-
Artykuły
Wielkanocna chwila odpoczynku z literaturą – okazje na ebooki do -95% i ranking top tytułów
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Nie żyje Wiesław Myśliwski. Autor „Kamienia na kamieniu” i „Traktatu o łuskaniu fasoli” miał 94 lata
LubimyCzytać38 -
Artykuły
Zaczęłam od tajemnicy. Reszta przyszła sama - rozmowa z Małgorzatą Rogalą
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Czytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać442
Biblioteczka
2025-02-13
2025-10-08
Powieść Perrin mnie oczarowała i nie chciała wypuścić. Przepiękna opowieść o życiu i miłości. Życiu, które jest zagmatwane i pisze często tragiczne scenariusze. Miłości do dziecka, takiej bezwarunkowej i nieskończonej. Miłości romantycznej, tej nieszczęśliwej i niespełnionej, takiej budzącej wyrzuty sumienia i takiej, która uskrzydla i daje siły do życia wbrew wszystkiemu. Miłości fizycznej i porozumieniu dusz. Bardzo podobała mi się ta forma literacka. Przedstawienie wydarzeń z punktu widzenia różnych postaci w formie listów, retrospekcji, dziennika, notatek. Do tego umiejscowienie większości wydarzeń na cmentarzu, który dodaje powieści drugiego, metaforycznego dna. Na pewno kiedyś do niej wrócę!
Powieść Perrin mnie oczarowała i nie chciała wypuścić. Przepiękna opowieść o życiu i miłości. Życiu, które jest zagmatwane i pisze często tragiczne scenariusze. Miłości do dziecka, takiej bezwarunkowej i nieskończonej. Miłości romantycznej, tej nieszczęśliwej i niespełnionej, takiej budzącej wyrzuty sumienia i takiej, która uskrzydla i daje siły do życia wbrew wszystkiemu....
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-03-11
To była ciężka lektura.
Bolesna opowieść o chłopcu i jego dorastaniu w cieniu choroby alkoholowej matki.
Agnes w młodości inaczej wyobrażała sobie swoje dorosłe życie. Chciała czegoś więcej niż domowy kierat, z gromadką dzieci, mężem i małym mieszkaniem. Marzyła o lepszej przyszłości, wykształceniu, eleganckich ubraniach i życiu na poziomie. Niestety boleśnie zderzyła się z ówczesną rzeczywistością - czasem reform, które miały podnieść kraj z zapaści gospodarczej. Marazm, brak perspektyw oraz problemy w małżeństwie sprawiły, że Agnes zaczęła częściej sięgać po alkohol. Wkrótce przejął on kontrolę nad życiem jej i całej jej rodziny. Samotność, której doświadczali bohaterowie tej powieści, przytłacza czytelnika.
Lektura pozostawia wrażenie, że każdy z nich jest postacią tragiczną. Shuggie, jego rodzeństwo, Agnes, jej sąsiedzi z górniczego osiedla. Każdy z nich żyje w czasach, gdzie nie ma marzeń, jest tylko szara codzienność i walka o byt. Wszyscy mają świadomość, że wyrwać uda się tylko nielicznym. Bardzo smutna książka, która na długo zostanie w mojej pamięci. Dobitnie mi przypomniała, że "chcieć to móc" to tylko frazes, który mało ma wspólnego z prawdziwym życiem.
To była ciężka lektura.
Bolesna opowieść o chłopcu i jego dorastaniu w cieniu choroby alkoholowej matki.
Agnes w młodości inaczej wyobrażała sobie swoje dorosłe życie. Chciała czegoś więcej niż domowy kierat, z gromadką dzieci, mężem i małym mieszkaniem. Marzyła o lepszej przyszłości, wykształceniu, eleganckich ubraniach i życiu na poziomie. Niestety boleśnie zderzyła się...
2024-09-10
No cóż, zwykle unikam książek, które są na listach bestsellerów, przewijają się w rankingach na portalach czytelniczych, bo często okazują się rozczarowaniem. W tym przypadku tak nie było.
Ciało Ove po śmierci jego żony było tylko pustą skorupą, która dzięki otaczającym go ludziom i nieoczekiwanym zdarzeniom w jego ściśle uregulowanym świecie, powoli ponownie napełnia się energią i chęcią do życia.
Jest to poruszająca opowieść o poczuciu samotności po stracie ukochanej osoby, braku zrozumienia do otaczającego świata i niemożności dostosowania się do zmian. Podczas lektury doświadczyłam emocjonalnego rollercoastera - zaśmiewałam się niemal do łez, by za chwilę się wzruszyć lub zirytować. Mimo, że może nie jest to zbyt ambitna literatura to dostarczyła mi tematu do przemyśleń. Sądzę, że w dzisiejszych czasach stosowanie się do zasad (czy to ogólnych w życiu czy też przepisów drogowych lub regulaminów) jest często wyśmiewane i osoby, które je respektują są uważane za "frajerów". Dla mnie to bardzo wartościowa cecha charakteru, a ludzie z zasadami mi imponują. Niewielu jest takich, którzy mówią coś i to robią. Problem zasad jest bardzo złożony i dotyczy wszystkich dziedzin życia. Wyrzucanie śmieci w lasach, chamstwo i brak kultury w miejscach publicznych, bierne przyglądanie się przemocy. Przeraża mnie to co obecnie imponuje młodzieży - instagramerki, które zarabiają na rozbieraniu się na płatnych platformach, walki Fame MMA. Zawody takie jak szewc, kaletnik powoli zamierają, ponieważ ludzie już nie starają się naprawiać rzeczy, tylko wyrzucają je i kupują nowe. Dotyczy to także związków i relacji międzyludzkich.
No cóż, zwykle unikam książek, które są na listach bestsellerów, przewijają się w rankingach na portalach czytelniczych, bo często okazują się rozczarowaniem. W tym przypadku tak nie było.
Ciało Ove po śmierci jego żony było tylko pustą skorupą, która dzięki otaczającym go ludziom i nieoczekiwanym zdarzeniom w jego ściśle uregulowanym świecie, powoli ponownie napełnia się...
2023-10-22
Wspaniała opowieść o jednym z najbardziej inspirujących wspinaczy wszech czasów. Moja druga biografia polskiego wspinacza (po Jerzym Kukuczce). Jak obu szanuję i doceniam to jednak filozofia Pana Kurtyki i jego podejście do wspinania trafia do mnie bardziej. Ja również romantyzuję wspinaczkę górską i skupiam się bardziej na budowaniem więzi z naturą oraz docenieniu jej piękna i potęgi. Nie praktykuję prawdziwej wspinaczki wysokogórskiej, to raczej zwykły trekking po górach. Jednakże sama filozofia Kurtyki jest mi bardzo bliska.
W biografii znajdziemy również mnóstwo świetnych fotografii, a ta z okładki jest moją ulubioną. Polecam, to naprawdę świetna rozrywka!
Wspaniała opowieść o jednym z najbardziej inspirujących wspinaczy wszech czasów. Moja druga biografia polskiego wspinacza (po Jerzym Kukuczce). Jak obu szanuję i doceniam to jednak filozofia Pana Kurtyki i jego podejście do wspinania trafia do mnie bardziej. Ja również romantyzuję wspinaczkę górską i skupiam się bardziej na budowaniem więzi z naturą oraz docenieniu jej...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2024-03-15
Co to była za lektura! Dawno nie czułam się tak zainspirowana. Tajemniczy, piękny podwodny świat i garstka ludzi, którzy postanowili go eksplorować. Wielki szacunek dla naukowców, którzy poświęcają życie na badanie morskich stworzeń oraz próbują uchronić je przed zagładą. Przytoczone tu wyniki badań świadczą o tym, jak jeszcze niewiele wiemy na temat otaczającego nas świata oraz chociażby pracy mózgu. Gorąco polecam wspomniany w książce film z nurkowania swobodnego Guillaume Nery na bezdechu. Niesamowite nagranie!
Co to była za lektura! Dawno nie czułam się tak zainspirowana. Tajemniczy, piękny podwodny świat i garstka ludzi, którzy postanowili go eksplorować. Wielki szacunek dla naukowców, którzy poświęcają życie na badanie morskich stworzeń oraz próbują uchronić je przed zagładą. Przytoczone tu wyniki badań świadczą o tym, jak jeszcze niewiele wiemy na temat otaczającego nas świata...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2024-02-25
Czasem zdarza się, że już po kilku przeczytanych zdaniach wiem, że dana książka mi się spodoba. Tak też było tym razem. Pachinko to wspaniała opowieść o kilku pokoleniach koreańskiej rodziny, a w tle wojny i przemiany polityczno-kulturowe. Mam słabość do kultury azjatyckiej i była to dla mnie nie lada gratka, ale również możliwość zaznajomienia się bliżej z tamtejszą bolesną historią oraz uprzedzeniami. Mam nadzieję, że mieszkające tam kobiety mają obecnie lżejsze życie i nie przyświeca im nadal myśl, że "przeznaczeniem kobiety jest cierpienie".
Na pewno jeszcze wrócę do tej powieści, a wahającym się czytelnikom serdecznie ją polecam. Zwłaszcza tym lubiącym opowieści wielopokoleniowe.
Czasem zdarza się, że już po kilku przeczytanych zdaniach wiem, że dana książka mi się spodoba. Tak też było tym razem. Pachinko to wspaniała opowieść o kilku pokoleniach koreańskiej rodziny, a w tle wojny i przemiany polityczno-kulturowe. Mam słabość do kultury azjatyckiej i była to dla mnie nie lada gratka, ale również możliwość zaznajomienia się bliżej z tamtejszą...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2023-10-04
To była świetna lektura. Podobało mi się jak autorzy przedstawili współczesnym czytelnikom realia tamtych lat. Jak wiele wyrzeczeń, wysiłku i kombinowania kosztowała organizacja każdej z wypraw. Jerzy Kukuczka pracował na etacie, założył rodzinę, ale był w nim niespokojny duch, którego nie dało się włożyć w ramy życia zwykłego człowieka. Jego żona nie walczyła z tym, ponieważ wiedziała, że byłby to nierówny pojedynek, okupiony jej porażką.
Kto wie jeśli z Messnerem mieliby równe szanse to czy nie Kukuczka byłby pierwszym zdobywcą Korony Himalajów i Karakorum. Bo nie ma co ukrywać, że Jerzy Kukuczka przez to, że urodził się i żył w Polsce Ludowej, miał bardziej utrudnione realizowanie swojej pasji.
Nie nam oceniać go jako ojca i męża. Zwróćmy tylko uwagę na cichą obecność Celiny, która trwała przy mężu i wspierała go mimo bólu jaki sprawiał jej licznymi wyjazdami. Złota kobieta, także dzięki której poświęceniu Jerzy mógł realizować swoje cele.
Podsumowując, moim zdaniem jest to jedna z lektur obowiązkowych w tematyce himalaizmu. Opowieść o wybitnym, zdeterminowanym, pełnym pasji i ambitnym człowieku, niepozbawionym wad. Ale czy ktokolwiek z nas jest ideałem?
To była świetna lektura. Podobało mi się jak autorzy przedstawili współczesnym czytelnikom realia tamtych lat. Jak wiele wyrzeczeń, wysiłku i kombinowania kosztowała organizacja każdej z wypraw. Jerzy Kukuczka pracował na etacie, założył rodzinę, ale był w nim niespokojny duch, którego nie dało się włożyć w ramy życia zwykłego człowieka. Jego żona nie walczyła z tym,...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2014
2014
2014
2014-04-07
Bardzo dobry reportaż o wielkim człowieku. Niektóre fragmenty wiadomości wymienianych z żoną, były na tyle intymne, że czułam się jak trochę jak podglądacz. Jestem pod wrażeniem jego historii, wytrwałości, tego co osiągnął mimo, że musiał wcześniej odbić się od dna. Nie był łatwym partnerem do życia i podziwiam Annę za to, że trwała przy nim przez te wszystkie lata. Problemy finansowe, brak poczucia bezpieczeństwa i oparcia, zmiany miejsca zamieszkania. To potrafi człowieka wyczerpać i zniszczyć psychicznie. Uważam, że wielcy ludzie zazwyczaj ranią swoich bliskich, ponieważ nie są w stanie żyć w ramach określonych przez społeczeństwo. Jest w nich jakiś bunt, niezgoda, które sprawiają, że nawet, gdy kogoś kochają to nie są w stanie znaleźć sobie miejsca. Filozofia wspinania u Tomka była bardzo zbliżona do tej, której przedstawicielem jest mój kolejny ulubiony himalaista - Wojciech Kurtyka. Obu szanuję za poglądy oraz stosunek do wspinaczki i gór. Żałuję, że to nie Tomasz Mackiewicz zdobył Nangę zimą jako pierwszy. Zasługiwał na to jak mało kto.
Bardzo dobry reportaż o wielkim człowieku. Niektóre fragmenty wiadomości wymienianych z żoną, były na tyle intymne, że czułam się jak trochę jak podglądacz. Jestem pod wrażeniem jego historii, wytrwałości, tego co osiągnął mimo, że musiał wcześniej odbić się od dna. Nie był łatwym partnerem do życia i podziwiam Annę za to, że trwała przy nim przez te wszystkie lata....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to