-
Artykuły
Przeczytaj premierowy fragment powieści „Ulotna prawda Lily Temple”
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Trzy dni, setki autorów, tysiące książek. Poznańskie Targi Książki 2026 zapraszają
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Vermeer, morderca z Helu i kłamstwa, którymi żyjemy. 8 książek na ten tydzień
LubimyCzytać4 -
Artykuły
Czytamy w weekend. 6 marca 2026
LubimyCzytać417
Biblioteczka
2026-03-09
2026-03-06
2026-02-03
2026-02-02
Niestety duże rozczarowanie, przy czym myślę, że częściowo odbiór zepsuło mi słuchanie audiobooka, który jest nagrany tak, jakby był parodią książki. Starałam się jednak ocenić samą treść, która jest dość groteskowa – szczególnie postać psychiatrki jest wykreowana jakby była wyśmianiem i parodią zawodu psychiatry.
Główna bohaterka w ogóle nie wzbudziła we mnie współczucia, jest toksyczna, manipuluje wszystkimi i nie przejawia wyrzutów sumienia. Cały ten rok hibernowania, który ma jej w czymś pomóc przez większość książki wydaje się nie dawać żadnych efektów i ciężko zrozumieć co tak naprawdę ma jej dać otępianie się lekami i zapominanie o niektórych wydarzeniach z życia. Poza tym nie jest to nawet hibernacja przez cały czas tylko wpadanie w trans pod wpływem leków, które bierze jak cukierki z przerwami na świadome funkcjonowanie.
Nie rozumiem też zupełnie jaką rolę w książce mają pełnić takie środki jak wszechobecna erotyka. Treść jest przesycona obrzydliwym, prymitywnym językiem i opisami, co samo w sobie nie byłoby aż takim problemem, gdyby nie to, że nie wnosi to niczego ciekawego do historii, a jedynie zniechęca do głównej bohaterki.
Podsumowując, przeczytałam tylko ze względu na jej popularność i zaciekawienie pomysłem, jednak ostatecznie zupełnie nie rozumiem zachwytów.
Niestety duże rozczarowanie, przy czym myślę, że częściowo odbiór zepsuło mi słuchanie audiobooka, który jest nagrany tak, jakby był parodią książki. Starałam się jednak ocenić samą treść, która jest dość groteskowa – szczególnie postać psychiatrki jest wykreowana jakby była wyśmianiem i parodią zawodu psychiatry.
Główna bohaterka w ogóle nie wzbudziła we mnie współczucia,...
Dość infantylna, według mnie autorce niezbyt wychodzi próba przeplatania powieści obyczajowej z fantastyką. Wątek fantastyczny rozwija się dość powoli, przeplatany osobistymi historiami bohaterów i dość dziecinnymi wątkami romansowymi. Zakończenie rzeczywiście jest zaskakujące i interesujące, jednak nie na tyle, żebym sięgnęła po kolejną część.
Dość infantylna, według mnie autorce niezbyt wychodzi próba przeplatania powieści obyczajowej z fantastyką. Wątek fantastyczny rozwija się dość powoli, przeplatany osobistymi historiami bohaterów i dość dziecinnymi wątkami romansowymi. Zakończenie rzeczywiście jest zaskakujące i interesujące, jednak nie na tyle, żebym sięgnęła po kolejną część.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to