-
Artykuły
Umrę, jeśli tego nie polubisz - weź udział w konkursie i wygraj wspomnienia influencerki
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Wiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Dlaczego poziom czytelnictwa w Polsce nie rośnie? Raport Biblioteki Narodowej
Iza Sadowska27 -
Artykuły
Wakacje pełne magii - weź udział w akcji recenzenckiej i przenieś się do magicznego świata
LubimyCzytać2
Biblioteczka
2026-02-18
2026-02-17
2026-02-16
2026-02-16
2026-02-15
2026-02-14
Czyta się to, jak żywcem wyjęte z fanfiction.net. Szybki rozwój relacji, dużo scen seksu, mało interesujących dialogów i styl pisania niczym u nastolatki. Ale książka nie była zła. To takie guilty pleasure, idealne do odmóżdżenia i westchnięcia sobie kilka razy, jacy to panowie są uroczy. Ja poczułam się, jakbym znów miała z 14 lat i bawiłam się doskonale.
Było też kilka scen, których nie ujęto w serialu, a jednak były ważne i coś wnosiły więcej do fabuły.
Czyta się to, jak żywcem wyjęte z fanfiction.net. Szybki rozwój relacji, dużo scen seksu, mało interesujących dialogów i styl pisania niczym u nastolatki. Ale książka nie była zła. To takie guilty pleasure, idealne do odmóżdżenia i westchnięcia sobie kilka razy, jacy to panowie są uroczy. Ja poczułam się, jakbym znów miała z 14 lat i bawiłam się doskonale.
Było też kilka...
2025-06-16
Wyjaśnia bardzo dużo, chociaż jest to jednak bardziej książka przydatna rodzicom dzieci z ADD.
Wyjaśnia bardzo dużo, chociaż jest to jednak bardziej książka przydatna rodzicom dzieci z ADD.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2024-11-02
2024-07-24
2021-08-17
2018-07-20
Mam straszny problem z tą książką. I to taki spory. Bo treść jest nie dość, że przerażająca, to (chociaż stwierdzam to ze smutkiem) na czasie. Porusza niesamowicie ważny problem i możliwe konsekwencje naszego cywilizacyjnego rozwoju. Tylko, że serial był lepszy. Niestety. Tam widzialam emocje bohaterki. A w książce? Nic, a nic. W sumie była bierna. A tego nie umiałam zrozumieć. Bo ja bym walczyła. Nawet za cenę życia. I co mnie jeszcze niesamowicie denerwowało - daleko mi do debila, ale na litość boską, nienawidzę być wrzucana w sam środek wydarzeń. Bez wyjaśnień kto jest kim i dlaczego jest tak a nie inaczej. Poza tym - opisy. Jakbym chciała czytać o "matowym szkle, przez które prawie nie przechodzi światło i nie da się przebić jego twardej tafli, by przeciąć swe żyły, schowane pod albatrasową skóra" to bym "Nad Niemnem" poczytała.
Mam straszny problem z tą książką. I to taki spory. Bo treść jest nie dość, że przerażająca, to (chociaż stwierdzam to ze smutkiem) na czasie. Porusza niesamowicie ważny problem i możliwe konsekwencje naszego cywilizacyjnego rozwoju. Tylko, że serial był lepszy. Niestety. Tam widzialam emocje bohaterki. A w książce? Nic, a nic. W sumie była bierna. A tego nie umiałam...
więcej mniej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Patrząc na to, że ostatnie 5 dni upłynęło mi na czytaniu tych książek - nie mogę powiedzieć, że to chłam i beznadzieja. Są naiwne, na wskroś kanadyjskie, cukierkowe, ale w świecie, w którym jesteśmy zalewani toksycznym chłamem, gdzie zgwałcenia, porwania i przemoc to gra wstępna - jak przyjemnie się je czytało.
Książki adresują problemy związane z orientacją seksualną i jej akceptacją, zdrowiem psychicznym, w szczególności depresją i nerwicą, przemocą seksualną i tym, jak ważna jest wiara w słowa skrzywdzonych i odwaga ofiar, by w ogóle te słowa wypowiedzieć. To świat przedstawiony, w którym każdy troszcz się o dobrostan swojego partnera seksualnego, jego komfort i przyjemność, książka, która przypomina czytelnikowi, że nie znaczy nie, a wycofanie się w trakcie seksu to nie porażka, tylko prawo każdego. To historia o problemach z tolerancją, równością, balansem w relacjach. Ukrywaniem prawdy o sobie.
Nie umiem pomyśleć o bardziej kanadyjskim sposobie zaadresowania tych kwestii. I szczerze, nie przeszkadza mi to. Jak już mówiłam - było miło, cukierkowo i pluszowo, uśmiech nie schodził mi z buzi i bawiłam się cudownie. Z bohaterami się związałam, nawet kilka razy mi łezka poleciała i znów czułam się jak nastolatka.
Naprawdę - to niesamowity powiew świeżości i normalności, gdy główną osią fabularną nie jest “w sumie to on mnie bije i gwałci, ale kupił mi torebkę Armaniego i ma hot klatę, więc profit”.
Zdecydowanie polecam emerytowanym miłośniczkom yaoi.
Patrząc na to, że ostatnie 5 dni upłynęło mi na czytaniu tych książek - nie mogę powiedzieć, że to chłam i beznadzieja. Są naiwne, na wskroś kanadyjskie, cukierkowe, ale w świecie, w którym jesteśmy zalewani toksycznym chłamem, gdzie zgwałcenia, porwania i przemoc to gra wstępna - jak przyjemnie się je czytało.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążki adresują problemy związane z orientacją seksualną i...