
Mam na imię Lucy

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Cykl:
- Lucy Barton (tom 1)
- Tytuł oryginału:
- My Name Is Lucy Barton
- Data wydania:
- 2020-03-11
- Data 1. wyd. pol.:
- 2020-03-11
- Liczba stron:
- 224
- Czas czytania
- 3 godz. 44 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788380324541
- Tłumacz:
- Bohdan Maliborski
Doskonała powieść jednej z najważniejszych pisarek ostatnich lat, nagrodzonej Pulitzerem autorki powieści Olive Kitteridge, przeniesionej na ekran w serialu HBO.
Lucy Barton, dojrzałą kobietę, pisarkę wychowującą dwójkę dzieci, podczas przedłużającego się pobytu w szpitalu odwiedza niewidziana od lat matka. Niewinne rozmowy o ludziach z przeszłości otwierają furtkę do bolesnych wspomnień: biedy, wykluczenia i rodzinnych tajemnic. W oszczędnej narracji Strout buduje kruchą nić porozumienia pomiędzy kobietami, dla których ta niespodziewana pięciodniowa wizyta staje się najintymniejszym momentem ich relacji. Strout misternie konstruuje, wydawać by się mogło, uporządkowany świat, który na naszych oczach się rozpada. Nie znajdujemy w tym jednak dramatu, lecz cichą akceptację i zrozumienie dla ludzkich słabości.
Kup Mam na imię Lucy w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Mam na imię Lucy
Poznaj innych czytelników
4360 użytkowników ma tytuł Mam na imię Lucy na półkach głównych- Przeczytane 2 805
- Chcę przeczytać 1 555
- Posiadam 354
- 2018 76
- Audiobook 42
- 2019 36
- 2022 32
- 2021 31
- 2020 30
- Literatura amerykańska 29











































OPINIE i DYSKUSJE o książce Mam na imię Lucy
Dobrze napisana, momentami intrygująca, ale lektura niczego po sobie nie zostawia. Myślę, że jakbym się spotkała z koleżanką na kawę i słuchała tej opowieści to byłabym zainteresowana. Od książki wymagam jednak więcej.
Dobrze napisana, momentami intrygująca, ale lektura niczego po sobie nie zostawia. Myślę, że jakbym się spotkała z koleżanką na kawę i słuchała tej opowieści to byłabym zainteresowana. Od książki wymagam jednak więcej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPorządna literatura środka. Gwiazdka więcej za mistrzowskie czytanie Danuty Stenki.
#WyzwanieLC2026
Przeczytam książkę z imieniem w tytule
Porządna literatura środka. Gwiazdka więcej za mistrzowskie czytanie Danuty Stenki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to#WyzwanieLC2026
Przeczytam książkę z imieniem w tytule
Wspaniała! Można się z niej uczyć, jak pisać.
Wspaniała! Można się z niej uczyć, jak pisać.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toElizabeth Strout proponuje nam subtelną, wyciszoną prozę, niepozbawioną uroku, aczkolwiek mało oryginalną. Na jej kameralną powieść składają się luźno powiązane sceny, impresje, obserwacje.
Tytułowa Lucy trafia do szpitala z podejrzeniem dość groźnej choroby. Spędza tam parę tygodni, wpatrując się przez okno w rozświetlony wieżowiec Chryslera. I rozmyślając o swoim dotychczasowym życiu (są lata 80. XX wieku).
Lucy Barton jest kobietą w średnim wieku, matką, żoną i... pisarką. Możemy się domyślać, że to alter ego autorki (przynajmniej w pewnym stopniu). Bohaterka wspomina trudny czas dzieciństwa (wychowała się w biedzie ze wszystkimi jej konsekwencjami),potem awans społeczny dzięki dostaniu się na studia, przeprowadzkę do wymarzonego Nowego Jorku.
Odwiedza ją mama, której nie widziała całe lata. Ich spotkanie staje się okazją do ożywienia dawnej relacji oraz rzucenia nowego światła na wspólne losy i tajemnice. Rozmawiają o ludziach, książkach, sprawach dużych i małych. Nad wszystkim unosi się aura przemijania. Świat zatrzymuje się w biegu, a Lucy nabiera do niego dystansu.
Ten literacki drobiazg można docenić ze względu na dobry styl autorki i umiejętnie wytworzony nastrój nieco melancholijnej zwyczajności. Ogólnie jednak jest to rzecz przeciętna. Z refleksji i wspomnień narratorki nie wyłania się żaden głębszy sens. Nie poruszają one umysłu ani serca.
Dużym minusem był dla mnie dyżurny zestaw lewicowych idées fixes (lekarzem Lucy jest wrażliwy, czuły Żyd: oczywiście z traumą Auschwitz, jej brat to nieszczęśliwy homoseksualista, w tle przewija się wątek miłości w czasach AIDS, do głosu dochodzi współczucie wobec Indian prześladowanych przez białych pionierów, a wszystko to spaja motyw wykluczenia). Nie lubię ideologii, nawet jeśli forsuje się ją nienachalnie.
Elizabeth Strout proponuje nam subtelną, wyciszoną prozę, niepozbawioną uroku, aczkolwiek mało oryginalną. Na jej kameralną powieść składają się luźno powiązane sceny, impresje, obserwacje.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTytułowa Lucy trafia do szpitala z podejrzeniem dość groźnej choroby. Spędza tam parę tygodni, wpatrując się przez okno w rozświetlony wieżowiec Chryslera. I rozmyślając o swoim...
Książka, w której to, co ważne, wcale nie zostało zapisane. I to nawet nie chodzi o to, co na sam wierzch wychodzi. A o to, co pod spodem. Co z tego.
Misterna sztuka, artyzm.
Można się w niej przejrzeć jak w starym lustrze z obtłuczonym rogiem, gdzie wiesz, że jesteś chociaż Cię nie widać w nim tak naprawdę. Na prawdę to można przysiąc. Tylko… cóż to jest?
Dziękuję Małgosi, która mi ją na urlop do przeczytania dała. Warto.
Polecam z całych sił.
A.
——
Jestem pedagogiem, psychoterapeutką, autorką.
Piszę dla chcących mnie czytać.
Znajdź mnie na FB: Anna Malec - Idźmy 💛
Książka, w której to, co ważne, wcale nie zostało zapisane. I to nawet nie chodzi o to, co na sam wierzch wychodzi. A o to, co pod spodem. Co z tego.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMisterna sztuka, artyzm.
Można się w niej przejrzeć jak w starym lustrze z obtłuczonym rogiem, gdzie wiesz, że jesteś chociaż Cię nie widać w nim tak naprawdę. Na prawdę to można przysiąc. Tylko… cóż to jest?
Dziękuję...
Tytuł książki wskazuje na wejście w prywatny świat bohaterki i rzeczywiście tak się dzieje. Kobieta dzięki się swoimi przemyśleniami, wspomnieniami i próbuje poukładać na nowo relacje i emocje im towarzyszące. Zawieszenia myśli dają do myślenia czytelnikowi; dla mnie jednak zabrakło ostatecznego wydźwięku tej historii.
Tytuł książki wskazuje na wejście w prywatny świat bohaterki i rzeczywiście tak się dzieje. Kobieta dzięki się swoimi przemyśleniami, wspomnieniami i próbuje poukładać na nowo relacje i emocje im towarzyszące. Zawieszenia myśli dają do myślenia czytelnikowi; dla mnie jednak zabrakło ostatecznego wydźwięku tej historii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to6,5
6,5
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa, dość szybko się czyta. Dobra, ale nie zostawiła po sobie zbyt wiele :)
Ciekawa, dość szybko się czyta. Dobra, ale nie zostawiła po sobie zbyt wiele :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę przesłuchałam w formie audiobooka, czytaną przez Danutę Stenkę. Był to bardzo dobry wybór. Aktorka pięknie oddała emocje głównej bohaterki. A że żyjemy w ciekawych czasach, bohaterka doświadcza wielu traum osobistych, jest i Aids i WTC.
Mnie się podobało. Sięgnę po kolejne części.
Książkę przesłuchałam w formie audiobooka, czytaną przez Danutę Stenkę. Był to bardzo dobry wybór. Aktorka pięknie oddała emocje głównej bohaterki. A że żyjemy w ciekawych czasach, bohaterka doświadcza wielu traum osobistych, jest i Aids i WTC.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMnie się podobało. Sięgnę po kolejne części.
Dużo emocji, nie wiem czy wszyscy ludzie się w tym odnajdą - mi choć prosty język, przypadł do gustu.
Dużo emocji, nie wiem czy wszyscy ludzie się w tym odnajdą - mi choć prosty język, przypadł do gustu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to