-
Artykuły
Czytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać436 -
Artykuły
Nadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać8 -
Artykuły
Wiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać16 -
Artykuły
"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać13
Biblioteczka
2026-04-05
2026-04-04
Poprzedni tom zakończył się ogromną nadzieją na to, że mimo braku perspektyww na odzyskanie niepodległości, jest szansa aby choć w rodzinie Rzążewskich nastanie dobry czas. Autorka jednak postanowiła wejść w drugą część z przytupem i od pierwszych stron zafundowała napiecie. Otoż Józia na ślubie własnej siostry zostaje aresztowana przez żołnierzy rosyjskich, co stanowilo na owe czasy ogromny precedens, a i świeżo poślubiona mężatka Zosia dowiaduje się kim tak naprawdę jest jej małżonek i nie jest to wcale dobry człowiek.
Dramatyczne wydarzenia rodzinne pogłębił fakt, że Zosia okazała się być brzemienną z poprzednią wielka miłoscią, a Krzysztof jej brat postanowił pomścić siostrę.
W skomplikowane losy rodzinne wpleciona jest mocno sytuacja polityczna tamtego okresu. Nasilajace się aresztowania konarszczyków, a nawet kobiet zaangażowanych w ruch wolnościowy,brutalne przesłuchania więźniów sprawiają, ze trudno się oderwać od lektury.
Dobrze i ciekawie pokazana strona historyczna powieści bardzo pomaga w zrozumieniu i ludzi i tamtych czasów. Oczywiscie nie brak tu i zabawnych momentów, bo bez nich ksiażka stawałaby się cieżka w odbiorze. Pod wrazeniem jestem także dopracowania szczegółów dotyczących choćby zwyczajów na dworach czy strojów kobiet, co świadczy o spędzeniu autorki wielu godzin nad sprawdzeniem infromacji. Świetna lektura i już czekam na kolejny i niestety ostatni tom historii Rzążewskich.
Poprzedni tom zakończył się ogromną nadzieją na to, że mimo braku perspektyww na odzyskanie niepodległości, jest szansa aby choć w rodzinie Rzążewskich nastanie dobry czas. Autorka jednak postanowiła wejść w drugą część z przytupem i od pierwszych stron zafundowała napiecie. Otoż Józia na ślubie własnej siostry zostaje aresztowana przez żołnierzy rosyjskich, co stanowilo na...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-04-01
Zanim zaczęłam czytanie to oczywiście rzut oka na streszczenie i pomyslałam no może być ciekawie. No i było, bo można tu znaleźć i świetnie opisaną historię rodu Rzążewskich, a w szczególności ich córek Józefy i Zofii, i znakomity wątek walki o wolność Polski i postać powstańca Szymona Konarskiego i krynoliny i miłostki, czego chcieć więcej. To tak w skrócie, bo fabuła jest bardziej skomplikowana.
Autorka w bardzo ciekawy sposób podeszła do pokazania jakże okrutnego zaboru rosyjskiego, prześladowania jakichkolwiek przejawów wolnościowych i jednocześnie niezwykłego hartu ducha zwłaszcza wśrod młodych ludzi.
To także pokaznie środowiska szlacheckiego, gdzie wpajane były patriotyzm, odwaga, szlachetność, ale i duma z bycia Polakiem.
Wątek siostr i ich wyborów życiowych mocno porusza z jednej strony ogromną odwagą Józi i jej zaangazowaniem się w walkę o niepodległość, z drugiej strony desperackim pragnieniem zamążpójścia Zofii.
Odmalowane przez autorkę sceny są tak realistyczne, że czuje się na własnej skórze i strach bohaterów, i pierwsze ogromne porywy serca i szelest pięknych sukien i niezwykły klimat wnętrz.
Niewątpliwie ogromna przyjemność czytania dla wielbicieli i tej epoki i takiego eleganckiego stylu pisania jaki posiada autorka.
Zanim zaczęłam czytanie to oczywiście rzut oka na streszczenie i pomyslałam no może być ciekawie. No i było, bo można tu znaleźć i świetnie opisaną historię rodu Rzążewskich, a w szczególności ich córek Józefy i Zofii, i znakomity wątek walki o wolność Polski i postać powstańca Szymona Konarskiego i krynoliny i miłostki, czego chcieć więcej. To tak w skrócie, bo fabuła jest...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-04-03
Coś jest w człowieku, że jakoś podświadomie szuka treści nasyconych makabrą, a najlepiej klikalne w mediach są tytuły zawierające coś szokującego.
Ja osobiście nie lubię taniej sensacji, za to wolę przeczytać coś, co niesie ze sobą wiedzę na dany temat. Z twórczoscią autorki już byłam zaznajomiona z poprzedniej książki, wiec wiedziałam, ze mogę się tu spodziewać rzetelnego podejścia do tematu. Tematu trudnego, bo dotykającego bolesnej częsci naszego życia. Co znajdziemy w tym reportażu, przede wszystkim całą masę solidnych informacji z pierwszej ręki, bo autorka zaprosiła do współtworzenia osoby, ktore pracują w branzy i zajmują się sekcjami zwłok. Co ciekawe, z relacji autorki dowiadujemy się, że trudno jej było znaleźć chętnych do podzielenia się swoim zawodowym doswiadczeniem, a jak już do tego doszło, to z zastrzeżeniem o pełnej dyskrecji.
Nie szukajcie w tej książce taniej sensacji, nie ma tu " ciekawostek", za to jest ogromny szacunek dla ludzkiego ciała, zrozumienie dla rodzin pogrążonych w szoku i żałobie oraz pełen profesjonalizm w działaniu.
Lektura na pewno daje mocno do myślenia, bo nie jesteśmy przygotowani w żaden sposob do takich sytuacji zyciowych i dodatkowo nie przygotowujemy do nich naszych dzieci, które szukaja takich treści i niestety trafiają na nieodpowiednie strony. Warto siegnąć po taką lekturę, która pokazuje prawdziwy obraz pracowników prosektoriów, techników kryminalistyki, specjalistów od utonięć by mieć świadomość jak to wygląda w rzeczywistości, która często mocno odbiega od tego, co serwują nam autorzy poczytnych kryminałów.
Coś jest w człowieku, że jakoś podświadomie szuka treści nasyconych makabrą, a najlepiej klikalne w mediach są tytuły zawierające coś szokującego.
Ja osobiście nie lubię taniej sensacji, za to wolę przeczytać coś, co niesie ze sobą wiedzę na dany temat. Z twórczoscią autorki już byłam zaznajomiona z poprzedniej książki, wiec wiedziałam, ze mogę się tu spodziewać rzetelnego...
2026-04-01
Na hasło Gombrowicz od razu powstaje odzew "Ferdydurke" i imię Witold. Ale, ale gdyby nie ona Irena, to być może świat by nie poznał tego utworu. Mowa oczywiście o starszej siostrze Witolda, która dołozyła swoją cegiełkę do kariery brata. I gdyby nie ta książka, to ja również nie znałabym tej innej strony historii.
Mało znana , choć wiele z jej twórczości było publikowane, ale pod zmienonym nickiem. Wychowana w dość surowej atmosferze. Obdarzona ścisłym umysłem, studiująca matematykę, z jednej strony bardzo wierząca, z drugiej walczaca o prawa kobiet feministka.
Autorka zapoznaje nas z tą postacią, ale nie szuka fajerwerków, taniej sensacji rodzinnej, ale pokazuje i stosunki rodzinne i akutalną sytuację w Polsce po to, by łatwiej było zrozumieć to, co ukształtowało rodzeństwo Gombrowiczów. W książce co cenne jest wiele i fragmentów z czaspism, listów które pokazują i tę postać i owczesne wydarzenia. To także wiele zdjęć i z archiwum rodzinnego i innych źrodeł historycznych, co dodatkowo obrazuje Irenę.
Ciekawa postać i interesujaca biografia o tej co w cieniu brata, ale z ogromnymi zasługami w polskiej literaturze.
Na hasło Gombrowicz od razu powstaje odzew "Ferdydurke" i imię Witold. Ale, ale gdyby nie ona Irena, to być może świat by nie poznał tego utworu. Mowa oczywiście o starszej siostrze Witolda, która dołozyła swoją cegiełkę do kariery brata. I gdyby nie ta książka, to ja również nie znałabym tej innej strony historii.
Mało znana , choć wiele z jej twórczości było publikowane,...
2026-03-26
Choć tytuł sugeruje romans to ja bym nie zaliczyła tej książki do tej kategorii, bo nie jest on głownym wątkiem powieści. Spotykamy w niej nieco zagubioną w swoich obowiązkach Nelę, która usiłuje zwiazać koniec końcem i pogodzić jednocześnie studia, pracę i opiekę nad nastoletnią bratanicą. Na domiar złego w kolejnym zleceniu musi podjąć pracę z gburowatym sąsiadem Maksem i choć jest on wybitnym specjalistą od odtwarzania dawnych ogrodow, to nie jest łatwą osoba w kontaktach miedzyludzkich.
Ale najgorsze co czeka Nelę, to ucieczka z domu Zuzy, która chce odnaleźć ojca i zadać mu zasadnicze pytanie dlaczego jej nie chce.
To historia bardziej skomplikowana niż nam sie początkowo wydaje. Czytamy i oceniamy, ale czy to co wydaje się nam oczywiste rzeczywiście takie jest. To wejście w relacje rodzinne, o których początkowo wiemy niewiele, ale budujemy trochę uprzedzenia, ot tak jak w życiu. Autorka budując fabułę zdecydowanie pokazuje, że pochopna ocena sytuacji przynosi wiecej szkod niż pożytku, a relacje w rodzinie czasem po latach są trudne do naprawienia. To lektura, która jest łatwa, bo styl jest lekki i momentami zabawny, ale siegajac głębiej juz wcale tak różowo nie jest. To pierwsza cześć serii, której akcja w zdecydowanej wiekszości dzieje się w Krakowie. , ale kolejna sugeruje Gdańsk, bo tam z kolei mieszka rodzina Maksa. Przerwany wątek mocno zachęca do sięgniecia po nastepną część.
Choć tytuł sugeruje romans to ja bym nie zaliczyła tej książki do tej kategorii, bo nie jest on głownym wątkiem powieści. Spotykamy w niej nieco zagubioną w swoich obowiązkach Nelę, która usiłuje zwiazać koniec końcem i pogodzić jednocześnie studia, pracę i opiekę nad nastoletnią bratanicą. Na domiar złego w kolejnym zleceniu musi podjąć pracę z gburowatym sąsiadem Maksem...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-03-24
W tej powieści aż się skrzy nie tylko od całego mnóstwa kamieni szlachetnych, ale przede wszystkim od całej kolekcji niezwykłych bohaterów.
Rodzina Lubawskich od wielu lat zajmuje się jubilerstwem i trzeba przyznać, że kolejne pokolenie złotników posiada niezwykły talent w pracy z cennymi kruszcami. Rafał i jego córka Konstancja znani są w Jaskółce z tego, że potrafią wyczarować biżuteryjne cuda. A skoro interes się wiedzie, to chyba nic nie powinno zajmować im głowy. No chyba, ze jest to Janina, siostra Rafała, ktora po wielu latach spędzonych na emigracji w Stanach Zjednoczonych, wraca do kraju. Co tak naprawdę stoi za jej ucieczką sprzed wielu lat? I jaki sekret ma w sobie przepiękna broszka ze szmaragdami?
Jak to zwykle u tej autorki można się spodziewać niezwykłej historii rodzinnej, opowiedzianej w tak interesujacy sposób, że trudno sie oderwać od lektury. To niezwykły obraz niewielkiego nadmorskiego miasteczka, gdzie wszyscy sie znają, co ma dobre i złe strony. Ciekawi bohaterowie, a zwłaszcza Józek spod samiuśkik Tater, hej, a skąd on tyle kilometrów tam? Ciekawa rodzinna tajemnica, która mocno wpłynęła na relacje między rodzeństwem i wciąż pozostaje bez odpowiedzi.
Dodatkowym atutem jest oprócz względów duchowych jest parę informacji ze świata jubilerskiego, ktore akurat mnie nie były znane.
No i wydanie powiesci przepiękne, na pewno może stać sie ozdobą niejednej bibliotecznej półki. Pozostaje tylko czekać na kolejny to historii rodziny Lubawskich.
W tej powieści aż się skrzy nie tylko od całego mnóstwa kamieni szlachetnych, ale przede wszystkim od całej kolekcji niezwykłych bohaterów.
Rodzina Lubawskich od wielu lat zajmuje się jubilerstwem i trzeba przyznać, że kolejne pokolenie złotników posiada niezwykły talent w pracy z cennymi kruszcami. Rafał i jego córka Konstancja znani są w Jaskółce z tego, że potrafią...
2026-03-23
Co rusz słyszymy w mediach o kolejnych dramatycznych doniesieniach, od których krew ścina się w żyłach. Czy to chodzi o morderstwa, czy o rozwiazanie sprawy sprzed lat czy też o osobach , których skłonności są co najmniej dziwne.
Komu mało niech koniecznie siegnie po tę ksiazkę, bo autorka zawarła w niej całkiem sporo takich faktów.
Eksperymenty medyczne sprzed lat, mordercy, dziwne stwory pojawiajace się nocą to wszystko tu. Ale oczywiście poparte gruntownym sprawdzeniem czy rzeczywiscie takowe zjawisko wystąpiło.
Niektóre informacje szokują, przerażaja ale i mocno skłaniają do myślenia co też siedzi w głowie winowajcy, że dopuścił sie takiego czynu.
Bardzo lubię styl pisarski autorki, która nie bazuje na taniej sensacji w żadnej ze swoich pozycji książkowych, ale rzetelnie przedstawia sprawę o której pisze. Bardzo polecam wszystkim lubiacym poczuć chłodniejszy powiew na plecach, zwłaszcza pochmurnym, ciemnym wieczorem.
Co rusz słyszymy w mediach o kolejnych dramatycznych doniesieniach, od których krew ścina się w żyłach. Czy to chodzi o morderstwa, czy o rozwiazanie sprawy sprzed lat czy też o osobach , których skłonności są co najmniej dziwne.
Komu mało niech koniecznie siegnie po tę ksiazkę, bo autorka zawarła w niej całkiem sporo takich faktów.
Eksperymenty medyczne sprzed lat,...
2026-03-22
Egipt jest celem turystycznych wojaży od wielu lat. Ale w zdecydowanej wiekszości turyści zainteresowani są jednak szybkim rzutem oka na to, co jest promowane w biurach turystycznych. Lecz jeśli ktoś chce zgłębić Egipt od środka, to bardzo polecam tę ksiazkę. Powodów jest co najmniej kilka. Po pierwsze jeszcze nie trafiłam na tak napisany reportaż, który mimo, że dość obszerny, to jednak przez cały czas utrzymuje zainteresowanie czytelnika na wysokim poziomie. Po drugie autor snuje swą opowieść nie tylko o najbardziej znanych królowych czyli Kleopatrze( choć i tu trochę smaczków poznałam), lub Nefertiti, ale i o innych może mniej znanych lecz równie ważnych w historii.
Po trzecie w narrację zaangażowani są również polscy archeologowie, którzy wybitnie przysłużyli się w odkrycia egipskie.
No i przede wszystkim stworzony przez autora klimat daje poczucie bycia tam w środku, w grobowcach, oglądajac zarówno mumie jak i znakowicie utrzymane inskrypcje na ścianach.
Książka jest bardzo ładnie wydana, a w środku wiele czarno - białych zdjęć, jest takze wkładka z kolorowymi ilustarcjami, które tylko podkreślają wysiłek jaki włożył autor w napisanie jej. Lektura nie tylko dal pasjonatów historii, ale także dla bardziej dociekliwych turystów, którzy być może planują wyprawę do Egiptu.
Za możliwosć zapoznania sięz książką dziekuję Wydawnictwu Znak Horyzont.
Egipt jest celem turystycznych wojaży od wielu lat. Ale w zdecydowanej wiekszości turyści zainteresowani są jednak szybkim rzutem oka na to, co jest promowane w biurach turystycznych. Lecz jeśli ktoś chce zgłębić Egipt od środka, to bardzo polecam tę ksiazkę. Powodów jest co najmniej kilka. Po pierwsze jeszcze nie trafiłam na tak napisany reportaż, który mimo, że dość...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-03-17
Ta powieść mocno mną poruszyła. Przedstawiona w niej rodzinna sytuacja z pierwszego spojrzenia zupełnie normalna, przeradza się w dyskusję między trójką rodzeństwa dosyć nieprzyjemną, a dotyczy dalszej opieki nad starszym i samotnym już ojcem.
Renata, Anna i Mateusz muszą ustalić dalsze działania, bo Ryszard już nie jest w stanie sam zadbać o siebie. Sprawy sie mocno komplikują, bo najstarsza córka podjęła decyzję o rozwodzie, średnia ogłasza ponowne zajście w ciażę, a syn chce wraz z partnerem wyemigrować do Amsterdamu.
Sama jestem mamą i w perspektywie starość oby w dobrym zdrowiu i sile, ale czy moje dzieci są zobligowane do zajęcia się mną wtedy?
Autor kolejny raz porusza jakże istotne kwestie, dotykające wiele rodzin. Nie wyobrażam sobie być ciężarem dla bliskich, ale mam świadomość tego, że nie przewidzimy jak bedzie przebiegać nasza starość. Na ile powinniśmy obciążać własne dzieci swoim życiem ?
W powieści oprócz tego trudnego wątku wychodzą również inne zawiłości między rodzeństwem, które wynikają z przeszłości a rzutują na stan obecny.
W całej powieści dominuje smutek, każda z postaci czuje się wyznaczona do opieki, a okoliczności życiowe nie sprzyjają temu. Czy w takim razie ojciec może czuć sie jak niepotrzebny przedmiot? Jak rozwiązać taki dylemat aby nikt nie poczuł się wykorzystany. Czy można przedłożyć swoje plany nad zobowiązanie opieki na starość nad rodzicem?
Gdzie jest tu miejsce na uczucia i czy można pogodzić własny egoizm z obowiazkiem?
Bardzo zyciowa powieść, gdzie właściwie każda rodzina może się przejrzeć, zweryfikować i przedyskutować podobny scenariusz u siebie. Jak łatwo w podbramkowej sytuacji zapomnieć o przywoitości.
I majstrsztyk w wykonaniu autora - listy Ryszarda do zmarłej żony, gdzie tęsknota przebija kazdą potrzebę. Całe morze wzruszeń.
Ta powieść mocno mną poruszyła. Przedstawiona w niej rodzinna sytuacja z pierwszego spojrzenia zupełnie normalna, przeradza się w dyskusję między trójką rodzeństwa dosyć nieprzyjemną, a dotyczy dalszej opieki nad starszym i samotnym już ojcem.
Renata, Anna i Mateusz muszą ustalić dalsze działania, bo Ryszard już nie jest w stanie sam zadbać o siebie. Sprawy sie mocno...
2026-03-15
Tak jak stabilizuje się renoma przytułku położniczego, który stanowi swego rodzaju rewolucję w sferze porodowej, tak w sferze obsady zaczynają się braki. Strasza położna Jadwiga odeszła na emeryturę, odszedł też doktor Jaworski. Pojawia się zaś Gertruda oraz dwie młodziutkie adeptki, marzące o pracy położnej oraz nowe kłopoty.Gertruda wydaje się być zamieszana w nielegalne praktyki aborcyjne, a Zosia już nie ma siły opanowywać wszyskiego, bo sama spodziewa się dziecka.
Jak zwykle u tej autorki można się spodziewać zaskakujacych zwrotów akcji, nieoczekiwanych kłopotów, ale i scen rodem z ksiazki sensacyjnej. Nie brak także odniesień do faktów historycznych, co ubarwia całość a i pozwala na zrozumienie opisywanych wydarzeń. Jak zwykle ciepło myślę o Zosi z serduchem na dłoni, ale i o przebojowej Karolinie, dziewczynie w której wciaż gra krew z Kercelaka. Trudno sie też rozstawać ze Śrubą, gwarantem bezpieczeństwa. Czy autorka pozwoli tym bohaterom jeszcze zagościć w naszych czytelniczych progach nie wiem, ale ja widzę ogromny potencjał w kolejnej części :)
Tak jak stabilizuje się renoma przytułku położniczego, który stanowi swego rodzaju rewolucję w sferze porodowej, tak w sferze obsady zaczynają się braki. Strasza położna Jadwiga odeszła na emeryturę, odszedł też doktor Jaworski. Pojawia się zaś Gertruda oraz dwie młodziutkie adeptki, marzące o pracy położnej oraz nowe kłopoty.Gertruda wydaje się być zamieszana w nielegalne...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-03-15
Już dawno mie zauroczyła mnie ksiazka tak jak ta. Być może wynika to z tego, że bardzo lubię historie ot takie z życia wzięte. A tu właśnie taka historia powstała, bo poznajemy młodziutką Betty, która zdecydowała się wyjechać do Sztokholmu, aby wspomóc matkę w utrzymaniu młodszych braci. Dziewczyna trafia do domu doktorostwa, gdzie obejmuje posadę służącej.
Autorka znakomicie opisuje sytuację dziewczyny, jej rolę w domu. Wraz z Betty chodzimy na targ. spotykamy się z przyjaciółką. Betty uwielbia czytać książki, co jest dosyć niespotykanym zajęciem wśród tej warstwy społecznej. Bardzo chce zdobywać wiedzę, choć syutacja życiowa do tej pory nie sprzyjała temu. Spotkany w pociągu Martin, który jest wykładowcą zmienia życie dziewczyny i to w dosłownym tego słowa znaczeniu.
Choć życie bohaterki nie należało do łatwego, to autorka zadbała o to, aby w powieści znalazło się mnóstwo ciepła takiego otulającego, mnóstwo nadziei przypisanej młodym ludziom, ktorzy wierzą w dobre zakończenie.
Interesujące jest też wplecienie w życiorys Betty rodzącego się ruchu związków zawodowych służących, który miał na celu walkę o poprawe warunków pracy tej sfery społecznej.
Ciekawie było obserwować rozwoj dziewczyny, ktora z naiwnego dziewczątka zmienia się w zainteresowana światem młodą kobietę o wyrazistych poglądach i majaca określony cel w życiu.
Już się nie mogę doczekać kontynuacji powieści aby sprawdzić jak potoczą się losy Betty, jej rodziny i przyjaciół w obliczu narastajacego nazizmu.
Już dawno mie zauroczyła mnie ksiazka tak jak ta. Być może wynika to z tego, że bardzo lubię historie ot takie z życia wzięte. A tu właśnie taka historia powstała, bo poznajemy młodziutką Betty, która zdecydowała się wyjechać do Sztokholmu, aby wspomóc matkę w utrzymaniu młodszych braci. Dziewczyna trafia do domu doktorostwa, gdzie obejmuje posadę służącej.
Autorka...
2026-03-11
I trafiła się piękna perełka, bo nie można inaczej określić tej oto pierwszej części serii "Pogranicze" z podtytułem Bosorka.
Autorka znana z tworzenia niezwykle klimatycznych książek tym razem zabiera nas do malwoniczo położonej wsi w Beskidzie Niskim Tymianowej( nie mylićz Tylmanową niedaleko Pienin). Tam to los zawiódł Martę, która zaczynajac życie na nowo, po dramatycznych życiowych przejściach postanawia poprowadzić małą agroturystykę i wynajmować szukajacym spokoju turystom trzy domki o ziołowych nazwach. Wydawać by się mogło, że w tak spokojnej wsi, gdzie w cerkwi kroluje tajemniczy anioł, a ludzie są przyjaźnie nastawieni do siebie nic nie może zakłócić spokoju.
Do czasu, gdy deweloper zakupił działkę po zmarłej bosorce Teklii nawyraźniej chce zburzyć starą chyżę, kochany przez wszystkich proboszcz Daniel odchodzi z parafii, a do Marty przyjeżdżają podejrzani turyści.
Oprócz niezwykle ciekawych postaci i ich losów autorka znakomicie wplotła w wydarzenia zwyczaje i tradycje ginącej już ludności łemkowskiej. Możemy się tu przekonać jak niezwykli to byli ludzie, żyjący w szacunku i do przyrody i do innych.
Przedstawieni bohaterowie z pewnością nie należą do postaci mdłych. Choć ich losy splataja się ze sobą, to wciąż stanową indywidualności i mają zdecydowany pogląd na życie.
Stworzony niezwykły klimat otula czytelnika, wprowadza w ginący już świat kultury łemkowskiej, tak barwnej i bogatej. Choć dla mnie jest to własciwie moj teren zamieszkania, to jednak dostrzegam tak wielkie różnice w zwyczajach tamtejszej ludności. Tyle tu barw, radości nawet w tych trudnych chwilach, które pojawiaja się w powieści. Autorka tak dozuje napiecie, że nie sposob się nudzić, a wręcz przeciwnie chce się więcej i więcej, no i podobno niedługo kolejna część.
I trafiła się piękna perełka, bo nie można inaczej określić tej oto pierwszej części serii "Pogranicze" z podtytułem Bosorka.
Autorka znana z tworzenia niezwykle klimatycznych książek tym razem zabiera nas do malwoniczo położonej wsi w Beskidzie Niskim Tymianowej( nie mylićz Tylmanową niedaleko Pienin). Tam to los zawiódł Martę, która zaczynajac życie na nowo, po...
2026-03-07
Gdyby nie propozycja z wydawnictwa Znak, to pewnie prędko nie trafiłabym na tę własnie pozycję książkową i cóż przyznam się nie znałam też tej młodej kobiety. Autorka pokazała tę postać w sposób nietuzinkowy, nie narzuciła od początku tonu pełnego patosu, ale rozpoczęła od pokazania zwykłej rodziny, w której po prostu przykładano uwagę do solidnego wykształcenia, nie tylko chłopców. Choć postać ojca, generała Wojska Polskiego miała niewątpliwy wpływ na wychowanie patriotyczne dzieci, to jednak Janina mogła kierować się swoimi pasjami i realizować je na miarę ówczesnych możliwości.
Podczas lektury towarzyszymy tej młodej kobiecie w kreowaniu jej drogi życiowej i choć kochała muzykę, to nawet ukończone konserwatorium w Poznaniu nie związało jej ze sceną. Bardzo ciekawym zabiegiem było wkomponowanie w treść książki krótkich podrozdziałów o typowo informacyjnej treści, która przedstawiała fakty z zycia bohaterów. Ułatwiało to ewentualne poszukiwania rozszerzonych danych. Na ogromny plus trzeba zaliczyć odpowiednie budowanie napięcia związanego ze zbliżajacą się II wojną światową. Niby nic takiego sie nie działo, ale do mieszakńców ziem polskich docierały już sygnały świadczące o zagrożeniu.
Z tej też książki dowiedzialam się dosyć sporo informacji o szkole lotniczej mieszczącej sie całkiem niedaleko mojego miejsca zamieszkania.
Choć wiele tu informacji, to dzięki swego rodzaju lekkości pióra autorki czyta się naprawdę z ogromną przyjemnością i zaciekawieniem. To kawał wartościowej literatury o tych trochę mniej znanych bohaterach z naszej historii.
Gdyby nie propozycja z wydawnictwa Znak, to pewnie prędko nie trafiłabym na tę własnie pozycję książkową i cóż przyznam się nie znałam też tej młodej kobiety. Autorka pokazała tę postać w sposób nietuzinkowy, nie narzuciła od początku tonu pełnego patosu, ale rozpoczęła od pokazania zwykłej rodziny, w której po prostu przykładano uwagę do solidnego wykształcenia, nie tylko...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-03-06
To że na Syberii jest zimno, wie chyba każdy. O tym, że żyją tam ludzie dobrze przystosowani do warunków pogodowych to też. Ale żeby wybrać się przez tą krainę na rowerze i to jeszcze zimą? Autor udowadnia, że nie ma rzeczy niemozliwych i opisuje swoją wyprawę, w czasie której wraz z dwoma Rosjanami pokonali ponad 3000 km.
Oj niejednokrotnie opisy sprawiały, że zimno mi było od czubka głowy aż po konce palców u stóp. I zastanawiałam sie co ich tak gna w taką pogodę, tyle kilometrów. Bardzo ciekawe spojrzenie na przekraczanie granic ludzkich możliwości.
To że na Syberii jest zimno, wie chyba każdy. O tym, że żyją tam ludzie dobrze przystosowani do warunków pogodowych to też. Ale żeby wybrać się przez tą krainę na rowerze i to jeszcze zimą? Autor udowadnia, że nie ma rzeczy niemozliwych i opisuje swoją wyprawę, w czasie której wraz z dwoma Rosjanami pokonali ponad 3000 km.
Oj niejednokrotnie opisy sprawiały, że zimno mi...
2026-03-02
Tuż przed międzynarodowym dniem kobiet warto sięgnąć po tę ksiazkę, w której autorka za pośrednictwem 7 historii pokazuje kobiety silne, wytrwałe, waleczne, dążące do rozwoju, ale jednocześnie delikatne, czułe, kochajace. Te przymioty tak naprawdę towarzyszą wszystkim pokoleniom, bez względu na pochodzenie czy stan majątkowy. Bardzo ciekawa lektura, choćby ze względu na nietuzinkowe postacie , ktore przedstawiła autorka.
Tuż przed międzynarodowym dniem kobiet warto sięgnąć po tę ksiazkę, w której autorka za pośrednictwem 7 historii pokazuje kobiety silne, wytrwałe, waleczne, dążące do rozwoju, ale jednocześnie delikatne, czułe, kochajace. Te przymioty tak naprawdę towarzyszą wszystkim pokoleniom, bez względu na pochodzenie czy stan majątkowy. Bardzo ciekawa lektura, choćby ze względu na...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-02-27
Okładka książki sugeruje lekturę lekką, łatwą i przyjemną. I w pewnym sensie tak jest, ale przemierzając kolejne stronice nastepuje zmiana opinii. Głowna bohaterka Grażyna jest kobietą po 40, pracuje w domu kultury, jest mamą dwojki nastolatków, a mąż robi karierę. Wydawać by się mogło, że Grażyna nie ma powodów do narzekania, ale...
W domu stała się zupełnie niewidzialna, córka jest zapatrzona slepo w ojca, syn wykazuje objawy depresji, a w pracy kobieta dostaje zadanie stulecia, ma zorganizować zespół muzyczny, który będzie reprezentował ów dom kultury na ogólnopolskim festiwalu. Szkopuł w tym, że do dyspozycji ma nieco dziwacznych muzyków z solistą z wyrokiem sądowym na czele.
Ta słodko gorzka historia pokazuje stopniowe dojrzewanie dojrzałej już kobiety do tego, aby móc zawalczyć o siebie. To trochę rodzaj młodzieńczego buntu, którego być może nie zaznała w przeszłości, a teraz jest dla nie motorem do bycia wreszcie dobrą dla siebie. To też wyraz odwagi, który daje jej siłę do życiowych zmian, a uwierzcie mi są one ogromne. Co na to rodzina, mąż, dzieci, teściowa? Warto przeczytać do końca, bo on zaskakuje, motywuje, a cała lektura daje cała masę nadziei, że nigdy nie jest za poźno na pozytywne zmiany w życiu.
Okładka książki sugeruje lekturę lekką, łatwą i przyjemną. I w pewnym sensie tak jest, ale przemierzając kolejne stronice nastepuje zmiana opinii. Głowna bohaterka Grażyna jest kobietą po 40, pracuje w domu kultury, jest mamą dwojki nastolatków, a mąż robi karierę. Wydawać by się mogło, że Grażyna nie ma powodów do narzekania, ale...
W domu stała się zupełnie niewidzialna,...
2026-02-25
Na tle ogromnych zmian społecznych we Włoszech przełomu XIX i XX wieku rozgrywa się akcja tej powieści w której głowną rolę mają Francesco oraz Ernesta. On jest majętnym młodzieńcem, bo jego rodzina od lat zajmuje się produkcją jedwabiu. Ona córka robotników. Ich losy splatają się podczas rozruchów robotniczych.
Powieść ta w swoim przebiegu skojarzyła mi się z produkcją bochenka chleba. I tak jak w piekarni najpierw musi dojść do złączenia poszczególnych składników by potem niespiesznie powstawał chleb. Temu procesowi trzeba poświęcić dużo czasu, ale za to efekt powala. i tak jest tez z tą powieścią, gdzie akcja rozwija się powoli dając czas na rozsmakowanie się nią i na to aby całość dała satysfakcję czytelnikowi. Jestem bardzo ciekawa jak będzie przebiegać akcja drugiej części powiązanej tym razem z kawą.
Na tle ogromnych zmian społecznych we Włoszech przełomu XIX i XX wieku rozgrywa się akcja tej powieści w której głowną rolę mają Francesco oraz Ernesta. On jest majętnym młodzieńcem, bo jego rodzina od lat zajmuje się produkcją jedwabiu. Ona córka robotników. Ich losy splatają się podczas rozruchów robotniczych.
Powieść ta w swoim przebiegu skojarzyła mi się z produkcją...
2026-02-22
Jak wiele relacji w rodzinie można zniszczyc lub uratować przez niedomówienia, brak szczerości czy prosty wstyd. O tym jak bardzo skomplikowane może być czyjeś życie, a co wpływa na innych dowiaduje się w końcu Magda, która po latach próbuje naprawić relację z dziadkiem. Już wiele emocji dąły nam poprzednie tomy trylogii, by teraz na koniec dać jeszcze więcej. Ludwik stał mi się bliski mimo swej surowości. Magdę polubiłam za ogromne serce mimotrudnej relacji z dziadkiem i swoich zyciowych perturbacji. Ewa ciut szalona, pachnąca pierniczkami, dla mnie jak babcia, która przytuli i pocieszy.
A cała trylogia za ciekawa, nietuzinkowa, nie przesłodzona, realistyczna , dobra robota autorki.
Jak wiele relacji w rodzinie można zniszczyc lub uratować przez niedomówienia, brak szczerości czy prosty wstyd. O tym jak bardzo skomplikowane może być czyjeś życie, a co wpływa na innych dowiaduje się w końcu Magda, która po latach próbuje naprawić relację z dziadkiem. Już wiele emocji dąły nam poprzednie tomy trylogii, by teraz na koniec dać jeszcze więcej. Ludwik stał...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2026-02-18
To jacy jesteśmy wynika z tego co przeżyliśmy czy to jako dzieci czy też już w dorosłym życiu.
Im dłużej Magda przebywa z dziadkiem tym bardziej zaczyna rozumieć dlaczego Ludwik jest aż tak zasadniczy i surowy. W jego przypadku ogromne piętno wywarła II wojna światowa. Wyjawiane kolejne sekrety wstrząsają dziewczyną. Dodatkowo troska o zdrowie dziadka wprowadzają w ogromy stres Dusię, którą do tej pory życie także nie rozpieszczało. Niektóre sekrety są przerażające, a odkrycie, że ma w sobie krew niemiecką dodatkowo ją szokuje.
Jest coś w tej trylogii takiego, że jednocześnie niesamowicie wciąga i z drugiej strony bardzo mocno skłąnia do refleksji nad losami własnej rodziny. Jak wiele mogą kryć tajemnic, trupow w szafie, niedomówień, które potem rzutują na kolejne pokolenia. No i jak bardzo cięzko jest nie tylko zrozumieć czyjeś postępowanie, ale i choć spróbować wybaczyć.
Jak zakończy się ta historia? Ile jeszcze tajemnic kryje Ludwik ?
To jacy jesteśmy wynika z tego co przeżyliśmy czy to jako dzieci czy też już w dorosłym życiu.
Im dłużej Magda przebywa z dziadkiem tym bardziej zaczyna rozumieć dlaczego Ludwik jest aż tak zasadniczy i surowy. W jego przypadku ogromne piętno wywarła II wojna światowa. Wyjawiane kolejne sekrety wstrząsają dziewczyną. Dodatkowo troska o zdrowie dziadka wprowadzają w ogromy...
Trochę mi zajęło czasu aby dotrzeć do ostatniej części Opowieści warmińskiej, ale ten ostatni tom był dla mnie niezwykle wzruszający.
Lizka musi zdecydować o swojej przyszłości z Gustawem, czy będzie wreszcie umiała odciąć się od wspomnień z Frantzem?
Bogna wyrusza aż za ocean aby z Jensenem tam założyć swoje gniazdo. Nie wie niestety że oprócz koszmarnych wspomnień z czasów wojny los niesie kolejny cios.
Nie mniej zmartwień mają pozostający w Bartągu pozostali członkowie rodziny Langerów, bo choć wojna przeminęła, to nowe władze nie ułatwiają życia warmiakom.
Bardzo się zżyłam z całą rodziną i wraz z nimi przeżywałam mocno ich wzloty i upadki. Miałam wrażenie że siedlisko w Bartągu jest moim siedliskiem i zawirowania wokół niego mocno mnie dotykają.
Wzruszały mnie i losy rodzinne, ale też niesamowity szacunek do ziemi rodzinnej, do wartości przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Bardzo wartościowa lektura, tym bardziej, że autorka zadbała aby wiele faktow zawartych w niej pokrywało się z rzeczywistoscią. Opowieść warmińska pozostanie w mej pamieci na bardzo długo.
Trochę mi zajęło czasu aby dotrzeć do ostatniej części Opowieści warmińskiej, ale ten ostatni tom był dla mnie niezwykle wzruszający.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toLizka musi zdecydować o swojej przyszłości z Gustawem, czy będzie wreszcie umiała odciąć się od wspomnień z Frantzem?
Bogna wyrusza aż za ocean aby z Jensenem tam założyć swoje gniazdo. Nie wie niestety że oprócz koszmarnych wspomnień z...