-
Artykuły
Czytamy w weekend. 1 maja 2026
LubimyCzytać375 -
Artykuły
Literacki fenomen z Zurychu. „Lázár” hitem roku i międzynarodowym sukcesem!
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Najpierw książka, później film - nadchodzące ekranizacje (30.04)
LubimyCzytać3 -
Artykuły
Przeczytaj fragment nowej powieści szpiegowskiej Roberta Michniewicza!
LubimyCzytać2
Biblioteczka
2025-10-17
2025-10-18
Być może nie jest to bardzo obiektywna opinia, ale ilość dobrej zabawy i sentyment, jaki dostarcza mi ta seria zasługuje na porządne 7.
Był to mój reread. Wspomniałam o sentymencie, bo zakładam, że jak wiele osób w podobnym do mnie wieku, zaczęłam od Zmierzchu wsiąkać w czytanie na dobre. Wcześniej oczywiście czytałam dużo książek dla dzieci, młodzieży, lektur, ale nic mnie tak nie wciągnęło jak historia o Belli i Edwardzie. Nigdy wcześniej tak nie czekałam na kolejne tomy, a te, które dostałam w swoje ręce, czytałam z prędkością światła. Oczywiście będąc dojrzewająca nastolatką odbierałam je inaczej, widziałam w niej mniej błędów i problemów. Mimo to wciąż czytanie jej w wieku późnych lat 20 dostarczyło mi ogromu zabawy.
To, czego nie pamiętałam, to to, że Bella w książce miała charakter. Była wygadana, wręcz pyskata i nastawiona na działanie. Zupełnie inaczej niż ta filmowa. Nie winie jednak aktorki, a scenariusz, który dostała ona i każdy inny aktor. Jedyna dobrze odwzorowana postać tam to Charlie i Carlisle... Jednak to, co wypada w książce gorzej to pierdołowatość Belli... JAK MOŻNA TAK CZĘSTO SIĘ PRZEWRACAĆ?! Już miałam dość, że co druga interakcja z nią to był jakiś wypadek, upadek, zadrapanie itp. Jeśli chodzi o Edwarda przez filmy zapamiętałam go jako osobę mocno wyważoną, spokojną i zdystansowaną. Jednak w książce jest to bohater bardzo mocno niestabilny psychicznie. Ciągłe zmiany nastroju i zdania - trzymaj się z dala, nie mów do mnie, udaję, że nie istniejesz, a za chwilę- co u ciebie? Na miejscu Belli też bym była sfrustrowana i to podobało mi się w książce. Ona jasno komunikowała, że to nienormalne i denerwujące, wprost mówiła, że boi się poniekąd o swoje życie w jego towarzystwie. Ta dynamika postaci była o wiele lepsza niż pamiętałam, ale wiadomo nie bez wad.
Wróciłam do serii, ponieważ od kilku już lat kurzy się na półce kiedyś tak przeze mnie wyczekiwane Słońce w Mroku. Mając te naście lat dałabym się pokroić, aby poznać historie z punktu widzenia Edwarda, jednak teraz wahałam się czy to czytać. Postanowiłam najpierw odświeżyć sobie oryginalny punkt widzenia Belli i za niedługo będę czytać perspektywę Edwarda. Czytając znowu zmierzch nabrałam ochoty, aby odwiedzić na nowo pozostałe serie czytane wiele lat temu.
Być może nie jest to bardzo obiektywna opinia, ale ilość dobrej zabawy i sentyment, jaki dostarcza mi ta seria zasługuje na porządne 7.
Był to mój reread. Wspomniałam o sentymencie, bo zakładam, że jak wiele osób w podobnym do mnie wieku, zaczęłam od Zmierzchu wsiąkać w czytanie na dobre. Wcześniej oczywiście czytałam dużo książek dla dzieci, młodzieży, lektur, ale nic...
2025-10-30
Oj bardzo duże rozczarowanie.
Wprost nie mogłam się doczekać okazji, kiedy będę mogła sięgnąć po tę książkę dlatego tym mocniej odczuwam frustrację z tego, jak bardzo mi się nie podobała. Widziałam sporo recenzji - samych pozytywnych. One sprawiły, że gdy zobaczyłam Audiobook na storytelu nie wahałam się ani chwili i od razu włączyłam w słuchawkach. To było już jakiś czas temu a wciąż jest mi przykro, że tak się minęłam z historia.
Sam zamysł był tym czego szukałam, czego potrzebowałam. Historia opowiadająca o tym, że w życiu liczy się coś więcej niż kariera, niż założenie rodziny, że to, co społeczeństwo uważa za jedyny i słuszny styl życia, nie zawsze jest dla każdego. Myślałam, że będę mogła się mocno utożsamić z bohaterką jednak tak się nie stało. Pierwszy zgrzyt pojawił mi się w momencie, gdy dowiedziałam się, że bohaterka nie odczuwa emocji i nie rozumie norm społecznych. Liczyłam na postać osoby, która mimo tej świadomości chciałaby żyć po swojemu. Sprawiło to, że ciężko mi było zrozumieć bohaterkę szczególnie przy jej dziwnych zapędach do krzywdzenia ludzi... Ale czarę goryczy przelała postać samca... inaczej typa nazwać nie mogę. Nasz samiec był najgorszym przykładem człowieka i za każdym razem, gdy zaczynała się jego wypowiedź budziła się we mnie wewnętrzna agresja. Typowy pasożyt, porażka mężczyzny, który winy w swoim nieszczęściu upatruje w innych, szczególnie w kobietach. Moment, w którym zaczął śledzić klientkę konbini, "bo mężczyzna ma prawo do wybrania sobie kobiety i uczynienia jej swoją" był pierwszym przegięciem a potem już tylko równia pochyła... komentarze wobec bohaterki, że jest tragicznie brzydka, że go nie podnieca, że robi jej przysługę, że udaje jej partnera, bo przecież nikt takiej starej, przeterminowanej kobiety jak ona nie zechce.
Takie książki po prostu nie są dla mnie i niestety czuję, że problemem może być mindset japończyków. Fascynuje mnie sam kraj, jego historia, ale odbijam się już od kolejnej książki (pierwszą była jedną z książek Murakamiego).
Na koniec list miłosny do konbini... z początku myślałam, że jest to list od bohaterki, jednak nieścisłości w wersjach wydarzeń każe mi rozumieć, że list jest od samej autorki. I niestety porównanie pracy w "żabce " do współżycia z kochakiem zupełnie do mnie nie trafiło.
Moja opinia jest nieco chaotyczna, ale ciężko było mi zebrać tak dużą ilość frustracji w kilka sensownych zdań. Niestety nie polecam, oszczędźcie sobie proszę niezrozumienia, dawki obrzydzenia i masy innych negatywnych emocji.
Oj bardzo duże rozczarowanie.
Wprost nie mogłam się doczekać okazji, kiedy będę mogła sięgnąć po tę książkę dlatego tym mocniej odczuwam frustrację z tego, jak bardzo mi się nie podobała. Widziałam sporo recenzji - samych pozytywnych. One sprawiły, że gdy zobaczyłam Audiobook na storytelu nie wahałam się ani chwili i od razu włączyłam w słuchawkach. To było już jakiś czas...
2025-08-23
Moje wakacyjne pozytywne zaskoczenie!
Niewiele spodziewałam się po tej historii. Ot kolejna młodzieżówka/lekkie romantasy, gdzie bohaterka wraz ze swoim wybrankiem (z którym się nienawidzą) ratują ostatecznie świat - no tak i nie.
Opis na tyłach sugeruje niewiele - z jednej strony bardzo dobrze, bo dzięki temu nie mając oczekiwań zbyt wysokich naprawdę mocno się zaskoczyłam tym, jak dobrze się bawiłam, jak bardzo polubiłam bohaterów i jak dobrze odnalazłam się w świecie zbudowanym przez autorkę. Z drugiej strony ten opis jest na duży minus, bo przez to mniej osób może być zachęconych do poznania tej historii.
Świat wykreowany w powieści nie jest skomplikowany. Jak na pierwszy tom dość dobrze mamy wytłumaczone zasady panujące w tym świecie, jednocześnie chciałabym dowiedzieć się więcej o Królu-Bogu z Sevy, o mieszkańcach wysp i historii magii i początkach Gadźców. Liczę na to, że drugi tom pogłębi tylko te kwestie.
Bohaterowie nie są wyjątkowi, ale miałam wrażenie, że jak na typowy romans fantasy, są bardzo ludzcy. Ciekawym wątkiem jest to, że nasza główna para nie zaczyna od bycia wrogami, aby stać się kochankami. Oni byli kochankami (informacja w opisie więc nie zaznaczam spoileru), jednak ze względu na zdradę ojca Kate zostali wrogami. Ich ukradkowe spojrzenia i wzajemne przyciąganie ma bardzo dużo sensu ze względu na stare uczucia i niewyjaśnioną przeszłość, jednocześnie ich rezerwa wobec siebie również w tej sytuacji jest wskazana. Ich relacje wraz z upływem czasu na nowo zacieśniają się, bardzo przyjemnie obserwowało mi się dynamikę między nimi. To, co mi się podobało najbardziej - komunikacja! Pewne wydarzenia tworzyły idealne podłoże do zazdrości, niewyjaśnionych podejrzeń i sytuacji, po których bohaterowie powinni mieć wojnę stulecia. Jednak dojrzałość bohaterów, aby wprost zapytać i udzielić szczerej odpowiedzi sprawiła, że dało się uniknąć afery koperkowej tak nagminnie wykorzystywanej w wielu obecnych książkach. Więcej o samych bohaterach - Kate jest niezależna, silna i uzdolniona, jednak tego wymagało od niej życie. Nie oznacza to jednak, że nie odczuwa strachu - wręcz przeciwnie! Jest bardzo świadoma swojej sytuacji i bardzo ostrożna, boi się śmierci swojej i bliskich. Corvin podobnie - jest odważny i może wydawać się egocentryczny, jednak całe jego zachowanie bazuje na traumach, doświadczeniach z pola bitwy i bardzo małej wiary w siebie. (Do tego widać, że książka pisana kilka lat temu - główny bohater ma ciemne blond włosy, nie jak większość głównych love interest obecnie.). Chętnie dowiem się więcej również o pobocznych postaciach, szczególnie o Signe z wysp oraz o Raithcie - tajemnicznym magiście.
Plot twisty pojawiające się w historii również były ciekawe, może nie aż tak zaskakujące, lecz dobrze poprowadzone.
Bardzo żałuję, że Jaguar postanowił nie wypuszczać drugiego tomu w Polsce, na pewno będę szukała angielskiego ebooka aby skończyć tą dylogię <3
Moje wakacyjne pozytywne zaskoczenie!
Niewiele spodziewałam się po tej historii. Ot kolejna młodzieżówka/lekkie romantasy, gdzie bohaterka wraz ze swoim wybrankiem (z którym się nienawidzą) ratują ostatecznie świat - no tak i nie.
Opis na tyłach sugeruje niewiele - z jednej strony bardzo dobrze, bo dzięki temu nie mając oczekiwań zbyt wysokich naprawdę mocno się...
2025-08
Trafniej by było ocenić ją na 6,5, jednak ostatnio mam wrażenie, że może zbyt krytycznie podchodzę do oceniania książek :P
Bardzo przyjemna (o ile można tak to ująć) zagadka kryminalna. Z początku miałam nadzieję, że rozwiązywanie sprawy będzie odbywało się w pociągu na miejscu zabójstwa, tak jak ma to miejsce m.in. w morderstwie w orient expresie. Nieco zwątpiłam, kiedy każdy z bohaterów poszedł w swoją stronę a rozwiązywana zagadka rozciągała się dość mocno w czasie - po niedawnej lekturze "Wielkiej Czwórki" mam uraz to kryminałów na skalę światową :/ Jednak Christie tym razem mnie nie zawiodła i mogłam cieszyć się naprawdę ciekawą zagadką :)
Książka miała dość długi wstęp, sama akcja zaczyna się dopiero mniej więcej w połowie tomu, jednak dzięki temu bardzo dobrze nakreślono nam charaktery postaci będących zamieszanych w sprawę. Sama zagadka była ciekawa, jednak zamiast drobnych wskazówek jak w wielu tomach, mam wrażenie, że większą rolę pełni poznanie sposobu myślenia bohaterów.
Rozwiązanie zagadki było dla mnie lekko zaskakujące, mimo, że miałam swoje podejrzenia, to standardowo Christie zwodzi nas do końca. Nie zaliczę jej do najlepszych książek autorki, ale na pewno do tych, z którymi warto spędzić wieczór :)
Trafniej by było ocenić ją na 6,5, jednak ostatnio mam wrażenie, że może zbyt krytycznie podchodzę do oceniania książek :P
Bardzo przyjemna (o ile można tak to ująć) zagadka kryminalna. Z początku miałam nadzieję, że rozwiązywanie sprawy będzie odbywało się w pociągu na miejscu zabójstwa, tak jak ma to miejsce m.in. w morderstwie w orient expresie. Nieco zwątpiłam, kiedy...
2025-07
Bardzo mnie rozczarowała ta książka. Myślałam, że dostanę historię na miarę Aniołów i Demonów albo chociaż Indiany Jonesa, niestety dostałam średnią książkę akcji opartą na legendzie Hatszepsut.
Bardzo liczyłam na tą historię, ponieważ łykam wszystko co dotyczy Hatszepsut - historia tej kobiety faraona mnie fascynuje <3 I mówiąc szczerze wstawki o niej i Senenmutcie są najciekawsze w mojej opinii.
Bohaterowie bardzo nijacy. Nie przywiązałam się do żadnego z nich. Z początku myślałam, że nasza główna bohaterka będzie moją ulubienicą, szybko jednak stała się dla mnie nijaka. Główny bohater tak wspaniały, że aż nudny. Jak zwykle top inteligencja, sprawność i zawsze 3 kroki przed wrogiem. Ale to, co mnie najbardziej sfrustrowało, to wiecznie skacząca akcja. Czytamy o czymś, aby zaraz przeskoczyć do zupełnie innych wydarzeń, innych postaci, w innym czasie. I w wielu filmach i książkach ten zabieg się sprawdza, jednak tutaj wprowadzał jak dla mnie jedynie lekką dezorientację. Bohaterowie pojawiają się znikąd w trakcie historii, zarówno Ci dobrzy, jak i Ci źli. Z czasem grupy "tych złych" zaczęły mi się mylić, przestałam kojarzyć kto jest kim. Kolejnym elementem były okulary... kto czytał ten wie. Dla mnie było to jak pójście na skróty w momencie, w którym nie ma pomysłu na to, jak inaczej bohaterowie mieliby sobie poradzić w danej sytuacji. Jak tylko pojawiały się najmniejsze problemy, one magicznie je rozwiązywały. Nie mówiąc o scenie na końcu z "czytaniem myśli"... Na koniec - wsadzanie wszędzie Polaków. Wiem, że jesteśmy jako naród wszędzie i mamy naprawdę niesamowite osoby w świecie nauki i technologii, ale... nie uwierzę, że cała akcja związana z tajnym bractwem w Egipcie, z pogonią za nieśmiertelnością nagle zostanie rozwiązana przy tak dużym udziale małej grupki Polaków znikąd. O samej historii Hatszepsut jest niewiele, o historii i założeniach tajemnego bractwa jeszcze mniej.
Historia miała fajny potencjał, ale za dużo w niej dziur i chodzenia na skróty. Bardzo mi przykro za tak niską ocenę, ale sfrustrowałam się czytając ją. Myślę, że lepszy odbiór miałabym, gdyby była filmem.
Bardzo mnie rozczarowała ta książka. Myślałam, że dostanę historię na miarę Aniołów i Demonów albo chociaż Indiany Jonesa, niestety dostałam średnią książkę akcji opartą na legendzie Hatszepsut.
Bardzo liczyłam na tą historię, ponieważ łykam wszystko co dotyczy Hatszepsut - historia tej kobiety faraona mnie fascynuje <3 I mówiąc szczerze wstawki o niej i Senenmutcie są...
2025-07-05
Nigdy bym się nie spodziewała, że tak wciągnie mnie historia militarnego sci-fi! Kupiłam ją kiedyś na dużej promocji i mocno ociągałam się z sięgnięciem po nią, dlatego spędziła na moich półkach ukryta na tyłach szmat czasu. Los chciał (dosłownie losowanie), że nadeszła kolej na nią i naprawdę jestem pozytywnie zaskoczona.
Historia jest połączeniem klimatu wojska, kosmosu, obcej planety i rasy rozumnej, która jest na skraju cierpliwości wobec ludzkich najeźdźców. Główny bohater zostaje wysłany z emerytury, aby przyjrzeć się sprawie zaginięcia żołnierza z wpływowej rodziny, jednak nikt nie mógł się spodziewać w jakie bagno dał się wciągnąć.
Fabuła była poprowadzona bardzo dobrze, do samego końca pojawiały się nowe fakty i zwroty akcji, które łączyły wcześniejsze wątki w całość dodając jednocześnie element niespodzianki. Styl pisania jest niezwykle przyjemny jak na taki gatunek. Nie jest infantylny, widać znajomość realiów wojskowych autora, jednak nie jesteśmy zalewani trudną terminologią. Wszystko jest opisane przejrzyście, tak, aby kompletny laik był w stanie zorientować się we wszystkim i cieszyć się historią. Obawiałam się również głównego bohatera - emerytowany pułkownik z ciężkim poczuciem humoru i skłonnością do whiskey zapowiadał typ postaci, którego nie znoszę najbardziej. Dlatego nie czytam współczesnych kryminałów, bo takie postacie są dla mnie ciężkie do polubienia a nawet do tolerowania. Jednak sposób w jaki autor pozwolił nam poznać Carla sprawiło, że naprawdę polubiłam gościa i mocno przejmowałam się losem jego i jego podwładnych. Również doceniam, że kobiety, które licznie pojawiają się tutaj w strukturach wojska nie są bezczelnie uprzedmiotowione, tylko posiadają swoją osobowość i charakter oraz, że bohater nie jest przedstawiony jako obiekt westchnień każdej napotkanej kobiety. Nie ma tam nawet aluzji w tym kierunku.
Podsumowując bardzo dobra książka z mocnym zakończeniem. Na pewno w najbliższym czasie będę szukać drugiego tomu, aby poznać dalsze losy pułkownika.
Nigdy bym się nie spodziewała, że tak wciągnie mnie historia militarnego sci-fi! Kupiłam ją kiedyś na dużej promocji i mocno ociągałam się z sięgnięciem po nią, dlatego spędziła na moich półkach ukryta na tyłach szmat czasu. Los chciał (dosłownie losowanie), że nadeszła kolej na nią i naprawdę jestem pozytywnie zaskoczona.
Historia jest połączeniem klimatu wojska, kosmosu,...
2025-07
Drugi tom wypadł dla mnie nieznacznie gorzej niż pierwszy, głównie dlatego, że drażniła mnie sytuacja Raiden - Alosa. Ile tu było niepotrzebnych nieporozumień, ciągłego warczenia na siebie i niezdecydowania, głównie mam wrażenie po stronie Raidena, co było niespodziewane nieco dla mnie. Obstawiałam, że to charakter Alosy będzie problemem. Jednak pomijając te przepychanki między bohaterami fabuła była naprawdę ciekawa! Cieszę się, że mogliśmy poznać lepiej załogę Ava-Lee, było kilka ciężkich i brutalnych momentów, których się nie spodziewałam, a które sprawiły, że ciężko mi było książkę odłożyć. Zakończenie wątku z ojcem i piratami było jak dla mnie bardzo satysfakcjonujące. Chętnie sięgnę po kolejny - ostatni tom, aby poznać kolejne losy bohaterów.
Drugi tom wypadł dla mnie nieznacznie gorzej niż pierwszy, głównie dlatego, że drażniła mnie sytuacja Raiden - Alosa. Ile tu było niepotrzebnych nieporozumień, ciągłego warczenia na siebie i niezdecydowania, głównie mam wrażenie po stronie Raidena, co było niespodziewane nieco dla mnie. Obstawiałam, że to charakter Alosy będzie problemem. Jednak pomijając te przepychanki...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-05
2025-05
Bardzo fajna pozycja, jednak za krótka!
Bardzo ciekawie wykreowany świat i postacie, jednak brakowało mi więcej informacji. Zaczynamy historię od spotkania głównej bohaterki z Zarażonymi ludźmi, istotami niebezpiecznymi, jednak w czasie trwania historii niewiele dowiadujemy się o tym kim lub czym naprawdę są, skąd się wzięli, nie odgrywają zbytniej roli w dalszej akcji. Mamy okazję wraz z bohaterami udać się na magiczny targ, jednak również tutaj pobieżnie dowiadujemy się o innych rasach i magicznych stworzeniach.
Sam wątek fabularny był bardzo wciągający, a zakończenie satysfakcjonujące i pełne napięcia. Polubiłam chyba każdą z postaci towarzyszących głównej bohaterce, jak i ją samą. Żałuję jedynie, że nie mogliśmy poznać ich lepiej. Na ogromny plus jest to, że główna bohaterka, to nie kolejna wojownicza 17-19-latka, a dorosła kobieta. Autorka świetnie oddała jej determinację, ale i częstą nieporadność, wynikającą z życia w klasztorze. I oczywiście Kura! Potrzebuję szerszą perspektywę, czyli szczegółową historię o tym jak wiedźma i demon splotły swoje losy.
Bardzo fajna pozycja, jednak za krótka!
Bardzo ciekawie wykreowany świat i postacie, jednak brakowało mi więcej informacji. Zaczynamy historię od spotkania głównej bohaterki z Zarażonymi ludźmi, istotami niebezpiecznymi, jednak w czasie trwania historii niewiele dowiadujemy się o tym kim lub czym naprawdę są, skąd się wzięli, nie odgrywają zbytniej roli w dalszej akcji....
2025-04
Bardzo krótkie opowiadanie poruszające jednak ciężką i bolesną tematykę. Nie spodziewałam się tak dramatycznej historii, która mnie w ten sposób dotknie emocjonalnie. Być może dlatego, że sama jestem kobietą. Nie za wiele mam tutaj do powiedzenia, uważam, że warto się zapoznać z tą pozycją, jednak nie będę namawiała do zakupu tej książki. Ja kupiłam ją na dużej przecenie w okresie świątecznym, ale cena okładkowa 36 zł to "lekka" przesada. Jeśli podałaby się wam inne książki autorki, fajnie dodać ją sobie do kolekcji.
Bardzo krótkie opowiadanie poruszające jednak ciężką i bolesną tematykę. Nie spodziewałam się tak dramatycznej historii, która mnie w ten sposób dotknie emocjonalnie. Być może dlatego, że sama jestem kobietą. Nie za wiele mam tutaj do powiedzenia, uważam, że warto się zapoznać z tą pozycją, jednak nie będę namawiała do zakupu tej książki. Ja kupiłam ją na dużej przecenie w...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-03
Czytałam tą książkę już jakiś czas temu, jednak bardzo dobrze zapadła mi w pamięci. Bardzo polubiłam główną bohaterkę, głównie dzięki samoświadomości, którą posiadała. Nie udawała nieustraszonej, zdawała sobie sprawę jakie konsekwencje mogą mieć jej wybory i to mi się w niej podobało najbardziej. Pozostałe osoby w załodze groźnej Pani kapitan również zyskały moją sympatię. Na koniec mamy dwa główne plot twisty, które bardzo fajnie zagrały jednak można było się ich poniekąd spodziewać. Świat wykreowany w tej historii również mi się spodobał do tego stopnia, że chciałabym dowiedzieć się o nim więcej i poznać kolejne sposoby wykorzystywania zarodników w różnych częściach tego świata. To, co dla mnie było na mały minus, to styl pisania. Był chwilami bardzo infantylny. Z jednej strony miało się wrażenie, że czytamy coś w rodzaju baśni dla dzieci i w tym momencie autor serwował nam akcję absolutnie nie przeznaczoną dla młodszego czytelnika - książka jest dość brutalna. Może miało to być w podobie klasycznych baśni Braci Grimm, ale to sprawiało, że czasami ciężko mi się czytało. Wcześniej nie miałam okazji czytać nic od tego autora, chociaż na celowniku mam jego dwie duże serie. Zastanawiam się, czy jeśli poznałabym lepiej wcześniej Cosmere, czy wyłapałabym jakieś smaczki, dlatego na pewno wrócę do tej historii raz jeszcze, jak tylko poznam całe uniwersum twórczości autora.
Czytałam tą książkę już jakiś czas temu, jednak bardzo dobrze zapadła mi w pamięci. Bardzo polubiłam główną bohaterkę, głównie dzięki samoświadomości, którą posiadała. Nie udawała nieustraszonej, zdawała sobie sprawę jakie konsekwencje mogą mieć jej wybory i to mi się w niej podobało najbardziej. Pozostałe osoby w załodze groźnej Pani kapitan również zyskały moją sympatię....
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-03-25
Oj zupełnie się minęłyśmy z tą książką :(
Nie miałam wielkich oczekiwań wobec tej książki, jednak nie sądziłam, że aż tak bardzo mnie rozczaruje i sfrustruje. Zacznę od najmniejszego "przewinienia" a konkretnie grupy docelowej. Spodziewałam się, że dostanę różne historie o duchach z różnych miejsc, jednak opisane historie dotyczą tylko i wyłącznie zjawisk lub legend związanych z Anglią. W opisie czy na okładce nie ma żadnych wskazówek, że historie te nie wyjdą poza granicę wyspy. Dla kogoś, kto mieszka tam na co dzień lub często tam podróżuje i interesują go nawiedzone miejsca, mógłby być to ciekawy zbiór ciekawostek o znanych mu okolicach, taki swojego rodzaju przewodnik. Jednak dla kogoś takiego jak ja, dla kogo większość z tych miejsc nic nie mówi, niestety nie wzbudza to aż takiej ekscytacji czy zainteresowania. Być może byłoby inaczej, gdyby jakość tych historii nadrabiała tą niewiedzę czytelnika. Jednak moim zdaniem sporą część z nich można by pominąć. Dla mnie były to takie "zapchaj dziury", aby spełnić wymagania dotyczące objętości książki. Na przykład pojawiły się opowiastki, w których nie było konkretnych informacji, a raczej historie w rodzaju "ktoś widział cienie na ścianie" albo "ukradkowe cienie przemykające po kątach i ścianach"... no nie. Dla mnie coś takiego nie musi od razu równać się zjawiskom paranormalnym i osoba, która podobno zajmuje się tym zawodowo (autorka jest przede wszystkim "łowcą duchów") powinna wiedzieć, jak ważne jest, aby pochwycić coś więcej niż zwykłe i proste do obalenia historie z cieniami. Często również dostawaliśmy zwykłe, suche informacje, które nie wzbudzały żadnych emocji w czytelnikach, żadnego dreszczyku, zgrozy czy wzdrygnięcia. Jednak to, co najbardziej mnie frustrowało w tej książce, to język. Książka napisana jest koszmarnie. Myślałam, czy może to tłumacz się nie sprawdził, jednak po skończeniu tej książki twierdzę raczej, że zrobił co w jego mocy, aby nie brzmiała tak źle, jak napisana w rzeczywistości była. Język jest lekko infantylny, zdania są do bólu proste, powtarzane wielokrotnie (zapewne po to aby zagęścić tekst). Historie widać, że były tworzone osobno i chyba nikt nie sprawdził kolejności ich wstawiania, ponieważ czasami jedno drugiemu przeczyło -> przykład: autorka opowiada o nawiedzonym salonie fryzjerskim, następnie dwie historie dalej mamy zdanie w stylu "myśląc o nawiedzonym miejscy drogi czytelniku założę się, że nie wpadniesz, że straszyć może również w salonie fryzjerskim"... no tylko, że chwilę wcześniej o tym już pisałaś autorko, więc owszem, pomyślę o tym. Każde opowiadania kończyły się do bólu prostym podsumowaniem typu "ludzie nie zapuszczają się tam w ciągu dnia, nie mówiąc o nocy", w rozdziale o nawiedzonych gospodach prawie każde opowiadanie kończyło się "każdy kto odwiedza to miejsce nigdy nie będzie sam, gdyż towarzystwa dotrzymają mu zmarli".
Sfrustrowała mnie ta książka przeogromnie, cieszę się, że była tak krótka i tylko dzięki temu doczytałam ją do końca (zwyczajnie się uparłam). Nie będę jej polecać nikomu, chyba że jesteś osobą, która mieszka w Anglii lub planuje wycieczkę po tym kraju i chciałbyś sobie urozmaicić zwiedzanie o zerknięcie na podobno nawiedzony dom.
Oj zupełnie się minęłyśmy z tą książką :(
Nie miałam wielkich oczekiwań wobec tej książki, jednak nie sądziłam, że aż tak bardzo mnie rozczaruje i sfrustruje. Zacznę od najmniejszego "przewinienia" a konkretnie grupy docelowej. Spodziewałam się, że dostanę różne historie o duchach z różnych miejsc, jednak opisane historie dotyczą tylko i wyłącznie zjawisk lub legend...
2025-02
Miły powrót do przygód sędziego, jednak nie powalający. Książkę czyta się lekko, płynnie i przyjemnie, jednak jak wspominają już niektórzy, mogłaby mieć bardziej rozbudowany opis realiów życia w tych czasach w Chinach. Sama zagadka była ciekawa, akcja dobrze poprowadzona. Cieszę się, że mimo wielu pozaczynanych wątków autor zdołał w sensowny sposób je wszystkie połączyć i zakończyć.
Miły powrót do przygód sędziego, jednak nie powalający. Książkę czyta się lekko, płynnie i przyjemnie, jednak jak wspominają już niektórzy, mogłaby mieć bardziej rozbudowany opis realiów życia w tych czasach w Chinach. Sama zagadka była ciekawa, akcja dobrze poprowadzona. Cieszę się, że mimo wielu pozaczynanych wątków autor zdołał w sensowny sposób je wszystkie połączyć i...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-02
Do czytania tej książki podchodziłam z pewną obawą, że jednak inna autorka nie dorówna umiejętnościom Christie. Po skończeniu tej książki myślę, że w pewnym stopniu ta obawa się sprawdziła.
Fabuła i zagadka były ciekawe i wciągające, sam klimat powieści Christie został oddany bardzo dobrze. Postacie były ciekawe, rozwiązanie zagadki nieco niespodziewane, ale też nie było absurdalne. Dobrze ktoś zauważył już w komentarzach (cieszę się, że nie byłam jedyna), że książka z początku nieco się ciągnęła. Agatha Christie również za każdym razem daje nam poznać osoby zaangażowane w sprawę i wszystkie okoliczności morderstwa, jednak tutaj było to za długie, pełne wielu małoznaczących dla fabuły drobiazgów. Jednak to, co zaniżyło faktycznie moją ocenę, to sama postać Poirot. Nasz detektyw nieco mi odstawał od tego, co już poznałam. Z jednej strony zostały uchwycone jego najwyraźniejsze cechy, jednak czegoś mi w tej postaci brakowało, a chwilami znowu wydawał mi się przerysowany. Być może świadomość innego autora powieści wpłynęła na to, jak doszukiwałam się podobieństw i różnić z oryginałem, być może jest to faktycznie zauważalne.
Podsumowując książka ciekawa, warta przeczytania zwłaszcza w okresie okołoświątecznym. Jest fajną ciekawostką dla fanów Poirot i miłym powrotem do jego przygód jeśli ktoś ma za sobą już wszystkie tomy z jego udziałem.
Do czytania tej książki podchodziłam z pewną obawą, że jednak inna autorka nie dorówna umiejętnościom Christie. Po skończeniu tej książki myślę, że w pewnym stopniu ta obawa się sprawdziła.
Fabuła i zagadka były ciekawe i wciągające, sam klimat powieści Christie został oddany bardzo dobrze. Postacie były ciekawe, rozwiązanie zagadki nieco niespodziewane, ale też nie było...
Bardzo fajny wstęp do mitologii słowiańskiej, szczególnie dla młodszego czytelnika. Żałuję, że tak mało, że tak krótko, proszę o więcej :)
Zaniżam lekko ocenę ze względu właśnie na to, że jako dojrzały odbiorca wolałabym coś bardziej rozbudowanego, jednak wiedziałam po co sięgam. Do odhaczenia obowiązkowo, aby kłaść sobie fundament do kolejnych słowiańskich pozycji.
Bardzo fajny wstęp do mitologii słowiańskiej, szczególnie dla młodszego czytelnika. Żałuję, że tak mało, że tak krótko, proszę o więcej :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaniżam lekko ocenę ze względu właśnie na to, że jako dojrzały odbiorca wolałabym coś bardziej rozbudowanego, jednak wiedziałam po co sięgam. Do odhaczenia obowiązkowo, aby kłaść sobie fundament do kolejnych słowiańskich pozycji.