Konkursy LubimyCzytać.pl
Oficjalna grupa serwisu LubimyCzytać.pl. W grupie tej przeprowadzamy rozmaite książkowe konkursy z bardzo ciekawymi nagrodami. Aby uczestniczyć w konkursach LubimyCzytać.pl trzeba być zapisanym do tej grupy.
913783 czytelników
2121 dyskusji
129499 wypowiedziPokaż ostatnią
[Zakończony] Tylko mi się wymsknęło – wygraj książkę „Dlaczego mamusia przeklina. Rozterki wkurzonej mamy”.

Tylko mi się wymsknęło – wygraj książkę „Dlaczego mamusia przeklina. Rozterki wkurzonej mamy”.

Pierwszy dzień wakacji. Pewnie mogło być gorzej. Lekkomyślnie oznajmiłam, że uroczo byłoby spędzić urlop w historycznej rezydencji i liznąć trochę historii. Dopiero na miejscu przypomniałam sobie, dlaczego nie korzystam z przywilejów członka National Trust: otóż ich rezydencje są pełne cennych i delikatnych przedmiotów, a cenne i delikatne przedmioty nie najlepiej współgrają z małymi dziećmi, a szczególnie z małymi chłopcami. Wyobrażałam sobie dziecięce twarzyczki promieniejące ze zdumienia nad wspaniałą przeszłością naszego narodu, a zamiast tego wrzeszczałam na całe gardło Nie dotykać, NIE DOTYKAĆ, DO JASNEJ CHOLERY!, podczas gdy stateczni goście cmokali z dezaprobatą i układali w myślach zarys listu od czytelnika Daily Mail. Kiedy wreszcie się skończą te wakacje!?

Kto nigdy nie zaklął pod nosem, niech pierwszy rzuci kamień. No właśnie, a to tramwaj się zepsuł, egzamin nie poszedł, pogoda akurat na czas twojego urlopu się zmieniła i zapowiadają gradobicie, albo po prostu ta jedna płyta chodnikowa jest krzywa i musiałeś się o nią potknąć. Pamiętacie swoje pierwsze przekleństwo przy rodzicach? Jaka była ich reakcja? A może to wy przyłapaliście swoich rodziców na porządny bluzgnięciu?

Czekamy na teksty o długości nieprzekraczającej 1500 znaków ze spacjami.

Nagrody

Autorzy pięciu najciekawszych tekstów otrzymają egzemplarz książki.

Dlaczego mamusia przeklina. Rozterki wkurzonej mamy - Jacek Skowroński

Dlaczego mamusia przeklina. Rozterki wkurzonej mamy

Autor: Gill Sims

Poniedziałek, 25 lipca Pierwszy dzień wakacji. Pewnie mogło być gorzej. Lekkomyślnie oznajmiłam, że uroczo byłoby spędzić urlop w historycznej rezydencji i liznąć trochę historii. Dopiero na miejscu przypomniałam sobie, dlaczego nie korzystam z przywilejów członka National Trust: otóż ich rezydencje są pełne cennych i delikatnych przedmiotów, a cenne i delikatne przedmioty nie najlepiej współgrają z małymi dziećmi, a szczególnie z małymi chłopcami. Wyobrażałam sobie dziecięce twarzyczki promieniejące ze zdumienia nad wspaniałą przeszłością naszego narodu, a zamiast tego wrzeszczałam na całe gardło Nie dotykać, NIE DOTYKAĆ, DO JASNEJ CHOLERY!, podczas gdy stateczni goście cmokali z dezaprobatą i układali w myślach zarys listu od czytelnika Daily Mail. Kiedy wreszcie się skończą te wakacje!? Witajcie w świecie Mamusi. Moje dziecko płci męskiej, Peter, jest połączone jak pępowiną ze swoim iPadem, dziecko płci żeńskiej, Jane, robi wszystko, żeby zarobić fortunę jako lifestylowa influencerka na Instagramie, a ich tatuś jest na niekończącym się wyjeździe do egzotycznych krajów w interesach Małżeństwo mamusi przeżywa kryzys, dzieci dziczeją, a dom powoli obrasta pleśnią. Jedynie Judgy, dumny i szlachetny terier, pozostaje niezmiennie lojalny. W tej sytuacji mamusia odnalazła nową pasję i rozpoczęła pracę dla mega popularnego technologicznego startupu. Nie jest jednak jej jedynym zmartwieniem to, czy w wieku czterdziestu dwóch lat będzie się umiała zgrabnie podnieść z pufy sako. Jakoś tak (przypadkiem) wyszło, że rebrandowała się na samotną balangową dziewczynę, która ciężko pracuje, ostro się bawi i nie musi brać wolnego, gdy zachoruje opiekunka. Czy mamusi uda się utrzymać fasadę i jednocześnie zachować rodzinę? Czy w pracy nie będzie wyglądała śmiesznie w spodniach do jogi? A co najważniejsze, czy znajdzie wolną chwilkę na duży dżin z tonikiem? Pewnie nie, motyla noga!

Regulamin
  • Konkurs trwa 2 - 8 lipca włącznie. W konkursie mogą wziąć udział jedynie osoby posiadające adres korespondencyjny w Polsce i posiadające konto na portalu lubimyczytać.pl.
  • Prace zamieszczane na serwerze portalu powinny spełniać następujące wymagania: Maksymalna waga ilustracji - 100 KB. Maksymalna szerokość - 300 px. Format pliku graficznego: .jpeg. Wymagania nie dotyczą grafik pochodzących z serwerów zewnętrznych
  • Odpowiedzi muszą być napisane samodzielnie. Kopiowanie części lub fragmentów tekstów, recenzji innych osób jest zabronione. Teksty nie mogą przekraczać 1500 znaków ze spacjami.
  • Każdy użytkownik może zgłosić tylko jedną pracę.
  • Zwycięzców wybiera administracja serwisu lubimyczytać.pl. Decyzja jest nieodwołalna.
  • Dane osobowe uczestnika (imię, nazwisko, adres korespondencyjny i numer telefonu) przetwarzane będą przez administratora serwisu lubimyczytać.pl w celu przeprowadzania konkursu, wysyłki nagród oraz analizy i statystyki . Dane osobowe zwycięzcy mogą zostać przekazane w celu wysyłki nagrody partnerowi konkursu - Wydawnictwu HarperCollins. Więcej informacji o przetwarzaniu Twoich danych osobowych znajdziesz w naszej Polityce prywatności.
  • Adres i numer telefonu zwycięzcy powinien zostać nadesłany do dwóch tygodniu od daty ogłoszenia wyników konkursu. Po tym terminie administracja lubimyczytać.pl dopuszcza wybór kolejnego laureata lub nieprzyznanie nagrody.
liczba postów na stronie: 
książek: 117
Karolina
08-07-2019 09:40
Moim pierwszym przekleństwem było słowo "skubany" oraz słowo " niech to szlak" :D Powiedziałam to jako małe dziecko, w niedziele wieczorem podczas oglądania telewizji. Pamiętam jakby to było wczoraj :D W pokoju była młodsza siostra, tata i mama. Dostałam niezłą burę za to!
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 341
Madzialena
08-07-2019 10:53
Póki co udało mi się nie przekląć przy rodzicach. Jednakże nazwa choroby na "ch" sprawia, że oczy mojej młodszej siostry świecą się i słyszę "powiem to maamie!".
Wtedy zostaje kwestia jak tu ją udobruchać. Na szczęście ostatnio się dowiedziałam, ze siostrzyczka nie wprowadza słów w czyny i jeszcze żyję.
Ostatnio znalazłam zdjęcie, na którym mama pokazuje środkowy palec. Jej mina gdy tłumaczyła się z tego dzieciom była bezcenna.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 59
ksz
08-07-2019 11:28
Moja mama odkąd pamiętam była przeciwniczką przekleństw, wulgaryzmów. Nigdy nie słyszałam, żeby używała tego typu słów. Zawsze powtarzała, że jak słyszy takie coś to aż jej uszy więdną. Pewnego czasu miała problemy zdrowotne. Poszła z tym do lekarza rodzinnego. Mnóstwo badań, lekarzy specjalistów. I nic. „Jest pani w 100% zdrowa” powtarzał każdy lekarz, od którego wychodziła. Wróciła w końcu do rodzinnego z wynikami wszystkich badań. Mama już nie miała kompletnie sił, bo skoro coś jest nie tak, to dlaczego niby wszystko jest dobrze, ale nasz doktor już znał przyczynę, nerwobóle. Jaka na to recepta? Uspokoić się. Ale jak? Zacytuję: „Jak się pani zdenerwuje, proszę policzyć do 10, a jak to nie pomoże to jakieś siarczyste słówko nie zaszkodzi, wręcz wskazane”. Po powrocie mamy od lekarza usłyszałam pierwszy raz w życiu z jej ust takie „siarczyste słówko”, byłam przerażona (mimo że byłam już nastolatką). Skoro lekarz zalecił, to jak go nie słuchać. Na koniec powiem, że pomogło i teraz zawsze wiem, kiedy mama jest mocno zdenerwowana czy zestresowana.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 0
pati914
08-07-2019 12:14
Zanim zdarzyło mi się przekląć przy rodzicach to pierwszy raz przyłapałam tatę na przekleństwie, mając sześć lat. Pamietam, jakby to było dzisiaj - inny kierowca wyjechał niespodziewanie z naprzeciwka i zajechał mu drogę. Tata nie wytrzymał i z jego ust padło najbardziej popularne przekleństwo na literę "k"! Mama od razu powiedziała mi, że to brzydkie słowo i nie należy się tak wyrażać. Podłapałam to i cały czas mówiłam tacie, że "nie może się tak źle wyrażać!". Jemu było wstyd i na pewno miał też dość mojego biadolenia! Do dziś wspominam tą historię z uśmiechem.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 300
Paulina
08-07-2019 12:27
Moja mama nigdy nie klnie, nawet jak cytuje słowa kogoś, kto przeklina, to próbuje użyć jakiegoś innego, podobnego ale cenzuralnego słowa albo pierwszej litery wulgaryzmu, a że nasze otoczenie w słowach nie przebiera, to tym samym mamy od lat rodzinne rebusy do odgadnięcia, kiedy mama coś opowiada. No chyba, że ktoś klnie jak szewc, to wtedy po prostu mówi w skórcie, że "sypały się kachy", czyli brzydkie słowa na "K" i "(C)H", oczywiście w towarzystwie gigantycznego rumieńca spowijającego jej lico, bo moja matula zawsze się przy tym strasznie peszy. Mało brakuje, żeby zaczęła się jąkać, dusić albo nerwowo chichotać, serio, nie wiem skąd u niej takie lęki przed przeklinaniem. Mnie i braciom też oczywiście nie wolno przy niej solidnie ani nawet odrobinkę przekląć, dlatego nie zapomnę, kiedy w podstawówce zdarzyło mi się w domu powiedzieć, że zabawa była "zaje&*%$a" (tak, to słowo też u nas traktowało się jako paskudny wulgaryzm), a moi bracia to podsłyszeli i szantażowali mnie potem kilka dni, że poskarżą mamie, jak to pięknie się wyrażam. Nie byliśmy z tych dzieci, które stoją za sobą murem, wręcz przeciwnie - i tak na mnie zakapowali, a ja musiałam wysłuchać kazania jak to dziewczynce nie przystoi używać tak plugawych słów ;)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 680
Anilana
08-07-2019 15:41
To było nieświadome przekleństwo wynikające z dziecięcej wymowy. Znam to z opowieści rodziców. W piwnicy naszego bloku pojawiły się szczury. Mama opowiadała to znajomym, ja tylko przysłuchiwałam się rozmowie. Gdy byłam z nią w sklepie, musiałam się tym podzielić z ekspedientką. Zapytała mnie, co słychać i jak się dzisiaj czuję, na co ja wykonałam gest rękami i odpowiedziałam: -Takiego ch*ja mamy w piwnicy. Mama zaczęła się śmiać i wytłumaczyła, że chodzi o szczura. :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 271
karolciazosia
08-07-2019 21:50
Właściwie to jest to bardzo aktualny temat dla mnie. Mam 20 lat i nigdy w życiu nie przeklinałam. Tak, do czasu... Do momentu kiedy wyjechałam do Niemczech do pracy na zbiorach, gdzie w ogóle nie było kolorowo. W skrócie: z moich ust zaczęły wydobywać się coraz mocniejsze słówka. Więc gdy wróciłam i po otwarciu walizki okazało się, że szampon wylał mi się na wszystkie ubrania, nie byłam w stanie się powstrzymać i całkiem zapomniałam o stojącej obok mamie. Ona gdy to usłyszała, po prostu na mnie spojrzała, więc ja na nią również. Stoimy tak patrząc na siebie. Nastąpiła chwila ciszy, po czym odrzekła: "Dziecko, nie poznaję cię..." i obie wybuchnęłyśmy śmiechem. Dziwne jest to jak potrafi wpłynąć na człowieka tak niedługi czas. Śmiech, śmiechem i to, że mam 20 lat, ale mama kazała mi się tego znów oduczyć, co sama również postanowiłam i idę chyba w dobrym kierunku.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 2305
Audrey
08-07-2019 21:53
Wychowałam się w rodzinie, w której uznawało się zasady savoir-vivre'u. Mieszkaliśmy z dziadkami uznającymi prawdziwą przedwojenną kulturę. Nigdy nie było żadnych przekleństw ani epitetów, nawet w trakcie kłótni i międzypokoleniowych waśni.

Jeśli jakieś brzydkie słowa wpadły mi kiedyś do uszu, to tylko wyłącznie poza domem. Jako dziecko nie miałam z nimi bezpośredniej styczności, bo mama nie miała przeklinających znajomych. Bynajmniej z pewnością gdzieś coś zakodowało się w dziecięcej główce.

Pewnego razu, będąc w kwiecie wieku lat trzech ćwiczyłam wymowę, ponieważ miałam problem z "r". Siedziałam w pokoju i powtarzałam w kółko "lowel, lowel, lowel". W pewnej chwili miałam już chyba tego serdecznie dość, bo westchnęłam i wyrzuciłam z siebie: "cholela jasna, nie dam lady!"

Cała rodzina oczywiście popłakała się ze śmiechu :)
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 2320
LubimyCzytać
08-07-2019 23:59
Konkurs zakończony.
Dziękujemy za wszystkie odpowiedzi.
Zwycięzców wyłonimy niebawem.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
książek: 2320
LubimyCzytać
10-07-2019 11:08
Konkurs został zakończony. Za wszystkie odpowiedzi dziękujemy!
Wybraliśmy zwycięskie prace:

Tina
Nygusia28
LenkaMaj
pati914
Audrey

Serdecznie gratulujemy! Z laureatami skontaktujemy się bezpośrednio.
Użytkownicy oznaczyli ten post jako spam
Aby napisać wypowiedź musisz być zalogowany. Logowanie
Moderatorzy
zgłoś błąd zgłoś błąd