rozwińzwiń

Kuszenie

Okładka książki Kuszenie autora Katarzyna Berenika Miszczuk, 9788368005240
Logo Lubimyczytac Patronat
Logo Lubimyczytac Patronat
Okładka książki Kuszenie
Katarzyna Berenika Miszczuk Wydawnictwo: Wydawnictwo Mięta Cykl: Ewa i Adam (tom 1) Seria: Książki z barwionymi brzegami - wydania kolekcjonerskie romantasy
352 str. 5 godz. 52 min.
Kategoria:
romantasy
Format:
papier
Cykl:
Ewa i Adam (tom 1)
Seria:
Książki z barwionymi brzegami - wydania kolekcjonerskie
Tytuł oryginału:
Kuszenie
Data wydania:
2024-06-19
Data 1. wyd. pol.:
2024-06-19
Liczba stron:
352
Czas czytania
5 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788368005240
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kuszenie w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Wyróżniona opinia i

Kuszenie



książek na półce przeczytane 1221 napisanych opinii 927

Oceny książki Kuszenie

Średnia ocen
6,8 / 10
1288 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Kuszenie

avatar
79
32

Na półkach:

Wiem, że Katarzyna Berenika Miszczuk ma na swoim koncie wiele bestsellerowych tytułów i słyszałam o nich same pozytywne opinie! Do tej pory nie miałam okazji poznać jej twórczości, ale postanowiłam to zmienić. Trafiła się świetna okazja, by rozpocząć tę literacką przygodę od "Kuszenia". Dajcie znać, czy to dobry wybór na początek?!


Przepiękna oprawa książki zapowiadała równie piękną historię. Już sam początek był niezwykle frapujący, a im dalej w las, tym mniej wiedziałam, czego się spodziewać. Bo czego można oczekiwać od owianego złą sławą, opuszczonego pensjonatu, stojącego na odludziu, tam, gdzie diabeł mówi dobranoc? I gdy do tego dochodzi jeszcze miejscowość pełna mrocznych legend, koszmary nawiedzające główną bohaterkę i sam pensjonat nawiedzany przez coś tejmniczego... Szczerze mówiąc, spodziewałam się prawdziwego horroru!

Zestawienie imion bohaterów - Adama i Ewy - oraz próba rozwikłania tajemnicy rzekomo nawiedzonej posiadłości budziły ciekawość i wprowadzały przyjemny dreszczyk niepokoju. Jednak im bardziej zagłębiałam się w tę historię, tym bardziej stawała się ona osobliwa, w takim sensie, że mimo wszystko chciało się czytać dalej. Z czasem fabuła zaczęła zmierzać w stronę fantastyki, i to raczej w prześmiewczym wydaniu, bo trudno inaczej odebrać sposób rozwiązania całej zagadki. Co prawda pewnych elementów domyślałam się już od początku, ale ostateczne ukazanie bohaterów wypadło dość infantylnie. A szkoda, bo przy lepszym rozwinięciu tego wątku mógłby z tego powstać naprawdę solidny paranormalny romans.
Mamy tu mieszankę japońskiej demonologii, potwora czającego się w piwnicy, diabła w ludzkiej skórze oraz ród wiedźmy, co tworzy wrażenie chaosu i zupełnego braku spójności. A jednak nie zaprzeczę - styl autorki na tyle przypadł mi do gustu, że z przyjemnością sięgnę po jej kolejne książki.


@librideluna

Wiem, że Katarzyna Berenika Miszczuk ma na swoim koncie wiele bestsellerowych tytułów i słyszałam o nich same pozytywne opinie! Do tej pory nie miałam okazji poznać jej twórczości, ale postanowiłam to zmienić. Trafiła się świetna okazja, by rozpocząć tę literacką przygodę od "Kuszenia". Dajcie znać, czy to dobry wybór na początek?!


Przepiękna oprawa książki zapowiadała...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
42
34

Na półkach:

Jeśli lubicie fantasy, mity i zabobony to jest to lektura dla was.
Jest to lekka i przyjemna historia, którą szybko się czyta.

Jeśli lubicie fantasy, mity i zabobony to jest to lektura dla was.
Jest to lekka i przyjemna historia, którą szybko się czyta.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
38
32

Na półkach:

Książki tej Autorki nie mogą być złe :) Ta seria jest nieco inna niż pozostałe. Spodziewałam się czegoś jak w serii anielsko-diabelskiej (bo to te same światy),a klimat jest inny, budowanie napięcia też.

Książki tej Autorki nie mogą być złe :) Ta seria jest nieco inna niż pozostałe. Spodziewałam się czegoś jak w serii anielsko-diabelskiej (bo to te same światy),a klimat jest inny, budowanie napięcia też.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

2035 użytkowników ma tytuł Kuszenie na półkach głównych
  • 1 523
  • 489
  • 23
514 użytkowników ma tytuł Kuszenie na półkach dodatkowych
  • 186
  • 150
  • 54
  • 46
  • 32
  • 26
  • 20

Inne książki autora

Okładka książki Kwiat paproci i inne legendy słowiańskie Paulina Hendel, Aneta Jadowska, Marta Kisiel, Marta Krajewska, Agnieszka Kulbat, Katarzyna Berenika Miszczuk, Martyna Raduchowska, Jagna Rolska, Małgorzata Starosta, Anna Szumacher
Ocena 6,7
Kwiat paproci i inne legendy słowiańskie Paulina Hendel, Aneta Jadowska, Marta Kisiel, Marta Krajewska, Agnieszka Kulbat, Katarzyna Berenika Miszczuk, Martyna Raduchowska, Jagna Rolska, Małgorzata Starosta, Anna Szumacher
Okładka książki Szepty Mokoszy Sylwia Błach, Wojciech Chmielarz, Natalia Dziadura vel Catrina Curant, Agata Kasiak, Marta Krajewska, Magdalena Krauze, Martyna Ludwig, Marcin Bartosz Łukasiewicz, Aleksandra Maciejowska, Katarzyna Berenika Miszczuk, Franciszek M. Piątkowski, E. Raj, Katarzyna Wierzbicka, Karolina Żuk-Wieczorkiewicz
Ocena 6,5
Szepty Mokoszy Sylwia Błach, Wojciech Chmielarz, Natalia Dziadura vel Catrina Curant, Agata Kasiak, Marta Krajewska, Magdalena Krauze, Martyna Ludwig, Marcin Bartosz Łukasiewicz, Aleksandra Maciejowska, Katarzyna Berenika Miszczuk, Franciszek M. Piątkowski, E. Raj, Katarzyna Wierzbicka, Karolina Żuk-Wieczorkiewicz
Katarzyna Berenika Miszczuk
Katarzyna Berenika Miszczuk
Katarzyna Berenika Miszczuk – z wykształcenia jest lekarką. To wszechstronna pisarka, której znakiem rozpoznawczym jest nieoczywista mieszanka literackich światów niezmiennie doprawiona dużą dawką humoru. Ma w swoim dorobku kilkanaście książek. Największe uznanie czytelników przyniosła jej seria diabelsko-anielska: „Ja, diablica” (2010),„Ja, anielica” (2011) oraz „Ja, potępiona” (2012). Na cykl „Kwiat paproci” składają się: „Szeptucha” (2016, Książka Roku 2016 w plebiscycie portalu lubimyczytac.pl),„Noc Kupały”, „Żerca” (2017, Książka Roku 2017 w plebiscycie portalu lubimyczytac.pl) oraz „Przesilenie” (2018, Książka Roku 2018 w plebiscycie portalu lubimyczytac.pl). W 2017 r. powieścią „Obsesja” autorka rozpoczęła kolejny cykl W lekarskim fartuchu. Rok później ukazała się jej kontynuacja – „Paranoja”. Najnowsza powieść autorki to prequel serii „Kwiat paproci” – „Jaga”.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Sądny dzień Jaga Moder
Sądny dzień
Jaga Moder
Szczery zachwyt z mojej strony. Chcę więcej na już! Książka pochodzi z mojej prywatnej kolekcji - wygrałam ją jakiś czas temu w rozdaniu - i jednocześnie jest tytułem, który został polecony w czasie live w ramach maratonu Jesień z Polskimi Autorami. Teraz ja Wam go ogromnie polecam! Idealnie nada się do przeczytania w ramach akcji Kowen Książkowych Czarownic w miesiącu styczniu bo... "Sądny Dzień" Jagi Moder to dopiero pierwszy tom serii "Uniwersum Legendysty"! Widziałam na profilu autorki - @legendystka - że kolejny tom jest w trakcie powstawania więc z niecierpliwością na niego będę czekać. Trochę przydługi wyszedł mi ten wstęp, ale mam nadzieję, że każdy wyciągnął z niego wnioski i już zapisał ten tytuł na liście do przeczytania albo chociaż zajrzał do autorki na jej konto na IG gdzie dodaje świetne rolki związane między innymi z legendami. Dodatkowo muszę pochwalić artystę odpowiedzialnego za szatę graficzną tej powieści @trust_truscinski - czyli Przemysława Truścińskiego. Tak rewelacyjne wydanie jest tej książki, że aż chce się mieć ją na półce. Ogromnie polubiłam główne postacie i ich historia mnie bardzo wciągnęła. Mamy tu mnóstwo nawiązań do legend, a co więcej są one opowiedziane niemal na nowo - nic tylko dać się zatracić w tych opowieściach. Autorka miała naprawdę rewelacyjny pomysł i aż chce się czytać każdą kolejną stronę by na koniec krzyknąć "Gdzie jest drugi tom?!", bo nim się człowiek obejrzy to książka się skończy. Strasznie podobała mi się ta nowa interpretacja i ukazanie świata legend w nowym świetle. Zdecydowanie jest to bardzo oryginalna i wartościowa lektura. Polecam! Polecam! Polecam!
vaconafa - awatar vaconafa
oceniła na91 miesiąc temu
Welesówna Mika Modrzyńska
Welesówna
Mika Modrzyńska
Bardzo denerwuje mnie to jak wciągnęła mnie ta seria, a zarazem jak mnie irytuje!!! Nie wiem czemu męscy autorzy potrafią stworzyć charyzmatycznych męskich młodych bohaterów, którzy nie są nastolatkowo głupkowaci, irytujący a zarazem mają charyzmę. A kobiece autorki tworzą tylko głupiutkie, naiwne i zbuntowane nastoletnie bohaterki. Jak to jest? Na serio dziewczyny w wieku 17/21 zawsze są głupiutkie, irytujące i stereotypowo zbuntowane na świat dla zasady? Wg mnie nie… Duży minus za konstrukcję bohaterki, w 1 części się buntuje na dar, w kółko gada to samo, a jej motywacja jest mega niewiarygodna. W jej wieku każdy marzy by być wyjątkowy i mieć dostęp do innego świata. Ted nie reprezentuje niczego czym może kogoś oczarować, nie mogę jej jednak odmówić poczucia humoru i fajnych ripost. Mimo wszystko jest bardzo dobra chemia między bohaterami 🤯 nie wiem jak, ale jest super. Dla Witka i tego univerum warto przymknąć oko na minusy, ponieważ mimo wszystko bardzo fajnie się czyta. Tak jak wspomniałam, może nie chce, ale mnie wciąga! Podoba mi się świat demonów, taki „Instytut absurdu” tylko opiekują się jedynie kwestiami demonów. Prowadzone jest też śledztwo zaginionej przyjaciółki, odkrywany jest świat demonów oraz rozwiązywane są sprawy innych podopiecznych. A to wszystko przeplatane jest 2 planem: domem i szkołą bohaterki, na duży plus. Te wątki nie są traktowane po macoszemu, mama i rodzeństwo oraz biznes wnosi fajną dynamikę do akcji! - bohaterka + uniwersum + demony +Mazury +Witek +postacie poboczne mama, rodzeństwo, salon
margol_siex - awatar margol_siex
ocenił na61 miesiąc temu
Mała draka w fińskiej dzielnicy Marta Kisiel
Mała draka w fińskiej dzielnicy
Marta Kisiel
Marta Kisiel i babcie z tajemnicami? No cóż, takie połączenie zapowiada chaos, absurd i mnóstwo dobrej zabawy, dlatego z przyjemnością wysłuchałam książki ałtorki* pod tytułem Mała draka w fińskiej dzielnicy. Uwaga na babcie! Czasem skrywają przed światem wiele tajemnic! Sława Żmijan powraca do rodzinnego miasteczka, dźwigając samotny plecak i poczucie życiowej porażki. Na szczęście w Starym Deszcznie wszystko jest na swoim miejscu: fińskie domki, ukochane babcie – własne i przysposobione, przyjaciele z dzieciństwa, gadające chodniki… Okej, no może tak nie do końca wszystko. W samym środku lata w sielskim miasteczku niespodziewanie wyrasta mała draka nie z tego świata, a pytania mnożą się jedno za drugim. Dlaczego fińskie domki są fińskie? Rosół z lubczykiem czy bez? Co łączy dzień wagarowicza i międzynarodowy dzień geodety? Skąd szczuropodobne włochate ziemniaczki grasujące na ulicach Starego Deszczna? A przede wszystkim – jakie tajemnice skrywają przed światem wielce szanowne babcie z fińskiej dzielnicy? Sława i spółka muszą jak najszybciej znaleźć odpowiedź, bo pewne sekrety mogą kogoś kosztować życie. Znowu. Iście Kiślowy humor. W sumie dostałam dokładnie to, czego się spodziewałam. Tonę rewelacyjnego, inteligentnego, szybkiego i momentami bezczelnego humoru. Fantastyczne, błyszczące blaskiem poranka dialogi, a na dokładkę babcie, które kradną każdą scenę – nawet wtedy, kiedy kłócą się o rosół, tuszują apokalipsę i generalnie rządzą światem z poziomu kuchennego stołu. Oczywiście powieść nie samym tylko humorkiem stoi. Zakochałam się też w przytulnym, cieplutkim klimacie fińskiej dzielnicy, który otulał moje serduszko niczym ciepła pierzynka. Ale przyznaję, że wśród tych wszystkich ochów i achów było w pewnym momencie po prostu tego wszystkiego za dużo. Słowiańskie wierzenia, fińska mitologia, duchy, lokalna turystyka, dramat pokoleniowy. Nie przeczę, że Ałtorka fantastycznie i z rozmachem miesza w tym swoim wielkim kotle, ale momentami wyczuwałam w tym wszystkim odrobinę niekontrolowanego (a może jednak kontrolowanego ) chaosu i lekkie przegadanie. Nie zmienia to jednak faktu, że kiedy akcja zaczęła się naprawdę spinać i rozkręcać, na mojej twarzy pojawił się błogi uśmieszek, a ja z autentyczną ciekawością czekałam, co wydarzy się dalej. Podsumowując. Mała draka w fińskiej dzielnicy Marty Kisiel to niezwykle ciepła, zabawna historia z dużą dawką ironii, która pod płaszczykiem zwariowanej, lekkiej opowieści przemyca całkiem sporo prawdy o tym, że dorosłość jest przereklamowana, trochę nieuprzejma, a momentami po prostu zwyczajnie absurdalna. Ja bawiłam się przy tej książce naprawdę świetnie. Więc jeśli lubicie historie, które potrafią jednocześnie rozbawić i coś między wierszami powiedzieć, to zdecydowanie polecam. https://unserious.pl/2026/03/mala-draka-w-finskiej-dzielnicy/
Sylwka - awatar Sylwka
oceniła na727 dni temu
Na ołtarzu ciszy Bianka Kunicka
Na ołtarzu ciszy
Bianka Kunicka
"Szczęście i dobro się mnożą, gdy się je dzieli z innymi. Bo człowiek to część natury, więc my wszyscy to jedno przecież." "Na ołtarzu ciszy" to pierwsza część cyklu "Szeptucha" Bianki Kunickiej. Znajdujemy w niej losy małej dziewczynki, później kobiety, żyjącej w XVII wieku. Nawoja była wyjątkowa już od dnia narodzin, a późniejsze lata tylko to uwydatniły. Wyróżniająca się pośród mieszkańców wsi nie znajdywała u nich zrozumienia. Niestety, jak to trafnie podsumowała autorka, trudno, nam - ludziom, zaakceptować odmienność, bo się jej boimy. Na przestrzeni lat kobieta miała zajmować określone miejsce w hierarchii społecznej i każdy przejaw niesubordynacji był surowo karany. Niewieście nie uchodziło mieć swojego zdania i wygłaszać odkrywczych poglądów. Właściwie, nie wypadało jej nawet myśleć o takich rzeczach. Jej zadanie polegało na zajmowaniu się domem i dziećmi, a głoszenie jakichkolwiek teorii, niezgodnych z ogólno przyjętym pojmowaniem świata, uznawane było za herezje. Nawoja od samego początku miała problem z podporządkowaniem się obowiązującym regułom. Jako widząca i słysząca więcej dostrzegała świat takim, jaki naprawdę był. Widziała jego jedność, płynącą z tego, że wszyscy pochodzimy z natury, w związku z czym powinniśmy być jednakowo traktowani. Na przykładzie Nawoi autorka ukazała wybitną jednostkę w zestawieniu z hermetycznie zamkniętym światem. Co ciekawe, ówcześni ludzie bali się odmienności, ale w potrzebie nie wahali się z niej korzystać. Niejednokrotnie udawali się za radą do kobiet pokroju Nawoi, a później do niej samej. Pokazuje to jak bardzo jesteśmy interesowni, skupieni na sobie i osiąganiu własnych korzyści. Niestety wystarczy chwila i zapominamy o udzielonej pomocy. W sytuacjach wymagających wyjaśnienia bez zawahania rzucamy oskarżeniem, nie mając nawet ku temu wystarczających powodów. Nawoja wiodła trudne życie w samotności, jednak w łączności z naturą. Nie wahała się korzystać z jej dobrodziejstw, znajdując w niej lekarstwa na wiele chorób. Zdecydowanie lepiej czuła się w lesie wśród zwierząt, które mimo braku rozumu, potrafiły zachować się lepiej niż niejeden człowiek. Co ciekawe, na fakt ten uwagę zwracał już Rudyart Kipling w XIX wieku, autor "Księgi dżungli", w której podkreślał wartości, jakimi kierują się zwierzęta, stawiając je wyżej niż pozbawionego skrupułów człowieka. "Na ołtarzu ciszy" to kolejna książka traktująca o słowiańskich wierzeniach, którą przeczytałam w ostatnim czasie. Przyznam, że dzięki niej weszłam głębiej w ten świat. Wszystko nie jest już takie nowe i obce, można zauważyć dużo punktów stycznych z niedawno poznanym przeze mnie "Szczodrym wieczorem". Nie będę ukrywać, że świat ten coraz bardziej mnie fascynuje. Moja ocena 8/10.
kasienkaj7 - awatar kasienkaj7
ocenił na86 dni temu
Bez filtra Małgorzata Stasiak
Bez filtra
Małgorzata Stasiak
Bez filtra” to humorystyczna powieść Małgorzaty Stasiak, która ukazuje życie influencerki. Aldona kocha świat Instagrama i dba o jej idealny wizerunek w sieci. Pewnego dnia jednak mąż się buntuje i mówi, że ma dość być w jej pięknych relacjach i wyprowadza się. Aldona pod wpływem alkoholu i marihuany pisze graffiti na szkole i zostaje skazana na pracę społeczne. Musi pomóc w schronisku, domu weteranów wojennych i domu samotnej matki. Będzie to dla niej nie lada wyzwanie… Oprócz tego nawiązuje gorący flirt z jednym z swoich obserwatorów… Ta książka bardzo ciekawie pokazuje, jak łatwo uzależnić sie od perfekcyjnego życia, które ukazywane jest w sieci i można zapomnieć o prawdziwym życiu i uczuciach najbliższych. Niestety jestem pewna, że istnieje dużo takich dziewczyn jak Aldona, które zatracają się w sieci i nie dbają o najbliższych. Jednak zawsze jest czas na opamiętanie. Dla Aldony nastąpił on, gdy przeprowadzała rozmowy z weteranami wojennymi i doceniła to, w jak trudnych czasach żyli oni. Bardzo dobrze jest tu też pokazany wątek małżeński. Po wielu latach prawdziwe pożądanie już wygasło i Aldona łatwo wciąga się w wirtualny romans. Trochę to smutne i samolubne z jej strony, ale jak już wiemy, Aldona bohaterką idealną nie jest. Ważne jest jednak to, że obserwujemy jej rozwój w kolejnych rozdziałach i jest to naprawdę satysfakcjonujące. Polecam każdemu tą książkę ❤️ Oprócz ważnych tematów dostaniemy tu duża dawkę humoru ❤️
Katarzynaa97 Kupijaj - awatar Katarzynaa97 Kupijaj
ocenił na71 miesiąc temu
Śpiew morzycy Jagna Rolska
Śpiew morzycy
Jagna Rolska
„Śpiew morzycy” zostawia po sobie takie wrażenie, jakby ktoś otworzył okno na chłodny, nadmorski poranek — jest w tym tomie coś spokojnego, surowego i jednocześnie trochę niepokojącego. Po dynamicznej, pełnej zwrotów akcji pierwszej części, tutaj wszystko zwalnia. Gina i Markus trafiają do końcówki XIX wieku, na Hel, który dopiero rodzi się jako uzdrowisko, ale wciąż jest raczej rybacką, zamkniętą społecznością. I to wyciszenie fabuły widać od pierwszych stron. Nie ma już tego pędu, który niósł poprzedni tom — zamiast tego dostajemy historię o próbie odnalezienia się w świecie, który jest obcy dla obojga, ale szczególnie dla Markusa. Najciekawszy w tej części jest właśnie on. Pirat przyzwyczajony do wolności, zagrożeń i zupełnie innej logiki życia, nagle ląduje w rzeczywistości, gdzie nie rozumie ani ludzi, ani obyczajów, ani zasad. Ta jego dezorientacja jest dobrze poprowadzona — nie udaje „łatwej adaptacji”, tylko naprawdę widać jego zagubienie. Gina natomiast musi urosnąć. Już nie jest dziewczyną, którą los porwał w wir wydarzeń; tutaj to ona trzyma wszystko w ryzach i staje się kotwicą dla nich obojga. I to jest chyba największa siła książki: ich relacja zmienia się na spokojniejszą, bardziej odpowiedzialną, wciąż pełną emocji, ale już nie tak wybuchową. Tło historyczne jest plusem, bo czuć w tej książce klimat Półwyspu Helskiego — te rybackie wioski, wiatr, chłód, osamotnienie. Wszystko to daje wrażenie lekkiej mgiełki, która unosi się nad całą historią. I właśnie w tej mgiełce kryje się ten motyw morzycy, kaszubskiej syreny — niby pojawia się gdzieś w tle, niby nie dominuje, ale dodaje książce lekkiego, baśniowego podskórnego niepokoju. To takie subtelne muśnięcie magii, które nie rozsadza fabuły, tylko ją podbarwia. Trzeba jednak powiedzieć, że momentami tempo robi się zbyt spokojne. Czasem miałam wrażenie, że autorka za bardzo osiada w codzienności, w opisach, w otoczeniu. Niektóre sceny aż proszą się o trochę więcej napięcia, a nie zawsze je dostają. Postacie poboczne wypadają ciekawie, ale nie do końca przekonująco — jakby mogły być trochę bardziej wyraziste, bardziej „żywe”, żeby ich działania naprawdę budziły emocje. Mimo tego książka czyta się bardzo przyjemnie. Jest to tom, który bardziej niż na akcji, skupia się na emocjach i powolnym odnajdywaniu swojego miejsca, choćby tymczasowego. To dobra kontynuacja, chociaż trochę „przejściowa” — bardziej buduje fundamenty pod dalsze wydarzenia niż sama je tworzy. I to jest właśnie ta siódemka: solidne, klimatyczne, angażujące, ale nie wywołujące aż takiego efektu „wow”, jaki mogła mieć pierwsza część.
Antares - awatar Antares
ocenił na64 miesiące temu

Cytaty z książki Kuszenie

Więcej
Katarzyna Berenika Miszczuk Kuszenie Zobacz więcej
Więcej