Kobieta ze szkła

Okładka książki Kobieta ze szkła autorstwa Caroline Lea
Okładka książki Kobieta ze szkła autorstwa Caroline Lea
Caroline Lea Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie literatura piękna
404 str. 6 godz. 44 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Glass Woman
Data wydania:
2020-02-12
Data 1. wyd. pol.:
2020-02-12
Data 1. wydania:
2019-11-14
Liczba stron:
404
Czas czytania
6 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308070031
Tłumacz:
Łukasz Małecki
Surowa, mroźna i bezlitosna Islandia nigdy nie była tak blisko…

Trzymająca w napięciu powieść o poświęceniu z miłości, obezwładniającym lęku i sekretach, których nikt nie chce wyjawić.

1686 rok, niewielka osada w przeszywającej chłodem Islandii. Rósa po nagłej śmierci ojca, miejscowego biskupa, musi znaleźć sposób, by zdobyć pieniądze, które pomogą przetrwać zimę jej i jej chorej matce. Mimo że serce kobiety zaczyna bić mocniej w towarzystwie przyjaciela z dzieciństwa, podejmuje decyzję o wyjściu za mąż za bogatego i starszego od niej Jóna Eiríkssona, który ma zapewnić jej godny byt.

Jak będzie wyglądać nowe życie Rósy w odległym i nieprzystępnym Stykkishólmur?

Dlaczego pierwsza żona Jóna Eiríkssona nie żyje?

Co kryje się w zamkniętym pomieszczeniu na strychu, wydając niepokojące odgłosy każdej nocy?

Czy samotność i mroczne tajemnice doprowadzą Rósę do szaleństwa?

Ta pełna niespodziewanych zwrotów akcji książka zachwyci fanki Miniaturzystki Jessie Burton!
Średnia ocen
6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kobieta ze szkła w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Kobieta ze szkła



1094 168

Oceny książki Kobieta ze szkła

Średnia ocen
6,9 / 10
499 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Kobieta ze szkła

avatar
113
98

Na półkach:

W dniu ślubu Rosa, główna bohaterka powieści, dostaje od męża szklaną figurkę w kształcie kobiety, którą odtąd nosi zawieszoną na szyi. Od tego momentu dotykanie ozdoby, czucie twardości, chłodu i gładkiej struktury staje się źródłem pociechy i siły. Myślę, ze właśnie Rosa jest taką kobietą ze szkła, kruchą i mocną jednocześnie. Bardzo polubiłam tę bohaterkę za jej wrażliwość, empatię i z ciekawością czytałam o jej dojrzewaniu jako kobiety w bardzo trudnych i surowych warunkach XVII wiecznej Islandii. Oprócz głównej postaci kobiecej, autorka stworzyła też świetnych bohaterów męskich. Jon, mąż Rosy jest bardzo interesującą postacią, zamkniętą i zdystansowaną, ale momentami niezwykle ciepłą, pomocną, wrażliwą.
Bardzo interesująco czytało mi się też o realiach życia w tamtych czasach w Islandii, autorka dostarcza czytelnikowi wielu szczegółów związanych z religijnością, obyczajami, kuchnią, środkami transportu czy organizacją osad. Wspaniale są także opisy islandzkiej natury, jest ona w tej powieści spersonifikowana, jej poszczególne częsci jak skały, góry, morze przedstawione są z pomocą metafor jako kawałki jednego, usiłującego przetrwać organizmu. Skały to kości, ziemia to pokryte bruzdami ciało, chmury mają barwę siniaków, bardzo mi się podobało takie ujęcie przyrody jako odrębnego bytu, żyjącego według własnych zasad.
W powieści jest wszystko, co sprawia, że czyta się ją z wielką przyjemnością: intrygująca tajemnica, piękno i surowość krajobrazu, bohaterowie, którym chcemy kibicować juz od pierwszych stron książki, no i wątek miłosny. Nie jestem ich fanką, ale tutaj był całkiem ciekawie poprowadzony. Polecam, bo przeczytałam jednym tchem.

W dniu ślubu Rosa, główna bohaterka powieści, dostaje od męża szklaną figurkę w kształcie kobiety, którą odtąd nosi zawieszoną na szyi. Od tego momentu dotykanie ozdoby, czucie twardości, chłodu i gładkiej struktury staje się źródłem pociechy i siły. Myślę, ze właśnie Rosa jest taką kobietą ze szkła, kruchą i mocną jednocześnie. Bardzo polubiłam tę bohaterkę za jej...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
189
31

Na półkach:

Typowy średniak. Czytałam to z myślą, aby tylko przeczytać i skrócić mój stos hańby. Ani to wciągająca, ani nie wywołuje dużych emocji. Pomimo, że nie domyśliłam się prawdy o Jónie (i nadal nie mogę pojąć jakim cudem niby jest taki) to nie zrobiło to na mnie żadnego wrażenia. Trochę liczyłam, że wątek z jego była żoną to uratuje, ale on też nie był za ciekawy :( Jedyny plus, że szybko się czyta

Typowy średniak. Czytałam to z myślą, aby tylko przeczytać i skrócić mój stos hańby. Ani to wciągająca, ani nie wywołuje dużych emocji. Pomimo, że nie domyśliłam się prawdy o Jónie (i nadal nie mogę pojąć jakim cudem niby jest taki) to nie zrobiło to na mnie żadnego wrażenia. Trochę liczyłam, że wątek z jego była żoną to uratuje, ale on też nie był za ciekawy :( Jedyny...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
4
4

Na półkach:

Wspaniała opowieść, barwny język czyta się jednym tchem, akcja super, coś niesamowitego, piękne opisy przyrody. Książka na jeden wieczór. Polecam.

Wspaniała opowieść, barwny język czyta się jednym tchem, akcja super, coś niesamowitego, piękne opisy przyrody. Książka na jeden wieczór. Polecam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

1214 użytkowników ma tytuł Kobieta ze szkła na półkach głównych
  • 648
  • 566
250 użytkowników ma tytuł Kobieta ze szkła na półkach dodatkowych
  • 129
  • 28
  • 25
  • 19
  • 18
  • 12
  • 11
  • 8

Czytelnicy Kobieta ze szkła przeczytali również

Berdo Anna Cieślar
Berdo
Anna Cieślar
O tajemnicach lasu. Tytułowy Berdo żyje w Bieszczadach i jest kłusownikiem specjalizującym się w polowaniach na wilki oraz ojcem wrażliwego, kilkuletniego chłopca, który nie potrafi się pogodzić z profesją ojca. Zacznijmy może od tego, co mi się nie podobało. Przełom w książce następuje mniej więcej w połowie. Wówczas cała fabuła robi wielkiego fikołka i w tym momencie wszystkie podejmowane wcześniej wątki są ostatecznie porzucane bez żadnej konkluzji, nawet jeśli przedtem wydawały się całkiem ważne. Część postaci jest traktowana jak narzędzia - mają konkretną rolę do odegrania i znikają, gdy przestają być już potrzebne. Cała książka to trochę festiwal absurdalnych przezwisk, a na szczególne wyróżnienie zasługuje człowiek o pseudonimie... Milionen Jahren. Ciężko mi sobie wyobrazić zbitek słów, który wypadałby mniej wiarygodnie jako ksywa, brzmi zupełnie jakby wymyślał to scenarzysta serialu "07 zgłoś się". Książka to w dużej mierze opowieść drogi. Ojciec z synem wędrują po Bieszczadach, po raz pierwszy od dawna (a być może po raz pierwszy w ogóle) mają szansę spędzić ze sobą tyle czasu i jest to dla nich okazja, aby znaleźć jakąś nić porozumienia i nawiązać ze sobą więź. Muszę przyznać, że opisy tej wędrówki były bardzo sugestywne i dla mnie są jedną z najmocniejszych stron książki. Również Berdo wypada bardzo ciekawie jako postać. To bohater bardzo skryty i w dużej mierze tajemniczy (i szczerze mówiąc, nie obraziłabym się, gdyby odkryto trochę więcej kart z jego przeszłości). Jest to też człowiek, który robi mnóstwo jednoznacznie złych rzeczy i podejmuje masę błędnych decyzji, ale jednocześnie nie pełni tutaj roli czarnego charakteru i mimo wszystko chce mu się kibicować. Jest to całkiem niezła, choć nie pozbawiona pewnych wad książka, aczkolwiek raczej nie polecałabym jej osobom szczególnie wrażliwym na krzywdę zwierząt.
niedź - awatar niedź
ocenił na79 miesięcy temu
Powietrze, którym oddychasz Frances de Pontes Peebles
Powietrze, którym oddychasz
Frances de Pontes Peebles
„Powietrze, którym oddychasz” to historia przepełniona pasją, muzyką i emocjami. Na tle lat 30. i 40. XX wieku, pośród dusznych rytmów samby i gorącego Rio de Janeiro, rozgrywa się opowieść o dwóch przyjaciółkach, których relacja balansuje między miłością a zazdrością, wsparciem a rywalizacją. Dores i Graça różnią się od siebie jak dzień i noc. Mimo to połączyła ich miłość do muzyki, co staje się ich schronieniem, a czasem i przekleństwem. Dores, ambitna, ale skromna dziewczyna z plantacji trzciny cukrowej, i Graça, piękna i utalentowana córka plantatorów, razem odkrywają świat, który jednocześnie je fascynuje i niszczy. Ich przyjaźń to mieszanka intensywnych emocji i nierozwikłanych zależności, przypominająca wręcz pasożytnicze drzewo figowe, które wspiera się na starszej roślinie, aż ją zadusi. Rywalizacja i tęsknota za sławą sprawiają, że ich więź staje się tak samo piękna, jak i toksyczna. Peebles pokazuje, że muzyka – od tęsknego fado po rytmiczną sambę – staje się nie tylko ich wspólnym językiem, ale też sceną dla narastającego konfliktu, gdzie każda nuta budzi ukryte pragnienia i obawy. Narracja jest prowadzona przez starszą już Dores, która wraca wspomnieniami do swojej młodości. „Jeśli masz piosenkę, masz też całe życie w sobie” – bo to muzyka, wspomnienia zamknięte w tekstach piosenek, pozwalają jej przetrwać samotność i przemijanie. To zdanie jak echo wybrzmiewa przez całą powieść, pokazując, że mimo trudnych wspomnień i zawiedzionych marzeń, sztuka może być trwałym schronieniem. Peebles kreśli przed nami fascynujący obraz Brazylii – roztańczonej, pełnej kontrastów, ale też surowej w swoich podziałach społecznych. Dzięki plastycznym opisom Rio, przemiany bohaterów wydają się wręcz namacalne, a losy Dores i Graçy na tle Złotej Ery Hollywood zyskują wyjątkowy rozmach. Ta historia to coś więcej niż saga o przyjaźni: to opowieść o cenie, jaką płacimy za marzenia, a także o sztuce, która nigdy nie jest wolna od bólu.
obszyte_slowami - awatar obszyte_slowami
ocenił na91 rok temu
Czarne Miasto Marta Knopik
Czarne Miasto
Marta Knopik
"Czarne miasto" to książka magiczna, niektórzy piszą że to realizm magiczny, zgadza się, ale można jeszcze dodać, że oniryczna, ponieważ częste projekcje senne bohaterów przenoszą czytelnika do innego świata znanego z legend, baśni i gawęd. historia traktuje o rodzinie Bóbr, która pewnego dnia zamienia swoje małe mieszkanie, na potężny apartament w kamienicy przy ulicy Szerokiej. i żyją szczęśliwie miejskim rytmem wystukiwanym przez tąpnięcia górotworu, aż do roku zaćmienia, gdy ich życie wywraca się do góry nogami. mam tę przyjemność, że mieszkam nieopodal prawdziwego Schwarzenberg'u i często w nim bywam. bardzo podoba mi się to miasto, mimo że jest mega zniszczone. podczas czytania wyobrażałem sobie, że kamienica na szerokiej, to autentyczna kamienica na Bahnhofstraße 13. jej wysokie mieszkania, z powieszonymi na ścianach obrazami Gniewczyńskich wraz z monumentalnymi balkonami wydały mi się wręcz idealnym miejscem zamieszkania Wandy, Zdziśka, Bianki i Belindy. ich sąsiedzi, pani Genowefa z dołu, nieśmiały Tadeusz i Dzida wystający z kolegami w bramie również pasowali do tego eklektyczno-secesyjnego budynku projektu Edmunda Trossina. fturując opinii, że od lat czarne miasto się wali, głęboko wierzę, że za jedną z szaf pojawiła się dziura, tajemne przejście, którym można się dostać do świętego drzewa, studni i podziemnego miasta. jeśli chodzi Wiessenberg, to jest rzeczywiście tak jak autorka pisze. ludzie żyjący w tym mieście mają poczucie wyższości, przyjezdnych traktują jak Niewidzialnych i ciężko się wkręcić w ich łaski. niektórzy Schwarzenbergowie jednak adoptują się do tej rzeczywistości i jak Bianka  zapominają skąd pochodzą.  to pierwsza taka ksiazka o moim ukochanym Górnym Śląsku. napisana bogatym i kwiecistym językiem pokazuje pisarski kunszt autorki jak i bystre oko. Marta Knopik cieszę się, że wspomagałaś się lokalnymi legendami (opowieść Genowefy o mszy świętej ze zmarłymi) i zaadoptowałaś je do powieści. BRAWO! bardzo polecam.
Polubic_czytanie - awatar Polubic_czytanie
ocenił na72 miesiące temu
Żółty ptak śpiewa Jennifer Rosner
Żółty ptak śpiewa
Jennifer Rosner
"W oczach Boga twoje dziecko nie różni się niczym od moich. Zasługuje na to, żeby przeżyć." ⠀ 1941 rok i upalne lato, podczas którego Róża wraz z córką Szirą ukrywają się w stodole pewnej rodziny. Kiedy żołnierze lub jacyś inni ludzie są blisko, zakopują się w sianie i są najciszej jak tylko potrafią. Dziewczynka nie rozumie, dlaczego matka cały czas ją ucisza. Róża opowiada jej bajki o olbrzymach, w których ważną rolę odgrywa żółty ptak i muzyka. Dziewczynka cały czas słyszy melodię. W końcu przychodzi dzień, kiedy przestają być bezpieczne. Matka podejmuje najtrudniejszą decyzję w jej całym dotychczasowym życiu - oddaje córkę pod opiekę sióstr zakonnych, a sama ucieka do lasu. ⠀ Szira, której zmieniono imię na Zosia, zaczyna uczyć się gry na skrzypcach. Czuje muzykę całą sobą. Nie zapomina o matce i kiedy muszą uciekać z miejsca, w którym się znajdują, pierwsza myślą jest to, że mama jej nie znajdzie. Ciężkie czasy przyszły dla wszystkich, ale dziewczynka dalej żyje muzyką. Żółty ptak pomaga jej przetrwać najgorsze chwile, a kiedy stanie na scenie to on właśnie wskażę gwiazdę najjaśniejszą z wszystkich. ⠀ Nie wiem dlaczego pozwoliłam tej książce tyle czekać na półce. Gdybym wiedziała, jak bardzo mnie wciągnie już dawno miałabym ją za sobą. Jeśli lubicie takie opowieści, a będzie Wam dane ją znaleźć to przeczytajcie i pamiętajcie, że nadzieja zawsze umiera ostatnia.
annkuczyta - awatar annkuczyta
oceniła na75 miesięcy temu
Przez Zośka Papużanka
Przez
Zośka Papużanka
Zośka Papużanka wraca po czterech latach z nową książką. On: wynajmuje mieszkanie. Nie wychodzi z niego, pozostaje niewidoczny. Co dziwne, mężczyzna zamieszkuje tuż przy byłej żonie, którą sam porzucił i ukradkiem robi jej zdjęcia. O co mu więc chodzi? Chce wrócić? Udowodnić coś? Będę bardzo szczera w tej opinii, ale kompletnie nie wiem co mam myśleć o tej książce. Mam bardzo wiele przemyśleń, ale jednocześnie nie mam pojęcia co powiedzieć i zebrać całkowicie co myślę w jeden tekst. To nie jest standardowa powieść, taka, którą czytam na co dzień. Gdzie akcja jest klarowna, bohaterowie są wyklarowani i albo się ich lubi, albo nie. To jest całkowicie coś innego.Zacznijmy od tego, że czytając czułam niesamowity niepokój, miałam cały czas wrażenie, że ta książka nie ma żadnej puenty, że akcja cały czas dąży do nikąd, ale jednocześnie nie mogłam się oderwać i wzbudzała we mnie mnóstwo emocji. Wciąż miałam poczucie, że ktoś może mnie obserwować, miałam wręcz ciarki. Ciężko znaleźć coś takiego w innej książce, którą dotychczas przeczytałam. Forma w jakiej napisana jest powieść "Przez" jest dla mnie także nowa. Nigdy nie czytałam czegoś w tej formie. Nie znajdziemy tu standardowych dialogów, cała książka jest dosłownie napisana prozą. Naprawdę nie przypominam sobie, żebym czytała coś podobnego. Przyznam, że to bardzo ciekawe doświadczenie, czyta się z pewnością dłużej, ale na pewno nie ciężej. Biorąc pod uwagę wszystkie te aspekty, które wymieniłam - odczuwałam dużą przyjemność z czytania tej powieści, nie można nazwać jej standardową. Choć jak wspomniałam wcześniej, ciężko znaleźć mi słowa, żeby skleić konkretną recenzję z tego, co myślę. Nie jest dynamiczna, akcja nie wyrywa z kapci. Jednak nie można powiedzieć, że ta książka nie jest dobra. Nie jest to najdłuższa powieść na świecie (nieco mniej niż 300 stron),ale uważam, że to uczciwa długość dla tego typu książki. Jestem zadowolona z "Przez", to moja pierwsza powieść Zośki Papużanki. Jestem w tym momencie pewna, że nadrobię zaległości i przeczytam jej poprzednie książki.
bookowe - awatar bookowe
ocenił na75 miesięcy temu
Pszczelarz z Aleppo Christy Lefteri
Pszczelarz z Aleppo
Christy Lefteri
Po przeczytaniu "Pszczelarza" nie uważam tej historii za odważną, ani prowokacyjną. Opowieść o dwójce uchodźców z Syrii, jest natomiast piękna i bardzo empatyczna. Specjalnie nie użyłem słowa emocjonująca, czy pełna emocji, ponieważ autorka bardzo pięknie stara się na tych emocjach nie grać. Nie stosuje, jakże częstych we współczesnej literaturze, trików, mających na celu sztucznego, czy nadmiernego wywołania w nas pewnych uczuć. To po prostu zaszkodziłoby tej historii, choć pewnie ktoś mógłby zarzucić, że tej książce brakuje emocji. Lefteri nie dociska śruby w gorących momentach, nie wyciska łez, tam gdzie można by było to zrobić. Cała historia jest w warstwie narracyjnej stonowana. Cały ładunek emocjonalny zawarty jest w podtekście. W tym czego ani narrator, ani główny bohater nam nie powie. Cierpienie Nuriego, czy Afry to cierpienie milczące, cierpienie nie narzucające się Czytelnikowi. Uczucia i emocje bohaterów nie są nam serowane na tacy, trzeba je - wywołać, odnaleźć, przyswoić -samemu. Dlatego właśnie historia jest empatyczna, jak już wspomniałem i wydaje mi się, że książka trafi w gusta właśnie takich osób, które będą wdzięczne, że autorka nie stara się grać na ich nastrojach i sami będą mogli z tej - w sumie nieskomplikowanej opowieści, wyłuskać to co na nich działa. Ja odnalazłem tutaj opowieść o uczuciu (nie chcę pisać o miłości, bo to brzmi tak sztampowo),o tęsknocie, o samotności dwojga ludzi, którzy choć są razem, to cierpią w odosobnieniu, a przede wszystkim o traumach i o tym jak głęboko nas siedzą, nieświadomie wpływając na nasze życie i relacje. Jak już wspomniałem, to w sumie prosta opowieść, ale piękna... Specjalnie nie wspominam o społecznym kontekście tej historii. O temacie imigrantów, czy też o wojnie. Dla mnie to był właśnie tylko kontekst, nie o tym była ta książka. Nie na tym się skupiłem.
Konrad - awatar Konrad
ocenił na717 dni temu
Długi płatek morza Isabel Allende
Długi płatek morza
Isabel Allende
Kilka książek Isabel Allende przeczytałam w latach 2018-2020. Lubię jej książki. Ta może nie jest najlepsza, ale na pewno warta uwagi. Byłaby to świetna powieść, gdyby była jeszcze bardziej rozbudowana, bo mnogość wątków osobowych oraz historyczno-społecznego tła sprawia, że w tej średniej objętości książce odczułam to jako ograniczenie tematu i miałam pewien niedosyt. Wojna domowa w Hiszpanii, dyktatura, prześladowania, okrucieństwo, tortury, więzienia, obozy, donosicielstwo, emigracja do Francji a później do Chile, które było tylko wąskim pasem lądu na końcu świata. Trudne losy pojedynczych ludzi na tle wojny i politycznych przepychanek. To brutalny i brudny kawałek historii Hiszpanii. I druga warstwa. Autorka pięknie połączyła wydarzenia historyczne z wątkami miłosnymi. Żadna sfera nie dominuje. Wszystko płynnie się przeplata, a Isabel Allende prowadzi nas przez tę opowieść. Główni bohaterowie zmuszeni są do ucieczki z ogarniętego szaleństwem kraju i szukania swojego nowego miejsca w świecie na emigracji. To opowieść o przetrwaniu, miłości i lojalności. Piękne cytaty z poezji Pabla Nerudy na początku rozdziałów. Warstwa historyczna jest dość rozbudowana, ale mi osobiście to nie przeszkadzało, bo lubię dowiadywać się nowych rzeczy. Poruszająca, życiowa, realistyczna, głęboko wrażliwa powieść o wojnie, przemianach politycznych, emigracji, sile przetrwania, miłości, rodzinie, przyjaźni, wartościach, człowieczeństwie.
Gosia - awatar Gosia
oceniła na71 miesiąc temu
Zbieranie kości Jesmyn Ward
Zbieranie kości
Jesmyn Ward
Jesmyn Ward, trzy lata po debiucie prozatorskim, wydała swoją kolejną powieść „Zbieranie kości”. Ukazała się ona w 2011 roku, zdobywając szereg nagród i w tym tą najważniejszą – National Book Award. Już w swoim debiucie, powieści „Linie krwi” pokazała próbkę swoich umiejętności literackich, wrażliwość społeczną i umiejętność obserwacji życia i kultury amerykańskiego południa. Akcję swojej pierwszej powieści umieściła w fikcyjnej osadzie Bois Sauvage, zagubionej gdzieś w delcie Missisipi i do Bois Sauvage wracamy w „Zbieraniu kości”. Nad Zatoką Meksykańską zbiera się potężny huragan Katrina, który, wg meteorologów może uderzyć w południowe wybrzeże Missisipi. Mieszkająca w okolicach Bois Sauvage rodzina próbuje przygotować się na nadejście huraganu. Trzech braci, czternastoletnia siostra i ojciec alkoholik. Wydaje się, iż Jesmyn Ward pisze wciąż tą samą powieść, zmieniając jedynie niektóre detale, dodając lub ujmując inne. Bo to opowieść, tak jak i w „Liniach krwi” o rodzinie, o skomplikowanych relacjach rodzinnych i bezwarunkowej miłości. O pasji, przyjaźni i czułości. O biedzie dziedziczonej z pokolenia na pokolenie z której nie sposób się wyrwać, kolejnym pokoleniu straconych szans. Konstrukcja powieści, którą zaproponowała Jesmyn Ward, powoduje, iż razem z narratorką, czternastoletnią Esch, czekamy na to co nieuniknione. Potężna, bezpośrednia i brutalna miejscami proza przeplatająca się z poetycką metaforyką.
Sławek - awatar Sławek
ocenił na77 miesięcy temu

Cytaty z książki Kobieta ze szkła

Więcej

Może to wystarczy? Może dobre małżeństwo polega na umiejętności pogodzenia się z naturą własnego rozczarowania.

Może to wystarczy? Może dobre małżeństwo polega na umiejętności pogodzenia się z naturą własnego rozczarowania.

Caroline Lea Kobieta ze szkła Zobacz więcej

Wewnątrz każdego człowieka tli się nadzieja, że dzień jutrzejszy zaspokoi jego potrzebę miłości. W niektórych sercach ten żar jest rak zachłanny, że staje się burzą ognia i zamienia wszystko w proch. Ale ciepła , które wtedy daje- ciepła i światła- nie sposób z niczym porównać.

Wewnątrz każdego człowieka tli się nadzieja, że dzień jutrzejszy zaspokoi jego potrzebę miłości. W niektórych sercach ten żar jest rak zachł...

Rozwiń
Caroline Lea Kobieta ze szkła Zobacz więcej

Historia, którą opowiada jedna osoba, jest opowiadana tylko w połowie.

Historia, którą opowiada jedna osoba, jest opowiadana tylko w połowie.

Caroline Lea Kobieta ze szkła Zobacz więcej
Więcej