Artykuły„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać7
Artykuły"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać2
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać446
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać8
Niech żyją zwłoki. Sekretne życie ludzi pracujących ze śmiercią
Makabra fascynuje nas od zawsze. Uwielbiamy zaglądać za drzwi prosektoriów, zaczytujemy się w „sekretach” zwłok, kości, zmarłych. Profile w mediach społecznościowych, które o nich opowiadają, biją rekordy popularności, a podcasty true crime przyciągają rzesze słuchaczy. Ale czy wiemy, jak to naprawdę wygląda na naszym polskim podwórku?
W tej książce zagłębimy się w świat zmarłych i tych, którzy im towarzyszą: bez sensacji i powtarzanych od lat bzdur.
Otworzymy trupią walizkę na miejscu zbrodni, zanurkujemy w zimną otchłań bezdusznych rzek i przekonamy się, która część ciała człowieka pachnie najgorzej. Porozmawiamy z tymi, których codzienna praca obraca się wokół zwłok i śmierci – medyków sądowych, laborantów sekcyjnych, nurka zajmującego się poszukiwaniem zwłok i techników kryminalistyki. Postaramy się obalić mity i pokazać, jak ich zawody wyglądają w rzeczywistości. Weźmiemy udział w sekcji zwłok, a na koniec postaramy się odpowiedzieć sobie na pytanie: jak nie umrzeć za wcześnie?
Kup Niech żyją zwłoki. Sekretne życie ludzi pracujących ze śmiercią w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Niech żyją zwłoki. Sekretne życie ludzi pracujących ze śmiercią
Coś jest w człowieku, że jakoś podświadomie szuka treści nasyconych makabrą, a najlepiej klikalne w mediach są tytuły zawierające coś szokującego. Ja osobiście nie lubię taniej sensacji, za to wolę przeczytać coś, co niesie ze sobą wiedzę na dany temat. Z twórczoscią autorki już byłam zaznajomiona z poprzedniej książki, wiec wiedziałam, ze mogę się tu spodziewać rzetelnego podejścia do tematu. Tematu trudnego, bo dotykającego bolesnej częsci naszego życia. Co znajdziemy w tym reportażu, przede wszystkim całą masę solidnych informacji z pierwszej ręki, bo autorka zaprosiła do współtworzenia osoby, ktore pracują w branzy i zajmują się sekcjami zwłok. Co ciekawe, z relacji autorki dowiadujemy się, że trudno jej było znaleźć chętnych do podzielenia się swoim zawodowym doswiadczeniem, a jak już do tego doszło, to z zastrzeżeniem o pełnej dyskrecji. Nie szukajcie w tej książce taniej sensacji, nie ma tu " ciekawostek", za to jest ogromny szacunek dla ludzkiego ciała, zrozumienie dla rodzin pogrążonych w szoku i żałobie oraz pełen profesjonalizm w działaniu. Lektura na pewno daje mocno do myślenia, bo nie jesteśmy przygotowani w żaden sposob do takich sytuacji zyciowych i dodatkowo nie przygotowujemy do nich naszych dzieci, które szukaja takich treści i niestety trafiają na nieodpowiednie strony. Warto siegnąć po taką lekturę, która pokazuje prawdziwy obraz pracowników prosektoriów, techników kryminalistyki, specjalistów od utonięć by mieć świadomość jak to wygląda w rzeczywistości, która często mocno odbiega od tego, co serwują nam autorzy poczytnych kryminałów.
Oceny książki Niech żyją zwłoki. Sekretne życie ludzi pracujących ze śmiercią
Poznaj innych czytelników
164 użytkowników ma tytuł Niech żyją zwłoki. Sekretne życie ludzi pracujących ze śmiercią na półkach głównych- Chcę przeczytać 110
- Przeczytane 47
- Teraz czytam 7
- Posiadam 17
- Przeczytane 2026 3
- 2026 2
- Papier 2
- Na mojej półce 1
- Ulubione 1
- Chcę kupić 1
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Niech żyją zwłoki. Sekretne życie ludzi pracujących ze śmiercią
Bądź pierwszy
Dodaj cytat z książki Niech żyją zwłoki. Sekretne życie ludzi pracujących ze śmiercią
Dodaj cytat













































OPINIE i DYSKUSJE o książce Niech żyją zwłoki. Sekretne życie ludzi pracujących ze śmiercią
Są takie książki, które czyta się jednym tchem i później opowiada o nich i wspomina przy najbliższej okazji i „Niech żyją zwłoki” to jest właśnie jedna z takich książek, możesz sobie pomyśleć „no jakim cudem”, a jednak.
„Niech żyją zwłoki”, to książka, która nas zbliża do tematu śmierci, opowiada o zachodzących procesach, zapachach, procedurach, zasadach sekcji i wiesz co, powtórzę to co mówiłam po „Jak sprzątnąć wujka z podłogi”, to jest książka, którą każdy z nas powinien przeczytać, żeby otworzyć oczy i pozbyć się tej otoczki ideału, którą znamy z filmów i seriali.
W książce mamy zderzenie z medykiem sadowym, który przeprowadza sekcję i jego asystentem (pozwolę sobie użyć tego określenia),którzy razem tworzą dream team - zaufanie i doświadczenie to doskonała waluta, niezastąpiona i na wagę złota.
Mamy też technika kryminalistyki, który wręcz zamaszystym gestem zdarł mi różowe okulary przez które patrzyłam mamrocząc „kolorowo nie jest ale na pewno nie jest aż tak źle”, no i okazuje się że faktycznie nie jest kolorowo, a wręcz fatalnie i nieco przerażająco, jak sobie pomyślimy że kiedyś sami możemy polegać na ich pracy. To może źle zabrzmiało, ale chodzi mi o to że mają fenomenalną pracę, która wymaga dużo cierpliwości, wyczucia, papierologii i czasu. Czasu którego zbyt często jest zbyt mało.
Mamy też nurka, który powiem Ci że sprawił że mój lęk przed głęboką otwartą wodą jest jeszcze większy, bo doskonale wiem że czasem wystarczy jeden moment - no jest to jeszcze bardziej dla mnie przerażające, jak potrafi być ciężko szukając kogoś pod wodą.
Co jeszcze? Odzieranie z mitów, pokazanie faktów, wskazanie blasków i cieni. Trudów oraz plusów całej branży.
Ta książka, to kawał doskonałej pracy i jestem nią totalnie i w pełni oczarowana.
Polecam każdemu i bez wyjątków.
Przeczytaj i daj znać co Ty myślisz.
PS.
Czy ja tę książkę przeczytałam w święta Wielkanocne i dzieliłam się smaczkami z niej? Być może. :)
Są takie książki, które czyta się jednym tchem i później opowiada o nich i wspomina przy najbliższej okazji i „Niech żyją zwłoki” to jest właśnie jedna z takich książek, możesz sobie pomyśleć „no jakim cudem”, a jednak.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Niech żyją zwłoki”, to książka, która nas zbliża do tematu śmierci, opowiada o zachodzących procesach, zapachach, procedurach, zasadach sekcji i wiesz...
Jeśli jeszcze nie znacie twórczości Małgorzaty Węglarz, to serio, warto to nadrobić 😉 Ja po każdy kolejny tytuł wychodzący spod jej pióra sięgam z ogromną ciekawością i jeszcze nigdy się nie zawiodłam.
Tym razem w swojej książce: „Niech żyją zwłoki”, autorka bierze na tapetę temat, który jest jednocześnie tajemniczy, fascynujący i nieodłączny w naszym życiu - ŚMIERĆ. A dokładniej… wszystko to, co dzieje się z nami po śmierci, ale widziane oczami osób, które pracują ze zwłokami na co dzień.
Już sam początek jest intrygujący - od dźwięków związanych ze śmiercią, przez te wydawane przez ciało, aż po refleksję, jak łatwo dziś natknąć się w internecie na nagrania przedstawiające śmierć w najróżniejszych formach.
Największą siłą tej książki są jednak rozmowy z technikami kryminalistyki, medykami sądowymi, laborantami sekcyjnymi, psychologiem, a nawet płetwonurkiem zajmującym się wydobywaniem ciał z wody. I za ten ostatni wybór ogromny ukłon 👌 Bo umówmy się… o medykach sądowych czy technikach już sporo czytaliśmy, ale o płetwonurkach? Ja przynajmniej wcześniej się z tym nie spotkałam.
Każda z tych rozmów jest niesamowicie ciekawa i nawet jeśli macie już za sobą sporo książek o podobnej tematyce (tak jak ja),to i tak znajdziecie tu coś nowego i zaskakującego - np. dowiecie się, jak sprawdzić, czy dziecko zmarło przed porodem, czy już po.
Do tego dochodzi jeszcze jeden bardzo mocny element - opis pierwszej sekcji zwłok, w której uczestniczyła autorka. I powiem Wam… czytając te fragmenty, miałam wrażenie, jakbym sama tam była. Czułam emocje pani Małgorzaty, myśli, napięcie, ale też tę fascynację. Niesamowite doświadczenie, nawet jeśli "tylko" poprzez książkę.
Całość napisana jest w bardzo przystępny i wciągający sposób, rozmowy dosłownie pochłaniają i trudno się od nich oderwać. Ja przeczytałam tę książkę w dwa wieczory 😊
Zdecydowanie polecam 👌 Kolejny raz się nie zawiodłam i już czekam na kolejne tytuły 😊
Jeśli jeszcze nie znacie twórczości Małgorzaty Węglarz, to serio, warto to nadrobić 😉 Ja po każdy kolejny tytuł wychodzący spod jej pióra sięgam z ogromną ciekawością i jeszcze nigdy się nie zawiodłam.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTym razem w swojej książce: „Niech żyją zwłoki”, autorka bierze na tapetę temat, który jest jednocześnie tajemniczy, fascynujący i nieodłączny w naszym życiu - ŚMIERĆ. A...
„Niech żyją zwłoki” to reportaż, który już samym tytułem prowokuje, intryguje i zapowiada lekturę balansującą między makabrą a poznawczą ciekawością. Małgorzata Węglarz po raz kolejny sięga po temat śmierci, ale robi to w sposób daleki od taniej sensacji. Zamiast epatować grozą, oddaje głos ludziom, którzy na co dzień pracują tam, gdzie większość z nas nie chce nawet zaglądać czyli w prosektoriach, na miejscach zbrodni, w laboratoriach czy podczas poszukiwań zwłok.
Małgorzata Węglarz konsekwentnie rozwija tematykę, z której jest znana. Oswaja śmierć i pokazuje ją od kulis, bez patosu, ale też bez cynizmu.
Największą siłą książki, moim zdaniem, jest perspektywa rozmówców. To oni nadają reportażowi autentyczność i emocjonalny ciężar. Dzięki ich doświadczeniom możemy zobaczyć, jak wygląda codzienność zawodów obrosłych mitami. Autorka nie tylko obala stereotypy, lecz także przypomina, że za każdą „sprawą” stoi człowiek, zarówno zmarły, jak i ten, kto musi zmierzyć się z jego odejściem.
Styl Małgorzaty Węglarz pozostaje przystępny i dynamiczny. To ważne, bo temat mógłby łatwo stać się zbyt ciężki lub specjalistyczny. Tymczasem książkę czyta się jak dobrze poprowadzony dokument. Z zaciekawieniem, momentami z niedowierzaniem, ale też z refleksją. Autorka potrafi łączyć konkrety z empatią, dzięki czemu reportaż nie zamienia się w katalog makabrycznych anegdot.
„Niech żyją zwłoki” to pozycja dla czytelników reportażu, fanów true crime i wszystkich, którzy chcą zajrzeć za kulisy zawodów związanych ze śmiercią. Nie jest to książka wyłącznie o zwłokach, to przede wszystkim opowieść o żywych czyli o ludziach wykonujących trudną, często niedocenianą pracę i o naszym społecznym lęku przed tym, co nieuniknione. To mocny, ciekawy i potrzebny reportaż, który uczy, oswaja i zostanie w mojej głowie na długo. Polecam każdemu zainteresowanemu tą tematyką.
„Niech żyją zwłoki” to reportaż, który już samym tytułem prowokuje, intryguje i zapowiada lekturę balansującą między makabrą a poznawczą ciekawością. Małgorzata Węglarz po raz kolejny sięga po temat śmierci, ale robi to w sposób daleki od taniej sensacji. Zamiast epatować grozą, oddaje głos ludziom, którzy na co dzień pracują tam, gdzie większość z nas nie chce nawet...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to💀 Recenzja: „Niech żyją zwłoki” - Małgorzata Węglarz
Czy kiedykolwiek zastanawialiście się, jak naprawdę wygląda praca tych, którzy stykają się ze śmiercią zawodowo? Medycy sądowi, technicy kryminalistyki, płetwonurkowie wyławiający ciała... Ja od zawsze czułam w tej kwestii ogromną ciekawość, dlatego gdy tylko nadarzyła się okazja do współpracy reklamowej przy tej książce, nie wahałam się ani chwili.
To, co dostałam do rąk, można opisać tylko jednym słowem: WOW!
🧠 Czego spodziewać się po lekturze?
Ta książka to totalny szok i kopalnia wiedzy, która sprawia, że zupełnie inaczej patrzę na te zawody. To nie jest suchy tekst przepisany z internetu. Małgorzata Węglarz wykonała tytaniczną pracę:
• Spotkała się z ekspertami twarzą w twarz.
• Zebrała unikalne materiały bezpośrednio od praktyków.
• Była obecna przy sekcji zwłok! (Szczerze? Zazdroszczę odwagi!).
🔪 Co mnie najbardziej uderzyło?
Dowiecie się tutaj, na co patrzą technicy, jak odczytują ślady na ciele i dlaczego konkretne obrażenia świadczą o takim, a nie innym rodzaju śmierci. Autorka oddaje głos ludziom, których czasem trudno było namówić na rozmowę, a ich historie są fascynujące.
Ostrzeżenie: Już nigdy nie spojrzycie na krojenie wątróbki tak samo... Ten obraz zostanie ze mną na zawsze!
🔍 Moja ocena
Tu nie ma słabych punktów. Mimo tematyki, książkę się po prostu chłonie. Nie bójcie się – nie jest niepotrzebnie drastyczna, jest po prostu rzetelna i niesamowicie ciekawa. Jeśli czytacie kryminały i chcecie wiedzieć, jak to wygląda „od kuchni” (tej prosektoryjnej),to pozycja obowiązkowa.
Moja ocena: 10/10 - Ewidentny szacun!
Dzięki tej lekturze zaczęłam śledzić profile osób, które dzielą się taką wiedzą w sieci. Ogromne podziękowania dla wszystkich specjalistów, którzy zgodzili się wystąpić w tej książce. Wykonujecie niesamowitą robotę!
Dziękuję Wydawnictwu za egzemplarz do recenzji ♥️
💀 Recenzja: „Niech żyją zwłoki” - Małgorzata Węglarz
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy kiedykolwiek zastanawialiście się, jak naprawdę wygląda praca tych, którzy stykają się ze śmiercią zawodowo? Medycy sądowi, technicy kryminalistyki, płetwonurkowie wyławiający ciała... Ja od zawsze czułam w tej kwestii ogromną ciekawość, dlatego gdy tylko nadarzyła się okazja do współpracy reklamowej przy tej książce,...
Moim ulubionym momentem książki jest wywiad ze mną <3 ale reszta też wyszła bardzo merytorycznie i pokazuje moją i moich kolegów pracę w sposób nieco bardziej normalny. Miło pokazać ludziom, że ze śmiercią obcują osoby, które spotykacie w sklepie czy na przystanku autobusowym. Autorka zadbała, aby rozmowy były merytoryczne i dały ludziom chociaż trochę zajrzeć do prosektorium, które zwykle jest zamkniętę.
Moim ulubionym momentem książki jest wywiad ze mną <3 ale reszta też wyszła bardzo merytorycznie i pokazuje moją i moich kolegów pracę w sposób nieco bardziej normalny. Miło pokazać ludziom, że ze śmiercią obcują osoby, które spotykacie w sklepie czy na przystanku autobusowym. Autorka zadbała, aby rozmowy były merytoryczne i dały ludziom chociaż trochę zajrzeć do...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"W tej książce zagłębimy się w świat zmarłych i tych, którzy im towarzyszą: bez sensacji i powtarzanych od lat bzdur."
Dużo pytań nasuwa się w temacie śmierci. Ludzi intrygują zagadnienia nie do końca sprawdzone i przejrzyste, nie dla wszystkich zrozumiałe. Ciekawość przeplata się ze strachem tworząc mieszankę, gdzie więcej jest legend i wymyślonych sensacji niż prawdy. W internecie można trafić na wiele materiałów i opisów nie do końca akceptowanych przez większość ludzi, a temat jest kuszący, ciekawy. Powinno się zachować poszanowanie i umiar w przekazywaniu tego typu przekazów.
I tu właśnie autorka przychodzi ze swoją świetną książką i mnóstwem odpowiedzi. Poznajemy tajniki pracy medyków sądowych i patomorfologów, opisane w wyważony i delikatny sposób.
Zaproszeni do rozmowy specjaliści w tej dziedzinie dzielą się swoją wiedzą i doświadczeniem rozwiewając tajemnice, które wśród ludzi są tematem tabu, wymysłami, są często powielane z pokolenia na pokolenie.
Fascynujący, wciągający reportaż, budzący dreszcze, a jednak bardzo trudno się od niego oderwać. Książka napisana w formie dialogu z kilkoma osobami, specjalistami, których codzienna praca to kontakt ze śmiercią, przy sekcjach zwłok, ale również w laboratoriach. Teksty autorki dopełniają całości i w pewnym stopniu zaspokajają głód wiedzy.
Bardzo ciekawym doświadczeniem okazuje się pobyt autorki w prosektorium. To tam stajemy razem z medykami przy stole sekcyjnym i przyglądamy się standardowym procedurom i czynnościom, które przeprowadza medyk sądowy. Wynikiem tej pracy jest przede wszystkim stwierdzenie przyczyny śmierci.
Mnóstwo bardzo interesujących ciekawostek możemy się dowiedzieć z tej książki. Odrobina nauki, wnikliwe odpowiedzi na pytania, a także zaskakujące badania, to wszytko i jeszcze wiele więcej zagadnień dla dociekliwych znajdziecie na stronach publikacji. Przyznam, że sama dowiedziałam się o sprawach, o których nie słyszałam wcześniej.
Chcecie pogłębić swoją wiedzę i zaspokoić ciekawość?
Sięgnijcie po książkę, bardzo polecam
"W tej książce zagłębimy się w świat zmarłych i tych, którzy im towarzyszą: bez sensacji i powtarzanych od lat bzdur."
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDużo pytań nasuwa się w temacie śmierci. Ludzi intrygują zagadnienia nie do końca sprawdzone i przejrzyste, nie dla wszystkich zrozumiałe. Ciekawość przeplata się ze strachem tworząc mieszankę, gdzie więcej jest legend i wymyślonych sensacji niż prawdy. W...
Nie mogło zabraknąć mnie przy kolejnej książce autorki, w której twórczości zaczytuję się od lat, a już tym bardziej jeśli to reportaż dotyczący tak ciekawego aspektu.
Odnoszę wrażenie, że to wciąż temat tabu – zarówno dla osób zainteresowanych okołośmiertnymi ciekawostkami, jak i osób pracujących w zawodach, które z tą śmiercią mają do czynienia na co dzień.
I chyba nie mylę się za bardzo, bo sama autorka pisze, że wcale nie było łatwo znaleźć rozmówców, z jednymi nie mogła przez bardzo długi czas się spotkać, inni po prostu zrezygnowali. Ale z osobami, z którymi się spotkała przeprowadziła bardzo ciekawe rozmowy, których efektem jest ta książka.
Autorka oddała w niej głos medykowi sądowemu, technikowi kryminalistyki, laborantowi sądowemu czy płetwonurkowi, który poszukuje zwłok, i stworzyła jednocześnie wielowymiarowy obraz zawodów balansujących na granicy życia i śmierci. To reportaż, który zagląda tam, gdzie większość z nas nigdy nie chce trafić – do świata śmierci, ciał i ludzi, którzy na co dzień mają z nimi do czynienia. To książka, która z jednej strony zaspokaja ciekawość – pokazuje kulisy sekcji zwłok, pracy na miejscu zbrodni czy procesów rozkładu ciała – a z drugiej skutecznie obala popularne mity, tak często powielane chociażby w przekazach true crime.
Aby dopełnić efektu autentyczności, autorka sama wzięła udział w sekcji zwłok (marzenie!),wyciągając z niej bardzo ciekawe wnioski. Małgorzata Węglarz nie epatuje tanią sensacją ani nie próbuje szokować na siłę. Zamiast tego stawia na szczerość, rzetelność i ogromny szacunek zarówno wobec zmarłych, jak i osób wykonujących tę trudną pracę.
Polecam każdemu, komu nie straszna jest tematyka śmierci, osobom, które chcą zajrzeć za kulisy tych zawodów oraz zaspokoić swoją ciekawość. To bardzo ciekawy reportaż, a autorka po raz kolejny udowodniła swoją rzetelność i umiejętność poruszania się literacko w tak delikatnej materii.
Nie mogło zabraknąć mnie przy kolejnej książce autorki, w której twórczości zaczytuję się od lat, a już tym bardziej jeśli to reportaż dotyczący tak ciekawego aspektu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOdnoszę wrażenie, że to wciąż temat tabu – zarówno dla osób zainteresowanych okołośmiertnymi ciekawostkami, jak i osób pracujących w zawodach, które z tą śmiercią mają do czynienia na co dzień.
I chyba nie...
*współpraca reklamowa*
Nie często sięgam po reportaże, ale ten tutaj mnie wołał. Zaciekawiła mnie jego tematyka, a że polubiłam się z twórczością autorki, to chciałam go przeczytać. Lektura ciekawa, zwracająca uwagę na nieznane laikowi aspekty, i pozwalająca głębiej wejść w świat ludzi pracujących na co dzień ze śmiercią.
Prosektoria, zwłoki, kości, zmarli, śledztwa, kryminalne dochodzenia, true crime, wszystko co związane ze śmiercią budzi ciekawość, ekscytację, a profile w mediach społecznościowych, które dotykają tych tematów biją rekordy popularności. Ta książka to głębsze wejście do tego świata, poszukiwanie odpowiedzi, zajrzenie za zasłonę śmierci i poznanie tego specyficznego środowiska głęboko powiązanego ze śmiercią czy dochodzeniem. Autorka przedstawia nam sylwetki osób powiązanych z tą branżą, zabiera nas na sekcję zwłok, pokazuje prawdę i obala mity.
Przyznam szczerze, że nie wiedziałam czego się spodziewać po tej lekturze. Samo słowo reportaż kojarzy mi się z relacją faktów, z dochodzeniem, z prawdą i dotykaniem realnych problemów czy spraw. Tutaj mimo wszytko nie wiedziałam w jakim kierunku pójdzie autorka, bo tematyka śmierci jest bardzo szeroka. Oczywiście na podstawie opisu spodziewałam się relacji z sekcji zwłok czy rozmów z osobami powiązanymi z tym, ale poruszona w lekturze tematyka była bardziej szeroka, bardziej rozbudowana, a niektóre rzeczy były zaskakujące.
Lektura jest złożona, oczywiście mamy szybki wstęp, który mówi nam czego mniej więcej możemy się spodziewać. Oczywiście pojawia się relacja z sekcji, jest ona podzielona i przeplata się pomiędzy rozmowami, które można przyrównać do rozdziałów. Autorka przedstawiła nam kilka sylwetek ludzi powiązanych zawodowo ze śmiercią czy tymi tytułowymi zwłokami. Możemy poznać rozmowę między innymi z technikiem kryminalistyki, z medykiem sądowym, z laborantem, czy z nurkiem. Z treści można wyciągnąć wiele wniosków, poznać polskie realia pracy tych ludzi, poznać problemy a co najfajniejsze porównać to co dzieje się na naszym podwórku z tym na co patrzymy przy oglądaniu popularnych seriali kryminalnych.
Ta książka dała mi odpowiedzi, bo sama jestem fanką seriali kryminalnych i od dawna zastanawiałam się jak to tak naprawdę wygląda... i cóż rzeczywistość mocno odbiega od tego co widzimy na ekranie. Z rozmów przeprowadzonych przez autorkę, można wywnioskować z iloma problemami trzeba się mierzyć, ale można też zobaczyć ludzi z prawdziwą pasją, niemal powołaniem, którzy dobrze wiedzą co robią, którzy starają się coś zmienić, którzy postanowili zabrać głos, i pokazali szarą prawdę o tym z czym na co dzień się zmagają i co jest tak dalekie od wykreowanego obrazu.
Ten reportaż rzuca szerokie światło na tę branżę, pokazuje nieznane zwykłym ludziom procedury, nieznane zjawiska, a nawet zawody o których mogliśmy nie słyszeć. Weryfikuje on naszą wiedzę, ale i wzbudza jeszcze większą ciekawość. Dla mnie najciekawszymi tematami były te powiązane z sekcją i kryminalistyką, przez co przez pierwszą cześć książki niemal przepłynęłam i chyba nawet zapomniałam o oddychaniu. Później ta moje ekscytacja nieco oklapła ale i tak wczytywałam się w treść z ciekawością. Największym zaskoczeniem było zaś dla mnie wplątanie tutaj nurków, jakoś nigdy dotąd nie powiązałam ich kryminalistyką i nie wgłębiałam się w temat , więc tutaj było to dla mnie pozytywne zaskoczenie, które mnie mocno zaintrygowało.
Lektura bardzo ciekawa, pozwalająca odkrywać nowe rzeczy, dająca wiele odpowiedzi, i ukazująca różnice w postrzeganiu wielu aspektów. To takie trochę zweryfikowanie fikcyjnego, czy wykreowanego przez media świata z tym realnym, prozaicznym i tak mało spektakularnym. To reportaż, który porusza, uczy, zwraca uwagę na błędy, punktuje wady systemowe, i który mimo wszytko jest kopalnią wiedzy dla zwykłego obywatela, który za jego sprawą, może wejść głębiej w ten ciekawy ale nietypowy świat. To lektura zdecydowanie warta przeczytania i polecenia.
*współpraca reklamowa*
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie często sięgam po reportaże, ale ten tutaj mnie wołał. Zaciekawiła mnie jego tematyka, a że polubiłam się z twórczością autorki, to chciałam go przeczytać. Lektura ciekawa, zwracająca uwagę na nieznane laikowi aspekty, i pozwalająca głębiej wejść w świat ludzi pracujących na co dzień ze śmiercią.
Prosektoria, zwłoki, kości, zmarli, śledztwa,...
Książka wobec której miałam wiele oczekiwań i wypatrywałam jej z taką ciekawością i niecierpliwością , że aż sama byłam w szoku ;). Może stało się tak za sprawą faktu, że kiedyś sama myślałam aby przejść kurs i pracować jako tanatopraktyk , kto wie. Niemniej jednak tak jak napisała sama autorka śmierć nas jednocześnie przeraża i fascynuje. Budzi lęk ale i ciekawość by poznać to nieznane i to co będzie dotyczyło przecież każdego z nas. Może jest to sposób na oswojenie jej i wytłumaczenie , że to tylko moment w naszym życiu który trzeba odhaczyć na egzystencjalnej liście i nie można go wykreślić. Autorka pochyliła się nad tym tematem, nisko , z dbałością o odpowiednią dawkę szczegółów, z należytym szacunkiem i pierwiastkiem zadumy. Pokazała tyle na ile czuła , że może. Nieprzesadnie dobrała opisy, zaprosiła swoich gości do rozmowy i bez demonizowania opowiedziała co i jak wygląda. Mam wrażenie , że zadbała o intymność i o takt. Książka pozwoli nam zajrzeć na salę sekcyjną. Pozwoli nam poznać szereg zawodów tak bardzo intensywnie uczestniczących w procesie pośmiertnym od zaplecza. Każdy zdradził tyle ile mógł i tyle ile chciał. Każdy dodał swoją cegiełkę i absolutnie każdy radzi sobie ze śmiercią , jej obrazem i przebiegiem na każdym etapie zupełnie inaczej. Książka jest niezwykle wartościową lekturą. Ale zdecydowanie nie dla każdego , nie dla tych wrażliwszych. Plastyczne, szczegółowe opisy zapachów wydobywających się z ciała po otwarciu go na stole sekcyjnym, odkrycie zagadki osobliwego zapachu samej śmierci zanim osoba zmarła trafi na stół, obrazowość ciał w rozkładzie... to wszystko i wiele więcej znajdziecie wewnątrz i nie każda psychika i żołądek to zniesie. Książka bardzo przemyślana i dopracowana. Podzielona na rozdziały i to co istotne poparta własnymi doświadczeniami , na które to dobrowolnie zgodziła się autorka. Zdecydowanie dodało to realizmu , bo co innego pisać o czymś czego się nie było świadkiem czy nie przeżyło, a co innego być w tym , doświadczyć, przeżyć, a później opisać całkowicie z autopsji. Kolejnym plusem są same pytania, które zadane zostały zaproszonym do rozmowy gościom. Różnorodne, ciekawe , a same odpowiedzi wyczerpujące i zaspokajające tę ciekawość. Dobór osób nieprzypadkowy. Mamy tutaj cały przekrój specjalistów, znających się na swojej pracy, potrafiących zainteresować innych swoim zawodem i opowiadających wszystko jakby prosto znad ciała. W książce znajdziemy także wiele wytłumaczeń niektórych zwrotów czy określeń. Pozwala nam to jeszcze dogłębniej zrozumieć tematykę. Dowiemy się co to "tłuszczowosk", czym jest "artefakt sekcji zwłok", "ocieklina gnilna", "grzechotka", "zagardlenie" i jego rodzaje czy "fusy". Wszystko przejrzyście wyjaśnione , językiem przystępnym choć dosadnym. Tutaj nie ma owijania w bawełnę. Tutaj mamy surową prawdę , samo życie, a właściwie samą śmierć taką jaka jest , jaka bywa. Biorąc na warsztat czytelniczy ten tytuł , pochłonęłam go w kilka godzin, gdyby nie przerwa na spanie byłoby to znacznie szybciej. Jestem niezwykle usatysfakcjonowana tym co otrzymałam w niepozornej okładce z fragmentem stołu sekcyjnego i narzędzi. W tej książce czuć wszystko, wszystko jest na wyciągnięcie ręki.
Czytelnik ma wrażenie jakby wspólnie z autorką stanął do sekcji zwłok.
Szczegółowa, dosadna, szczera i intrygująca. Oswajająca śmierć albo inaczej pokazująca ją od strony za kotarą , tej nieznanej.
Przykuwa uwagę i jest bądź co bądź fantastyczną lekturą dla fanów tego typu gatunków.
Niełatwa, ktoś stwierdzi obrzydliwa, dopieszczona i niezwykle potrzebna. Taka jest ta książka.
Ja zdecydowanie potrzebuje więcej takich smaczków , które autorka ma na swoim koncie, bo zdecydowanie umie pisać i robi to zdobywając warsztat i wnikając w struktury tematu , który porusza.
Czytając da się odczuć , ze się w tym odnajduje i skutecznie wciąga czytelnika całą sobą do środka aby namacalnie przeżył, doświadczył, niemalże zobaczył z czym to wszystko się je. Polecam.
Ps. przed czytaniem koniecznie coś zjedzcie ;)
Książka wobec której miałam wiele oczekiwań i wypatrywałam jej z taką ciekawością i niecierpliwością , że aż sama byłam w szoku ;). Może stało się tak za sprawą faktu, że kiedyś sama myślałam aby przejść kurs i pracować jako tanatopraktyk , kto wie. Niemniej jednak tak jak napisała sama autorka śmierć nas jednocześnie przeraża i fascynuje. Budzi lęk ale i ciekawość by...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChcielibyście wziąć udział w sekcji zwłok? Na pewno nie jest to przeżycie dla każdego... Możemy jednak zajrzeć do prosektorium z kart książki "Niech żyją zwłoki. Sekretne życie ludzi pracujących ze śmiercią " Małgorzaty Węglarz @poestmortem
Współpraca reklamowa z @wydawnictwo_pascal
Niesłabnącą popularnością cieszy się tematyka true crime, w sieci można znaleźć różne drastyczne treści i nic tak nie przyciąga wzroku jak tragedia... A gdyby tak na zmarłych spojrzeć okiem profesjonalistów? Bez szukania sensacji i makabry. Małgorzata Węglarz przeprowadziła fascynujące rozmowy z osobami, dla których obcowanie ze śmiercią jest codziennością - technikiem kryminalistyki, medykiem sądowym, płetwonurkiem poszukującym ciał, laborantem sekcyjnym czy psychologiem-tanatologiem.
Treści z rozmów przeplatane są relacjami z sekcji zwłok, przy której była obecna autorka - zapewniam, że poczujecie się jakbyście też tam byli. Czy przy sekcji można zgłodnieć? Jak to jest trzymać ludzki mózg? Kto przeprowadza sekcję - patolog czy medyk sądowy? I jak właściwie pachnie śmierć?
Wszystkie rozdziały wypełnione są ciekawymi treściami, czcionka jest duża, do tego klimatyczne czarne strony co jakiś czas i mamy książkę, która pomimo cięższej tematyki czyta się sama.
Oprócz rozmów i relacji z sekcji podobał mi się początek książki z opisami różnych obliczy śmierci np. w odniesieniu do sztuki, muzyki, czy treści w sieci. Świetnym zakończeniem jest natomiast pytanie do każdego z rozmówców "jak nie umrzeć za wcześnie?" W skrócie - uważać i myśleć. "Cmentarze są przepełnione ludźmi, którzy mieli pierwszeństwo". Pouczające...
Jeśli szukacie literatury faktu bez tabu, pozwalającej zajrzeć tam, gdzie zazwyczaj nie mamy wstępu i dowiedzieć się więcej zarówno o śmierci, ale też życiu to zdecydowanie sięgnijcie po "Niech żyją zwłoki".
Chcielibyście wziąć udział w sekcji zwłok? Na pewno nie jest to przeżycie dla każdego... Możemy jednak zajrzeć do prosektorium z kart książki "Niech żyją zwłoki. Sekretne życie ludzi pracujących ze śmiercią " Małgorzaty Węglarz @poestmortem
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWspółpraca reklamowa z @wydawnictwo_pascal
Niesłabnącą popularnością cieszy się tematyka true crime, w sieci można znaleźć różne...