-
Artykuły
Czytamy w weekend. 1 maja 2026
LubimyCzytać375 -
Artykuły
Literacki fenomen z Zurychu. „Lázár” hitem roku i międzynarodowym sukcesem!
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Najpierw książka, później film - nadchodzące ekranizacje (30.04)
LubimyCzytać3 -
Artykuły
Przeczytaj fragment nowej powieści szpiegowskiej Roberta Michniewicza!
LubimyCzytać2
Klasyka science fiction: które książki warto przeczytać?
Wizje zapisane w książkach spod znaku fantastyki naukowej pozwalają spojrzeć inaczej na otaczającą nas rzeczywistość. Bo chociaż gatunek odnosi się do przyszłości, to najczęściej w metaforyczny sposób opowiada o teraźniejszości. Do dzieł mistrzów, choćby Franka Herberta, Arthura C. Clarke’a czy Philipa K. Dicka, warto regularnie wracać. Dlaczego? Niektóre motywy nie tracą, a wręcz zyskują na aktualności.
Cottonbro (https://www.pexels.com/@cottonbro/) / Pexels, za: Canva
Opowieści ze świata science fiction rozgrywają się w różnych rzeczywistościach – niekiedy poza czasem, pomiędzy miejscami. Wśród prekursorów gatunku upatruje się Juliusza Verne, który dał nam między innymi „Podróż do wnętrza Ziemi” czy „Dwadzieścia tysięcy mil podmorskiej żeglugi”, a także Marry Shelley, a więc autorkę niezapomnianego „Frankensteina”.
Bo rozwój nauki wiązał się równocześnie z fascynacją duchową stroną człowieka. Warto zaznaczyć, że fantastyką naukową zajmują się historycy literatury, ale również badacze związani z socjologią, kulturoznawstwem czy psychologią. Niektóre z dawnych dzieł były zaś realizowane na pograniczu nauki i przygody, żeby wspomnieć tylko o twórczości H.G. Wellsa, który dał się poznać jako autor „Wehikułu czasu” czy przełomowej „Wyspy doktora Moreau”.
Klasyka science fiction
Zrozumieć sekrety ludzkiego umysłu – przewrotnie fascynujące „Kwiaty dla Algernona”
Jedną z żelaznych propozycji w kanonie jest książka „Kwiaty dla Algernona” spisana piórem Daniela Keyesa. Opowiadanie wydane po raz pierwszy w 1959 roku, rozbudowane później do rozmiarów pełnoprawnej powieści, zdumiewa zarówno formą, jak i wymową. Bohaterem historii jest Charlie Gordon, upośledzony umysłowo młody mężczyzna z ilorazem inteligencji na poziomie 68 punktów. Charlie jest człowiekiem nieświadomym, prostym, a przez to wyjątkowo fascynującym. Zwłaszcza dla naukowców takich jak doktor Nemur i doktor Strauss, którzy prowadzą badania nad radykalnym wzrostem inteligencji. Udało im się już za pomocą zabiegu chirurgicznego zwiększyć zdolności umysłowe myszy o imieniu Algernon i teraz chcą przeprowadzić taki sam eksperyment z człowiekiem.
Cena eksperymentu jest jednak niezwykle wysoka. Na polecenie lekarzy w czasie eksperymentu Charlie prowadzi „Dziennik postępów”, w którym zapisuje swoje odczucia, przez co czytelnik ma unikalną szansę, aby być świadkiem przewrotnego eksperymentu. Prowadzenie osobistych zapisków jest istotną częścią całego procesu nadzorowanego przez zespół specjalistów. Ostateczne wnioski są jednak przerażające, a eksperyment stosunkowo szybko wymyka się spod kontroli. Tekst wyróżniono najważniejszymi nagrodami w świecie science fiction: Hugo (opowiadanie) i Nebulą (powieść). Ta ponadczasowa opowieść doczekała się kilkunastu adaptacji filmowych i teatralnych na całym świecie. Zrozumieć sekrety ludzkiego umysłu – oto jeden z motywów przewodnich „Kwiatów dla Algernona”.
W poszukiwaniu kosmicznych tajemnic – „2001: Odyseja kosmiczna”
Czy rasa ludzka jest jedyną inteligentną formą życia zamieszkującą niezbadane kosmiczne przestrzenie? Poszukiwanie odpowiedzi na to pytanie pobudza wyobraźnię wielu z nas. Problem ten stanowi również źródło inspiracji w licznych opowieściach z gatunku science fiction. Jednym z najbardziej znanych twórców tego rodzaju literatury jest Arthur C. Clarke ze swoją kultową książką „2001: Odyseja kosmiczna”. Akcja zaczyna się przed wiekami, gdy Ziemia była jeszcze niezbadanym lądem. Oto na sawannach Afryki u zarania ludzkości pojawia się tajemniczy monolit.
Mija czas… W XX wieku na Księżycu zostaje odkryty podobny artefakt, który emituje sygnał w głąb kosmosu. Ludzie postanawiają nawiązać kontakt z innymi inteligentnymi istotami i organizują wyprawę. Cywilizacja człowieka może zostać wyzwolona lub zniszczona. Wszystko zależy od przeznaczenia, sztucznej inteligencji lub istoty wyższej, która kieruje losem śmiertelników. Bo gdy ku pierścieniom Saturna wyrusza statek kosmiczny Discovery, załoga nie zna jeszcze prawdziwego celu misji. Ten jest znany jedynie pokładowemu superkomputerowi HAL 2000. Wkrótce dochodzi on do wniosku, że ludzie przeszkadzają mu w realizacji zadania. Absolutna klasyka spisana piórem Arthura C. Clarke’a, która doczekała się zachwycającej adaptacji filmowej wyreżyserowanej przez Stanleya Kubricka.
Philip K. Dick, mistrz i patron fantastyki
Amerykański pisarz science fiction, który miał znaczący wpływ na rozwój tego gatunku literackiego. Philip K. Dick, bo o nim właśnie mowa, to prawdziwy geniusz wyprzedzający swoje czasy. Uznaje się go także za jednego z prekursorów weird fiction. Autor „Ubika” czy chociażby „Człowieka z Wysokiego Zamku” zabiera nas do świata mrocznej przyszłości, w którym filozofia łączy się z polityką, a dzikie namiętności z pytaniem o wolną wolę. Ceniony literat, zdobywca nagrody Hugo, jest również pomysłodawcą powieści „Czy androidy śnią o elektrycznych owcach?”. Tematami książki są problem koegzystencji ludzi i androidów oraz typowe dla autora rozważania o sensie człowieczeństwa. Na motywach historii został oparty scenariusz kultowego filmu „Łowca androidów” Ridleya Scotta. Z kolei „Opowiadania najlepsze” to dziewiętnaście tekstów prezentujących przekrój literackiej kariery Dicka, od pierwszego „Rooga”, przez „Elektryczną mrówkę”, uznaną przez Lawrence’a Sutina za najlepsze z opowiadań Dicka, po jedno z ostatnich, „Małe co nieco dla nas, chrononautów”. Zbiór opowiadań przedstawia niepokojące „dickowskie” światy i przenikające je, nurtujące wielu z nas podejrzenie, że rzeczywistość skrywa coś znacznie mroczniejszego. Tak jak cała twórczość Dicka, także jego doskonałe krótkie teksty przenoszą nas w przyszłość, która nie jest naszym celem, ale kluczem do zrozumienia współczesności i nas samych.
Klasyka literatury, czyli „Rok 1984”
W momencie publikacji „Rok 1984” odczytywany był jako alegoria sowieckiego totalitaryzmu. Od 1945 roku przesłanie książki pozostaje wciąż przerażająco aktualne: to zjadliwa satyra na wrogów wolności, którzy pod różnymi sztandarami próbują uszczęśliwić ludzkość, zmieniając idyllę utopii w totalitarny koszmar.
Niezwykle upiorna, niezmiennie fascynująca jest też wizja zapisana w książce „Rok 1984”, uznawanej za jedną z najważniejszych powieści XX wieku. Złowroga wizja świata, w którym nie ma osobistej wolności, kłamstwa zastępują prawdę, a niepoprawna politycznie myśl jest najsurowiej karaną zbrodnią. „Rok 1984”, cierń w oku komunizmu oraz innych totalitaryzmów, to lustro, w którym i dziś mogą się przejrzeć fanatyczni naprawiacze ludzkości.
Fantastyka naukowa, czyli rozrywka i mądrość – literatura mówiąca o przyszłości
Twórcy specjalizujący się w literaturze science fiction nie boją się prowokować do zadawania pytań natury filozoficznej. Istnienie innych ras (czy rzeczywiście istnieją?, jakie są?, jakimi pobudkami się kierują?), czym jest akt stworzenia (kto był pierwszym poruszycielem świata?, jaki miał w tym cel?, czy będzie nam dane jeszcze go spotkać?).
Genetyczne modyfikacje, klonowanie, rozwój sztucznej inteligencji, potencjalna możliwość podróży w czasie – oto niektóre z charakterystycznych motywów zapisanych w książkach spod znaku science fiction. Do dzieł mistrzów, choćby Franka Herberta, Arthura C. Clarke’a czy Philipa K. Dicka warto regularnie wracać. Zwłaszcza że ich wizje bywają przerażająco aktualne.
Artykuł po raz pierwszy ukazał się w 2022 roku
Powiązane artykuły
komentarze [156]
Jak odgrzewamy, to nie ma zmiłuj. Lektury obowiązkowe (nie, nie robię dla Rebisu - po drukują, co trzeba).
1. Aleja Potępienia
2. Biada Babilonowi
3. Bill, bohater Galaktyki
4. Cieplarnia
5. Czarna chmura
6. Czas jest najprostszą rzeczą
7. Człowiek do przeróbki
8. Drzwi do lata
9. Dzień Tryfidów
10. Folwark Zwierzęcy
11. Gdzie dawniej śpiewał ptak
12. Gwiazdy moim przeznaczeniem
13. Hiob. Komedia sprawiedliwości
14. Koniec dzieciństwa
15. Koniec wieczności
16. Kwestia sumienia
17. Kwiaty dla Algernona
18. My
19. Non stop
20. Odyseja kosmiczna 2001
21. Odyseja kosmiczna 2010
22. Odyseja kosmiczna 2061
23. Odyseja kosmiczna 3001
24. Ogród Ramy
25. Olśnienie
26. Opowiadania najlepsze
27. Osa
28. Ostatni brzeg
29. Poczwarki
30. Powtórka
31. Przestrzeni! Przestrzeni!
32. Rama II
33. Rękopis Hopkinsa
34. Rok 1984
35. Rój Hellstroma
36. Równi Bogom
37. Spotkanie z Ramą
38. Tajemnica Ramy
39. Umierając, żyjemy
40. Wieczna wojna
41. Wieczna wolność
42. Więcej niż człowiek
43. Ziemia trwa
Jak odgrzewamy, to nie ma zmiłuj. Lektury obowiązkowe (nie, nie robię dla Rebisu - po drukują, co trzeba).
1. Aleja Potępienia
2. Biada Babilonowi
3. Bill, bohater Galaktyki
4. Cieplarnia
5. Czarna chmura
6. Czas jest najprostszą rzeczą
7. Człowiek do przeróbki
8. Drzwi do lata
9. Dzień Tryfidów
10. Folwark Zwierzęcy
11. Gdzie dawniej...
no i to są konkrety, w porządku alfabetycznym 😎👍
Cytując klasyka Franka Dolasa "Brać, wybierać, decydować i niczego nie żałować!"
no i to są konkrety, w porządku alfabetycznym 😎👍
Cytując klasyka Franka Dolasa "Brać, wybierać, decydować i niczego nie żałować!"
Dzięki za listę! Kilka tytułów już dodałem do przeczytania. Zastanawiam się jeszcze co do "Planety małp". Też wydaje się klasyką gatunku.
Dzięki za listę! Kilka tytułów już dodałem do przeczytania. Zastanawiam się jeszcze co do "Planety małp". Też wydaje się klasyką gatunku.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJeszcze go tu nie ma, ale będzie jak myślę.
Jeszcze go tu nie ma, ale będzie jak myślę.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@wracam_by
Antologie opowiadań, to oddzielny temat. Zgłębiamy go teraz (i jeszcze przez jakieś co najmniej 4-5 lat) antologiami pulpowymi.
Klasyki c.d.
Cykl: Centrum Galaktyki (Benford)
-------------------------------
W oceanie nocy
In The Ocean of Night
Przez morze słońc
Across The Sea of Suns
Wspaniała gwiezdna rzeka
Great Sky River
Przypływy światła
Tides of Light
Wściekły wir
Furious Gulf
Żeglując przez wieczność
Sailing Bright Eternity
@wracam_by
Antologie opowiadań, to oddzielny temat. Zgłębiamy go teraz (i jeszcze przez jakieś co najmniej 4-5 lat) antologiami pulpowymi.
Klasyki c.d.
Cykl: Centrum Galaktyki (Benford)
-------------------------------
W oceanie nocy
In The Ocean of Night
Przez morze słońc
Across The Sea of Suns
Wspaniała gwiezdna rzeka
Great Sky River
...
Pozwolę sobie na komentarz ponieważ mam je wszystkie :P
1. Aleja Potępienia - postapokaliptyczna survivalówka, czyta się przednio.
2. Biada Babilonowi - przyjemna nowelka, o wiejskim świecie amerykanów, którym udało się przeżyć wojnę atomową.
3. Bill, bohater Galaktyki - słaba parodia książek Sci:Fi
4. Cieplarnia - plusy za pomysł, jednak w dzisiejszych czasach się nie obroni.
5. Czarna chmura - tragedia, rozprawka naukowa, poprzerywana myślnikami, które mają tworzyć dialogi.
6. Czas jest najprostszą rzeczą - nawet nie wiem co mam napisać o tym marnym tworze. Jakaś dziwna telepatia po różnych światach, masakra.
7. Człowiek do przeróbki - jak można kogoś zabić i nie dać się złapać, gdy wszyscy czytają sobie w myślach, nie takie złe ale szału nie ma.
8. Drzwi do lata - gorąco polecam, pierdołowata zabawa z podróżami w czasie.
9. Dzień Tryfidów - jedna z najlepszych pozycji na tej liście, wielce niedoceniona. Pewne zjawisko na niebie sprawia, że większość ludzi ślepnie.
10. Folwark Zwierzęcy - chyba nie trzeba komentować, bo chyba każdy z nas chodził do szkoły.
11. Gdzie dawniej śpiewał ptak - trudna pozycja o genetycznej zabawie w Boga.
12. Gwiazdy moim przeznaczeniem - co się uśmiałem i wybawiłem przy niej to moje. Książka o mistrzu teleportacji, dla którego nie ma nawet kosmicznych granic.
13. Hiob. Komedia sprawiedliwości - cyk i budzisz się w innym alternatywnym świecie, idziesz pod prysznic i cyk i budzisz... i tak dalej. Wyjątkowa pozycja z zaskakującym "boskim" finałem.
14. Koniec dzieciństwa - obcy przybywają i bawią się w gospodarzy ziemi. Przereklamowane, powstał miniserial, który dorównał miernocie książki.
15. Koniec wieczności - niby klasyk ale jak dla mnie tragedia. Agenci tajnej organizacji podróżują w czasie, że zapobiegać rzekomym katastrofom.
16. Kwestia sumienia - ludzie decydują o tym czy dana planeta/cywilizacja ma istnieć czy nie. Taaa...
17. Kwiaty dla Algernona - starowinka, którą czyta się z lekkim przymrużeniem oka ale za to z wielką przyjemnością. Czy z głupiego można zrobić mądrego? Lepiej nie ryzykować.
18. My - jedna z pierwszych książek o dystopii. Trąci czasem ale jednak warto.
19. Non stop - dość ciekawa wizja co się może stać z wielopokoleniową ekspedycją kolonialną wysłaną w kosmos.
20. Odyseja kosmiczna 2001 - przeczytałem bo wypadałoby się zapoznać z klasykiem ale czy warto? Upolityczniona i przegadana książka o próbie kontaktu z obcą cywilizacją. Wieje nudą tak bardzo, że kątem oka z zainteresowaniem spoglądasz na "Modę na sukces".
21. Odyseja kosmiczna 2010 - jak wyżej
22. Odyseja kosmiczna 2061 - jak wyżej
23. Odyseja kosmiczna 3001 - jak wyżej
24. Ogród Ramy - wypowiem się w wreszcie wydadzą wszystkie tomy do czego się coś nie kwapią.
25. Olśnienie - wszyscy stają się nieprzeciętnie inteligentni, tylko kto ma sprzątać, wywozić śmieci czy podcierać tyłki chorym?
26. Opowiadania najlepsze - różne, różniste, ciężko o jedną ocenę
27. Osa - przepis na terroryzm międzyplanetarny, może być.
28. Ostatni brzeg - coś niesamowitego, mega niedoceniona pozycja. Wojna atomowa, większość świata nie żyje. Niedobitki w Australii oczekują na nieubłagane nadejście promieniowania. Klasa ludzi, której już nigdy nie zaznamy. Nie łączyć z idiotyczną adaptacją filmową, która ma tyle do książki co Kaczyński do koszykówki.
29. Poczwarki - kurier niesie
30. Powtórka - dzień świstaka to za mało, życie świstaka to jest to. hehe.
31. Przestrzeni! Przestrzeni! - ludziom zaczyna brakować miejsca, koniec świata nadchodzi. Takie se.
32. Rama II - tak jak na pozycji 24
33. Rękopis Hopkinsa - księżyc spada na ziemie i okazuje się, że ludzkość przetrwała. Brytole dalej zajmują się swoimi kurami i chcą rządzić światem. Ble
34. Rok 1984 - powtórka ze szkoły dla każdego. Tylko gdzie te żyletki.
35. Rój Hellstroma - wszyscy znamy Herberta z Diuny, a tu się okazuje, że chłop napisał więcej wartościowych książek. Wyobraźmy sobie społeczeństwo, które ma strukturę ula pszczelego. Jak dla mnie bomba.
36. Równi Bogom - powieść podzielona na trzy mega nierówne części. Wszystko kręci się wokół odkrycia źródła energii, która może być lekiem na całe zło. Tylko kto jest ważniejszy ludzie czy jakieś transpłciowe muminki z innej planety.
37. Spotkanie z Ramą - tak jak na pozycji 24
38. Tajemnica Ramy - tak jak na pozycji 24
39. Umierając, żyjemy - ponoć arcydzieło. Historia o telepacie, który pisze innym prace semestralne. I żeby nie było te prace też są w tej książce, bo inaczej byłaby to nowela. Dno.
40. Wieczna wojna - niezła międzygalaktyczna rozpierducha, niezła baja.
41. Wieczna wolność - dalsza baja ze słabą końcówką.
42. Więcej niż człowiek - dziwny twór o połączeniu się ludzi z pewnym zdolnościami w grupę, która staje się być super grupą Początek rozwala potem jest już tylko słabiej.
43. Ziemia trwa - i na koniec prawdziwa perełka. Jeżeli komuś się podobał bastion Kinga to tutaj mu dopiero opadnie kopara.
Podsumowując, lata temu postanowiłem sobie przeczytać wszystkie nagrodzone pozycje Hugo i Nebula, jednak chyba mi zabraknie życia. Po przeczytaniu kilkudziesięciu pozycji dochodzę do wniosku, że istnieją pisarze, którzy potrafią pisać i ich twórczość będzie się bronić nawet kilkadziesiąt lat później (George R. Steward, Herbert i kilku innych) oraz pisarze, którzy mogą pisać o byle czym a i tak będzie się ich uważać za klasyków. Podejrzewam, że Asimov czy Clarke nawet jakby wpadli na pomysł napisać, książkę o ludziach z parówkami zamiast nosów to i tak wszyscy pialiby nad nimi z zachwytu. Pomimo tego, że mam zamiar dokończyć ten cykl wydawniczy to uważam, że inne mają więcej wartościowych pozycji.
Pozwolę sobie na komentarz ponieważ mam je wszystkie :P
1. Aleja Potępienia - postapokaliptyczna survivalówka, czyta się przednio.
2. Biada Babilonowi - przyjemna nowelka, o wiejskim świecie amerykanów, którym udało się przeżyć wojnę atomową.
3. Bill, bohater Galaktyki - słaba parodia książek Sci:Fi
4. Cieplarnia - plusy za pomysł, jednak w dzisiejszych...
Oho! Dałeś po garach.
Dużo tych „mega”. Powiedziałbym nawet, że klasykę wartościujesz po tym, co pisze się dziś.
Oho! Dałeś po garach.
Dużo tych „mega”. Powiedziałbym nawet, że klasykę wartościujesz po tym, co pisze się dziś.
A zgadnijcie, kogo nie ma na tej liście?
Noooo? 😉
A zgadnijcie, kogo nie ma na tej liście?
Noooo? 😉
Asimova, Zajdla? Pewnie jeszcze wielu 😉
Asimova, Zajdla? Pewnie jeszcze wielu 😉
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@Elektryczny No też, ale ja tak przekornie i ironicznie chciałem, że brakuje pewnej polskiej noblistki, którą bardzo ten portal wspiera i ostatnio znowu jej tu sporo nawet wtedy, kiedy teoretycznie temat jej nie dotyczy. Myślałem, że ktoś wyhaczy 😀.
Ale jak najbardziej Twoja odpowiedź jest na miejscu i na temat 😉.
@Elektryczny No też, ale ja tak przekornie i ironicznie chciałem, że brakuje pewnej polskiej noblistki, którą bardzo ten portal wspiera i ostatnio znowu jej tu sporo nawet wtedy, kiedy teoretycznie temat jej nie dotyczy. Myślałem, że ktoś wyhaczy 😀.
Ale jak najbardziej Twoja odpowiedź jest na miejscu i na temat 😉.
Ja już staram się to wypierać z umysłu, bo nie ma co wspierać takich patologicznych zachowań 😉 😂Dlatego tak poważnie potraktowałem pytanie 😉
Ja już staram się to wypierać z umysłu, bo nie ma co wspierać takich patologicznych zachowań 😉 😂Dlatego tak poważnie potraktowałem pytanie 😉
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamMyślałam, że coś nowego odkryję z klasyki, a tu odgrzewane kotlety, głównie książki sfilmowane.
Myślałam, że coś nowego odkryję z klasyki, a tu odgrzewane kotlety, głównie książki sfilmowane.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Bardzo konserwatywny i bardzo bezpieczny wybór, który niewiele oferuje i który w ogóle nie obrazuje tego co faktycznie warto czytać w sci-fi. Ot, garść pozycji, o których słyszał każdy lub prawie każdy. Lista jest bardzo krótka - wręcz uboga, byle kanapogłowy operator pilota wybudzony ze snu wymieniłby z 50 seriali, które jego zdaniem są wspaniałe i w ogóle, a tutaj, na literackim forum taka ciut bida... Wniosek: mało co warto przeczytać w temacie science fiction. A jak już ktoś naprawdę coś chce przeczytać, choć oczywiście nie polecamy, bo przecież nie ma co czytać, to od biedy niech już przeczyta tę banalną klasykę... Polecanie Diuny jest o tyle zaś zabawne, że wspomniany już ledwo piśmienny operator pilota telewizyjnego... niespodzianka... o Diunie już słyszał. Pewnie nawet ją oglądał ;-P. Ciekawe komu ta polecajka może się przydać.
Subiektywnie, moim zdaniem: nudy, panie.
Bardzo konserwatywny i bardzo bezpieczny wybór, który niewiele oferuje i który w ogóle nie obrazuje tego co faktycznie warto czytać w sci-fi. Ot, garść pozycji, o których słyszał każdy lub prawie każdy. Lista jest bardzo krótka - wręcz uboga, byle kanapogłowy operator pilota wybudzony ze snu wymieniłby z 50 seriali, które jego zdaniem są wspaniałe i w ogóle, a tutaj, na...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejUbique - poza tym że to nieco rozbudowany pomysł z '3 stygamtów P.E.' to jeden z największych szajsów sf w jaki wdepnołem
Ubique - poza tym że to nieco rozbudowany pomysł z '3 stygamtów P.E.' to jeden z największych szajsów sf w jaki wdepnołem
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamCzekam na komentarz, dlaczego akurat te książki warto przeczytać. 😋
Czekam na komentarz, dlaczego akurat te książki warto przeczytać. 😋
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamW odpowiedzi na ten elaborat napiszę tylko eufemistycznie: odrobinę pan przesadził.
W odpowiedzi na ten elaborat napiszę tylko eufemistycznie: odrobinę pan przesadził.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@LetCentryczna - prawdopodobnie Twój przedmówca zapomniał dziś przyjąć stosowną dawkę leków i trafił mu się słowotok ściekowy, który nazwałaś bardzo uprzejmie drobną przesadą.
@LetCentryczna - prawdopodobnie Twój przedmówca zapomniał dziś przyjąć stosowną dawkę leków i trafił mu się słowotok ściekowy, który nazwałaś bardzo uprzejmie drobną przesadą.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@MLB - prawdopodobnie masz rację. 😊Ups, znów emotka na końcu zdania...
@MLB - prawdopodobnie masz rację. 😊Ups, znów emotka na końcu zdania...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Oprócz Lema, Zajdla i Simmonsa brakuje tu Ekumeny Ursuli K. Le Guin, Octavii Butler, Margaret Atwood, Teda Chianga, Chiny Miéville'a, Gene'a Wolfe'a, Bradbury'ego, Jimeneza... Ok, wymieniłam też mniej klasycznych, a bardziej współczesnych, ale wydaje mi się, że można ich zaliczyć do "współczesnej klasyki".
Istnieje całe morze literatury SF, ze wszystkimi podgatunkami, od filozoficznych eksperymentów myślowych, przez puplę i kosmiczne pew, pew, pew!, po solar-punk i powieści graficzne. Myślę, że nie ma co się ograniczać tylko do Diuny i Odysei Kosmicznej, tak jak fantasy to nie tylko Władca Pierścieni i Conan.
Oprócz Lema, Zajdla i Simmonsa brakuje tu Ekumeny Ursuli K. Le Guin, Octavii Butler, Margaret Atwood, Teda Chianga, Chiny Miéville'a, Gene'a Wolfe'a, Bradbury'ego, Jimeneza... Ok, wymieniłam też mniej klasycznych, a bardziej współczesnych, ale wydaje mi się, że można ich zaliczyć do "współczesnej klasyki".
Istnieje całe morze literatury SF, ze wszystkimi podgatunkami, od...
No weź, China Miéville to klasyka? Nowatorski ale zaraz "klasyka"? A wymieniona Margaret Atwood nijak nie kojarzy się z sf. Napisała antyutopię za którą dostała nagrodę Arthura C. Clarkea... i to wszystko. Dla niej to zwykły sztafaż. Jak można zestawiać ich z prawdziwą klasyką jak np. cykl "Fundacja" Asimova?
Lem, Zajdel, Simmons, Le Guin, Bradbury - z tym nie polemizuję, bo to faktycznie klasycy.
Klasykę (często w Polsce słabo znaną) wydaje Stalker Books (dawne wydawnictwo Solaris). U nich jest prawdziwa kopalnia klasyki amerykańskiej i radzieckiej.
No weź, China Miéville to klasyka? Nowatorski ale zaraz "klasyka"? A wymieniona Margaret Atwood nijak nie kojarzy się z sf. Napisała antyutopię za którą dostała nagrodę Arthura C. Clarkea... i to wszystko. Dla niej to zwykły sztafaż. Jak można zestawiać ich z prawdziwą klasyką jak np. cykl "Fundacja" Asimova?
Lem, Zajdel, Simmons, Le Guin, Bradbury - z tym nie polemizuję,...
Pewnie tak, nie piszę jednak artykułu o klasyce gatunku, a wymieniam ciekawszych dla mnie autorów z okresu klasyki i, jak powiedziałam, bardziej współczesnych, ale wciąż wartych uwagi. :-)
Oprócz Podręcznej popełniła jeszcze Maddaddam.
Pewnie tak, nie piszę jednak artykułu o klasyce gatunku, a wymieniam ciekawszych dla mnie autorów z okresu klasyki i, jak powiedziałam, bardziej współczesnych, ale wciąż wartych uwagi. :-)
Oprócz Podręcznej popełniła jeszcze Maddaddam.
"Współczesna klasyka" to oksymoron ;)
"Współczesna klasyka" to oksymoron ;)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamUżywanie oksymoronów nie jest zabronione ;-), szczególnie takich wziętych w cudzysłów, który ma sugerować niedosłowność użytej frazy. Poza tym pojęcie "modern classic" normalnie funkcjonuje i jest używane m.in. w branży wydawniczej.
Używanie oksymoronów nie jest zabronione ;-), szczególnie takich wziętych w cudzysłów, który ma sugerować niedosłowność użytej frazy. Poza tym pojęcie "modern classic" normalnie funkcjonuje i jest używane m.in. w branży wydawniczej.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Nie jest zabronione, to prawda 😁 Jeszcze łagru za to nie dają 😅 Nie sugeruję się tym co kreuje "branża" i ich mądrości etapu. Przecież to jest chwyt marketingowy i semantycznie nie znaczy nic. Ale dobra, zostawmy to.
Spójrzmy na to co nas łączy 😇 A jest to zamiłowanie do fantastyki 😜
Nie jest zabronione, to prawda 😁 Jeszcze łagru za to nie dają 😅 Nie sugeruję się tym co kreuje "branża" i ich mądrości etapu. Przecież to jest chwyt marketingowy i semantycznie nie znaczy nic. Ale dobra, zostawmy to.
Spójrzmy na to co nas łączy 😇 A jest to zamiłowanie do fantastyki 😜
Jakoś Kwiaty dla Algernona nie kojarzą mi się z SF, Właściwie trudno to zakwalifikować, dla mnie to najbardziej pasuje do powieści psychologicznej o człowieku, który tarci inteligencję i jest tego świadom i to przypomina mi człowieka ze świadomością, że ma Alzheimera.
Jakoś Kwiaty dla Algernona nie kojarzą mi się z SF, Właściwie trudno to zakwalifikować, dla mnie to najbardziej pasuje do powieści psychologicznej o człowieku, który tarci inteligencję i jest tego świadom i to przypomina mi człowieka ze świadomością, że ma Alzheimera.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamSF to bardzo pojemny nurt. A tak dosłownie to nie potrafimy jeszcze w ten sposób podwyższać inteligencji ludzi ani zwierząt jak w tej książce. Ale nasz rację, że można to też odnieść do zwykłego życia.
SF to bardzo pojemny nurt. A tak dosłownie to nie potrafimy jeszcze w ten sposób podwyższać inteligencji ludzi ani zwierząt jak w tej książce. Ale nasz rację, że można to też odnieść do zwykłego życia.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Ktosia Podwyższać nie ale w drugą stronę to samo się może zrobić. Człowiek, który wie że ma Alzheimera i z każda chwilą będzie jak ten bohater od Algernona, z tym że w tym przypadku będzie jeszcze gorzej.
@Ktosia Podwyższać nie ale w drugą stronę to samo się może zrobić. Człowiek, który wie że ma Alzheimera i z każda chwilą będzie jak ten bohater od Algernona, z tym że w tym przypadku będzie jeszcze gorzej.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamO, odgrzewany kotlecik 🥩 Słaby, w dodatku. Nie jestem znawcą science-fiction, ale od razu do listy dorzuciłabym Fundacja[bookLink]4986394|Fundacja[/bookLink], Niezwyciężony[bookLink]270528|Niezwyciężony[/bookLink] i Wędrująca Ziemia[bookLink]4939505|Wędrująca Ziemia[/bookLink].
O, odgrzewany kotlecik 🥩 Słaby, w dodatku. Nie jestem znawcą science-fiction, ale od razu do listy dorzuciłabym Fundacja[bookLink]4986394|Fundacja[/bookLink], Niezwyciężony[bookLink]270528|Niezwyciężony[/bookLink] i Wędrująca Ziemia[bookLink]4939505|Wędrująca Ziemia[/bookLink].
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamSą tacy co nigdy kotlecików nie jedli. 😁
Są tacy co nigdy kotlecików nie jedli. 😁
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Aka, to w takim razie smacznego 😀 Mimo wszystko uważam, że redakcja powinna bardziej się wysilić. Zaserwowali tu najbardziej znane tytuły, które większości osób przynajmniej obiły się o uszy, a ci, którzy lubią science-fiction, już dawno je wszystkie przeczytali. Ponadto artykuł był szeroko krytykowany, a oni po dwóch latach wypuścili go jako nowość i to bez żadnych zmian. To było - aż dwa razy - pójście po najmniejszej linii oporu.
@Aka, to w takim razie smacznego 😀 Mimo wszystko uważam, że redakcja powinna bardziej się wysilić. Zaserwowali tu najbardziej znane tytuły, które większości osób przynajmniej obiły się o uszy, a ci, którzy lubią science-fiction, już dawno je wszystkie przeczytali. Ponadto artykuł był szeroko krytykowany, a oni po dwóch latach wypuścili go jako nowość i to bez żadnych zmian....
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
@Sea_Of_Darkness
Akurat kotleciki próbowałam. Ale serwować je bez Lema to dla mnie dziwne.
A propos Cixin Lu to Mrówki i dinozaury czekają na mnie na półce razem trylogią mrówek Werbera. 😀 Imperium mrówek[bookLink]251781|Imperium mrówek[/bookLink]
O mrówkach i dinozaurach[bookLink]4970117|O mrówkach i dinozaurach[/bookLink]
@Sea_Of_Darkness
Akurat kotleciki próbowałam. Ale serwować je bez Lema to dla mnie dziwne.
A propos Cixin Lu to Mrówki i dinozaury czekają na mnie na półce razem trylogią mrówek Werbera. 😀 Imperium mrówek[bookLink]251781|Imperium mrówek[/bookLink]
O mrówkach i dinozaurach[bookLink]4970117|O mrówkach i dinozaurach[/bookLink]
Wolę już te odgrzewane kotlety od np. niusów o pewnej noblistce.
Wolę już te odgrzewane kotlety od np. niusów o pewnej noblistce.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamPropozycja do administratora. Wiem, że już takowe bywały, ale może warto odświeżyć, lista najlepszych książek S/F oraz Fantasy w ocenie czytelników, ale pod warunkiem: tylko 5 szt. i po jednej od jednego autora, aby wybór był jednoznaczny. Co Państwo na to?
Propozycja do administratora. Wiem, że już takowe bywały, ale może warto odświeżyć, lista najlepszych książek S/F oraz Fantasy w ocenie czytelników, ale pod warunkiem: tylko 5 szt. i po jednej od jednego autora, aby wybór był jednoznaczny. Co Państwo na to?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamChętnie bym dał - Nie popieram, bo artykulik bardzo cieniutki, a i autor tegoż artykułu chyba nie za mocny w SF i Fantasy. A tak przy okazji: w komentarzach pojawiła się propozycja by odróżniać SF od Fantasy - tu zdecydowanie popieram!
Chętnie bym dał - Nie popieram, bo artykulik bardzo cieniutki, a i autor tegoż artykułu chyba nie za mocny w SF i Fantasy. A tak przy okazji: w komentarzach pojawiła się propozycja by odróżniać SF od Fantasy - tu zdecydowanie popieram!
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spama gdzie? 😏 Hyperion[bookLink]231216|Hyperion[/bookLink]
a gdzie? 😏 Hyperion[bookLink]231216|Hyperion[/bookLink]
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamWstydzilibyście się takie artykuły wypuszczać.
Wstydzilibyście się takie artykuły wypuszczać.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamDla fanów S/F artykuł jest, delikatnie rzecz ujmując, słabiutki. Początkujących raczej nie zachęci.
Dla fanów S/F artykuł jest, delikatnie rzecz ujmując, słabiutki. Początkujących raczej nie zachęci.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNie za wiele mi ten artykuł pomógł. Poza Kwiaty dla Algernona[bookLink]4875015|Kwiaty dla Algernona[/bookLink] o wszystkich książkach już słyszałam.
Nie za wiele mi ten artykuł pomógł. Poza Kwiaty dla Algernona[bookLink]4875015|Kwiaty dla Algernona[/bookLink] o wszystkich książkach już słyszałam.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamPolecam ranking książek sf pod tym linkiem https://najlepsze-ksiazki.pl/najlepsze-ksiazki-science-fiction/
Polecam ranking książek sf pod tym linkiem https://najlepsze-ksiazki.pl/najlepsze-ksiazki-science-fiction/
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamdzięki za podanie świetnej strony najlepsze-ksiazki, jest super i na dodatek to kopalnia przeróżnych propozycji książkowych 😊
dzięki za podanie świetnej strony najlepsze-ksiazki, jest super i na dodatek to kopalnia przeróżnych propozycji książkowych 😊
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamgdzie jest przycisk "nie popieram" ? chciałbym użyć, zdecydowanie.
gdzie jest przycisk "nie popieram" ? chciałbym użyć, zdecydowanie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamwystarczy że nie będziesz czytać i komentować tematu który cię nie interesuje. proste 😊
wystarczy że nie będziesz czytać i komentować tematu który cię nie interesuje. proste 😊
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@jacqueline a co jeśli interesuje, ale nie spełnia oczekiwań? To nie jest takie proste. Dla mnie to temat bardzo interesujący, uwielbiam sci-fi, a jednak mam wrażenie, że artykuł napisany „na kolanie” i to nie przez kogoś, kogo by ten gatunek fascynował. Byle copywriter mógł taki stworzyć, z byle pierwszych informacji znalezionych w google.
@jacqueline a co jeśli interesuje, ale nie spełnia oczekiwań? To nie jest takie proste. Dla mnie to temat bardzo interesujący, uwielbiam sci-fi, a jednak mam wrażenie, że artykuł napisany „na kolanie” i to nie przez kogoś, kogo by ten gatunek fascynował. Byle copywriter mógł taki stworzyć, z byle pierwszych informacji znalezionych w google.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJak rozdzielicie w końcu fantasy od sci-fi w swoim katalogu, to może będzie więcej czytelników tego gatunku. Aktualnie lepiej szukać książki w ofertach księgarni, forach lub w komentarzach pod powyższym wpisem.
Jak rozdzielicie w końcu fantasy od sci-fi w swoim katalogu, to może będzie więcej czytelników tego gatunku. Aktualnie lepiej szukać książki w ofertach księgarni, forach lub w komentarzach pod powyższym wpisem.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamFajne to zestawienie ale za małe...
Fajne to zestawienie ale za małe...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamA ja tak przewrotnie dodam: pięcioksiąg "Autostopem przez Galaktykę" Douglasa Adamsa :D
A ja tak przewrotnie dodam: pięcioksiąg "Autostopem przez Galaktykę" Douglasa Adamsa :D
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamo zgrozo..., a gdzie książki p. Lema?
o zgrozo..., a gdzie książki p. Lema?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamMyślę, że Lema nie trzeba nikomu przedstawiać i dlatego autor artykułu skupił się na innych pozycjach, choć szczerze mówiąc są to również raczej bardzo znane pozycje i niestety w moim przypadku nie dowiedziałam się nic nowego :)
Myślę, że Lema nie trzeba nikomu przedstawiać i dlatego autor artykułu skupił się na innych pozycjach, choć szczerze mówiąc są to również raczej bardzo znane pozycje i niestety w moim przypadku nie dowiedziałam się nic nowego :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamwydaje mi się, że to błędne założenie, że Lema każdy zna i Jego twórczość można dlatego pomijać w wymienianiu klasycznych pozycji tego gatunku, chodzi mi np. o młodych albo poszukujących czytelników, którzy zajrzeliby do tego wątku. Książki p. Lema reprezentują klasykę i myślę, że powinny się one znaleźć w tym wykazie, aby rzetelnie odpowiedzieć na pytanie autora tego artykułu.
wydaje mi się, że to błędne założenie, że Lema każdy zna i Jego twórczość można dlatego pomijać w wymienianiu klasycznych pozycji tego gatunku, chodzi mi np. o młodych albo poszukujących czytelników, którzy zajrzeliby do tego wątku. Książki p. Lema reprezentują klasykę i myślę, że powinny się one znaleźć w tym wykazie, aby rzetelnie odpowiedzieć na pytanie autora tego artykułu.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@Solaris takie złośliwe podejście prowadzi donikąd. Nie każdy nadaje się do dawania rad, a szczególnie ludziom, których nie zna, więc wybaczy Pan(i), nie pójdę za tą sympatyczną radą.
Artykuł to kolejny odgrzewany na tym portalu kotlet, fakt, przed ponowną publikacją można było dołożyć kilku klasyków, jednak tak się nie stało i nie ma co się rozwodzić nad komentarzami sprzed 2 lat.
Nie zamierzam również dalej ciągnąć dyskusji na ten temat, więc proszę nie kłopotać się z odpowiedzią.
Pozdrawiam.
@Solaris takie złośliwe podejście prowadzi donikąd. Nie każdy nadaje się do dawania rad, a szczególnie ludziom, których nie zna, więc wybaczy Pan(i), nie pójdę za tą sympatyczną radą.
Artykuł to kolejny odgrzewany na tym portalu kotlet, fakt, przed ponowną publikacją można było dołożyć kilku klasyków, jednak tak się nie stało i nie ma co się rozwodzić nad komentarzami...
Dodałabym jeszcze do wymienionych Bułyczowa, Sheckley'a Strugackich i Tadeusza Markowskiego . Podobała mi się trylogia napisana przez tego ostatniego
Dodałabym jeszcze do wymienionych Bułyczowa, Sheckley'a Strugackich i Tadeusza Markowskiego . Podobała mi się trylogia napisana przez tego ostatniego
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Moim "przekleństwem" jest fakt, że przygodę z SF zaczynałem z wysokiego C- Lema, Zelaznego, Le Guin, Zajdla, Dicka, Bradburego, czy Clarka w literaturze, czy chociażby od takich rzeczy w innych dziełach kultury, jak "Akira" Katsushiro Otomo, "Blame!" Tsunomu Nihei, czy filmy Kubricka i Christophera Nolana.
Nazwałem to "przekleństwem", bo nie miałem przez bardzo długi czas żadnej styczności z dziełami mniej wybitnymi w tym gatunku. Przez to mam do SF podejście trochę wypaczone i 99% książek (między innymi książek) zwyczajnie mi się nie podoba, drażni mnie, męczy, irytuje, jeśli nie jest to absolutnie wybitne.
Z tych najbardziej aktualnych twórców, zainteresowany jestem chyba jedynie Dukajem i Cixin Liu. Zdecydowanie lepiej czuję się w klimacie Fantasy, jeśli już fantastyce mówimy.
Moim "przekleństwem" jest fakt, że przygodę z SF zaczynałem z wysokiego C- Lema, Zelaznego, Le Guin, Zajdla, Dicka, Bradburego, czy Clarka w literaturze, czy chociażby od takich rzeczy w innych dziełach kultury, jak "Akira" Katsushiro Otomo, "Blame!" Tsunomu Nihei, czy filmy Kubricka i Christophera Nolana.
Nazwałem to "przekleństwem", bo nie miałem przez bardzo długi czas...
Simmonsa przeczytaj, Cały :Hyperion Cantos: jeśli nie znasz i brakuje ci głębokiego SF
Simmonsa przeczytaj, Cały :Hyperion Cantos: jeśli nie znasz i brakuje ci głębokiego SF
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamMnie nadal zskakuje wyobraznia Roberta Schekleya , zawsze z nieoczekiwanym zakończeniem , dozą humoru i lekką kpiną z naszej rasy . Polecam -relaksuje . w PL kilka zbiorów opowiadań i kilka dluższych form
Mnie nadal zskakuje wyobraznia Roberta Schekleya , zawsze z nieoczekiwanym zakończeniem , dozą humoru i lekką kpiną z naszej rasy . Polecam -relaksuje . w PL kilka zbiorów opowiadań i kilka dluższych form
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@Stefan Małopoleśny , moim zdaniem Lem się (mimo wszystko) bardziej zestarzał od Zajdla. Lem jest trudniejszy semantycznie, a niektóre kwestie przez niego rozważane są jednak... nieaktualne. Nie wszystkie, ale jednak. Zajdel jest bardziej przystępny, ale nie mniej wybitny literacko.
Co do Dicka... ten język jest specyficzny. W pierwszej styczności z nim wydawał mi się nawet prymitywny i zastanawiałem się, co w tym wybitnego. Dałem mu jednak szansę i... nie żałuję, czasami nawet do niego wracam. Trzeba jednak zrozumieć konwencję i postawić sprawę jasno- Dick jest bardzo nierówny i ma na swoim koncie dzieła naprawdę wielkie ("Ubik", "Czy androidy śnią o elektrycznych owcach?", "Człowiek z wysokiego zamku"), ale spod jego ręki wyszły też naprawdę średnie rzeczy. Trzeba przy tej okazji brać pod uwagę życie autora i jego problemy z narkotykami, które czasami pomagają, a czasami szkodzą w tworzeniu sztuki.
@Stefan Małopoleśny , moim zdaniem Lem się (mimo wszystko) bardziej zestarzał od Zajdla. Lem jest trudniejszy semantycznie, a niektóre kwestie przez niego rozważane są jednak... nieaktualne. Nie wszystkie, ale jednak. Zajdel jest bardziej przystępny, ale nie mniej wybitny literacko.
Co do Dicka... ten język jest specyficzny. W pierwszej styczności z nim wydawał mi się...
A może zainteresowałoby Cię połączenie sci-fi,mitów greckich i fantasy? Kompletnie odjechana dylogia Simmonsa Ilion-Olimp mnie osobiście wbiła dosłownie w fotel 🤯
A może zainteresowałoby Cię połączenie sci-fi,mitów greckich i fantasy? Kompletnie odjechana dylogia Simmonsa Ilion-Olimp mnie osobiście wbiła dosłownie w fotel 🤯
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamA jeszcze przypomniała mi się bardzo ciekawa dylogia z polskiego podwórka- Chór Zapomnianych Głosów i Echo z Otchłani. Co ciekawe,napisał to Mróz-tak,ten Mróz,Remigiusz. Klasyczne powieści SF,przenoszenie się w czasie,latanie to galaktykach,itp.😉🤖🚀🪐💫 Mnie się to naprawdę podobało.
A jeszcze przypomniała mi się bardzo ciekawa dylogia z polskiego podwórka- Chór Zapomnianych Głosów i Echo z Otchłani. Co ciekawe,napisał to Mróz-tak,ten Mróz,Remigiusz. Klasyczne powieści SF,przenoszenie się w czasie,latanie to galaktykach,itp.😉🤖🚀🪐💫 Mnie się to naprawdę podobało.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTe książki nie mają nic wspólnego z "science", Mróz nie ma elementarnej wiedzy fizycznej, logika też kuleje. Można je co najwyżej przeczytać "dla beki".
Te książki nie mają nic wspólnego z "science", Mróz nie ma elementarnej wiedzy fizycznej, logika też kuleje. Można je co najwyżej przeczytać "dla beki".
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamU Mroza, w Parabellum, we wrześniu kwitł rzepak a Niemiec uchylał się od kuli po usłyszeniu wystrzału, tak, że ten.
U Mroza, w Parabellum, we wrześniu kwitł rzepak a Niemiec uchylał się od kuli po usłyszeniu wystrzału, tak, że ten.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Z mojej Audioteki co ostatnio mnie wciągnęło:
Underground - F. Kotleta
Wieczna wojna - J. Haldeman
Futu.re - D. Glukhovsky
Z mojej Audioteki co ostatnio mnie wciągnęło:
Underground - F. Kotleta
Wieczna wojna - J. Haldeman
Futu.re - D. Glukhovsky
„Robot” – Adam Wiśniewski Snerg. Kiedyś tu napisałam opinię o tej mega genialnej książce.
„Robot” – Adam Wiśniewski Snerg. Kiedyś tu napisałam opinię o tej mega genialnej książce.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTak, zgadzam się. Zapomniany kompletnie autor. Przeczytałem książkę przypadkiem i potem nie mogłem się odkleić. Autor pisał chyba "Robota" podczas leczenia psychiatrycznego. Jeszcze potem się pojawiła jeszcze jedna książka - jakoś chyba w latach dziewięćdziesiątych, ale gdzieś mi zginęła w mrokach pamięci.
Tak, zgadzam się. Zapomniany kompletnie autor. Przeczytałem książkę przypadkiem i potem nie mogłem się odkleić. Autor pisał chyba "Robota" podczas leczenia psychiatrycznego. Jeszcze potem się pojawiła jeszcze jedna książka - jakoś chyba w latach dziewięćdziesiątych, ale gdzieś mi zginęła w mrokach pamięci.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamFiu fiu. Toście się postarali :D
Fiu fiu. Toście się postarali :D
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamI to tyle? Cały "artykuł"? Serio autor znalazł tylko 4 pozycje jako "kanon SF"?
I to tyle? Cały "artykuł"? Serio autor znalazł tylko 4 pozycje jako "kanon SF"?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJa czytanie SF zacząłem z wysokiego C-Hyperion,Dana Simmonsa. I wciągła mnie ta literatura na maxa . 👽🤖 Cykl Hyperion-Upadek Hyperiona-Endymion-Triumf Endymiona jest u mnie na szczycie. Równie wysoko jest dylogia tego samego autora Ilion-Olimp. Coś wspaniałego,pomieszanie SF i mitów greckich,facet odjechał wyobraźnią w inną galaktykę. Bardzo cenię sobie Petera F.Hamiltona i jego trylogię Pustka. Trzeba wytężać umysł😉🛸🚀 Czytałem też trochę klasyki (Asimov,Aldis,Clarke,Herbert) ale te starsze powieści trochę już trącą myszką,np.Diuna jest dla mnie zbyt młodzieżowa. Są tam oczywiście bardzo fajne książki (np.Non-stop,Cieplarnia czy Miasto i gwiazdy)ale ja lubię troszkę trudniejsze powieści,nawet takie w stylu hard sci-fi,np.Ślepowidzenie,Wattsa.
Ja czytanie SF zacząłem z wysokiego C-Hyperion,Dana Simmonsa. I wciągła mnie ta literatura na maxa . 👽🤖 Cykl Hyperion-Upadek Hyperiona-Endymion-Triumf Endymiona jest u mnie na szczycie. Równie wysoko jest dylogia tego samego autora Ilion-Olimp. Coś wspaniałego,pomieszanie SF i mitów greckich,facet odjechał wyobraźnią w inną galaktykę. Bardzo cenię sobie Petera F.Hamiltona i...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejBrak książek Stanisława Lema dyskwalifikuje autora i jego zestawienie ...
Brak książek Stanisława Lema dyskwalifikuje autora i jego zestawienie ...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam






