Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
„Dziewczyna, która czytała w metrze” ma jeden konkretny cel – wywołanie uśmiechu na twarzy czytelnika. Jednak nie chodzi o rozbawienie odbiorcy, ale sprawienie, żeby na moment...

Chcesz zmienić życie? Przeczytaj książkę

Autor recenzji:
Autor książki: Christine Feret-Fleury
5,21 (98 ocen i 26 opinii)

Ile razy słyszeliśmy, że jakaś książka odmieniła czyjeś życie. To stwierdzenie jest tak znane, że czasem zapominamy, ile prawdy się w nim kryje. Sama kiedyś uważałam, że przeczytanie jakieś książki nic nie zmienia, dziś nie jestem tego tak pewna jak wcześniej. Wystarczyło, że w pewnym momencie w moje ręce wpadło kilka ciekawych książek, dzięki czemu obecnie zupełnie inaczej patrzę nie tylko na siebie, ale i na na rzeczywistość. To jest niesamowite. Tym bardziej że teraz mamy pod ręką powieść, która potwierdza, że czytanie zmienia życie – jest nią „Dziewczyna, która czytała w metrze” Christine Feret-Fleury.

Juliette, główna bohaterka książki, uwielbia literaturę. To jej pasja, ale na codzień ma mało czasu, aby ją rozwijać: pracuje w agencji nieruchomości, do której codziennie dojeżdża metrem. Aby umilić sobie czas, obserwuje innych pasażerów, zwłaszcza tych, którzy zagłębili się w lekturze. Wyobraża sobie wtedy ich możliwe życie, pasje, tajemnice... Pewnego dnia postanawia wysiąść parę stacji wcześniej, aby dojść do pracy na piechotę. Dzięki temu poznaje niezwykłego człowieka, którego zajęcie okazuje się mieć dużo wspólnego z książkami. I to spotkanie odmienia monotonne życie Juliette...

„Dziewczyna, która czytała w metrze” ma jeden konkretny cel – wywołanie uśmiechu na twarzy czytelnika. Jednak nie chodzi o rozbawienie odbiorcy, ale sprawienie, żeby na moment oderwał się od rzeczywistości i poznał historię o tym, że życie pozytywnie zaskakuje, zwłaszcza gdy trafi się na odpowiednią osobę lub książkę. Juliette od razu zdobywa sympatię – to bohaterka idealna do takiej powieści: na początku jest zagubiona, oddana rutynie, jaką sama sobie narzuciła, potem następuje w niej zmiana, która prowadzi ją ku lepszemu. I to dzięki literaturze, jej największej pasji.

Książkę tę można przeczytać nawet w kilka godzin, ale za to jaki to jest czas! Przyjemny, odprężający, pozytywnie nastrajający do rzeczywistości, własnej pasji, ludzi, nawet do samego siebie. I jest tu naprawdę pokazane, że książka odmienia życie – choć jest to fikcja literacka, to ma w sobie dużo realizmu.

Ci, którzy również uwielbiają czytać, poznawać nowe historie, nowych bohaterów, od razu polubią „Dziewczynę, która czytała w metrze”. Nie chodzi mi o motyw przewodni, ale o to, że na końcu znajduje się lista pozycji, które przywoływane są w powieści albo we fragmentach, opisach fabuły. Od razu powiększy się lista pozycji, które będzie się chciało przeczytać. Jak widzicie, można upiec dwie pieczenie na jednym ogniu – przekonać się o mocy literatury i poznać nowe tytuły.

Anna Wolak



Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>

Pokaż wszystkie oficjalne recenzje książek
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Targi, targi i po targach. Nasza redakcja wróciła z Warszawy z torbami pełnymi książkowych nowości. Oczywiście wszyscy książkoholicy znają zasadę, że nie ma czegoś takiego jak za mało książek, jest tylko za mało regałów. W związku z tym prezentujemy wam premiery, które w tym tygodniu zagoszczą na półkach polskich księgarni.


więcej
Bestsellerowa powieść feel-good prosto z Paryża - konkurs

„Dziewczyna, która czytała w metrze” Christine Féret-Fleury, francuski bestseller sprzedany do 19 krajów, ukaże się na polskim rynku już 23 maja. Z tej okazji wydawnictwo Publicat przygotowało konkurs, w którym do wygrania są przedpremierowe egzemplarze powieści oraz bon na zakup książek.


więcej
więcej powiązanych treści

Opinie czytelników


O książce:
Banda niematerialnych szaleńców

Suuuper! Musiałam przeczytać tą książkę ze względu na to, że Marysia Krasowska to moja ulubiona youtuberka. Nie zawiodłam się. Jak na jej wiek, książk...

zgłoś błąd zgłoś błąd