Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach: ,

Ta manga jest po prostu epicka, nie wiem co powiedzieć więcej. Postacie mają bardzo złożone charaktery, są ciekawe, sceny seksu są raczej spoko. Nie wiem co powiedzieć więcej, to po prostu trzeba przeczytać.

Ta manga jest po prostu epicka, nie wiem co powiedzieć więcej. Postacie mają bardzo złożone charaktery, są ciekawe, sceny seksu są raczej spoko. Nie wiem co powiedzieć więcej, to po prostu trzeba przeczytać.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Nie będę ukrywać, że czytając niektóre opinie o tej książce czułam się wręcz zbulwersowana negatywnymi opiniami- a bo książka jest zbyt filozoficzna, a to zbyt nudna... Nie dowierzałam. Jak książka, po której tak długa płakałam mogłaby być ,,nudna''? Sądzę, że mogło to wynikać z braku dojrzałości lub złego podejścia do książki. To jest ksiązka z przekazem, a nie dobranocka. To nie ma być lekka lektura na wieczór- to książka opowiadająca o człowieku, jego psychice, zawierająca nawiązania do współczesnej polityki Rosji, co w gruncie rzeczy jest napisane w książce. W tej części nie ma zbyt dużo szczurów, mutantów, etc. Jest za to prawda o człowieku, o tym, jak bardzo może upaść i poddać się zezwierzęceniu.
Główny bohater jest człowiekiem, zwykłym człowiekiem. Ma wady, ma zalety, ma też marzenia. Jest niesamowicie realistyczny. Ja sama jestem jak Artem- bardzo się utożsamiam z tym bohaterem, mam niemal identyczną potrzebę wolności, dlatego mnie bardzo bolało, kiedy jego starania o lepszy byt ludzkości w metrze nie przynosiły efektów. Jak to powiedział: był gotów zdechnąć za nich, ale teraz już nawet nie ma za kogo. Płakałam, bo wiedziałam razem z Artemem, jak bardzo świat Metra był zakłamany, a ja bardzo sobie cenię prawdę, chociaż sporo musiałam czasem przez to przecierpieć. Artem walczył z wiatrakami, chociaż w szczytnej idei. Gdybym miała to do czegoś porównać, to byłaby to walka o życie anorektyczki- wiesz, że ona umiera, że sama siebie zabija, ale ona nie przestanie. Jedyna różnica jest taka, że dla anorektyczek są szpitale i psychologowie. Artem był sam. Włożył w tą walkę wszystko, całego siebie.
To nie jest lekka książka, jeśli chce ją się zrozumieć w pełni. Ja dałam z siebie wszystko.Zawsze będę pamiętać o Artemie, bo jesteśmy tacy sami.

Nie będę ukrywać, że czytając niektóre opinie o tej książce czułam się wręcz zbulwersowana negatywnymi opiniami- a bo książka jest zbyt filozoficzna, a to zbyt nudna... Nie dowierzałam. Jak książka, po której tak długa płakałam mogłaby być ,,nudna''? Sądzę, że mogło to wynikać z braku dojrzałości lub złego podejścia do książki. To jest ksiązka z przekazem, a nie dobranocka....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to