rozwińzwiń

Znak

Okładka książki Znak autora Margit Sandemo, 8372641447
Okładka książki Znak
Margit Sandemo Wydawnictwo: Pol-Nordica Cykl: Tajemnica Czarnych Rycerzy (tom 1) literatura piękna
249 str. 4 godz. 9 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Cykl:
Tajemnica Czarnych Rycerzy (tom 1)
Tytuł oryginału:
I skyggen av et tegn
Data wydania:
2001-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2001-01-01
Liczba stron:
249
Czas czytania
4 godz. 9 min.
Język:
polski
ISBN:
8372641447
Tłumacz:
Iwona Zimnicka
Średnia ocen

6,5 6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Znak w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Znak



książek na półce przeczytane 2180 napisanych opinii 137

Oceny książki Znak

Średnia ocen
6,5 / 10
322 ocen
Twoja ocena
0 / 10
avatar
20
20

Na półkach:

Ciekawa.

Ciekawa.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
847
54

Na półkach: , , ,

Dość infantylna, według mnie autorce niezbyt wychodzi próba przeplatania powieści obyczajowej z fantastyką. Wątek fantastyczny rozwija się dość powoli, przeplatany osobistymi historiami bohaterów i dość dziecinnymi wątkami romansowymi. Zakończenie rzeczywiście jest zaskakujące i interesujące, jednak nie na tyle, żebym sięgnęła po kolejną część.

Dość infantylna, według mnie autorce niezbyt wychodzi próba przeplatania powieści obyczajowej z fantastyką. Wątek fantastyczny rozwija się dość powoli, przeplatany osobistymi historiami bohaterów i dość dziecinnymi wątkami romansowymi. Zakończenie rzeczywiście jest zaskakujące i interesujące, jednak nie na tyle, żebym sięgnęła po kolejną część.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
501
491

Na półkach:

Zabierałem się za te książkę niczym pies do jeża. Jakoś bez zaufania do tej historii. Okazała się na tyle ciekawa, że niemal natychmiast porwałem się za drugi tom. Cała historia jest napędzana rodową klątwa, której znaczenie i działanie trzeba odkryć przed ukończeniem 25 roku życia. Jeśli nie - umierasz, a klątwa przechodzi na następnych.
Ciekawy przeplot wydarzeń współczesnych z dawnymi dziejami.

Zabierałem się za te książkę niczym pies do jeża. Jakoś bez zaufania do tej historii. Okazała się na tyle ciekawa, że niemal natychmiast porwałem się za drugi tom. Cała historia jest napędzana rodową klątwa, której znaczenie i działanie trzeba odkryć przed ukończeniem 25 roku życia. Jeśli nie - umierasz, a klątwa przechodzi na następnych.
Ciekawy przeplot wydarzeń...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

668 użytkowników ma tytuł Znak na półkach głównych
  • 517
  • 144
  • 7
114 użytkowników ma tytuł Znak na półkach dodatkowych
  • 65
  • 13
  • 9
  • 8
  • 7
  • 6
  • 6

Tagi i tematy do książki Znak

Inne książki autora

Margit Sandemo
Margit Sandemo
Margit Sandemo jest norweską pisarką, znaną przede wszystkim z bestsellerowej serii Saga o Ludziach Lodu. Jej książki łączą w sobie romans, kryminał, powieść historyczną i fantastykę. Margit Sandemo jest drugą córką Andersa Underdala i jego żony Elsy Reuterskiöld. Ojciec Margit był Norwegiem, a matka Szwedką, szlachcianką, spokrewnioną ze szwedzkimi rodami Oxenstierna i Waza. Elsa Reuterskiöld zapłaciła za swoje małżeństwo z Andersem Underdalem utratą tytułu szlacheckiego. Poza Margit, małżeństwo Underdal miało czworo dzieci: najstarszą córkę Evę i trzech synów: Andersa, Axela i Embrika. Anders Underdal kupił drobne gospodarstwa Huldrehaugen w Grunke i Moen niedaleko Fagernes. Tam Margit spędziła najwcześniejsze dzieciństwo, tam nasiąkła norweską kulturą ludową, nauczyła się miłości do natury. Małżeństwo rodziców niestety kulało, matka tęskniła za swoimi stronami i ostatecznie wraz z dziećmi wróciła do rodzinnego kraju. Margit dorastała między Szwecją a Norwegią, co zaowocowało m.in. doskonałą znajomością zarówno norweskiego, jak i szwedzkiego. W dzieciństwie Margit Sandemo trzykrotnie stała się ofiarą gwałtu. Wkrótce po pierwszym gwałcie (miała wówczas mniej więcej osiem lat) pojawiły się wizje. Margit Sandemo dostrzegała postaci zmarłych oraz istoty z innych wymiarów, a także tych, których nazywa się duchami opiekuńczymi ludzi, słyszała głosy. Popełniła jednak, jak twierdzi, błąd, opowiadając o tym i trafiła do szpitala dla psychicznie chorych. Powtórzyło się to kilkakrotnie. Dopiero ostatni lekarz, podszedł do problemu z innej strony. Jego diagnoza była krótka: Margit nie jest chora, nigdy nie była. Ma za to dar jasnowidzenia i jedyne, co może zrobić, by odzyskać spokój, to zaakceptować wrodzone zdolności. Miała dwadzieścia jeden lat, kiedy po wojnie wróciła do Valdres, by szukać swoich korzeni. Tam właśnie poznała Asbjørna Sandemo, starszego od niej o osiem lat hydraulika. Ich ślub odbył się w Strängnäs w Szwecji 29 marca 1946. Jak sama napisała w autobiograficznej części ostatniego tomu Sagi o Ludziach Lodu, nie da się przecenić tego, co mąż dla niej uczynił: pomógł jej uporządkować zawikłane, pełne kłopotów i niejasności życie: "Asbjørn to mój punkt oparcia, moje bezpieczeństwo. Bez niego byłabym bezradna". Przez ponad pięćdziesiąt lat byli nierozłączni. Urodziło im się troje dzieci, córka Tove oraz dwaj synowie, Henrik i Bjørn. Asbjørn Sandemo zmarł w 1999 roku. Margit Sandemo, wnuczka norweskiego noblisty Bjørnstjerne Bjørnsona, zaczęła pisać po czterdziestym roku życia. Twierdzi, że gdy zasiadła do swojej pierwszej książki, miała już w głowie trzydzieści gotowych powieści. Tę pierwszą księżkę (De tre friarna, w Polsce znana pod tytułem Fatalna miłość) zakupiło czasopismo, gdzie ukazywała sie w odcinkach. Książki Margit Sandemo znane są przede wszystkim w Norwegii, Szwecji, Danii, Islandii, Finalndii, Polsce, na Węgrzech i w Niemczech. Przede wszystkim, gdyż jedną z nich wydano na Sri Lance; poza tym istnieje pirackie wydanie Sagi o Ludziach Lodu w Rosji.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zakaz Anna Niedbał
Zakaz
Anna Niedbał
„Zakaz” Anny Niedbał to książka, która od pierwszych stron stawia na tempo, ale niestety kosztem budowania głębi świata, w którym toczy się akcja. Brak wprowadzenia do uniwersum sprawia, że czytelnik zostaje wrzucony w sam środek wydarzeń, co może budzić pewne zagubienie. Bohaterka, Angelika, natrafia na zjawiska nadprzyrodzone – multiwersa, teleportacje, morderstwa – z taką łatwością, jakby były one codziennością. Choć mogłoby to wprowadzać ciekawy kontrast, w tym przypadku staje się to jednym z głównych minusów powieści. Reakcje bohaterki na tak poważne wydarzenia są zdumiewająco łagodne, a jej postać wydaje się przez to nieco naiwna i pozbawiona głębi. Brak wprowadzenia do świata sprawia również, że trudno się z Angeliką utożsamić. Zamiast budować więź z bohaterką, czytelnik czuje się bardziej obserwatorem jej życia, niż jego uczestnikiem. Nie ma tu miejsca na refleksje czy chwilę wytchnienia, by lepiej poznać motywacje Angeliki czy jej sposób postrzegania świata. Wszystko dzieje się zbyt szybko i bez wyjaśnień, co utrudnia emocjonalne zaangażowanie w jej losy. Relacje między Angeliką a Oscarem są dość dziwne i chaotyczne. Z jednej strony bohaterka wydaje się mieć uczucia do Oscara, niemal podkochuje się w nim, z drugiej – nie może go znieść. Ich interakcje przepełnione są napięciem – raz irytuje ją jego chłodny i zdystansowany sposób bycia, innym razem odczuwa zazdrość, gdy widzi go w towarzystwie innych osób. Tego rodzaju sprzeczne emocje mogą z jednej strony dodać postaciom realizmu, pokazując ich wewnętrzne konflikty, ale z drugiej strony sprawiają, że relacja staje się niejednoznaczna i trudna do zaakceptowania dla czytelnika. Ciągłe zmiany nastrojów bohaterki sprawiają, że trudno jednoznacznie zrozumieć, co naprawdę łączy tych dwoje, co może wpływać na odbiór całej historii. Mimo tych niedociągnięć, książka ma potencjał. Początek zapowiadał się naprawdę dobrze – historia wkracza w mroczny klimat, który mógłby wciągnąć. Niestety, fabuła zbacza w stronę zbyt wielu niezrozumiałych wydarzeń i braku konsekwencji w budowaniu napięcia. Mimo że książka nie rozwija wszystkich obiecanych wątków w sposób satysfakcjonujący, to jednak przyciąga i wciąga na tyle, by chciało się poznać, co wydarzy się dalej. Motyw wampirów, wilkołaków i innych nadprzyrodzonych istot jest w książce traktowany jak coś, co jest po prostu częścią życia, co – choć ciekawie wpleciono w fabułę – nie do końca pozwala się w tym świecie zatracić. Zabrakło nieco większego zrozumienia dla rządzących nim zasad, przez co trudno w pełni poczuć się częścią tej historii. „Zakaz” to powieść, która pozostawia niedosyt, ale także daje nadzieję, że w kolejnych tomach autorka rozwinie swój pomysł na fabułę i głębiej zbuduje zarówno postacie, jak i świat, w którym się poruszają. Pomimo pewnych niedociągnięć, książka potrafi przyciągnąć uwagę, a dla fanów mrocznych historii z elementami nadprzyrodzonymi może okazać się wciągającą lekturą.
Cezar Kolcz - awatar Cezar Kolcz
ocenił na61 rok temu
Pies Miha Mazzini
Pies
Miha Mazzini
„Boimy się tylko tego, co jesteśmy sobie w stanie wyobrazić, a wierzymy tylko w to, co potrafimy zrozumieć”. Kto by pomyślał, że tak głęboka myśl może zrodzić się w tak brzydkim mężczyźnie. Przecież żył w społeczeństwie, którego oczekiwania w stosunku do pojedynczych osobników sprowadzały się do jednego – „głupi mają być brzydcy mężczyźni i piękne kobiety”. Główny bohater był brzydki. Bardzo brzydki. No dobrze, nie będę delikatna – ohydny i odrażający. Jego widok zawsze przyciągał ciekawski wzrok, by po chwili zamienić się w wyraz obrzydzenia. Ewidentnie zakłócał poczucie estetyki patrzącego. Każde spojrzenie na niego „wyrażało zdziwienie, jak może istnieć coś tak potwornie szkaradnego i dlaczego t o stoi przed nim, psując mu widok”. W jego pracy brzydota była jednak atutem. Należał do świty Maestra. Miejscowego mafiosa świata przestępczego. Człowiekiem niezastąpionym w wymuszaniu długów i haraczy. Wystarczyło, że stanął pod drzwiami lokalu dłużnika i chwilę popatrzył, by natychmiast otrzymać żądaną kwotę. To pozwalało mu na prowadzenie niezależnego, ustabilizowanego życia z dala od ludzi, w którym rutyna była tym, co cenił sobie najbardziej. Aż do nietypowego zlecenia. Maestro powierzył jego pieczy młodą kobietę Hanę. Bardzo ważnego świadka będącego alibi dla szefa. Miał opiekować się nią i pilnować do rozprawy sądowej. Tylko tydzień i aż tydzień! Relacjonowany przez głównego bohatera, dzień po dniu i godzina po godzinie, przypominający formą narracji dziennik, stał się historią przemiany bezwzględnego, brutalnego, cynicznego, pełnego nienawiści do ludzi autsajdera w człowieka, który odkrył w sobie pozytywne uczucia. Wśród nich największe – miłość do swojego pracodawcy. Kochał go tak, jak pies swojego właściciela. Tej dramatycznej, a momentami komicznej, przemianie towarzyszył koktajl emocji przeżywanych i opisywanych przez głównego bohatera, który bardzo mało mówił i tylko, kiedy musiał, ale za to bardzo dużo myślał. Jego wewnętrzne monologi, komentarze, wnioski, wspomnienia z przeszłości stanowiły swoistą mieszankę filozofii, sarkazmu, ironii, moralizatorstwa i czarnego humoru przez łzy, by ostatecznie pozostawić mnie z myślami pełnymi goryczy. Dotyczącymi współczesnego społeczeństwa. Tak naprawdę ta opowieść o losach jednego człowieka wyrzuconego przez ostracyzm na margines społeczny była pretekstem do zawarcia w niej krytyki ludzkiego systemu wartości hołdującemu urodzie, konsumpcjonizmowi, globalizacji i wychowującemu jeden pożądany model obywatela – niezauważalnego. „Człowieka, który nie będzie się głośno śmiał, płakał, skakał, nie będzie hiperaktywny, tylko będzie siedział na jednym, odgórnie przydzielonym miejscu i robił swoje. Niewzruszony lub – jak zwykło się to określać – kulturalny i dobrze ułożony. Niczym nie wolno mu się wyróżniać”, za to żyć długo i płytko. Miał być wierny jak pies. Tylko takim przeciętniakom, miernym, biernym, ale wiernym, społeczeństwo daje szansę wolności wyboru. Problem w tym, że tacy ludzie nie potrafią z niej korzystać, bo gdyby potrafili, nie byliby przeciętni. Wielu tkwi w tej społecznej pułapce tak, jak tytułowy pies i jak pies traktowanych. Cokolwiek by nie zrobili dla swojego pana. naostrzuksiazki.pl
Maria Akida - awatar Maria Akida
oceniła na76 lat temu
Ostatni Charlie Fletcher
Ostatni
Charlie Fletcher
Emocjonujące zakończenie znakomitej trylogii. Czytałam niemalże z wypiekami na twarzy. Co prawda początkowo miałam poczucie, że zbyt długi zrobiłam sobie odstęp, między drugim, a trzecim tomem. Kilka szczegółów, ważnych dla akcji, wyleciało mi przez ten czas z pamięci i dlatego nie ‘wskoczyłam’ ponownie w ten świat, tak gładko jak się spodziewałam. Jednak odrobina cierpliwości, którą z siebie wykrzesałam, zaowocowała 😉 i ponownie dałam się porwać wspaniałej narracji i oryginalności tej historii. Nie podejmuję się opisywać fabuły, nawet w największym skrócie, ponieważ jest ona tak bogata w wydarzenia i tak ściśle zazębiona z poprzednimi częściami, że nie miałoby to streszczenie najmniejszego sensu. Nie jestem ekspertem, jeśli chodzi o literaturę fantastyczną, ale czytam jej na tyle dużo, żeby docenić tutaj zarówno pomysł, jak i wykonanie, które jest moim zdaniem doskonałe. Cykl jest bardzo spójny jako całość, a każda część z osobna wnosi w tą całość odpowiedni ładunek zainteresowania i emocji, żeby przykuć uwagę na dłużej. Lubię robić sobie długie przerwy między poszczególnymi częściami w cyklach, żeby nie ulec znużeniu i wydłużyć sobie czas przyjemności czytelniczej, jeżeli coś jest bardzo dobre. Stwierdzam jednak, że w tym konkretnym przypadku przerwy były zdecydowanie zbyt długie😊 Zapewniam, że Trylogia Nadzoru nie będzie nużyć nawet przy czytaniu wszystkich tomów po kolei, bez przerw. A przyjemność podczas czytania jest gwarantowana. Sprawna narracja, doskonała dynamika zdarzeń, zaskakujące rozwiązania fabularne, oryginalność i niezwykłość świata przedstawionego oraz perfekcyjnie wykreowane postaci. Wszystkie te cechy sprawiły, że Trylogia Nadzoru mnie zachwyciła, a autora wpisuję do swoich ulubionych.
Kasiag - awatar Kasiag
ocenił na101 rok temu

Cytaty z książki Znak

Więcej
Margit Sandemo Znak Zobacz więcej
Margit Sandemo Znak Zobacz więcej
Margit Sandemo Znak Zobacz więcej
Więcej