Pokój z widokiem na wojnę. Historia Izraela
HISTORYCZNA PODRÓŻ W 75. ROCZNICĘ POWSTANIA PAŃSTWA IZRAELA.
Konstanty Gebert patrzy na Izrael ze szczególnej perspektywy: religijnego Żyda, a jednocześnie liberalnego demokraty, który osobiście angażował się w zwalczanie różnych form opresji w Polsce i na świecie. Jego opowieść o Izraelu jest barwna, ale bez lukru i bez prześlizgiwania się nad najtrudniejszymi dylematami. Fascynująca lektura.
Maciej Kozłowski, dyplomata, były ambasador RP w Tel Awiwie
Ta książka to fascynująca podróż w czasie przez wydarzenia, które doprowadziły do utworzenia, pomimo wielu przeciwności, współczesnej państwowości izraelskiej. Jest tu szerokie tło konfliktu między Izraelem i jego sąsiadami, w tym Palestyńczykami, oraz skala emocji, które tkwią w obu społecznościach. Ta bardzo wartościowa pozycja wskazuje też na zaskakujące podobieństwa między Polską i Izraelem. Polecam zainteresowanym historią i sytuacją Bliskiego Wschodu, a także osobom zamierzającym odwiedzić Izrael.
Piotr Puchta, dyplomata, były kierownik przedstawicielstwa RP przy władzach palestyńskich w Ramalli oraz były ambasador w Kairze
Książka ta jest niesamowicie prowokująca i zmusza do myślenia, nawet jeśli nie podziela się wszystkich zawartych w niej interpretacji i wniosków. Oparta na wielu źródłach oraz osobistych doświadczeniach autora, obejmuje ona całą historię państwa żydowskiego, od poczęcia i bólów porodowych aż do egzystencjalnego Kulturkampf czasów obecnych. I jest prawdziwym majstersztykiem.
Dr Laurence Weinbaum, redaktor naczelny „The Israel Journal of Foreign Affairs”, Jerozolima
Kup Pokój z widokiem na wojnę. Historia Izraela w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Pokój z widokiem na wojnę. Historia Izraela
Poznaj innych czytelników
923 użytkowników ma tytuł Pokój z widokiem na wojnę. Historia Izraela na półkach głównych- Chcę przeczytać 726
- Przeczytane 165
- Teraz czytam 32
- Posiadam 63
- Historia 9
- Chcę w prezencie 7
- Izrael 7
- 2023 7
- 2025 5
- Reportaż 5





































OPINIE i DYSKUSJE o książce Pokój z widokiem na wojnę. Historia Izraela
Długa i kompleksowa historia powstania i trwania państwa Izrael w XX i XXI wieku (pisana z perspektywy polskiego Żyda, kończąca się przed etapem ludobójstwa w Gazie). Autor przytacza i próbuje tu wytłumaczyć skomplikowane relacje żydowsko-arabskie, z jednoczesną analizą motywów działania kolejnych izraelskich rządów w sprawach pokojowych i politycznych na bliskim wschodzie. Książka czasami zbyt szczegółowa, czasem próbująca usprawiedliwiać prawnie działania podjęte przez Izrael w sprawach egzystencjalnych. Mimo wszystko można się z niej wiele dowiedzieć i poznać tło wydarzeń, które toczą się i eskalują do dnia dzisiejszego.
Długa i kompleksowa historia powstania i trwania państwa Izrael w XX i XXI wieku (pisana z perspektywy polskiego Żyda, kończąca się przed etapem ludobójstwa w Gazie). Autor przytacza i próbuje tu wytłumaczyć skomplikowane relacje żydowsko-arabskie, z jednoczesną analizą motywów działania kolejnych izraelskich rządów w sprawach pokojowych i politycznych na bliskim wschodzie....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor przybliża czytelnikowi genezę, dzieje i przebieg konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Robi to w sposób bardzo ciekawy, wyczerpujący, dzieli się swoimi przemyśleniami oraz ocenami poszczególnych faktów. Co najważniejsze w mojej ocenie są w miarę obiektywne, zważywszy na fakt, iż Konstanty Gebert jest Żydem z pochodzenia. Pozycja zdecydowanie pomoże czytelnikowi zrozumieć obecne wydarzenia w Strefie Gazy.
Autor przybliża czytelnikowi genezę, dzieje i przebieg konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Robi to w sposób bardzo ciekawy, wyczerpujący, dzieli się swoimi przemyśleniami oraz ocenami poszczególnych faktów. Co najważniejsze w mojej ocenie są w miarę obiektywne, zważywszy na fakt, iż Konstanty Gebert jest Żydem z pochodzenia. Pozycja zdecydowanie pomoże czytelnikowi...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo przeczytaniu książki dałem jej wysoką ocenę. Teraz widzę w jakim wielkim byłem błędzie. To tak jakby napisać cały tom o roli Niemiec w trakcie II wś i nie oddać grozy ani zła ich ich zbrodni, a jedynie napomknąć, że Niemcy zabijali i byli zabijani. Autor wyraźnie i celowo bagatelizuje wielopokoleniowy ucisk Palestyńczyków pod izraelską okupacją, twierdząc np. że w sumie to niektóre zbrodnie izraelskie zostały wyolbrzymione przez obydwie strony, a tak w ogóle to obecnie sytuacja układałaby się wspaniale, gdyby nie próba zawłaszczenia sądownictwa. Taak, wspaniale w sytuacji, gdy za wielkim murem miliony osób są ściśnięte w największym getcie świata. Nie da się starannie przedstawić dziejów najnowszych Izraela bez dokładnego opisania strony moralnej zbrodniczych działań tego kraju i cierpień jego palestyńskich ofiar. Cóż, powinienem był wiedzieć, że nie należy oczekiwać dokładności od człowieka, który bez cienia zażenowania jest w stanie wygłosić twierdzenie, że "ludobójcy to bardzo moralni ludzie". wtedy uważałem, że jest to odważne twierdzenie jak na osobę żydowskiego pochodzenia. Teraz wiem, że było to raczej samousprawiedliwienie. Jeśli "historia to nauka o błędach przeszłości" to Gebert jest tragicznym historykiem, bo nie zrobił nic, aby ostrzec, że historia się powtarza, a wręcz tego faktu nie zauważa.
4/10 dla książki
1/10 dla postaci autora
Po przeczytaniu książki dałem jej wysoką ocenę. Teraz widzę w jakim wielkim byłem błędzie. To tak jakby napisać cały tom o roli Niemiec w trakcie II wś i nie oddać grozy ani zła ich ich zbrodni, a jedynie napomknąć, że Niemcy zabijali i byli zabijani. Autor wyraźnie i celowo bagatelizuje wielopokoleniowy ucisk Palestyńczyków pod izraelską okupacją, twierdząc np. że w sumie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Pokój z widokiem na wojnę" Konstantego Geberta można nazwać idealnym wprowadzeniem w świat jednego z najbardziej napiętych konfliktów zbrojnych w historii, pomiędzy Izraelem a Palestyną. Ta ponad 800 stronicowa "cegła" potrafi poszerzyć horyzonty i spojrzeć bardziej ludzkim i chłodnym okiem zarówno na jedną jak i drugą stronę. Świetnie opisuje same początki ruchu syjonistycznego, przez powstanie państwa Izrael aż po współczesną niestabilną sytuację w regionie. Pomimo iż autor sam podkreśla że jego stanowisko może być momentami stronnicze na rzecz Żydów to jednak można odczuć duży wkład w próbę pozostania bezstronnym co jest rzadkością w tego typu literaturze, szczególnie w tym konkretnym, bardzo wrażliwym temacie. Ilość postaci i wydarzeń następujących po sobie i mających ważne znaczenie przyczynowo-skutkowe dla całej historii potrafi przytłoczyć aczkolwiek w mojej opinii autor i tak dobrze wybrnął z sytuacji. Pan Gebert nie próbuje unikać trudnych tematów i od czasu do czasu zawrze jakąś kontrowersyjną opinię w treści jednak postrzegam to za plus. Duża ilość infografik potrafi ułatwić zwizualizowanie i poukładanie informacji w głowie. Spoglądając na opinie innych użytkowników jestem w stanie zgodzić się z dużą częścią z nich że pierwsza połowa bądź 2/3 książki jest fenomenalne a w dalszej jej części czuć już lekkie zmęczenie tematem przez autora i lekki spadek jakości, jednakże biorąc pod uwagę całość, uważam iż jest to jedna z najlepszych lektur na temat konfliktu Izraelsko-Palestyńskiego jaką można znaleźć na rynku i zdecydowany go-to dla każdej osoby chętnej o poszerzenie swojej wiedzy w tym zakresie.
"Pokój z widokiem na wojnę" Konstantego Geberta można nazwać idealnym wprowadzeniem w świat jednego z najbardziej napiętych konfliktów zbrojnych w historii, pomiędzy Izraelem a Palestyną. Ta ponad 800 stronicowa "cegła" potrafi poszerzyć horyzonty i spojrzeć bardziej ludzkim i chłodnym okiem zarówno na jedną jak i drugą stronę. Świetnie opisuje same początki ruchu...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Pokój z widokiem na wojnę", jak sam autor podnosi już na wstępie ma znaczenie podwójne. Bardzo przyziemnie ci, którzy interesują się sytuacją na Bliskim Wschodzie wiedzą, że mieszkańcy Izraela widzą przez okno wojnę na co dzień - chociażby patrząc na uzbrojone po zęby patrole. Jednak patrząc na to stwierdzenie przez pryzmat sytuacji politycznej Izrael, to jest to kraj żyjący pozornie w pokoju, ale w ciągłej nierównowadze pomiędzy większymi lub mniejszymi napięciami o charakterze wojennym.
Konstanty Gebert w swojej szczegółowej opowieści pozwolił mi zrozumieć dlaczego konflikt pomiędzy Żydami a Arabami jest niekończącą się historią. Bardzo ciekawie opowiedziana geneza państwa Izrael dużo wyjaśnia jeśli chodzi o zarzewie tego sporu. Ale co dużo ważniejsze, okazuje się że brak zgody wśród Arabów, ale także wśród Żydów powoduje, że jak tylko stosunki ulegają ociepleniu z nadzieją na rozwiązanie konfliktu to dochodzi do iskry, często w najmniej oczekiwanym miejscu i cała misterna układanka układu ponownie się sypie. Że Arabowi mają charaktery klanowe to troszkę wiedziałem. Ale na fakt, że ortodoksyjni Żydzi są przeciwko państwu Izrael i dolewają oleju do ognia konfliktu z Arabami otworzył mi dopiero pan Gebert.
"Pokój z widokiem na wojnę", jak sam autor podnosi już na wstępie ma znaczenie podwójne. Bardzo przyziemnie ci, którzy interesują się sytuacją na Bliskim Wschodzie wiedzą, że mieszkańcy Izraela widzą przez okno wojnę na co dzień - chociażby patrząc na uzbrojone po zęby patrole. Jednak patrząc na to stwierdzenie przez pryzmat sytuacji politycznej Izrael, to jest to kraj...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobra opowieść o historii stosunków między Żydami a Arabami na terenie dzisiejszego Izraela. Całość w chronologicznej kolejności co pokazuje jak mocno splecione ze sobą są te narodowości, jak wiele w ich historii było mniej lub bardziej intensywnych konfliktów. Autor całość przekazał w sposób drobiazgowy, z dbałością o próbę spojrzenia zarówno oczami arabskimi jak i żydowskimi. Lektura nie była łatwa przez dużą jej szczegółowość ale w zamian po jej przeczytaniu czuję się znacznie lepiej poinformowany niż wcześniej.
Bardzo dobra opowieść o historii stosunków między Żydami a Arabami na terenie dzisiejszego Izraela. Całość w chronologicznej kolejności co pokazuje jak mocno splecione ze sobą są te narodowości, jak wiele w ich historii było mniej lub bardziej intensywnych konfliktów. Autor całość przekazał w sposób drobiazgowy, z dbałością o próbę spojrzenia zarówno oczami arabskimi jak i...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ postacią p. Konstantego Geberta spotkałem się w zasadzie przypadkowo. Gdzieś w odmętach Internetu przewinął mi się jeden z filmów, w którym omawiał on ówczesną sytuację na Bliskim Wschodzie. Zachwycił mnie wtedy erudycją i opanowaniem. Ponadto – zasiał pewne wątpliwości a propos całego tematu.
W czasach, gdy każdy musi mieć jakąś opinię, bardzo łatwo znaleźć ludzi, którzy ze stuprocentową pewnością, bezpruderyjnie wykrzykują, że dany problem jest zerojedynkowy, że jedna strona ponosi stuprocentową winę, bądź jednoznacznie jest ofiarą. Pan Konstanty Gebert cechuje się jednak bardzo krytycznym umysłem i umiejętnością holistycznego spojrzenia na sprawę. Pomimo, że definitywnie stoi on po stronie Izraela, widzi jego wady i nie bez kozery wspomina, gdy ów kraj robi coś złego. Jak sam pisze: ,,Książka ta traktuje nie tylko o zbrodni, jaką jest sama wojna, ale i o tych zbrodniach, których Żydzi padli ofiarą, oraz tych, których byli sprawcami” Właśnie takiej postawy od intelektualistów powinno się oczekiwać. Tyle na temat autora, od którego, w mojej opinii, możemy się dużo nauczyć.
Powyższa książka to praca historyczna – zresztą dość długa. Grubość książki nie powinna nas jednak odstraszać, gdyż pomimo wagi tematu, napisana jest ona niezwykle lekkim piórem.
Autor swoją opowieść zaczyna od końca XIX wieku, gdy zaczął kształtować się syjonizm. Ów prąd myślowy postulował stworzenie państwa żydowskiego. Niemniej, obszar Palestyny nie był jedynym miejscem branym pod uwagę. Myślano też o Argentynie, Cyprze czy Ugandzie. Gebert wspaniale nakreśla pierwsze konflikty wewnątrz ruchu syjonistycznego, działalność założyciela, czyli Teodora Herzla, jak i stosunek mocarstw do tego pomysłu. Omawia też przykłady literackie, w których Żydzi snuli fantazje o ich przyszłym państwie, co dodaje całej historii kolorytu i pozwala zestawić nam owe sny z rzeczywistością.
Pisarz płynnie przechodzi do dalszych wydarzeń, kluczowych dla zrozumienia dziejów regionu. Mamy opisy migracji Żydów do Ziemi Świętej i pierwszych konfliktów na tle narodowościowym z Arabami chociażby w Jaffie, Hebronie czy Jerozolimie, w których to miastach mały miejsce pogromy Żydów. Ukazany jest też stosunek Wielkiej Brytanii do zamieszkałej ludności i dwulicowość jej rządu, który de facto obiecał państwo dwóm stronom, co było przyczyną wielu nieporozumień.
Autor niezwykle ciekawie operuje danymi, wyjaśnia dość zawiłe kwestie związane z prawem międzynarodowym i tym, w jaki sposób odnosi się ono do powstania Państwa Izraela (Nie Państwa Izrael! Jak wskazuje Gebert na stronie 217, jest to błędne tłumaczenie!). Co więcej, rzuca on mnóstwem ciekawych cytatów znanych postaci zasłużonych dla tytułowego kraju, jak i mnóstwem anegdotek, które sprawiają, że książkę czyta się bardzo przyjemnie. Weźmy np. historię z dnia ogłoszenia niepodległości:
Sekretarz rząd Zeew Szaref musiał dopilnować tego, by tekst Deklaracji Nieodległości został odpowiednio przepisany. Jak pisze Gebert: ,,Nie miał jak dojechać do muzeum [gdzie miało odbyć się podpisanie Deklaracji], zatrzymał przejeżdżający samochód. Kierowca się wzbraniał, bo spieszył do domu, by wysłuchać proklamowania niepodległości. »Jak mnie nie podwieziesz, to nie wysłuchasz – odparł Szaref – bo ja mam jej tekst w ręku.« To zadziałało i popędzili jak szaleni […]” Jakże się przy tym nie uśmiechnąć?
Znakomicie przedstawione są wszelkie działania wojenne i relacje Izraela z innymi krajami arabskimi. Wszelkie konflikty, jak i batalie opisane są klarownie. Laik w tych kwestiach na pewno będzie usatysfakcjonowany. Dokładnie opisane są: wojna o niepodległość, kryzys sueski, wojna sześciodniowa, wojna Jom Kippur, obecne w świadomości mieszkańców Izraela akty terrorystyczne (przeprowadzane nie tylko przez Arabów!).
Jest też relacja ze współczesnych nam wydarzeń. W tej części szczególnie zaskoczył mnie fakt, iż Natanjahu, powszechnie pogardzany w tym momencie przez dużą część Żydów, z początku wykonywał naprawdę dobrą robotę i doprowadził do nawiązania wielu stosunków dyplomatycznych z krajami arabskimi.
Jeśli chodzi o minusy:
Na końcu lektury podana jest bibliografia. Problem jest jednak taki, że autor nie odsyła nas bezpośrednio do źródeł, z których brał jakieś informacje. A powinien. Chociażby stwierdzenia ze str. 276, że Naser ,,poważnie traktował Protokoły Mędrców Syjonu”, albo że ów egipski przywódca nie wierzył w prawdziwość zagłady, domagają się wręcz wskazania miejsca, z którego autor to wie. Mnóstwo razy powtarza się podobna sytuacja, co, w mojej opinii, znacznie zmniejsza merytorykę wywodu. Zmniejsza to także ostateczną ocenę książki.
Z postacią p. Konstantego Geberta spotkałem się w zasadzie przypadkowo. Gdzieś w odmętach Internetu przewinął mi się jeden z filmów, w którym omawiał on ówczesną sytuację na Bliskim Wschodzie. Zachwycił mnie wtedy erudycją i opanowaniem. Ponadto – zasiał pewne wątpliwości a propos całego tematu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW czasach, gdy każdy musi mieć jakąś opinię, bardzo łatwo znaleźć ludzi,...
Książka zdecydowanie warta polecenia, zwłaszcza dla osób zainteresowanych tym, co dzieje się na Bliskim Wschodzie.
Efektem mrówczej pracy autora jest prawdziwe kompendium wiedzy o współczesnym Izraelu, począwszy od pierwszych idei syjonistycznych po obecny rząd Netanjahu. Konstanty Gebert pewnie starał się zachować względny obiektywizm, ale z oczywistych powodów nie do końca mu się to udało, dlatego śledząc i próbując oceniać drobiazgowy opis choćby przyczyn i przebiegu konfliktu izraelsko-palestyńskiego warto zachować dystans. Przy całym szacunku dla erudycji autora nie był w stanie uniknąć tendencyjności.
Lektura jest nie tylko bardzo obszerna, ale i niełatwa w odbiorze, bo niesamowita liczba wydarzeń i przewijających się tu osób wymaga dużej koncentracji. Na szczęście z pomocą przychodzi tu sprawne, dziennikarskie pióro Geberta.
Walorem tego opracowania jest nie tylko jego wartość historyczna, ale również zaskakująca aktualność.
Świetna książka.
Gorąco polecam.
Książka zdecydowanie warta polecenia, zwłaszcza dla osób zainteresowanych tym, co dzieje się na Bliskim Wschodzie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toEfektem mrówczej pracy autora jest prawdziwe kompendium wiedzy o współczesnym Izraelu, począwszy od pierwszych idei syjonistycznych po obecny rząd Netanjahu. Konstanty Gebert pewnie starał się zachować względny obiektywizm, ale z oczywistych powodów nie do...
Obszerne omówienie historii powstania państwa Izrael, od początków syjonizmu, przez osadnictwo, Teodora Herzla, aż do obecnej sytuacji. Analiza sytuacji Izraela w danych momentach historii jest zazwyczaj trafna, chociaż w niektórych wypadkach można zarzucić autorowi tendencyjność. Mimo tego, lektura warta przeczytania, chociaż powinniśmy kontrastować jej wersję wydarzeń z opiniami "z drugiej strony".
Obszerne omówienie historii powstania państwa Izrael, od początków syjonizmu, przez osadnictwo, Teodora Herzla, aż do obecnej sytuacji. Analiza sytuacji Izraela w danych momentach historii jest zazwyczaj trafna, chociaż w niektórych wypadkach można zarzucić autorowi tendencyjność. Mimo tego, lektura warta przeczytania, chociaż powinniśmy kontrastować jej wersję wydarzeń z...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOko cyklonu – nie najkrótsza historia Izraela
Chyba największym węzłem skomplikowania globalnej sytuacji w ostatnim stuleciu jest obszar wielkości polskiego województwa. Izrael i Zachodni Brzeg Jordanu to takie swoiste oko cyklonu z epicentrum na jerozolimskim Wzgórzu Świątynnym, gdzie miał chadzać król Dawid i Jezus, a Mahomet miał wstąpić do nieba. Między innymi z powodu tych trzech osób mamy przez stulecia kłopot, a dokładniej niekończący się strumień przemocy.(*) Konstanty Gebert książką „Pokój z widokiem na wojnę. Historia Izraela” chciał te zawiłości przybliżyć. Sam podtytuł jest nieco mylący. Publikacja nie jest pełnym opisem historii Izraela od 1948 roku. To raczej reporterska relacja z wydarzeń politycznych, które grupują się wokół kilku ważnych okresów. Bez pretensji do zupełności, którą autor jasno komunikuje, lektura wydała mi się nieco zbyt rozbudowana o detale bieżącej sytuacji politycznej. Stanowi zaledwie kalendarium zawirowań geopolitycznych, z przemocą konsekwentnie wkalkulowaną w proces decyzyjny.
Gebert obciążył swoją opowieść tylko jedną nadrzędną tezą – o utopijności pomysłu syjonistów, by stworzyć państwo w miejscu, gdzie nie miało się takich struktur od 1878 lat. Sam proces realizacji pomysłu pozostawiał wiele do życzenia, skoro święte miejsca dla monoteizmów dzielono kreskami na mapach sztabowych brytyjsko-francuskich. Absurdalność tej sytuacji, wplecionej w komiczną powagę decydentów, autor rozwija w opowieści bez niezasłużonej rewerencji wobec kogokolwiek. Do tego specyficzny kłopot mamy z tym, że na Bliskim Wschodzie politycy pod garniturami noszą co do zasady broń, a od dekad przejazd autobusem dziecka do szkoły bywa tam igraniem ze śmiercią.
Krzywdy odwieczne, osobiste zniewagi, grupowa przemoc, religijne wykluczenia – to od setek lat mechanizm warunkujący ‘bliskowschodnią niemoc’. Gebert przywołuje sporo wypowiedzi pozycjonujących kontekst zawiłości, które należy odczytywać z dystansem i świadomością, że te milenia historii są wciąż żywe. Jak podczas rozmowy z 1903 twórcy syjonizmu Herzla z brytyjskim politykiem :
„Brytyjski minister kolonii Joseph Chamberlain słuchał z zainteresowaniem. Cypr – powiedział – nie wchodzi w grę, ale może Egipt? ‘Nie – odparł Herzl. – Już tam byliśmy’.”
To może byłoby dowcipne, gdyby nie setki detali z historii, czasem bardzo odległej, które czynią z XXI-wiecznego życia na Bliskim Wschodzie koszmar. Realność absurdów, skonfliktowanie każdego z każdym (na różnym poziomie, gdzie zasada ‘wróg mego wroga jest moim przyjacielem’ wciąż współtworzy politykę) to główny motyw przywołanej w książce przemocy.
Gebert opowieść zaczyna długim wstępem z panoramą kiełkowania myśli syjonistycznej, sondowania opinii międzynarodowej, okresowego wypływanie sprawy żydowskich przesiedleń w różne miejsca (w pewnym momencie i Uganda była poważnie rozważana). Gra polityków silnych krajów zależała od koniunktury (do powstania Izraela prym w debacie wiodły Anglia, Francja, Rosja, Niemcy i Polska). W książce wybrzmiewa sporo gorzkich słów w stosunku do naiwności syjonistów, cynizmu polityków mocarstw i ogólnego unikania niewygodnych problemów. Aszkenazyjski koloryt początku XX wieku – od ortodoksów po socjalistów – w zasadzie dystansował się od planu syjonistów. Te napięcia rozproszonych po Europie wspólnot, rzutowały na tygiel niechęci już wewnątrz powstałego państwa. Mamy stąd możliwość prześledzenia ewolucji i rozkładu poglądów Żydów – od skrajnej lewicy (komunistów) poprzez świeckie centrum po nacjonalizm religijny i zsekularyzowany. Z książki sporo dowiemy się o różnicach w myśleniu o priorytetach, które dałyby sukces Izraelowi. Problem z ‘sukcesem’ polega na tym, że spektrum polityczne różnie kalkuluje koszty i możliwe kompromisy ze zmienną przez dekady listą sojuszników, neutralnych obserwatorów, niechętnych sąsiadów i śmiertelnych wrogów. Sama Wielka Brytania z partnera syjonistycznego przerodziła się w śmiertelnego wroga okresu tuż powojennego. W przypadku Egiptu, Libanu, Arabii Saudów, Jordanii i Syrii – sprawa relacji z lat 1948-2023 jest funkcją zwrotów w wojennej polityce, które budują opowieść. Trwale tylko Iran pozostaje największym wrogiem Izraela. Jeśli do tego dodamy konflikt żyjących w Palestynie od setek lat Żydów (we względnej równowadze z Arabami) z syjonistami, którzy zaczęli się pojawiać niespodziewanie, to dostajemy dość chaosu na wielotomową epopeję.
Z ogromu podanego cierpienia, nienawiści, wzajemnych oskarżeń, wyłapałem specyficzny model walki z pierwszymi osadnikami Ben Guriona. Arabowie na przykład w okresie międzywojennym wycięli i spalili osadnikom żydowskim 100000 drzew niezbędnych w tworzeniu cywilizacji na półpustynnych terenach. W tym procesie przemocy sam etap międzynarodowego formowania statusu państwowości Izraela dodaje zaledwie kolorytu:
„W tym czasie na forum ONZ debata stała się coraz bardziej zajadła. Według raportu Departamentu Stanu przedstawiciele żydowscy krytykowali fakt, że na czele Najwyższego Komitetu Arabskiego nadal stoi, choć z emigracji, były współpracownik Hitlera; Arabowie replikowali, że Żydzi nie powinni robić takich uwag, skoro ich przodkowie zamordowali Jezusa.”
Mimo oczywistych afiliacji autora, w książce dostajemy solidną listę zbrodni żydowskich, których nie da się uzasadnić wprost obroną państwowości czy standardowymi mechanizmami walki z terroryzmem. Odtajnianie z czasem dokumenty mają swoje miejsce w narracji. Wielokrotnie autor pokazuje jak kruche były podstawy państwa Izrael, jak subtelne geograficzno-historyczne detale determinowały wielką politykę. Uzmysławia nam, jak blisko ludzi z reguły musieli się poruszać politycy izraelscy, by wyczuwać niezbędne do podejmowania decyzji ‘nastroje ulicy’ (szczególnie w epoce przed-informatycznej). Zmiana statusu z kibucowego petenta mocarstw mandatowych do nieoficjalnego posiadacza broni atomowej okupiona została walką; jakby ‘rozsmarować’ nasze powstania narodowe na dekady, zachowując ich dyskusyjny sens. Nienormalność bliskowschodniej codzienności krzyczy na każdej stronie książki, choćby z gazety libańskiej „Al-Zaman” w 1956:
„Jesteśmy w pierwszym szeregu tych, którzy pragną upadku ateistyczno-marksistowskiego reżimu w Damaszku (...) ale jeśli upadek ten miałaby spowodować ręka Izraela, to życzymy mu nieśmiertelności.”
Demagogia, inżynierie społeczne, walka po trupach – z sąsiadem i odległymi imperiami zła pierwszego czy drugiego świata – dostarcza paliwa do cyklonu. W tym wszystkim ‘normalność’ staje się nieosiągalnym stanem. Doprowadzając opowieść do marca 2023, Gebert nie miał szans na komentarz do najnowszego aktu eskalacji – morderstw Hamasu i odwetu Izraela w Gazie. Smutne jest w tym niedopowiedzeniu to, że najnowsza przemoc bardzo zgrabnie wpisuje się w dotychczasowy przebieg wydarzeń. W tym kontekście nieco słabo wypadły XXI-wieczne przemiany. Tzw. ‘Państwo Islamskie’, chińskie wpływy i ‘arabska wiosna’ nieco tylko majaczą w tle. Trochę lepiej Gebert podsumował proces normalizacji najnowszych stosunków z Libanem czy Syrią, które zaburzył wspomniany mord Hamasu.
„Pokój z widokiem na wojnę” nie jest łatwa w odbiorze. Czytelnik musi przedzierać się przez szczegóły akcji odwetowych, negocjacji, zakulisowych ustaleń, ‘wypadów’ służb specjalnych. Przewijają się nazwiska, miejsca, daty włącznie z dynamiką godzinową. Zabrakło mi ogólnego spojrzenia na procesy długofalowe. Gebert książkę pisał przez lata, co widać. Jest ona swoistym kalendarium, trochę zbyt reporterskim spojrzeniem na problematykę izraelską. Szczególnie da się to odczuć w zreferowanych tarciach polityki wewnętrznej ostatnich lat, gdy Netanjahu budował populistyczny prawicowy rząd. Kluczowe daty – 1948, 1956, 1967, 1973, 1979 – nie pozwoliły autorowi uzyskać bardziej syntetycznego wglądu. Trochę jak na podanych mapach – z długimi debatami o przynależność każdego kilometra Zachodniego Brzegu – tracimy obraz całości. Niemal nie ma analizy stanu surowcowego ziem spornych. Dowiadujemy się nieco przypadkiem, że walka o Wzgórza Golan wynika między innymi z istnienia tam tam krytycznych ujęć wody dla całego Izraela. Nie poznamy z książki nawet w zarysie kulturowej kondycji państwa Izrael, ilościowych i jakościowych przemian budujących edukacyjny i militarny sukces. Zapewne nieuchronnie pozostajemy bezradni wobec próby wydobycia źródła tych napięć, co jest wręcz niemożliwe i byłoby stratą czasu. Skoro autor podaje, że ‘spiskowy hit’ – „Protokoły mędrców Syjony” - to najliczniej wydawana, po Koranie, książka w języku arabskim, wyczuwamy z czym muszą się mierzyć koncyliacyjni politycy szukający pokoju na Bliskim Wschodzie.
Ostatecznie książka może przyczynić się do uzupełnienia wiedzy każdego o sposobach wpasowywania się Izraela w niesprzyjające otoczenie, tak z punktu widzenia geopolityczno-militarnego. Zdecydowanie lepsza nota możliwa by była, gdyby autor zaakcentował inne wymiary ‘izraelskiego życia’. Długie indeksy (osobowy, nazw geograficznych, instytucji) oraz potrzebne mapki zmienności patchworkowej Izraela i Zachodniego Brzegu, pomagają odnaleźć się w zawiłościach.
DOBRE z DUŻYM minusem – 6.5/10
============
* Nikt nie jest winny tego, że w związku z faktem bycia źródłem kultu po własnej śmierci, jego wyznawcy religijni popełniają przestępstwa. Zakładam, że sens tego skrótu jest wystarczająco czytelny.
Oko cyklonu – nie najkrótsza historia Izraela
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChyba największym węzłem skomplikowania globalnej sytuacji w ostatnim stuleciu jest obszar wielkości polskiego województwa. Izrael i Zachodni Brzeg Jordanu to takie swoiste oko cyklonu z epicentrum na jerozolimskim Wzgórzu Świątynnym, gdzie miał chadzać król Dawid i Jezus, a Mahomet miał wstąpić do nieba. Między innymi z...