Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
851730 czytelników
1869 dyskusji
118185 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] Życiowa rozgrywka - wygraj książkę "Ofiara".

Życiowa rozgrywka - wygraj książkę "Ofiara".

Serię okrutnych zabójstw dokonanych w Lublinie przed Bożym Narodzeniem przerwała policyjna obława. Nie na długo. W mieście prawdopodobnie pojawił się naśladowca. Równie przebiegły i sadystyczny. Nikt nie chce dopuścić do siebie myśli, że zabójca pozostał na wolności. Porwana zostaje kolejna kobieta. Sprawca najwyraźniej chce wciągnąć do swojej upiornej rozgrywki Eryka Deryłę. Impulsywny komisarz nie waha się podjąć wyzwania. Jednocześnie musi jednak zadbać o bezpieczeństwo własnej rodziny. I to bez względu na koszty. Uwikłany w makabryczną grę i zagrożony dyscyplinarną zsyłką stara się uprzedzić seryjnego mordercę. Deryło musi zrozumieć zasady, które kierują zbrodniarzem.

Przebiegły zabójca wciąga komisarza Deryłę w przerażającą grę. Na szczęście pozostaje ona w świecie literackiej fikcji, a na co dzień stykamy się z innymi wersjami psychologicznej rozgrywki. Musimy mierzyć się z poważnymi życiowymi zagwozdkami. Czy zdążę zająć upatrzone miejsce w autobusie przez tym mężczyzną? O nie, ostatnia drożdżówka, a przede mną jeszcze dwie osoby! Która kolejka w markecie jest krótsza? Opiszcie rozgrywkę, w której ostatnio wzięliście udział.


Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.

Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Ofiara - Jacek Skowroński

Ofiara

Autor: Max Czornyj

Serię okrutnych zabójstw dokonanych w Lublinie przed Bożym Narodzeniem przerwała policyjna obława. Nie na długo. W mieście prawdopodobnie pojawił się naśladowca. Równie przebiegły i sadystyczny. Nikt nie chce dopuścić do siebie myśli, że zabójca pozostał na wolności. Porwana zostaje kolejna kobieta. Sprawca najwyraźniej chce wciągnąć do swojej upiornej rozgrywki Eryka Deryłę. Impulsywny komisarz nie waha się podjąć wyzwania. Jednocześnie musi jednak zadbać o bezpieczeństwo własnej rodziny. I to bez względu na koszty. Uwikłany w makabryczną grę i zagrożony dyscyplinarną zsyłką stara się uprzedzić seryjnego mordercę. Co jest rzeczywistością, a co jedynie makabryczną scenerią? Deryło musi zrozumieć zasady, które kierują zbrodniarzem. Cóż bowiem jest ważniejsze, ofiara czy ołtarz, który uświęca ofiarę?

Regulamin
  • Konkurs trwa od 7 czerwca do 14 czerwca włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce i posiadające konto na portalu lubimyczytać.pl.
  • Prace zamieszczane na serwerze portalu powinny spełniać następujące wymagania: Maksymalna waga ilustracji - 100 KB. Maksymalna szerokość - 300 px. Format pliku graficznego: .jpeg. Wymagania nie dotyczą grafik pochodzących z serwerów zewnętrznych.
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane osobowe uczestnika (imię, nazwisko, adres korespondencyjny i numer telefonu) przetwarzane będą przez administratora serwisu lubimyczytać.pl w celu przeprowadzania konkursu, wysyłki nagród oraz analizy i statystyki . Dane osobowe zwycięzcy mogą zostać przekazane w celu wysyłki nagrody partnerowi konkursu - Wydawnictwo Filia. Więcej informacji o przetwarzaniu Twoich danych osobowych znajdziesz w naszej Polityce prywatności.
  • Adres i numer telefonu zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 1871
LubimyCzytać
07-06-2018 11:27
Ofiara Ofiara
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 970
Matt
09-06-2018 20:30
a czy moja rozgrywka (jest na drugiej stronie) jest zgodna z zasadami konkursu?
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 361
Mystery
07-06-2018 11:40
I znów to samo. Jak co rano się z nimi męczę. W ogóle mnie nie słuchają...
Mam wrażenie,że robią mi to na złość. Już mam tego serdecznie dosyć!
Męczę się z nimi już pół godziny, ale już żaden sposób na nie nie działa. Prośby, groźby, kary...To wszystko bez sensu. Jestem wykończona.
Do głowy przychodzi mi tylko jedna myśl: "Dziś to zrobię i będę miała spokój. Pozbędę się ich. Już najwyższy czas."
Na miejsce dotarłam około 11.
- Jak tniemy? - spytał fryzjer.
- Na krótko poproszę. Te włosy mnie wykańczają. Musze mieć modną, krótką fryzurę. A jak nadal nie będą się układać, to tniemy na łyso.
- Oczywiście, da się zrobić.
Uffff, w końcu!
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 345
Lexy
07-06-2018 12:33
Co zrobić, iść spać czy dokończyć rozdział?

Najwiekszą walką, jaką stoczyłam była ta ze snem. Dorwałam interesująca książkę, która w tamtej chwili nie pozwoliła mi wrócić do rzeczywistości. Oczywiście na nic okazał się głos rozsądku w postaci rodziców, którzy wołali "idź już spać, bo jutro masz do szkoły". Siedziałam wygodnie w fotelu z książką jak oczarowana. Stwierdziłam, że przeczytam "jeszcze jeden rozdział", jednak powtarzanie tych słów wielokrotnie skończyło się na tym, że przeczytałam całą. Nie obyło się bez chwil zwątpienia, gdy oczy same zaczęły sie zamykać. Jednak dla "jeszcze jednego rozdziału" mogłabym nawet zapałki pod powieki podkładać. Mimo wszystko miałam silną wolę i wygrałam! Jak już lektura dobiegła końca, stwierdziłam, iż powinnam faktycznie odpocząć przed szkołą. Wstałam, odsłoniłam zasłony w oknie i popatrzyłam zrozpaczona jak zaczyna świtać. Wiedziałam, że czeka mnie kolejna, trudniejsza bitwa, tym razem nie spać na lekcjach.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 68
Cleo99
07-06-2018 12:59
Pracuję jako kelnerka. Codziennie muszę mierzyć się z sytuacjami od których zależy ile ofiar w postaci talerzy bądź szklanek przyniesie dzień, ode mnie zależy czy zamówienie dotrze na czas i czy stoliki będą wystarczająco błyszczące i przyciągające wzrok wymagającego klienta. Nieustannie walczę z plamami na podłodze po soku i odciskami palców na szybkie. Wczorajszy dzień był jednak wyjątkowo niebezpieczny. Wymagał ode mnie niezwykłej czujności i determinacji. Klient zamawia kawę z mlekiem, młoda praktykantka na okresie próbnym przyjmuje zamówienie i zmierza w stronę ekspresu z kawą. Wyjmuje mleko z podręcznej lodówki, które niebawem ma znaleźć się w pojemniku maszyny a minutę później w kawie starszej kobiety. Ukradkiem zerkam na datę ważności i zamieram na chwilę. Zepsute mleko. Zrywam się gwałtownie by uchronić ją przed zbrodnią. Mój refleks i spostrzegawczość nie zawiodły. Stałam się strażnikiem kawy ze świeżym mlekiem.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
Edyta
07-06-2018 16:52
Ja mam ograniczony budżet i staram się umiejętnie gospodarować moimi finansami dlatego w myślach zawsze zastanawiam się co kupię w sklepie spożywczym i to którym ponieważ nie robię zakupów w jednym sklepie i np. po chleb pełnoziarnisty potrafię pojechać na drugi koniec miasta. Przy czym staram się kupować produkty dobre jakościowo i urozmaicać sobie jadłospis. Nie jem na okrągło tego samego.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 513
Owca
07-06-2018 19:48
Czas akcji: sobota przed niedzielą z zakazem handlu.
Miejsce akcji: parking przed marketem.
Zmuszona przez moją rodzicielkę, która z przerażeniem odkryła, że w jej lodówce jest już tylko światło, udałam się na zakupy do pobliskiego marketu. Sama z siebie nie uczyniłabym tego, gdyż wiem, jakie sceny rozgrywają się w sklepach i przed nimi, gdy zbliża się niedziela bez handlu. Jednak matka to matka - nic nie zatruje weekendu skuteczniej niż jej zrzędzenie, że pomrzemy z głodu.Wsiadłam więc w moją błękitną strzałę i niczym husarz pod Wiedeń ruszyłam na pole bitwy. Nim jednak stoczyłam walkę o bagietkę, jogurt i inne niezbędne do życia dobra, stoczyłam walkę na śmierć i brak zadrapań na karoserii błękitnej strzały o miejsce parkingowe.Wjechałam na parking, sprytnie omijając pieszych pchających wypełnione towarem wózki. Kilka razy objechałam wszelkie alejki, bezskutecznie wypatrując wolnego miejsca. Po 15 minutach krążenia wokół, zauważyłam, że właśnie jakaś rodzina, próbuje do bagażnika swego samochodu, upchać zawartość tira, którym przywieziono wcześniej zakupione przez nich dobra. Włączyłam kierunkowskaz i czekam. Rodzina ładowała, układała i przekładała, gdy naprzeciw mnie pojawił się czerwony jeep i również włączył kierunkowskaz. O nie - zakrzyknęłam w myślach- ta miejscówka jest już zarezerwowana. Nacisnęłam nogę na gaz, by dać kierowcy czerwonego znać, że bez walki się nie poddam.Gdy 10 minut później rodzina z towarem, jakimś cudem upchała się do samochodu i zaczęła wyjeżdżać, moje nerwy były jak napięte jak postronki.Ruszyłam do boju. nacisnęłam na gaz, wykonałam szybki skręt i zajęłam upragnioną pozycję. Czerwony zatrąbił z wściekłością. Zwycięstwo! - pomyślałam i ruszyłam do boju o towar z półek sklepowych...
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 262
Ika
07-06-2018 20:20
5 Rano.
No nie, nie teraz!
Po 4 godz. snu w głowie słyszę głośne „SPAĆ!”.
Nie wiem jak ale zczołguję się z łóżka dopełzacjąc do budzika i nawet staję na nogi. OK jest nieźle. Kawy! Ale jak ją zrobić skoro ręce odmawiają posłuszeństwa. Z niemal zamkniętymi oczami, po omacku przedzieram się przez przedpokój. Dwa siniaki później docieram do kuchni. Momentalnie mój nos wyczuwa ratunek i dostrzegam filiżankę pełną czarnego, niemal magicznego naparu , który może przywrócić mnie do żywych, a po który lada moment sięgnie mój małżonek. Tu liczą się sekundy! Mobilizuję siły, wyostrzam zmysły i niczym gepard w piżamie rzucam się w kierunku stojącego na blacie gorącego lekarstwa jednocześnie mówiąc:
- To dla mnie?! Ach, jaki Ty jesteś Kochany!
I upijając łyk kontynuuję:
-A wiesz, że robisz najlepszą kawę na świecie?
Ale zaraz… Ty dziś nie pijesz? A już rozumiem, najpierw pomyślałeś o mnie! Dziękuję, to takie miłe z Twojej strony!
Następnego dnia na blacie dostrzegłam 2 filiżanki ;-)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 27
Mateusz1992
07-06-2018 21:11
Moja młoda kotka ma własnie pierwszą ruję i toczy ze mną ostatnio nieustanną rozgrywkę. Mała tydzień temu zaczęła bałaganić w domu, gdy byłem w pracy.

Pierwszego dnia weszła do niedomkniętej szafy i wdrapywała się po ubraniach na górny drążek na wieszaki- pozaciągała mi pazurkami dwie koszule. Następnego dnia uważałem, by zamknąć szafę.
Nie pomogło- najwyraźniej nauczyła się ją otwierać łapką- tym razem zaciągnęła mi marynarkę od garnituru. Pomyślałem, że tym razem będę mądrzejszy i zastawiłem drzwi podróżną walizką, wypchaną książkami, żeby kotka nie mogła jej przesunąć.
Następnego dnia po powrocie z pracy znalazłem zasikaną walizkę. To na prawdę zabolało. Stwierdziłem, że się nie poddam i tym razem zastawiłem szafę dużym kartonem wypełnionym starą makulaturą.
Następnego dnia- zasikany karton, zamokłe kafelki ehh.
Jak wygrać z kotem?
Otóż pomyślałem sobie, że nie dam się pokonać i zakupiłem kotce drapak dla osłody życia! Po powrocie z pracy zobaczyłem, że ma już teraz na czym wyładowywać swoje emocje i tak oto po raz pierwszy od kilku dni, nie zauważyłem żadnych strat w moim gospodarstwie domowym.

Piątego dnia to ja wygrałem rozgrywkę.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 59
Seurella
08-06-2018 10:52
W mojej małej mieścinie kiedy jest wielka wyprzedaż pewnej drogerii z kosmetykami, kobiety pierwszego dnia wykupują prawie wszystko. Niektóre potrafią otwierać szuflady z pod szaf gdzie znajdują się kosmetyki. Jednak zauważyłam, że tłum spragniony promocją przychodzi dopiero około godziny 10:00. Dlatego kiedy był 3 dzień walki o kupno podkładu w swoim kolorze (który nie był otwarty(i nawet nie było napisane, że to tester)) nastawiłam budzik na 8:00 rano i o godzinie 9:00 wraz z otwarciem sklepu ruszyłam samotnie na podbój. Cały sklep był mój, do czasu aż po 15 minutach przyszły dwie dziewczyny. A tak marzyłam, że przez godzinę będę tylko ja i szafy wypełnione kosmetykami. Najgorsze w tym wszystkim było to, że jedna z dziewczyn trzymała w ręce ostatni korektor pod oczy, który ja tak pragnęłam kupić. A skąd wiem, że ostatni? Bo pytała się pani pracującej w owym sklepie i ta powiedziała, że do końca promocji już nic z tej marki nie dodadzą. Licealistka najpierw oglądała dokładnie cały korektor, potem odstawiła go na miejsce. W głowie zaświeciła mi się lampka, że już jest mój. Gdy po chwili wsadziła go do koszyka. Pogodziłam się już z przegraną. Jednak po rozmowie z koleżanką odłożyła go z powrotem. Nie miałam odwagi tak nagle go zabrać. A wiedziałam, że czas mnie goni. Dlatego zrobiłam okrążenie wokół sklepu i gdy znowu dotarłam do alejki z kosmetykami jak gdyby nigdy nic wzięłam go sobie. A one cały czas stały przed tą szafą.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 16
adu123
08-06-2018 14:21
Zbliża się wieczór. Współlokatorzy po całym dniu pracy schodzą się do mieszkania. Za chwilę rozpocznie się walka o łazienkę. Kto pierwszy, ten lepszy. Każdemu się spieszy, ale mimo to jak już tam wejdzie, to "przesiedzi" kilkanaście minut. Dlatego trzeba się uwijać żeby wejść przed wszystkimi albo być bardziej przebiegłym, wykorzystać ich nieuwagę i wpełznąć do środka niepostrzeżenie niczym wąż.
To jest jak z kolejką do lekarza, niby ktoś tylko na chwilkę, tylko o coś zapyta, a wychodzi 30 minut później. Więc gdy są takie dni, że głowa pęka, nogi odmawiają posłuszeństwa, kręgosłup daje o sobie znać, idę kąpać się bez względu na porę, by jak najszybciej ułożyć się na wygodnym łóżku i zasnąć głębokim snem.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd