Kokaina. Zwierzenia narkomanki

Okładka książki Kokaina. Zwierzenia narkomanki autorstwa Barbara Rosiek
Okładka książki Kokaina. Zwierzenia narkomanki autorstwa Barbara Rosiek
Barbara Rosiek Wydawnictwo: biografia, autobiografia, pamiętnik
136 str. 2 godz. 16 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Data wydania:
1992-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1992-01-01
Liczba stron:
136
Czas czytania
2 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
839001128X
"Podziwiam odwagę pisarki, która - naruszając mieszczańską obyczajowość - dzieli się bólem swojego istnienia. Wyrzuca myśli, jakie muszą szokować czytelnika nawykłego do obcowania z prozą fabularną i estetyzującą. Utwór B. Rosiek trudno nazwać powieścią. Jest to wiwisekcja świadomości człowieka "chorego" na brak miłości. Zapis nienawiści do świata zewnętrznego, a także do siebie samej. Kokaina - paradoksalnie, jest tutaj lekarstwem, które również unicestwia autorkę."

[Jan Stępień]

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kokaina. Zwierzenia narkomanki w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Kokaina. Zwierzenia narkomanki



1713 713

Oceny książki Kokaina. Zwierzenia narkomanki

Średnia ocen
6,4 / 10
1640 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Kokaina. Zwierzenia narkomanki

avatar
2854
2764

Na półkach: ,

"Kokaina" Barbary Rosiek to szczera i wstrząsająca autobiograficzna opowieść o walce z uzależnieniem od kokainy. Autorka bezkompromisowo opisuje piekło nałogu, jego destrukcyjny wpływ na życie oraz bolesną drogę do wyjścia z uzależnienia. To ważne świadectwo, które pozwala zrozumieć mechanizmy nałogu i zmusza do refleksji nad problemem narkomanii.

"Kokaina" Barbary Rosiek to szczera i wstrząsająca autobiograficzna opowieść o walce z uzależnieniem od kokainy. Autorka bezkompromisowo opisuje piekło nałogu, jego destrukcyjny wpływ na życie oraz bolesną drogę do wyjścia z uzależnienia. To ważne świadectwo, które pozwala zrozumieć mechanizmy nałogu i zmusza do refleksji nad problemem narkomanii.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1096
655

Na półkach: , , , ,

Barbara Rosiek "Kokaina. Zwierzenia narkomanki"

Dziś moi drodzy wejdziemy w świat niebezpieczny, rozszczepionych osobowości i narkotykowo-delirycznych stanów... Świat ten zdaje się autorce być niczym nie ograniczony, wszak jej mózg podczas tych wojaży opuszcza ciało i wzbija się w tylko jej (nie)znane nadprzestrzenie. Jednak czy jest tak do końca? Sprawdźmy...

Prozę Barbary Rosiek poznałam już dość dawno, od książki "Pamiętnik narkomanki", potem miałam też styczność z "Byłam schizofreniczką". Po intensywnym swego czasu maratonie narkotykowo-alkoholowych opowiastek (wśród nich był także "Ćpun", tudzież "My, dzieci z dworca Zoo") porzuciłam tę sferę, by zająć się innymi lekturami. Jednakże wiedziona ciekawością zajrzałam na odpowiednią półeczkę miejskiej biblioteki i wyszperałam taką oto dość już nadgryzioną przez ząb czasu (a także przez wypożyczających :)) książeczkę.

Rosiek z wykształcenia jest psychologiem klinicznym, jednak zabroniono jej wykonywania zawodu (nie trudno zgadnąć dlaczego...). Cóż jej pozostało? Mówiąc kolokwialnie: ćpanie, chlanie i pisanie. Co interesujące ma na swoim koncie także 10 tomików poetyckich, które z ciekawości kiedyś na pewno przejrzę (o ile je dostanę gdziekolwiek...).

"Kokaina. Zwierzenia narkomanki" nie jest książką w żaden sposób odkrywczą, wielce pouczającą, czy wywołującą jakiekolwiek skrajne emocje (moja subiektywna ocena może jednak wynikać z pewnego zmęczenia materiału taką tematyką... ale o tym później). Chociaż jak zaczynałam przygodę z tego typu lekturami troszkę wsiadało mi na psychikę, lecz mogę już z pewnych przekonaniem rzec, że uodporniłam się (co innego tyczy się jednak takowych filmów).

Dzierżona w moich dłoniach ta malutka pod względem formatu książeczka dzieli się na cztery odsłony. Wszystkie one oczywiście dotyczą życia autorki, która przelewa własne doświadczenia na papier.

Narkotyki, psychiatryki, wielce "odkrywcze" myśli i wynurzenia po seansach pobudzających kolejne ośrodki mózgu stanowią właściwie całe sedno tej pozycji. Nie ma tu jasnego początku, ani zakończenia, brak też punktu kulminacyjnego, zwrotów akcji. Rosiek ma w nosie jakiekolwiek konwencje pisarskie (poczekajcie na kolejną opisywaną przeze mnie książkę, tam to dopiero będzie istna schizofrenia!) i łamie wszelkie zasady. Ni to wielce ekscytujące, ni odkrywcze, ni pouczające. Zaryzykuje więc teraz może dość ryzykowną tezę: jeśli bowiem weźmiemy osobę wykazującą minimalne zdolnościach pisarskie i naszprycujemy ją podobnymi środkami, a następnie zachęcimy do zapisywania odczuwalnych stanów zapewne zbytniej różnicy między tymi dwoma opisami nie dostrzeżemy. Ba, jako kolejny argument do mojej tezy dopiszę fakt, że osobiście sama w bardzo silnych stanach rozedrgania emocjonalnego zdarzało się mi snuć, czy to wielce inteligentne dysputy filozoficzne (nie ujmuję im oczywiście nic ze swej inteligencji :)),czy też przelewać na papier skumulowane i wcześniej odpowiednio stymulowane doznania. Nie rozumiem więc fenomenu Rosiek, osoby nieprzystosowanej społecznie, którą ma się za wielką pisarkę, czy poetkę. Jej samej zdaje się już dawno zdołała się poplątać fikcja z rzeczywistością. Oczywiście, najwięcej genialnych pozycji powstaje z doświadczeń alkoholowych, tudzież narkotykowych, ale... I to, "ale" dokończę w następnym odcinku, bowiem jak już co bystrzejsi zdążyli się domyślić będzie on poświęcony jej kolejnej książce...

Wnioski: osobiście książka nie wnosi do mojego życia nic, chociaż muszę przyznać, że Rosiek tworzy całkiem niezłe zdanka, które można potem cytować, a które ja skrzętnie zapisuję takowe w specjalnym kajeciku. Jej książeczka pobiła dotychczasowy rekord stron przeznaczonych na cytaty z poszczególnej książki Była pochwała, czas więc na następną naganę. Nie wiem czy ma ona przypaść w udziale autorce, czy redaktorom, ale na litość boską Post Scriptum skraca się do formy "PS", a nie "P.S." !!! Aż we mnie krew zabulgotała. Już nie wspomnę o innych błędach w tym wydaniu, które kategorycznie i skrupulatnie poprawiałam długopisem (a jak!). Podsumowując: zbuntowane trzynastolatki pewnie obiorą jej książki za swoją Biblię, ale już przebiegłe osiemnastki , takie jak ja, i wyżej dość szybko rozpracują jej rzekomy i jakże "wyjątkowy" fenomen (ironia rzecz jasna).

Do miłego.

Tekst pierwotnie opublikowano na stronie w 2010 roku:
https://www.photoblog.pl/poczytelnia/78712313/17.html



Ocena: 5/10 (dodałam oczko wyżej za cytaty).

Barbara Rosiek "Kokaina. Zwierzenia narkomanki"

Dziś moi drodzy wejdziemy w świat niebezpieczny, rozszczepionych osobowości i narkotykowo-delirycznych stanów... Świat ten zdaje się autorce być niczym nie ograniczony, wszak jej mózg podczas tych wojaży opuszcza ciało i wzbija się w tylko jej (nie)znane nadprzestrzenie. Jednak czy jest tak do końca? Sprawdźmy...

Prozę...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
328
96

Na półkach:

2,5/10

Mimo, że tematyka jest bardzo ciężka i ta książka należy do autobiograficznych, czułem się tak niekomfortowo czytając to, że nie jestem w stanie ocenić tej pozycji pozytywnie.

2,5/10

Mimo, że tematyka jest bardzo ciężka i ta książka należy do autobiograficznych, czułem się tak niekomfortowo czytając to, że nie jestem w stanie ocenić tej pozycji pozytywnie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

3966 użytkowników ma tytuł Kokaina. Zwierzenia narkomanki na półkach głównych
  • 2 554
  • 1 381
  • 31
391 użytkowników ma tytuł Kokaina. Zwierzenia narkomanki na półkach dodatkowych
  • 240
  • 69
  • 27
  • 16
  • 16
  • 12
  • 11

Tagi i tematy do książki Kokaina. Zwierzenia narkomanki

Inne książki autora

Okładka książki Barbara Rosiek Inna Perspektywa Joanna Polis, Barbara Rosiek
Ocena 7,4
Barbara Rosiek Inna Perspektywa Joanna Polis, Barbara Rosiek
Okładka książki Świat Lajkonika. Konik na świecie John Buckingham, Nuria Soler Cunill, Joanna Jankoś, Maria Jawłowska, Ewa Kocój, Magdelena Kwiecińska, Elżbieta Lang, Michał Niezabitowski, Małgorzata Oleszkiewicz, Monika Proba, Barbara Rosiek, Andrzej Szoka
Ocena 7,0
Świat Lajkonika. Konik na świecie John Buckingham, Nuria Soler Cunill, Joanna Jankoś, Maria Jawłowska, Ewa Kocój, Magdelena Kwiecińska, Elżbieta Lang, Michał Niezabitowski, Małgorzata Oleszkiewicz, Monika Proba, Barbara Rosiek, Andrzej Szoka
Barbara Rosiek
Barbara Rosiek
Polska psycholog kliniczna, pisarka i poetka.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Kokaina. Zwierzenia narkomanki przeczytali również

Idź, zapytaj Alice Beatrice Sparks
Idź, zapytaj Alice
Beatrice Sparks
kiedy czytałam tę książkę i kiedy skończyłam tę książkę zastanawiałam się - jak mogę ją ocenić? rozważałam zostawienie tego pola pustego. to nie jest fikcyjna historia. to czyjeś życie, czyjś pamiętnik, najgłębsze sekrety, najgłębsze, najciemniejsze zakątki duszy. ale wtedy pomyślałam, że to co teraz mogę zrobić dla Alice to pozostawienie najwyższej możliwej oceny, jako rodzaj hołdu dla niej (i innych anonimowych ofiar narkotyków),a może jako znicz... wiem, że są osoby, które powiedzą, że to nie może być prawdziwa historia - nie obchodzi mnie to. daje kredyt zaufania. może to historia wielu anonimowych ludzi połączona w jedną. to nic nie zmienia. nie traktuje tego jako źródło historyczne czy naukowe. jest coś głęboko poruszającego w czytaniu pamiętników zwykłych ludzi (nie autorów, naukowców czy znanych ludzi),szczególnie dzieci (Alicja *byla* dzieckiem); historyczne źródła nie mogą oddać tego unikalnego, indywidualnego doświadczenia. będę szczera - wiedziałam jak ta książka się skończy. gdy byłam młodsza, czytałam polską wersję, ale wciąż... jakimś cudem wciąż miałam nadzieję, że zapamiętałam coś źle, że Alice jednak miała swój wymarzony dom, męża, dzieci i żyła spokojnie wiele, wiele lat. zasługiwała na to. czytałam po angielsku, który nie jest moim pierwszym językiem i nie jestem w nim najlepsza, więc nie mogę (i nie będę) ocenić czy językowo było dobrze, czy były i jakiego rodzaju błędy gramatyczne czy w pisowni. to nie jest dusza książki, nikt nie redaguje swoich dzienników, szczególnie pisanych pod wpływem emocji. prawdopodobnie wszystko o tej książce już zostało powiedziane, więc zaznaczę to, czego nie wyłapałam czytając po raz pierwszy ani nie było o niej mówione. zaburzone relacje z jedzeniem, z ciałem. Alice kilkakrotnie wspomina, że musi stracić na wadze albo że jej spodnie są zbyt ciasne, podczas gdy jej waga nie była nawet zbliżona do nadwagi. to był, a teraz jest jeszcze większy problem (z mediami społecznościowymi) - ludzie (szczególnie młodzi) mają problem z postrzeganą wagą i to wpływa na to, jak się czują. to nie jest książka *tylko* o narkotykach - powinniśmy o tym pamiętać. gdziekolwiek jest Alice - albo, jeśli ta książka jest w pełni fikcyjna - inne anonimowe ofiary narkotyków - mam nadzieję, że jest szczęśliwa.
lemnisace - awatar lemnisace
ocenił na104 lata temu
Piekło siedemnastolatki: Byłam dziewczyną narkomana Barbara Samson
Piekło siedemnastolatki: Byłam dziewczyną narkomana
Barbara Samson
Ze swojej słabości uczyń swoją siłe. Fabuła: Barbara trafia do szpitala. Gdy tam się zjawia zakochuje się od pierwszego wejrzenia. Jej wybranek wydaje się idealny. Chłopak, którego pragnie każda wybiera Barbare. Czego więcej może chcieć nastolatka? Antony pisze nawet wiersze dla swej ukochanej (a przynajmniej on twierdzi, że są jego). Po pewnym czasie obydwoje opuszczają szpital i starają się utrzymać związek na odległość. Barbara często zjawia się u ukochanego. Wizyty te strasznie ją rujnują psychicznie. Okazuje się również, że Antony nie jest ideałem, a narkomanem. Główna bohaterka, a jednocześnie autorka książki nie spodziewa się, że jej nastoletnia miłość może zniszczyć jej całe życie. Nie wie, że jej pierwszy partner sprawi, że stanie się chora. Hiv wydaje się czymś ostatecznym, z czym bohaterka musi sobie poradzić. Jej rodzina również musi zmierzyć się z zaistniałą sytuacją. Przez cały czas nie byli zbyt blisko ze sobą więc czy choroba może to zmienić? Kobieta postanawia jednak się nie poddawać i z hiv zrobić siłe. Walczy na rzecz młodych ludzi, uświadamia ich i wspiera. Moja opinia: Napisana z niezwykłą szczerością opowieść o naiwności, młodości, miłości oraz krnąbności nastolatki. Barbara sprawia wrażenie głupiutkiej nastolatki, która szuka miłości na siłe. Bohaterka również nie dogaduje się z rodzicami i strasznie się im stawia. Czemu tak bardzo rzuca się w wir niebezpiecznego uczucia i samozniszczenia? Barbara jest zdecydowanie bardzo zagubiona. Czytając książke miałam ochotę na przemian krzyczeć na nastolatkę i ją przytulić. Szczerość autorki na pewno ujmuje. Dosyć szybko przeczytałam książke jednak czasem sposób opisu niektórych sytuacji bywał męczący. Nadmierne opisy nie ułatwiają odbioru i tak trudnej książki. Moja ocena: **** Skala ocen: * nie polecam ** nie moja bajka *** daje radę **** dobra ***** bardzo dobra ****** lotta poleca recenzja pochodzi ze strony: www.lottaczyta.blox.pl
LottaCzyta - awatar LottaCzyta
oceniła na610 lat temu
Dobranoc, słonko Heidi Hassenmüller
Dobranoc, słonko
Heidi Hassenmüller
Chyba zaczynam być za stara na niektóre młodzieżówki. Albo po prostu bardziej wymagająca. „Dobranoc, słonko” to książka trudna, obciążająca emocjonalnie i zdecydowanie nielekka w odbiorze. Poznajemy historię Gaby, dziewczynki dorastającej w powojennych Niemczech lat 50. Wojna zabrała jej ojca, a codzienność wypełnia bieda, choroba babci i ciężka praca matki. W pewnym momencie do ich domu wprowadza się przyjaciel zmarłego ojca i żeni się z matką Gaby. Od tej chwili życie rodziny zamienia się w koszmar. Mężczyzna jest agresywny wobec pasierba, despotyczny wobec żony, a wobec Gaby posuwa się jeszcze dalej. Dziewczynka przez lata doświadcza przemocy fizycznej, psychicznej i seksualnej. To lektura, która nie oszczędza czytelnika. Narracja prowadzona jest z perspektywy młodej bohaterki, a autorka kieruje tę historię do innych ofiar. Nie stosuje półśrodków – opisuje wydarzenia wprost, bez łagodzenia i zbędnej cenzury, co nadaje całości autentyczności. Gaby jest postacią wyrazistą, szczerą i prostolinijną, dzięki czemu łatwo ją zrozumieć i jej współczuć. Oprawca został przedstawiony konkretnie i realistycznie, budząc wstręt oraz przerażenie. Najbardziej frustrujący pozostaje brak reakcji ze strony matki. Jej naiwność i ślepota są trudne do zaakceptowania, nawet biorąc pod uwagę realia epoki. To element, który wywołuje złość i poczucie bezsilności. To książka ważna i potrzebna, szczególnie dla młodszych czytelników. Mam jednak wrażenie, że kilka lat temu odebrałabym ją silniej. Dziś doceniam jej przekaz, choć emocjonalnie nie poruszyła mnie aż tak bardzo.
COOL-turowo - awatar COOL-turowo
ocenił na63 miesiące temu
W sidłach anoreksji Heidi Hassenmüller
W sidłach anoreksji
Heidi Hassenmüller
Książka niemieckiej pisarki na temat anoreksji to dość trafne ujęcie samej definicji anoreksji, ale również rzetelne pokazanie, jak człowiek żyję z tą chorobą. Maja, nastolatka ukazana w książce jest dziewczynką, która od zawsze miała być tą najlepszą, bo tak chciała jej mama. Kiedy jej tato umiera na raka, bohaterka, zaledwie trzynastoletnia wtedy, podejmuje świadomą decyzję, że ona nigdy nie pozwoli swojemu ciału, na to by tak skończyło. Mówi sobie, że jedynym sposobem by tak się nie stało jest całkowita kotrola siebie, oraz swojego ciała. Innymi słowy dziewczynka stwierdza, że musi być perfekcyjna, że musi mieć idealne ciało, że tylko ona da radę udźwignąć na swoich barkach problemy całej rodziny. Nic dziwnego, że kończy się to tragedią i nie mówię o samym zakończeniu, które wydźwięk ma pozytywny, bardziej chodzi mi o to, do jak złego stanu psychicznego i fizycznego doprowadziła się Maja. Dziewczynka niemalże otarła się o ciężką depresję. Książka kończy się dobrze, ponieważ ktoś, dorosły człowiek, nauczycielka, dostrzega problem i wyciąga rękę, aby pomóc. Pomyślmy jednak co by się stało, gdyby na drodze Mai nie stanął żaden wspierający, odpowiedzialny dorosły. Wtedy raczej ciężko o dobre zakończenie. Książka jest bardzo dobra i choć porusza ciężki temat, podaje go w jakiś taki, nieco lekki sposób. Myślę, że chodzi tu o to, że napisana została z myślą o nastolatkach jako czytelnikach. Myślę też, że to naprawdę dobra lektura, która kiedy trafi w ręcę jakiegokolwiek nastolatka, może go czegoś nauczyć, uwrażlwić na dany temat, zwiększyć jego uważność wokół rówieśników, aby w przyszłości mógł pomóc komuś, kto zmaga się z tym zaburzeniem, albo po prostu zauważyć go i poprosić dorosłą osobę o pomoc. I to moim zdaniem sprawia, że książka jest bardzo wartościowa. Niesie ze sobą lekcję, która może się w życiu przydać.
szary_pterodaktyl - awatar szary_pterodaktyl
ocenił na72 miesiące temu
Hera moja miłość Anna Onichimowska
Hera moja miłość
Anna Onichimowska
Książka Anny Onichimowska to opowieść o rodzinie Niwickich. Matka Grażyna - wiecznie zapracowana kobieta sukcesu, ojciec Kamil - rzadko bywający w domu, pracoholik, Jacek - nastolatek, który próbuje zwrócić na siebie uwagę oraz siedmioletni Michał, który zapatrzony jest w swojego brata. Jednak w tej z pozoru normalnej rodzinie jest wiele tajemnic. Jacek zakochuje się w niewłaściwej dziewczynie, która wciąga go w świat narkotyków. Rodzice pochłonięci swoimi sprawami nie zauważają co się dzieje z ich synem. Pewnego dnia wydarza się rodzinna tragedia. Michaś z czystej ciekawości podkrada bratu skręta i chcę wypróbować co jest taka frajdą dla niego. I to jest ten jeden pechowy raz, który doprowadza do samobójczej śmierci siedmiolatka. Pod wpływem narkotyku chłopiec się powiesił. Wstrząsająca, jednak znakomicie napisana opowieść oparta na faktach. To idealna przestroga dla rodziców zabieganych, zajętych własnymi sprawami i codziennymi kłopotami. Nie zawsze poświęcają swoim dzieciom wystarczająco dużo uwagi. "Hera moja miłość" to powieść, która zostaje głęboko w tobie, porusza wyobraźnię, daje czas potrzebny na zastanowienie się co jest w życiu tak naprawdę ważne. Czy pieniądze, status społeczny, stanowisko - wszystko to reprezentowali rodzice Jacka i Michała, czy miłość, szacunek, zrozumienie i poświęcenie drugiej osobie czasu. To poruszająca lektura, którą polecam wszystkim tym, którzy chcą wiedzieć i zrozumieć drugiego człowieka. Każdy młody człowiek powinien się z nią zapoznać i zastanowić się nad tym, czy warto "wejść w nałóg", nieważne jaki, każdy prędzej czy później prowadzi do choroby i śmierci. Książkę czyta się szybko i przyjemnie, a jednocześnie posiada w sobie to coś, co nie pozwala nam się od niej oderwać, aż do ostatniej strony. Mnie zachęciła do sięgnięcia po kolejne tomy. Polecam!!!
PijanaPoMalinach - awatar PijanaPoMalinach
ocenił na81 rok temu

Cytaty z książki Kokaina. Zwierzenia narkomanki

Więcej

Nie kochasz, nie cierpisz. Nie jesteś kochany - nikt nie cierpi z twojego powodu. To podstawy pewnej wolności. Złudnej. Mieć i mieć. Posiadać. Gromadzenie rzeczy i tragedia ich utraty. No tak, spokojnie można naćpać się rzeczami. Cały świat jest uzależniony od rzeczy.

Nie kochasz, nie cierpisz. Nie jesteś kochany - nikt nie cierpi z twojego powodu. To podstawy pewnej wolności. Złudnej. Mieć i mieć. Posiada...

Rozwiń
Barbara Rosiek Kokaina Zobacz więcej

Jestem tym kim (czym) jestem . Jeżeli nie potrafisz mnie zaakceptować, odejdź! Oboje będziemy szczęśliwi.

Jestem tym kim (czym) jestem . Jeżeli nie potrafisz mnie zaakceptować, odejdź! Oboje będziemy szczęśliwi.

Barbara Rosiek Kokaina Zobacz więcej

Świat jest niedokończonym obrazem.

Świat jest niedokończonym obrazem.

Barbara Rosiek Kokaina Zobacz więcej
Więcej