-
Artykuły
„Odpowiedź kryje się w tobie” – Katarzyna Wolwowicz zdradza, jak ją odnaleźć
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Nowa karkonoska powieść Sławka Gortycha! „ŚWIĘTO KARKONOSZY”- już wkrótce! KONKURS
LubimyCzytać91 -
Artykuły
Wielkanocna chwila odpoczynku z literaturą – okazje na ebooki do -95% i ranking top tytułów
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Nie żyje Wiesław Myśliwski. Autor „Kamienia na kamieniu” i „Traktatu o łuskaniu fasoli” miał 94 lata
LubimyCzytać54
Biblioteczka
2026-03-02
2026-01-04
2025-05-20
2025-04-29
2025-04-05
2025-01-30
2024-12-30
Ostatnia książka przeczytana w 2024 i dobrze, że trafiłam właśnie na nią. Chociaż poruszony w niej temat jest trudny, to zakończenie zdecydowanie napawa optymizmem. Pokazuje, że trudności, które wydają się nie do pokonania, wcale takie nie są. Po prostu czasami wystarczy się na chwilę zatrzymać, rozejrzeć i dostrzec oraz docenić to, co ma się wokół siebie.
Opisana historia, mimo że jest fikcją literacką, może być odbierana bardzo emocjonalnie. Niejednokrotnie skłania do refleksji i pokazuje miłosne życie zarówno ze strony idealnej, jak i tej niedoskonałej.
Ostatnia książka przeczytana w 2024 i dobrze, że trafiłam właśnie na nią. Chociaż poruszony w niej temat jest trudny, to zakończenie zdecydowanie napawa optymizmem. Pokazuje, że trudności, które wydają się nie do pokonania, wcale takie nie są. Po prostu czasami wystarczy się na chwilę zatrzymać, rozejrzeć i dostrzec oraz docenić to, co ma się wokół siebie.
Opisana historia,...
2024-12-15
Niestety najgorsza książka Kinga z tych, które przeczytałam. Chociaż historia zapowiadała się dobrze i miała swoją unikalność, to zabrakło w niej przede wszystkim wyjaśnień i jakiejś większej akcji. To nie jest tak, że jest to źle napisana książka, bo czyta się ją szybko, ale bez większych przemyśleń czy grozy, tak typowej dla tego autora. Na dobrą sprawę książka na jeden wieczór - przeczytać i zapomnieć.
Niestety najgorsza książka Kinga z tych, które przeczytałam. Chociaż historia zapowiadała się dobrze i miała swoją unikalność, to zabrakło w niej przede wszystkim wyjaśnień i jakiejś większej akcji. To nie jest tak, że jest to źle napisana książka, bo czyta się ją szybko, ale bez większych przemyśleń czy grozy, tak typowej dla tego autora. Na dobrą sprawę książka na jeden...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2024-11-27
Nie spodziewałam się, że ta opowieść zrobi na mnie takie wrażenie. Chociaż na początku nie czułam tej książki, to szybko zaczęłam zmieniać zdanie i wchodzić w opisywany świat.
Na dobrą sprawę od razu wiadomo, kto jest winny w prowadzonych śledztwach, ale mam wrażenie, że to nie o to tutaj chodziło. W książce poruszono bardzo trudny temat, pewnego rodzaju tabu, który jednocześnie przeraża i wciąga. Przeraża, bo niewyobrażalnym jest, że można tak krzywdzić własne dziecko. Wciąga, bo mimo wszystko chce się wiedzieć co sprawiło, że bohaterka się mści i jaki będzie tego koniec.
Trudno mi ocenić, czy jest to książka, którą dobrze się czyta - niektóre opisy i własne przemyślenia po nich skłaniały do nie do końca pozytywnej refleksji. Z drugiej strony właśnie po to sięgam po książki - żeby oprócz samego czytania, poczuć też moc danej historii, żeby została ze mną na dłużej. W przypadku "Zranionej marionetki" tak właśnie jest.
Nie spodziewałam się, że ta opowieść zrobi na mnie takie wrażenie. Chociaż na początku nie czułam tej książki, to szybko zaczęłam zmieniać zdanie i wchodzić w opisywany świat.
Na dobrą sprawę od razu wiadomo, kto jest winny w prowadzonych śledztwach, ale mam wrażenie, że to nie o to tutaj chodziło. W książce poruszono bardzo trudny temat, pewnego rodzaju tabu, który...
2024-10-24
Przeczytałam już wiele książek Sparksa. Mój ulubiony pisarz z czasów szkolnych (gimnazjalno-licealnych).
Wróciłam do niego po kilku latach i było to dla mnie bardzo przyjemne przeżycie. Chociaż wiedziałam, czego mogę się spodziewać, to zauroczyłam się w historii jak w każdej innej. Ponownie zanurzyłam się w świecie miłosnych przygód/przeżyć/rozterek bohaterów Sparksa i nie zawiodłam się. Jest to kolejna dobra pozycja tego autora.
Przeczytałam już wiele książek Sparksa. Mój ulubiony pisarz z czasów szkolnych (gimnazjalno-licealnych).
Wróciłam do niego po kilku latach i było to dla mnie bardzo przyjemne przeżycie. Chociaż wiedziałam, czego mogę się spodziewać, to zauroczyłam się w historii jak w każdej innej. Ponownie zanurzyłam się w świecie miłosnych przygód/przeżyć/rozterek bohaterów Sparksa i nie...
2024-11-07
Niby fikcja literacka, a jednak opisana historia skłania do refleksji i urzeczywistnia się.
Przyznam, że na początku treść nie zachęcała mnie do jej poznawania.
Natomiast odkąd zaczęła się historia Sary jednocześnie nie chciałam i chciałam dalej czytać. Nie chciałam, bo ta opowieść budziła wiele emocji i naprawdę dobrze (jeśli można taką tematykę tak opisać) było się z nią zapoznawać. Ale chciałam, bo byłam ciekawa kolejnych przeżyć bohaterki i przede wszystkim finału jej historii.
Nie spodziewałam się ani tak dobrego stylu pisania, ani takiej łatwości czytania mimo poruszanego tematu.
Niby fikcja literacka, a jednak opisana historia skłania do refleksji i urzeczywistnia się.
Przyznam, że na początku treść nie zachęcała mnie do jej poznawania.
Natomiast odkąd zaczęła się historia Sary jednocześnie nie chciałam i chciałam dalej czytać. Nie chciałam, bo ta opowieść budziła wiele emocji i naprawdę dobrze (jeśli można taką tematykę tak opisać) było się z...
2024
2024-08-02
2024-07-08
2024-04-15
2024-01-19
Dostaliśmy z mężem tę książkę w prezencie ślubnym, sami raczej byśmy po nią nie sięgnęli. Ale jak już dostaliśmy, to czytaliśmy. Razem, na głos. Pod tym względem było to bardzo ciekawe doświadczenie i pozwoliło nam na bieżąco rozmawiać o fragmentach książki. Przez to też bardziej ją odbierać, analizując w trakcie czytania czy dany temat nas dotyczy.
Sama książka jest przyjemna w odbiorze, szybka w czytaniu i wywołująca krótkotrwałe refleksje. Informacje w niej zawarte są mocno powiązane z wiarą, czemu nie można się dziwić, jednak czasami wydają się aż przerysowane. Bóg jako feminista nie brzmi przekonująco.
Trzeba też przyznać, że dużo w tej książce jest takich oczywistych racji, o których w się wie, ale warto przypomnieć, żeby je sobie uświadomić.
Ogólnie uważam, że jest to książka warta przeczytania, ale raczej jako anegdotka do opowiedzenia podczas rozmów, niż faktycznie zbiór rad dla młodego małżeństwa czy dla małżeństwa z problemami.
Dostaliśmy z mężem tę książkę w prezencie ślubnym, sami raczej byśmy po nią nie sięgnęli. Ale jak już dostaliśmy, to czytaliśmy. Razem, na głos. Pod tym względem było to bardzo ciekawe doświadczenie i pozwoliło nam na bieżąco rozmawiać o fragmentach książki. Przez to też bardziej ją odbierać, analizując w trakcie czytania czy dany temat nas dotyczy.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSama książka jest...