-
Artykuły
Nie żyje Wiesław Myśliwski. Autor „Kamienia na kamieniu” i „Traktatu o łuskaniu fasoli” miał 94 lata
LubimyCzytać30 -
Artykuły
Zaczęłam od tajemnicy. Reszta przyszła sama - rozmowa z Małgorzatą Rogalą
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Czytamy w weekend. 27 marca 2026
LubimyCzytać441 -
Artykuły
Przeczytaj fragment książki „Zbrodnia w rezydencji“
LubimyCzytać1
Biblioteczka
2026-02-01
2026-01-12
2025-12-07
2025-09-20
2025-10-19
2025-09-01
2025-08-21
2025-08-15
2025-08-06
Interesujące podejście do tematu śmierci i radzenia sobie z nią przez bohaterów książki. Trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony.
Interesujące podejście do tematu śmierci i radzenia sobie z nią przez bohaterów książki. Trzyma w napięciu od pierwszej do ostatniej strony.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2025-07-21
Książkę otrzymałam w ramach współpracy recenzenckiej.
Na początku byłam szczerze zachęcona historią książki, jednak im dalej w kolejne strony tym fabuła i logika nie do końca ze sobą współgrały, a szkoda (co, mam nadzieję, postaram się konstruktywnie uargumentować).
Największym plusem książki był dla mnie wstęp i wprowadzenie czytelnika w nastrój związany z nieprzewidywalną, niezdiagnozowaną chorobą. Bardzo podobał mi się też motyw asystentów śmierci, którzy opiekują się bohaterami w książce. To były kawałki, które angażowały czytelnika od początku i wprowadzały ciekawie w historię.
Niestety, na tym plusy się dla mnie kończą.
Największymi bolączkami tej książki były dla mnie nieprzekonujące postaci, zaczynając od głównej bohaterki. Oprócz motywu choroby, jedyne co zapamiętałam to scrollowanie telefonu i przeklęte kokosowe ciasteczka. Rozumiem zamysł kompulsywnego funkcjonowania Eli, zwłaszcza w obliczu tak trudnej i niepewnej sytuacji, ale jak dla mnie było tego za dużo, a kolejne wspominanie ich powodowało irytację. Nieprzekonująca była dla mnie babcia Renata, która była tylko i wyłącznie narcystyczna i niesłuchająca innych, jak i pani Wiesława (?), która nie miała żadnej innej osobowości oprócz jedzenia szpitalnego (i ogółem) i skupienia na wnuczce. Relacja z Sylwią tak samo – pojawiła się znikąd, relacja była bardzo powierzchowna, a jednak była nazywana przyjaciółką? Coś mi się nie kleiło.
Zabrakło w tym wszystkim odrobiny większego realizmu. Mogło być naprawdę bardzo fajnie.
Pomysł ratowania głównej bohaterki przez jej asystenta śmierci? Ok, super, brzmi bardzo ciekawie. Ale tak samo gdzieś po drodze wyniknął nijaki plan na zrobienie tego i pomijający fakt, że Draco opiekował się wcześniej innymi osobami.
Postać głównego antagonisty - mam wrażenie, że był zły tylko i wyłącznie dla samego faktu bycia złym i to w bardzo przerysowany sposób.
Brakowało mi wprowadzenia postaci Łukasza dużo wcześniej (i poznania go przez czytelnika) - odegrał przecież kluczową rolę w plot twiście i życiu głównej bohaterki. Tak to odnosiło się wrażenie, że pojawił się nie wiadomo skąd i czytelnik nawet nie zdążył się przywiązać do tej postaci i nie robiło różnicy, czy on występował w historii czy nie – pojawił się tylko w jednym celu – uleczenia Eli.
To wszystko w okraszeniu infantylnych dialogów, od których głowa potrafiła czasami zaboleć (ale to może dlatego, że jestem poza targetem?). Opieka lekarska - mogłoby się wydawać, ważny motyw, niknie gdzieś w tle (rezonans odkładany bardzo długo w czasie od początków występowania choroby, a wydawałoby się, że to jedna z podstawowych rzeczy w diagnostyce; jedno- może dwukrotne pojawienie się lekarza, który podjął się leczenia Eli).
Podsumowując, historia mnie niestety nie porwała i raczej do niej nie wrócę. ☹
Niemniej jednak chciałam życzyć wszystkiego dobrego autorce książki, dużo zdrowia oraz sukcesów. 😊
Książkę otrzymałam w ramach współpracy recenzenckiej.
Na początku byłam szczerze zachęcona historią książki, jednak im dalej w kolejne strony tym fabuła i logika nie do końca ze sobą współgrały, a szkoda (co, mam nadzieję, postaram się konstruktywnie uargumentować).
Największym plusem książki był dla mnie wstęp i wprowadzenie czytelnika w nastrój związany z...
2025-06-02
2025-06-22
2025-06-16
2025-05-08
2025-03-29
2025-04-13
2025-03-06
Piękna, melancholijna, rozważająca o poczuciu straty i jej przeżywaniu.
Piękna, melancholijna, rozważająca o poczuciu straty i jej przeżywaniu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to