Biblioteczka
2014-11-16
2014-05-24
2014-09-28
Aaaargh. Czytanie tej książki jest bolesne, aż ten "potoczny" język! Ach te rozbudowane metafory, chyba co drugi wers. Postacie też nie porywają. I nawet obecność MMO (jestem zapalonym graczem) nie poprawi not.
Aaaargh. Czytanie tej książki jest bolesne, aż ten "potoczny" język! Ach te rozbudowane metafory, chyba co drugi wers. Postacie też nie porywają. I nawet obecność MMO (jestem zapalonym graczem) nie poprawi not.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2014-03-07
Kiepskie. Równie dobrze można skończyć na pierwszym tomie.
http://forculturessake.wordpress.com/2014/04/17/vattas-war-first-review/
Kiepskie. Równie dobrze można skończyć na pierwszym tomie.
http://forculturessake.wordpress.com/2014/04/17/vattas-war-first-review/
2014-03-08
Drugi tom jeszcze gorszy jak pierwszy. Aaaa... to źle. Dla masochistów lub osób lubujących się w wynajdowaniu dziur, głupot, etc. w książkach.
http://forculturessake.wordpress.com/2014/04/17/vattas-war-first-review/
Drugi tom jeszcze gorszy jak pierwszy. Aaaa... to źle. Dla masochistów lub osób lubujących się w wynajdowaniu dziur, głupot, etc. w książkach.
http://forculturessake.wordpress.com/2014/04/17/vattas-war-first-review/
2014-05-03
Mama - parazytolog - wyjechała pracować do Afryki. Tata, profesor matematyki i konstruktor własnego samochodu, Gracika, zabiera dzieci (Emcię, Prota i Filipa) i jamnika Cosika do Starodębów, na dwumiesięczne wakacje. Tam spotykają psotliwą czarownicę Josantę, która wygląda i zachowuje się jak dziesięciolatka.
Zabawna, przepięknie ilustrowana historia. Bez przemocy. Puszcza oko w stronę dzieci mówiąc o różnicach między bajkami i rzeczywistością.
Kilka niewiarygodnych rzeczy: wsiadanie w kilka osób i psa do bagażnika... nauczenie się w kilka minut (a wcześniej przez lata nie umiał ;)) wymawiana "r" przez jednego z chłopców, gdy trzeba było rzucić czar. ;) I tata wpuszczający piękną nieznajomą do nie swojego domu, żeby mogła obejrzeć jego wnętrze bo jej się spodobał. :D
Mama - parazytolog - wyjechała pracować do Afryki. Tata, profesor matematyki i konstruktor własnego samochodu, Gracika, zabiera dzieci (Emcię, Prota i Filipa) i jamnika Cosika do Starodębów, na dwumiesięczne wakacje. Tam spotykają psotliwą czarownicę Josantę, która wygląda i zachowuje się jak dziesięciolatka.
Zabawna, przepięknie ilustrowana historia. Bez przemocy. Puszcza...
2013-10-16
2013-10-30
Krótkie, lekkim piórem pisane historie o dawnych dziejach Warszawy i jej mieszkańców. Nawet miejskie legendy pojawiają się w tej książce. Humor czasami przyciężki. Po skończeniu książki, jeśli chce się wrócić do jakiegoś konkretnego miejsca lub osoby, trzeba się orientować po enigmatycznych tytułach, które są fajne tylko jak się czyta całą książkę na raz.
Krótkie, lekkim piórem pisane historie o dawnych dziejach Warszawy i jej mieszkańców. Nawet miejskie legendy pojawiają się w tej książce. Humor czasami przyciężki. Po skończeniu książki, jeśli chce się wrócić do jakiegoś konkretnego miejsca lub osoby, trzeba się orientować po enigmatycznych tytułach, które są fajne tylko jak się czyta całą książkę na raz.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2013-11-03
Jak ocenić legendy? Trudno oceniać coś na czym się wyrosło. Niemniej, polecam.
Jak ocenić legendy? Trudno oceniać coś na czym się wyrosło. Niemniej, polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Zabawna i wciągająca prawie do końca książka. Bardzo podoba mi się humor i styl pisania autorki. Nużyło mnie trochę ostatnie opowiadanie "Ja i ty" ale koniec był zabawny.
Pełna recenzja na stronie: http://rozneczytanie.blogspot.com/2014/11/co-sadze-o-zabce.html
Zabawna i wciągająca prawie do końca książka. Bardzo podoba mi się humor i styl pisania autorki. Nużyło mnie trochę ostatnie opowiadanie "Ja i ty" ale koniec był zabawny.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPełna recenzja na stronie: http://rozneczytanie.blogspot.com/2014/11/co-sadze-o-zabce.html