Bracia Burgess

Okładka książki Bracia Burgess autorstwa Elizabeth Strout
Okładka książki Bracia Burgess autorstwa Elizabeth Strout
Elizabeth Strout Wydawnictwo: Wielka Litera literatura piękna
432 str. 7 godz. 12 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Burgess Boys
Data wydania:
2020-03-11
Data 1. wyd. pol.:
2016-09-28
Liczba stron:
432
Czas czytania
7 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380324558
Tłumacz:
Małgorzata Maruszkin
Nagroda Pulitzera za „Olive Kitteridge”. Nominacja do Bookera za „Mam na imię Lucy”.

Znakomita autorka powraca ze wspaniałą powieścią, poruszającym dziełem współczesnej literatury.

Jim i Bob nie mogą uwolnić się od wspomnień dziwnego wypadku, w którym zginął ich ojciec. Obaj byli wtedy dziećmi. Kiedy tylko mogli, uciekli z rodzinnego Shirley Falls w Maine do Nowego Jorku. Jim, błyskotliwy prawnik korporacji, zawsze starał się pomniejszać dokonania obdarzonego wielkim sercem brata. Z kolei Bob, pracujący w instytucji udzielającej pomocy prawnej, wielbi Jima i stara się nie zwracać na to uwagi.

Ten utrwalony stan rzeczy zostaje naruszony, kiedy ich siostra, która została w Shirley Falls, pilnie wzywa ich do domu. Jej nastoletni jedynak Zach wpakował się w kłopoty i Susan desperacko potrzebuje pomocy. Bracia Burgess wracają więc w rodzinne strony, a od dawna skrywane napięcia, które ich ukształtowały i kładły się cieniem na wzajemnych relacjach, zaczynają się ujawniać w nieoczekiwany sposób. Na zawsze zmieni to stosunki między rodzeństwem.
Średnia ocen
6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Bracia Burgess w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Bracia Burgess



2203 1006

Oceny książki Bracia Burgess

Średnia ocen
6,9 / 10
685 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Bracia Burgess

avatar
462
351

Na półkach: , , , , , ,

Kawał pięknej prozy, wysokie loty. Wszystko pasowało, bardzo ciekawa historia. Nieoczekiwanie to się wszystko posypało, nie spodziewałam się, ze nastąpi tąpnięcie tam gdzie wszystko jest gładkie, a wyprostuje się w pomarszczeniach. Jako jedynaczka nigdy nie zrozumiem zależności co do brata/siostry... inny poziom więzi, które niekoniecznie są tymi dobrymi. Polecam serdecznie!

Kawał pięknej prozy, wysokie loty. Wszystko pasowało, bardzo ciekawa historia. Nieoczekiwanie to się wszystko posypało, nie spodziewałam się, ze nastąpi tąpnięcie tam gdzie wszystko jest gładkie, a wyprostuje się w pomarszczeniach. Jako jedynaczka nigdy nie zrozumiem zależności co do brata/siostry... inny poziom więzi, które niekoniecznie są tymi dobrymi. Polecam serdecznie!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
910
909

Na półkach:

7,8/10. Po znakomitej powieści "Olive Kitteridge" z dużą ciekawością sięgnąłem po kolejną książkę Elizabeth Strout. Pisarka pokazała, że ma świetne pióro, zmysł obserwacji i potrafi bardzo ciekawie opowiadać. Największą zaletą powieści jest dynamiczna relacja między rodzeństwem, tytułowymi braćmi i siostrą. Dorastanie w Maine, tragiczna śmierć ojca i Jim- wzięty adwokat i polityk, będący typowym ekstrawertycznym wampirem energetycznym. Pisarka znakomicie pokazała cały mechanizm wampiryzmu, jak to niszczy wewnętrznie wampira i wszystkich w jego otoczeniu. To jak tłamsił brata i żonę, jak wszystko było pod niego, zawsze musiał być na piedestale, a dosłownie to wysysało z jego bliskich życie. Jestem introwertykiem i podchodzę do tego jak do obserwacji szczurów w laboratorium- świat ekstrawertyków jest dla mnie totalnie dziwny i popaprany. Była tu ciekawa psychologia, dobry wątek etiopskich uchodźców, dużo amerykańskich obyczajów i ich konfrontacji z resztą świata. Pisarka pokazała płynność, styl i wyczucie na znakomitym poziomie. To współczesna literatura obyczajowa bardzo wysokich lotów.

7,8/10. Po znakomitej powieści "Olive Kitteridge" z dużą ciekawością sięgnąłem po kolejną książkę Elizabeth Strout. Pisarka pokazała, że ma świetne pióro, zmysł obserwacji i potrafi bardzo ciekawie opowiadać. Największą zaletą powieści jest dynamiczna relacja między rodzeństwem, tytułowymi braćmi i siostrą. Dorastanie w Maine, tragiczna śmierć ojca i Jim- wzięty adwokat i...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
873
508

Na półkach: ,

Za rzadko sięgam po Strout, a to tak wspaniała proza. Nawet jeśli ta fabuła nie należy do jej najlepszych to i tak czyta/słucha się genialnie. Pewnie będę musiała wrócić do innych książek, aby skleić to uniwersum i wyłapać powiązania między bohaterami, bo czuję, że coś mi umyka.

Za rzadko sięgam po Strout, a to tak wspaniała proza. Nawet jeśli ta fabuła nie należy do jej najlepszych to i tak czyta/słucha się genialnie. Pewnie będę musiała wrócić do innych książek, aby skleić to uniwersum i wyłapać powiązania między bohaterami, bo czuję, że coś mi umyka.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1623 użytkowników ma tytuł Bracia Burgess na półkach głównych
  • 844
  • 762
  • 17
261 użytkowników ma tytuł Bracia Burgess na półkach dodatkowych
  • 167
  • 24
  • 23
  • 17
  • 12
  • 9
  • 9

Inne książki autora

Elizabeth Strout
Elizabeth Strout
Jest autorką bestsellera „New York Times” Olive Kitteridge, powieści, za którą dostała nagrodę Pulitzera (2009). Napisała też Nie odstępuj ode mnie oraz Amy and Isabelle (nagroda „Los Angeles Times” Art Seidenbaum i „Chicago Tribune” Heartland Prize). Była finalistką nagrody PEN/Faulkner i londyńskiej Orange Prize, do której jest ponownie nominowana za swoją najnowszą powieść Mam na imię Lucy. Mieszka w Nowym Jorku.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Bracia Burgess przeczytali również

Pragnienie Richard Flanagan
Pragnienie
Richard Flanagan
Czego pragną bohaterowie powieści Richarda Flanagana „Pragnienie”? To pytanie zdominowało moje spotkanie z tą książką. A nie było to spotkanie łatwe, bo autor stworzył powieść składającą się z luźno dopasowanych fragmentów, z których czytelnik musi ułożyć właściwą historię. Akcja osadzona jest w kolonii karnej w Ziemi van Diemena, czyli w Tasmanii, gdzie trwa kolonizacja i Anglicy zaprowadzają własne porządki. Bohaterami jest małżeństwo Franklinów. Lady Franklin postanawia przygarnąć małą Aborygenkę Mathinnę i udowodnić, że odpowiednie wychowanie i kontakt ze światem białego człowieka wyruguje z małej dzikuski barbarzyńskie instynkty i uczyni z niej „białą” kobietę. Krótko mówiąc ma to być dowód na wyższość cywilizacji nad naturą. Jednakże po jakimś czasie małżonkowie muszą opuścić wyspę i pozostawiają obiekt swojego eksperymentu na niepewny los. Drugi wątek dotyczy znanego pisarza Charlesa Dickensa, który na prośbę Lady Franklin tworzy i wystawia z wielkim sukcesem sztukę, której celem jest ochrona dobrego imienia Johna Franklina. Ten bowiem udał się na wyprawę badawczą na Arktykę i zaginął, a wyprawa poszukiwawcza odkryła, że podobno dopuścił się kanibalizmu. Zachował się więc jak dzikus, burząc mit o wyjątkowości cywilizowanego człowieka. Richard Flanagan stawia w tej powieści pytanie, czy rozum pomaga przejść przez życie i poradzić sobie z namiętnościami. Wszyscy bohaterowie muszą się tu zmagać ze swoimi pragnieniami, a ich zaspokojenie kłóci się z racjami rozumu. Lady Franklin marzy o dziecku, bo nie dane jej było zaspokojenie instynktu macierzyńskiego; Dickens przeżywa zakazane uczucie do dużo młodszej kobiety, jego żona marzy o miłości męża, a sir John Franklin odkrywa w sobie słabość do adoptowanego dziecka. Zaspokojenie tych pragnień jest niebezpieczne, bo może zrujnować dotychczasowy świat bohaterów. Należałoby je więc stłumić i żyć w poczuciu frustracji i niespełnienia. Według mnie jest to też książka o pysze cywilizowanego człowieka. Wydaje mu się, że z racji koloru skóry jest lepszy i że zmuszając rdzennych mieszkańców Tasmanii do przyjęcia europejskich wzorców czyni mu przysługę i robi wielką łaskę. Tymczasem okazuje się, że to nie kolor skóry czyni z nas ludzi cywilizowanych, a barbarzyńskie zachowania ujawniają się w każdym w zależności od okoliczności. A tym, co pozwala zapanować nad dzikością kryjącą się w każdym człowieku jest miłość do drugiego człowieka. „Pragnienie” jest mądrą książką, ale jej lektura nie była dla mnie łatwa. Zanim złapałam odpowiedni rytm tej opowieści minęło prawie 100 stron, za to dalej poszło już jak z płatka. Może jeszcze kiedyś sięgnę po inne powieści Richarda Flanagana. Na razie mi wystarczy.
Anna-Maria - awatar Anna-Maria
oceniła na73 lata temu
Małe eksperymenty ze szczęściem Hendrik Groen
Małe eksperymenty ze szczęściem
Hendrik Groen
Koleżanka powiedziała mi kiedyś, że starość chyba nie jest taka tragiczna, skoro możemy się do niej stopniowo przyzwyczajać. No bo jak wzrok siada to zakładamy okulary i od czasu do czasu zmieniamy na silniejsze. Na niedosłuch są aparaty, na zmęczenie – częstsze drzemki. Teoretycznie ma rację – jednak nikt nie wie, czy w pewnym wieku wszystkie nasze organy nie zastrajkują solidarnie w pretensjach o wieloletnie złe traktowanie i nie uczynią z naszej starości pola bitwy i wieloletniej udręki. Pan Hendrik Grohen nie ma zbyt wielu powodów do śmiechu. Samotny jak palec, ze wspomnieniem ciężko chorej żony i przedwcześnie zmarłej córeczki, z niewielkimi dochodami, żyje sobie spokojnie w domu złotej jesieni prowadzonym przez despotyczną panią dyrektor. Chociaż dokucza mu niemal każda część ciała, łącznie z nieszczelnym układem moczowym, to jak na osiemdziesięciolatka prezentuje się jak okaz zdrowia, zwłaszcza na tle innych pensjonariuszy ośrodka! Samodzielnie się porusza, dba o siebie, w głowie nie szaleje mu demencja, ma sporo energii, którą chce mu się wykorzystać w dobry sposób. Czas mierzony kolejnymi wpisami w pamiętniku bohatera płynie szybko i zarazem bardzo leniwie. Mieszkańcy domu nie są rozpieszczani szczególnymi rozrywkami, dzieląc czas między lekturę gazet, ploteczki i nerwowe szepty na temat choroby lub śmierci kogoś ze znajomych. Czy Hendrik ma za cel zmienić bieg rzeczy? Nie ucieknie przed czasem, ale może postarać się aby pozostałe mu chwile bycia na tym świecie były troszkę bardziej ciekawe i nieco mniej ponure. Zatem organizuje sobie grono przyjaciół, flirtuje z jedną z mieszkanek domu opieki, wymyśla małe wypady na miasto, projektuje wycieczki i w ogóle stara się by każdy dzień był ważny i nie upływał na jałowym gapieniu się w okno. Tylko tyle i aż tyle. Książka z jednej strony mnie zasmuciła i wpędziła z zły nastrój, a z drugiej dała jakąś nadzieję i zrozumienie, że człowiek jest odpowiedzialny za swoje życie do samego końca. Jeśli nie zaatakuje wyłączająca umysł groźna choroba, to głównie od nas samych zależy, czy na starość będziemy utrapieniem i postrachem otoczenia, czy też będziemy żyć z podniesioną głową, starać się do samego końca nie tracić resztek godności i z ufnością patrzeć w przyszłość, choćby ta przyszłość miała oznaczać zaledwie kilka dni. A to trudne, oj diablo trudne!
Katarzyna Anna - awatar Katarzyna Anna
oceniła na61 miesiąc temu
Bóg pośród ruin Kate Atkinson
Bóg pośród ruin
Kate Atkinson
Nie mogę powiedzieć żeby powieść Atkinson dołączyła do grona moich ulubionych lektur. Czytałam już wiele książek, które bardziej mnie poruszyły i zaciekawiły, ale jest na tyle interesująca, że można ją z czystym sumieniem polecić. „Bóg pośród ruin” to wprawdzie druga część dylogii „Jej wszystkie życia”, ale jest na tyle oderwana od pierwszego tomu, że można ją spokojnie uznać za kompletną historię. Tutaj poznajemy losy brata Ursuli Teddy’ego zarówno podczas wojny jak i długo po niej. Z chwilą wybuchu wojny Teddy jest wrażliwym młodym mężczyzną, czułym na otaczający go świat, otwartym na poezję i przyrodę. Zostaje pilotem RAF-u i te doświadczenia zmienią nieco jego stosunek do życia. O pewnych sytuacjach nigdy nie będzie chciał rozmawiać, trudno przyjdzie mu zrozumieć roszczeniową postawę własnego dziecka, ale do końca pozostanie otwartym na ludzi i ich przeżycia. Bohaterowie Atkinson krążą wokół siebie, czasem na moment się do siebie zbliżają, żeby za chwilę znów wyruszyć w samotną wędrówkę. W ich relacjach jest bardzo wiele niedomówień, rodzących nieporozumienia, konfliktów i złych emocji. Powieść nie napawa optymizmem, w wielu miejscach wręcz irytowała mnie niemożność bohaterów do wzajemnego zrozumienia, ale jednocześnie taka postawa jest z pewnością bardzo prawdziwa. W moim odczuciu również częste zmiany czasu i miejsca nie irytują. Przeciwnie, dodają powieści oryginalności i urozmaicają miejscami monotonną fabułę.
CzytamBoLubie - awatar CzytamBoLubie
ocenił na66 lat temu
Klaśnięcie jednej dłoni Richard Flanagan
Klaśnięcie jednej dłoni
Richard Flanagan
Cyt.: „Mógłby płakać, ale wierzył, że łzy są dla żywych tym samym, czym kwiaty dla zmarłych: dowodem na daremność uczuć.” Richard Flanagan, „Klaśniecie jednej dłoni” „Klaśnięcie jednej dłoni” to wydana w 1997 roku, trzy lata po prozatorskim debiucie jakim była „Śmierć przewodnika rzecznego” powieść Richarda Flanagana, późniejszego zdobywcy Nagrody Bookera. Te dwie pierwsze powieści w dorobku australijskiego pisarza zostały uznane za jeden z najbardziej zaskakujących i efektownych debiutów australijskiego pisarstwa. „Klaśnięcie jednej dłoni” sprzedało się w Australii w ponad 150 tys. nakładzie. Już w tych pierwszych powieściach Australijczyka widać niezwykłą dojrzałość i wielki talent. „Klaśnięcie jednej dłoni” to opowieść o powojennych europejskich uchodźcach dla których Australia miała się stać ziemią obiecaną. Miała być nowym początkiem, nowym otwarciem życiowego rozdziału dla powojennych tułaczy: Polaków, Niemców, Litwinów, Czechów, Włochów, Słoweńców czy Serbów. A czym się stała? Słoweńskie małżeństwo uchodźców, Maria i Bojan Buloh ze swoją trzyletnią córką Sonią, po długiej tułaczce, trafiają do niewielkiej, zagubionej gdzieś w ostępach Tasmanii osady, w której Bojan dostaje pracę przy budowie zapory wodnej. Pewnego wieczoru 1954 roku, podczas szalejącej śnieżycy Maria wychodzi z domu zostawiając w nim córkę i już nigdy do niego nie wraca. Tak zaczyna się ta niezwykła i przepełniona smutkiem powieść. Próba budowania życia na nowo na gruzach poprzedniego, gdy okazuje się, że ten kraj który miał stać się dla wielu nowym początkiem wcale takim się nie stał. To życie na końcu świata staje się przekleństwem przed którym uciekali. Brak perspektyw, wykluczenie, alkohol, przemoc i praca ponad siły. To jednocześnie niezwykły zapis relacji ojca z córką, pełnej przemocy, braku miłości i zrozumienia. Nielinearna konstrukcja powieści rozpisana na kilka głosów, którą zaproponował Richard Flanagan zmusza czytelnika aby z odkrywanych fragmentów i wydarzeń spróbował wejrzeć w te rodzinne historie, poznając ich tło i motywy. To świetna powieść o trudnych relacjach rodzinnych, o wydarzeniach, które definiują naszą przyszłość, o próbie poszukiwania swojego miejsca na świecie, o potrzebie akceptacji, rozmowy i miłości ale i o ogromnej sile, jaką niesie za sobą wybaczenie. Smutna i przygnębiająca. Kolejna znakomita powieść Richarda Flanagana.
Sławek - awatar Sławek
ocenił na711 miesięcy temu
Świat w płomieniach Siri Hustvedt
Świat w płomieniach
Siri Hustvedt
Harriet Burden, po mężu Lord, jest artystką, która na własnej skórze odczuła, jak trudno być artystką w męskim świecie sztuki, na dodatek będąc żoną znanego i cenionego marszanda. Kiedy ktoś pyta znajomych jej męża, czy kojarzą Harriet, to niewielu mówi o jej sztuce, za to wielu o tym, jakie niesamowite przyjęcia wydawała… Bez komentarza. Kiedy mąż umiera, Harriet przechodzi przez okres głębokiej depresji, a później postanawia zrobić coś bardzo nieortodoksyjnego, swoisty eksperyment. Znajduje trzech mężczyzn artystów i „przywdziewa ich maski”, żeby pokazać trzy swoje prace - wielkie, dziwne instalacje. Każdy z nich godzi się na wypożyczenie swojej twarzy i nazwiska. I przy dwóch pierwszych mistyfikacjach wszystko idzie dobrze, gorzej przy trzeciej, bo artysta o pseudonimie Rune okazuje się przebiegłym facetem, który przywłaszczy sobie prace Harriet, a o niej powie, że przecież ona może mówić, co chce, oskarżać go bezpodstawnie, bo ma problemy psychiczne po śmierci męża (kobieta wariatka, kobieta histeryczka, kobieta ze zbyt silnymi emocjami – jak ja „uwielbiam” ten stereotyp). A „Poniżej” to jego dzieło, to jego kreacja, to jego pomysł. A potem na dodatek Rune umiera w dość niespodziewanych i może nieco podejrzanych okolicznościach. Możecie sobie wyobrazić, co się dzieje, kiedy Harriet próbuje głośno powiedzieć, że to ona jest autorką tych prac. Niektórzy wierzą, ale wielu nie. Przecież kobieta nie mogła stworzyć czegoś takiego. Przecież jeśli mężczyzna podpisał to swoim nazwiskiem, to kończy to dyskusję – on jest autorem. Ona może go inspirowała, może raz czy dwa pojawiła się w pracowni… Może… Powieść określana jest jako błyskotliwa i prowokacyjna. Zgadzam się. Została nominowana do Bookera w 2014, co świadczy o tym, że coś w niej jest. Też się zgadzam, rzeczywiście jest to dowód talentu autorki i jej literackiej wyobraźni, ale jednocześnie trzeba powiedzieć to jasno i głośno - ten literacki kunszt i wyobraźnia nie przełożyły się w tej powieści na linearne, „klasyczne” prowadzenie fabuły. Hustvedt skonstruowała opowieść, która jest jak szalona, fragmentaryczna układanka, jak utwór muzyczny, w którym kilka linii melodycznych pojawia się zaskakujących momentach, łączy ze sobą, zagłusza jedna drugą, przez chwilę brzmi synchronicznie, a potem rozjeżdża się absolutnie. Dlaczego tak jest? Bo „Świat w płomieniach” zapewne przypominałby projekty swojej powieściowej bohaterki – skomplikowane, zaskakujące, momentami zachwycające, momentami obrzydliwe, miniaturowe w jednym miejscu, przerysowane, karykaturalne lub monstrualne w drugim. I tak jak osoby oglądające dzieła Harriet Burden muszą się pochylić, spojrzeć uważnie, zauważyć detale i szczegóły, w których autorka przemyca całe mnóstwo informacji, które łatwo przegapić, jeśli nie jest się bardzo skupionym, to czytelnicy stają się takimi samymi uważnymi detektywami. Hustvedt nie napisała tradycyjnej powieści. Ona dała nam zbiór tekstów. Znajdziecie tu obszerne fragmenty dzienników Harriet, która ta pisała z pasją i bez ograniczeń ani ilościowych, ani tematycznych. Będą artykuły, listy, zapisy wywiadów i rozmów. Będą punkty widzenia całego mnóstwa osób, które z Harriet miały kontakt oraz takich, które wcale nie musiały go mieć, bo przecież można mieć wyrobione zdanie na każdy temat nawet bez znajomości opowieści obu stron jednego zdarzania czy historii, prawda panowie krytycy i panowie eksperci od sztuki? Ale ku mojemu zaskoczeniu taka forma powieści nie odebrała jej ani grama emocjonalności. Śledzenie historii Burden wywołuje cały wachlarz odczuć, pośmiejecie się, zapłaczecie, poczujecie obrzydzenie i zachwyt. Jednak nie będę nawet ukrywać, że to nie jest książka dla każdego. Jest takie piękne słowo - „erudycyjna” i ono tu pasuje jak ulał, bo autorka miesza gatunki, pisze o całej gamie tematów, odwołuje się swobodnie do nauki, literatury i sztuki, co skutkuje tym, że na jednej stronie mamy króciutki esej o filozofii, na kolejnej rozważania o neuronauce, a wszystko „posypane” cytatami z kilku książek. Tu nie ma miejsca na niezaangażowane czytanie. Na dodatek nawet uważny czytelnik będzie stawiany w sytuacji, kiedy jedno zdanie będzie zawierać trzy słowa, których się nie rozumie. I tak, znacie mnie, ja nie lecę i nie sprawdzam od razu wszystkiego, nie robię notatek i nie przyklejam karteczek. Uznaję, że na tym się nie znam, za to zna się pisarka i jej powieściowa bohaterka, doceniam, podziwiam i szanuję, ale nie rozdzieram szat, że nie wiem. Przy okazji niskie pokłony dla tłumacza tej powieści, Jerzego Kozłowskiego, bo ja mogę się po jakimś terminie naukowym lub fragmencie cytatu „prześlizgnąć” wzrokiem i umysłem, on nie miał takiej możliwości.
Intensywni - awatar Intensywni
ocenił na82 miesiące temu
Beatlesi Lars Saabye Christensen
Beatlesi
Lars Saabye Christensen
Niech to wybrzmi na samym początku - tak, warto było przeznaczyć większość miesiąca na lekturę ponad pięciuset stron w dużym formacie. Miałam poczucie niemal fizycznego przeniesienia się do Oslo lat 60. XX wieku. Chciałam znów mieć kilkanaście lat, być w wieku, w którym sport i muzyka potrafią stanowić najważniejsze życiowe azymuty. Obserwowałam z boku, jak funkcjonują szkolni i boiskowi przyjaciele, BEATLESI, czyli Kim (Paul),Seb (George),Gunnar (John) i Ola (Ringo); jak z chłopców stają się mężczyznami, jak filtrują przez własną wrażliwość zdarzenia społeczne, polityczne i gospodarcze w kraju i na świecie. Christensen stworzył sagę z prawdziwego zdarzenia, przy czym sagę nietypową, sagę o przyjaźni. Nie można pominąć przy tym genialnego układu formalnego - kolejne rozdziały opowieści odpowiadają przemijającym porom roku, a jednocześnie kolejnym wydawanym albumom legendarnego, nagrywającego wówczas, zespołu The Beatles (np. I feel fine - wiosna 1965, Rubber Soul - zima ‘65/’66 itd.). Obok chłopackich dialogów znajdziecie przepiękne literacko zdania i świetnie zapisane emocje. Czterech nastolatków z Oslo stanowi zgrany zespół: w szkole, na boisku, w domach popołudniami. Narracja prowadzona jest z perspektywy jednego z nich, Kima. Chłopcy spotykają się, aby słuchać wspólnie muzyki, marzą o założeniu własnego bandu, przeżywają pierwsze miłości, kontuzje, doświadczają śmierci osób z otoczenia, zamieszek, używek, ruchów socjalistycznych i anarchistycznych. Chyba nie jest możliwe, aby Beatlesi kiedykolwiek się rozpadli?... Absolutny top tegorocznych lektur. Jeśli lubisz dłuższe sagi z dobrze widocznym, realnym tłem społecznym, zdecydowanie sięgnij po „Beatlesów”! --- Ania https://www.instagram.com/double.bookspresso/
double_bookspresso - awatar double_bookspresso
ocenił na91 dzień temu
Czy miałaś kiedyś rodzinę? Bill Clegg
Czy miałaś kiedyś rodzinę?
Bill Clegg
Rodzina to źródło szczęścia czy nieustannych nieporozumień i bólu? Bill Clegg przygląda się rodzinie właśnie, powołując do życia różnorodne przykłady. Historie opowiadane przez kolejnych narratorów dotyczą przyczyn i skutków pewnego pożaru, który wybuchł w domu June. W pożarze zginęło czworo ludzi, a ci, którzy przeżyli, sprawiają wrażenie zamrożonych. Cierpią w ciszy, rozważają przeszłość, szukają przyczyn dawnych konfliktów. Minione sprzeczki, złe słowa bolą, niewłaściwe wybory nie dadzą się już naprawić: "Nigdy nie zwracamy uwagi na to , co trzeba [...] póki nie jest za późno". O swoim życiu opowiadają nie tylko członkowie rodzin nieżyjących, ale tez inni - sąsiedzi, znajomi i przypadkowi ludzie, którzy zetknęli się z matką nieżyjącej panny młodej. Plotkarze w miasteczku wiedzą swoje, ale prawda powoli wyłania się z okruchów wspomnień. O tym też jest ta powieść, że często się mylimy myśląc o ludziach różne rzeczy. To książka o sile i bezpieczeństwie miłości, o dobrych i złych wyborach między rozmaitymi potrzebami, o chaosie i przypadkowości wydarzeń, o brutalności świata, o trudach dorastania w skomplikowanym świecie, o nieumiejętności rozpoznawania własnych uczuć we właściwym czasie, o skomplikowanych relacjach między rodzicami i dziećmi, między kochankami czy w małżeństwie. Do głosu dochodzą też uprzedzenia rasowe, naiwność i podejrzliwość, nieufność i strach przed plotkami, ale też prawość i uczciwość, życzliwość, odwaga, współczucie. Bohaterowie zastanawiają się nad pytaniami, dlaczego niektóre decyzje tak trudno podjąć, choć z perspektywy czasu wydają się być oczywiste, dlaczego dopiero trauma pozwala na dostrzeżenie najważniejszych rzeczy w życiu?
Anna - awatar Anna
oceniła na710 miesięcy temu
Serce umiera ostatnie Margaret Atwood
Serce umiera ostatnie
Margaret Atwood
Fabuła książki wydawała się interesująca. Bezrobocie, bezdomność , walka o przetrwanie, to wszystko początkowo trzymała miłość. Tajemniczy eksperyment dla wybranych sprawił ,że główni bohaterzy szybko zostali przeprogramowani wedle zarządu. Czy z nami tutaj nie ma podobnie? Niby wszystko ok, w porównaniu z mieszkaniem w samochodzie , młode małżeństwo otrzymuje pracę, lokum, godne warunki. Muszą tylko co miesiąc zamieniać się w więźniów. Każdy wykonuje dziwaczne profesje , niby zwyczajne,a jednak człowiek do wszystkiego się przyzwyczaja. Znajdziemy tutaj wiele profesji , które gdzieś tam na świecie prężnie działają. Handel krwią dziecka, przerabianie ludzi w pasze na kurczaki, eutanazja niepotrzebnych jednostek. Zdrowych ludzi usadowili w więzieniu ,a bandytów i złoczyńców pozostawili na wolności. I jedni i drudzy mają w tym interes. Książka nie ma może zbyt nachalnej , emocjonującej fabuły. Dla mnie brzmi ona jak " Nic się nie stało". A stało się wiele, tylko jakoś nikt się tym nie przejął,ani autorka,ani bohaterowie. Pokazano jak psychopaci kreują swoje żądze i zawsze potrzebują do tego innych. Czy małżonkowie zostaną sobie wierni? Czy zabicie bliskiej osoby poruszy serce " wykonawcy zadania?" Czy istnieje coś takiego jak wolność? W jaki sposób możemy być programowani? Nie jest to do końca mało prawdopodobny scenariusz dla współczesnego świata i ludzi. Pokazano tutaj schematy , które myślę, że w całkiem niedalekiej przyszłości będą jak wyjście po bułki na śniadanie - np. eutanazja. Nie wnikam w styl pisarki , bo podoba mi się prosty język , emocje jednak są przedstawione jak u robota,a i o nich też będzie,więc może był to zamierzony cel. Na pewno myliło mi się , która wersja bohaterów jest prawdziwa,a która to tylko roboty. I chyba o to chodziło. Całkiem dobra pozycja do rozkminy.
Elizabeth - awatar Elizabeth
ocenił na722 dni temu

Cytaty z książki Bracia Burgess

Więcej

Gdybyś nie zauważył [...] to ludziom twardnieje serce dla osób, które skrzywdzili. Bo nie mogą tego znieść. Dosłownie. Tej myśli, że wyrządziło się komuś krzywdę. Że to ja wyrządziłem krzywdę. Dlatego wyszukujemy sobie najrozmaitsze powody, które mają usprawiedliwić to, co zrobiliśmy".

Gdybyś nie zauważył [...] to ludziom twardnieje serce dla osób, które skrzywdzili. Bo nie mogą tego znieść. Dosłownie. Tej myśli, że wyrządz...

Rozwiń
Elizabeth Strout Bracia Burgess Zobacz więcej

Daj ludziom mówić. Większość z nich, czując się swobodnie, sama założy sobie stryczek na szyję.

Daj ludziom mówić. Większość z nich, czując się swobodnie, sama założy sobie stryczek na szyję.

Elizabeth Strout Bracia Burgess Zobacz więcej

A teraz było już za późno. Nikt nie chce wierzyć, że na coś może być za późno, ale zawsze kiedyś zaczyna się robić za późno, a potem już jest za późno.

str.336.

A teraz było już za późno. Nikt nie chce wierzyć, że na coś może być za późno, ale zawsze kiedyś zaczyna się robić za późno, a potem już jes...

Rozwiń
Elizabeth Strout Bracia Burgess Zobacz więcej
Więcej