-
Artykuły
Czytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać417 -
Artykuły
Przeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Tylko że życie nie zna słowa „kiedyś”. Życie zna tylko „teraz” - Gabriela Gargaś radzi
LubimyCzytać4 -
Artykuły
Jak czytać Harry’ego Hole? Kolejność książek Jo Nesbø i dlaczego warto zacząć dziś
Iza Sadowska12
Biblioteczka
2026-03-26
2026-03-14
2026-03-05
Wyzwanie bracz bingo 2026: reportaż.
Wyzwanie bracz bingo 2026: reportaż.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-01-26
Wyzwanie bracz bingo 2026: reportaż + azjatycka.
O Korei Północnej czytałam wiele i wiele oglądałam. Po ,,Światu nie mamy czego zazdrościć" Demick miałam koszmary senne.
Widząc więc na bibliotecznej półce nowości reportaż o Korei Południowej postanowiłam poszerzyć moje horyzonty.
Nie wiedziałam jednak, że będzie to koszmar na jawie.
Jestem bezbrzeżnie zdziwiona tym edukacyjnym szaleństwem. Presja, żeby COŚ osiągnąć, dokonać CZEGOŚ na polu zawodowym jest przerażająca. Koreę Południową zżera jakieś szaleństwo, w którym - zdaje się - uczestniczą niemal wszyscy.
Tak naprawdę dzieci przychodzące na świat wpadają w tę bezlitosną maszynkę i nie mają za bardzo wyboru, bowiem jeszcze przed ich narodzinami wybrano ZA NICH.
Uderzający jest fakt, że niewinne lata beztroskiego dzieciństwa deptane są przez obłąkany system edukacji, w którym cały dzień (dosłownie!) przeznacza się na naukę.
Ta presja jest oczywiście przyczyną wielu tragedii, w tym samobójstw. Ale zdaje się, że Korea tego nie widzi - mimo wprowadzenia kontroli nad placówkami kształcącymi dzieci wieczorami i do późnej nocy - w państwie doskonale ma się szara strefa edukacji, która - niczym narkotyk - przyciąga mieszkańców.
Ten proceder jest nie o tyle fascynujący, co przerażający, a reportaż dobitnie pokazuje, jak łatwo można popaść w zbiorowe szaleństwo, na każdym zdaje się, polu.
Wyzwanie bracz bingo 2026: reportaż + azjatycka.
O Korei Północnej czytałam wiele i wiele oglądałam. Po ,,Światu nie mamy czego zazdrościć" Demick miałam koszmary senne.
Widząc więc na bibliotecznej półce nowości reportaż o Korei Południowej postanowiłam poszerzyć moje horyzonty.
Nie wiedziałam jednak, że będzie to koszmar na jawie.
Jestem bezbrzeżnie zdziwiona tym...
2026-01-24
Wyzwanie bracz bingo 2026: reportaż.
Wyjątkowa książka, która jest fragmentem dysertacji autorki, a nie reportażem sensu stricto, jednakże... ja jestem w szoku, że tyle lat istniały w Polsce konkursy na pamiętniki!
Coś tam kiedyś na filologii polskiej się przeczytało (i ogólnie w życiu), ale dla mnie to jest swoiste NOVUM!
Arcyciekawa pozycja, już nawet nie o życiowych warunkach polskich chłopek (to już pokazała Frydrych-Kusiciel), ale o tym społecznym i unikatowym na skalę europejską - o ile nie światową! - tak silnie utrwalonym i żyjącym zjawisku pamiętnikarstwa na ziemiach polskich!
Arcyciekawie czekam więc na spotkanie z autorką wkrótce ♥️.
Wyzwanie bracz bingo 2026: reportaż.
Wyjątkowa książka, która jest fragmentem dysertacji autorki, a nie reportażem sensu stricto, jednakże... ja jestem w szoku, że tyle lat istniały w Polsce konkursy na pamiętniki!
Coś tam kiedyś na filologii polskiej się przeczytało (i ogólnie w życiu), ale dla mnie to jest swoiste NOVUM!
Arcyciekawa pozycja, już nawet nie o życiowych...
Książkę moim zdaniem należy oceniać jako reportaż, bo nim jest - jest spisanymi wspomnieniami człowieka, który wplątał się w sektę i ledwo z niej wyszedł.
Pozostałe oceny traktujące o warsztacie, świecie przedstawionym czy walorach literackich traktowałabym z przymrużeniem oka, bo - jak każdy doświadczony czytelnik wie - najważniejsze jest ŚWIADECTWO, a nie kunszt pisarski.
Swego czasu interesowałam się tematyką sekt, których boom przypadł na lata 90. Sama nie spotkałam się z żadną taką grupą (na szczęście).
Po książkę sięgnęłam po seansie serialu, jako uzupełnienie. Cieszę się, że ta historia została wyłowiona z mroków niepamięci, bo bynajmniej nie jest to tematyka, którą należy zamknąć na pawlaczu.
Jak wszystko inne, tak i sekty przeniosły się do sieci, działając pod różnymi nazwami. I może jest to działanie nawet bardziej perfidne, okrutniejsze, mniej wykrywalne.
Ku przestrodze więc dla młodych osób - warto, przeczytajcie.
Książkę moim zdaniem należy oceniać jako reportaż, bo nim jest - jest spisanymi wspomnieniami człowieka, który wplątał się w sektę i ledwo z niej wyszedł.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPozostałe oceny traktujące o warsztacie, świecie przedstawionym czy walorach literackich traktowałabym z przymrużeniem oka, bo - jak każdy doświadczony czytelnik wie - najważniejsze jest ŚWIADECTWO, a nie kunszt pisarski....