Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
http://lubimyczytac.pl/aktualnosci/11812/jan-izydor-sztaudynger-zazartowal-z-gimnazjalistow

Jan Izydor Sztaudynger zażartował z gimnazjalistów

18 wartościowy tekst

Testy gimnazjalne to ostatnio gorący temat. Ręka do góry, kto zna postać Jana Izydora Sztaudyngera. Rzucacie jego fraszkami na prawo i lewo czy podobnie jak większość tegorocznych gimnazjalistów nie znacie jego twórczości? W ostatnich dniach organizatorzy egzaminów umożliwili satyrykowi zrobienie uczniom niezłego psikusa.

Zawsze po opublikowaniu arkuszy testów gimnazjalnych w internecie pojawiają się komentarze i opinie, pisane na gorąco przez zestresowanych uczniów (i ich rodziców). Analizuje się temat rozprawki, porówuje stopnie trudności z pytaniami z wcześniejszych lat oraz dyskutuje się o kierunku, w jakim zmierza polska edukacja, jeśli wypracowanie do napisania to charakterystyka. O ile w tym roku wypracowanie nie było specjalnie wymagające i szeroko komentowane, to trudności gimnazjalistom przysporzył Jan Izydor Sztaudynger. Wystarczyła do tego tylko króciutka fraszka o treści „Życie mnie mnie”.

życie mnie mnie

Kim jest sprawca bolączki tegorocznych gimnazjalistów?

Jan Izydor Sztaudynger urodził się 28 kwietnia 1904 roku w Krakowie. Zmarł 12 września 1970 roku. Studiował jednocześnie polonistykę i germanistykę na Uniwersytecie Jagiellońskim. W latach 1928–1935 pracował jako nauczyciel szkół średnich, gdzie organizował teatry lalkowe. W latach 1937–1939 był pracownikiem Kuratorium Szkolnego w Poznaniu i jednocześnie wykładowcą na Uniwersytecie Poznańskim. Po wybuchu wojny został aresztowany przez Niemców, osadzony w obozie przejściowym i przesiedlony do wsi Malice w sandomierskim. Później mieszkał m.in. w Łodzi, Szklarskiej Porębie i Zakopanem. 

W 1954 roku nakładem wydawnictwa Czytelnik ukazał się tomik fraszek zatytuowany „Piórka” – początkowy nakład 5 tysięcy egzemplarzy wyprzedał się niezwykle szybko. W czasie następnych trzech lat sprzedano 65 tysięcy kolejnych. W sumie Sztaudynger wydał 10 tomików wierszy lirycznych i 6 poetyckich książek dla dzieci. Był także znawcą, teoretykiem i organizatorem teatru lalek, napisał pierwszą w literaturze polskiej książkę o teatrze lalek „Marionetki”. Przede wszystkim był jednak jednym z najsłynniejszych polskich fraszkopisarzy i w mistrzowski sposób potrafił w krótkiej, rymowanej formie zawrzeć satyryczny lub ironiczny humor. Zmarł po ciężkiej chorobie w 1970 roku, a jedna z jego ostatnich fraszek miała tytuł „Testament”:

Żyłem z wami, kochałem i cierpiałem z wami,
Teraz żyjcie, kochajcie, cierpcie sobie sami.

„Sztaudynger chciał wyprostować nieco wykoślawione pojęcie fraszki i przywrócić jej znaczenie poetyckie” - Stanisław Czernik

Miły czytelniku…
Miły czytelniku, upraszam cię wielce,
Nie pij fraszek haustem – sącz je po kropelce.

Dzieła
Wciąż tworzę dzieła wiekopomne,
O których jutro sam zapomnę.

Dobra Rada
- Módl się i pracuj –
Radzą przyjacioły,
To inni się obłowią,
A ty będziesz goły. 

Sztaudynger kpił i wyśmiewał przez całe życie. Gdy nie umieszczono go w antologii satyry, przyjął to z humorem i umoczywszy pióro w złośliwości, napisał: „Nie ma mnie w antologii stu trzydziestu trzech/ Ach, jaki to dla niej, a nie dla mnie pech!”. W miniony wtorek jego radosna twórczość ponownie dała się we znaki, tym razem humorem Sztaudyngera oberwali gimnazjaliści. Oczywiście po powrocie do domu uczniowie od razu ruszyli do piór – a raczej klawiatur – i uraczyli użytkowników internetu swoim własnym humorem. Poniżej prezentujemy kilka wybranych memów.

Przyznajcie się w komentarzach, kto znał tego literata. A może podzielicie się swoimi ulubionymi fraszkami?


Pokaż wszystkie aktualności
Komentarze
Autor:  LubimyCzytać |  wypowiedzi: 51  [pokaż ostatnią] Odpowiedź
książek: 286
aplerr
13-04-2019 01:31
"Dziennikarska nowina:
Abel zabił Kaina."

Zawsze ją sobie przypominam kiedy czytam durne artykuły w internecie.
książek: 425
ankatomi
13-04-2019 17:45
Znam już od dawna! Najpierw mój tata mnie nimi raczył, bo jesteśmy z Krakowa "Głębiami brukowany Kraków
g...o ma z tych ptaków", przeczytałam potem wszystkie krakowskie piórka. Znam też wspaniałą książkę o Sztaudyngerze "Chwalipięta" napisaną przez jego córkę. I dobrze, że gimnazjaliści zostali zaskoczeni:)
książek: 751
MD14
14-04-2019 17:55
Brawo za wykorzystanie fraszek pana prezentującego poglądy seksistowskie.
"Niebo i miłą
bierze się siłą"
bardzo ładna promocja gwałtu
"Czy hrabina czy kucharka
byle była w kroku szparka"
książek: 1249
byłem_fprefectem
14-04-2019 23:07
To zależy czy autor miał na myśli siłę argumentu czy argument siły.
Ale kiedyś białogłowy lubiały silnych mężczyzn. I bynajmniej nie widzę w tej fraszce nawoływania do przemocy wobec kobiet. Co by w takim razie oznaczało tu niebo? I jak je zgwałcić?
A tą drugą słyszałem w nowszej wersji coś w niej było o potworze i śladzie po wiertle.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 6384
Róża_Bzowa
14-04-2019 22:49
Dajcie spokój, poczytajcie Kochanowskiego - też nie był taki świątobliwy.

A czytanie Fifty Shades of Grey Fifty Shades of Grey, gdzie facet wiąże kobietę zaciskami do kabli jest podniecające, tak?
książek: 1477
Rudzielec
15-04-2019 08:15
Odnoszę wrażenie, że wolność słowa i wyrażania myśli jest mocno ograniczana przez źle pojętą "poprawność polityczną". Z jednej strony- palenie Pottera uważane jest złe, z drugiej- swojego rodzaju cenzura zaczyna być powszechnie akceptowalna, a nawet pożądana. Już tu słychać głosy, że nie powinno się o facecie pisać, bo męski szowinista i seksista. Idąc dalej tym tropem, w historii ludzkości... Odnoszę wrażenie, że wolność słowa i wyrażania myśli jest mocno ograniczana przez źle pojętą "poprawność polityczną". Z jednej strony- palenie Pottera uważane jest złe, z drugiej- swojego rodzaju cenzura zaczyna być powszechnie akceptowalna, a nawet pożądana. Już tu słychać głosy, że nie powinno się o facecie pisać, bo męski szowinista i seksista. Idąc dalej tym tropem, w historii ludzkości należałoby spuścić kurtynę milczenia na całkiem sporą grupę postaci. A jeśli każdy zażąda usunięcia osób o poglądach urażających jego uczucia, to czy ktoś w ogóle zostanie?
pokaż więcej
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 824
kama_211
15-04-2019 15:09
Powiem szczerze, nie jestem miłośniczką poezji. Nigdy nie byłam.
Dzięki testom gimnazjalnym poznałam Pana Sztaudyngera i jestem zachwycona!
Internety huczały, a ja czytałam fraszki i śmiałam się w głos :)
Jak dla mnie ,,Skarga zmiętego" to jest co najmniej ładna podstawa pod rozprawkę, a nie tylko dwa zadania zamknięte. Nie wyciągnęli z niej potencjału.
Niemniej jednak wykombinowali ładny...
Powiem szczerze, nie jestem miłośniczką poezji. Nigdy nie byłam.
Dzięki testom gimnazjalnym poznałam Pana Sztaudyngera i jestem zachwycona!
Internety huczały, a ja czytałam fraszki i śmiałam się w głos :)
Jak dla mnie ,,Skarga zmiętego" to jest co najmniej ładna podstawa pod rozprawkę, a nie tylko dwa zadania zamknięte. Nie wyciągnęli z niej potencjału.
Niemniej jednak wykombinowali ładny figiel dla Gimbazy :)
pokaż więcej
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie

Opinie czytelników


O książce:
Slumdog. Milioner z ulicy

Książka świetna, chociaż trudno mi było połapać się, w jakiej kolejności występowały wydarzenia, o których opowiada Ram, główny bohater. Niezwykłe zbi...

zgłoś błąd zgłoś błąd