Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach:

Bohater o iście idiotycznych cechach, rozwiązujący swoje problemu zabijaniem, na widok którego mdleją wszystkie kobiety. Przejmuje od ręki wszystkie gildię dookoła, nie wiadomo po co, nie wiadomo dlaczego. Dotrwałem do końca bo autentycznie byłem ciekaw gdzie to wszystko zmierza no i okazało się że donikąd.

Bohater o iście idiotycznych cechach, rozwiązujący swoje problemu zabijaniem, na widok którego mdleją wszystkie kobiety. Przejmuje od ręki wszystkie gildię dookoła, nie wiadomo po co, nie wiadomo dlaczego. Dotrwałem do końca bo autentycznie byłem ciekaw gdzie to wszystko zmierza no i okazało się że donikąd.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Za każdym razem jak czytam taką szmirę doceniam jak dobrą książką było 50 twarzy Greya. Wyraziści bohaterowie, prosta acz spójna fabuła, w miarę interesujące losy. "Pomoc domowa" nie ma z tym nic wspólnego, jest napisana jeszcze gorzej niż dzieło E. L. James co wydawało mi się trudne do osiągnięcia. Fabuła idiotyczna, plot twist tak debilny że łapałem się za głowę, bohaterowie jak z każdej typowej książki erotycznej-włoski ogrodnik chodzący w białym T-shirtcie i dżinsach-brzmi znajomo? Jedyny plus że szybko się czyta.

Za każdym razem jak czytam taką szmirę doceniam jak dobrą książką było 50 twarzy Greya. Wyraziści bohaterowie, prosta acz spójna fabuła, w miarę interesujące losy. "Pomoc domowa" nie ma z tym nic wspólnego, jest napisana jeszcze gorzej niż dzieło E. L. James co wydawało mi się trudne do osiągnięcia. Fabuła idiotyczna, plot twist tak debilny że łapałem się za głowę,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Bardzo nietypowy kryminał który początkowo mnie zaciekawił, a następnie okazał się nie być kryminałem. Męczący styl pisarski, zupełnie niewiarygodne dedukcje, jakieś dziwne wstawki o problemach matematycznych. Całkowicie nie mój gust

Bardzo nietypowy kryminał który początkowo mnie zaciekawił, a następnie okazał się nie być kryminałem. Męczący styl pisarski, zupełnie niewiarygodne dedukcje, jakieś dziwne wstawki o problemach matematycznych. Całkowicie nie mój gust

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Zastanawiałem się jakim cudem po tak udanym debiucie jakim były kłamstwa locka lamory, autor napisał tylko dwie kolejne części z tego uniwersum i słuch po nim zaginął. Po przeczytaniu „Na szkarłatnych morzach” już chyba znam odpowiedź na to pytanie. Książka jest przeraźliwie nudna, szczególnie kiedy zestawi się z ją z pierwszym tomem.

Zastanawiałem się jakim cudem po tak udanym debiucie jakim były kłamstwa locka lamory, autor napisał tylko dwie kolejne części z tego uniwersum i słuch po nim zaginął. Po przeczytaniu „Na szkarłatnych morzach” już chyba znam odpowiedź na to pytanie. Książka jest przeraźliwie nudna, szczególnie kiedy zestawi się z ją z pierwszym tomem.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Nienawidzę, po prostu z całego serca nienawidzę jak autor nagina zasady wykreowanego świata bo akurat w danym momencie jest mu to na rękę, a jeszcze gorzej jak jest w tym niekonsekwentny. Odrzuca mnie to jak mało co. Być może jest to dobra książka, typowy solidny średniak Sandersona ale dla mnie nie ma już powrotu.

Nienawidzę, po prostu z całego serca nienawidzę jak autor nagina zasady wykreowanego świata bo akurat w danym momencie jest mu to na rękę, a jeszcze gorzej jak jest w tym niekonsekwentny. Odrzuca mnie to jak mało co. Być może jest to dobra książka, typowy solidny średniak Sandersona ale dla mnie nie ma już powrotu.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Zdecydowanie najlepsza książka Piotra Kościelnego. Świetnie napisana, niebanalnie poprowadzona fabuła, brak jednoznacznych postaci, klimat PRL no i zakończenie!

Zdecydowanie najlepsza książka Piotra Kościelnego. Świetnie napisana, niebanalnie poprowadzona fabuła, brak jednoznacznych postaci, klimat PRL no i zakończenie!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Kolejka wydmuszka na jaką się dałem nabrać. W skrócie to Harry Potter w klimacie Krzyżaków w stylu young adult. Bohaterowie całkowicie nijacy i wszyscy pisani na jedno kopyto, do samego końca nie wiedziałem kto jest kim bo nie posiadają żadnych unikalnych cech. Nawet nie pamiętam ich dokładnych imion. Historia do bólu sztampowa, płytka, pełna bzdur. Mój ulubiony fragment to ten gdzie protagoniści zupełnie bez problemu zdobywają „niezdobywalną” twierdzę, a jeden z nich udaje strażnika na murze. Cudo. Niby jest jakaś tajemnica, niby jakiś spisek ale jest to opisane w taki sposób że interesowało mnie to w tym samym stopni co zeszłoroczny śnieg

Kolejka wydmuszka na jaką się dałem nabrać. W skrócie to Harry Potter w klimacie Krzyżaków w stylu young adult. Bohaterowie całkowicie nijacy i wszyscy pisani na jedno kopyto, do samego końca nie wiedziałem kto jest kim bo nie posiadają żadnych unikalnych cech. Nawet nie pamiętam ich dokładnych imion. Historia do bólu sztampowa, płytka, pełna bzdur. Mój ulubiony fragment...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Bardzo się chciałem polubić z tą serią ale drugi tom jest jeszcze gorszy od pierwszego. Jedyny pożyteczny aspekt to umiejscowienie akcji, cała reszta jest męcząco nijaka i zupełnie przeciętna. Historia nudnawa, opisy walk do bólu podobne, styl pisarski toporny.

Bardzo się chciałem polubić z tą serią ale drugi tom jest jeszcze gorszy od pierwszego. Jedyny pożyteczny aspekt to umiejscowienie akcji, cała reszta jest męcząco nijaka i zupełnie przeciętna. Historia nudnawa, opisy walk do bólu podobne, styl pisarski toporny.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Thomas Shlesser jest idealnym przykładem nauczyciela który nie potrafi przekazać swojej wiedzy, a przy okazji zanudzi swoich uczniów na śmierć. Po kolei.

Zupełnie nie rozumiem po co jest fabularny watek Mony. Jest nudny, niepotrzebny, nic nie wnosi, w niewiarygodny sposób ukazuje postać 10-letniej dziewczynki. Można go całkowicie wyciać a ksiazka nic na tym nie straci.

Siegajac po ta powiesc wiedzialem, ze jestem malo wrazliwy na sztuke, jednak potrafie docenic jej aspekty. Pod jednym warunkiem: jak mi ktos o nich merytorycznie opowie. Zakładałem, ze jesli historyk sztuki pokaze mi na co zwrocic uwage i dlaczego dany obraz uchodzi za dzielo to latwiej mi będzie zrozumieć fenomen obrazu.

Niestety, po przeczytaniu ksiażki raczej upewniłem się, że jest to dla mnie forma kompletnie niezrozumiała. Posłuże się przykładem. Autor tak opisuje obraz Mony Lisy: "Rozległy pejzaż za jej plecami przypomina tworzacy sie dopiero wszechświat, podległy chaosowi przepływajcych przez niego energii. (...)Ale uśmiecha się z wyborna celnościa [ten wszechświat-przyp. mój], bez arogancji i wyższości". Wyborne grafomaństwo, redakcja i stylistyka na poziomie 10latki.

Być może dałoby sie to wszystko przeżyć gdyby ksiazka byla o połowę krotsza, a tak dość szybko czuć przesyt obcowania ze "sztuka".

Thomas Shlesser jest idealnym przykładem nauczyciela który nie potrafi przekazać swojej wiedzy, a przy okazji zanudzi swoich uczniów na śmierć. Po kolei.

Zupełnie nie rozumiem po co jest fabularny watek Mony. Jest nudny, niepotrzebny, nic nie wnosi, w niewiarygodny sposób ukazuje postać 10-letniej dziewczynki. Można go całkowicie wyciać a ksiazka nic na tym nie straci....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Zdecydowanie słabsza niż poprzednie ale nadal niedorzecznie durna za co lubię tę serię 😄

Zdecydowanie słabsza niż poprzednie ale nadal niedorzecznie durna za co lubię tę serię 😄

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

W moim osobistym rankingu seria o Virionie to fenomenalna przygoda. Bywały tomy lepsze, bywały i gorsze, ale całość stoi na niebotycznie wysokim poziomie. Cudowny język, świetny humor, doskonali bohaterowie, zwroty akcji, jest tu dosłownie wszystko żeby zatracic sie w lekturze.

W moim osobistym rankingu seria o Virionie to fenomenalna przygoda. Bywały tomy lepsze, bywały i gorsze, ale całość stoi na niebotycznie wysokim poziomie. Cudowny język, świetny humor, doskonali bohaterowie, zwroty akcji, jest tu dosłownie wszystko żeby zatracic sie w lekturze.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Okropne rozczarowanie. Chciałem przeczytać dobre i chwalone si fi a dostałem zbiór nudnych, nijakich i męczących opowiadań, pełnych nużących opisów i bez jakiejkolwiek akcji.

Okropne rozczarowanie. Chciałem przeczytać dobre i chwalone si fi a dostałem zbiór nudnych, nijakich i męczących opowiadań, pełnych nużących opisów i bez jakiejkolwiek akcji.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Piękny przykład jak całkowicie zniszczyć niezłą powieść przygodową. Główna bohaterka nagle stała się wkurzająca gówniara która robi co chce, twisty fabularne wyskakują z kapelusza i są tak niewiarygodne że zęby bolą, debilizmy fabularne sięgają zenitu (pojedynek Brade i Spensy gdzie ta pierwsza ma kontrolę nad statkiem drugiej ale nie będzie z tego korzystac. Serio?) Przeczytałem już kilka cykli Sandersona i widzę pewien schemat: świetny pomysł w pierwszym tomie, lanie wody w kolejnych i koncertowy śmietnik w ostatnich. Tak jest i tutaj. Jestem po prostu zły bo mam poczucie zmarnowanego czasu żeby poznać tak kiepski finał

Piękny przykład jak całkowicie zniszczyć niezłą powieść przygodową. Główna bohaterka nagle stała się wkurzająca gówniara która robi co chce, twisty fabularne wyskakują z kapelusza i są tak niewiarygodne że zęby bolą, debilizmy fabularne sięgają zenitu (pojedynek Brade i Spensy gdzie ta pierwsza ma kontrolę nad statkiem drugiej ale nie będzie z tego korzystac. Serio?)...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Ta książka powstała chyba tylko po to żeby utwierdzić mnie w przekonaniu że archiwum burzowego światła to seria z koncertowo zniszczonym potencjałem. Niby paręset stron a męczyłem to jak całego dawcę przysięgi

Ta książka powstała chyba tylko po to żeby utwierdzić mnie w przekonaniu że archiwum burzowego światła to seria z koncertowo zniszczonym potencjałem. Niby paręset stron a męczyłem to jak całego dawcę przysięgi

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Typowy Sanderson: ciekawy pomysł i interesujące wydarzenia przeplatane nudnymi dlużyznami, beznadziejnie opisane wątki romantyczne, w ogóle nie czuć wielkiego konfliktu dziejącego się w tle, ale nadal czyta się to całkiem nieźle.

Typowy Sanderson: ciekawy pomysł i interesujące wydarzenia przeplatane nudnymi dlużyznami, beznadziejnie opisane wątki romantyczne, w ogóle nie czuć wielkiego konfliktu dziejącego się w tle, ale nadal czyta się to całkiem nieźle.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Książka która dała mi odświeżające uczucie pasji czytania po nocach, w każdej wolnej chwili i z zaciekawieniem od pierwszej strony. Oryginalny pomysł, wartka akcja i trup który ściele się gęsto. Nawet nie wiem kiedy minęło mi te 700 stron.

Książka która dała mi odświeżające uczucie pasji czytania po nocach, w każdej wolnej chwili i z zaciekawieniem od pierwszej strony. Oryginalny pomysł, wartka akcja i trup który ściele się gęsto. Nawet nie wiem kiedy minęło mi te 700 stron.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Mniej więcej od połowy seria zalicza zjazd po równi pochyłej. Po każdy kolejny tom sięgam z nadzieją, że może w nim pojawi się przebłysk geniuszu autorów i Ekspansja znów mnie zaciekawi. Niestety, tą książką nie jest Gniew Tiamat.

Tom ósmy to jest "Nad Niemnem" w kosmosie. Ilość opisów jest przytłaczająca: opisy myśli, filozofii, otoczenia, historii i masy różnych pierdół które nie mają absolutnie żadnego znaczenia dla szczątkowej fabuły (która i tak w zasadzie stoi w miejscu). Akcji tutaj co kot napłakał a nawet jeśli trafi się już jakaś bitwa to jest kosmicznie nudna. Nieciekawi bohaterowie których los był mi zupełnie obojętny, wojna na dwóch frontach której kompletnie nie czuć. Okropnie się męczyłem i gdyby to była jakakolwiek inna seria to już dawno bym ją porzucił.

Z uwagi na sentyment, lekkość czytania i czas zainwestowany w te osiem tomów pewnie skończę całą Ekspansję. Szkoda tylko, że jak na razie jest to podróż z przeciążeniem co najmniej 10G.

Mniej więcej od połowy seria zalicza zjazd po równi pochyłej. Po każdy kolejny tom sięgam z nadzieją, że może w nim pojawi się przebłysk geniuszu autorów i Ekspansja znów mnie zaciekawi. Niestety, tą książką nie jest Gniew Tiamat.

Tom ósmy to jest "Nad Niemnem" w kosmosie. Ilość opisów jest przytłaczająca: opisy myśli, filozofii, otoczenia, historii i masy różnych pierdół...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Nudna, bez akcji, przegadana, rozwleczona, z toną nieciekawych opisów. Wspominałem już że nudna?

Nudna, bez akcji, przegadana, rozwleczona, z toną nieciekawych opisów. Wspominałem już że nudna?

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Jak do tej pory najsłabszy tom serii. Szczątkowa fabuła rozwleczona mało interesującymi wydarzeniami, ukazana z perspektywy prawie 20 bohaterów co nie przekłada się absolutnie na nic. Gwozdziem do trumny jest rozczarowujący finał

Jak do tej pory najsłabszy tom serii. Szczątkowa fabuła rozwleczona mało interesującymi wydarzeniami, ukazana z perspektywy prawie 20 bohaterów co nie przekłada się absolutnie na nic. Gwozdziem do trumny jest rozczarowujący finał

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Wybitnie dobra książka przesiąknieta akcją, klimatem Kraju Kwitnącej Wiśni, doskonałymi opisami pojedynków, a wszystko podlane lekkim sosem fantastyki

Wybitnie dobra książka przesiąknieta akcją, klimatem Kraju Kwitnącej Wiśni, doskonałymi opisami pojedynków, a wszystko podlane lekkim sosem fantastyki

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to