Coraz mniej milczenia. O dramatach dzieciństwa bez tabu

215 str. 3 godz. 35 min.
- Kategoria:
- reportaż
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2004-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2004-01-01
- Liczba stron:
- 215
- Czas czytania
- 3 godz. 35 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8372545286
Cztery autentyczne, wstrząsające historie osób mających odwagę odsłonić tajemnice swojego dramatycznego dzieciństwa, w którym były poniżane, upokarzane, maltretowane i wykorzystywane seksualnie. Rodzice i opiekunowie robili wszysko, by dziecko wyrządzone mu okrucieństwo poczytywało za dobrodziejstwo. Jak dzieci przeżywały te tragedie? Jakie są następstwa tych dramatów w ich dorosłym życiu?
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Coraz mniej milczenia. O dramatach dzieciństwa bez tabu w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Coraz mniej milczenia. O dramatach dzieciństwa bez tabu
Poznaj innych czytelników
1123 użytkowników ma tytuł Coraz mniej milczenia. O dramatach dzieciństwa bez tabu na półkach głównych- Przeczytane 737
- Chcę przeczytać 380
- Teraz czytam 6
- Posiadam 119
- Ulubione 11
- Literatura faktu 7
- Z biblioteki 7
- 2011 5
- Psychologia 4
- Chcę w prezencie 4
Tagi i tematy do książki Coraz mniej milczenia. O dramatach dzieciństwa bez tabu
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Coraz mniej milczenia. O dramatach dzieciństwa bez tabu
Bądź pierwszy
Dodaj cytat z książki Coraz mniej milczenia. O dramatach dzieciństwa bez tabu
Dodaj cytat




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Coraz mniej milczenia. O dramatach dzieciństwa bez tabu
Ważna i potrzebna książka.
Moim zdaniem powinna być lekturą obowiązkową w szkołach średnich.
Otwiera oczy na to, jak bardzo kształtują nas wydarzenia z przeszłości.
Ważna i potrzebna książka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoim zdaniem powinna być lekturą obowiązkową w szkołach średnich.
Otwiera oczy na to, jak bardzo kształtują nas wydarzenia z przeszłości.
Książka jest bez ładu i składu. Cztery krótkie opowiadania luźno oparte na wspomnieniach kobiet, które się zgłosiły do autorki w sprawie molestowania w rodzinie oraz przemocy. Każde zakończone długim wywiadem - topornie, nieprofesjonalnie i bardzo ofensywnie zadawane pytania oraz kompletnie nie zredagowana treść. Czyta się to po prostu koszmarnie. Bohaterki wywiadów są delikatnie mówiąc irytujące, zakłamane, a nawet niezbyt kulturalne.
Jest to najgorsza książka o przemocy, jaka trafiła w moje ręce.
Książka jest bez ładu i składu. Cztery krótkie opowiadania luźno oparte na wspomnieniach kobiet, które się zgłosiły do autorki w sprawie molestowania w rodzinie oraz przemocy. Każde zakończone długim wywiadem - topornie, nieprofesjonalnie i bardzo ofensywnie zadawane pytania oraz kompletnie nie zredagowana treść. Czyta się to po prostu koszmarnie. Bohaterki wywiadów są...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka bardzo nami wstrząsnęła i dała do myślenia. Autorka przedstawiła w niej historie kilku osób zmagających się z demonami przeszłości. Każdą rozmowę poprzedza opowiadanie dotyczące bohaterów. Ludzie ci zmagają się z traumą wyniesioną z rodzinnych domów gdzie najbliższe im osoby stają się ich oprawcami i gnębicielami. Wielu z nich doświadcza przemocy fizycznej, psychicznej, a także pojawia się problem wykorzystywania. Bohaterowie poprzez opisanie swoich doświadczeń w większości pragną zamknąć pewien rozdział swojego życia. Większość z nich teoretycznie prowadzi poukładane życie, mają swoje rodziny, dobrą pracę. Wbrew pozorom nie daje im to pełnego szczęścia. Przykre historie powracają w ich wspomnieniach jak bumerang. Marta Fox umiejętnie przedstawiła w książce problemy z jakimi świat mierzy się również i współcześnie. Nadal bowiem zdarzają się sytuację kiedy nie reagujemy na ludzka krzywdę. Dzieci cierpią często w ukryciu, a ich wewnętrzne rany czasami nigdy się nie zabliźniają,utrudniajac wejście w dorosłe życie.
Książka bardzo nami wstrząsnęła i dała do myślenia. Autorka przedstawiła w niej historie kilku osób zmagających się z demonami przeszłości. Każdą rozmowę poprzedza opowiadanie dotyczące bohaterów. Ludzie ci zmagają się z traumą wyniesioną z rodzinnych domów gdzie najbliższe im osoby stają się ich oprawcami i gnębicielami. Wielu z nich doświadcza przemocy fizycznej,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Coraz mniej milczenia” to książka, która ukazuje w pełni jak bardzo brutalny może być świat. Szczególnie, kiedy tragedie stają się pasmem nieszczęść w rodzinnym gronie.
Pomimo tego, iż książka ta została wydana paręnaście lat wcześniej, to temat, który porusza jest nadal aktualny, tylko jeszcze bardziej nagłośniony.
Każdemu z nas wczesne dzieciństwo i dalsze lata dorastania kojarzą się ze szczęściem i z kochającymi rodzicami. Co staje się jednak, kiedy nasza przeszłość jawi się nam we wspomnieniach jako czarna dziura i wspominając ją czujemy się nieszczęśliwi?
Psychika małego dziecka jest bardzo krucha, czasami rodzice nie zdają sobie sprawy, że nawet trzymanie zbyt mocnej dyscypliny w domu może położyć się skazą na młodym umyśle i oddziaływać w przyszłości. Aczkolwiek sytuacje ofiara – rodzic, coraz bardziej wychodzą się na światło dzienne, nawet po upływie tylu lat.
Marta Fox w swojej książce zawarła kilka wspomnień, a raczej napisałabym opowiadań ludzi, którzy w swojej przeszłości doświadczyli traumatycznych przeżyć. Spośród tych jakże wstrząsających i dających mocno do myślenia przypadków, chciałabym tutaj przytoczyć jeden, który w moim odczuciu położy się światłem na tematykę „Coraz mniej milczenia”.
Historia Marcina najbardziej zwróciła moją uwagę, ze względu chociażby na inny niż dotychczasowy sposób opowiadania. Cała rozmowa została przeprowadzona za pomocą poczty mailowej. Czytając dość obszerną korespondencję pomiędzy Marcinem a autorką książki dowiadujemy się niekiedy bardzo brutalnych faktów z dzieciństwa.
Marcin dorastał, jak na dzisiejsze czasy w dużej rodzinie, dwóch braci, matka i ojciec. Jednak od niepamiętnych czasów coś zawsze w rodzinie było nie tak. Codzienne kłótnie rodziców, niekiedy bardzo gwałtowne, które nieraz kończyły się rozlewem krwi, bardzo niepokoiło wówczas małego chłopczyka. Ojciec z matką z zewnątrz wydawaliby się bardzo dobrze dobranym małżeństwem i idealną rodziną, oboje z tytułami naukowymi, powiększają swoją szczęśliwą gromadkę. Wewnątrz murów mieszkania ojciec stawał się katem dla swoich dzieci. Bił Marcina, najczęściej grubym pasem, a jego braci potajemnie zaprowadzał do piwnicy z obawy przed zainteresowaniem sąsiadów i tam ich katował. Matka dopełniała idealnie obraz przemocy rodzinnej, także bijąc i niekiedy obrzucając niewybrednymi wyzwiskami swoje dzieci. Jedno zdanie najbardziej utkwiło mi w pamięci, kiedy to Marcin podczas opowiadania swojej historii napisał jedno zdanie, które zostało mu listownie przekazane od ojca - „jesteś tylko pasożytem”.
„Coraz mniej milczenia” porusza kwestie, które nadal są aktualne. Nadal istnieje przemoc domowa, rodzinna i będzie cały czas się utrzymywać w świcie. Tak naprawdę zwykły człowiek wychowywany pośród kochającej się rodziny nie ma pojęcia jak to jest być ofiarą katowania, kiedy nie zetknie się z tym, i to właśnie ta książka ma nam uświadomić. Wiele jest już teraz dorosłych kobiet i mężczyzn, którzy w dzieciństwie byli poniżani przez swoich najbliższych. Ich głosy, które teraz wybrzmiewają pośród społeczeństwa, to tak naprawdę wołanie o pomoc, o zrozumienie iż na świcie jest więcej takich przypadków, które pomimo swojego wieku nadal tłamszą te okropne wspomnienia w sobie. Myślę, że najbardziej wymowny w tej sytuacji będzie cytat, który Marta Fox użyła na końcu książki, autorstwa Alberta Camus’a: „Gdybym miał napisać książkę o moralności, miałaby sto stron, a dziewięćdziesiąt dziewięć z nich byłoby pustych. Na ostatniej napisałbym: Znam tylko jeden obowiązek – kochać”.
Gorąco polecamy: Dobre Recenzje
„Coraz mniej milczenia” to książka, która ukazuje w pełni jak bardzo brutalny może być świat. Szczególnie, kiedy tragedie stają się pasmem nieszczęść w rodzinnym gronie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPomimo tego, iż książka ta została wydana paręnaście lat wcześniej, to temat, który porusza jest nadal aktualny, tylko jeszcze bardziej nagłośniony.
Każdemu z nas wczesne dzieciństwo i dalsze lata...
Bardzo cieszę się, że jest coraz mniej "milczenia" a coraz więcej "mówienia" na temat wpływu wydarzeń, emocji i doświadczeń z dzieciństwa na dorosłe życie człowieka i jego stabilność emocjonalną.
"Żeby tak można było siebie zaprogramować radośniej"...
Marta Fox oddała w ręce czytelników cztery historie, które udowadniają, jak ogromną rolę w kształtowaniu człowieka odgrywają przeżycia z dzieciństwa.
Wstrząsająca lektura. I nie chodzi mi tylko o krzywdę, bicie, maltretowanie, ale właśnie o podeptanie niewinności, zaufania i beztroski.
Jeden z bohaterów "Coraz mniej milczenia" wspomina nawet, że jego historia nie jest medialna, spektakularna, "trendy", bo nie był molestowany. A jednak Autorka wiedziała, co robi, wybierając takie, a nie inne historie spośród nadesłanych w odpowiedzi na zamieszczoną przez nią informację, że szuka poruszających świadectw skrzywdzonych w dzieciństwie ludzi.
Bardzo, bardzo polecam. Książka składa się z czterech historii i czterech wywiadów. Każda z opowieści, to prawdziwa historia, każda z tych rozmów, to rozmowa autentyczna. Ci ludzie żyją obok nas, cierpią i najczęściej nie potrafią uporać się z krzywdą, jaka dotknęła ich kilkadziesiąt lat wcześniej.
Bardzo cieszę się, że jest coraz mniej "milczenia" a coraz więcej "mówienia" na temat wpływu wydarzeń, emocji i doświadczeń z dzieciństwa na dorosłe życie człowieka i jego stabilność emocjonalną.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Żeby tak można było siebie zaprogramować radośniej"...
Marta Fox oddała w ręce czytelników cztery historie, które udowadniają, jak ogromną rolę w kształtowaniu człowieka...
Polecam po przeczytaniu tej książki bardziej doceniam swoje radosne dzieciństwo
Polecam po przeczytaniu tej książki bardziej doceniam swoje radosne dzieciństwo
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytałam ją dawno ale pamiętam,że zrobiła na mnie ogromne wrażenie,poruszająca
Czytałam ją dawno ale pamiętam,że zrobiła na mnie ogromne wrażenie,poruszająca
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJestem wstrząśnięta...tym,że te 4 historie nie wywołały u mnie ogromu emocji.
Są to historie niewątpliwie straszne i przerażające w pewnym stopniu,ale czytając to miałam nieodparte myśli z tyłu głowy "to wszystko już było".
Jednocześnie podziwiam bohaterów,że znaleźli w sobie siłę,by wrócić do tych strasznych wydarzeń i opowiedzieć je nam,czytelnikom.
Dziękuję.
Jestem wstrząśnięta...tym,że te 4 historie nie wywołały u mnie ogromu emocji.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSą to historie niewątpliwie straszne i przerażające w pewnym stopniu,ale czytając to miałam nieodparte myśli z tyłu głowy "to wszystko już było".
Jednocześnie podziwiam bohaterów,że znaleźli w sobie siłę,by wrócić do tych strasznych wydarzeń i opowiedzieć je nam,czytelnikom.
Dziękuję.
Książka napisana prostym językiem, jedyne, co przeszkadza w czytaniu to łzy w oczach. Historie opisane z perspektywy ofiar. Przeciętny człowiek słyszy o takich historiach w telewizji ciesząc się w głębi serca, że sam ich nie doświadczył oraz szczerze współczując. Oczywiście w miediach jest o tym tylko wspomnienie, książka przenosi czytelnika w przysłowiowe piekło na ziemi. Piekło, które bohaterowie przyżywali każdego dnia...
Książka napisana prostym językiem, jedyne, co przeszkadza w czytaniu to łzy w oczach. Historie opisane z perspektywy ofiar. Przeciętny człowiek słyszy o takich historiach w telewizji ciesząc się w głębi serca, że sam ich nie doświadczył oraz szczerze współczując. Oczywiście w miediach jest o tym tylko wspomnienie, książka przenosi czytelnika w przysłowiowe piekło na ziemi....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo tozapraszam na bloga > http://ksiegoteka.blogspot.com/2015/07/24-coraz-mniej-milczenia.html
„Coraz mniej milczenia” Marty Fox jest zdecydowanie moim ulubionym gatunkiem literatury. Non fiction to historie pozbawione koloryzowanych treści, cenzury zasłaniającej co ostrzejsze akcenty, a czasem i szczęśliwych zakończeń. Już na początku, czytając pierwsze zdania doznałam mocnego szoku. Poczułam się tak, jakby ktoś wylał mi na głowę wiadro zimnej wody. Chociaż niektóre fragmenty bywają makabryczne, to szczerość bijąca od nich przemawia do mnie w stu procentach. Już od dawna zaczytuję się w takich książkach, ponieważ łączą się bezpośrednio z moim zainteresowaniem psychologią, zwłaszcza dziecięcą.
Marta Fox stworzyła zbiór opowiadań z autentycznych relacji dorosłych na podstawie ich wspomnień z dziecięcych lat. Korespondowała z nimi, spotykała się, a na podstawie rozmów wykreowała cztery mini kroniki w różnych formach. Wszystkie je łączy dzieciństwo zatrute rygorystycznymi wymaganiami przez despotycznych rodziców czy opiekunów. Przyglądając się temu z bliska, możemy łatwo zauważyć, że skoro wymagali, to chcieli przez to osiągnąć lepszy byt dla dziecka w przyszłości, większe posłuszeństwo, a przede wszystkim, chcieli wzmocnić swój autorytet. Niestety, robili to w sposób bardzo nieudolny i odbiegający od wzorca najdalej, jak to możliwe. Skutki były różne.
Jeżeli już jesteśmy przy skutkach – nie pozostańmy tylko przy siniakach, płaczu, bezgranicznym strachu i lęku przed kolejnym potępieniem. To wszystko to tylko składniki – wychodzi z nich suma niemożności trwania w stałych relacjach, poczucie porażki, niechęć do życia, potrzeba odgrodzenia się od świata i wiele innym poważnych konsekwencji ciągnących się długimi latami, właściwie dekadami…
Trzy pierwsze części składają się z opowiadania, po którym następuje wywiad z głównym bohaterem, a właściwie bohaterką. Ostatni paragraf to tylko rozmowa mailowa, ponieważ mężczyzna, który opowiadał swoją historię, nie zgodził się na spotkanie z Martą Fox. Jednak po przeczytaniu każdego rozdziału dało się dostrzec pewne prawidłowości, wspólne dla każdej z czterech osób. Odniosłam wrażenie, że Danuta, M., Beata oraz Marcin stwarzają wokół siebie kokon, dzięki któremu pozostają niedostępni dla świata. Charakteryzują się pewną surowością, są rzeczowi, spięci i ostrzy, chociaż nie żywią negatywnych uczuć do swojej rozmówczyni.
Książka powstała w (jeśli się nie mylę) 2003r., a osoby opowiadające o swoich przeżyciach to ludzie dorośli, z własnymi rodzinami, dziećmi, nawet wnukami. Także akcja opowiadań toczy się w latach 50./60., a to pretekst, żeby uświadomić czytelników, iż historia wciąż się powtarza. Myślę, że statystyki nic nie potwierdzą, ani też nie zaprzeczą. Bo, pomyślmy realnie, któżby zdołał zrobić statystyki gwałtów i torturowania dzieci? Oczywiście istnieją przybliżenia i domysły, ale one nie dadzą nam żadnej pewności. Sytuacja wygląda o tyle inaczej, że teraz więcej osób skłania się ku skorzystaniu z pomocy psychoterapeuty bądź psychologa (i bardzo dobrze!),nawet jeśli to mały odsetek (z aktualnych badań wynika, że w Polsce z osób, które mają problemy psychiczne, tylko 5% decyduje się na konsultację z odpowiednim lekarzem). I tak widzę wielki progres w społeczeństwie, ponieważ nawet w szkołach, nauczyciele odważniej proponują rodzicom poradę od psychologa czy chociażby pedagoga dla dziecka. Niekoniecznie osoba będąca pod nadzorem specjalisty musi być traktowana jako „wariat”. Jedynym uczestnikiem z książki, który po latach zdecydował się na psychoterapię był Marcin. Opowiada też o tym, co dzięki temu zyskał i dlaczego w ogóle się na nią zdecydował.
Marta Fox przy „Coraz mniej milczenia” uświadomiła mi dwie ważne dla mnie rzeczy – jak bardzo tęskniłam za dobrą literaturą faktu, ponieważ ostatnio czytałam książki o nieco innej tematyce i to, że muszę wrócić do czytania poezji, bo i to w minionych miesiącach zaniedbałam. Każdy rozdział w książce jest poprzedzony oraz zakończony wyrazistym, można by nawet powiedzieć, że zatrważającym i bardzo jednoznacznym akcentem poetyckim nawiązującym do tematyki opowiadania. Przytoczono również fragmenty ze „Zniewolonego dzieciństwa” Alice Miller.
Dzięki tym wtrąceniom, i nie tylko, pozycja stała się dla mnie źródłem wielu inspiracji. Po pierwsze, spodobała mi się sama konwencja stworzenia zbioru opowiadań na podstawie wspomnień. Marta Fox wykorzystała ten zamysł rówież w swoich innych książkach (np. Magda.doc, Paulina.doc). Autorka jest dobrze przygotowana do pisania i to widać, np. po występujących w „Coraz mniej milczenia” analizach charakteru bohaterów. Portret psychologiczny może nie został bardzo rozbudowany, jednak pewne elementy, niezbędne do zrozumienia postaci były zawarte. Jeżeli kiedyś zabrałabym się za pisanie swojej książki, zdecydowałabym się właśnie na literaturę faktu. Być może poszłabym w ślady Marty Fox i rozmawiała z autentycznymi świadkami brutalności w dzieciństwie.
Tak naprawdę, w „Coraz mniej milczenia” nie stwierdziłam żadnych poważnych błędów. Możliwe, że byłam zbyt wstrząśnięta wydarzeniami i nie wychwyciłam uchybień. Bo, przyznaję się bez bicia, podczas czytania płakałam wiele razy i myślę, że książka pozostanie przez jakiś czas w mojej pamięci, przede wszystkim jako zapis historii, które wydarzyły się naprawdę.
zapraszam na bloga > http://ksiegoteka.blogspot.com/2015/07/24-coraz-mniej-milczenia.html
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Coraz mniej milczenia” Marty Fox jest zdecydowanie moim ulubionym gatunkiem literatury. Non fiction to historie pozbawione koloryzowanych treści, cenzury zasłaniającej co ostrzejsze akcenty, a czasem i szczęśliwych zakończeń. Już na początku, czytając pierwsze zdania doznałam mocnego...