rozwiń zwiń

Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach:

Ciekawy pomysł na bohatera, wyszkolony na mistrza w tak wielu dziedzinach, że mógłby samodzielnie opanować świat a jednoczenie tak naiwny. Mogłoby to uczynić całą historię infantylną, gdyby nie pewne przypadkowo wypowiedziane słowo, dodające głębi i mocy każdej “naiwnej” sytuacji. Mistrzostwo jak niezrozumiałe dla siebie zachowania sprowadzał do suchej logiki. Świetnie pokazana jak nasze wychowanie wpływa na to jak postrzegamy daną sytuację.

Książkę czyta się świetnie no i cóż to mój typ bohatera niby pozytywny, ale nie kryształowy. Polecam każdemu fanowi gatunku, dla świstaków też się sprawdzi. Świat jest łatwy do zrozumienia historia jest prowadzona chronologicznie i podążamy za bohaterem, dla którego to też nawa sytuacja, a więc wszystkie zawisłości społeczne czy znaczenie przedmiotów są wyjaśniane. Zabieram się za następną cześć.

Ciekawy pomysł na bohatera, wyszkolony na mistrza w tak wielu dziedzinach, że mógłby samodzielnie opanować świat a jednoczenie tak naiwny. Mogłoby to uczynić całą historię infantylną, gdyby nie pewne przypadkowo wypowiedziane słowo, dodające głębi i mocy każdej “naiwnej” sytuacji. Mistrzostwo jak niezrozumiałe dla siebie zachowania sprowadzał do suchej logiki. Świetnie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Trochę westernu, trochę kryminału, magii tej mrocznej i tajemnic, ogólnie dużo wszystkiego i trudno wskazać jakiś konkretny gatunek. Zdecydowanie nie jest to sielankowa opowieść: krew się leje, trupy padają a głównym bohaterom z moralnością nie zawsze jest po drodze. Mimo wszystko nie jest też mrocznym thrillerem. To moja pierwsza książka Jarosława Dobrowolskiego, więc nie wiem czy ten styl pisania to jego standard, ale zdecydowanie dobrze się to czyta.

Główny bohater to Morris jednak mnie zdecydowanie ciekawszą postacią wydała się Clive. Na pewno przeczytam jego opowiadania i liczę na następną część.

Trochę westernu, trochę kryminału, magii tej mrocznej i tajemnic, ogólnie dużo wszystkiego i trudno wskazać jakiś konkretny gatunek. Zdecydowanie nie jest to sielankowa opowieść: krew się leje, trupy padają a głównym bohaterom z moralnością nie zawsze jest po drodze. Mimo wszystko nie jest też mrocznym thrillerem. To moja pierwsza książka Jarosława Dobrowolskiego, więc nie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Lubię takie reportaże, bo pozwalają spojrzeć szerzej na naszą codzienność. Obecnie pewnie każdy choćby przelotnie zetknął się z kim ze spektrum autyzmu, czy jak to nazwano z osobami neuroróżnorodnymi. Zachowanie, które może interpretowaliśmy jako dziwne/zabawne/niestosowne jest po prostu sposobem danej osoby na poradzenie sobie z nową sytuacją.

Czy ten reportaż zmieni coś w moimi życiu: na pewno da mi więcej wyrozumiałości, gdy zobaczę jak kogoś stimuje na ulicy. Zrozumienia, gdy ktoś powie, że woli pisać niż mówić lub potrzebuje teraz ciszy i samotności, więc się nie możemy spotkać. Daje wiedzę, że każda osoba w spektrum może mieć inne objawy i inne potrzeby. I mogę nawet nie zdawać sobie sprawy, ile osób wokół mnie jest w spektrum.

Jednak świadomość, że pewne zachowania są objawem autyzmu nie zmieni mojego strachu, gdy w komunikacji miejskiej mężczyzna dwa razy większy ode mnie krzyczy i rzuca bluzgami (sytuacja z życia) ani mojego niewyspania i irytacji, gdy dziecko sąsiadów o różnych porach dnia i nocy wrzeszczy jakby go żywcem obdzierali ze skóry (również sytuacja z życia). Ważne by wiedzieć, że te zachowania nie są wymierzone w nas, ale jak to się mówi: jeśli zginę na przejściu dla pieszych to bez znaczenia, że miałam pierwszeństwo. Troszkę tak negatywnie na koniec, ale wracając do reportażu.

Podsumowałabym ten reportaż jednym z cytatów: “jedna osoba będzie inżynierem w Apple, a inna nie będzie umiała sama się ubrać” a więc nie szufladkujmy nikogo tylko dlatego że usłyszeliśmy, że jest w spektrum autyzmu, najpierw poznajmy człowieka.

Lubię takie reportaże, bo pozwalają spojrzeć szerzej na naszą codzienność. Obecnie pewnie każdy choćby przelotnie zetknął się z kim ze spektrum autyzmu, czy jak to nazwano z osobami neuroróżnorodnymi. Zachowanie, które może interpretowaliśmy jako dziwne/zabawne/niestosowne jest po prostu sposobem danej osoby na poradzenie sobie z nową sytuacją.

Czy ten reportaż zmieni...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

To już któryś kryminał tego autora, więc można by sądzić, że wiem czego się spodziewać jednak po tej książce muszę zrobić przerwę na coś bardziej “różowego”.

W “Śnieg przykryje” od razu przypomniał mi się termin “współuzależnienie” i myśl, że tak mogło się zadziać, ci ludzie mogą być sąsiadami zza ściany. To kryminał z trupami, zagadką, mylonymi tropami i ludzkim złem, które jest niesamowicie realne. Każdy sam musi zdecydować, czy to jest na plus czy minus. Jednak o samej książce świadczy to bardzo dobrze.

To kryminał i to taki dość klasyczny do polecenia każdemu fanowi gatunku. Po przerwie na romans lub fantastykę na pewno wrócę do tego autora.

To już któryś kryminał tego autora, więc można by sądzić, że wiem czego się spodziewać jednak po tej książce muszę zrobić przerwę na coś bardziej “różowego”.

W “Śnieg przykryje” od razu przypomniał mi się termin “współuzależnienie” i myśl, że tak mogło się zadziać, ci ludzie mogą być sąsiadami zza ściany. To kryminał z trupami, zagadką, mylonymi tropami i ludzkim złem,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Do przeczytania tej książki zachęciło mnie stwierdzenie, że to "podręcznik terroryzmu" i miała ono istotny wpływ mój jej odbiór.
Ale na początek to jest SF jednak ma już swoje lata i to widać. Jeśli spodziewacie się spektakularnych akcji rodem z Gwiezdnych Wojen to nie tu. Mi książka przypominała klasyczny film szpiegowski. Nie była też zbyt wciągająca mam wrażenie, że gdybym ją odłożyła to nie maiłabym potrzeby jej kończyć.
Nie przywiązałam się do bohatera sam konflikt został pokazany bardzo powierzchownie więc żadnej ze stron nie kibicowałam. Ten brak określenie kto tu właściwie jest tym dobrym sprawił, że skończyłam książkę z myślą: wojna (z jakiegokolwiek powodu by nie wybuchła) jest do dupy a "historię piszą zwycięzcy". Niby truizmy ale za zmuszenie do przemyślenia/wywołanie/przypomnienie tych myśli uważam książkę za dobrą.

Do przeczytania tej książki zachęciło mnie stwierdzenie, że to "podręcznik terroryzmu" i miała ono istotny wpływ mój jej odbiór.
Ale na początek to jest SF jednak ma już swoje lata i to widać. Jeśli spodziewacie się spektakularnych akcji rodem z Gwiezdnych Wojen to nie tu. Mi książka przypominała klasyczny film szpiegowski. Nie była też zbyt wciągająca mam wrażenie, że...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Po przeczytaniu "Domu nad błękitnym morzem" spodziewałam się czegoś innego. Dość szybko pojawiło się skojarzenie z pewną serią młodzieżową i na plus dodam, że bohaterowie sami z tego żartowali dzięki czemu nie było to takie rażące.
Trudno było określić grupę docelową, niby dla dzieciaków ale ze względu na wulgaryzmy i sceny 18+ nie poleciłabym jej młodszej młodzieży. W każdym razie ja do grupy docelowej nie należę, więc moje ukłony dla autora za to że przeczytała książkę do końca.
Książka jest przeciętna ale spędziłam przy niej miło czas więc zapewne sięgnę po następną cześć choćby z czystej ciekawości.

Po przeczytaniu "Domu nad błękitnym morzem" spodziewałam się czegoś innego. Dość szybko pojawiło się skojarzenie z pewną serią młodzieżową i na plus dodam, że bohaterowie sami z tego żartowali dzięki czemu nie było to takie rażące.
Trudno było określić grupę docelową, niby dla dzieciaków ale ze względu na wulgaryzmy i sceny 18+ nie poleciłabym jej młodszej młodzieży. W...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Spokojna, powolna opowieść łącząca w sobie historię kilku klientów sklepu papierniczego. Jest to prosta obyczajówka bez zaskakujących zwrotów akcji, czasami przypominająca przewodnik lub reklamę Kamakury więc spodoba się wielbicielom Japonii. Ci którzy pierwszy raz zetkną się z kulturą tego kraju mogą być zaskoczeni różnicą w mentalność. Czytając należy mieć to na względzie, jeśli będziecie oczekiwać europejskiego spojrzenia na świat to się zawiedziecie i zapewne uznacie książkę za nudną.
Książka jest krótka i łatwo się ją czyta więc polecam ją nie tylko wielbicielom obyczajówek ale również każdemu kto szuka czegoś wyciszającego na długi wieczór czy podróż pociągiem.

Spokojna, powolna opowieść łącząca w sobie historię kilku klientów sklepu papierniczego. Jest to prosta obyczajówka bez zaskakujących zwrotów akcji, czasami przypominająca przewodnik lub reklamę Kamakury więc spodoba się wielbicielom Japonii. Ci którzy pierwszy raz zetkną się z kulturą tego kraju mogą być zaskoczeni różnicą w mentalność. Czytając należy mieć to na...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Dobry omen Neil Gaiman, Terry Pratchett
Ocena 7,3
Dobry omen Neil Gaiman, Terry Pratchett

Na półkach:

Nadszedł czas apokalipsy. Czterej jeźdźcy wyruszają w drogę. Zbliża się ostateczna bitwa dobra ze złem. Losy świata zostały przesądzone. Ale co jeśli pewnemu aniołowi i demonowi, dwóm zaprzysięgłym wrogom (prywatnie nawet się lubią) spodobało się życie na ziemi a apokalipsa trochę im nie na rękę? Dodajmy do tego łowców czarownic, stare proroctwa i antychrysta lubiącego UFO a powstanie świetna historia. Wszystko z dodatkiem humoru Prachetta i mrocznością Gaimana

Książka do prosta, przyjemna i zabawna. Z chęcią obejrzę ekranizację.

Nadszedł czas apokalipsy. Czterej jeźdźcy wyruszają w drogę. Zbliża się ostateczna bitwa dobra ze złem. Losy świata zostały przesądzone. Ale co jeśli pewnemu aniołowi i demonowi, dwóm zaprzysięgłym wrogom (prywatnie nawet się lubią) spodobało się życie na ziemi a apokalipsa trochę im nie na rękę? Dodajmy do tego łowców czarownic, stare proroctwa i antychrysta lubiącego UFO...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

“Necrovet. Radiografia bytów nadprzyrodzonych” to już trzecia część przygód Florki pracownicy lecznicy weterynaryjnej w małej miejscowości pod Łodzią.

Na początek warto zaznaczyć, że książkę można ją czytać bez znajomości poprzednich części. Autorka w wielu miejscach przypomina wcześniejsze wydarzenia dzięki czemu szybko orientujemy się w relacjach między bohaterami oraz jesteśmy na bieżąco z historią.

Wracając do fabuły Necrovet. Jeśli spodziewacie się podróżować z bohaterką po gospodarstwach leczyć krówki, koniki i kury (choć te faktycznie się pojawią) to się zawiedziecie😊 Praca technika weterynarii w lecznicy należącej do nie do końca żywej (ani martwej) nekromantki to nie przelewki. Tu oprócz puchatych chomiczków i króliczków należy zająć się wężem egzorcystą a na wizytę domową jechać do dzikiego smoka. Do tego dochodzi postrzelenie zwierzęcia przynoszącego szczęście, rozkopywanie grobów i chodzące trupy.

Po tym opisie może się wydawać ze książka jest mroczna, lecz nic bardziej mylnego. Historia jest ciepła a wręcz sielankowa. Dobrze się ją czyta jednak zakończenie kompletnie do mnie nie trafiło. Decyzja jaka została podjęta powinna zostać mocniej ugruntowana. Może wielbiciele zwierząt to zrozumieją, dla mnie był to pusty gest. Nawet w stosunku do człowieka oczekiwałabym, że takie działanie zostanie lepiej uzasadnione.

Podsumowując książka przyjemna w czytaniu i pełna magii. Coś dla wielbicieli zwierząt oraz fantastyki 😊

“Necrovet. Radiografia bytów nadprzyrodzonych” to już trzecia część przygód Florki pracownicy lecznicy weterynaryjnej w małej miejscowości pod Łodzią.

Na początek warto zaznaczyć, że książkę można ją czytać bez znajomości poprzednich części. Autorka w wielu miejscach przypomina wcześniejsze wydarzenia dzięki czemu szybko orientujemy się w relacjach między bohaterami oraz...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Jak to w fantastyce bywa, początek zagmatwany i potrzebowałam chwili czasu na zorientowanie się w działaniu świata. W książce pojawia się wyczystko co lubię: inteligentny bohater którego umiejętności nie wzięły się z powietrza, zabawne wstawki, dopracowany świat, tajemnica i wątek romantyczny który wszystko mi popsuł. Lubię wstawki miłosne a nawet czytuję harlequiny (niestety na tym poziomie odbieram ten wątek) jednak oczekiwałam przygody, akcji tajemnicy a one stały się tłem. Ponieważ książka mocno stoi słabym romansem nie zachęca mnie do kontynuowania serii.

Jak to w fantastyce bywa, początek zagmatwany i potrzebowałam chwili czasu na zorientowanie się w działaniu świata. W książce pojawia się wyczystko co lubię: inteligentny bohater którego umiejętności nie wzięły się z powietrza, zabawne wstawki, dopracowany świat, tajemnica i wątek romantyczny który wszystko mi popsuł. Lubię wstawki miłosne a nawet czytuję harlequiny...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Jak większość reportaży warta przeczytania by poszerzyć swoją perspektywę lub dowiedzieć się czegoś nowego.
"Głusza" uświadomiła mi problem o którym nie miałam wcześniej bladego pojęcia. Gdybym posiadała tę wiedzę kilka lat temu inaczej podeszłabym do kontaktu z osobą głuchą z którą współpracowałam. Jednak żeby nie było za różowa daję tylko 5 ponieważ dla mnie książka jest pesymistyczna. Naświetla problemy, ma rys historyczny, przedstawia prawdziwe historie ale tylko te negatywne. Niby każdy wie, że niepełnosprawności może wiązać się z dyskryminacją, wykluczeniem, przemocą ale nie tylko. I tego mi zabrakło w tej książce, pokazania normalnego życia gdzie wraz z trudnościami jest też radości i szara codzienność. Głusi to nie tylko uciskana mniejszość a tak tą książkę odebrałam.

Jak większość reportaży warta przeczytania by poszerzyć swoją perspektywę lub dowiedzieć się czegoś nowego.
"Głusza" uświadomiła mi problem o którym nie miałam wcześniej bladego pojęcia. Gdybym posiadała tę wiedzę kilka lat temu inaczej podeszłabym do kontaktu z osobą głuchą z którą współpracowałam. Jednak żeby nie było za różowa daję tylko 5 ponieważ dla mnie książka...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Po pierwszych zdaniach już się wie co za bajkę opowiada autorka, lecz im dłużej się czyta coraz bardziej odbiega od dziecięcych wyobrażeń. Choć ma wspólny wątek z klasyczną bajką to zupełnie inna historia. Zamiast kwiatków, motylków i książąt na białych koniach, mamy zmaganie się z szarą rzeczywistością z magią w tle.

Jak to w bajkach bywa fabuła jest prosta i opiera się na magii, lecz zachowania i motywy działania bohaterów są realne i łatwe do uwierzenia. Mi najbardziej przypadł do gustu sposób przedstawienia pewnego wątku (a raczej obalenia tradycyjnego bajkowego stereotypu) a mianowicie: piękne nie zawsze równa się dobre a brzydkie może być wspaniałe i kochane. Opisany bez zbędnego patosu i moralizatorstwa, po prostu warty przeczytania.

Książkę czyta się prosto i przyjemnie, w sam raz na jeden wieczór. Choć opowieść jest miejscami mroczna jako całość sprawia przyjemne i pozytywne wrażenie. Do polecenia każdemu kto lubi nieszablonowo patrzeć na świat.

Po pierwszych zdaniach już się wie co za bajkę opowiada autorka, lecz im dłużej się czyta coraz bardziej odbiega od dziecięcych wyobrażeń. Choć ma wspólny wątek z klasyczną bajką to zupełnie inna historia. Zamiast kwiatków, motylków i książąt na białych koniach, mamy zmaganie się z szarą rzeczywistością z magią w tle.

Jak to w bajkach bywa fabuła jest prosta i opiera się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Tę książkę zadziwiająco dobrze się czyta, mimo że nie należę do grupy docelowej to pochłonęłam ją w jeden dzień.

Sięgnęłam po nią nie czytając opisu i całe szczęście gdyż opis sugeruje następny stereotypowy romans dla nastolatków. No cóż to jest stereotypowy romans dla nastolatków :) jednak przedstawiony w taki sposób że chcesz wiedzieć co dalej. To ciepła historia w sam raz na chwilę oderwania od codzienności.

Zdecydowanie wrócę do tego autora.

Tę książkę zadziwiająco dobrze się czyta, mimo że nie należę do grupy docelowej to pochłonęłam ją w jeden dzień.

Sięgnęłam po nią nie czytając opisu i całe szczęście gdyż opis sugeruje następny stereotypowy romans dla nastolatków. No cóż to jest stereotypowy romans dla nastolatków :) jednak przedstawiony w taki sposób że chcesz wiedzieć co dalej. To ciepła historia w sam...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Obiektywnie (po przemyśleniu tego co się właśnie przeczytało) ta książka jest przeciętna, jednak dostaje wysoką ocenę, ponieważ przyjemnie spędziłam przy niej czas. Jest "cieplutka".

Opis jest ciekawy w końcu mamy magię i potwory, ale w praktyce są tylko podwaliną do już znanych wątków. Mamy tu problem tolerancji, pilnowania swoich stołków, dorastania i szukania własnej tożsamości a wątek miłosny (choć uroczy) jest znany każdemu fanowi filmów romantycznych. Mimo tego bohaterów łatwo polubić i chętnie śledziłam ich losy. Postacie dzieci mają ogromy potencjał i wprowadzają elementy humorystyczne.

Książka jest łatwa w czytaniu, pozytywna i momentami śmieszna. Do polecenia dla wszystkich szukających prostej i przyjemnej lektury.

Obiektywnie (po przemyśleniu tego co się właśnie przeczytało) ta książka jest przeciętna, jednak dostaje wysoką ocenę, ponieważ przyjemnie spędziłam przy niej czas. Jest "cieplutka".

Opis jest ciekawy w końcu mamy magię i potwory, ale w praktyce są tylko podwaliną do już znanych wątków. Mamy tu problem tolerancji, pilnowania swoich stołków, dorastania i szukania własnej...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

"Czy ktoś tam jest?" to książka dla dzieci o wszechświecie, kosmici to tylko pretekst, całkiem udany biorąc pod uwagę grupę docelową.
Mimo, że to wiedza encyklopedyczna to w prosty sposób tłumaczy powstanie wszechświata i życia. Autor zwraca się bezpośrednio do dzieci używając ich języka, zabawnych (kwestia gustu) porównań i przykładów.
Jako osobie dorosłej, forma książki nie przypadła mi do gustu, jednak treść mnie wciągnęła. Czytając ją z dzieckiem, każdy wyciągnie coś dla siebie.

Jeśli macie ciekawskie dzieciaki, lub szukacie czegoś rozwijającego ale nie nudnego, to ta książka będzie w sam raz.

"Czy ktoś tam jest?" to książka dla dzieci o wszechświecie, kosmici to tylko pretekst, całkiem udany biorąc pod uwagę grupę docelową.
Mimo, że to wiedza encyklopedyczna to w prosty sposób tłumaczy powstanie wszechświata i życia. Autor zwraca się bezpośrednio do dzieci używając ich języka, zabawnych (kwestia gustu) porównań i przykładów.
Jako osobie dorosłej, forma książki...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Bardzo dobre zakończenie serii. I nie piszę tak tylko dlatego, że przypadła mi do gustu dedykacja (nie interesuję się życiem prywatnym autorów, więc teksty: żonie, dzieciom, teściowej przeskakuję).
Sposób rozwiązania głównego wątku był dość radykalny ale spójny z charakterami bohaterów i klimatem całej serii.
Polecam przeczytać cały cykl, ja zabieram się za serial.

Bardzo dobre zakończenie serii. I nie piszę tak tylko dlatego, że przypadła mi do gustu dedykacja (nie interesuję się życiem prywatnym autorów, więc teksty: żonie, dzieciom, teściowej przeskakuję).
Sposób rozwiązania głównego wątku był dość radykalny ale spójny z charakterami bohaterów i klimatem całej serii.
Polecam przeczytać cały cykl, ja zabieram się za serial.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Co zrobić gdy zostało się samemu na świecie? Bohaterka "Ostatniej na imprezie" ma na to kilka pomysłów, jednym z nich jest chęć upewnienia się, że faktycznie została sama. By to osiągnąć podróżuje po kraju oglądając skutki końca świata i usiłując przeżyć. Nie jest to łatwe gdyż do tej pory prowadziła wygodne życie i to nią się opiekowano. Uczy się radzić sobie samej, popełnia błędy, przeżywa załamania i wspomina swoją przeszłość.

Pierwsze skojarzenie po przeczytaniu opisu to film "Jestem Legendą", w trakcie czytania również pojawiły się znane motywy, sposób zakończenie też coś przypomina. Z tego wnioskuję, że fani gatunku nie mogą się spodziewać nowatorskich rozwiązań. Jednak książkę czyta się gładko i przyjemnie spędziłam przy niej czas.

Dziękuję Wydawnictwu Rebis za możliwość przeczytania książki.

Co zrobić gdy zostało się samemu na świecie? Bohaterka "Ostatniej na imprezie" ma na to kilka pomysłów, jednym z nich jest chęć upewnienia się, że faktycznie została sama. By to osiągnąć podróżuje po kraju oglądając skutki końca świata i usiłując przeżyć. Nie jest to łatwe gdyż do tej pory prowadziła wygodne życie i to nią się opiekowano. Uczy się radzić sobie samej,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Historię Achillesa każdy zna (przynajmniej powinien kojarzyć z podstawówki) więc fabuła zaskoczeniem nie jest. Sam sposób opowiedzenia "na nowo" tego mitu nie przekonał mnie.
Może to kwestia tłumaczenia a może słaby warsztat pisarski ale książka jest przeciętnie napisana. Jeśli dodamy znajomość akcji to pozostaje nam tylko przyjemne czytadło dla wielbicieli gatunku.

Włożyłabym tę książkę między romans LGBT z grupą docelową wśród nastolatek (oczywiście niech każdy czyta co mu się podoba).

Historię Achillesa każdy zna (przynajmniej powinien kojarzyć z podstawówki) więc fabuła zaskoczeniem nie jest. Sam sposób opowiedzenia "na nowo" tego mitu nie przekonał mnie.
Może to kwestia tłumaczenia a może słaby warsztat pisarski ale książka jest przeciętnie napisana. Jeśli dodamy znajomość akcji to pozostaje nam tylko przyjemne czytadło dla wielbicieli...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Historię Achillesa każdy zna (przynajmniej powinien kojarzyć z podstawówki) więc fabuła zaskoczeniem nie jest. Sam sposób opowiedzenia "na nowo" tego mitu nie przekonał mnie.
Może to kwestia tłumaczenia a może słaby warsztat pisarski ale książka jest przeciętnie napisana. Jeśli dodamy znajomość akcji to pozostaje nam tylko przyjemne czytadło dla wielbicieli gatunku.

Włożyłabym tę książkę między romans LGBT z grupą docelową wśród nastolatek (oczywiście niech każdy czyta co mu się podoba).

Historię Achillesa każdy zna (przynajmniej powinien kojarzyć z podstawówki) więc fabuła zaskoczeniem nie jest. Sam sposób opowiedzenia "na nowo" tego mitu nie przekonał mnie.
Może to kwestia tłumaczenia a może słaby warsztat pisarski ale książka jest przeciętnie napisana. Jeśli dodamy znajomość akcji to pozostaje nam tylko przyjemne czytadło dla wielbicieli...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Podobało mi się znacznie bardziej niż Rytm wojny. Bohaterami są postacie drugoplanowe z Archiwum i są spójni z tym co już o nich wiemy. Jest tu dużo smaczków dla wielbicieli tajemnic i cosmere

Niestety przeczytałam ją po Rytmie wojny i myślę, że jednak pozostanę fanką pierwszych części Archiwum.

Podobało mi się znacznie bardziej niż Rytm wojny. Bohaterami są postacie drugoplanowe z Archiwum i są spójni z tym co już o nich wiemy. Jest tu dużo smaczków dla wielbicieli tajemnic i cosmere

Niestety przeczytałam ją po Rytmie wojny i myślę, że jednak pozostanę fanką pierwszych części Archiwum.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to