Lubimyczytać.pl Sp. z o.o
„Pierwszy róg” to niesamowita powieść. I niech was nie zmyli fakt, że najwięcej akcji rozgrywa się, tak jak wspomniałam wyżej, w tawernie. Autor zrobił wszystko, by zawężenie ...

Magią i mieczem

Autor recenzji:
Tytuł książki: Pierwszy róg
Autor książki: Richard Schwartz
7,71 (224 ocen i 114 opinii)

Muszę przyznać, że nieco obawiałam się czytelniczego spotkania z powieścią Richarda Schwartza. Niby moje ulubione high fantasy, ale przez większość czasu akcja rozgrywa się w jednym miejscu – karczmie i przynależnych do nich włościach. Jak w takich „warunkach” pisarz może rozwinąć skrzydła swojej fantazji, zaserwować coś nietuzinkowego i zawładnąć sercem odbiorcy? Okazuje się, że najprostsze sposoby wcale nie są tymi najgorszymi.

To miał być zwykły postój. Na zewnątrz zawierucha, więc nic nie kusi wędrowca bardziej niż ciepło w przydrożnej karczmie, dobra strawa i oczywiście rozgrzewający napitek. A że akurat na szlaku znalazło się kilku podróżników, gospoda pęka w szwach, a jej właściciel dwoi się i troi, byle tylko zadowolić klientów. Nie wie jednak, że wędrowcy zostaną na dłużej, gdyż panująca na dworze zimnica nie jest czymś naturalnym. Ktoś chce wywołać zamieszanie i odwrócić uwagę od swoich poszukiwań. Czego?

„Pierwszy róg” to niesamowita powieść. I niech was nie zmyli fakt, że najwięcej akcji rozgrywa się, tak jak wspomniałam wyżej, w tawernie. Autor zrobił wszystko, by zawężenie wydarzeń do jednego miejsca nie wpłynęło na jakość pozycji. Zabawił się nie tylko w bajarza, który snuje historię, ale także psychologa. Posplatał za sobą mnóstwo wątków, dodał magię, a także sporą porcję tajemnic, by czytelnik czuł się dopieszczony i nie mógł oderwać się od lektury.

Prawda jest bowiem taka, że „Pierwszy róg” wciąga już od pierwszych stron, a obawa o to, że pisarz może nie podołać wymaganiom odbiorcy, bezpowrotnie znika, kiedy tylko poznajemy główną oś fabularną oraz bohaterów przedstawienia. A tych mamy całkiem sporo. Wyobraźcie sobie, że banda nieznanych osobników zostaje zamknięta w jednym pomieszczeniu. Codziennie muszą oglądać swoje twarze, czują się nieswojo, a jedynym, czego pragną, jest możliwość wyruszenia w dalszą podróż. Co okazuje się niemożliwe, przez zimno panujące na zewnątrz.

Schwartz doskonale przedstawia i demaskuje ludzkie zachowania w niesprzyjających warunkach. Oczywiście karczma to ciepłe miejsce, nie brakuje jadła i napitku. Dlaczego więc niesprzyjających? Bo bohaterowie zostają w niej uwięzieni wbrew swojej woli, nie mają innego wyboru, jak tkwić w jednym miejscu i czekać na zmianę warunków pogodowych, na które nie mają przecież wpływu. A przynajmniej większość z nich nie ma, bo samo ochłodzenie okazuje się czymś więcej niż kaprysem pogody.

Oto więc idealna sytuacja do bliższemu przyjrzeniu się różnym indywiduom. Pisarz bawi się w psychologa i serwuje nam studium ludzkich zachowań. Od wojowników, przez kupców aż po… mroczne elfy. Tak, bohaterami powieści nie są tylko zwykli ludzie, ale także istoty magiczne. Pojawiają się więc elfy, półelfy, maestra czy nawet… wilkołaki. Każdy inny niczym płatki śniegu. Czytelnik jest zafascynowany, z zaciekawieniem śledzi informacje o bohaterach powieści, poznaje ich wcześniejsze losy i próbuje odgadnąć, dokąd to wszystko zmierza. Bo przecież w tym szaleństwie pisarza, czyli zawężeniu miejsca akcji, musi być jakaś metoda.

Autor nie rozprasza nas opisami zielonych miejsc. Skupia się na bohaterach, dzięki czemu tworzy naprawdę niesamowity wachlarz postaci, a do tego więcej uwagi poświęca wydarzeniom. Tajemniczym, niebezpiecznym i niesamowitym. Powoli, krok po kroku, Schwartz raczy odbiorców informacjami, dzięki którym mogą rozgryźć wydarzenia. Kto sprowadził śnieżycę? Dlaczego? Które postaci są dobre, a które złe? Im dalej w las, tym pojawia się więcej pytań.

Na większość z nich otrzymamy odpowiedzi jeszcze w tym tomie. Inne zapewne zostaną udzielone w kolejnych częściach serii high fantasy.

„Pierwszy róg” to niesamowita opowieść o ludzkiej determinacji, przyjaźni, odpowiedzialności o kompasie moralnym. To jedno z najlepszych studiów ludzkich, i nie tylko, zachować, jeśli chodzi o powieści fantastyczne. Ale właśnie to jest zaletą fantastyki z wyższej półki – jej twórcy nie skupiają się tylko na warstwie rozrywkowej, ale także chcą swoimi utworami zwrócić uwagę czytelnika na coś więcej niż ciekawą fabułę.

Monika Doerre



Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>

Pokaż wszystkie oficjalne recenzje książek
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Pierwszy tom nowego cyklu Vincenta V. Severskiego, zbiór opowiadań brytyjskiej pisarki nigeryjskiego pochodzenia, poradnik Magdaleny Witkiewicz o tym, jak wydostać się z Czarnej D., książki o chłopakach, którzy lubią robić na drutach i dziewczyna, które lubią się bić - to tylko niektóre z naszych propozycji. Zobaczcie sami jakie tytuły polecamy w tym tygodniu.


więcej
więcej powiązanych treści

Opinie czytelników


O książce:
Za zamkniętymi drzwiami

Ależ mi się podobała! Czytałam z zapartym tchem i nie zawiodłam się nic a nic. Skusił mnie tytuł, czułam, że to będzie coś dobrego. Nie dało się książ...

zgłoś błąd zgłoś błąd