rozwińzwiń

Makabrycja przedstawia historie mrożące krew w żyłach

Okładka książki Makabrycja przedstawia historie mrożące krew w żyłach autora Makabrycja, 9788324095025
Okładka książki Makabrycja przedstawia historie mrożące krew w żyłach
Makabrycja Wydawnictwo: Znak Koncept kryminał, sensacja, thriller
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Data wydania:
2025-02-26
Data 1. wyd. pol.:
2025-02-26
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324095025
Średnia ocen

7,1 7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Makabrycja przedstawia historie mrożące krew w żyłach w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Makabrycja przedstawia historie mrożące krew w żyłach



książek na półce przeczytane 892 napisanych opinii 877

Oceny książki Makabrycja przedstawia historie mrożące krew w żyłach

Średnia ocen
7,1 / 10
127 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Makabrycja przedstawia historie mrożące krew w żyłach

avatar
547
547

Na półkach: , ,

Makabrycja prowadzi kanał w social mediach, gdzie w formie krótkich filmików opowiada o makabrycznych zdarzeniach z całego świata. Ta książka to taka papierowa pigułka jej zainteresowań i efektów pracy. Podzielona na kategorie ze względu na typy morderstw. Znajdziemy tu eksperymenty medyczne, psychopatów, miejscowe legendy, kanibali czy wydarzenia gdzie nigdy nie złapano sprawcy. Rozdziały są krótkie i treściwe tak jak i nagrywane posty autorki. Czytamy o różnych stopniach potworności od lobotomii przez zabijanie bronią po zjadanie czy rozszarpywanie. Idealna lektura aby po zmroku dwa razy oglądać się przez ramie. Serdecznie polecam 😈

Makabrycja prowadzi kanał w social mediach, gdzie w formie krótkich filmików opowiada o makabrycznych zdarzeniach z całego świata. Ta książka to taka papierowa pigułka jej zainteresowań i efektów pracy. Podzielona na kategorie ze względu na typy morderstw. Znajdziemy tu eksperymenty medyczne, psychopatów, miejscowe legendy, kanibali czy wydarzenia gdzie nigdy nie złapano...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1110
1090

Na półkach:

Co rusz słyszymy w mediach o kolejnych dramatycznych doniesieniach, od których krew ścina się w żyłach. Czy to chodzi o morderstwa, czy o rozwiazanie sprawy sprzed lat czy też o osobach , których skłonności są co najmniej dziwne.
Komu mało niech koniecznie siegnie po tę ksiazkę, bo autorka zawarła w niej całkiem sporo takich faktów.
Eksperymenty medyczne sprzed lat, mordercy, dziwne stwory pojawiajace się nocą to wszystko tu. Ale oczywiście poparte gruntownym sprawdzeniem czy rzeczywiscie takowe zjawisko wystąpiło.
Niektóre informacje szokują, przerażaja ale i mocno skłaniają do myślenia co też siedzi w głowie winowajcy, że dopuścił sie takiego czynu.
Bardzo lubię styl pisarski autorki, która nie bazuje na taniej sensacji w żadnej ze swoich pozycji książkowych, ale rzetelnie przedstawia sprawę o której pisze. Bardzo polecam wszystkim lubiacym poczuć chłodniejszy powiew na plecach, zwłaszcza pochmurnym, ciemnym wieczorem.

Co rusz słyszymy w mediach o kolejnych dramatycznych doniesieniach, od których krew ścina się w żyłach. Czy to chodzi o morderstwa, czy o rozwiazanie sprawy sprzed lat czy też o osobach , których skłonności są co najmniej dziwne.
Komu mało niech koniecznie siegnie po tę ksiazkę, bo autorka zawarła w niej całkiem sporo takich faktów.
Eksperymenty medyczne sprzed lat,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
974
799

Na półkach: ,

Bardzo lubię takie dziwne twory- zlepek najróżniejszych faktów, prawdziwych historii i legend owianych dreszczykiem. Wiele poruszonych przez autorkę tematów znałam już wczesniej z innych źródeł, ale niektóre były dla mnie nowym, ciekawym odkryciem.

Książka jest podzielona tematycznie, rozdziały są krótkie i treściwe. Bardzo dobrze się bawiłam podczas lektury, a momentami czułam dreszczyk obrzydzenia lub grozy. Polecam fanom mrocznych ciekawostek.

Bardzo lubię takie dziwne twory- zlepek najróżniejszych faktów, prawdziwych historii i legend owianych dreszczykiem. Wiele poruszonych przez autorkę tematów znałam już wczesniej z innych źródeł, ale niektóre były dla mnie nowym, ciekawym odkryciem.

Książka jest podzielona tematycznie, rozdziały są krótkie i treściwe. Bardzo dobrze się bawiłam podczas lektury, a momentami...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

261 użytkowników ma tytuł Makabrycja przedstawia historie mrożące krew w żyłach na półkach głównych
  • 144
  • 103
  • 14
77 użytkowników ma tytuł Makabrycja przedstawia historie mrożące krew w żyłach na półkach dodatkowych
  • 45
  • 13
  • 6
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zbrodnia i śmierć z miłości. Historie zakochanych morderców i kanibali Renata Kuryłowicz
Zbrodnia i śmierć z miłości. Historie zakochanych morderców i kanibali
Renata Kuryłowicz
Zbrodnia z miłości od lat jest romantyzowana – pojawia się w literaturze, muzyce, filmach… Łatwiej nam ją zrozumieć, czy nawet usprawiedliwić. Renata Kuryłowicz w swojej książce „Zbrodnia i śmierć z miłości. Historie zakochanych morderców i kanibali” pokazuje, że nawet prawo przez wieki patrzyło na takie czyny z przymrużeniem oka i sama próbuje pokazać, że nie ma nic pięknego w takich przestępstwach. Opisy poszczególnych spraw są dosyć pobieżne (czego można się było domyślić po zobaczeniu rozmiaru publikacji),jednak pełne szczegółów, czyli tego, co fani true crime lubią najbardziej. Choć trzeba przyznać, że autorka sięgnęła po takie sprawy, które mogą być niekomfortowe do czytania. Na szczęście całość jest napisana naprawdę dobrze i zaskakująco (zważywszy na temat) lekko i z elementami humorystycznymi, które doskonale równoważą ciężki kaliber opowieści. Oczywiście, jeżeli o sprawach kryminalnych czytacie, to sporo tu opisanych już zapewne znacie, ale być może poznacie jakieś dodatkowe szczegóły. Z wstydem przyznaję, że wcześniej nie słuchałam podcastów autorki (ale obiecuję to nadrobić),więc nie wiem, czy o opisywanych zbrodniach już na swoim kanale opowiadała - jeśli tak, to pewnie będzie to świetnie uzupełnienie książki. A jeśli nie, a któryś rozdział was szczególnie zainteresował, to jestem przekonana, że ktoś inny już nagrał o tym odcinek, który w pełni zaspokoi waszą true crime’ową ciekawość. „Zbrodnia i śmierć z miłości” ląduje na mojej kryminalno-reportażowej półce, a teraz czekam na kolejną książkę Renaty Kuryłowicz – „Jeffrey Dahmer bez cenzury. Narodziny mordercy i kanibala”. Więcej recenzji na profilu https://www.instagram.com/sczytalim/
Ania - awatar Ania
oceniła na710 dni temu
Dzieci Watykanu. Jak Kościół handlował „sierotami” Maria Laurino
Dzieci Watykanu. Jak Kościół handlował „sierotami”
Maria Laurino
Czasem miałam wrażenie, że autorka na siłę stara się być poetycka, co całkowicie nie jest potrzebne w gatunku jakim jest reportaż. Z tego też względu niekiedy ciężko czytało mi się niektóre akapity, miejscami też książka troszeczkę się dłużyła i ciągnęła. Nikt, kto zna historię kościoła katolickiego, nie powinien być zdziwiony, jaki mechanizm został stworzony przez tę instytucję na terenie Włoch. Muszę przyznać, że znajdowanie domu dla dzieci odebranych matkom jest nawet zaskakująco humanitarne jak na ówczesne katolickie standardy. Bardzo intrygujący był dla mnie motyw wysyłania dzieci akurat do USA,. Wątek ten nie został moim zdaniem wytłumaczony wyczerpująco. Podobnie jak nie przekonały mnie argumenty o tym, że papież rzekomo bał się, że dzieci odebrane matkom staną się komunistami - wszak byłaby to tylko garstka ludzi w wielomilionowym narodzie, li tylko niewielkie miasteczko, być może większa wioska. Nie było podstaw, by z tych przymusowych "sierot" robić wrogów Watykanu, akurat ten wątek wydaje mi się grubymi nićmi szyty. Poza tym same historie odnajdowania przez już dorosłe dzieci swoich włoskich korzeni są bardzo interesujące. Ciężko sobie wyobrazić, że czyjeś życie przypomina wręcz historie z książek Dana Browna i polega na przepytywaniu ludzi i znajdowaniu szczątkowych informacji w dokumentach. Uważam, że warto zapoznać się z procedurą stworzoną przez kościół włoski opisaną w tej książce - zapewne można znaleźć na ten temat jakieś artykuły, które w skondensowany sposób przedstawią to zagadnienie, książka zaś jest raczej dla osób chcący poznać ludzi, którzy ucierpieli w wyniku działań podejmowanych przez włoskich duchownych i zakonnice.
Rosmersholm - awatar Rosmersholm
ocenił na618 dni temu
Gray After Dark Noelle West Ihli
Gray After Dark
Noelle West Ihli
Z pewnością znacie to uczucie, gdy książka wciąga tak mocno, że adrenalina skacze do poziomu, którego dawno nie doświadczyliście, a dłonie stają się lodowate z przejęcia. 😰 Dokładnie takie emocje towarzyszyły mi podczas lektury •Gray After Dark•. To niezwykła książka! Dawno nie czytałam tak intensywnej historii, która wciąga i nie pozwala oderwać się od siebie, a po jej zakończeniu czuję ogromną wdzięczność, że na rynku są takie pozycje, które wywołują tak silne emocje. 🥹 Fabuła jest absolutnie porywająca. Miley, utalentowana biathlonistka, przyjeżdża do pracy w luksusowym hotelu, który znajduje się na terenie ogromnego rezerwatu leśnego, rozciągającego się na ponad 9 tysiącach kilometrów kwadratowych – największego kompleksu leśnego w Stanach Zjednoczonych. W jedną z niedziel, wolną od pracy, wybiera się na trasę, którą już wcześniej znała. Szlak prowadzi ją przez ciemny las aż do małego alpejskiego jeziora. Przed wyruszeniem dostała od współpracownika spray na niedźwiedzie, ale to nie one okazały się zagrożeniem. Tego dnia zostaje brutalnie porwana przez dwóch mężczyzn – ojca i syna, a następnie uwięziona w ich chacie na odludziu. Przez wiele tygodni będzie zmuszona stawić czoła brutalnym oprawcom, wykazując się sprytem, odwagą i determinacją, by przetrwać w dziczy, skuta łańcuchami. Autorka po raz kolejny mistrzowsko buduje napięcie, stopniowo dawkując emocje i trzymając w niepewności aż do ostatniej strony. Czytając, czułam, jakbym sama uciekała przed niebezpieczeństwem. To opowieść o sile przetrwania, niezłomnej woli i walce o wolność. Miley to bohaterka, której nie sposób nie kibicować. Jej spryt, odwaga i determinacja są prawdziwie inspirujące. Co ciekawe, autorka zainspirowała się prawdziwymi wydarzeniami z 1984 roku, co dodaje książce jeszcze bardziej mrocznego i autentycznego charakteru. Jeśli szukacie mocnych wrażeń, •Gray After Dark• jest strzałem w dziesiątkę. Gwarantuję, że nie będziecie się nudzić ani przez chwilę!🫶🏻
zbrodniaiksiazkara - awatar zbrodniaiksiazkara
oceniła na105 miesięcy temu
24 razy dożywocie. Rozmowy twarzą w twarz Zbyszek Nowak
24 razy dożywocie. Rozmowy twarzą w twarz
Zbyszek Nowak
Książka "24 razy dożywocie" autorstwa Zbyszka Nowaka to reportaż, który robi ogromne wrażenie swoją szczerością i bezpośredniością. Autor oddaje głos osobom skazanym na dożywotnie pozbawienie wolności, pokazując ich historie, motywacje oraz sposób patrzenia na własne czyny i karę. Dzięki temu czytelnik ma okazję zajrzeć w świat, który na co dzień pozostaje zamknięty za murami więzień i często jest upraszczany do krótkich nagłówków w mediach. Zaletą tej książki jest jej autentyczność. Każdy rozdział to rozmowa z innym skazanym, poprzedzona krótkim opisem jego sprawy, co pozwala lepiej zrozumieć kontekst i skalę popełnionych czynów. Jednocześnie autor nie próbuje szokować ani budować taniej sensacji – zamiast tego skupia się na człowieku i jego historii, co sprawia, że lektura jest poruszająca i skłania do refleksji nad naturą zbrodni oraz systemem kar. To jednak nie jest książka łatwa ani lekka. Opisywane historie są trudne, często wstrząsające, a sama forma wywiadów sprawia, że czytelnik musi zmierzyć się z bardzo różnymi postawami – od skruchy po jej całkowity brak. Właśnie ta różnorodność pokazuje, że osoby skazane na dożywocie nie są jednorodne i nie da się ich sprowadzić do jednego schematu. „24 razy dożywocie” to bardzo dobra i wartościowa książka, szczególnie dla osób zainteresowanych tematyką true crime i reportażem. Nie tylko przybliża historie najcięższych przestępstw, ale przede wszystkim zmusza do zastanowienia się nad tym, czym jest kara, czy resocjalizacja ma sens i gdzie przebiega granica między potępieniem czynu a próbą zrozumienia człowieka.
Patrycja - awatar Patrycja
oceniła na65 dni temu
Martwy ciąg Tomasz Kozioł
Martwy ciąg
Tomasz Kozioł
„Można uciec z domu, ale nie da się uciec od tego, co się w nim wydarzyło.” Są zdania, które wchodzą pod skórę i zostają tam na długo po zamknięciu książki — nie dlatego, że są efektowne, ale dlatego, że są bezczelnie prawdziwe. I to jedno zdanie ustawia „Martwy ciąg” dokładnie tam, gdzie ta powieść chce być: nie w kategorii historii o sporcie, nie w półce z motywacyjnymi opowieściami o sile, tylko w przestrzeni, w której trzeba się zmierzyć z czymś znacznie mniej wygodnym — z tym, co człowiek nosi w sobie, niezależnie od tego, jak daleko ucieknie. Bo Tomasz Kozioł bardzo szybko rozbraja czytelnika z oczekiwań. Przez chwilę pozwala uwierzyć, że to będzie historia o chłopaku, który próbuje poskładać swoje życie na nowo, który trafia w miejsce dające mu strukturę, kierunek i cel, który zaczyna budować siebie poprzez wysiłek i dyscyplinę. I przez moment to działa — ta iluzja rozwoju, ta obietnica, że ciężką pracą można wyjść z każdego bagna, brzmi znajomo, niemal komfortowo. Tyle że „Martwy ciąg” nie jest książką o wychodzeniu z bagna. To jest książka o tym, jak łatwo wpaść w kolejne, tylko lepiej zamaskowane. Historia Andrzeja — chłopaka uciekającego z domu, w którym przemoc była codziennością — nie jest opowieścią o odwadze w klasycznym sensie. To raczej opowieść o odruchu przetrwania, o próbie złapania oddechu po latach życia w napięciu, które nie znika wraz z zamknięciem za sobą drzwi. Trauma w tej książce nie jest wspomnieniem. Ona jest obecna. W sposobie reagowania, w relacjach, w tym, jak łatwo oddać kontrolę komuś, kto obiecuje, że wie lepiej. I właśnie w tym miejscu pojawia się postać, która na pierwszy rzut oka wydaje się rozwiązaniem. Staliński nie jest przerysowanym antagonistą. Nie wchodzi na scenę z napisem „uwaga, manipulant”. Wręcz przeciwnie — jego siła polega na tym, że działa subtelnie. Daje kierunek, tworzy narrację, w której wszystko ma sens, buduje przestrzeń, w której młodzi, zagubieni chłopcy mogą poczuć się potrzebni. I właśnie dlatego to działa. Bo nie zaczyna od przemocy. Zaczyna od obietnicy. Kozioł bardzo precyzyjnie pokazuje mechanizm budowania zależności — bez moralizowania, bez nachalnej analizy, za to z wyczuciem, które momentami jest wręcz niepokojące. Granice nie są tu przekraczane gwałtownie. One się przesuwają. Dzień po dniu, polecenie po poleceniu, aż w pewnym momencie okazuje się, że bohaterowie są w miejscu, z którego trudno się wycofać, bo każda kolejna decyzja jest już obciążona poprzednimi. I kiedy dochodzi do tragedii — nagłej, brutalnej, pozbawionej jakiejkolwiek przestrzeni na refleksję — książka zmienia ton. Śmierć nie jest tu fabularnym „zwrotem akcji” w sensie sensacyjnym. Jest testem. Dla bohaterów, dla relacji między nimi, dla całej struktury, którą wcześniej uznali za fundament. I to właśnie w tej sytuacji widać najmocniej, jak działa strach — nie jako emocja, ale jako narzędzie. Jak łatwo przejąć kontrolę nad narracją, jak skutecznie można rozmyć odpowiedzialność, jak szybko „racjonalne decyzje” zaczynają prowadzić w stronę, z której nie ma prostego powrotu. Jednak prawdziwa siła tej powieści nie leży w samej zbrodni, tylko w tym, co dzieje się później. „Martwy ciąg” nie interesuje się wydarzeniem jako takim. Interesuje się jego konsekwencjami. Tym, jak bardzo potrafi ono zmienić człowieka od środka, jak wpływa na jego percepcję rzeczywistości, jak zaczyna deformować relacje, sposób myślenia, poczucie winy. Rozpad psychiczny bohaterów nie jest spektakularny. Nie ma tu efektownych scen załamania. Jest coś znacznie bardziej wiarygodnego — powolne pękanie. Bezsenność, napięcie, niemożność poukładania myśli, poczucie, że przestrzeń przestaje być neutralna, że coś wisi w powietrzu, że cisza przestaje być ciszą. Kozioł bardzo świadomie balansuje tu na granicy realizmu i czegoś trudnego do nazwania, zostawiając czytelnika w stanie niepewności: czy to jeszcze reakcja psychiki, czy już coś więcej. I to zawieszenie działa. Bo nie pozwala na łatwe uporządkowanie tej historii. Nie daje komfortu jednoznacznych odpowiedzi. Zmusza do pozostania w tym samym napięciu, które odczuwają bohaterowie. Relacje między postaciami również nie poddają się prostym schematom. Każdy z nich reaguje inaczej, każdy próbuje poradzić sobie z sytuacją na swój sposób — poprzez wyparcie, nadmierną lojalność, wycofanie czy próbę odzyskania kontroli. I żadna z tych strategii nie jest w pełni skuteczna. Co więcej — każda ma swoją cenę. Na tym tle szczególnie wyraźnie wybrzmiewa kontrast między relacjami opartymi na kontroli a tymi, które bazują na obecności. W świecie zdominowanym przez napięcie i manipulację nawet najprostsze gesty normalności zyskują zupełnie inną wagę. Kozioł nie robi z tego jednak sentymentalnego wątku. Nie szuka łatwego „ratunku”. Raczej sugeruje, że zmiana jest możliwa, ale nie przychodzi nagle i nie rozwiązuje wszystkiego. Finał powieści pozostaje konsekwentny wobec tego, co budowane było wcześniej. Nie ma tu spektakularnego oczyszczenia, nie ma wygodnego zamknięcia wszystkich wątków. Jest rozliczenie — z decyzjami, z ich konsekwencjami, z własną przeszłością. I jest próba wyjścia poza schemat, który przez lata definiował bohatera. Powrót do źródła traumy nie jest w tej książce dodatkiem ani epilogiem dla zasady. To logiczne domknięcie historii, które pokazuje, że ucieczka nie rozwiązuje problemu — jedynie go odracza. I że prawdziwa zmiana nie polega na znalezieniu nowego miejsca, tylko na zmianie reakcji. „Martwy ciąg” to powieść, która wymyka się prostym klasyfikacjom. Z jednej strony korzysta z elementów thrillera, z drugiej — zdecydowanie mocniej osadzona jest w psychologii postaci i analizie mechanizmów zależności. To książka ciężka w odbiorze, momentami przytłaczająca, wymagająca od czytelnika uważności i gotowości na niewygodne wnioski. Nie oferuje łatwej satysfakcji. Nie próbuje się przypodobać. Zamiast tego konsekwentnie prowadzi swoją historię, pokazując, że siła nie zawsze polega na tym, ile jesteśmy w stanie udźwignąć — czasem polega na tym, czy potrafimy w końcu przestać dźwigać to, co nigdy nie powinno było do nas należeć. I może właśnie dlatego ta książka zostaje w głowie na dłużej, niż by się chciało.
ZbrodnieNaWidelcu - awatar ZbrodnieNaWidelcu
ocenił na614 dni temu
Martwy pisarz Sulari Gentill
Martwy pisarz
Sulari Gentill
Znacie już twórczość Sulari Gentill? Jeżeli nie, to zachęcam, byście to zmienili, bo jej książki to gwarancja dobrze spędzonego czasu w świecie stworzonym przez autorkę. Kryminały w lżejszym klimacie i ciekawe zagadki do rozwikłania, to jest to, co czeka na czytelnika wewnątrz książek spod pióra tej autorki. Kiedy Theodosia Benton wraz ze swoimi walizkami pojawia się w progu mieszkania brata, nikt nie spodziewa się jakie to poniesie za sobą konsekwencje. Theo pragnąc zmienić swoje życie porzuca wszystko co do tej pory jej znane, na czele z karierą prawnika, a jej nowym celem jest poświęcić czas swojej niedokończonej powieści. Los uśmiecha się do Theo w momencie, gdy spotyka Dana Mudrocha będącego autorem bestsellerowych powieści. Dan poświęca jej mnóstwo uwagi i wprowadza w tajniki literackiego świata, a Theo postanawia podzielić się z nim tym, co dla niej najcenniejsze i przekazuje mu manuskrypt swojej powieści, którą ukończyła dzięki ich spotkaniom. Los nie jest jednak tak łaskawy i po niedługiej chwili okazuje się, że Mudroch został pozbawiony życia, a Theo nie potrafi być obojętna wobec tej sytuacji. Jej celem jest odkryć tożsamość winnego, jednak nikt nie spodziewa się, że to może sprowadzić niebezpieczeństwo nie tylko dla Theo, ale także jej brata. Czy uda im się rozwikłać zagadkę i utrzymać się przy życiu? Sulari Gentill to autorka, która słynie z interesujących intryg i ciekawych historii, w których nie brak lekkości i tajemnic. Właśnie ten lekki klimat mnie najbardziej ujmuje w powieściach tej autorki, bo czasem warto odpocząć od cięższego typy kryminału. Ten tytuł będzie dobrym wyborem dla osób, które nie przepadają za gęstym mrokiem i drastycznymi scenami. Tu znajdą właśnie chwilę wytchnienia z ciekawą zagadką do rozwiązania z motywem świata literackiego w tle. Należy jednak podkreślić, że akcja tej książki rozwija się ze zróżnicowaną dynamiką i nie zawsze pędzi na łeb na szyję. Myślę, że tytuł ten spodoba się przede wszystkim miłośnikom serii kryminalnej z Florą Steele, której klimat jest podobny i także oferuje mnóstwo zdarzeń i zawiłości. Czas spędzony z książką Sulari Gentill po raz kolejny uważam za udany i z pewnością przeczytam kolejne jej książki, które pojawią się na rynku wydawniczym.
Eweliteratura - awatar Eweliteratura
oceniła na76 miesięcy temu
Martwe zwierzęta Marie Tierney
Martwe zwierzęta
Marie Tierney
„Martwe zwierzęta” to z pewnością książka dla osób o silnych nerwach. Najlepiej trzymać ją z dala od dzieci, jednakże dorosłym bardzo polecam zapoznać się z tą pozycją. Trzynastoletnia Ava wykazuje dziwne jak na jej wiek zainteresowanie anatomią zwierząt. W tym celu przeprowadza przeróżnie doświadczenia związane z wpływem różnych czynników na szybkość rozkładu ciał zwierząt. Pewnej nocy podczas odwiedzin jednego z okazów znajduje zwłoki swojego kolegi Mickey’a Granta. W obawie o swoją tajemnicę wykonuje anonimowy telefon do odpowiednim służb. Wraz z trwającym dochodzeniem znajdowane są ciała kolejnych chłopców, a sama Ava staje się bardzo ważnym ogniwem toczącego się śledztwa. Ava, jak na tak młodą dziewczynkę wykazała się nie lada inteligencją. Mało jakie dziecko w tym wieku wykazuje aż tak wielkie skłonności badawcze. Na dodatek w trwającym śledztwie odgrywa niebagatelną rolę w rozwikłaniu zagadki, która nie jest zbyt oczywista. Należy mieć na uwadze, że akcja rozgrywa się w czasach, gdzie komputery nie były rzeczą codzienną, a wiedzę czerpano tylko i wyłącznie z książek. Właśnie tym Ava najbardziej zaskarbiła sobie moją sympatię. Bardzo ważnym aspektem w książce jest zwrócenie uwagi na zdrowie psychiczne. To, co nas kształtuje od najmłodszych lat ma odzwierciedlenie w następnych latach. Jak niewiele trzeba żeby raz na zawsze zniszczyć człowieka. Książka należy do jednych z bardziej brutalnych jakie czytałam w życiu. Autorka nie omieszkała się zawrzeć bardzo szczegółowych opisów, które bardzo dosadnie opisują zdarzenia doprowadzające do śmierci chłopców. W niektórych przypadkach było to tak drastycznie, że ciężko było wyobrazić sobie, że człowiek jest w stanie tak bardzo skrzywdzić drugą osobę. Ponadto można dowiedzieć się wielu ciekawych informacji związanych z anatomią różnych zwierząt, o których nie miałam zielonego pojęcia. Nie byłabym sobą gdybym nie zwróciła uwagi na bardzo interesującą ciekawostkę, albowiem jeden z piesków ma tak samo na imię jak mój: Asta. Jest to bardzo rzadkie imię nadawane pupilom, a jednak znalazło się w książce. Uwierzcie mi, gdy tylko to zobaczyłam byłam wniebowzięta! Podsumowując „Martwe zwierzęta” to bardzo interesująca powieść, która na pewno zostanie w Waszej głowie na długo. Na dodatek jestem pewna, że u niejednego włosy zjeżą się na karku, dlatego też polecam czytać książkę w dzień.
Paulina_z_Feniksa - awatar Paulina_z_Feniksa
oceniła na71 miesiąc temu

Cytaty z książki Makabrycja przedstawia historie mrożące krew w żyłach

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Makabrycja przedstawia historie mrożące krew w żyłach