rozwińzwiń

Ten pierwszy raz w Ornecie

Okładka książki Ten pierwszy raz w Ornecie autora Marta Fox, 9788381108706
Okładka książki Ten pierwszy raz w Ornecie
Marta Fox Wydawnictwo: Sonia Draga literatura obyczajowa, romans
360 str. 6 godz. 0 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2019-10-09
Data 1. wyd. pol.:
2019-10-09
Liczba stron:
360
Czas czytania
6 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381108706
Średnia ocen

5,5 5,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ten pierwszy raz w Ornecie w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Ten pierwszy raz w Ornecie

Średnia ocen
5,5 / 10
18 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Ten pierwszy raz w Ornecie

avatar
4678
4490

Na półkach: , , ,

Dobra książka taka średnia,spodziewałam się ciekawej lektury,ale okazało się inaczej.

Dobra książka taka średnia,spodziewałam się ciekawej lektury,ale okazało się inaczej.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1443
231

Na półkach: ,

Z książkami Marty Fox zetknęłam się będąc nastolatką. Wtedy bardzo podobała mi się książka "Niebo z widokiem na niebo". A kiedy zobaczyłam w internecie, że autorka wydaje nowa książkę, stwierdziłam, że w najbliższym czasie muszę po nią sięgnąć.
"Ten pierwszy raz w Ornecie" to książka bardzo przyjemna, ale także melancholijna, która skłania do refleksji. Nie jest to typowy romans, na który pewnie większość czytelników się nastawia. Jest to przede wszystkim książka inna niż wszystkie. Powieść ta jest głęboka i w niektórych momentach na pewno warto się zatrzymać na dłużej i porozmyślać.
Bardzo mi się podobały cytaty na początku każdego rozdziału.

Z książkami Marty Fox zetknęłam się będąc nastolatką. Wtedy bardzo podobała mi się książka "Niebo z widokiem na niebo". A kiedy zobaczyłam w internecie, że autorka wydaje nowa książkę, stwierdziłam, że w najbliższym czasie muszę po nią sięgnąć.
"Ten pierwszy raz w Ornecie" to książka bardzo przyjemna, ale także melancholijna, która skłania do refleksji. Nie jest to typowy...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
124
25

Na półkach:

Przeczytałam do końca jedynie ze względu na miejscowość Orneta. Baardzo ciągnąca się ksiazka, specyficzne słownictwo. Wyraz „podnieta” zdecydowanie nadużywany 😁

Przeczytałam do końca jedynie ze względu na miejscowość Orneta. Baardzo ciągnąca się ksiazka, specyficzne słownictwo. Wyraz „podnieta” zdecydowanie nadużywany 😁

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

42 użytkowników ma tytuł Ten pierwszy raz w Ornecie na półkach głównych
  • 21
  • 21
11 użytkowników ma tytuł Ten pierwszy raz w Ornecie na półkach dodatkowych
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Ten pierwszy raz w Ornecie

Inne książki autora

Okładka książki Konkursy Exodusu - Proza 23 Augustyn Baran, Marta Fox, Włodzimierz Jędrzejczak, Patrycjusz Pająk, Artur Pałyga, Radosław Rzeszotek, Maciej Antoni Suszek, Przemysław Szulgit, Tadeusz Żuczkowski
Ocena 7,7
Konkursy Exodusu - Proza 23 Augustyn Baran, Marta Fox, Włodzimierz Jędrzejczak, Patrycjusz Pająk, Artur Pałyga, Radosław Rzeszotek, Maciej Antoni Suszek, Przemysław Szulgit, Tadeusz Żuczkowski
Marta Fox
Marta Fox
Wydała 30 książek (powieści, opowiadania, poezja, eseje). W poezji oswaja z najbardziej jaskrawymi i mrocznymi stanami duszy, drąży stany świadomości i podświadomości. Erotyzm jej wierszy koresponduje z konwencją współczesnej amerykańskiej liryki konfesyjnej. W wierszach potrafi być namiętnie romantyczna, zmysłowa i równocześnie uciekać w symbole lub znaczenia z innego wymiaru. Skupia się na widzeniu personalistycznym, ceni wysublimowane i jednostkowe doświadczenie emocjonalne. Przez krytykę została nazwana objawieniem polskiej powieści młodzieżowej. Z ogromną odwagą porusza sprawy płci, dojrzewania młodzieży. Jej pisarstwo skupione jest wokół zagadnień, które wymagają rewizji postawy życiowej, podjęcia odpowiedzialności za własne decyzje. Marta Fox nie moralizuje, ale widać w jej powieściach wyraźny krąg wartości. Jej powieści charakteryzują się głębią psychologiczną i świetnie przedstawiają obyczajowość polskiej szkoły oraz mentalność młodzieży. Młodzieżowe powieści Marty Fox od kilku lat określane są mianem bestsellerów i znajdują się na pierwszym miejscu w rankingach czytelniczych.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Postscriptum Anna Karpińska
Postscriptum
Anna Karpińska
Jest to druga część cyklu „Pamiętaj o mnie” Anny Karpińskiej. Świat Małgorzaty rozpada się, gdy postanawia zacząć wszystko od nowa i odejść od swego męża Rafała. Dzieci są dorosłe, jednak najmłodsza Zosia odsuwa się od niej i woli pozostać z ojcem, natomiast najstarsza córka Zuza gdy dowiaduje się człowiek, którego przez tyle lat uważała za ojca w rzeczywistości nim nie jest nie może wybaczyć matce, że przez tyle lat była oszukiwana. Po rozstaniu z Rafałem Małgorzata zamieszkuje w mieszkaniu babci i na nowo próbuje posklejać swoje życie i przetrwać sprawę rozwodową. Nie układa się również jej siostrze Michalinie, która jest w bliźniaczej ciąży z synem swojego męża. Jak wszystko dalej się potoczy? Czy Małgorzata spotka się w końcu ze swoim korespondencyjnym znajomym Jonaszem Gradem? Książkę przeczytałam z przyjemnością. Małgorzata, która przez lata była służącą swego męża w końcu postanawia zawalczyć o swoją przyszłość. Nie jest jej bynajmniej łatwo, gdyż ma przeciwko sobie rodziców, którzy stoją murem za Rafałem. Boli ją również odrzucenie przez dzieci, a zwłaszcza przez najmłodszą latorośl – nastoletnią Zosię, która wybrała ojca z czysto samolubnych pobudek (najzwyczajniej mógł jej oferować więcej niż mama, a przy tym dawał jej więcej swobody). Książka jest skierowana do kobiet i czyta się ją dość szybko. Tematy poruszone w książce na pewno nie są łatwe, lecz przez to zmuszają czytelnika do zatrzymania się na moment oraz zastanowienia się. Każdy z nas chce być szczęśliwy więc bardzo kibicowałam głównej bohaterce. Książkę oceniam na 7 pkt.
Kama - awatar Kama
oceniła na73 lata temu
Zamrożona Natasza Socha
Zamrożona
Natasza Socha
Książka opowiada o historii codziennego życia nauczycielki języka polskiego - Julii. Jest to kobieta cicha, wycofana, zgadzająca się na wszystko. Jest to osoba, która nigdy się nie kłóci o swoje, idzie za głosem innych i choć czasami może się z czymś nie zgadzać - nigdy nie powie tego na głos. Smutne prawda? 🥺 Kobieta ma wrażenie, że jej małżeństwo to już po prostu przyzwyczajenie. Julia po prostu robi to czego oczekuje od niej mąż, gdzieś po drodze gubiąc samą siebie i swoje pragnienia. Nie ma odwagi z kimkolwiek porozmawiać o tym „co ją boli”, nie ma żadnej przyjaciółki. 💔 Pewnego dnia Julia udaje się do kawiarni gdzie staje się światkiem rozmowy dwóch kobiet o portalu dla ludzi, którzy szukają wrażeń. Początkowo jest zbulwersowana ich słowami - jak to żony, matki dzieci, a znajdują sobie mężczyzn na jedną noc i jeszcze się tym sobie nawzajem chwalą? W tamtym momencie jeszcze nie wie, że ta sytuacja będzie miała wprawy na jej życie… a przecież to była tylko podsłuchana rozmowa w kawiarni. 🫣 I tak właśnie Julia trafia na taki sam portal jak kobiety, których rozmowę słyszała. Początkowo chciała tylko zaspokoić swoją ciekawość jak to tam wszystko wygląda, a oczywiście została na dłużej, a to wszystko za sprawą jednego człowieka, który jako jedyny napisał do niej normalną wiadomość - Michała. Tak właśnie rozpoczyna się ich znajomość, która im obojgu przynosi wiele dobrego choć zarówno ona jak i on zdają sobie sprawę, że zdradzają swoich małżonków. Jednak coś ich ewidentnie do siebie ciągnie i nie są w stanie tego zatrzymać. Dzięki sobie nawzajem odkrywają się na nowo - swoje marzenia, pragnienia. Opowiadają sobie o swoich bolączkach co pomaga im zrzucić ze swoich barków ciężar tych spraw. Bo Michał też nie ma łatwego życia ze swoją chorą żoną, która przez to co ją spotkało zobojętniała na wszystko, w tym na niego. Dzięki Michałowi Julia na nowo odkrywa swoją seksualność, która w jej rodzinie zawsze była tematem tabu. I w końcu zaczyna czuć, że wychodzi ze swojej skorupy, w której ukryta była od nastoletnich czasów. Na co wpływ miała również jej sąsiadka Barbara 😊. Ale czy ten związek przetrwa? Czy Julia i Michał zostawią swoje rodziny? A może będą próbowali naprawić swoje małżeństwa, a to wszystko było po to aby spojrzeli na swoje życia z innej strony? 🤔 Koniecznie musicie się dowiedzieć! Książka porusza temat zamknięcia w sobie i późniejszego wychodzenia ze skorupy. Pokazuje jaki wpływ mają na nas inni ludzie - są tacy przez których się zamykamy i tacy dzięki którym otwieramy się na świat. Po lekturze uświadomiłam sobie, że tak jak bohaterka książki cały czas odkładam swoje marzenia na później, a przecież nie o to chodzi w życiu, które mamy tylko jedno! Nowa jest również o seksualności, która faktycznie dla wielu z nas dalej jest tematem tabu. Przeplata się również wątek swoistej hierarchii w rodzinie, traktowanie jednego domownika przez innych. Julia zdecydowanie czuła się przezroczysta nie tylko dla swojego męża, ale również i dzieci. Każdy traktował ją jako osobę która jest i wszystko ogarnia bez słowa sprzeciwu. Cóż to był za szok kiedy kobieta się postawiła. 🙃 Ogólnie bardzo przyjemna pozycja naprawdę warta przeczytania. 👍🏼
dag_mara_m - awatar dag_mara_m
ocenił na93 miesiące temu
Serce z szuflady Agnieszka Jeż
Serce z szuflady
Agnieszka Jeż
KROK W PRZESZŁOŚĆ Kilka lat temu otrzymałam od wydawnictwa Filia egzemplarz recenzencki powieści Agnieszki Jeż "Taka miłość się zdarza". Jeszcze wówczas nie znałam autorki oraz nie wiedziałam, że jest to trzeci i zarazem ostatni tom cyklu "Dom pod trzema lipami". Książka mi się spodobała, pióro autorki przypadło do gustu, wiec chciałam poznać wcześniejsze wydarzenia, które doprowadziły Klarę Majewską do szczęśliwej miłości, rozliczenia z przeszłością i odnalezienia nowej rodziny. A tymczasem minęło sporo czasu zanim sięgnęłam po "Serce z szuflady" - powieść, od której wszystko się zaczęło... Jestem miło zaskoczona, że po dłuższej przerwie tak szybko i łatwo odnalazłam się w tej ciepłej, wzruszającej i intrygującej historii. Klara żyje pod presją przeznaczenia. Jej przodkinie - babcia i mama samotnie wychowywały swoje córki, a ona wiążąc się z Pawłem miała nadzieję przerwać ten zaklęty krąg. Tymczasem narzeczony tuż przed zaplanowanym ślubem zrywa zaręczyny i zwraca jej wolność, co Klara postrzega jako pech, a nawet fatum. W tej trudniej sytuacji dziewczyna decyduje się na wyjazd do Krakowa aby tam zająć się mieszkaniem, które odziedziczyła po zmarłej niedawno prababci Emilii. Bohaterka chce uporządkować rzeczy krewnej, pozałatwiać spadkowe formalności i ostatecznie sprzedać mieszkanie w ponad stuletniej Kamienicy pod trzema lipami, która pozostaje w rodzinie od pokoleń. Splot nieoczekiwanych okoliczności skłania jednak Klarę do zmiany decyzji. Wydaje się, że mieszkanie na Wiślnej może stać się dla niej wymarzonym domem, ale ma też swoje tajemnice. Dziewczyna odnajduje w mieszkaniu pamiętnik prababci, który rzuca zupełnie nowe światło na losy rodziny Majewskich. Pojawia się mnóstwo zagadek i znaków zapytania. Czy Klarze uda się rozwiązać te łamigłówki i znaleźć wszystkie odpowiedzi? Spotkanie z trzema, a dokładnie nawet czterema pokoleniami kobiet Majewskich było ekscytującą przygodą. Z ochotą udałam się do Krakowa aby poznać od początku ich skomplikowane losy. Teraźniejszość przeplata się tu z przeszłością, pamiętnik prababci jest świetnym sposobem na wprowadzenie retrospekcji, a obecne wydarzenia pozwalają zajrzeć za kulisy stosunków międzypokoleniowych w tej rodzinnej opowieści. Moim zdaniem to właśnie przeszłe wydarzenia stanowią o wyjątkowości fabuły. Autorka powołała do życia intrygujących bohaterów, przede wszystkim kobiety, których postępowanie wzbudza sporo emocji. Zastanawia mnie mocno postać Klary. Nie pamiętam, żeby w trzecim tomie dziewczyna tak mnie irytowała swoim zachowaniem. Bohaterka jest niedojrzała, mocno zapatrzona w siebie i samolubna. Jej relacje z Dorotą - kobietą o zupełnie innym temperamencie i osobowości kompletnie nie przypominają więzi łączącej matkę i córkę. Zdecydowanie lepiej układają się natomiast stosunki wnuczki z babcią Elżbietą, której zrównoważony charakter i mądrość życiowa sprawiają, że Klara może zwrócić się do seniorki z każdym problemem. Doświadczona starsza pani, ciepła, mądra i wyrozumiała stara się doradzić zachowując bezstronność i jest dla wnuczki ogromnym autorytetem. To zdecydowanie moja ulubiona postać w tej powieści. Prawdopodobnie właśnie dzięki babci wnuczka dojrzewa emocjonalnie i życiowo, gdyż z czasem podejmuje coraz bardziej trafne decyzje, a jej zachowanie tak nie razi. Agnieszka Jeż skupiła się w tej powieści przede wszystkim na życiu pań Majewskich, które pełne jest zakrętów i niespodzianek. Możemy podziwiać siłę kobiet i ich determinację oraz obserwować przemiany, jakie zachodzą w ich wnętrzach. Autorka zadbała też o klimat dawnych czasów, który zauważamy najpierw w mieszkaniu prababci, a potem przenika on ze stron odnalezionego w szufladzie toaletki pamiętnika. Lubię takie nastrojowe, emocjonujące historie. Cieszę się, że po dłuższym czasie powróciłam na Wiślną do Kamienicy pod trzema lipami. Teraz przede mną kontynuacja w powieści "Za siódmą górą". Już nie mogę się doczekać.
Mońcia_POCZYTAJKA - awatar Mońcia_POCZYTAJKA
oceniła na811 miesięcy temu
Macochy Danuta Awolusi
Macochy
Danuta Awolusi
"Może za bardzo się przejmowała? Cudze dziecko to przecież nie choroba ani nie wielki pająk w mieszkaniu. To tylko mały człowiek, z którym nie bardzo chciała mieć do czynienia." Nadia, projektantka wnętrz, kobieta sukcesu, dla której pasja stała się pracą. Zawsze marzyła o idealnym związku, ale jej partner ma 12-letnią córkę Klaudię, która jej nie akceptuje. Anita, zupełne przeciwieństwo siostry, pracuje jako manikiurzystka. Kobieta wychodzi za mąż, ale wszystko zaczyna się sypać kiedy w ich mieszkaniu coraz częściej zaczyna się pojawiać 5-letni Leoś, syn jej męża z poprzedniego związku. Nadia i Anita to siostry, których dzieciństwo nie było łatwe. Wychowane w domu bardzo wymagających rodziców lekarzy, obie od lat skłócone. Jednak coś ich łączy, każda z nich jest macochą dla dziecka swojego partnera. Siostry po wielu latach spotykają się w grupie Macochy Polska. Jest to grupa wsparcia dla kobiet, które nie radzą sobie z rolą macochy. Osoby, które należą do tej grupy opowiadają na spotkaniach swoje historie. Nie jest to łatwe bo każda z nich nienawidzi dziecka partnera, z którym musi przebywać i czasami wręcz się nim zajmować. Czy ta trudna sytuacja pomoże siostrom w ich wspólnych relacjach? Czy siostry dojdą po latach do porozumienia? Myślę, że w dzisiejszych czasach patchworkowe rodziny nie są niczym nadzwyczajnym. A dzieci, których rodzice się rozstali i szukają szczęścia w innych związkach nie są niczemu winne. Powiem szczerze, że początkowo bardzo denerwowały mnie obie siostry i ich podejście do dzieci partnerów. Nie podobało mi się zachowanie w stosunku do nich, wulgarny język, ciągła złość i niezadowolenie wobec dzieci partnerów, które przecież były ofiarami dorosłych rodziców. Był nawet moment, że chciałam odłożyć tę książkę. Ale nie żałuję, że dotrwałam do końca bo przekonałam się, że "Macochy" to bardzo mądra i zarazem bolesna historia. To książka pełna emocji i tęsknoty za tym, co w życiu najważniejsze. Piękna i wzruszająca, dająca nadzieję w moc wybaczania. Danuta Awolusi w swojej powieści porusza sporo ważnych życiowych tematów, problemy dzieci w polskich szkołach, otyłość, odrzucenie ze względu na wygląd, molestowanie psychiczne i fizyczne w rodzinie. Tematy trudne, ale przedstawione w bardzo dostępny sposób. To też opowieść o rodzinie, niełatwych wyborach i trudnych decyzjach, o skrywanym bólu i wybaczaniu. O tym jak bardzo życie potrafi nas zaskoczyć. "Być może nie ma na świecie nic trudniejszego od przyznania się do nienawiści. Nienawiści do dziecka. Nie znam nikogo, kto by kiedykolwiek powiedział coś takiego głośno. Nigdzie o tym nawet nie czytałam."
Maria Manterys-Storma - awatar Maria Manterys-Storma
oceniła na83 miesiące temu
Wyspa wspomnień Dorota Milli
Wyspa wspomnień
Dorota Milli
Seria Dziwnowo Głównymi bohaterkami są trzy przyjaciółki z domu dziecka, Lilianna, Alwina i Wiktoria. Zupełnie różne pod kątem wyglądu i charakteru. Lilii spokojna i stateczna, Alwi wiecznie rozgadana i Wiki, szogun który wiecznie pakuje się w kłopoty. Tworzą niesamowitą grupę i udowadniają, że slogan "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego" jest nadal aktualne. 10 lat temu po wyjściu z "nory" obiecały sobie, że wrócą do Dziwnowa choćby nie wiem co. W noc przed ich wyjazdem buszowały jak zawsze po ich wyspie. Nie zdawały sobie sprawy, że nie są same, a zbrodnia która się wydarzy będzie miała wpływ na życie całego miasteczka. Dodatkowo natknęły się na swojego rodzaju skarb, który miał być ich zabezpieczeniem, gdyby coś w życiu się nie powiodło. W pierwszym tomie poznajemy Liliannę, która jedzie do Dziwnowa spotkać przyjaciółki. Jednocześnie chce pozbyć się balastu, który towarzyszy jej od 10 lat. Już po dotarciu na plażę spotyka Wiktorię, która prowadzi restaurację. Sama wróciła parę lat wcześniej, bo tylko tutaj czuła się jak u siebie. Jednocześnie spełnia się w roli restauratorki i zatruwa życie przystojnemu policjantowi. Lili bardzo doskwiera ciężar tajemnicy. Kiedy dowiaduje się, że sprawa zamordowanego księdza nie została rozwiązana, postanawia sama się nią zająć. Wiki ma odmienne zdanie. Uważa, że grzebanie w przeszłości nic dobrego nie przyniesie. Lilianna jednak nie daje za wygraną i zaczyna dochodzenie od rozmowy z komendantem policji, który delikatnie mówiąc nie przepada za rudą przyjaciółką. Pod koniec drugiego tomu do Dziwnowa przyjeżdża trzecia przyjaciółka, Alwina. Dziewczyny wspominają pobyt w domu dziecka. Poznajemy traumatyczne wydarzenia z ich przeszłości. Zdają relację co się u nich działo przez te parę lat rozłąki. Jednocześnie z razem z facetami poznanymi na wyspie krok po kroku dążą do rozwiązania sprawy sprzed lat, co nie jest łatwe choćby dlatego, że część kluczowych osób już nie żyje, a inni nie chcą wracać do wydarzenia, które wstrząsnęło małym miasteczkiem. Historia nie ma jakiegoś zawrotnego tempa. Jest sporo bohaterów, którzy sami gubią się w tym co pamiętają. Przyjaciółki są fajnie scharakteryzowane, a że uwielbiam wątek enemies to lovers najbardziej podobał mi się trzeci tom, gdzie Wiki dawała popalić Edwinowi. We wcześniejszych tomach czuć między nimi napięcie, ale w ostatnim mamy kumulację. Do tego mamy malownicze opisy nadmorskiej miejscowości oraz zapachy i smaki, że ślinka cieknie. Mi się podobało.
Weronika Pabianek - awatar Weronika Pabianek
ocenił na711 miesięcy temu
Prawdziwa ja Weronika Wierzchowska
Prawdziwa ja
Weronika Wierzchowska
Weronika Wierzchowska przyzwyczaiła swoje czytelniczki do prozy, która jest niezwykle sugestywna, dopracowana warsztatowo i osadzona w głębokim zrozumieniu ludzkiej psychiki. Największym atutem jej pisarstwa jest niewątpliwie umiejętność kreowania autentycznych, wielowymiarowych postaci kobiecych, które nie są jedynie papierowymi figurami, lecz istotami z krwi i kości, pełnymi sprzeczności, lęków i niespełnionych ambicji. Autorka posiada rzadki dar opisywania codzienności w sposób niemal zmysłowy – jej opisy wnętrz, zapachów czy drobnych gestów sprawiają, że czytelnik natychmiast zanurza się w wykreowany świat. Co więcej, Wierzchowska potrafi wplatać w narrację trudne tematy społeczne bez zbędnego moralizatorstwa, co czyni jej literaturę dojrzałą i wartą uwagi. Jednak w przypadku powieści Prawdziwa ja, ten wysoki poziom warsztatowy spotyka się z pewnym koncepcyjnym niedosytem, co skłania mnie do wystawienia oceny 6/10. Książka opowiada historię poszukiwania tożsamości, odzierania się z masek, które nakłada na nas społeczeństwo, rodzina i my sami. Główna bohaterka, stojąc na życiowym zakręcie, musi odpowiedzieć na pytanie: kim jest, gdy znikają oczekiwania innych? To temat niezwykle nośny, wręcz terapeutyczny, ale w wykonaniu Wierzchowskiej tym razem nieco zbyt przewidywalny. Choć początek intryguje, w połowie lektury dynamika siada, a autorka wpada w pułapkę zbyt rozwlekłych monologów wewnętrznych, które zamiast pogłębiać refleksję, zaczynają nużyć. Moim głównym zarzutem wobec Prawdziwej ja jest pewien schematyzm w rozwiązaniach fabularnych. O ile styl autorki pozostaje nienaganny, o tyle same zwroty akcji wydają się „bezpieczne”. Brakuje tu momentu zaskoczenia, który wyrwałby czytelnika ze strefy komfortu. Relacje bohaterki z otoczeniem są nakreślone poprawnie, ale brakuje im tego pazura i intensywności, które znaliśmy z poprzednich dzieł autorki. Momentami miałem wrażenie, że Wierzchowska pisze na pół gwizdka, polegając bardziej na swoim rzemiośle niż na świeżym, porywającym pomyśle. Mimo tej krytyki, Prawdziwa ja to wciąż solidna literatura obyczajowa, która bije na głowę rynkowe „czytadła”. Stylistyczna elegancja i emocjonalna inteligencja Wierzchowskiej sprawiają, że przez tekst płynie się gładko. To lektura idealna na spokojny weekend, oferująca bezpieczną przystań dla tych, którzy sami borykają się z kryzysem tożsamości. Ocena 6/10 to nota dla książki dobrej, ale nie porywającej; takiej, która cieszy oko formą, ale pozostawia pewien niedosyt treściowy. Wierzchowską stać na znacznie więcej, co udowodniła już niejednokrotnie, jednak tym razem zabrakło odwagi, by wyjść poza utarte koleiny gatunku
Muminka - awatar Muminka
oceniła na61 miesiąc temu
Róża wiatrów Agnieszka Krawczyk
Róża wiatrów
Agnieszka Krawczyk
,,No popatrz: ich małżeństwo się rozpada, mama jest na tej terapii... Mogłoby się wydawać, że to właśnie ten dwór przyniósł im pecha. Nawiedzone miejsce." Przed wami drugi tom cyklu Przylądka wichrów. Jest to wznowienie z 2019 roku. Są na świecie ludzie, którzy po prostu mają dar do pisania różnych opowieści. Którzy potrafią z czułością opisywać szczęście postaci, poddawać ich lekkiemu zakłopotaniu, które niepostrzeżenie wkrada się do ich myśli, oraz zagadkowo wprowadza drobne sytuacje, które potrafią zmieniać ich życie. Pani Agnieszka z pewnością ten dar posiada. Ukazuje nam czasami burzliwe życie ale od strony takiego spokoju, jakby ciszy, która prędzej czy później ukoi ich nerwy. Dosłownie daje nadzieję na lepsze jutro pokazując, że każda postać w naszym życiu nie pojawia się bez powodu. Spokój w niej zawarty jest odczuwalny za pomocą słów narratora, który to opisuje nam co u kogo się dzieje. Pomimo tego, że to jedna książka, zawiera w sobie jakby trzy osobne historie, gdzie to postacie zmagają się z innymi problemami. Właśnie to daje też taki odzew normalności, gdyż w zwykłym życiu wydaje nam się, że tylko my mamy jakieś mniej dobre przypadki. Pozycja więc ukazuje, że każdy z nas ma jakieś problemy, tylko dotyczą innych spraw, a i waga ich zależy tylko od tego w jakiej mocy dla nas są ważne. Bohaterzy chcą tutaj pielęgnować swoją prywatność. Jedni odnowili dawny dwór przemieniając go w hotel i niepokoi ich przybysz, który należał kiedyś do rodziny posiadającej wtedy ten zaniedbany budynek. U kogoś innego zaczynają się pojawiać coraz większe tajemnice, które niepokojąco mogą zagrozić pewnemu związkowi. A jeszcze ktoś inny wciąż czeka na mamę, która kiedyś ją zostawiła. Ona nie zna prawdy, a tego, co znajomi zdążyli się dowiedzieć również nie ukazuje się w kolorowych barwach. Mówią tutaj, że postępowanie innych przekonuje ich do opinii o nich. Czyżby zatem oznaczało to, że każdy ma serce, ale nie u wszystkich wybija rytm miłości? Najciekawsze było dla mnie to jak ktoś się tutaj pojawiał, to miałam ochotę normalnie wyglądać za nim, jakby zza okna, żeby zobaczyć kto to taki może być, skąd przyjechał i co tutaj robi. Ta ciekawość czytelnika bierze się z cichych rozmów, jakichś domysłów czy też poczucia zagrożenia. Jestem nawet w stanie stwierdzić, że ten cykl spodoba się ludziom bardziej spokojnym, którzy nie szukają kłótni, tylko zawsze wolą spokojniejsze rozwiązania:-) Mnie tą cierpliwością zachwyciła, dlatego ją polecam:-)
przyrodazksiążką Przespolewska - awatar przyrodazksiążką Przespolewska
oceniła na105 miesięcy temu

Cytaty z książki Ten pierwszy raz w Ornecie

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Ten pierwszy raz w Ornecie