-
Artykuły
Czytamy w weekend. 17 kwietnia 2026
LubimyCzytać313 -
Artykuły
"Malarz" Piotra Chomczyńskiego - mamy dla Was 30 egzemplarzy książki
LubimyCzytać4 -
Artykuły
Wiosenne porządki w księgarni Matras. Setki hitów już od 5 złotych!
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Jak dobrze znasz Katarzynę Bondę? Alfabet pisarki.
LubimyCzytać12
Biblioteczka
Wyobraź sobie, że znasz dokładną datę swojej śmierci...wiesz kiedy TO się stanie, jednak nieznany Ci jest sposób, w jaki pożegnasz się ze światem. Jak myślisz, co byś zrobił?
Księga dusz to kontynuacja przygód Willa i ciąg dalszy opowieści o tajemniczej bibliotece ukrytej w podziemiach Strefy 51, chronionej przez amerykański rząd niczym największy skarb. Na kartach powieści pojawiają się takie nazwiska jak Nostradamus, Kalwin, czy Szekspir, który ukrył w sekretnej księdze tajemniczy list wyjaśniający okoliczności powstania biblioteki. Rozszyfrowanie go, da gotową odpowiedź na wiele pytań nurtujących ludzkość. Co więcej, spis dat narodzin i zgonów kończy się w roku 2027...czyżby była to data końca świata?
Bardzo ciekawie skonstruowana, wciągająca powieść, która delikatnie przypomina styl Dana Browna. Znajdziemy tu ukryte symbole, wątek polityczny, trochę uczucia, zdrady i wielkie pościgi. Pytanie brzmi, czy jest to pogoń za czymś, co w gruncie rzeczy nie istnieje? Czy to, czym karmiono nas od pokoleń to fikcja? Jaką rolę w tworzeniu księgi odegrał Bóg? Czy możemy przewidzieć przyszłość? Gdzie miały swój początek wizje Nostradamusa i koncepcja predestynacji głoszona przez Jana Kalwina? Odpowiedzi nie są tak jednoznaczne i oczywiste, jak dotychczas myśleliśmy :)
Wyobraź sobie, że znasz dokładną datę swojej śmierci...wiesz kiedy TO się stanie, jednak nieznany Ci jest sposób, w jaki pożegnasz się ze światem. Jak myślisz, co byś zrobił?
Księga dusz to kontynuacja przygód Willa i ciąg dalszy opowieści o tajemniczej bibliotece ukrytej w podziemiach Strefy 51, chronionej przez amerykański rząd niczym największy skarb. Na kartach powieści...
Dobra, naprawdę dobra książka! To była jedna z lepszych lektur ostatnich tygodni - czyta się ją szybko, a każda kolejna stronica powoduje coraz głębsze i mocniejsze reakcje. Dziwnym doświadczeniem było poznawać historię Alice, która z dnia na dzień dowiaduje się o swojej chorobie, z perspektywy samej bohaterki. Nikt nie opowiada za nią, książka nie przypomina poradnika w stylu Jak pomóc?, czy Jak żyć, gdy bliska osoba zachoruje? - jest to poruszająca opowieść osoby dotkniętej tą okrutna i wyniszczającą chorobą. Motyl dostarcza nam nie tylko mnóstwa emocji ale przede wszystkim wiedzy... dowiadujemy się, jak Alzheimer pożera umysł i ciało, jak widzi i czuje osoba chora, jak dzień po dniu traci kontakt z rzeczywistością, jak trawi jej wnętrze i to, co dostrzegalne na zewnątrz, jak wysysa wszystko, co najwartościowsze pozostawiając pusty i zupełnie bezwartościowy wrak. To jedna z tych książek, które trzeba przeczytać, chociażby dla dostrzeżenia tego, co na co dzień jest dla nas niewidoczne.
Dobra, naprawdę dobra książka! To była jedna z lepszych lektur ostatnich tygodni - czyta się ją szybko, a każda kolejna stronica powoduje coraz głębsze i mocniejsze reakcje. Dziwnym doświadczeniem było poznawać historię Alice, która z dnia na dzień dowiaduje się o swojej chorobie, z perspektywy samej bohaterki. Nikt nie opowiada za nią, książka nie przypomina poradnika w...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Aj zazdroszczę Wam, którzy odkrywanie tej książki macie dopiero przed sobą, gdybym mogła cofnąć czas i ponownie zanurzyć się w jej kartach...coś fantastycznego! Nie przeszkadza nawet fakt, iż jest to trzeci tom z serii Cmentarz Zapomnianych Książek.Od niej zaczęłam, wiem, trochę od końca ale wszystkie trzy mają to do siebie, że każdą jedną czyta się, jakby była skończoną powieścią.Do całego obrazu serii brakuje mi tylko jednego tytułu-środkowego:D.Jestem niemal pewna, że po skompletowaniu, wrócę do niej ponownie.
Już samo pisanie o tej książce wzbudza we mnie takie emocje, jakbym dopiero co ją czytała:D.
Autor bawi się słowem, budując wysmakowany, wytrawny wręcz obraz.Całość pisana lekko ale nie banalnie, a postacie nakreślone tak, że mamy wrażenie, jakbyśmy je znali osobiście.Czytając można bardzo szybko i łatwo utożsamić się z bohaterami.Rozmowy Daniela i Fermina, często wywoływały uśmiech na mojej twarzy, to niebywałe w jaki sposób Zafonowi udało się stworzyć tak charakterystyczną postać, jaką jest Fermin Romero de Torres.
I najważniejsze, mam nadzieję, że czwarta część ukaże się szybko, bo zakończenie przyniosło mały niedosyt, jest otwarte na kolejną opowieść, zresztą sam autor pisze, że prawdziwa historia jeszcze się nie skończyła, a dopiero zaczęła...
"- Wie pan, któregoś dnia budzi się pan rano i uświadamia sobie nagle, że wszystkie pociągi już odjechały.
- Zawsze jest jakiś pociąg, do którego jeszcze można wsiąść. Zawsze."
Aj zazdroszczę Wam, którzy odkrywanie tej książki macie dopiero przed sobą, gdybym mogła cofnąć czas i ponownie zanurzyć się w jej kartach...coś fantastycznego! Nie przeszkadza nawet fakt, iż jest to trzeci tom z serii Cmentarz Zapomnianych Książek.Od niej zaczęłam, wiem, trochę od końca ale wszystkie trzy mają to do siebie, że każdą jedną czyta się, jakby była skończoną...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Książę Mgły to pierwszy tom serii nazwanej Trylogia Mgły.Jest to zarazem literacki debiut autora, za który otrzymał nagrodę Edebe.Książka została uznana najlepszą powieścią dla młodzieży, choć sam Zafon chciałby, aby jej adresatem byli wszyscy, bez względu na wiek.
Powieść jest niezwykła.Pomimo, iż jest debiutem, nie odnajdziemy tu typowego dla nowicjusza zagubienia i braku wyobraźni.Zanurzając się w otchłań jego myśli, wirujemy w tym stanie do wielkiego finału, a ten jak zwykle, mocno zaskakuje.Fantastyczności tej książki nie umniejsza nawet fakt, że była pisana z myślą o młodym pokoleniu czytelników.Daję słowo, że zachwyci również tych bardziej wiekowych i wymagających.
Tajemnicza, magiczna i mroczna to przymiotniki, które najtrafniej oddają to, co w niej znajdziemy.I piszę to ja, która za fantastyką okraszoną rozbuchaną wyobraźnią nie przepada.Jednak Zafon to nie pisarz tworzący niezrozumiałe i bezsensowne treści ale mistrz obrazu...jego książki widzimy, nie tylko czytamy. Cała historia jest tak skonstruowana, że potrafi zaciekawić i wciągnąć każdego.
"Pewne obrazy z dzieciństwa zostają w albumie pamięci wyryte niczym fotografie, niczym sceneria, do której człowiek zawsze wraca pamięcią, choćby upłynęło nie wiadomo jak wiele czasu.”
Powróćcie zatem do dzieciństwa i dajcie się porwać magii...ale nie oczekujcie szczęśliwego zakończenia, w zasadzie jakiegokolwiek zakończenia, bowiem Zafon pozwala, abyśmy sami je sobie dopowiedzieli.Mamy wolną rękę, wszystko zależy od naszej wrażliwości.
Książę Mgły to pierwszy tom serii nazwanej Trylogia Mgły.Jest to zarazem literacki debiut autora, za który otrzymał nagrodę Edebe.Książka została uznana najlepszą powieścią dla młodzieży, choć sam Zafon chciałby, aby jej adresatem byli wszyscy, bez względu na wiek.
Powieść jest niezwykła.Pomimo, iż jest debiutem, nie odnajdziemy tu typowego dla nowicjusza zagubienia i braku...
Znakomita lektura, w której autor przestrzega przed oślepiającym, zamykającym oczy na prawdę fanatyzmem, który wyzwala w ludziach najbardziej prymitywne i najgorsze instynkty, a altruistyczne intencje zmieniają się w destrukcyjną karykaturę. Jest to także świetnie przedstawiona relacja rodzic-dziecko. Ja czuję niedosyt i na pewno sięgnę po kolejne pozycje Mankella.
Znakomita lektura, w której autor przestrzega przed oślepiającym, zamykającym oczy na prawdę fanatyzmem, który wyzwala w ludziach najbardziej prymitywne i najgorsze instynkty, a altruistyczne intencje zmieniają się w destrukcyjną karykaturę. Jest to także świetnie przedstawiona relacja rodzic-dziecko. Ja czuję niedosyt i na pewno sięgnę po kolejne pozycje Mankella.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to