Choroby zbierające krwawe żniwo. O tym, że warto wyciągać wnioski z przeszłości

Agnieszka Jankowiak-Maik
14.03.2020

W związku z rozprzestrzenianiem się koronawirusa już od kilku dni czytamy apele o pozostanie w domu. Prewencja jest bowiem zdecydowanie lepsza niż walka ze skutkami zakażenia. To dobry czas na uzupełnienie swojej wiedzy, bo – jak mówiła nasza noblistka, Maria Skłodowska-Curie – „Niczego nie należy się w życiu bać. Należy to tylko zrozumieć”. Oto książki, które rozszerzą Waszą wiedzę na temat plag, epidemii i pandemii w historii. A z historii warto wyciągać wnioski.

Choroby zbierające krwawe żniwo. O tym, że warto wyciągać wnioski z przeszłości

Jesteśmy bez wątpienia świadkami tego, jak tworzy się historia. Historia tragiczna, bo każda nowa epidemia, z którą w początkowej fazie nie potrafi poradzić sobie medycyna, ciągnie za sobą ofiary. Pamiętajmy jednak, że najważniejsze w tej sytuacji są zdrowy rozsądek i przestrzeganie zasad higieny. A dla tych, którzy najbliższy czas chcieliby wykorzystać na zdobywanie wiedzy, przygotowałam subiektywny wybór książek popularnonaukowych, które przybliżą nam mroczne czasy chorób i plag dziesiątkujących ludzkość. Polecam lekturę w domowym zaciszu.

Co nas (nie) zabije

Możemy być wdzięczni za to, że żyjemy w czasach, w których medycyna rozwija się w zawrotnym tempie, a dostęp do wiedzy jest w zasadzie powszechny. Kiedyś bowiem śmierć mogła być następstwem drobnego skaleczenia, wyrwania zęba lub po prostu brudnych rąk (akurat o czystość rąk powinniśmy dbać w KAŻDEJ epoce!).

Okładka książki Jennifer Wright na kartach świeżo wydanej książki „Co nas (nie) zabije. Największe plagi w historii ludzkości” z delikatnym przymrużeniem oka sprzedaje nam ogrom wiedzy na temat epidemii znanych i nieznanych. Ciekawym smaczkiem okazuje się tu plaga taneczna, która pociągnęła za sobą kilkaset ofiar! Ale poczytamy tu również o dżumie, polio, syfilisie, cholerze, tyfusie… Jak głosi okładka: „Z tej książki dowiesz się, że zabić cię może: taniec, brudne ręce, seks, w zasadzie wszystko”.

A na końcu możecie znaleźć katalog „Absolutnie przerażających zdjęć” pokazujących ludzi cierpiących na dżumę, ospę, trąd, syfilis i wiele, wiele innych. Oczywiście dla chętnych czytelników o mocnych nerwach. Nie mówcie, że nie ostrzegałam!

Zignorowane zagrożenie

Okładka książki Stosunkowo nową pozycją jest również książka „Grypa. Sto lat walki” Jeremy'ego Browna. Choć dziś grypa nie kojarzy nam się szczególnie niebezpiecznie (prawdopodobnie zupełnie niesłusznie – nadal bowiem bardzo cierpimy na powikłania spowodowane tą chorobą!), to kiedyś dziesiątkowała ona ludzkość. Szczególnym momentem w historii była oczywiście pandemia „hiszpanki”, która zaatakowała pod koniec I wojny światowej i zebrała bardziej krwawe żniwo niż działania na frontach.

Szczególnie ważne w aktualnej sytuacji wydaje się zwrócenie uwagi na zignorowanie zagrożenia tą chorobą, które sprawiło, że rozprzestrzeniła się ona w zatrważającym tempie. To ważna nauka – jeśli wiemy o zagrożeniu, po prostu unikajmy dużych skupisk ludzkich. Błędu tego nie wystrzegli się Amerykanie, którzy w Filadelfii zorganizowali ogromną imprezę promującą sprzedaż obligacji. Nie muszę chyba pisać, jakie były skutki?

O zarazach z dziećmi?

W tym trudnym momencie, w którym przyszło nam się odnaleźć, Okładka książki nie zapominajmy o rozmowie z najmłodszymi i nastolatkami. Wiedza przynosi zrozumienie, a zrozumienie jest wrogiem paniki. W aktualnej sytuacji na pewno kluczowe jest budowanie relacji, zadbanie o zaufanie i wyjaśnienie młodym ludziom sytuacji, z którą również oni muszą się zmierzyć. Ciekawym pretekstem do takiej rozmowy może być książka „Chore historie” Gosi Kulik i Tomka Żarneckiego. Pięknie wydana, bogato ilustrowana, dowcipna, a jednocześnie bogata w wiedzę i ciekawostki na pewno spodoba się młodszym członkom rodziny. Choć jak znam życie, będą ją czytać również dorośli. Ja uwielbiam!

Poznajemy więc historie najważniejszych chorób, takich jak grypa, odra, dżuma, cholera, ospa, tyfus itp., ale przede wszystkim możemy poczytać o towarzyszącym im kontekście historyczno-kulturowym. Dodatkowym atutem jest cała garść ciekawostek. Jeśli zastanawiacie się, skąd wziął się charakterystyczny ptasi strój lekarzy z czasów dżumy, to koniecznie zerknijcie do środka!

Rycina z 1656 roku przedstawiająca lekarza w ptasiej masce i kapeluszu.

U źródeł

Okładka książki Analizując historię chorób i epidemii, warto przyglądać się przyczynom, by móc unikać ich w przyszłości. To właśnie na nich skupia się książka „Epidemia. Od dżumy przez HIV po ebolę” Sonii Shah. To książka przestroga, ukazująca, jak małe ogniska choroby stają się źródłami tysięcy zakażeń. 

Znajdziemy w niej więc szeroki kontekst historyczny, jak choćby informacje o tym, jak wyglądała sytuacja sanitarna w Londynie przełomu XVIII i XIX wieku (spoiler: nie była dobra!), oraz o wpływie rozwoju cywilizacyjnego na rozprzestrzenianie się chorób. W ciekawy sposób przeanalizowano rozwój targów zwierzęcych w Chinach i ich wpływ na rozprzestrzenianie się SARS. Ale przeczytamy również o nadal powszechnym braku higieny, który dziś szczególnie boleśnie przypomina o tym, że wciąż pozostaje aktualny. 

W czasach triumfu medycyny i nowoczesnego stylu życia wydawałoby się, że epidemie przeszły do historii. Autorka pyta jednak, czy jesteśmy gotowi na kolejną. I cóż, właśnie musimy udzielić odpowiedzi na to pytanie.

Reklama

Biały kruk

Na koniec pozwolę sobie wspomnieć o książce, którą aktualnie bardzo trudno znaleźć na rynku, a szkoda. Mam tu na myśli przepięknie wydaną, bardzo bogatą w wiedzę, napakowaną faktami, a przy tym wspaniale zilustrowaną pozycję „Wielkie epidemie w dziejach ludzkości” Kennetha F. Kiple

Ta książka to prawdziwy majstersztyk. Co znamienne, jak większość wybranych przeze mnie pozycji, również skupia się głównie na przyczynach i skutkach chorób, możemy więc wyciągnąć z niej prawdziwą naukę. Jest to pokaźna praca zbiorowa o charakterze albumowym, która ukazuje, jak epidemie i choroby wpłynęły na dzisiejsze oblicze świata. Może czas na wznowienie?

Mam nadzieję, że udowodniłam, iż w czasach kryzysu najważniejsza jest wiedza, zrozumienie i zdrowy rozsądek. Nie chcemy przecież powtarzać błędów naszych przodków.

Reklama

komentarze [13]

Sortuj:
Dodaj wypowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

70
0
13.03.2020 10:51

Zapraszam do dyskusji.


61
61
14.03.2020 12:38

Panika jest groźniejsza niż sama epidemia.


3854
3615
14.03.2020 14:43

Dziś czytałem o dżumie Justyniana.Dzienie 5 tys ofiar


2750
607
14.03.2020 17:55

Zgadzam się z @Little_Lotte najgorsza jest teraz panika i jej nakręcanie. Dlatego teraz będę sięgać po książki optymistyczne. Miałam przyjaciółkę, która w lecie czytała o kole podbiegunowym, a w zimie o tropikach. Może dlatego właśnie teraz szukam czegoś innego niż książek o epidemiach. Może macie jakieś propozycje?


61
61
14.03.2020 19:57

Co kto lubi,  Poezje wybrane Poezje wybrane przy tak pięknej pogodzie, to balsam na moje serce.


3854
3615
14.03.2020 20:49

To może Mariusz Walczak Czwarta Pieczęć.


3854
3615
14.03.2020 20:49

To może Mariusz Walczak Czwarta Pieczęć.


2750
607
14.03.2020 23:08

@Little_Lotte propozycja interesująca, chociaż ostatnio rzadko czytam poezję. Chyba sięgnę po filozofię i medytację, gdyż to wymaga skupienia uwagi i wyłączenia się z nasłuchiwania komunikatów. Przecież i tak nie mam na to wpływu, chodzę jak najrzadziej do sklepu i na spacery.
Okazało się, że w Tyrolu ośrodki narciarskie i hotele ukrywały przypadki zakażeń.Teraz się...

więcej

61
61
15.03.2020 10:30

@jatymyoni Ukrywali pewnie z powodów finansowych. Oczywiście, że nie mamy wpływu na to co się dzieje. Ale mamy ogromny wpływ na to, jak przeżyjemy daną sytuację. Medytacja sama w sobie nie jest głupim pomysłem.


Dodaj odpowiedź

Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany.

6772
349
15.03.2020 00:13

Uważam, że podkręcanie napięcia i strachu to praktyka podła i nie licująca z dziennikarską etyką. Co to jest ta ostatnia? Coraz częściej mam ostatnio wrażenie, że dla większości piszących osób to coś w rodzaju Yeti - niektórzy o tym słyszeli, a ktoś gdzieś widział.
Bardziej zasadne wydaje mi się w takiej sytuacji promowanie książek o dbaniu o własne zdrowie fizyczne i...

więcej

3854
3615
15.03.2020 10:48

Ja uważam,że nie jest dobrze


279
24
17.03.2020 22:41

Pojawiają się jakieś śmieszne głosy o szerzeniu paniki. Jak widać niektórzy mają potwornie kruchą psychikę. To jest temat na czasie, w dodatku bardzo interesujący. Literatura faktu to jest to. Szkoda że autorka artykułu nie rzuciła więcej tytułów. Jak ktoś ulega histerii, to niech nie czyta takich artykułów. Są różni czytelnicy, niektórzy w związku z bieżącą sytuacją będą...

więcej

234
0
21.03.2020 13:39

Książka Shah zaczyna się od wizyty na tzw. mokrym targu zwierząt na wschodzie Chin. Autorka wróży, że to miejsce, gdzie narodzi się kolejna epidemia, bo wirus przekroczy barierę gatunkową i z męczonych na targu dzikich zwierząt przejdzie na ludzi. Trudno o trafniejszą wróżbę. A to niejedyna zaleta tej mądrej książki.


zgłoś błąd