nikolsosna 
status: Czytelnik, ostatnio widziany 20 godzin temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-10-16 22:07:50

"Miejskie legendy mogą być śmiertelnie niebezpieczne"

Do dramatycznych wydarzeń doszło wczoraj we wczesnych godzinach rannych na ulicy Pod Krzywą Wieżą, na naszej starówce. Jak wszyscy wiedzą,jedna z toruńskich legend miejskich głosi, że nazwa miasta wzięła się właśnie od wieży która pochylała się znacznie i bała się że runie, a zazdrosna Wisła wołała "to ruń!". Niestety po wielu wiekach...
"Miejskie legendy mogą być śmiertelnie niebezpieczne"

Do dramatycznych wydarzeń doszło wczoraj we wczesnych godzinach rannych na ulicy Pod Krzywą Wieżą, na naszej starówce. Jak wszyscy wiedzą,jedna z toruńskich legend miejskich głosi, że nazwa miasta wzięła się właśnie od wieży która pochylała się znacznie i bała się że runie, a zazdrosna Wisła wołała "to ruń!". Niestety po wielu wiekach opierania się tym namowom, wczoraj Krzywa Wieża, jeden z symboli miasta, postanowiła runąć. Nie są do końca znane motywy tej decyzji. Czy była to bezsilność czy celowe działanie na złość Wiśle. Mimo że wszyscy turyści i mieszkańcy zachęcali, prosili, błagali i zaklinali "nie odpuszczaj"! Jednak podmywane nieprzerwanie przez wody rzeki fundamenty nie były w stanie utrzymać ciężaru pochylonej piękności. Niestety to runięciem okazało się chamstwem ze strony rzeczywistości, bo pod gruzami pozostało troje turystów do końca próbujących podpierać wieżę. Teraz sprawą zajmuje się wydział kryminalny komendy miejskiej policji. będę informował o dalszym ciągu tej sprawy...

pokaż więcej

więcej...
 
2018-10-11 22:24:31

no dobra i tu mnie macie. Bo jakbym nie próbowała się wykręcić, jakbym nie wymyślała kryteriów selekcji, prawda jest taka że pierwszym moim krokiem jest sprawdzenie opinii na LC... jeśli ksiązka jest tak nowa, że nie ma jeszcze opinii, wtedy udaję się na stronę wydawcy, czytam opis, odsiewam ziarno od plew i decyduję. Po pierwsze i najważniejsze musi być o książka z interesującego mnie gatunku... no dobra i tu mnie macie. Bo jakbym nie próbowała się wykręcić, jakbym nie wymyślała kryteriów selekcji, prawda jest taka że pierwszym moim krokiem jest sprawdzenie opinii na LC... jeśli ksiązka jest tak nowa, że nie ma jeszcze opinii, wtedy udaję się na stronę wydawcy, czytam opis, odsiewam ziarno od plew i decyduję. Po pierwsze i najważniejsze musi być o książka z interesującego mnie gatunku ( tylko czasem jako odskocznię poczytam lekturę o 180 stopni odmienną), nazwiskiem autora tez się sugeruję ale tylko trochę, bo przecież czasem po jakiś debiucik sięgam, okładka właściwie mnie nie interesuje, bo nie szata zdobi yyy książkę, (ale jest jeden wyjątek, czasem okładka jest tak beznadziejna że nie czytam nawet opisu i po książkę nie sięgam). A tak naprawdę to książki wącham bo mam nosa do dobrych pozycji wydawniczych które przynoszą mi satysfakcję czytania, mam jakiś szósty zmysł, trzecie oko, czy coś takiego...

pokaż więcej

więcej...
 
2018-10-11 22:05:35

Już sam dźwięk nieśpiesznie przekręcanego klucza i opornie otwieranych drzwi mówi mi, że Ania miała kiepski dzień w pracy.

- hej, czyżby znowu jedna ze scen filmu "Szefowie wrogowie" odbyła się w twoim biurze?

- jedna? Mam wrażenie że codziennie od nowa kręcimy wszystkie sceny tego filmu.

- wiem, że łatwo mi się mówi, ale to się powinno zmienić. Wiem, że nie ma szefa idealnego, bo nie ma...
Już sam dźwięk nieśpiesznie przekręcanego klucza i opornie otwieranych drzwi mówi mi, że Ania miała kiepski dzień w pracy.

- hej, czyżby znowu jedna ze scen filmu "Szefowie wrogowie" odbyła się w twoim biurze?

- jedna? Mam wrażenie że codziennie od nowa kręcimy wszystkie sceny tego filmu.

- wiem, że łatwo mi się mówi, ale to się powinno zmienić. Wiem, że nie ma szefa idealnego, bo nie ma człowieka idealnego, zarządzający grupą ludzi powinien potrafić motywować do pracy, żeby człowiekowi rano chciało się do niej iść. Wszelakie spory powinien szybko i sprawiedliwie zażegnywać. Pochwalić kiedy trzeba na forum, a reprymendę w cztery oczy udzielić. Dla mnie idealny szef powinien być po prostu ludzki, bo najpierw się jest człowiekiem a dopiero później szefem. Szef to nie więcej możliwości by dokuczać podwładnym, ale szef to pracownik z większą ilością obowiązków.

- hej nie chciałabyś zostać moim szefem tak mądrze gadasz... :P

pokaż więcej

więcej...
 
2018-09-23 13:13:31
Dodał książkę na półkę: Przeczytane

http://www.bookparadise.pl/2018/09/zgadnij-kto-chris-mcgeorge-premiera.html?m=1

 
2018-09-18 23:04:05
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Bartosz Konecki (tom 2)

"Kręgi” to najlepsza powieść sensacyjna, jaką ostatnio przeczytałam. Posiada wszystkie elementy idealnego kryminału – bohater walczący o sprawiedliwość, intrygująca zagadkowa śmierć, tajemniczy udział w sprawie wschodzącej gwiazdki telewizyjnej, barwny korowód postaci, sceny akcji jak z porządnego (nie mylić z podrzędnym!) filmu sensacyjnego i tempo nie pozwalające przerwać czytania przed... "Kręgi” to najlepsza powieść sensacyjna, jaką ostatnio przeczytałam. Posiada wszystkie elementy idealnego kryminału – bohater walczący o sprawiedliwość, intrygująca zagadkowa śmierć, tajemniczy udział w sprawie wschodzącej gwiazdki telewizyjnej, barwny korowód postaci, sceny akcji jak z porządnego (nie mylić z podrzędnym!) filmu sensacyjnego i tempo nie pozwalające przerwać czytania przed końcem. Właśnie, dla „Kręgów” zarwiecie noc, nie ma siły, która pozwoli zamknąć książkę przed przeczytaniem ostatniego słowa

http://www.bookparadise.pl/2018/09/kregi-zbigniew-zborowski.html?m=1

pokaż więcej

 
2018-09-01 22:12:06

Mężczyzna w czapce z daszkiem i ciemych okularach podążał w stronę wyjścia z lotniska. Jeśli chciał pozostać niezauważony to średnio mu się to udało.Ludzie pracujący dla kongresmena mieli wypatrywać właśnie takich osobników, odstających od tłumu. Zanim zdążył wsiąść do taksówki, dyplomata już wiedział o jego przylocie do miasta. Nie wiedział tylko jak bardzo ten turysta jest zdeterminowany by... Mężczyzna w czapce z daszkiem i ciemych okularach podążał w stronę wyjścia z lotniska. Jeśli chciał pozostać niezauważony to średnio mu się to udało.Ludzie pracujący dla kongresmena mieli wypatrywać właśnie takich osobników, odstających od tłumu. Zanim zdążył wsiąść do taksówki, dyplomata już wiedział o jego przylocie do miasta. Nie wiedział tylko jak bardzo ten turysta jest zdeterminowany by odnaleźć mordercę swojej żony. A młoda i zdolna detektyw nie wiedziała co znajduje się na odnalezionym w toku sprawy negatywie. Ani że będzie musiała pracować z zawziętym Polakiem który prawdę wydrze choćby siłą, z każdego kto brał nawet znikomy udział w tej niesprawiedliwej śmierci. Amerykański dyplomata obawiał się że negatyw może bardzo mu zaszkodzić, ale nie przypuszczał nawet w najśmielszych snach jak bardzo zaszkodzi mu polski turysta.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-08-22 12:17:08
Wypowiedział się w dyskusji: Dobrana para - wygraj książkę „Biuro M".

Najbardziej udany związek? Uniwersalna recepta? No to tak. Moje buty i ich podeszwa, związek idealny od kiedy skleiłam ich specjalnym klejem. Nawet jeśli wcześniej było im nie po drodze razem, teraz chciał czy nie chciał iść musieli w jednym kierunku. Skuteczność i trwałość kleju sprawiła że przebywają ze sobą ciągle i doszli do słusznego wniosku, że należy się dogadać by wspólnie... Najbardziej udany związek? Uniwersalna recepta? No to tak. Moje buty i ich podeszwa, związek idealny od kiedy skleiłam ich specjalnym klejem. Nawet jeśli wcześniej było im nie po drodze razem, teraz chciał czy nie chciał iść musieli w jednym kierunku. Skuteczność i trwałość kleju sprawiła że przebywają ze sobą ciągle i doszli do słusznego wniosku, że należy się dogadać by wspólnie kooezystować. Nadal mają swoje upodobania, swój odrębny gust ale tolerują wady i niedoskonałości drugiej strony. Czasem idą na spacer po chodniku bo podeszwa lubi a czasem po kamienistej plaży bo but lubi a podeszwa mniej. Ale oboje lubią kompromis i uśmiech na twarzy drugiego.
Jeszcze jest jedwn związek idelny ( pr9cz związku tlenu z wodorem :) bo ten chyba każdy się zgodzi jest najwspanialszy) to ja i mój rower. Wspólna pasja do podróżowania nas łączy, on kręci i ja kręcę ale zawsze w tym samym kierunku. Wspólna jazda cieszy nas jak dziecko wata cukrowa. I ta radość sprawia że chcemy spędzać ze sobą czas.

pokaż więcej

więcej...
 
2018-08-15 00:21:48
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Cykl: Jakub Tyszkiewicz (tom 4)
 
Moja biblioteczka
31 12 40
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (0)
Lista jest pusta
zgłoś błąd zgłoś błąd