Urlop nad wodą? Tylko z książką. 8 książek o morzu, jeziorach i rzekach
Marzy Wam się wypoczynek nad Bałtykiem z zagadką kryminalną w tle? A może chcecie odkryć mroczną, mrożącą krew w żyłach stronę Mazur? Jeśli nie dla Was „zwyczajne” wakacje, koniecznie sprawdźcie naszą propozycję. Wraz z portalem Slowhop przygotowaliśmy zestawienie książek, które idealnie urozmaicą Wasz urlop nad wodą. Ahoj przygodo!
Relaks, odprężenie, odpoczynek. A może mocne wrażenia, podekscytowanie i dreszcz emocji, przebiegający po plecach? Czego oczekujecie od wakacyjnej lektury? Niezależnie od tego, czy szukacie mocnych wrażeń, czy wzruszeń, mamy nadzieję, że wśród poniższych powieści znajdziecie coś dla siebie. Jeśli macie już wybrane miejsce noclegowe (jeśli nie, to polecamy poszukać na Slowhop.com), to najwyższy czas wybrać lekturę!
Szum fal Bałtyku na kartach książek
1. „Trup na plaży”, Aneta Jadowska
Choć Aneta Jadowska wielu czytelnikom znana jest jako twórczyni opowieści fantastycznych, to pisze również książki z kryminalną zagadką. Już sam tytuł – „Trup na plaży” – zapowiada, czego możemy spodziewać się w pierwszej części cyklu „Garstka z Ustki”. Tytułowego trupa znajduje o 5 rano Magda Garstka – kelnerka, którą rzeczywistość zmusza do podjęcia nowej profesji. Jako detektyw tropi tajemnice rodzinnego miasteczka, w którym mieszka jej babcia.
Poczucie humoru głównej bohaterki i jej pełne rezerwy podejście do życia sprawiają, że i czytelnikowi udziela się luz i dobry nastrój.
Książka jest świetna, ma klimat, który powoduje, że nie będziecie chcieć przerwać jej czytania. Świt, morze, pusta plaża i obowiązkowo trup – czego można chcieć więcej! Kocham twórczość niezastąpionej Joanny Chmielewskiej i tu pokusiłabym się o porównanie – pisze użytkowniczka magdaandbooks.
2. „Pochłaniacz”, Katarzyna Bonda
Lata dziewięćdziesiąte, polska mafia, skorumpowana policja i ona – Sasza Załuska. Książka otwierająca cykl „Cztery żywioły” to pierwsze spotkanie z profilerką, która ma za zadanie rozwikłać tajemnicę śmierci piosenkarza z sopockiego klubu. Ta książka ma świetnie zarysowane postaci bohaterów, mroczny klimat oraz… 600 stron, dzięki czemu nada się nawet na dłuższy urlop (nie tylko w Sopocie).
3. „Zapłacz dla mnie”, Piotr Borlik
To jedna z nowszych książek w naszym zestawieniu (premierę miała w czerwcu tego roku). Lojalnie uprzedzamy, że powieść Piotra Borlika to rzecz dla ludzi o mocnych nerwach – ten kryminał zmrozi żyły czytelnika nawet podczas słonecznych kąpieli na rozpalonym piasku. Jego akcja rozpoczyna się zresztą właśnie na plaży – w Sopocie zostają znalezione zwłoki licealistki. Kilka dni później na wolność po 19 latach odsiadki wychodzi były policjant. Powody jego skazania i osadzenia stara się zrozumieć młoda dziennikarka, Joanna Jaworska. Co wszystkie te historie mają ze sobą wspólnego?
Borlik kształtuje fabułę w taki sposób, aby wątki (choć początkowo dziwnie zestawione) łączyły się na koniec w spójną całość. Jest mrocznie, niebezpiecznie i czytelnik czuje się zaintrygowany zachowaniem bohaterów – pisze użytkowniczka NoirAnge.
Rzeka tajemnic…
4. „Była sobie rzeka”, Diane Setterfield
Ta powieść historyczna to propozycja dla fanów literatury pięknej. Jej akcja zaczyna się w pewną zimową noc, gdy ożywa dziewczynka uznana za martwą. Jak w wywiadzie z lubimyczytać.pl zwracała uwagę autorka książki, Diane Setterfield, do stworzenia tej historii zainspirowała ją podobna opowieść z dzieciństwa. Pisarka chciała w swojej książce sięgnąć również po motywy znane z mitów antycznych - na samym początku planowała przedstawić wariację na temat mitów o Demeter i Persefonie, Orfeuszu i Eurydyce. „Jednak okazało się to zbyt trudne”, zaznaczałą pisarka. „Większość bohaterów książki to trudniący się pracą ludzie z końca XIX wieku, mieszkańcy wiosek nad rzekami, słabo wykształceni. Gdzie mieliby usłyszeć o tych klasycznych mitach?”
Potem zdałam sobie sprawę z tego, że historie podróżują, a później ulegają różnego rodzaju tłumaczeniom, zarówno pod względem językowym, jak i kulturowym. Dobra historia zostanie opowiedziana i następnie wielokrotnie powtórzona, dostosowując się do różnych słuchaczy, którym jest przedstawiana. Dlaczego wielki mit nie miałby odrzucić klasycznych szat i ubrać się w szmaty, aby stać się wiejską baśnią?
Gawęda, baśń i mit stapiają się tu w jedno. A opowieść płynie niestrudzenie – tak, jak tytułowa rzeka.
5. „Las i ciemność”, Marta Matyszczak
„Kryminał pod psem” Marty Matyszczak liczy już 8 części! I choć każda z nich dzięki sporej dawce humoru świetnie nada się jako wakacyjna lektura, to my polecamy sięgnąć po najnowszy tom perypetii Szymona Solańskiego i Róży Kwiatkowskiej. Tym razem przebojowa para planuje wziąć ślub, ale oczywiście nie obędzie się bez zaskakujących zwrotów akcji. Z pomocą nadciąga kundelek Gucio. Zanim Szymon i Róża staną na ślubnym kobiercu, trio bohaterów będzie musiało schwytać mordercę z Kanału Augustowskiego. To książka dla tych, którzy kochają psich bohaterów i lubią komedie kryminalne (a przy okazji wypoczywają w okolicach rzek Augustowa).
W krainie jezior
6. „Żmijowisko”, Wojciech Chmielarz
Zestawienie książek związanych z wodą byłoby niepełne bez Książki Roku 2018 w kategorii Kryminał, sensacja, thriller. Powieść Wojciecha Chmielarza, której akcja dzieje się na umiejscowionej wśród lasów i jezior tytułowej agroturystyce, zdobyła uznanie wielu czytelników lubimyczytać.pl. Opowieść o grupie znajomych, których wakacyjny wyjazd stopniowo zamienia się w koszmar, zekranizował CANAL+. W głównych rolach mogliśmy zobaczyć Pawła Domagałę, Agnieszkę Żulewską, Cezarego Pazurę i Piotra Stramowskiego.
7. „Czerń”, Małgorzata Oliwia Sobczak
Pozostając w mrocznym klimacie przenosimy się z Mazur na Kaszuby. To właśnie tutaj przeprowadziła się także autorka „Czerni” i tutaj postanowiła osadzić akcję swojej drugiej powieści (pierwsza, „Czerwień”, toczyła się w Sopocie). „Bardzo silnie poczułam klimat, jaki chciałam stworzyć w książce. Na pozór spokojne, poukładane miasteczko otoczone kaszubskimi jeziorami, ukryte w ciemnych, gęstych lasach, w którym dojdzie do czegoś strasznego” – mówi w wywiadzie dla lubimyczytać.pl Małgorzata Oliwia Sobczak. „Mieszkańcy tych terenów jeszcze do niedawna byli przekonani o istnieniu magii, a rzeźby postaci z kaszubskiej mitologii ubarwiają szereg lokalnych miejscowości. Oczywiście dla młodszych pokoleń te mity mają już inne znaczenie, ale istnieją badania, które pokazują, że nawet w latach 90. wśród starszego pokolenia Kaszubów spotkać można było ludzi wierzących w demony”. Kto chce się przekonać, ile pogańskich wierzeń utrzymywało się na Kaszubach, niech sięgnie po „Czerń”.
8. „Tam, gdzie śpiewają raki”, Delia Owens
Takiego debiutu można pozazdrościć! Choć pierwsza powieść Delii Owens ukazała się, gdy ta była już po siedemdziesiątce, „Gdzie śpiewają raki” odniosła międzynarodowy sukces. I choć w opisie książki przeczytamy, że jej fabuła opiera się na tajemniczym morderstwie jednego z mieszkańców małego miasteczka na mokradłach Karoliny Północnej, o które zostaje oskarżona żyjąca na uboczy Dziewczyna z Bagien, to wątek kryminalny wcale nie jest tu najważniejszy. Pierwsze skrzypce gra tu natura – zachwyt lotem jaskółki, kojący szum drzew, piękno ptasich piór. Pięćdziesiąt tygodni na liście bestsellerów „New York Timesa”, pełne entuzjazmu recenzje i rzesze zachwyconych czytelników składają się na wielki sukces książki. Czy to czytelniczy fenomen? Warto sprawdzić samemu.
Artykuł przygotowany we współpracy z portalem Slowhop.com
[ec]
komentarze [17]
Stary człowiek i morze
Jedyna prawilna lektura o morzu :D
A tak serio, czytam właśnie „Była sobie rzeka” i jestem w połowie lektury nie mogąc pojąć fenomenu tej książki. Dla mnie (jak do tej pory) to powieść z gatunku: Szału nie ma.









