Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
917886 czytelników
2142 dyskusji
130675 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] Miejsce, które wzbudza strach – wygraj książkę „Twoja kolej na śmierć”.

Miejsce, które wzbudza strach – wygraj książkę „Twoja kolej na śmierć”.

Ostatnie słowa, które wypowiedziała narzeczona do Jamiego Balla, padły w trakcie przerażającej rozmowy telefonicznej. Chwilę wcześniej Logan Somerville wjechała na znienawidzony przez siebie parking podziemny pod budynkiem, w którym mieszkali. Bała się tego miejsca. Kilka sekund po tym, jak Jamie usłyszał w słuchawce krzyk ukochanej, połączenie zostało przerwane. Policja błyskawicznie przyjechała na miejsce, ale Logan już tam nie było. Samochód stał jak gdyby nigdy nic, zaparkowany na swoim miejscu. W środku leżał telefon.

Jedna z bohaterek nowej powieści Petera Jamesa bała się podziemnego parkingu. Czy jest takie miejsce, które sprawia, że aż przechodzą was ciarki? Może wiąże się z tym jakaś historia?

Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.

Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Twoja kolej na śmierć - Jacek Skowroński

Twoja kolej na śmierć

Autor: Peter James

Czy w spokojnym nadmorskim kurorcie pojawił się pierwszy seryjny zabójca od 80 lat…? Ostatnie słowa, które wypowiedziała narzeczona do Jamiego Balla, padły w trakcie przerażającej rozmowy telefonicznej. Chwilę wcześniej Logan Somerville wjechała na znienawidzony przez siebie parking podziemny pod budynkiem, w którym mieszkali. Bała się tego miejsca. Kilka sekund po tym, jak Jamie usłyszał w słuchawce krzyk ukochanej, połączenie zostało przerwane. Policja błyskawicznie przyjechała na miejsce, ale Logan już tam nie było. Samochód stał jak gdyby nigdy nic, zaparkowany na swoim miejscu. W środku leżał telefon. Tego samego popołudnia robotnik pracujący w parku w innej części miasta wykopał zwłoki dwudziestokilkuletniej kobiety. Jak się okazało, nie żyła od 30 lat. Komisarz Roy Grace nie pomyślał nawet, że te dwa zdarzenia mogło coś łączyć. Jednak niedługo później kolejna kobieta mieszkająca w Brighton zaginęła, a w innej części miasta ponownie znaleziono ciało. W tym samym czasie do drzwi znanego londyńskiego psychiatry zapukał człowiek, który twierdził, że ma informacje o Logan. Od tego wydarzenia Roy Grace nie mógł spać spokojnie. Coś podpowiadało mu, że w słowach nieznajomego tkwi klucz do rozwiązania zagadki przestępstw z Brighton – teraźniejszych i przeszłych…

Regulamin
  • Konkurs trwa 5 - 11 sierpnia włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce i posiadające konto na portalu lubimyczytać.pl.
  • Prace zamieszczane na serwerze portalu powinny spełniać następujące wymagania: Maksymalna waga ilustracji - 100 KB. Maksymalna szerokość - 300 px. Format pliku graficznego: .jpeg. Wymagania nie dotyczą grafik pochodzących z serwerów zewnętrznych
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane osobowe uczestnika (imię, nazwisko, adres korespondencyjny i numer telefonu) przetwarzane będą przez administratora serwisu lubimyczytać.pl w celu przeprowadzania konkursu, wysyłki nagród oraz analizy i statystyki . Dane osobowe zwycięzcy mogą zostać przekazane w celu wysyłki nagrody partnerowi konkursu - Wydawnictwu Albatros. Więcej informacji o przetwarzaniu Twoich danych osobowych znajdziesz w naszej Polityce prywatności.
  • Adres i numer telefonu zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 2339
LubimyCzytać
05-08-2019 12:35
Twoja kolej na śmierć Twoja kolej na śmierć
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 221
Katarzyna
05-08-2019 12:47
Pamiętam jak byłam troszkę młodsza i jeździłam do koleżanki na weekendy na noc. Mieszała w lesie, jej jedynym sąsiadem był dom babci a do najbliższej wsi miała około 3 km. Wracałyśmy zawsze pod mostem na którym są tory. Jest on dosyć słynny ponieważ zostali tam rozstrzelani ludzie podczas wojny. Nieopodal jest również stary dworek, który jest ciągle odnawiany więc jest w dobrym stanie. Pewnego wieczoru gdy wracałyśmy sobie spacerkiem a uważałyśmy, że krążące legendy o tym miejscu to bujdy - usłyszałyśmy straszny dźwięk łańcuchów, krzyki. Spojrzałyśmy na telefon - godzina 3.15 i brak zasięgu co w tym miejscu było normalne. Uciekałyśmy gdzie pieprz rośnie. Do tej pory mamy ciarki by tamtędy przejść. Ja wyjechałam więc odcięłam sie od problemu. Wiem, że najgorzej ma babcia koleżanki, która widziała jak gineli tam ludzie. Nie przejdzie obok niego za nic w świecie a strach jaki ma w oczach wyczuje nawet człowiek, który nie zna żadnej z historii dotyczącej mostu.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 1364
triste
05-08-2019 13:03
Moja praca 😂
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 870
Darsky
05-08-2019 13:25
Mam takie miejsce, które wywołuje we mnie dreszcze. To typowy straszak – domek, w którym wiele lat temu mieszkała staruszka. Była to życzliwa Pani, która chętnie zapraszała dzieci do swojego sadu i częstowała je gruszkami. Jednak gdy umarła, wśród dzieciarni zrodził się mit, że jej duch pozostał w domku, by straszyć tych, którzy przychodzą na gruszki bez zaproszenia.
Pewnego wieczoru wybrałyśmy się z koleżanką do sadu tamtej Pani. Uznałyśmy, że skoro za życia pozwalała nam jeść owoce, to nie będzie miała nic przeciwko jeśli i teraz będziemy korzystać z jej gościnności. Miałyśmy po 12 lat i w głębi duszy pragnęłyśmy nie tylko gruszek, ale i dreszczyku emocji, bo może rzeczywiście sad był nawiedzony? Nie przejmując się plotkami o tym miejscu poszłyśmy między poskręcane grusze wybierać co dojrzalsze owoce. Z tego miejsca dokładnie można było zobaczyć dom oraz okno, niby oko spoglądające na nasze poczynania. Nagle, koleżanka staje jak wryta! Szepcze z przerażeniem patrząc w to okno już zasłonięte częściowo szarówką wieczora: „Czy, tyyy też to widzisz?!” i wskazuje w kierunku doskonale widocznej postaci stojącej za szybą! Nie odpowiedziałam. Wystarczył mi tylko rzut oka by moje nogi same ruszyły z miejsca, a z gardła wyrwał się krzyk przerażenia. Pamiętam jak rozdeptywałam wypadające mi z kieszeni gruszki…

Po czasie dowiedziałam się, że Pani z domku była krawcową, a przerażająca postać w oknie to był jeden z jej manekinów. Mimo tej wiedzy, nadal boję się tego miejsca.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 89
Angelight
05-08-2019 13:45
Opuszczone gospodarstwo przy lesie. W tamtym gospodarskim domu, kiedyś mąż spalił żonę i niektórzy późno w nocy widzieli tam na tle lasu dziwne światełka.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 192
rozczytywana
05-08-2019 14:14
Jest jedno miejsce, a w zasadzie miliony, które przyprawia mnie o dreszcze. Nigdy, pod żadnym pozorem nie wejdę do LASU.

Kilka opowiedzianych historii, kilkanaście przeczytanych książek i kilkadziesiąt obejrzanych horrorów skutecznie zniechęciło mnie do wędrówek wśród drzew.

Jeśli nawet oszczędziłyby mnie duchy i demony, to z pewnością zatrułabym się grzybami bądź jagodami. Weszłabym w gniazdo kleszczy, a moja przeraźliwie słaba orientacja w terenie nie pozwoliłaby mi odnaleźć prawidłowej drogi.

LAS to moja osobista apokalipsa.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 265
Tulipce
05-08-2019 14:22
Las? Piwnica? Strych? Parking? Wszystko ok. Ale od dziecka nie wejdę do cyrku.. Nie byłam nigdy i nigdy się to nie zmieni. W dzieciństwie obejrzałam fragment horroru, w którym grasował morderczy klaun. Od tego momentu nienawidzę wszystkiego co ma z nim związek- cyrków, czerwonych nosów, figurek porcelanowych. Na sam ich widok mam dość. Żeby było jeszcze ciekawiej z mojego balkonu w bloku widać boisko, na którym co roku rozkłada się objazdowy cyrk. I powiem Wam, że widok klaunów biegających za krzyczącymi dzieciakami wcale nie pomaga mi w walce z tym lękiem. Dobrze jest się czasem bać i sięgając po filmy czy książki, w których jest klaun zawsze mam to zagwarantowane. Ale w prawdziwym życiu podziękuję, mówię stanowcze NIE klaunom i wejściu do cyrku!
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 30
PanMorgan
05-08-2019 14:56
Miasta mają swoje tajemnice i miejsca, wokół których narosły legendy, które wywołują poczucie strachu wśród mieszkańców. Ja u siebie nazywam to miejsce Domem Balladyny, dlatego że miało tam miejsce morderstwo kobiety i budynek stoi przy ulicy Malinowej, które przywołuje mi na myśl czarny charakter z twórczości Słowackiego. Właściciel domu bywał w nim rzadko, raz na rok - w porywach do dwóch wizyt. I po jednej wizycie nadarzyła się okazja idealna, klucze wypadły mężczyźnie ze spodni na zaniedbany trawnik. Do tamtej pory miałem tylko strzępki informacji dotyczące rzadkich wizyt właściciela, ponurej aury domu, a także, że miało tam miejsce morderstwo kobiety. Trzeba było zebrać ekipę do spraw badania zbrodni, w skład której wchodziłem ja i moja kuzynka. Wnętrze budynku zaskoczyło swoją pustką, mimo że spodziewaliśmy się podobnego stanu, gdyż w piwnicy widzianej przez okratowane okno stała tylko stara wanna, w której podobno znaleziono ciało. Ciemne i nieprzyjazne pokoje przerażały, a ściana, która przedzielała dom na dwie części dawała odczuć, że nie jesteśmy tam mile widziani. Do drugiej części budynku dostęp miały jedynie gołębie, które przedostawały się przez wąskie dziury. Wydawały z siebie takie głosy, że zaczęliśmy podejrzewać, że na darmo się tam nie zlatywały. Szukaliśmy drzwi, bo niepojętym było murować budynek przez środek pokoju, jednakże głośny dźwięk nas skutecznie odstraszył. Z hukiem opuściliśmy budynek, a Dom wciąż pozostawia ciekawość i gęsią skórkę.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
Bartus20
05-08-2019 15:21
Ciarki przechodzą mnie gdy pomyślę,że świat który ulega ciągłym przemianom w przyszłości nie tak dalekiej bo za jakieś trzydzieści lat zmieni się nie do poznania.Czego skutkiem będzie wybuch słońca,w wyniku którego ziemia stanie się nową.Częściowo wymrze.Mam tutaj na myśli niektóre zwierzęta i rośliny Ziemia natomiast stanie się całkowicie płaska,a ludzie którzy na niej żyją nie wszyscy,ale niektórzy ci najbardziej kochani przez Boga przeniosą się wraz z całym ciałem do innego wymiaru- do innego nowego życia takiego jakie sobie wymarzyli.W świecie tym istoty ludzkie będą nie tylko inaczej wyglądały,ale i mówiły będą w języku dla nas mieszkańców ziemi -ludzi prawdziwych w niezrozumiałym Chciałbym dostać wiadomość z innego wymiaru Jak mam się na to przygotować co mnie czeka.Przecież muszę znać ich język żeby się porozumieć ,bez tego nie zrobię kroku na przód.Nie odnajdę się w nowej rzeczywistości,zamknę się w sobie,umrę w samotności. A po co mamy być zabierani do innego świata ?. Te nowe istoty tam żyjące chcą przybyć na naszą ziemię by coś nam przekazać,ale nie wiedzą skąd wzięliśmy się w ich wymiarze.Prawdopodobnie zadziałała jakaś nadprzyrodzona siła która przeniosła nas w inny świat.Musimy się tam znaleźć po to by zabrać nowych przybyszów na naszą planetę by zobaczyli jak żyjemy.Boję się jednak,że mój mózg jest za słaby by zrozumieć tamte istoty ,a jeśli mi się to uda to będę w siódmym niebie.Poznam wtedy nowych przyjaciół oraz smak nowego życia.Jeśli jednak będę słaby zostanę zmuszony do odejścia na zawsze.Co przybysze chcą nam przekazać,że ziemia musi przejść przemianę po to by kres ludzkości nigdy nie nastąpił.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 662
Flowerbed
05-08-2019 17:31
Opuszczone przejazdy kolejowe

Uwielbiam jeździć samochodem i wozić swoich pasażerów na bliższe oraz dalsze wycieczki krajoznawcze. Wiadomo, że na drodze zdarzają się różne nieprzyjemne sytuacje jak: wyskakujące zwierzaki leśne, radary, niebezpieczne zachowania kierowców różnych pojazdów, niepotrzebne trąbienie i wiele innych. Jednakże są to sytuacje, które nie mrożą krwi w moich żyłach. Niepokój wzbudzają we mnie opuszczone stacje lub przejazdy kolejowe, zwłaszcza te gdzie natura ukazuje swoją potęgę nad betonem, taborem lub szynami. Może to uczucie niepokoju powstało po wizycie w byłym niemieckim obozie koncentracyjnym w Sobiborze, gdzie obok rampy rozładunkowej kwitną dzikie róże. Miejsce to otulone jest przez wszechogarniającą ciszę, która zmusza wręcz do refleksji nad złem, które skryło się w tym otoczonym lasem i torami miejscem. Drugim zdarzeniem, które wzbudza we mnie ciarki jest fakt, że często w drodze do przyjaciółki muszę przejechać przez nieużywane torowisko i zawsze towarzyszy mi irracjonalny lęk, że kiedyś spotkam na tej trasie jakiś pociąg- widmo. Wiem, że moja wybujała wyobraźnia, odpowiada za tworzenie obrazów niebezpiecznych maszyn pędzących ku mojemu samochodowi. A kto wie czy ten lęk nie jest zakodowany genetycznie, bowiem moja babcia zawsze bała się pociągów i narzekała za każdym razem kiedy miała nim podróżować... Kto wie? Kto wie? :P
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
Książki w tej dyskusji
zgłoś błąd zgłoś błąd