Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
CzasemTakJest 
status: Czytelnik, ostatnio widziany 3 dni temu
Teraz czytam
  • Aced. Uwikłani
    Aced. Uwikłani
    Autor:
    Driven, Fueled, Crashed, Raced. Rylee i Colton żyją długo i szczęśliwie... Stop. Życie to nie bajka. Zawsze przynosi jakieś niespodzianki. Minęło sześć lat. Pora na zmianę w odwiecznym cyklu życia. Kr...
    czytelników: 750 | opinie: 27 | ocena: 8,21 (197 głosów) | inne wydania: 1
  • Alchemia duchowego rozwoju
    Alchemia duchowego rozwoju
    Autor:
    Myślenie o tym, że istnieje metasystem — coś, co łączy w sobie wszystkie duchowe ścieżki, modele człowieczego rozwoju, mistykę Wschodu i Zachodu, filozofie ze wszystkich stron świata wydaje się absurd...
    czytelników: 6 | opinie: 0 | ocena: 10 (1 głos)
  • Bez słów
    Bez słów
    Autor:
    Czy są takie rany, których miłość nie zdoła uleczyć? Archer, obarczony niewypowiedzianym cierpieniem, mieszka w swojej samotni blisko lasu. Jest przekonany, że tylko tyle mu zostało. Do sennego, pobl...
    czytelników: 7147 | opinie: 535 | ocena: 8,01 (3218 głosów) | inne wydania: 1
  • Czarna wdowa
    Czarna wdowa
    Autor:
    Potężna siła eksplozji wyrwała na paryskiej rue de Rosiers krater głębokości sześciu metrów. W całej dzielnicy pękły gazociągi, wagony rozpędzonego metra wykoleiły się tuż przed stacją. Zamach był wym...
    czytelników: 57 | opinie: 8 | ocena: 7,75 (12 głosów) | inne wydania: 1
  • Czy polubisz moją breję?
    Czy polubisz moją breję?
    Autor:
    Leon wszystkim się przejmuje, a Malinka wcale. Świnka jest rozbrykana, a słoń zadaje dużo pytań. Oboje świetnie się ze sobą bawią i bardzo się przyjaźnią. Jak Flip i Flap czy Asterix i Obelix zabawni...
    czytelników: 6 | opinie: 0 | ocena: 8,5 (2 głosy)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności
2017-06-23 23:20:23
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Kocham powieści, w których czas przeszły łączy się z teraźniejszością i na dodatek ma on ogromny wpływ na to, co dzieje się tu i teraz. Cofając się w przeszłość to jak oglądać pożółkłe fotografie, pełne wspomnień i historii.

Wydawnictwo Kobiece niezmiennie fascynuje mnie swoimi powieściami. Przeczytałam ich wiele - jedna zapadły mi w pamięć na długo, a inne były tylko przelotną przyjemnością....
Kocham powieści, w których czas przeszły łączy się z teraźniejszością i na dodatek ma on ogromny wpływ na to, co dzieje się tu i teraz. Cofając się w przeszłość to jak oglądać pożółkłe fotografie, pełne wspomnień i historii.

Wydawnictwo Kobiece niezmiennie fascynuje mnie swoimi powieściami. Przeczytałam ich wiele - jedna zapadły mi w pamięć na długo, a inne były tylko przelotną przyjemnością. Jesteście ciekawi do której grupy zalicza się "Dziewczyna z nagietkowym szalem"?

Nowy York wczoraj i dziś, tak w skrócie można określić przestrzeń czasową w fabule. Dziś to rok 2011, a wczoraj - ponad sto lat wcześniej.

Dziś Taryn Michaels cierpi niewyobrażalnie po tym, jak jej mąż zginął podczas ataku terrorystycznego na World Trade Center, a ją uratował nieznajomy mężczyzna. Mimo, że minęło już dziesięć lat, jej żal nie zniknął. Czy ów wybawiciel pomoże jej raz jeszcze? Skąd na pewnym zdjęciu znalazł się nagietkowy szal?

Wczoraj to rok 1911. Młodziutka Clara pracująca jako pielęgniarka traci w pożarze ukochanego Edwarda. Ze wszelkich sił stara się ukoić swój ból, a chwile zapomnienia daje jej tylko praca. Opiekując się pacjentami, poznaje mężczyznę o imieniu Andrew Gwynn, który nosi piękny szal... nagietkowy i który również cierpi po stracie żony. W rzeczach mężczyzny, Clara znajduje też niezwykle zagadkowy dokument...

"Dziewczyna z nagietkowym szalem" to cudowna, pełna uczuć i miłości, refleksyjna i pięknie napisana opowieść, która pozwoli nam przez parę godzin oderwać się od szarej rzeczywistości. Opowiada ona o bólu po stracie najbliższych, o układaniu życia na nowo, ale też o tym, jak jedno wydarzenia może mieć wielki wpływ na życie kolejnych pokoleń. Styl pisarski autorki należy do niezwykle malowniczego, dzięki czemu w naszej głowie pojawiają się realne obrazy. Dialogi i opisu są świetnie zrównoważone, dlatego też czytelnik nie będzie narzekał na nudę, a jeżeli dołożyć do tego tajemnicę w tle - wtedy nie zabraknie też i emocji. Mimo, że nie należy do literatury wybitnej, z całą pewnością zapadnie w naszej pamięci na długo i skłoni do refleksji nad przesłaniem w niej zawartym.

Brawa dla autorki również za to, że każdy z bohaterów jest bardzo dobrze nakreślony i ma swój indywidualny charakter. Każdy z nich jest "jakiś". a pierwszoosobowy narrator daje nam możliwość wniknięcia w ich myśli, a naprzemienne przeplatanie czasów daje nam możliwość bieżącego porównywania wydarzeń z przeszłości i teraźniejszości. Jednym słowem powieść jest piękna!

Na słowa uznania zasługuje również okładka, która przyciąga wzrok swą prostotą i subtelnością. Jest delikatna jak kobiety, o których mówi treść książki, a widoczne na niej nagietki są tak realistyczne, że prawie czuję ich zapach.

Podsumowując - polecam powieść z całego serca każdemu czytelnikowi, który chce na chwile zapomnieć, a zarazem przypomnieć sobie jak wielkie znaczenie w życiu ma miłość i jak wiele potrafi przezwyciężyć.

pokaż więcej

 
2017-06-23 23:19:25
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:

Lubicie książki oparte na faktach? Ja bardzo lubię, a jeśli owa książka nie jest autobiografią, a mega wciągającą powieścią to jestem w siódmym niebie. Oczywiście nie wszystkie tego typu książki potrafią dać mi doznania na miarę orgazmu. Czy "Uwikłana" dała radę?

Pilar - główna bohaterka jest kobietą niesamowicie silną i dążącą do wyznaczonego sobie celu. Już jako młoda dziewczyna postanowiła...
Lubicie książki oparte na faktach? Ja bardzo lubię, a jeśli owa książka nie jest autobiografią, a mega wciągającą powieścią to jestem w siódmym niebie. Oczywiście nie wszystkie tego typu książki potrafią dać mi doznania na miarę orgazmu. Czy "Uwikłana" dała radę?

Pilar - główna bohaterka jest kobietą niesamowicie silną i dążącą do wyznaczonego sobie celu. Już jako młoda dziewczyna postanowiła wykształcić się, a następnie zostać stewardessą, mimo, że nie było to popierane przez jej otoczenie. Ten jeden wybór zaważył na całym jej późniejszym życiu, bo na pokładzie samolotu poznała mężczyznę, który został jej mężem, ale również przez niego dostała się do narkotykowego świata, w którym tak na marginesie świetnie sobie radziła, dopóki nie zdradził jej danych drugi mąż Pilar...Tajne służby uznały jednak, że jest ona kopalnią wiedzy i w zamian za mniejszy wyrok, zaproponowali jej współpracę. Od tej chwili wiele się zmieni w jej życiu...

"Prawdziwa historia królowej narkotykowego imperium, która zaczęła pracować jako tajna agentka. Oparta na faktach elektryzująca opowieść przedstawia życie kobiety uwięzionej między dwoma światami, która niebezpiecznie balansuje na krawędzi. Pochodzącą z wyższych kolumbijskich sfer i wykształconą w Europie Pilar cechuje mieszanka nieodpartego uroku i bezwzględnej przebiegłości. Od zawsze pociągało ją wszystko co zakazane, również nieodpowiedni i niebezpieczni mężczyźni. To właśnie przez nich Pilar zostaje uwikłana w handel kokainą w jednym z największych światowych karteli, stając wkrótce na czele organizacji. Po dwóch nieudanych małżeństwach i trudnej ucieczce z narkotykowego świata Pilar osiedla się z dziećmi na Florydzie. Spokojne życie zakłóca były mąż, który w zamian za obietnicę skrócenia wyroku wydaje jej nazwisko rządowej agencji walczącej z narkotykami. Kobieta zostaje zmuszona do infiltracji niebezpiecznego kartelu w ramach akcji „Operacja Księżniczka”, której celem miało być przechwycenie dziesiątek milionów dolarów i kokainy wartej pół miliarda dolarów. Pilar wciela się w swoją rolę tak dobrze, że zostaje porwana przez kolumbijskich partyzantów. Czy ktoś ją ocali, zanim porywacze odkryją, że mają w swych rękach tajną agentkę?"

Wyobraźcie sobie siebie w takiej roli, jesteście w Ameryce Południowej, dokładnie w Kolumbii, gdzie wokół Was czyha wiele niebezpieczeństw, narkotykowy świat, policja, bogactwo, zdrada i siła, jaka tylko kobieta może w sobie mieć - ja chyba bym nie chciała znaleźć się na tym miejscu, a główna bohaterka takie życie prowadziła i to w rzeczywistości. Nie zazdroszczę jej, ale trzeba przyznać, że na nudę narzekać nie mogła i z cała pewnością przeżyła swoje życie na maksa, a to, co przeszła było chwilami aż nie do uwierzenia. Równolegle poznajemy też pewnego policjanta, z którym gdzieś tam w fabule zejdą się drogi Pilar, a co z tego spotkania wyniknie - o tym musicie przekonać się sami.

Książka liczy sobie około 500 stron, jednak czyta się szybko, z racji bardzo wciągającej fabuły. Akcja nie jest szybka jak wodospad, ale raczej jak wartki strumyk, co daje nam możliwość spokojnego przeanalizowania postępowania bohaterki, z której wyborami nie do końca się zgadzam. Do dziś się zastanawiam czy jej życie było kwestią "złe miejsce i zły czas" czy po prostu jej charakteru i nie umiem znaleźć odpowiedzi. Bardzo podobała mi się dbałość o szczegóły w opisach, zwłaszcza tamtych lat i wierne odwzorowywanie klimatu biznesu narkotykowego. Autor zrobił to w sposób niezwykle obrazowy, ale zarazem nie przesadzony. Styl pisarski również należy do tych, którym nie mam nic do zarzucenia.

Podsumowując - bardzo, bardzo mi się podobało i polecam czytelnikom lubiącym adrenalinę w powieściach i to adrenalinę z życia wziętą.

pokaż więcej

 
2017-06-21 09:11:53
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
 
2017-06-18 23:16:51
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
 
2017-06-18 23:15:43
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
Autor:
Cykl: Magda.doc (tom 2)
 
2017-06-18 19:22:25
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
Autor:
 
2017-06-18 19:21:11
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
Autor:
Cykl: Gabriel Allon (tom 16)
 
2017-06-18 17:48:56
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Autor:
Cykl: Miłość w rytmie rocka (tom 3)

"Na szczycie. Nieczysta gra" to już trzeci tom powieści K. N Haner, który mam ogromną przyjemność recenzować. Przyjemność tym większą, że poznałam autorkę osobiście i jestem fanką nie tylko Jej literatury, ale również Kasi jako człowieka.

Po wielu perypetiach nasza para, Sed i Reb biorą ślub. Zdawać by się mogło, że to już prawdziwy happy end, ale nic bardziej mylnego, bo autorka ma inny plan...
"Na szczycie. Nieczysta gra" to już trzeci tom powieści K. N Haner, który mam ogromną przyjemność recenzować. Przyjemność tym większą, że poznałam autorkę osobiście i jestem fanką nie tylko Jej literatury, ale również Kasi jako człowieka.

Po wielu perypetiach nasza para, Sed i Reb biorą ślub. Zdawać by się mogło, że to już prawdziwy happy end, ale nic bardziej mylnego, bo autorka ma inny plan na ich losy i z całą pewnością nie będzie oszczędzała naszej pary. Jak już wiecie z poprzednich recenzji, Sed jest niesamowicie przystojnym i seksownym menedżerem zespołu rockowego, a jakie życie wiedzie taki zespół... o tym nikomu nie trzeba mówić. I tu zaczynają pojawiać się problemy, bo Sed wyjeżdża w trasę, a Reb trawi zazdrość podsycana dodatkowo przez pewną kobietę. Nasi bohaterowie niestety nadal nie będą mieli łatwego życia. Po chwili spokoju, znów zbierają się nad nimi burzowe chmury. Wiele się wydarzy i wiele będzie emocji. Gwarantuję Wam śmiech przez łzy, podniecenie i złość, seks... dużo seksu i czułość, ale przede wszystkim niesamowitą chęć czytania strony za stroną bez przerwy, a sporo tych stron jest :).

Autorka nie oszczędza w książce ani nas, ani bohaterek, zwłaszcza bohaterek. Panowie chyba są troszkę bardziej pobłażliwie przez nią traktowani. Kasia nie boi się też ostrych scen seksu, w przeróżnych koligacjach, wielokątach i zestawieniach. Tutaj na nudę narzekać nie można :). Każdy z bohaterów, bo oprócz głównej pary jest kilka wątków drugoplanowych, ma swój indywidualny charakter, żaden nie jest nijaki. Dla powieści zarwałam całą noc i nie żałuję ani sekundy, a zakończenie... tego się nie spodziewałam i jestem zła... zła na autorkę, że zostawiała mnie w takim momencie, z natłokiem myśli i wrażeń i z ogromnym oczekiwaniem na kolejną część.
Lektura jest przesycona emocjami, dawkowanymi w bardzo obrazowy sposób, a każda kolejna strona jest nowym zaskoczeniem dla czytelnika. Kochamy razem z Rebeką, nienawidzimy z nią i razem z nią przeżywamy orgazmy. Cała fabuła jest tak wciągająca, że czujemy się jej częścią. Chociaż z wieloma decyzjami bohaterów się nie zgadzam i tak jestem z nimi duszą, ciałem i sercem. Sięgając po książkę wiedziałam z doświadczenia z pierwszą i drugą częścią, że nie będzie to kolejna "taka sama" książka i nie myliłam się, a tego, co w niej jest napisane po prostu nie da się przestać czytać. Wszystko dzieje się w zawrotnym tempie. Sytuacje zmieniają się z minuty na minutę i niczego wcześniej nie można przewidzieć. I możecie mi wierzyć, że w towarzystwie rockmanów i przyjaciela biseksualisty, bohaterka ma co robić. Przy tak dynamicznej akcji nie zaznacie monotonii, to gwarantuję. Do tego książkę czyta się szybko, dzięki sporej ilości dialogów i krótkim opisom.
Moim zdaniem to bardzo dobra książka, jedna z lepszych z tego gatunku. Jest nieprzewidywalna i ani trochę monotonna. Jest seks, jest miłość, jest dreszczyk emocji i jest życie... nieco bajkowe i luksusowe ( bo to przecież fikcja) ale jednak życie.

Jeżeli lubicie literaturę erotyczną, to ta książka jest zdecydowanie dla Was, a jeżeli nie lubicie, to również jest książka dla Was, bo pozostałe wątki ( oprócz seksu) także mocno intrygują i potrafią zawrócić w głowie.

pokaż więcej

 
2017-06-17 23:41:23
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:

Powiem szczerze, że w erotykach niewiele potrafi mnie zaskoczyć, a jednak "Debiutant" miał tę moc i spowodował u mnie niedowierzanie. Jednak czy zaskoczenie było pozytywne? Przekonajcie się sami...

Zaczniemy dziś od okładki, która bardzo, ale to bardzo mi się podoba. Uwielbiam takie zestawienie kolorów i zawsze przyciąga ono mój wzrok. Tym razem nie było inaczej, ale jeszcze się nie zdarzyło,...
Powiem szczerze, że w erotykach niewiele potrafi mnie zaskoczyć, a jednak "Debiutant" miał tę moc i spowodował u mnie niedowierzanie. Jednak czy zaskoczenie było pozytywne? Przekonajcie się sami...

Zaczniemy dziś od okładki, która bardzo, ale to bardzo mi się podoba. Uwielbiam takie zestawienie kolorów i zawsze przyciąga ono mój wzrok. Tym razem nie było inaczej, ale jeszcze się nie zdarzyło, żeby okładka książki wydawnictwa Harper Collins nie przypadła mi do gustu.

"We wtorki i piątki Stephen Worthington wykłada na uczelni. W weekendy chodzi na obiad do rodziców. Kilka razy w tygodniu ćwiczy na siłowni z młodszym bratem, a wieczorem wraca do domu o rozsądnej godzinie. Zawsze sam. Stephen ma tylko jeden problem, który nazywa się Julia Wilde. Najbardziej nieposkromiona studentka, jaką spotkał. Nieuprzejma, prowokująca, nieznośnie irytująca. Stephen nie może się doczekać końca semestru, żeby Julia wreszcie zniknęła mu z oczu. Życie jest jednak pełne niespodzianek. Pewnego wieczoru Stephen trafia do mieszkania Julii. Nagle staje się uczniem w sypialni wyrafinowanej bogini seksu."

Stephen jest wykładowcą na uczelni. To mężczyzna niezwykle poukładany i pedantyczny. Jest młody, ma raptem 33 lata i przystojny, lecz pod warstwą niemodnych ubrań i staroświecką fryzurą trudno to zauważyć. Taka "Brzydula" w męskiej wersji. Jego poukładane życie od jakiegoś czasu burzy pewna studentka, wyjątkowo pewna siebie o ekstrawagancka. Zdawać by się mogło, że nasza para nie pała do siebie sympatią... ale czy na pewno?

Julia - piękna studentka, która uwielbia denerwować Stephena - denerwować, ale i podniecać. Jest tajemniczą dziewczyną, całkowicie inną od ideału o jakim marzy profesor, o ile taki ideał istnieje. Jest niepoukładaną bałaganiarą, ale... jest też seksualnym marzeniem każdego mężczyzny. I ten właśnie ideał zwraca uwagę na naszego, skromnego nauczyciela...

Kiedy tych dwoje spotyka się po za salą wykładowczą, wiele może się zdarzyć, tylko jak skromny i niedoświadczony profesor poradzi sobie z zaspokojeniem seksualnego wampa? Czy to jest możliwe? Powiecie, że koligacje profesor - studentka były w literaturze już wiele razy - owszem były, ale ja pierwszy raz czytałam powieść po pierwsze z punktu widzenia mężczyzny, a po drugie mężczyzna ten jest całkowicie niedoświadczony seksualnie i to profesor staje się uczniem swojej studentki. Dwie skrajności, ale jak to mówią "przeciwieństwa się przyciągają".

Erotyk, pisany z narracją męską... Opowiada mężczyzna, który ma niewielkie doświadczenie z kobietami, a który dla tej jedynej jednak jest od razem bogiem seksu... Powieść pokazuje nam też, że mężczyźni również mają swoje kompleksy i że często są one związane ściśle z naszą, kobiecą biernością i zbyt wielkimi oczekiwaniami. Wszystko to jest opisane powoli, spokojnie, słowo po słowie, tak, żeby nie umknął nam żaden szczegół fabuły. Wyjątkowe jest też to, że mało tutaj wulgaryzmów, a seks opisany jest subtelnie i nie ma go w nadmiarze.

Mi się podobało, mimo tego, że autorka chwilami przesadzała z pewnymi zachowaniami zwłaszcza profesora, który był tak nieśmiały, że wstydził się własnego cienia. Nie jest to może dzieło wśród erotyków, ale daje sporo humoru, świeżości i odskoczni. Cóż można chcieć więcej od tego typu literatury.

pokaż więcej

 
2017-06-13 00:01:27
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
 
2017-06-12 23:55:00
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
Cykl: Poradnik dla smoków (tom 2)
 
2017-06-12 22:51:45
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam
Cykl: Guarded Hearths (tom 1.2)

Jak obiecałam w recenzji pierwszej części powieści, tak zrobiłam - przeczytałam część drugą i... mam całkowicie odmienne zdanie niż przy poprzedniczce :).

Ashton i Anna ( zapamiętałam imiona, co się rzadko u mnie zdarza), mają bardzo trudne chwile przed sobą. Ojciec Anny zostaje prezydentem, więc siłą rzeczy dziewczyna musi wyjść ze swej złotej i bezpiecznej klatki. Nasza para od razu...
Jak obiecałam w recenzji pierwszej części powieści, tak zrobiłam - przeczytałam część drugą i... mam całkowicie odmienne zdanie niż przy poprzedniczce :).

Ashton i Anna ( zapamiętałam imiona, co się rzadko u mnie zdarza), mają bardzo trudne chwile przed sobą. Ojciec Anny zostaje prezydentem, więc siłą rzeczy dziewczyna musi wyjść ze swej złotej i bezpiecznej klatki. Nasza para od razu zostaje zauważona przez media i opisywana słowami pełnymi zachwytu dosłownie wszędzie. Oj, trudno będzie z tego powodu uniknąć konfrontacji Anny z Carterem, jej oprawcą. Przypomnę że Carter zabił jej chłopaka, a ją samą porwał w wieku szesnastu lat, bił, gwałcił i znęcał się nad nią psychicznie. Kiedy odnaleziono dziewczynę, była wrakiem człowieka, kompletnie nie przystosowanym do życia. Bała się ludzi i z nikim nie chciała się komunikować. Ashton został jej osobistym ochroniarzem, którymś tam z kolei, bo reszta nie wytrzymywała długo z dziewczyną. Między młodymi od razu coś "pyknęło", a Anna z dnia na dzień zmieniała się i wracała do swojego dawnego ja. Czy to, co ją czeka nie sprawi, że znów zamknie się w sobie?

Nie mogę zrozumieć jednak jednego - nasza para non stop się całuje, sypiają ze sobą, kochają się, ale przez większą część książki nie nazywają tego związkiem. To kiedy zaczyna się związek - jak się powie magiczne słowa "czy chcesz ze mną chodzić?". I gdzie to się chodzi? Do kina? Na spacer?

"Ojciec Anny Spencer zostaje wybrany na prezydenta Stanów Zjednoczonych. Od tej pory Anna przestaje być anonimową nastolatką i coraz trudniej chronić jej prywatność. Ashton Taylor ma więc jeszcze bardziej skomplikowane zadanie. Niebawem odbędzie się proces prześladowcy Anny, Cartera Thomasa, który marzy tylko o tym, jak ją odzyskać. Anna ufa Ashtonowi i zaczyna wierzyć w jego miłość, chociaż nadal jest pewna, że nie zasługuje na szczęście. Jednak zanim się okaże, czy mogą być razem, będą musieli walczyć o życie".

Było lekko, ale też trochę po łebkach, jednak ciekawie. On nadal mega zakochany i bojący się własnego cienia, żeby broń boże nie urazić dziewczyny, ale za to boski w seksie. Takie ciasteczko, będące komandosem, który nie ma zbyt wielu okazji do wykazania się. Na pocieszenie dodam, że jedna scena rehabilitująca go jako komandosa się znalazła. Była krew, złamane kości, zabijanie i walka. To na ta scenę czekałam przez całą pierwszą część, a znalazłam ją pod koniec drugiej. Trzeba przyznać, że autorka potrafi przetrzymać czytelnika na maksa. Nic odkrywczego i oryginalnego w powieści nie znalazłam, lecz podejrzewam, że autorka nie miała zamiaru czegoś takiego nam pokazywać. Powieść miała być świetnym przerywnikiem dla szarej codzienności i taka właśnie jest - lekka, chwilami wesoła, wciągająca, ale nie zmuszająca do myślenia. Mi osobiście przypadła do gustu, bo w chwili obecnej trzeba mi takich odskoczni.

Styl pisarski autorki jest bardzo poprawny, aczkolwiek nad dialogami mogłaby nieco popracować, by były bardziej zróżnicowane. Widać też, że pisarka ma sporą wyobraźnię i potencjał, który z każdą powieścią wykorzystuje coraz lepiej. Jej powieści pewnie nie znajdą się wśród klasyki literatury, ale na pewno dadzą nam sporo przyjemności podczas zgłębiania losów bohaterów, którzy są tutaj bardzo dobrze wykreowani. Podobają mi się też opisy, które dają możliwość wyobrażenia sobie każdego szczegółu fabuły. Dla mnie bomba :).

Polecam powieść czytelnikom mniej wymagającym, szukającym w literaturze lekkości, a nie długich godzin spędzonych na zastanawianiu się o co też autorowi chodzi :).

pokaż więcej

 
2017-06-09 11:00:43
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam

Życie potrafi być nieprzewidywalne. Jedna chwila, jeden nieprzemyślany gest i wszystko ulega zmianie, czasem na lepsze, ale zazwyczaj na gorsze. Czas przewartościować swoje życie, przystanąć, pomyśleć i iść na przód... inną już drogą...

Masz jedno życie, dzikie i cenne...

Długo myślałam o tym, jak ująć w odpowiednie słowa to, co otrzymałam czytając "Początek wszystkiego". Tego nie da się...
Życie potrafi być nieprzewidywalne. Jedna chwila, jeden nieprzemyślany gest i wszystko ulega zmianie, czasem na lepsze, ale zazwyczaj na gorsze. Czas przewartościować swoje życie, przystanąć, pomyśleć i iść na przód... inną już drogą...

Masz jedno życie, dzikie i cenne...

Długo myślałam o tym, jak ująć w odpowiednie słowa to, co otrzymałam czytając "Początek wszystkiego". Tego nie da się opisać!

"Kiedy wydaje ci się, że to już koniec, właśnie wtedy możesz być... na początku wszystkiego.
Ezra Faulkner jest gwiazdą swojej szkoły: popularny, przystojny i dobrze zbudowany. Miał nawet zostać królem balu maturalnego. Ale to było zanim... Zanim dziewczyna go zdradziła, auto roztrzaskało mu kolano, jego dobrze zapowiadająca się kariera sportowa legła w gruzach, a przyjaciele zdobyli się jedynie na to, aby wysłać mu do szpitala kartkę z życzeniami szybkiego powrotu do zdrowia. Cassidy Thorpe to dziewczyna inna niż wszystkie. Zjeździła kawał świata, nocą wykrada się z gitarą na dach internatu, tańczy tak, jakby krótka chwila miała trwać wiecznie, i zna naprawdę dziwne słowa. Spotkanie tej dwójki jest przypadkowe, ale zmieni ich życie na zawsze. Cassidy wciąga Ezrę do swojego niesamowitego świata, w którym nie ma końców – są tylko nowe początki."

Ezra - główny bohater, to chłopak znany w całej szkole. Jest mega popularnym tenisistą, osiągającym najlepsze wyniki. Ma dziewczynę, oczywiście równie popularną, grono przyjaciół, pieniądze... zdawać by się mogło, że ma wszystko... Nadchodzi jednak dzień, kiedy wszystko się zmienia. Cudowna dziewczyna okazuje się być nie tak wspaniałą i zdradza chłopaka, a ten, w swej bezsilności wpada prosto pod rozpędzony samochód... czas stanął w miejscu... Rozpoczyna się nowy etap - rehabilitacja, natłok myśli i próba życia inaczej. To teraz, w chwili nieszczęścia okaże się kto jest przyjacielem, takim prawdziwym, a kto tylko pozerem, dla fejmu. Znajdzie się też czas na nową miłość, tą prawdziwą...

Cassidy - dziewczyna inna niż wszystkie. To ona zawładnie sercem byłego już sportowca. Będzie sporo wzlotów i upadków w ich związku, co tylko podsyci chęć poznania ich dalszych losów. Początkowo tajemnicza Cassidy stopniowo odkrywa przed nami swoje wnętrze. Oj trzyma nas fabuła w niepewności, trzyma bardzo mocno.

Rzecz dzieje się podczas roku szkolnego. Powiecie teraz "eee, czyli książka dla nastolatków i do tego romans"... Nic podobnego! Owszem, romans jest, ale tutaj jest on jakby w tle, bo powieść przekazuje nam między wierszami zupełnie co innego. Przekaz mówi o wartościach bardzo ważnych w życiu, o dojrzewaniu, podejmowaniu dorosłych i mądrych decyzji (co nie zawsze idzie w parze) będąc w środku jeszcze dzieckiem, o pierwszych krokach w dorosłość i przyjaźni, jakże ważnej dla każdego człowieka.

Autorka ma cudowny sposób pisania, niesamowicie barwny i obrazowy, a zarazem subtelny i wolny od przesady. Dialogi i opisy są zrównoważone, więc nie możemy bać się nudy. Czytając, jesteśmy tam w środku fabuły, współodczuwamy z bohaterami, z nimi się śmiejemy i z nimi płaczemy, cudowne :). Bohaterowie są autentyczni i ludzcy, nie przerysowani. Mają wady, ale mają i zalety, jak każdy z nas.

"Początek wszystkiego" zmusza nas do refleksji nad sensem tego, co robimy, nad naszymi decyzjami. Pomaga też zrozumieć, co jest w życiu najważniejsze. Polecam powieść wszystkim czytelnikom, którzy od książki oczekują czegoś więcej niż płytkiego romansidła, bez przesłania i celu.

pokaż więcej

 
2017-06-04 21:50:39
Dodał książkę na półkę: Teraz czytam
 
2017-06-02 12:46:35
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

Wybierając tą pozycję do recenzji nie do końca zdawałam sobie sprawę na co się piszę... Ja, kobieta w wieku już nie nastoletnim, mam czytać i pisać o jeżach! Jak to jednak mówią - "raz się żyje", więc zaczynamy.

"Siła braterstwa, odwaga, marzenia i… troska o bliskich. Leśnej polanie, będącej ostoją dla gromady jeży, zagraża stado turni. W takich sytuacjach jeże zazwyczaj opuszczały swój dom,...
Wybierając tą pozycję do recenzji nie do końca zdawałam sobie sprawę na co się piszę... Ja, kobieta w wieku już nie nastoletnim, mam czytać i pisać o jeżach! Jak to jednak mówią - "raz się żyje", więc zaczynamy.

"Siła braterstwa, odwaga, marzenia i… troska o bliskich. Leśnej polanie, będącej ostoją dla gromady jeży, zagraża stado turni. W takich sytuacjach jeże zazwyczaj opuszczały swój dom, by szukać nowych siedlisk, tym razem jednak sytuacja wydaje się bardziej skomplikowana. Podczas gdy Rada Wielkiego Kamiennego Kręgu opracowuje plan zapobieżenia napaści, kilka młodych jeży potajemnie wyrusza na poszukiwanie Elory – krainy wiecznej szczęśliwości, o której opowiadają legendy. Przywódca młodzików, żywiołowy, marzycielski urwis Krążek nie spodziewa się nawet, jak wielką próbą charakteru okaże się dla niego ta przygoda… i jak przypieczętuje ich przyjaźń. Dokąd prowadzi tajemnicza mapa z groty? I jaki los ostatecznie spotka gromadę jeży? Przekonajcie się sami."


Jako dziecko bardzo chętnie słuchałam baśni i legend, często wierząc w nie głęboko. Tak samo młode pokolenie jeży uwierzyło w legendę o baśniowej krainie, w której zawsze będą szczęśliwe i nigdy nie będzie im zagrażało żadne niebezpieczeństwo. To właśnie niebezpieczeństwo zagraża w chwili obecnej ich wiosce, dlatego młodzież wykorzystuje to, że starszyzna się naradza i biorą sprawy w swoje ręce. Co to znaczy? Ano to, że jeżyki wyruszają w podróż, pełnej niebezpieczeństw, by odszukać Elorę - krainę z ich jeżowych legend. Nie obędzie się bez chwil grozy i dreszczyku emocji, tym bardziej, że śmiało możemy wczuć się w ich role. Dialogi i opis przygód zwierzaków skonstruowany w taki sposób, że ma się wrażenie, jakby czytało się o ludziach.

Sama akcja jest lekka w czytaniu i przyjemna. Autor świetnie pokazał też uczucia jeżyków, co bardzo ubarwia historię. Styl literacki okazał się bardzo wyważony, czyli są opisy, ale jest ich tyle, żeby nie znudzić czytelnika, oraz są dialogi, które równoważą się z opisami. Wszystko ma zatem ręce i nogi, dlatego też czytając, nie odczuwamy mijającego upływu czasu. Ta historia, o maleńkich, kolczastych zwierzątkach wciąga na maksa. Już dawno tak nie kibicowałam i nie trzymałam kciuków za bohaterów :). Całość ma też przesłanie, a jakie, to już przeczytacie sami.

Podsumowując - powieść ta jest idealna dla nastoletnich czytelników, bo mojej córce bardzo przypadła do gustu, ale i dorosły znajdzie w niej sporo przesłania i refleksji, a to wszystko zawarte w przepięknej okładce.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
140 93 474
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (3)

zgłoś błąd zgłoś błąd