rozwiń zwiń

Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach:

Znakomita lektura, w której autor przestrzega przed oślepiającym, zamykającym oczy na prawdę fanatyzmem, który wyzwala w ludziach najbardziej prymitywne i najgorsze instynkty, a altruistyczne intencje zmieniają się w destrukcyjną karykaturę. Jest to także świetnie przedstawiona relacja rodzic-dziecko. Ja czuję niedosyt i na pewno sięgnę po kolejne pozycje Mankella.

Znakomita lektura, w której autor przestrzega przed oślepiającym, zamykającym oczy na prawdę fanatyzmem, który wyzwala w ludziach najbardziej prymitywne i najgorsze instynkty, a altruistyczne intencje zmieniają się w destrukcyjną karykaturę. Jest to także świetnie przedstawiona relacja rodzic-dziecko. Ja czuję niedosyt i na pewno sięgnę po kolejne pozycje Mankella.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Wyobraź sobie, że znasz dokładną datę swojej śmierci...wiesz kiedy TO się stanie, jednak nieznany Ci jest sposób, w jaki pożegnasz się ze światem. Jak myślisz, co byś zrobił?
Księga dusz to kontynuacja przygód Willa i ciąg dalszy opowieści o tajemniczej bibliotece ukrytej w podziemiach Strefy 51, chronionej przez amerykański rząd niczym największy skarb. Na kartach powieści pojawiają się takie nazwiska jak Nostradamus, Kalwin, czy Szekspir, który ukrył w sekretnej księdze tajemniczy list wyjaśniający okoliczności powstania biblioteki. Rozszyfrowanie go, da gotową odpowiedź na wiele pytań nurtujących ludzkość. Co więcej, spis dat narodzin i zgonów kończy się w roku 2027...czyżby była to data końca świata?
Bardzo ciekawie skonstruowana, wciągająca powieść, która delikatnie przypomina styl Dana Browna. Znajdziemy tu ukryte symbole, wątek polityczny, trochę uczucia, zdrady i wielkie pościgi. Pytanie brzmi, czy jest to pogoń za czymś, co w gruncie rzeczy nie istnieje? Czy to, czym karmiono nas od pokoleń to fikcja? Jaką rolę w tworzeniu księgi odegrał Bóg? Czy możemy przewidzieć przyszłość? Gdzie miały swój początek wizje Nostradamusa i koncepcja predestynacji głoszona przez Jana Kalwina? Odpowiedzi nie są tak jednoznaczne i oczywiste, jak dotychczas myśleliśmy :)

Wyobraź sobie, że znasz dokładną datę swojej śmierci...wiesz kiedy TO się stanie, jednak nieznany Ci jest sposób, w jaki pożegnasz się ze światem. Jak myślisz, co byś zrobił?
Księga dusz to kontynuacja przygód Willa i ciąg dalszy opowieści o tajemniczej bibliotece ukrytej w podziemiach Strefy 51, chronionej przez amerykański rząd niczym największy skarb. Na kartach powieści...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Dobra, naprawdę dobra książka! To była jedna z lepszych lektur ostatnich tygodni - czyta się ją szybko, a każda kolejna stronica powoduje coraz głębsze i mocniejsze reakcje. Dziwnym doświadczeniem było poznawać historię Alice, która z dnia na dzień dowiaduje się o swojej chorobie, z perspektywy samej bohaterki. Nikt nie opowiada za nią, książka nie przypomina poradnika w stylu Jak pomóc?, czy Jak żyć, gdy bliska osoba zachoruje? - jest to poruszająca opowieść osoby dotkniętej tą okrutna i wyniszczającą chorobą. Motyl dostarcza nam nie tylko mnóstwa emocji ale przede wszystkim wiedzy... dowiadujemy się, jak Alzheimer pożera umysł i ciało, jak widzi i czuje osoba chora, jak dzień po dniu traci kontakt z rzeczywistością, jak trawi jej wnętrze i to, co dostrzegalne na zewnątrz, jak wysysa wszystko, co najwartościowsze pozostawiając pusty i zupełnie bezwartościowy wrak. To jedna z tych książek, które trzeba przeczytać, chociażby dla dostrzeżenia tego, co na co dzień jest dla nas niewidoczne.

Dobra, naprawdę dobra książka! To była jedna z lepszych lektur ostatnich tygodni - czyta się ją szybko, a każda kolejna stronica powoduje coraz głębsze i mocniejsze reakcje. Dziwnym doświadczeniem było poznawać historię Alice, która z dnia na dzień dowiaduje się o swojej chorobie, z perspektywy samej bohaterki. Nikt nie opowiada za nią, książka nie przypomina poradnika w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Aj zazdroszczę Wam, którzy odkrywanie tej książki macie dopiero przed sobą, gdybym mogła cofnąć czas i ponownie zanurzyć się w jej kartach...coś fantastycznego! Nie przeszkadza nawet fakt, iż jest to trzeci tom z serii Cmentarz Zapomnianych Książek.Od niej zaczęłam, wiem, trochę od końca ale wszystkie trzy mają to do siebie, że każdą jedną czyta się, jakby była skończoną powieścią.Do całego obrazu serii brakuje mi tylko jednego tytułu-środkowego:D.Jestem niemal pewna, że po skompletowaniu, wrócę do niej ponownie.
Już samo pisanie o tej książce wzbudza we mnie takie emocje, jakbym dopiero co ją czytała:D.
Autor bawi się słowem, budując wysmakowany, wytrawny wręcz obraz.Całość pisana lekko ale nie banalnie, a postacie nakreślone tak, że mamy wrażenie, jakbyśmy je znali osobiście.Czytając można bardzo szybko i łatwo utożsamić się z bohaterami.Rozmowy Daniela i Fermina, często wywoływały uśmiech na mojej twarzy, to niebywałe w jaki sposób Zafonowi udało się stworzyć tak charakterystyczną postać, jaką jest Fermin Romero de Torres.
I najważniejsze, mam nadzieję, że czwarta część ukaże się szybko, bo zakończenie przyniosło mały niedosyt, jest otwarte na kolejną opowieść, zresztą sam autor pisze, że prawdziwa historia jeszcze się nie skończyła, a dopiero zaczęła...
"- Wie pan, któregoś dnia budzi się pan rano i uświadamia sobie nagle, że wszystkie pociągi już odjechały.
- Zawsze jest jakiś pociąg, do którego jeszcze można wsiąść. Zawsze."

Aj zazdroszczę Wam, którzy odkrywanie tej książki macie dopiero przed sobą, gdybym mogła cofnąć czas i ponownie zanurzyć się w jej kartach...coś fantastycznego! Nie przeszkadza nawet fakt, iż jest to trzeci tom z serii Cmentarz Zapomnianych Książek.Od niej zaczęłam, wiem, trochę od końca ale wszystkie trzy mają to do siebie, że każdą jedną czyta się, jakby była skończoną...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Książę Mgły to pierwszy tom serii nazwanej Trylogia Mgły.Jest to zarazem literacki debiut autora, za który otrzymał nagrodę Edebe.Książka została uznana najlepszą powieścią dla młodzieży, choć sam Zafon chciałby, aby jej adresatem byli wszyscy, bez względu na wiek.
Powieść jest niezwykła.Pomimo, iż jest debiutem, nie odnajdziemy tu typowego dla nowicjusza zagubienia i braku wyobraźni.Zanurzając się w otchłań jego myśli, wirujemy w tym stanie do wielkiego finału, a ten jak zwykle, mocno zaskakuje.Fantastyczności tej książki nie umniejsza nawet fakt, że była pisana z myślą o młodym pokoleniu czytelników.Daję słowo, że zachwyci również tych bardziej wiekowych i wymagających.
Tajemnicza, magiczna i mroczna to przymiotniki, które najtrafniej oddają to, co w niej znajdziemy.I piszę to ja, która za fantastyką okraszoną rozbuchaną wyobraźnią nie przepada.Jednak Zafon to nie pisarz tworzący niezrozumiałe i bezsensowne treści ale mistrz obrazu...jego książki widzimy, nie tylko czytamy. Cała historia jest tak skonstruowana, że potrafi zaciekawić i wciągnąć każdego.

"Pewne obrazy z dzieciństwa zostają w albumie pamięci wyryte niczym fotografie, niczym sceneria, do której człowiek zawsze wraca pamięcią, choćby upłynęło nie wiadomo jak wiele czasu.”

Powróćcie zatem do dzieciństwa i dajcie się porwać magii...ale nie oczekujcie szczęśliwego zakończenia, w zasadzie jakiegokolwiek zakończenia, bowiem Zafon pozwala, abyśmy sami je sobie dopowiedzieli.Mamy wolną rękę, wszystko zależy od naszej wrażliwości.

Książę Mgły to pierwszy tom serii nazwanej Trylogia Mgły.Jest to zarazem literacki debiut autora, za który otrzymał nagrodę Edebe.Książka została uznana najlepszą powieścią dla młodzieży, choć sam Zafon chciałby, aby jej adresatem byli wszyscy, bez względu na wiek.
Powieść jest niezwykła.Pomimo, iż jest debiutem, nie odnajdziemy tu typowego dla nowicjusza zagubienia i braku...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

O tej książce ciężko napisać coś innego, jak przewidywalna, prosta, banalna.Typowe romansidło.Świeżo zaślubione małżeństwo, idealne, jak z obrazka i on- były, który pojawia się nagle i burzy tę sielankę.Ellen staje przed trudnym wyborem i miota się tak przez 370 stron powieści:D.Przeczytałam bez większego entuzjazmu i zainteresowania, nie ruszają mnie takie ckliwe historyjki pisane dla spragnionych miłości niewiast, które marzą o księciu z bajki.Lektura lekka i niewymagająca, jednak jak dla mnie zbyt anemiczna, bezpłciowa i bez wyrazu.Momentami lekko męcząca, a przemyślenia bohaterki irytujące.Jednym słowem-nuda.

O tej książce ciężko napisać coś innego, jak przewidywalna, prosta, banalna.Typowe romansidło.Świeżo zaślubione małżeństwo, idealne, jak z obrazka i on- były, który pojawia się nagle i burzy tę sielankę.Ellen staje przed trudnym wyborem i miota się tak przez 370 stron powieści:D.Przeczytałam bez większego entuzjazmu i zainteresowania, nie ruszają mnie takie ckliwe...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Marina to moje pierwsze spotkanie z twórczością Zafona.Udane.Sprawia mi ogromną satysfakcję, gdy odkryję coś nowego, a co z miejsca sprawi, że mam ochotę na więcej.Tę pozycję ciężko zdefiniować i przyporządkować do określonego stylu, niemożliwym jest zamknąć ją w pewne sztywne i z góry narzucone ramy.Jest to znakomite połączenie kryminału, thrilleru oraz gatunku fantasy, od którego zawsze stroniłam i nie znajdowałam w nim interesujących mnie czynników.Powieść zaczyna się niewinnie-ot para nastolatków, Oskar i Marina ale im dalej w las, tym staje się ciekawsza, wręcz hipnotyzuje.Razem z nimi odkrywamy tajemnice Michała Kolvenika, bohatera tej makabrycznej legendy i jednocześnie ofiary własnego geniuszu.Jest mrocznie, klimatycznie, wciągająco, magicznie, momentami strasznie...moim zdaniem powstałby z tego całkiem dobry horror.Chwilami trochę przerysowana ale nic tu nie jest przypadkowe, wszystko ma swój cel.Muszę przyznać, że wyobraźnia autora szaleje i jestem ciekawa jaką historię opowie mi następnym razem.

Marina to moje pierwsze spotkanie z twórczością Zafona.Udane.Sprawia mi ogromną satysfakcję, gdy odkryję coś nowego, a co z miejsca sprawi, że mam ochotę na więcej.Tę pozycję ciężko zdefiniować i przyporządkować do określonego stylu, niemożliwym jest zamknąć ją w pewne sztywne i z góry narzucone ramy.Jest to znakomite połączenie kryminału, thrilleru oraz gatunku fantasy, od...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Magiczna, hipnotyzująca okładka urzekła mnie do tego stopnia, że musiałam przekonać się, czy jej piękno przełoży się na piękno fabuły.Na szczęście się nie zawiodłam...książka pochłonęła mnie bez reszty, a ja z wypiekami na policzkach brnęłam dalej w tę ekscytującą historię pełną miłości, intryg, zagadek do rozwikłania i niesamowitych opisów krajobrazów Cejlonu.

"Wyspa Motyli" to wciągająca powieść o odkrywaniu rodzinnego sekretu, o dążeniu do celu, o miłości, która nie miała szans na spełnienie, o tradycji, przesądach, o podziale klasowym i wynikających z niego ograniczeń.Wszystkie te wątki poznajemy dzięki akcji, która tocząc się w dwóch wymiarach-teraźniejszości oraz przeszłości- wzajemnie się uzupełnia, tworząc harmonijną i spójną całość.Losy Diany- wziętej prawniczki, która to -chcąc wywiązać się z obietnicy, jaką złożyła umierającej ciotce- pragnie rozwikłać rodzinną tajemnicę, w wyniku czego wyjeżdża na Sri Lankę, sprytnie i bardzo subtelnie przeplatają się z historią jej prababki Grace, zamieszkującej na wyspie Cejlon w 1887 roku.Pomimo, iż to Diana jest główną bohaterką, to zdecydowanie postać 'panienki Grace' wzbudza najwięcej zainteresowania i to jej losy szczególnie mnie poruszyły.Diana moim zdaniem odgrywa tu rolę drugoplanową...ma być naszym przewodnikiem i osobą, dzięki której możemy poznać przepiękną, a jednocześnie tragiczną historię jej rodziny, mającą swój początek wśród herbacianych pól malowniczej wyspy Cejlon.Co takiego wydarzyło się ponad 120 lat temu?Z tym pytaniem odsyłam Was do kart powieści.

Duże brawa należą się autorce tej magicznej powieści. Corina Bomann opisała wszystko tak dokładnie, tak rzetelnie i tak plastycznie, że niemal czujemy zapach krzewów herbacianych.Fabuła jest dość przewidywalna, jednak sposób jej pisania nie pozwala nam oderwać się od lektury."Wyspa Motyli" to cudowna podróż, dzięki której odkrywamy fantastyczną przyrodę i malownicze krajobrazy Sri Lanki.Wspaniale połączone dwie historie- Diany i Grace, nie pozwalają nam się nudzić, pomimo dość powolnie rozwijającej się akcji.Moim zdaniem to właśnie spokój i delikatność, czynią z książki Bomann tak odrywającą od rzeczywistości lekturę. Czytając ją czujemy, że czas zatrzymuje się w miejscu.
Nie jest to może jakaś ambitna lektura- pisana jest językiem prostym ale nie ubogim.Jeśli szukacie zatrważających zwrotów akcji, tu ich nie znajdziecie.Mamy za to fajny klimat i cudownie pachnące pola Cejlonu-idealne na zimowe wieczory:D Polecam.

Magiczna, hipnotyzująca okładka urzekła mnie do tego stopnia, że musiałam przekonać się, czy jej piękno przełoży się na piękno fabuły.Na szczęście się nie zawiodłam...książka pochłonęła mnie bez reszty, a ja z wypiekami na policzkach brnęłam dalej w tę ekscytującą historię pełną miłości, intryg, zagadek do rozwikłania i niesamowitych opisów krajobrazów Cejlonu.

"Wyspa...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Ostatnia część trylogii mocno zaskakuje.To już nie jest lekka lektura ale dobitnie i momentami drastycznie ukazana walka o wolność.Szczerze powiem, że po przeczytaniu dwóch pierwszych części, ta mocno mną wstrząsnęła, zadziwiła i poruszyła...spodziewałam się zupełnie innego zakończenia.Czuję lekki niedosyt.Osoby, które czytały tę książkę z pewnością wiedzą, co mam na myśli.Cała trylogia jest ze sobą mocno powiązana, mnóstwo wątków wyjaśnia się dopiero w trzeciej części, często zmuszana byłam powracać myślami do dwóch pierwszych.Z wielką niecierpliwością czekam na ekranizacje filmową...z trudem przychodzi mi wyobrażenie sobie, jak reżyser przedstawi tę zawiłą fabułę.Szczerze polecam, bowiem nie jest to lektura wyłącznie dla młodzieży.Przypuszczam, że będziecie zaskoczeni równie mocno jak ja.

Ostatnia część trylogii mocno zaskakuje.To już nie jest lekka lektura ale dobitnie i momentami drastycznie ukazana walka o wolność.Szczerze powiem, że po przeczytaniu dwóch pierwszych części, ta mocno mną wstrząsnęła, zadziwiła i poruszyła...spodziewałam się zupełnie innego zakończenia.Czuję lekki niedosyt.Osoby, które czytały tę książkę z pewnością wiedzą, co mam na...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Oczywiście, że zdoła...wszak to Robert Langdon, a jak znam tego pana, to nie spocznie nim nie ocali ludzkości, rozsiewając przy okazji swój urok osobisty i nienaganne maniery wszędzie tam, gdzie się pojawi.Tym razem ratuje świat przed zagładą spowodowaną przeludnieniem, kierując się wskazówkami ukrytymi "miedzy wierszami" poematu Dantego.Wciela się w znakomitego, wszechwiedzącego przewodnika oprowadzając nas niczym Wergiliusz i otwierając nasze oczy na symbolikę ukrytą głęboko w "Boskiej komedii". W tej pasjonującej wędrówce na samo dno piekła towarzyszy mu piękna niewiasta-Sienna.
Najnowsza powieść pisarza jest intrygująca, zagadkowa, wciągająca, trzymająca w napięciu do ostatniej strony, choć mocno przewidywalna, napisana w stylu typowym i dość charakterystycznym.Mamy tu więc standardowy szkielet powieści Browna, czyli wartką akcję, napięcie sięgające zenitu, tajemnicę ukrytą w dziełach sztuki i architektury, szalone pościgi, zaskakujące zakończenie oraz piękne, zabytkowe miasta w tle-w tym przypadku Florencję, Wenecję i Stambuł, które opisane są w sposób pozwalający niemal poczuć ich zapach. Nie umniejsza to jednak jej wartości.Podobnie jak w poprzednich powieściach, wszystko to podane jest w niezwykle ciekawy sposób, a ogromna wiedza autora oraz dbałość o szczegóły i tym razem zasługują na pochwałę.Moim zdaniem Inferno, czyli Piekło, to pozycja obowiązkowa dla wszystkich miłośników twórczości Dana Browna.Wiem, że w swej ocenie jestem mało obiektywna ale ja uwielbiam powieści tegoż autora od momentu sięgnięcia po "Kod Leonarda da Vinci"...po prostu:D.Polecam.

Oczywiście, że zdoła...wszak to Robert Langdon, a jak znam tego pana, to nie spocznie nim nie ocali ludzkości, rozsiewając przy okazji swój urok osobisty i nienaganne maniery wszędzie tam, gdzie się pojawi.Tym razem ratuje świat przed zagładą spowodowaną przeludnieniem, kierując się wskazówkami ukrytymi "miedzy wierszami" poematu Dantego.Wciela się w znakomitego,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Pozwolę sobie opisać dwie, z trzech części trylogii Suzanne Collins, która wywołała prawdziwą burzę mózgów zarówno wśród nastolatków, jak i tych bardziej wiekowych czytelników.Do sięgnięcia po tę lekturę skłoniła mnie córa, która zdecydowanie odziedziczyła po mnie miłość do książek:D.W kółko paplała o Katniss, o jakimś Kapitolu, o dystryktach, na każdym kroku Peeta, Katniss, kosogłos, a także inne enigmatycznie brzmiące hasła.Pomyślałam, że to kolejna bajeczka dla nastolatków...czymś w końcu trzeba zapełnić pustkę po Zmierzchu.Dodatkowym bodźcem był fakt, że zbliżała się możliwość obejrzenia ekranizacji, a z zasady najpierw wybieram książkę, jeśli mam taką możliwość oczywiście, by móc porównać, ocenić, wyciągnąć wnioski.Odłożyłam więc akurat rozpoczętą lekturę i wzięłam się za Igrzyska Śmierci...to było w poniedziałek...a w sobotę, tuż przed rozpoczęciem filmu w tv zakończyłam czytać drugą część!Oczywiście nie muszę Wam pisać, jaką minę miała córa, gdy patrzyła jak czytam jej ukochaną książkę...jej wzrok w dość wymowny sposób komunikował "a nie mówiłam?".
Nie będę się zbytnio rozwodzić, bo i tak już chyba macie dość.Najlepszym podsumowaniem niech będą słowa Stephena Kinga, znajdujące się na okładce..."Nie mogłem się oderwać...Ta książka uzależnia."
Sięgnijcie po tę trylogię...zapewniam, że i Wy nie będziecie się mogli oderwać:D

Pozwolę sobie opisać dwie, z trzech części trylogii Suzanne Collins, która wywołała prawdziwą burzę mózgów zarówno wśród nastolatków, jak i tych bardziej wiekowych czytelników.Do sięgnięcia po tę lekturę skłoniła mnie córa, która zdecydowanie odziedziczyła po mnie miłość do książek:D.W kółko paplała o Katniss, o jakimś Kapitolu, o dystryktach, na każdym kroku Peeta,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Książka niezbyt długa, a czytając ją szarpią człowiekiem tak bardzo skrajne emocje.Jeśli lubicie charakterystyczny ucisk w żołądku, to musicie koniecznie przeczytać Pachnidło.Jest to fascynująca podróż w głąb umysłu psychopatycznego mordercy szukającego swojej własnej tożsamości- szaleńca, a zarazem geniusza obdarzonego przez naturę w sposób niezwykły, ogarniętego nienaturalną potrzebą stworzenia zapachu, który obezwładnia, który spowoduje, że stanie się nadczłowiekiem manipulującym ludzkimi emocjami.Wizja dość przerażająca ale na swój osobliwy sposób ciekawa.Autor zabiera nas w podróż po świecie zapachów, opisując je tak plastycznie, że nie sposób ich nie poczuć, porusza przy tym nasze najczulsze struny zdecydowanie, mocno, wstrząsająco, wręcz hipnotyzująco.Ta książka przenika do głębi.Czyta się ją nadzwyczaj szybko, pomimo dość specyficznego słownictwa i sposobu pisania.Praktycznie pozbawiona dialogów...czysta narracja w najlepszej postaci!
Poruszona książką obejrzałam ekranizację.Film dobry ale gdybym nie poprzedziła go wersją papierową, byłabym mocno rozczarowana i zawiedziona.

Książka niezbyt długa, a czytając ją szarpią człowiekiem tak bardzo skrajne emocje.Jeśli lubicie charakterystyczny ucisk w żołądku, to musicie koniecznie przeczytać Pachnidło.Jest to fascynująca podróż w głąb umysłu psychopatycznego mordercy szukającego swojej własnej tożsamości- szaleńca, a zarazem geniusza obdarzonego przez naturę w sposób niezwykły, ogarniętego...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Oryginalny tytuł powieści to „The Lost Child of Philomena Lee”, dlatego przetłumaczenie go na Tajemnica Filomeny jest, jak dla mnie, co najmniej dziwne i wprowadzające czytelnika w błąd, bo o ile film skupia się na matce, to powieść Sixsmitha opowiada historię Michaela.Obserwujemy tu całe jego życie-od dzieciństwa w Irlandii, po młodość i dorosłość w Ameryce.Dlatego akurat w tym przypadku nie ma znaczenia czy najpierw sięgniemy po książkę, czy obejrzymy film, ponieważ są to dwie różne historie, połączone jednym wątkiem i znakomicie uzupełniające się.
Dla mnie była to fascynująca lektura, bowiem uwielbiam powieści z polityką w tle...a tu poznajemy od kulis prawdziwą, wielką, amerykańską politykę, z ważnymi , jak nie najważniejszymi nazwiskami lat 80-tych i 90-tych.Mamy ją na wyciągnięcie ręki, możemy niemal poczuć jej smak.Główny bohater-Michael tkwi w samym środku tych wydarzeń, pracując miedzy innymi dla prezydenta Ronalda Reagana.Najważniejsze jednak są tu relacje Michaela z innymi osobami...doświadczenia z dzieciństwa wpłynęły w destrukcyjny sposób na jego osobowość-nie potrafi być szczęśliwy, podświadomie burząc swoje życie osobiste.Mocno rozbudowany wątek jego homoseksualizmu, licznych przygód w barach gejowskich, oraz perwersyjnych skłonności, dają wgląd w jego złożoną psychikę i świadomie wyniszczające samego siebie zachowania.Jest to trudna emocjonalnie ale jakże poruszająca podróż wgłąb jego osobowości.Utkwił mi w głowie pewien fragment...opisywał kampanię społeczną, dotyczącą ryzykownych zachowań seksualnych, ulotki porozkładane-co jest dość przewrotne- na ladach barów gejowskich, na których widniało takie oto hasło: "Słyszałeś żart o mężczyźnie, który zaraził się chorobą weneryczną?Nie dziwne, że nie słyszałeś, bo choroba weneryczna to nie żart".

Oryginalny tytuł powieści to „The Lost Child of Philomena Lee”, dlatego przetłumaczenie go na Tajemnica Filomeny jest, jak dla mnie, co najmniej dziwne i wprowadzające czytelnika w błąd, bo o ile film skupia się na matce, to powieść Sixsmitha opowiada historię Michaela.Obserwujemy tu całe jego życie-od dzieciństwa w Irlandii, po młodość i dorosłość w Ameryce.Dlatego akurat...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Z twórczością Joanny Bator miałam przyjemność spotkać się po raz pierwszy.
Powiem tak...przeczytanie tej powieści było jak mistyczne doznanie, pozazmysłowe, tajemnicze.Jeśli mam być szczera, to jedna z lepszych książek, jaka wpadła w moje ręce.Myśląc o niej nasuwa mi się mnóstwo epitetów ale najbardziej wybijający się to :dziwna.Historia Alicji na początku tak zwyczajna, przeobraża się w prawdziwą i mroczną podróż w głąb człowieczeństwa- zepsutego, skażonego złem, pełnego 'kotojadów'. Słowotwórstwo autorki zasługuje na nagrody, jeszcze nie spotkałam się z tak fascynującym sposobem opisywania rzeczywistości.To nie jest książka łatwa i przyjemna, nie każdemu się spodoba...aby ją zrozumieć trzeba mieć otwarty umysł i chęć zagłębienia się w świat Alicji.Nie spodziewajcie się wartkiej akcji, licznych dialogów i ogólnej prostoty, tu ich nie znajdziecie.Jednak jeśli szukacie poruszającej lektury, wzbudzającej skrajne emocje, niespotykanych form dialogów i monologów, okraszonych naturalnie wkomponowanymi bluzgami, wyrazistych postaci nakreślonych ręką wprawnego obserwatora, niebanalnych spostrzeżeń i wielowątkowej fabuły, to Ciemno, prawie noc jest dla Was.Gorąco polecam!

Z twórczością Joanny Bator miałam przyjemność spotkać się po raz pierwszy.
Powiem tak...przeczytanie tej powieści było jak mistyczne doznanie, pozazmysłowe, tajemnicze.Jeśli mam być szczera, to jedna z lepszych książek, jaka wpadła w moje ręce.Myśląc o niej nasuwa mi się mnóstwo epitetów ale najbardziej wybijający się to :dziwna.Historia Alicji na początku tak zwyczajna,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to