rozwiń zwiń

Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach:

Trochę więcej jest w tej części smutku związanego z wchodzeniem w dorosłe życie, trochę bardziej Ania zachwyca tu swoją urzekającą powierzchownością i wdziękiem niż wpadaniem w te urocze tarapaty, okraszone fantazyjnymi historiami dziejącymi się w jej wyobraźni. Nadal nie jest w stanie uciec od błędów, a im jest starsza tym większą mają one wagę. Staje się przy tym jednak coraz lepszą osobą i nabywa "światowej", a przynajmniej studenckiej ogłady. Powiewu świeżości w otoczeniu ułożonej już prawie całkiem Anne dodaje nowa przyjaciółka, z którą przeżywamy życiowe rozterki.

Trochę więcej jest w tej części smutku związanego z wchodzeniem w dorosłe życie, trochę bardziej Ania zachwyca tu swoją urzekającą powierzchownością i wdziękiem niż wpadaniem w te urocze tarapaty, okraszone fantazyjnymi historiami dziejącymi się w jej wyobraźni. Nadal nie jest w stanie uciec od błędów, a im jest starsza tym większą mają one wagę. Staje się przy tym jednak...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Nie czytając wcześniej Ani jako dziecko, intencjonalnie sięgnęłam po nowe tłumaczenie. Nie wypowiem się więc w kwestii różnic.
Anne z Zielonych Szczytów odurzyła mnie zapachem kwiatów i letniego wieczora, rześkim morskim powietrzem i lekkim humorem, ciepłem kominka i rodzinnej miłości , świeżą bryzą dziecięcego entuzjazmu i ukoiła wizją prostego wiejskiego życia, gdzie każdy ma swoją rolę.
Książka jest pełna wzruszeń, uczy kochać otaczającą nas naturę i być wyrozumiałym dla zapaleńców i wrażliwych dusz. Czytając ją pierwszy raz jako 30-latka nie przeszkadzało mi, iż stoi w dziale dziecięco-młodzieżowym. Myślę, że wielu dorosłych odnajdzie w nich ponadpokoleniowe problemy i przypomni sobie dzieciecą radość.

Nie czytając wcześniej Ani jako dziecko, intencjonalnie sięgnęłam po nowe tłumaczenie. Nie wypowiem się więc w kwestii różnic.
Anne z Zielonych Szczytów odurzyła mnie zapachem kwiatów i letniego wieczora, rześkim morskim powietrzem i lekkim humorem, ciepłem kominka i rodzinnej miłości , świeżą bryzą dziecięcego entuzjazmu i ukoiła wizją prostego wiejskiego życia, gdzie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Książka napisana dobrym językiem, co wyróżnia ją na tle innych czytanych przeze mnie romansów historycznych. Główna bohaterka zachowuje się z godnością i szacunkiem do siebie, jednocześnie będąc ciekawą, aktywnie działającą na rzecz osiągniecia satysfakcji kobietą po 30-stce. Jest to zdecydowanie niezobowiązująca lektura, która nie wzbudzi wielkich emocji, ale pozwoli przyjemnie spędzić parę wieczorów. Nie zachęciła mnie jednak do sięgnięcia po kolejne książki autorki i wracam do czytania XIX-wiecznych klasyków.

Książka napisana dobrym językiem, co wyróżnia ją na tle innych czytanych przeze mnie romansów historycznych. Główna bohaterka zachowuje się z godnością i szacunkiem do siebie, jednocześnie będąc ciekawą, aktywnie działającą na rzecz osiągniecia satysfakcji kobietą po 30-stce. Jest to zdecydowanie niezobowiązująca lektura, która nie wzbudzi wielkich emocji, ale pozwoli...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

To jest jedyna książka tej autorki, którą przeczytałam, czytam za to od lat powieści fantasy. Niestety, czytając "Chąśbę" trudno nie zauważyć, że to pierwsza jej książka z tego gatunku. Nie będę powtarzać zarzutów z innych recenzji, ale brak magicznego klimatu, detali z życia, które wprowadziłyby nas w słowiański świat, nieciekawy i współczesny język, suchy, pojawiający się znikąd wątek romantyczny, czy niemal zabawne przeskakiwanie scen walki/akcji ("walka" Dargorada z Ciechomirem) oraz pomysł z anegdotami, których szukanie na końcu przy krótkich rozdziałach było niewygodne, znużyły mnie i sprawiły, że z trudem skończyłam tę książkę.

To jest jedyna książka tej autorki, którą przeczytałam, czytam za to od lat powieści fantasy. Niestety, czytając "Chąśbę" trudno nie zauważyć, że to pierwsza jej książka z tego gatunku. Nie będę powtarzać zarzutów z innych recenzji, ale brak magicznego klimatu, detali z życia, które wprowadziłyby nas w słowiański świat, nieciekawy i współczesny język, suchy, pojawiający się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Nie mam zamiaru dać książce niższej oceny, tylko dlatego, że jest całkiem klasycznym, choć uwspółcześnionym, lekkim "romansidłem", ponieważ świetnie to autorce wyszło - wystarczyło mi parę dni na jej pochłonięcie. Książka podobała mi się bardziej niż kolejna część "The American Roommate Experiment", którą przeczytałam (wysłuchałam audiobooka) jako pierwszą i przekonała mnie do autorki. Zła kolejność nie przeszkodziła w odbiorze, a przynajmniej znałam już parę postaci. Widać wiele podobieństw w obydwu powieściach, chociaż główne bohaterki mają różne temperamenty to sam motyw udawania miłości powtarza się, podobnie charakter "momentów", mimo że panowie mają tak różne usposobienie. O realności idealnych w każdym calu obiektów westchnień nie ma sensu dyskutować, ale myślę, że nikt by się nie obraził, gdyby przedstawiając normalne, nieidealne bohaterki, autorka odjęłaby parę atutów ich wybrankom. Dobry wybór dla czytelniczek mniej-więcej w wieku Liny, która w tej części ma 28 lat, myślę, że dużo młodsze czytelniczki mogą nie odnaleźć siebie we fragmentach dotyczących kariery Liny, które wydają mi się dość ważne dla zrozumienia jej motywów.

Nie mam zamiaru dać książce niższej oceny, tylko dlatego, że jest całkiem klasycznym, choć uwspółcześnionym, lekkim "romansidłem", ponieważ świetnie to autorce wyszło - wystarczyło mi parę dni na jej pochłonięcie. Książka podobała mi się bardziej niż kolejna część "The American Roommate Experiment", którą przeczytałam (wysłuchałam audiobooka) jako pierwszą i przekonała mnie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

W tej książce nie podoba mi się tylko tytuł, który jest bardzo górnolotny i nie pasuje do powieści, opowiadającej o twardo stąpających po ziemi, wrażliwych, dobrych kobietach (i nie tylko). “Wpływ Gwiazd” jest też o strasznych czasach wojny i epidemii, o których czyta się zawsze z jakąś satysfakcją i podziwem, że my, ludzie, mimo wszystkich niedoskonałości właśnie wtedy pokazujemy na co nas stać, że potrafimy czynić dobro i pomagać innym. Opowiadanej historii, tła akcji, chociaż napisanej przed 2020 r., trudno nie porównywać do współczesności. Dzięki temu tak łatwo wczuć nam się w realia I Wojny Światowej i epidemii hiszpanki. Szczególnie ważne dla autorki wydaje się pokazanie nam ciężkiej codzienności i różnych ról irlandzkich kobiet - pielęgniarek, matek, żon, córek, sióstr, sierot, lekarek i ich bohaterstwa (z konieczności?), ale nie ma tu wzniosłych idei i pompatyczności. Jednak pojawia się refleksja - czy dziś jest wystarczająco lepiej? Czy są role gorsze i lepsze? Książka jest lekka i pełna ciepła.
Kiedy czytasz, prawie jak zarobiona po łokcie przy pacjencie pielęgniarka, nie masz czasu pomysleć o jedzeniu, niewygodzie, czy zimnie.

W tej książce nie podoba mi się tylko tytuł, który jest bardzo górnolotny i nie pasuje do powieści, opowiadającej o twardo stąpających po ziemi, wrażliwych, dobrych kobietach (i nie tylko). “Wpływ Gwiazd” jest też o strasznych czasach wojny i epidemii, o których czyta się zawsze z jakąś satysfakcją i podziwem, że my, ludzie, mimo wszystkich niedoskonałości właśnie wtedy...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

"Stało się. W ponurą noc listopadową (...)" skończyłam czytać "Frankensteina" Mary Wollstonecraft Shelley. Sięgnęłam po nią jako do klasyki, czy też raczej początku gatunku i z chęci dotarcia do źródła popkulturowego bohatera, jednak nie doszukałam się wielu podobieństw między moim wyobrażeniem o monstrum i jego stwórcy, a wcale nie czarno-białym obrazem, jaki przedstawia książka. Książka, która pełna jest ciężkich zgryzot bohaterów, wzniosłych idei, tragicznie smutnych wypadków, moralnych dylematów, dzikiej pasji i rezygnacji. Rzadko kiedy dziś trafia się na tak poruszające opisy tego, co dręczy i koi dusze bohaterów (czytałam w tłum. Henryka Goldmanna). Nie jest lekką lekturą ze względu na ładunek emocjonalny, nie ma w też niej wiele fantastyki i przerażających scen, ale zdecydowanie warta jest kilku szarych jesiennych wieczorów.

"Stało się. W ponurą noc listopadową (...)" skończyłam czytać "Frankensteina" Mary Wollstonecraft Shelley. Sięgnęłam po nią jako do klasyki, czy też raczej początku gatunku i z chęci dotarcia do źródła popkulturowego bohatera, jednak nie doszukałam się wielu podobieństw między moim wyobrażeniem o monstrum i jego stwórcy, a wcale nie czarno-białym obrazem, jaki przedstawia...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

"Tajemniczy ogród" to lektura, do której warto wrócić, jeśli czytało się ją tylko w czasach szkolnych, aby docenić przekaz jaki ze sobą niesie. Sięgnęłam po tę powieść z nadzieją na przyjemną, lekką lekturę, pełną opisów pięknego ogrodu i życia w harmonii z naturą oraz by spojrzeć znów na świat oczami dziecka i się nim zachwycić.
Powieść Burnett spełniła moje oczekiwania, dostarczając mi także wielu wzruszeń oraz okazji do rozmyślań o wpływie naszego nastawienia na nasz humor, a nawet zdrowie, o rodzicielstwie i tym, jak wiele możemy zrobić dla innych. Obok serwowania takich morałów jak "biedny docenia bardziej to, co ma" i "ciężka praca dobrze robi na złe myśli", książka zachęca również do spojrzenia z wyrozumiałością na tych wszystkich nieszczęśników o skwaszonych minach, którzy może poprostu potrzebują jakieś dobrej duszy, która pomoże im znów (lub po raz pierwszy) nauczyć się cieszyć życiem.

"Tajemniczy ogród" to lektura, do której warto wrócić, jeśli czytało się ją tylko w czasach szkolnych, aby docenić przekaz jaki ze sobą niesie. Sięgnęłam po tę powieść z nadzieją na przyjemną, lekką lekturę, pełną opisów pięknego ogrodu i życia w harmonii z naturą oraz by spojrzeć znów na świat oczami dziecka i się nim zachwycić.
Powieść Burnett spełniła moje oczekiwania,...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Książka, z której wyniosą wiele osoby zainteresowane choć trochę genetyką i duża przyjemność dla tych, którzy znają autora z jego popularnonaukowej działalności na YouTube. Napisana została w taki sposób, że mimo sporej dawki wiedzy nie nuży czytelnika. Najbardziej przypadły mi do gustu opowieści o genialnych naukowcach, przełomowych odkryciach i osobliwych eksperymentach. "Przepis..." zmienia sposób myślenia o naszym wpływie na nas samych i przyszłe pokolenia. Nie pozwala też rzucać na wiatr oklepanych frazesów o dziedziczeniu i genach.

Książka, z której wyniosą wiele osoby zainteresowane choć trochę genetyką i duża przyjemność dla tych, którzy znają autora z jego popularnonaukowej działalności na YouTube. Napisana została w taki sposób, że mimo sporej dawki wiedzy nie nuży czytelnika. Najbardziej przypadły mi do gustu opowieści o genialnych naukowcach, przełomowych odkryciach i osobliwych...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Dawno nie czytałam tak dobrej książki, napisanej tak pięknym językiem, tak poruszającej, z tak ciekawą główną bohaterką. Szkoda było mi się z nią żegnać, choć z drugiej strony bardzo byłam ciekawa zakończenia. Piękny portret psychologiczny młodej, dążącej do niezależności kobiety, dojrzałej jak na swój wiek i o ciekawej osobowości. Nigdy nie byłam pewna jak zareaguje, jak odpowie. Zawsze mnie pozytywnie zaskakiwała swoją spokojną siłą charakteru i wiarą w swoje zasady. Relacja z Rochesterem wydaje mi się bardzo niecodzienna jak na książkę z połowy XIX wieku, ale bardzo adekwatna do dzisiejszych czasów. Z przyjemnością czyta się te dialogi. Jane wie, jak postępować z mężczyznami :). Książka ta jednak nie jest tylko romansem - pełna jest wartych rozważenia myśli dot. celu życia, relacji człowieka z naturą, wychowania.

Dawno nie czytałam tak dobrej książki, napisanej tak pięknym językiem, tak poruszającej, z tak ciekawą główną bohaterką. Szkoda było mi się z nią żegnać, choć z drugiej strony bardzo byłam ciekawa zakończenia. Piękny portret psychologiczny młodej, dążącej do niezależności kobiety, dojrzałej jak na swój wiek i o ciekawej osobowości. Nigdy nie byłam pewna jak zareaguje, jak...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Książka trochę mnie zawiodła, głównie ze względu na emocje jakie we mnie wywołała. Czytanie jej nie nazwałabym przyjemnością, mimo interesującego kontekstu historycznego i sensownie prowadzonej fabuły. Największym moim zarzutem wobec niej jest to, że nie ekscytowałam się zbyt często podczas lektury, nie wzruszałam, nie wzdychałam i nie śmiałam a chyba tego oczekuję od romansu historycznego. Brakuje jej humoru, który według mnie ma prawo się przejawiać nawet w książce o wojnie. "Róża Sewastopola" jest przerażająco prawdziwa, pełna smutku, apatii, a uczucia wydają się mieć tylko osoby niższego stanu i buntownicza Róża. Autorka, jak mi się wydaje, starała się wydobyć coś z głównej bohaterki, pokazać że jest w niej dusza, tak przynajmniej opisuje ją na końcu. Niestety trudno znaleźć na to dowody w opisach jej przeżyć, w reakcjach. Nie jestem fanką czarno-białych przesłodzonych romansów, ale sądzę, że tego typu powieść powinna nieść jakąś nadzieję, że pomimo wszelkich tragedii i niepowodzeń będzie dobrze, chociaż może nie tak, jak to sobie wyobrażałaś. Realia wojenne, wnętrza, szpitale i cierpienie opisane są bardzo dobrze i przekonująco. Lepiej niestety niż uczucia głównych bohaterów. Brakowało mi dłuższych wewnętrznych monologów bohaterki, opisów ukochanych.
To druga książka McMahon, którą przeczytałam, ale po kolejną raczej nie sięgnę.
Uważajcie na opis na okładce, bo zdradza za dużo.

Książka trochę mnie zawiodła, głównie ze względu na emocje jakie we mnie wywołała. Czytanie jej nie nazwałabym przyjemnością, mimo interesującego kontekstu historycznego i sensownie prowadzonej fabuły. Największym moim zarzutem wobec niej jest to, że nie ekscytowałam się zbyt często podczas lektury, nie wzruszałam, nie wzdychałam i nie śmiałam a chyba tego oczekuję od...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Lekka lektura, skierowana do osób nieobeznanych z terminologią historii sztuki, jednak i Ci obeznani będą z ciekawością śledzić szczegóły życia ludzi renesansu oraz szczegóły samych obrazów. Autorka skupia się głównie na malarstwie i bardzo często podkreśla własne zdanie: ocenia, czy jej się podoba, czy nie. Niestety, głównie się podoba, co skutkuje peanami na temat artystów. Jest to jednak jedyny minus tej książki dla przeciętnego czytelnika. Plusem jest humor autorki oraz krótkie rozdziały-gawędy. Nie jest to podręcznik, ale sposób na dowiedzenie się wielu ciekawostek na temat środowiska artystycznego renesansowej Italii.

Lekka lektura, skierowana do osób nieobeznanych z terminologią historii sztuki, jednak i Ci obeznani będą z ciekawością śledzić szczegóły życia ludzi renesansu oraz szczegóły samych obrazów. Autorka skupia się głównie na malarstwie i bardzo często podkreśla własne zdanie: ocenia, czy jej się podoba, czy nie. Niestety, głównie się podoba, co skutkuje peanami na temat...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Bogate opisy głębokich przeżyć wewnętrznych bohaterki zaskakują pięknym językiem i uniwersalnością. Miejscami lektura szokuje gorzką prawdą na temat życia kobiety "w świecie". Nie jest to lektura lekka, ale zdecydowanie przeczytam kolejne powieści Balzaca. Dla tych uniwersalnych prawd i trafnych podsumowań.

Bogate opisy głębokich przeżyć wewnętrznych bohaterki zaskakują pięknym językiem i uniwersalnością. Miejscami lektura szokuje gorzką prawdą na temat życia kobiety "w świecie". Nie jest to lektura lekka, ale zdecydowanie przeczytam kolejne powieści Balzaca. Dla tych uniwersalnych prawd i trafnych podsumowań.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Świetna lektura na poprawę humoru, tchnąca świeżym, kanadyjskim powietrzem. Rzadko poruszany temat staropanieństwa na początku książki dostarcza wielu wzruszeń, ale też daje okazję do refleksji nad dzisiejszą sytuacją "starych panien" i wywołuje poza łzami także śmiech. Spełniona bajkowa wizja życia blisko natury jest bardzo pociągająca i wcale nie nierealna.

Świetna lektura na poprawę humoru, tchnąca świeżym, kanadyjskim powietrzem. Rzadko poruszany temat staropanieństwa na początku książki dostarcza wielu wzruszeń, ale też daje okazję do refleksji nad dzisiejszą sytuacją "starych panien" i wywołuje poza łzami także śmiech. Spełniona bajkowa wizja życia blisko natury jest bardzo pociągająca i wcale nie nierealna.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Przeglądowa, ale rzeczowa. Plusem są piękne ilustracje i oprawa graficzna. Książka obejmuje czasy bardzo współczesne, co rzadko się zdarza w takich wydaniach.

Przeglądowa, ale rzeczowa. Plusem są piękne ilustracje i oprawa graficzna. Książka obejmuje czasy bardzo współczesne, co rzadko się zdarza w takich wydaniach.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Świetna książka dla zainteresowanych amatorsko i naukowo urbanistyką. Dobrze napisana, pokazuje (ma sporo ilustracji) szeroki wachlarz miast, omawiając te najbardziej znaczące. Autor przedstawia historię urbanistyki chronologicznie i problemowo, opisując wyjątkowość poszczególnych miast jak i grupy podobnych. Ważnym wątkiem wydaje się być harmonia z krajobrazem i piękno panoramy. Końcowe strony zawierają skłaniające do refleksji postulaty.

Świetna książka dla zainteresowanych amatorsko i naukowo urbanistyką. Dobrze napisana, pokazuje (ma sporo ilustracji) szeroki wachlarz miast, omawiając te najbardziej znaczące. Autor przedstawia historię urbanistyki chronologicznie i problemowo, opisując wyjątkowość poszczególnych miast jak i grupy podobnych. Ważnym wątkiem wydaje się być harmonia z krajobrazem i piękno...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Ta niewielka książeczka jest pełna zapadających w pamięć ciepłych postaci, wzruszeń i komicznych sytuacji. Jest refleksją nad życiem w małym miasteczku z dala od postępu i mody. Czarująca wizja wspólnoty skłania do refleksji nad życiem starych panien i nad tym, co to znaczy być dobrym i jak radzić sobie ze smutkami gromadzonymi przez całe życie, swoimi lękami i przyzwyczajeniami. Książka napawa spokojem, ale na pewno nie jest nużąca.

Ta niewielka książeczka jest pełna zapadających w pamięć ciepłych postaci, wzruszeń i komicznych sytuacji. Jest refleksją nad życiem w małym miasteczku z dala od postępu i mody. Czarująca wizja wspólnoty skłania do refleksji nad życiem starych panien i nad tym, co to znaczy być dobrym i jak radzić sobie ze smutkami gromadzonymi przez całe życie, swoimi lękami i...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Okładka książki Kroniki Bane’a Cassandra Clare, Maureen Johnson, Sarah Rees Brennan
Ocena 7,7
Kroniki Bane’a Cassandra Clare, Maureen Johnson, Sarah Rees Brennan

Na półkach: ,

Postać Magnusa jest jak zwykle czarująca, widać jednak różnice w stylu pisania poszczególnych autorek. Lekkie, przyjemne i zabawne. Polecam fanom tej postaci oraz Aleca.

Postać Magnusa jest jak zwykle czarująca, widać jednak różnice w stylu pisania poszczególnych autorek. Lekkie, przyjemne i zabawne. Polecam fanom tej postaci oraz Aleca.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

To pierwsza powieść Hardy'ego, którą przeczytałam. Zwykle czytam powieści obyczajowe pisane przez kobiety, warto było w końcu przeczytać coś napisanego przez mężczyznę. Hardy nie schlebia kobietom, choć Betsaba jest kreowana na heroinę. Autor przekonał mnie do spojrzenia trzeźwo na relacje damsko-męskie. Jest mistrzem nie tylko w tworzeniu pełnych emocji scen, ale także scen malowniczych, dzięki poetyckiemu, a jednocześnie całkiem prostemu językowi, jakim się posługuje. Nie jest to w żadnym razie książka pozbawiona romantyzmu, różni się od happy-endów książek Austen, ale jest w niej więcej słońca niż chmur. Nie jest też tak dramatyczna jak "Tess".

To pierwsza powieść Hardy'ego, którą przeczytałam. Zwykle czytam powieści obyczajowe pisane przez kobiety, warto było w końcu przeczytać coś napisanego przez mężczyznę. Hardy nie schlebia kobietom, choć Betsaba jest kreowana na heroinę. Autor przekonał mnie do spojrzenia trzeźwo na relacje damsko-męskie. Jest mistrzem nie tylko w tworzeniu pełnych emocji scen, ale także...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Myślałam, że więcej w niej będzie przesadnie ubarwionych czy zmyślonych wątków. Na szczęście tak nie jest i książka pozytywnie wychodzi z porównania z rozdziałem o Michale Aniele u Vasariego. Jeśli przyzwyczaimy się do czasami zbytniego patosu języku autora, to lektura ta będzie więcej niż przyjemną. Widać, że Stone rzetelnie przygotował się na napisanie czegoś co jest prawie biografią artysty, jednak dzięki temu "prawie" jest krótsza i lżejsza, bo nie ograniczyło to wyobraźni pisarza. Da się odczuć klimat Italii z tamtej epoki. Prozę ozdabiają piękne wersy poezji rzeźbiarza. Polecam szczególnie zainteresowanym sztuką epoki Renesansu, czy sztuką w ogóle. Jednak nie trzeba do jej przeczytania posiadać wiedzy z tych dziedzin. Przeciwnie, ta książka uczy, ale nie jest to jej celem. To po prostu świetna powieść o człowieku, który walczył całe życie, żeby móc poświęcić się swojej pasji.

Myślałam, że więcej w niej będzie przesadnie ubarwionych czy zmyślonych wątków. Na szczęście tak nie jest i książka pozytywnie wychodzi z porównania z rozdziałem o Michale Aniele u Vasariego. Jeśli przyzwyczaimy się do czasami zbytniego patosu języku autora, to lektura ta będzie więcej niż przyjemną. Widać, że Stone rzetelnie przygotował się na napisanie czegoś co jest...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to