Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
923160 czytelników
2155 dyskusji
131439 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] Rodzinne konflikty – wygraj książkę „Gliniany most”.

Rodzinne konflikty – wygraj książkę „Gliniany most”.

Pięciu braci Dunbar mieszka w pogrążonym w chaosie domu bez dorosłych. Pewnego dnia nagle pojawia się ojciec, który porzucił ich po śmierci matki chłopców. Teraz chce, żeby jeden z nich wybudował z nim most. Niespodziewaną propozycję przyjmuje Clay, dręczony skrywaną od dawna tajemnicą. Dlaczego jest tak zdruzgotany? I dlaczego musi podjąć się tego niezwykłego wyzwania?

Konfliktów w rodzicie nie da się uniknąć. Coroczne grille, urodziny, święta – każda impreza rodzinna to moment, gdy członkowie wymieniają się różnymi poglądami, a czasami zdaje się, że spięcia to nieunikniony punkt w harmonogramie. A jeśli kłótni nie da się uniknąć, to spory trzeba jakoś rozwiązać. Opiszcie jeden z konfliktów w waszej rodzinie i sposób, w jaki udało się go rozstrzygnąć.

Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Gliniany most - Jacek Skowroński

Gliniany most

Autor: Markus Zusak

Długo wyczekiwana nowa powieść Markusa Zusaka, autora światowego fenomenu – "Złodziejki książek". Pięciu braci Dunbar mieszka w pogrążonym w chaosie domu bez dorosłych. Pewnego dnia nagle pojawia się ojciec, który porzucił ich po śmierci matki chłopców. Teraz chce, żeby jeden z nich wybudował z nim most. Niespodziewaną propozycję przyjmuje Clay, dręczony skrywaną od dawna tajemnicą. Dlaczego jest tak zdruzgotany? I dlaczego musi podjąć się tego niezwykłego wyzwania? Ta poetycka, wielowarstwowa, pełna zwrotów akcji i retrospekcji saga rodzinna to popis charakterystycznego dla Markusa Zusaka stylu.

Regulamin
  • Konkurs trwa 13 - 19 sierpnia włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce i posiadające konto na portalu lubimyczytać.pl.
  • Prace zamieszczane na serwerze portalu powinny spełniać następujące wymagania: Maksymalna waga ilustracji - 100 KB. Maksymalna szerokość - 300 px. Format pliku graficznego: .jpeg. Wymagania nie dotyczą grafik pochodzących z serwerów zewnętrznych
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane osobowe uczestnika (imię, nazwisko, adres korespondencyjny i numer telefonu) przetwarzane będą przez administratora serwisu lubimyczytać.pl w celu przeprowadzania konkursu, wysyłki nagród oraz analizy i statystyki . Dane osobowe zwycięzcy mogą zostać przekazane w celu wysyłki nagrody partnerowi konkursu - Wydawnictwu Nasza Księgarnia. Więcej informacji o przetwarzaniu Twoich danych osobowych znajdziesz w naszej Polityce prywatności.
  • Adres i numer telefonu zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 234
tosieńka
19-08-2019 12:55
Od niedawna jestem wegetarianką, mój tata je mięso, ale nie jest jakimś jego wielkim fanem. Natomiast moja mama i moi bracia są totalnymi mięsożercami. Kotlet schabowy mogliby jeść codziennie. Wraz z czasem nasze preferencje żywieniowe zaostrzyły się i nie mogliśmy jeść tych samych rzeczy. Kolacja i śniadanie były do ogarnięcia, bo każdy robił je sobie sam. Ale obiad? Jak robiłam kaszę z warzywami, mama i bracia zgłaszali głośny sprzeciw. Z kolei ja i tata kręciliśmy nosem na schabowego. I powstał konflikt- co gotować na obiad, żeby cała rodzina mogła go zjeść? Rozwiązaliśmy to tak: obiad gotuję ja i mama. Danie najczęściej jest wegetariańskie (na przykład kasza lub makaron), a dla chętnych jest dodatek mięsny (kurczak, kotlet...). I co? I wilk syty i owca cała (czego nie można powiedzieć o kurczaku, który spoczął na talerzu moich braci i mamy :P).
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 88
oivonka
19-08-2019 15:42
Mój Brat jest miłośnikiem zwierząt. Niestety nie ma dzieci, wiec całą miłość przelewa na psy i to nie tylko swoje, ale też takie bezpańskie, którymi się charytatywnie opiekuje. Pomaga takiej licznej gromadce, która mieszka na pobliskiej posesji. Kupuje im karmę, zabiera do weterynarza, znajduje przyjazne domy. Mój Brat ma naprawdę gołębie serce (kiedyś nawet zażartowałam, że napiszą o Nim specjalny artykuł w gazecie "Greenpeace"). Ale mój Brat jest także Mistrzem w "tworzeniu" konfliktów rodzinnych. Parę lat temu - w Wigilię, przyniósł z tej bezpańskiej gromadki prześliczną suczkę. Suczka była pokorna i grzeczna. I wszystko byłoby OK, gdyby ta sunia tak potwornie nie śmierdziała!!! Cała Rodzinka zasiadła do Wigilijnej Wieczerzy, a tu smród..., jak z obory. Powiedzieliśmy Bratu, żeby ją wyniósł do przydomowej zabudowy, bo nie da się wytrzymać! On się BARDZO obruszył, obraził i wyszedł z psem na rękach do swojego mieszkania w budynku obok. Wigilię spędził sam ze swoją psią rodzinką. Na drugi dzień dowiedzieliśmy się, że suczka zarzygała Mu caaały pokój, a gdy wyszła do ogrodu "na siusiu" - czmychnęła czym prędzej do swojego psiego gospodarstwa.
Boże Narodzenie Brat spędził już z nami.

"Rodzina..., Rodzina...
Rodzina, ach Rodzina...
Rodzina, Rodzina nie cieszy, gdy jest,
Lecz kiedy jej ni ma... samotnyś, jak pies!"
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 144
kiciona
19-08-2019 17:30
Nawet najbardziej poukładana rodzina, która na pierwszy rzut oka jest idealna, przeszła niejedną kłótnię. Właśnie tak postrzegana była nasza familia, idealna, bezkonfliktowa. Odkąd pamiętam znajomi i rodzina powtarzali, że my to musimy mieć super życie, przecież nikt nigdy nie słyszał, żebyśmy byli pokłóceni albo obrażeni. Wydawaliśmy się tacy idealni dzięki mojej mamie, która zawsze nam powtarzała "co się dzieje w domu nie wynoś nikomu". To proste zdanie, a naprawdę pomaga, gdy masz świadomość, że to dotyczy tych konkretnych osób, które są w domu. Oprócz tego powiedzonka nauczyła nas także jak radzić sobie z problemami. Tłumaczyła, że możemy się kłócić, ale ona nie pozwoli nam przekroczyć granicy, gdzie niepozorna kłótnia, powoli przechodzi w nienawiść. Zawsze gdy widziała że zbliża się moment gdy podczas kłótni (na przykład z siostrą) zaczynamy sobie wypominać rzeczy sprzed X lat wkraczała do akcji wysyłała nas do swoich pokoi i z każdą po kolei rozmawiała, abyśmy mogły przemyśleć co tak naprawdę powiedziałyśmy. Po paru godzinach wszystko wracało do normy, przeprosiny i krzywdy odchodziły w zapomnienie. Oczywiście im starsza byłam tym moje kłótnie z rodzicami czy z siostrą stawały się poważniejsze, jednak zawsze gdzieś z tyłu głowy miałam, że jest ta granica, wtedy po prostu wychodziłam z pokoju, aby pobyć chwilę sama. Jednak jak to bywa przy poważnych sporach złość trwała dłużej, jednak dzięki powiedzonku, o którym wspomniałam na początku wiedziałam, że nie należy pokazywać, że coś jest nie tak.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 2273
awita
19-08-2019 20:08
Można spróbować zastosować pewne sprawdzone sztuczki, aby rozbroić nabzdyczone na siebie towarzystwo. Jesteśmy u cioci na imieninach. Pyszny obiad, wspaniały sernik, jest wszystko poza serdecznością. Co chwila wybucha nie tyle konflikt, ile zapada przytłaczająca cisza, której źródłem jest wzajemna antypatia dwóch sióstr, czyli naszych dwóch cioć.
Wtedy przydaje się najnowsza technologia, z pomocą przychodzi mąż z najnowszym smartfonem. Pyta - a chcecie zobaczyć, co nasza córcia ostatnio wymyśliła? No i wtedy, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, buzie cioć się rozpromieniają i pochylają nad ekranem, na którym Zuzia zasypia słodko z misiem, próbuje skakać przez skakankę czy śpiewać piosenkę... cokolwiek, to zawsze działa :-). I ciąg dalszy opowieści o najsłodszym maleństwie łagodzi zły nastrój. Podobnie działa pytanie o ukochane zwierzątko którejś z cioć. Mają najzabawniejsze kotki na świecie! A i obie cioteczki umieją o nich dowcipnie opowiadać. Godzinna, co prawda nieco infantylna paplanina, zapewniona! Lepsze to niż skwaszone miny i ta przytłaczająca cisza. Chociaż na chwilę zapomną, że się nie lubią.

Nie łudźmy się, nie zawsze się udaje, zwłaszcza kiedy konflikt jest zadawniony, istnieje w rodzinie od zawsze, wtedy... no cóż, można spotykać się pojedynczo z nienawidzącymi siebie ciociami.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 175
KailaaMoor
19-08-2019 21:32
Temat wiary... mam kuzyna, który jest anty do wszystkiego. Nie wierzysz - jesteś zły i głupi, bo tak nie da się funkcjonować. Wierzysz, jesteś ciemnogrodem, głupim dzieckiem itd...
Za każdym razem padały wulgaryzmy, obraźliwe słowa...
Rozwiązałam to prosto. Albo rozmawiamy argument na argument i nie obrazamy się nawzajem. Albo tłuką ręką o stół i kończymy. Mówię to głośno, jasno i wyraźnie, a jestem konkretna i głośna.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 4
Mateusz
19-08-2019 22:04
- Nie! Nie słuchasz! – wrzasnął wściekły. Jego matka nie potrafiła zrozumieć źródła złości a on nie potrafił zrozumieć, że one tego nie widzi. Najpierw lata upokorzeń, nękań i strachu a potem okres buntu. Pierwsze starcie z własnym ojcem, chwila zmieniająca wszystko w jego życiu. Co z tego, że żył i oddychał skoro dla niego był martwy? Zabił go tam wtedy, w ich własnym domu. Jak Abraham przy Izaaku tak on przy własnym ojcu. Miejsce anioła Bożego zajęły płacząca matka i siostra. W umyśle jednak go zabił i żył z tym od tamtego dnia.
Przyszedł czas na wzywanie policji. Czuł jak linia między realnym ojcobójstwem a tym subiektywny niebezpiecznie się zaciera. Nie chciał stracić życia za niego. A jeszcze bardziej za jego alkoholizm, który został mu przekazany przez poprzednie pokolenia. To denerwowało go najbardziej. Nie potrafił nienawidzić osoby, gdy wiedział dlaczego dzieje się tak jak się dzieje. Policja w niczym nie pomagała, tak samo jak reszta rodziny. Musiał ich zmotywować, ponieważ nie potrafił już więcej.
- Nie będę się z tobą kłócił – mówił powoli i zimno ponownie odcinając się od własnych uczuć. – Nie będę też ci pomagał. Nie będę tu ani dla ciebie ani dla reszty. Nie chcesz reagować? TO niech was wszystkich pozabija, niech was bije do nieprzytomności. Nie mogę zrobić więcej. Albo przestaniesz być obojętna albo wy staniecie się dla mnie całkowicie obojętni – obrócił się i wyszedł z domu. Zaczął płakać dopiero, gdy zniknął za rogiem. Kochał tak bardzo, że musiał odpuścić.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 2392
LubimyCzytać
19-08-2019 23:59
Konkurs zakończony.
Dziękujemy za wszystkie odpowiedzi.
Zwycięzców wyłonimy niebawem.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 2392
LubimyCzytać
20-08-2019 13:48
Konkurs został zakończony. Za wszystkie odpowiedzi dziękujemy!
Wybraliśmy zwycięskie prace:

Szyszka
Ewelina229
annet_
mynameism
tosieńka

Serdecznie gratulujemy! Z laureatami skontaktujemy się bezpośrednio.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd