-
Artykuły
„Ostatni smrek” Marii Gąsienicy-Zawadzkiej trzyma w napięciu do ostatniej strony
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Nie jesteśmy skazani na powtarzanie błędów, ale jesteśmy na to podatni
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Gdy prawdy powiedzieć nie możesz, a kłamać nie chcesz
FioletowaRóża1 -
Artykuły
Sportowa opowieść o sile dziecięcego charakteru – „Akademia Piłkarska. #1 Gra się zaczyna”
LubimyCzytać2
Biblioteczka
2025-12-26
2025-12-31
2025-12-17
2025-12-12
2025-12-10
Wciągnęło mnie. Początek to totalne takie Dumia i Uprzedzenie, ale potem idzie to swoją drogą. Są tam dwie postacie, które potem znikają i nie wiadomo co z nimi. Liczę, że w kolejnym tomie się wyjaśni co z nimi.
Wciągnęło mnie. Początek to totalne takie Dumia i Uprzedzenie, ale potem idzie to swoją drogą. Są tam dwie postacie, które potem znikają i nie wiadomo co z nimi. Liczę, że w kolejnym tomie się wyjaśni co z nimi.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-12-09
2025-11-30
Pokochałam tę książkę całym swoim sercem. Dla mnie to był emocjonalny rollercoaster, dużo akcji i napięcia. Czasem miałam ochotę rzucić wszystko w kąt byleby siedzieć i czytać.
Świat jest intensywny, tempo szybkie, a wiele relacji przechodzi z punktu A do B bez budowania emocjonalnych mostów.
Wątek miłosny został wyciągnięty z tyłka i podany nam na złotej tacy. Nie został niczym poparty. Ta miłość po prostu jest koniec i kropka. Bardziej został opisany jako pociąg fizyczny niż realna miłość.
Jestem w stanie polubić Sellinaris'a, głównego złola, po poznaniu jego backstory, ale muszę poznać go też z innej strony, co pewnie nastąpi w tomie drugim. Umówmy się nikt nie rodzi się zły ani dobry. Zawsze się coś dzieje po drodze kiedy ktoś obiera ścieżkę zła. I fajnie, że autorka to dała dzięki czemu stał się bardziej wyrazisty. A szczerze powiedziawszy był mi obojętny przez praktycznie całą historię.
Wiele bohaterów jest po prostu niedopisanych. Czuć, że autorka miała na nich pomysł, ale zabrakło scen, które by pokazały ich głębię. Największym moim niedosytem są Reikan i Amre — bardzo obiecujące postacie, które dostają zbyt mało czasu, by wybrzmieć.
Mimo to klimat Ferrinu i ładunek emocjonalny rekompensują część tych braków.
Uważam, że Epilog został dobrze napisany. Jest to bardziej list autorki do czytelnika niż faktyczny epilog. Słowa:
"Pora się pożegnać.
Mam nadzieję, że Twój Ferrin i Twój Sellinaris czekają gdzieś na Ciebie. Uwierz mi, czasem wystarczy jeden krok.
Wiec bądź wierna. Idź."
I ja to w sumie mam. Mam swoje postacie, które sama wykreowałam, swój świat oraz magię. Nie publikowałam tego jednak nigdzie.
Pokochałam tę książkę całym swoim sercem. Dla mnie to był emocjonalny rollercoaster, dużo akcji i napięcia. Czasem miałam ochotę rzucić wszystko w kąt byleby siedzieć i czytać.
Świat jest intensywny, tempo szybkie, a wiele relacji przechodzi z punktu A do B bez budowania emocjonalnych mostów.
Wątek miłosny został wyciągnięty z tyłka i podany nam na złotej tacy. Nie został...
2025-11-28
2025-11-24
2025-11-11
2025-11-03
2025-10-30
2025-10-14
2025-10-04
2025-09-20
2025-09-17
2025-09-08
Moja reakcja świeżo po przesłuchaniu audiobooka:
Co tu się odjaniepawliło!!!!????? Że co??? Że jak??? WTF!!!!!?????
Emocjonalną bombę sobie normalnie odpaliłam. 😆
Od uśmieszków i chichotów po rozdziawianie ust w zdziwieniu. 😆
Także no... xDDDDD
Nieźle xD
Moja reakcja świeżo po przesłuchaniu audiobooka:
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo tu się odjaniepawliło!!!!????? Że co??? Że jak??? WTF!!!!!?????
Emocjonalną bombę sobie normalnie odpaliłam. 😆
Od uśmieszków i chichotów po rozdziawianie ust w zdziwieniu. 😆
Także no... xDDDDD
Nieźle xD