rozwińzwiń

Jej własny książę

Okładka książki Jej własny książę Eloisa James
Okładka książki Jej własny książę
Eloisa James Wydawnictwo: Amber Cykl: Księżna w desperacji (tom 6) Seria: Romans Historyczny literatura obyczajowa, romans
352 str. 5 godz. 52 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Cykl:
Księżna w desperacji (tom 6)
Seria:
Romans Historyczny
Tytuł oryginału:
A duke of her own
Wydawnictwo:
Amber
Data wydania:
2011-02-17
Data 1. wyd. pol.:
2011-02-17
Liczba stron:
352
Czas czytania
5 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324138869
Tłumacz:
Beata Horosiewicz
Tagi:
Eloisa James Villiers romans romans historyczny XIX wiek
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Cię zainteresować

Oceny

Średnia ocen
6,8 / 10
183 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
44
36

Na półkach:

Dobre romansidełko :) Postaci bardzo śmieszne i przyznam że nie zawsze orientowałam się w zawiłych dialogach. Jednak miały one niezwykły urok. Miejscami trochę jakbym czytała historyczną, bardzo przesłodzoną komedię romantyczną. Niemniej nie jest to obelga, a zaleta :D

Polecanko!

Dobre romansidełko :) Postaci bardzo śmieszne i przyznam że nie zawsze orientowałam się w zawiłych dialogach. Jednak miały one niezwykły urok. Miejscami trochę jakbym czytała historyczną, bardzo przesłodzoną komedię romantyczną. Niemniej nie jest to obelga, a zaleta :D

Polecanko!

Pokaż mimo to

avatar
177
82

Na półkach:

Och ten Villiers....

Och ten Villiers....

Pokaż mimo to

avatar
245
71

Na półkach:

Książę Villlers w życiu nie próżnował. Dorobił się pokaźnego majątku i równie pokaźnego nadbagażu emocjonalnego w postaci pięciorga dzieci z nieprawych łóż. Postanawia się ustatkować i kiedy spotyka Eleonorę, jest przekonany, że żadna kobieta nie nadaje się lepiej na jego małżonkę niż ta rozsądna, stateczna piekność. Jednak chwilę później poznaje - Lisette. Świeżą, intrygująca księżniczkę, której nie obchodzą konwenanse, czy przestrzeganie etykiety. Rozsądek czy namiętność? Książe dowie się co w życiu ważne, dopiero gdy jego ego wywoła skandal i doprowadzi do niezłego zamieszania. 
Bez ceregieli stwierdzam, że koło pocałunku rozpostnika, to najlepszy romans historyczny jaki czytałam do tej pory. Na początku byłam absolutnie znudzona tą książką, obawiałam się że książę Villers okaże się niezdecydowanym ciamajdą, który z uwagi na swój majątek, będzie zadzierał nosa, a obie Panie nie będą mogły oprzeć się jego wątpliwym wdziękom, Na dodatek fakt że dźwiga bagaż w postaci osieroconych dzieci mnie nieodwracalnie zniesmaczy. Na szczęście tak nie było ;) Bohaterowie nie są tu czarno biali, każdy na naszych oczach dojrzewa i możemy oglądać ich z różnych, wielobarwnych perspektyw. Autorka świetnie poprowadziła narrację i bardzo długo zastanawiałam się czy książę wybierze Lisette czy Eleonorę, więc wyszło z tego dobre SLOW BURN a kiedy już nadeszły strony z romansem, to również się nie zawiodłam. Jedyny ERROR jaki przyświecał mi podczas czytania, to fakt, że autorka minęła się z faktami historycznymi i nieco pofolgowała sobie w sprawie konwenansów, które stanowią filary romansów historycznych. To przecież dzięki etykiecie i zasadom te historie stają się tak emocjonujące, a tu rozmowy między elitą były prowadzone na zbyt dużym luzie i nie chodzi tylko o Lisette która właśnie tym się wyróżniała, ale o wszystkich.Reasumując polecam. Fanom bridgertonow, romansów historycznych, jeśli lubicie przemiany bohaterów i mocne namiętności, to JEJ WŁASNY KSIĄŻĘ spodoba się Wam.

Książę Villlers w życiu nie próżnował. Dorobił się pokaźnego majątku i równie pokaźnego nadbagażu emocjonalnego w postaci pięciorga dzieci z nieprawych łóż. Postanawia się ustatkować i kiedy spotyka Eleonorę, jest przekonany, że żadna kobieta nie nadaje się lepiej na jego małżonkę niż ta rozsądna, stateczna piekność. Jednak chwilę później poznaje - Lisette. Świeżą,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
323
36

Na półkach:

Muszę przyznać, że książka mnie zaskoczyła.
Od samego początku myślałam, że mimo poznania Eleonory, Villers wybierze drugą księżną, a już po drugim ich spotkaniu jej nie polubiłam.
Zaskoczył mnie fakt, iż była matka syna Griffina, co było interesujące.
Przez całą książkę było mi szkoda Eleonory, bo on wciąż powtarzał, że jej nie poślubi, ale cieszę się że zmienił zdanie i wreszcie zobaczył szaleństwo Lissete.
Bardzo mi się podobała, polecam i napewno przeczytam jeszcze raz

Muszę przyznać, że książka mnie zaskoczyła.
Od samego początku myślałam, że mimo poznania Eleonory, Villers wybierze drugą księżną, a już po drugim ich spotkaniu jej nie polubiłam.
Zaskoczył mnie fakt, iż była matka syna Griffina, co było interesujące.
Przez całą książkę było mi szkoda Eleonory, bo on wciąż powtarzał, że jej nie poślubi, ale cieszę się że zmienił zdanie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1007
492

Na półkach: ,

Może uprzyjemnić czas w pracy, albo w czasie pracy, do słuchania, dość ciekawa.
Jest wątek: bękarty i sieroty, smutne.
Naszło mnie wspomnienie filmu "Brzdąc" z Charlie Chaplin, ech.

Może uprzyjemnić czas w pracy, albo w czasie pracy, do słuchania, dość ciekawa.
Jest wątek: bękarty i sieroty, smutne.
Naszło mnie wspomnienie filmu "Brzdąc" z Charlie Chaplin, ech.

Pokaż mimo to

avatar
957
860

Na półkach: , , , , ,

Książę Villiers pojawia się już w poprzednich częściach, więc tym bardziej czekałam na powieść poświęconą właśnie jemu. Elegancki dandys, którego główną troską jest nieskazitelny fuluar, powoli zaczyna przechodzić przemianę. Zgodnie z obietnicą daną niegdyś na łożu śmierci, postanowią odszukać i wychować wszystkie swoje nieślubne dzieci. A że ma ich 6 będzie to nie lada wyzwaniem. Jeszcze większym wyzwaniem będzie jednak znalezienie odpowiedniej matki dla dzieci - kobiety, która zaakceptuje dzieci, a kiedyś pomoże wkroczyć im do towarzystwa. Książę Villiers postanawia więc poślubić księżniczkę – którą wybierze lady Eleonore czy lady Lissette?
Bardzo lubię Villiersa – śmiały, pewny siebie, nie boi się mówić co myśli. I zawsze jak w głowie pojawi mu się jakiś pomysł śmiało przechodzi do jego realizacji. Tak też było tym razem z pomysłem znalezienia żony.
Eleonora i Lissette są zupełnie różne. Eleonora jest mocno stąpającą po ziemi dziewczyną, która miała niegdyś złamane serce. Wie, co to miłość i jak bardzo to może boleć. Momentami jej konkretność bywała irytującą, zwłaszcza gdy pogrążała się w rozważaniach na temat przeszłości i zaczynała porównywać Villiersa ze swoim byłym ukochanym. Uważam, że powinna przestać obwiniać mężczyzn za swoje słabe życiowe wybory. Lissette jest roztrzepana i marzycielska, co byłoby nawet urocze, gdyby nie jest mocna zmienność nastrojów. Z czasem to było mocno nużące.

Książę Villiers pojawia się już w poprzednich częściach, więc tym bardziej czekałam na powieść poświęconą właśnie jemu. Elegancki dandys, którego główną troską jest nieskazitelny fuluar, powoli zaczyna przechodzić przemianę. Zgodnie z obietnicą daną niegdyś na łożu śmierci, postanowią odszukać i wychować wszystkie swoje nieślubne dzieci. A że ma ich 6 będzie to nie lada...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
594
311

Na półkach: ,

Jeśli ktoś szuka romansu, to polecam... inną książkę, bo to akurat jest parodia z domieszką wątków miłosnych. Satyra na leniwych arystokratów.

Nie można brać się za nią oczekując odwzorowania realiów historycznych, ponieważ akapit po akapicie łamane są konwenanse, a dialogom daleko jest do salonowej poprawności:

"- Szacowna matrona, lady Faber, miała s
traszny wypadek… - Dramatycznie zawiesiła głos.
- Opowiedz nam - poprosiła Lisette, klaszcząc w dłonie.
- Zobaczyła w London Gazette reklamę środka depilującego.
- Taki wstęp nie wróży nic dobrego - stwierdził Villiers.
- Co to jest środek depilujący? - zaciekawiła się Lisette.
- Taki medykament, który usuwa włosy - wyjaśniła jej Marguerite.
- Lady Faber rozsmarowała go na skórze wokół ust i niestety wszystkie miejsca, których dotknęła ta substancja, nabrały koloru jasnoniebieskiego jak podwiązka."

Wstęp jest dosyć długi i nie wiadomo kto prócz księcia Villiers, zasiada w tandemie - Eleonora o złamanym sercu i cynicznym spojrzeniu na związki czy słodkie i niewinne dziecię w ciele kobiety czyli Lizette.
W okolicach połowy jasnym się staje, że to nie wstęp się przeciąga, tylko autorka w ten sposób prowadzi akcję - nie skupia się na konkretnej parze, lecz opisuje losy mini społeczności.
Prym co prawda wiedzie Villiers, książę, który szuka reszty spośród sześciu swoich bękartów i przy okazji żony, która spisałaby się jako matka dla nich.

Dosyć zabawna jest postać Tobiasza, najstarszego spośród nieślubnego potomstwa Villiersa i dziw bierze, że książę nie ma oporów by uczestniczył on w życiu socjety:

"- Czas się ubierać, Wasza Miłość. Bladoróżowy czy czarny aksamit?
- Różowy - Villiers odezwał się jednocześnie z Tobiaszem, który zawyrokował:
- Czarny.
- Dlaczego czarny? - zapytał książę.
- Nawet jeśli zdecydujesz się na Lisette, a uważam, że nie powinieneś, to nigdy cię nie przyjmie, jeśli będziesz tak wyglądał.
- To znaczy jak?
- Jak kwiatuszek. Wyglądasz jak kolorowy kwiatuszek. Jakbyś nie dbał o swój worek.
- O co?
- O świętego kutasika!"

Ale jak już wspomniałam, nie należy brać tej książki na poważnie. Zwłaszcza, że potem akcja jest irracjonalna.
Ja się pogubiłam.
Villiers niby wybrał Lizette,  ale zareczył z Eleonorą, na pierwszą patrzy maślanymi oczami, a drugą uwodzi.
Eleonora zaś jak na damę przystało, wzdycha do Gideona, uwodzi wiszacego na drabinie Rolanda i klei się w samym ręczniku do Villiersa.
Kto jest z kim? Nie wiedziałam do samego końca.
O co w tym wszystkim chodzi? Podobno o miłość.

Muszę jeszcze wspomnieć, że opis na książce jest mylący, tak samo z resztą jak poczynania bohaterów. Ja nie polecam, mam wrażenie straty czasu.

Jeśli ktoś szuka romansu, to polecam... inną książkę, bo to akurat jest parodia z domieszką wątków miłosnych. Satyra na leniwych arystokratów.

Nie można brać się za nią oczekując odwzorowania realiów historycznych, ponieważ akapit po akapicie łamane są konwenanse, a dialogom daleko jest do salonowej poprawności:

"- Szacowna matrona, lady Faber, miała s
traszny wypadek… -...

więcej Pokaż mimo to

avatar
694
311

Na półkach: ,

Co jest ważniejsze: rozum czy miłość? Na to pytanie będzie musiał odpowiedzieć książę Villiers, który szuka idealnej kandydatki na żonę, a przede wszystkim matki dla swoich nieślubnych dzieci.
Eloise James pisze bardzo fajne lekkie opowieści romantyczne z historycznym tłem. Nie są to książki ambitne, ale idealne na wieczór w chwili relaksu. Od czasu do czasu warto przeczytać sobie taką książkę i, jak to mówię,
"odmóżdżyć się". ;)

Co jest ważniejsze: rozum czy miłość? Na to pytanie będzie musiał odpowiedzieć książę Villiers, który szuka idealnej kandydatki na żonę, a przede wszystkim matki dla swoich nieślubnych dzieci.
Eloise James pisze bardzo fajne lekkie opowieści romantyczne z historycznym tłem. Nie są to książki ambitne, ale idealne na wieczór w chwili relaksu. Od czasu do czasu warto...

więcej Pokaż mimo to

avatar
302
103

Na półkach:

czyta się dobrze, ale chłodne podejście Eleonory do małżeństwa jest chyba za chłodne, a Villiers hmm mam z nim problem, jest tak zblazowany,że nie wiem czy go pokochać czy znienawidzić(poznajemy jego perypetie przez całą serię).

czyta się dobrze, ale chłodne podejście Eleonory do małżeństwa jest chyba za chłodne, a Villiers hmm mam z nim problem, jest tak zblazowany,że nie wiem czy go pokochać czy znienawidzić(poznajemy jego perypetie przez całą serię).

Pokaż mimo to

avatar
755
380

Na półkach: , ,

Nic ciekawego.

Nic ciekawego.

Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Przeczytane
    248
  • Chcę przeczytać
    133
  • Posiadam
    23
  • Romans historyczny
    15
  • Ulubione
    8
  • Teraz czytam
    5
  • Z biblioteki
    4
  • Romans
    4
  • 2018
    4
  • Romans Historyczny
    3

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Jej własny książę


Podobne książki

Przeczytaj także