
2001: Odyseja kosmiczna

208 str. 3 godz. 28 min.
- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Odyseja Kosmiczna (tom 1)
- Seria:
- Wielkie Serie SF
- Tytuł oryginału:
- 2001: A Space Odyssey
- Data wydania:
- 1997-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1997-01-01
- Liczba stron:
- 208
- Czas czytania
- 3 godz. 28 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8371694075
- Tłumacz:
- Jędrzej Polak
- Ekranizacje:
- 2001: Odyseja kosmiczna (1968)
Przełom XX i XXI wieku. Prowadzone na Księżycu wykopaliska ujawniają istnienie tajemniczego monolitu emitującego sygnał w kierunku Jowisza. Ekspedycja wysłana do zbadania tej największej planety Układu Słonecznego kończy się tragicznie: wszyscy, za wyjątkiem jednego, członkowie załogi giną. David Bowman, ocalały astronauta, wyrusza na spotkanie krążącego po orbicie Jowisza ogromnego monolitu, przypominającego obiekt znaleziony na Księżycu...
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup 2001: Odyseja kosmiczna w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki 2001: Odyseja kosmiczna
Poznaj innych czytelników
7642 użytkowników ma tytuł 2001: Odyseja kosmiczna na półkach głównych- Przeczytane 4 944
- Chcę przeczytać 2 637
- Teraz czytam 61
- Posiadam 874
- Ulubione 190
- Audiobook 110
- Fantastyka 104
- Audiobooki 78
- Science Fiction 56
- Chcę w prezencie 36













































OPINIE i DYSKUSJE o książce 2001: Odyseja kosmiczna
Bardzo dpbre scie fiction. Bardzo ciekawy pomysł na kontakt z kosmitami. Mroczny problem z sztuczna inteligecja ktora uczy sie od nas bardzo na czasie w 2026 roku vdy AI zaczyna byc wszedzie.
Bardzo dpbre scie fiction. Bardzo ciekawy pomysł na kontakt z kosmitami. Mroczny problem z sztuczna inteligecja ktora uczy sie od nas bardzo na czasie w 2026 roku vdy AI zaczyna byc wszedzie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo moje drugie podejście do tego audiobooka. Pomimo tego, że kilka (lub więcej) lat temu zupełnie mnie nie wciągnęła ta historia, tym razem było inaczej. Słuchałam z zainteresowaniem i ogromnym sentymentem głosu narratorki oraz dodatkowych dźwięków towarzyszących, które wzmacniały i eksponowały wybrane fragmenty. Warto było wrócić do tego po latach.
To moje drugie podejście do tego audiobooka. Pomimo tego, że kilka (lub więcej) lat temu zupełnie mnie nie wciągnęła ta historia, tym razem było inaczej. Słuchałam z zainteresowaniem i ogromnym sentymentem głosu narratorki oraz dodatkowych dźwięków towarzyszących, które wzmacniały i eksponowały wybrane fragmenty. Warto było wrócić do tego po latach.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Odyseja kosmiczna 2001” Arthura C. Clarke’a to książka, która dosłownie pochłania. Od pierwszych stron czuć jej rozmach i wizję, która nawet dziś, po tylu latach, robi ogromne wrażenie. Clarke łączy naukę z filozofią w sposób, który sprawia, że człowiek zaczyna się zastanawiać nad miejscem ludzkości we wszechświecie, nad sensem rozwoju, nad tym, dokąd właściwie zmierzamy.
To już druga książka autora, którą czytałem w tym roku i ma on szanse stać się jednym z moich ulubionych autorów. I mimo, że już „Księżycowy pył" był świetną książką, to Odyseja zaskoczyła mnie jeszcze bardziej. Język Arthura jest prosty, ale pełen emocji. Czuje się tu zarówno zachwyt nad kosmosem, jak i niepokój przed tym, co nieznane. Pisze niesamowicie, musicie sprobować i gwarantuje, że nie pożałujecie. Jego powieści są też krótkie, nie przytłaczają i stanowią idelną lekturę na wieczór.
Historia zaczyna się w prehistorii, kiedy tajemniczy monolit wpływa na rozwój człekokształtnych małp. Potem przenosimy się w przyszłość, do świata zaawansowanej technologii, podróży kosmicznych i wyprawy ku pierścieniom Saturna. To opowieść o odkrywaniu, o przekraczaniu granic, ale też o samotności i ciekawości, które napędzają człowieka od zarania dziejów. Sama powieść nie zaskakuje skomplikowaną projekcją świata, za to ja czułem zaangażowanie od pierwszych stron, a zakończenie było świetne. Na samym początku autor też informuje jak został poproszony o pomoc przy pisaniu scenariusza przy filmie science-fiction i jak to książka powstawała równolegle.
„Odyseja kosmiczna 2001” to po prostu klasyka science fiction, cieszę się, że w końcu ją poznałem. Teraz nie mogę docekać się kolejnego tomu, czyli „Odysja kosmiczna 2010". To nie tylko historia wciągająca, ale też podróż w głąb ludzkiego umysłu. Genialna pozycja, która wciąga, zostaje w głowie i zostawia z mnóstwem pytań.
„Odyseja kosmiczna 2001” Arthura C. Clarke’a to książka, która dosłownie pochłania. Od pierwszych stron czuć jej rozmach i wizję, która nawet dziś, po tylu latach, robi ogromne wrażenie. Clarke łączy naukę z filozofią w sposób, który sprawia, że człowiek zaczyna się zastanawiać nad miejscem ludzkości we wszechświecie, nad sensem rozwoju, nad tym, dokąd właściwie zmierzamy.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to...
Klasyka literatury s-f. Z jednej strony widać, że powstała dawno temu, język autora jest oszczędny, tekst podzielony na wiele bardzo krótkich rozdziałów. Z drugiej powieść powstała w czasach gdy nawet jeszcze nie wylądowaliśmy na księżycu, więc trzeba ją ocenić jako przełomową i wizjonerską. Fabuła dotyczy kontaktu ( pośredniego ) z obcą cywilizacją, która pomogła człowiekowi stać się tym kim się stał. Natomiast zakończenie książki jest dość nieoczekiwane i zagadkowe.
Klasyka literatury s-f. Z jednej strony widać, że powstała dawno temu, język autora jest oszczędny, tekst podzielony na wiele bardzo krótkich rozdziałów. Z drugiej powieść powstała w czasach gdy nawet jeszcze nie wylądowaliśmy na księżycu, więc trzeba ją ocenić jako przełomową i wizjonerską. Fabuła dotyczy kontaktu ( pośredniego ) z obcą cywilizacją, która pomogła...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka o czymś więcej niż tylko zabijającym komputerze (choć to bardzo aktualne). S-f na wysokim poziomie. Tematy to samotność, rozwój społeczny i jego cel.
Książka o czymś więcej niż tylko zabijającym komputerze (choć to bardzo aktualne). S-f na wysokim poziomie. Tematy to samotność, rozwój społeczny i jego cel.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzkoda, że czasy, gdy science-fiction pisana była przez przez naukowców, albo entuzjastów nauki już minęły. To były czasy, gdy każda opowieść sci-fi nie tylko poruszała ważne transhumaniczne pytania związane z rozwojem tej nauki, ale była też mocno osadzona w całej tej "wysokiej" wiedzy. No, a do tego po prostu były inteligentne i oryginalne.
Popłakałem sobie nad nad dawno minionymi latami, których nawet nie pamiętam? Odhaczone. Teraz z lubością mogę oświadczyć, że "Odyseja kosmiczna" jest przedstawicielem takiej właśnie zaangażowanej sci-fi z klasycznego nurtu, ale też wcale nie jest przy tym nieprzystępna osobom, które życzą sobie tylko jakiejś przyjemnej przygody w kosmosie. Połączenie tych dwóch aspektów w tak umiejętny sposób, to już uważam w jakimś sensie za przejaw geniuszu autora i choć sama historia rozwija się od mało oryginalnego zagadnienia, co będzie jeśli ta cała nasza technika i nauka, przerośnie konstruktora (czyli człowieka),to późniejsze rozwinięcie fabuły jest satysfakcjonujące, wręcz mistrzowskie. Taka podróż w kosmos, trochę przypominająca retro klimaty Lema, a trochę wyprzedzająca swój czas - jaką zaserwował nam Arthur C. Clarke w swoim klasyku, to moim zdaniem uczta dla każdego fana fantastyki.
Szkoda, że czasy, gdy science-fiction pisana była przez przez naukowców, albo entuzjastów nauki już minęły. To były czasy, gdy każda opowieść sci-fi nie tylko poruszała ważne transhumaniczne pytania związane z rozwojem tej nauki, ale była też mocno osadzona w całej tej "wysokiej" wiedzy. No, a do tego po prostu były inteligentne i oryginalne.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPopłakałem sobie nad nad dawno...
Jak tego się dobrze słucha
Jak tego się dobrze słucha
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAbsolutnie wybitna, przełomowa i wizjonerska książka, zasłużenie należąca do kanonu klasyki literatury science fiction. Powieść można z grubsza podzielić na cztery główne części (choć autor zdecydował inaczej),z której każda skupia się zasadniczo na innym, fundamentalnym zagadnieniu z zakresu rozwoju człowieka jako gatunku, rozwoju technologii oraz potencjalnego kontaktu z obcą cywilizacją.
Na samym początku opowieści cofamy się w czasie o trzy miliony lat i przenosimy się na trapioną długoletnią suszą, afrykańską sawannę. Spotykamy tam prymitywne plemię naszych praprzodków, walczących nieporadnie o przetrwanie z nieubłaganymi siłami przyrody. Pewnej nocy, w pobliskiej dolince, nieopodal jaskiń zamieszkanych przez małpoludy, pojawia się zagadkowy monolit. Skupia on wokół siebie grupę ciekawskich ludzi pierwotnych i pomaga im uświadomić sobie drzemiący w nich potencjał. Człowiek po raz pierwszy staje przed szansą wyjścia ponad bezlitosny i okrutny świat zwierząt.
Następnie akcja przenosi się do czasów nam współczesnych, a my trafiamy na pierwszą, zbudowaną przez człowieka, bazę kosmiczną na Księżycu. Naukowcy natrafiają tam na zagadkową anomalię magnetyczną w jednym z głębokich kraterów uderzeniowych. Później zaś towarzyszymy załodze statku kosmicznego Discovery, pędzącego ku księżycom Jowisza i Saturna, by badać te odległe, fascynujące światy. Członkowie załogi napotykają na swojej drodze pewne, drobne trudności techniczne. Nie spodziewają się, że problemy z którymi przyjdzie im się wkrótce zmierzyć, są dużo poważniejsze i nie przewidziane przez żadne procedury na statku.
Jak widać książka jest mocno rozciągnięta w czasie i przestrzeni, jednak trzeba przyznać, że w sposób wysoce uporządkowany i co najważniejsze z zachowaniem chronologii. Autor nie nastręcza więc czytelnikowi szczególnych problemów w orientacji na osi fabularnej powieści, a wszystkie wydarzenia, bardziej lub mniej odległe od siebie, mają jeden, bardzo wyraźny punkt styczny i dążą wspólnie do spektakularnego finału.
Na szczególne uznanie zasługuję fakt, że książka ta powstała ponad pół wieku temu, jeszcze przed lądowaniem człowieka na Księżycu, a mimo to zupełnie się nie zestarzała. Clarke sam przyznawał, że podczas pisania Odysei cały czas towarzyszyła mu obawa, że przez stale wzrastającą dynamikę rozwoju technologii i badań kosmicznych, jego powieść może bardzo szybko stracić na aktualności i stać się wręcz śmieszną groteską. Za wszelką cenę starał się więc tego uniknąć, co było niezwykle wymagającym i trudnym wyzwaniem, jednak należy uczciwie przyznać, że świetnie mu się to udało. Jego pomysły okazały się wręcz niebywale wizjonerskie, idee uniwersalne, a problemy które poruszył, nadal aktualne.
Jednak największą siłą książki i cechą, która od razu rzuciła mi się w oczy, jest jej zwartość i oszczędność w tekst. Każde zdanie jest istotne i wnosi coś ważnego do treści. Niektóre rozdziały mają dosłownie dwie lub trzy strony. Ilość fundamentalnych i arcyważnych problemów filozoficznych, dotyczących chociażby natury człowieka i jego miejsca w kosmosie, w przeliczeniu na ilość słów jest po prostu zdumiewająca. Autor, gdyby chciał, mógłby spokojnie rozwlec objętość powieści co najmniej dwukrotnie, jednak, chwała Bogu, zdecydował się zostać przy bardziej skompresowanej formie. Być może wpływ na ten stan rzeczy miał fakt, że książka powstawała równolegle ze scenariuszem do kultowego filmu Kubricka o tym samym tytule. W każdym razie powieść jest bardzo konkretna i czyta się fenomenalnie.
Żeby nie było nazbyt kolorowo, muszę przyznać że zakończenie kompletnie mnie rozczarowało i w moim odczuciu wyraźnie odstawało poziomem od reszty książki. Wyglądało to na klasyczny brak wizji i pomysłu na to, jak w godny sposób zakończyć tak fenomenalną historię. Z tego co zdążyłem się zorientować, piętnaście lat później powstała kontynuacja cyklu, nawiązująca fabularnie do wydarzeń i postaci z pierwszej części. Cała nadzieja w tym, że Clarke przez te lata wymyślił coś znacznie lepszego i nieco zmodyfikował ciąg wydarzeń lub chociaż w bardziej wnikliwy sposób wytłumaczył co zaszło. Jakkolwiek by jednak nie było, Odyseja Kosmiczna 2001 jest to zdecydowanie pozycja kultowa, obowiązkowa dla wszystkich miłośników science fiction i entuzjastów kosmicznych opowieści na najwyższym poziomie.
Absolutnie wybitna, przełomowa i wizjonerska książka, zasłużenie należąca do kanonu klasyki literatury science fiction. Powieść można z grubsza podzielić na cztery główne części (choć autor zdecydował inaczej),z której każda skupia się zasadniczo na innym, fundamentalnym zagadnieniu z zakresu rozwoju człowieka jako gatunku, rozwoju technologii oraz potencjalnego kontaktu z...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChoć to nie pierwsze moje spotkanie z Clarkiem, to pierwsze satysfakcjonujące.
Jest to wciąż autor, któremu literackiej czułości nie brakuje na opisy komputerów (choć nie przewidział ich miniaturyzacji),sygnałów radiowych przemierzających wszechświat, ciał niebieskich i ich olbrzymich sił, ledwo odnotowujących ludzkie działanie, ale... nie starcza tej miłości dla bohaterów. Najbardziej zapadającą w pamięć postacią jest sztuczna inteligencja komputera pokładowego – HAL.
W ogóle wątek HAL-a jest świetny i trzyma w napięciu jak najlepszy thriller.
Wreszcie zobaczyłem dalekowzrocznego autora. (Clarke np. już w 1945 roku sugerował umieszczanie na orbicie Ziemi satelitów telekomunikacyjnych – rzeczywistość zaczęła doganiać Clarke'a wraz z pierwszym sztucznym satelitą Sputnik 1, wystrzelonym pod koniec 1957 roku. Nie był to jednak jeszcze satelita telekomunikacyjny).
Obowiązkowy motyw transcendentny przyjąłem z dobrodziejstwem inwentarza. Ciekawe, wciągające i nie wyparowuje jak izopropylowa lektura.
Choć to nie pierwsze moje spotkanie z Clarkiem, to pierwsze satysfakcjonujące.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to wciąż autor, któremu literackiej czułości nie brakuje na opisy komputerów (choć nie przewidział ich miniaturyzacji),sygnałów radiowych przemierzających wszechświat, ciał niebieskich i ich olbrzymich sił, ledwo odnotowujących ludzkie działanie, ale... nie starcza tej miłości dla...
Jedno wielkie wow, klasyka, która absolutnie zasłużyła na swój status. Przez długi czas omijałem ją, bo kojarzyła mi się głównie z filmem, a dopiero teraz widzę, jak ogromny błąd robiłem. Okazuje się, że film to tylko mały, wyrwany z kontekstu fragment tego, co Clarke napisał. Książka daje pełnię wizji, nadaje sens scenom znanym z ekranu i rozwija wszystko, co w filmie było tajemnicze lub niedopowiedziane.
To jedna z najlepszych historii science fiction, jakie czytałem, monumentalna, jednocześnie przystępna, pełna zachwytu nad kosmosem i człowiekiem. Clarke zderza twardą naukę z metafizyką w sposób, który wciąga od pierwszej strony. I co naprawdę niesamowite, od wydania minęło 57 lat, a ta powieść niemal w ogóle się nie zestarzała. Jej wizje, styl i przemyślenia nadal robią ogromne wrażenie, jakby powstała wczoraj.
Dopiero po przeczytaniu uświadomiłem sobie, jak mocno niektóre motywy kojarzą mi się z Interstellar, mam wręcz wrażenie, że fragment, w którym Cooper trafia za półki z książkami, do miejsca gdzie przecinają się linie czasów, jest niemal 1:1 w klimacie i pomyśle zbliżony do tego, co Clarke opisał w „2001”. To podobieństwo tylko jeszcze bardziej podbiło mój zachwyt tym, jak potężny wpływ ta powieść miała na późniejsze science fiction.
Dodam też, że słuchałem audiobooka czytanego przez Krystynę Czubównę. Co dodatkowo nadało klimatu. Jak audiobook to tylko w tym wydaniu.
Żałuję tylko jednego, że nie przeczytałem jej wcześniej, a po tej lekturze automatycznie wskakuje na moje top 1 w całym science fiction. Jeśli ktoś kocha ambitne, kosmiczne historie, to absolutny must read
Jedno wielkie wow, klasyka, która absolutnie zasłużyła na swój status. Przez długi czas omijałem ją, bo kojarzyła mi się głównie z filmem, a dopiero teraz widzę, jak ogromny błąd robiłem. Okazuje się, że film to tylko mały, wyrwany z kontekstu fragment tego, co Clarke napisał. Książka daje pełnię wizji, nadaje sens scenom znanym z ekranu i rozwija wszystko, co w filmie było...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to