Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
922806 czytelników
2155 dyskusji
131425 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] Cofnijmy się do 1881 roku – wygraj książkę „Tylko dla dorosłych”.

Cofnijmy się do 1881 roku – wygraj książkę „Tylko dla dorosłych”.

Klara ma pewną pracę, mieszkanie po babci i wiedzie spokojne życie singielki. Ma też kompleksy, matkę, która nie może się doczekać jej ślubu, i okrągłe urodziny, o których woli nie pamiętać. Oraz szalone przyjaciółki, które uznały, że najwyższa pora, by Klara wzięła sprawy w swoje ręce, i wyciągnęły ją na babski dzień w SPA. Spektakularną metamorfozę wieńczy niespodzianka stulecia. A właściwie nawet kilku, bo po upadku na zajęciach z tańca na rurze, które są urodzinowym prezentem, Klara budzi się w… 1881 roku! Miłość, namiętność i gorsety – ta historia przyprawi cię o szybsze bicie serca. I nie tylko!

Wyobraźcie sobie, że to wy cofacie się aż do 1881 roku. Możecie cofnąć się do dowolnego miejsca na świecie. Opiszcie jeden dzień z tej przygody i nie zapomnijcie w swoim opowiadaniu wpleść tytuł książki: "Tylko dla dorosłych".

Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.

Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Tylko dla dorosłych - Jacek Skowroński

Tylko dla dorosłych

Autor: Nina Majewska-Brown

Pierwsza książka w nowej serii autorki bestsellerowych cyklów "Nina Braun" i "Anka" Klara ma pewną pracę, mieszkanie po babci i wiedzie spokojne życie singielki. Ma też kompleksy, matkę, która nie może się doczekać jej ślubu, i okrągłe urodziny, o których woli nie pamiętać. Oraz szalone przyjaciółki, które uznały, że najwyższa pora, by Klara wzięła sprawy w swoje ręce, i wyciągnęły ją na babski dzień w SPA. Spektakularną metamorfozę wieńczy niespodzianka stulecia. A właściwie nawet kilku, bo po upadku na zajęciach z tańca na rurze, które są urodzinowym prezentem, Klara budzi się w… 1881 roku! Miłość, namiętność i gorsety – ta historia przyprawi cię o szybsze bicie serca. I nie tylko! Po pierwszym szoku odkrywa, że ta zmiana ma swoje plusy. Klara jest traktowana jak dama, a niecodzienna sytuacja budzi w niej ukryte dotąd śmiałość i odwagę. Czas zaszaleć! Przystojny i czarujący Konstanty wydaje się idealnym kandydatem na namiętnego kochanka. Ale to, co miało być tylko chwilową przygodą, niespodziewanie przeradza się w prawdziwe uczucie. Droga do szczęścia nie jest jednak usłana różami: desperacko pragnąca wydać córkę za mąż pani matka pcha Klarę w ramiona dużo starszego wdowca, a wszechwładna baronowa niezbyt przychylnie patrzy na fascynację Konstantego, jej jedynego spadkobiercy, uboższą krewną. Zakochani nie zamierzają jednak dbać o konwenanse. Skandal wisi w powietrzu… Czy ich miłość to przetrwa? I czy odnajdą się w innym czasie?

Regulamin
  • Konkurs trwa 27 - 2 września włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce i posiadające konto na portalu lubimyczytać.pl.
  • Prace zamieszczane na serwerze portalu powinny spełniać następujące wymagania: Maksymalna waga ilustracji - 100 KB. Maksymalna szerokość - 300 px. Format pliku graficznego: .jpeg. Wymagania nie dotyczą grafik pochodzących z serwerów zewnętrznych
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane osobowe uczestnika (imię, nazwisko, adres korespondencyjny i numer telefonu) przetwarzane będą przez administratora serwisu lubimyczytać.pl w celu przeprowadzania konkursu, wysyłki nagród oraz analizy i statystyki . Dane osobowe zwycięzcy mogą zostać przekazane w celu wysyłki nagrody partnerowi konkursu - Wydawnictwu Burda. Więcej informacji o przetwarzaniu Twoich danych osobowych znajdziesz w naszej Polityce prywatności.
  • Adres i numer telefonu zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 2390
LubimyCzytać
26-08-2019 14:03
Tylko dla dorosłych Tylko dla dorosłych
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 199
Angel
27-08-2019 11:54
W tym roku zima w Krakowie była okropna. Zbliżały się właśnie święta Bożego Narodzenia 1881 roku. Jako malarka, moja pozycja społeczna była ulokowana dość nisko. Byłam w trakcie malowania obrazu przedstawiający Krakowskie Sukiennice (obraz poniżej), gdy usłyszałam pukanie do drzwi. Był to posłaniec, który wręczył mi zaproszenie na wieczorny bal przebierańców. Zdziwiłam się ponieważ ludzie z moich sfer rzadko kiedy dostawali takie zaproszenia. Bardzo podekscytowana zaczęłam przygotowywać kreację i maskę - musiała ona zasłaniać całą twarz.
Ubrana w najlepszą suknie jaką posiadałam, wyszłam na zewnątrz. Panowała przenikliwe zimno, ale na szczęście udało mi się szybko znaleźć dorożkę, która podwiozła mnie pod sam Zamek Królewski na Wawelu.
Tańczyłam z wieloma mężczyznami, których twarzy nie umiałam rozpoznać poprzez kolorowe maski. Po dwóch godzinach z tłumu wyrwał mnie mężczyzna, który przedstawił się jako Clark. Przetańczyłam z nim resztę wieczoru bawiąc się przy tym tak rewelacyjnie, czując jakbym go znała od zawsze. On również twierdził, że nie czuł się przy nikim tak swobodnie jak przy mnie. Odwiózł mnie dorożką pod moją ubogą chałupkę po czym pocałował w usta i odjechał.
Kolejnego dnia, gdy cały wczorajszy wieczór wydawał się już tylko pięknym snem, usłyszałam dorożkę zatrzymującą się pod moją chałupą. Gdy wyszłam na ganek, podszedł do mnie woźnica i zapytał:
-Czy Panienka mieszka tutaj?
-Tak, a czy coś się stało? - Odpowiedziałam lekko zmieszana.
-Zapraszam Panienkę do środka. - Otwierając przy tym drzwi.
Gdy zamknął je za mną, moim oczom ukazał się królewski książę.
-Zaskoczona? - Odparł z uśmiechem.
Zaparło mi dech, gdy uświadomiłam sobie co to oznacza.
-Nie mogłem tu nie przyjechać po tym jak cudownie spędziliśmy wieczór. - dodał z rozbawieniem widząc moją reakcję. Przysunął się do mnie, pocałował a reszta była już TYLKO DLA DOROSŁYCH.


Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 156
NataliaS
27-08-2019 12:59
Moim marzeniem było uczestnictwo w balu. Zawsze powtarzano mi, że na debiut towarzyski przyjdzie odpowiedni moment. Nareszcie nadszedł ten dzień. Wielka chwila, tylko dla dorosłych. Wreszcie będę mogła spędzić czas w dotąd zakazany dla mnie sposób. Wszystkie zakazane wyjścia, wielki świat stoją otworem. Mogę wszystko, wszędzie być, wszystko mieć. Patrząc z perspektywy czasu byłam bardzo naiwna w swoim myśleniu. Te wszystkie sztuczne uśmiechy, wyrafinowane pozy. Po co? Wtedy uważałam się za bardzo dorosłą siedemnastoletnią dziewczynę . Jakże pragnęłam skosztować chociaż odrobinę z tego blichtru, jednakże los miał dla mnie zupełnie inną rolę, która nawet w jednaj części nie była podobna do tej jakże upragnionej przeze mnie rzeczywistości. Przygotowania przed balem, pełne gorączkowego napięcia, nerwów, szeptów. I wreszcie upragniony moment, jeszcze ,moment i zostaniemy przedstawieni towarzystwu. Widzę jak klatka piersiowa lokaja unosi się aby nas zaanonsować i zaciąga się powietrzem. Nagle padają strzały, wybucha panika, krzyki. Czy tak wygląda świat przedstawiony dla dorosłych. Panika ściska moje serce. Reszta nie jest przeznaczona dla nikogo innego, jak tylko dla dorosłych.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1003
doughnut
27-08-2019 16:55
Gdziekolwiek jestem badam właśnie zjawisko pojawienia się komety Wolfa, decelerację jej ruchu od nowa - skoro mam taką okazję. Mamy rok 1881, więc jestem pierwsza. Podszywam się pod ucznia Uniwersytetu ślęcząc w Obserwatorium. Wszechświat jest nadal tak nieodkryty. Słyszę głośne skrzypnięcie podłogi. Starszy mężczyzna, jak mniemam Pan Profesor, uczony astronom właśnie zaczyna rozkładać swoje księgi. Jestem tak ciekawa, że wyciągam już szyję niemal jak żyrafa. Stuk. Usłyszał mnie. Zmarszczył brwi, zalewając nos grubym wałem skóry i odchrząknął:
- Nie wyglądasz mi na osobę pełnoletnią, a to - machnął palcem tam i ówdzie - Jest miejscem TYLKO DLA DOROSŁYCH!
Policzki miałam aż rumiane od emocji, uśmiechnęłam się szeroko mówiąc głośno:
- Czy mogę razem z Panem odkrywać Wszechświat? - w końcu cała historia między galaktyczna była nadal do odkrycia.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 811
Bartosz
27-08-2019 18:55
Przeniósłbym się do Gori(Ówczesne Imperium Rosyjskie). Po co właściwie? W celu uchronienia Europy przed terrorem Stalina. Miał wtedy akurat 3 latka, łatwo byłoby go usunąć na dobre. Czy byłbym gotowy do dzieciobójstwa? Do tego jak najbardziej. Uważam osobiście, że cel uświęca środki. Sprawa oczywiście byłaby jasna, zrozumiała TYLKO DLA DOROSŁYCH, gdyż dziecko nie zrozumiałoby dlaczego śmierć wspomnianego przeze mnie człowieka byłaby ratunkiem dla świata. Komunizm, a w dodatku stalinowski zaraz po nazizmie był najbardziej zbrodniczym systemem politycznym jaki rozprzestrzenił się w czasach najnowszych. Wydarzenia sprzed 100, 70 lat są nam bardzo znane, więc nie można powiedzieć, że to było bardzo dawno. Kierowałbym się zacną myślą Machiavellego.
Tylko taka myśl mi krąży po głowie jak zabójstwo przyszłego tyrana, bo cóż mogłoby być lepszego by odważyć się na podróż w przyszłość? Fakt to były też czasy pozytywizmu, piękna epoka, lecz uchronienie świata przed terrorem to szlachetniejsza powódka.
Jeżeli nie zabójstwo wchodziłoby w grę, to zabrałbym ze sobą dowody świadczące o występkach Generalissimusa i przedstawił jej matce. Albo sama chwyciłaby za nóż, albo wychowałaby go tak, żeby nie narzucać mu czegoś na siłę. Jak nam wiadomo usilnie dążyła do tego, by został księdzem, a on i tak uciekł z seminarium i stał się kryminalistą/rewolucjonistą. Popierając bolszewików.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 332
Natalka
27-08-2019 21:06
Wielokrotnie gdy pytam moją Babcię o jakieś fakty z przeszłości dotyczące naszej rodziny słyszę, iż wielu rzeczy nie wie, gdyż poważne rozmowy na różne tematy zarezerwowane były „tylko dla dorosłych”. Gdybym więc miała to szczęście obudzić się w roku 1881, zdecydowanie jako mój cel wybrałabym dom rodzinny moich pradziadków i bliższej wtedy rodziny. Dzięki zgrabnie wymyślonym planom mogłabym spróbować wślizgnąć się do mieszkania i pokoju, w którym te rozmowy „tylko dla dorosłych” się odbywały i dowiedzieć się tego, czego teraz tak bardzo brakuje mi do szczęścia. Chętnie podszyłabym się pod jakąś odległą kuzynkę, z nadzieją, iż ktokolwiek się na to nabierze i zapamiętałabym wszystko, co dzieje się dookoła mnie, każdy detal 1881 roku w urokliwym, poznańskim mieszkaniu. Poświęciłabym każdą minutę na to, by spytać o wszystko, czego teraz nikt nie jest w stanie opowiedzieć i nie przejmowałabym się, że dla wszystkich krewnych dookoła wydawałoby się to dziwne. Ostatecznie, to jedyna taka okazja, by poznać i zobaczyć tych, którzy w 1881 roku nie mogli się spodziewać mojego istnienia. Kto wie, może najbardziej na świecie zapragnęłabym wtedy tam zostać?
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 104
DarkAngel
27-08-2019 22:47
Budzę się z ogromnym bólem głowy. Wszystko wokół wiruje i jest jakieś takie nieznane. Wyglądem przypomina mi albo jakiś drogi hotel stylizowany na neogotyk albo jestem w zamku. I w tym momencie gdy wykreślam opcję zamek z listy potencjalnych miejsc do mojego pokoju wbiega kilka kobiet ubranych w przedziwne długie suknie. Zwracają się do mnie „Pani” mówią coś o wielkim dniu. Że król jest bardzo niecierpliwy i ceremonia będzie przyśpieszona. W myślach liczę kieliszki wina, które wypiłam. Dochodzę do wniosku, że jest to bardzo realistyczny sen, albo ktoś robi sobie ze mnie niezłe żarty. Jak by nie było postanawiam się poddać tej dziwnej sytuacji. Zostaję ubrana w piękną białą koronkową suknię. Wychodzi na to, że biorę ślub. A niech tam i tak zostanę starą panną przynajmniej w snach niech się dzieje. Jestem prowadzona długimi korytarzami. W końcu staję w ogromnej sali. Podążam do przodu i wtedy go zauważam. Uśmiecha się do mnie z czułością podając mi prawą dłoń. Widzę, go pierwszy raz, ale moje ciało zachowuje się tak jak by doskonale go znało. Mam motyle w brzuchu i jestem pewna, że go kocham. Ceremonia się kończy a my zamykamy się w komnacie gdzie dzieją się rzeczy tylko dla dorosłych.
To była wspaniała noc. Niestety rano jestem znów w swoim mieszkaniu. Kiedy wybieram się na zakupy w głowie ciągle mam obraz mojego „męża”. Roztargniona wpadam na kogoś. Kiedy podnoszę wzrok z zapiera mi dech w piersiach. I już wiem co będzie dalej.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 504
Mili
27-08-2019 23:32
- Jak to biegiem? - odrzuciłam na bok pomarańcze i odwiązawszy fartuch pognałam prosto w kierunku Plaza de la Merced.
Jako jedna z nielicznych akuszerek w okolicy, często byłam wzywana do rodzących kobiet. Tym razem przybiegł do mnie sam pan domu, Pablo Ruiz.
- Bóle są nie do wytrzymania, niechże Pani coś zrobi i pomoże mojej żonie urodzić - poprosił zdenerwowany.
Rzadko widywałam tego ekscentryka, każdy kto znał tę rodzinę wiedział, że miast pracować jak porządny mieszkaniec Malagi, zamykał się w swojej pracowni, nierzadko rysując obrazki TYLKO DLA DOROSŁYCH.
Ale nie mnie oceniać, ja mam za zadanie przyjąć poród.
- Proszę być dobrej myśli, nie zdąży pan ołówków naostrzyć, a będzie trzymał córeczkę w ramionach - rzuciłam dla otuchy,sama nie wiedząc jak Bóg wszystkim pokieruje.
Po wejściu do domu, zostałam zaprowadzona prosto do łóżka rodzącej.
- Jak się czujesz Mario? - rzekłam do zmęczonej kobiety.
Ta tylko kiwnęła głową i wykrzywiwszy twarz w grymasie krzyknęła z bólu.
- A więc zaczynamy, chodź do mnie złotko - szepnęłam w stronę nabrzmiałego brzucha.
Niespełna dwie godziny później niosłam już zawiniątko ojcu.
- Śliczny, zdrowy chłopiec. Do tego pierworodny, jak go pan nazwie? - dałam mu syna.
- Pablo, będzie miał na imię Pablo i będzie kimś wyjątkowym - odrzekł dumny.
- Zapewne - zgodziłam się dla świętego spokoju.
Ech ci ojcowie, każdy jest przekonany o wyjątkowości swojego dziecka, ale nie będę mu odbierała nadziei, że oto trzyma jednego z milionów obywateli świata.
Pablo, ot olejny szaraczek.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
Edyta
28-08-2019 07:22
Pierwszą rzeczą, którą zrobiła Kornelia po otworzeniu oczu było sięgnięcie po szczotkę z naturalnego włosia, którą sprawił jej wczoraj mąż - nie mąż. W każdym bądź razie ona tak go nazywała. I tak się potoczyło, przez kąpiel w miedzianej wannie, obiad na werandzie i wreszcie kolację z Piotrem, bo tak on miał na imię. A tajemnica jej alkowy to już opowieść TYLKO DLA DOROSŁYCH i w tym miejscu ją przemilczę, bo do portalu Lubimy czytać zagląda, także młodzież jeśli nie dzieci...
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 79
Agnieszka
28-08-2019 09:27
Zalecono mi abym swoje dolegliwości bólowe kręgosłupa podleczyła w uroczym Lądku Zdrój. Trafiłam do malowniczego Wojciecha,gdzie poddano mnie między innymi zdrowotnym kąpielom. Gdy wyszłam z budynku,zobaczyłam jakieś zamieszanie w Parku Zdrojowym przed Wojciechem. Zaciekawiona przystanęłam aby zobaczyć,co się dzieje. Karetą nadjechała księżna Marianna Orańska,która przyjechała z darami dla ubogich.Boże,jaka ona piękna,a jednocześnie taka skromna. Ludzie szeptali,że zostawiła i męża i uciekła z kochankiem do Międzygórza,gdzie specjalnie dla nich wybudowano dworek "Sabat".Ale,ciiii...to już historia TYLKO DLA DOROSŁYCH
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd