Opinie użytkownika

Filtruj:
Wybierz
Sortuj:
Wybierz

Na półkach:

Specyficzna. To słowo chyba najbardziej mi pasuje. Do sięgnięcia przyczyniła się moja ulubiona księgarnia o nazwie „U Firmina” i celowo nie czytałam opinii o książce co zaowocowało wysokimi oczekiwaniami. Czy spełnionymi? Tak. Dla mnie to smutna książka. Skończyłam czytać i niby nic, nie płakałam jak przy niektórych a jednak nie mogę wyrzucić jej z głowy. Może zwyczajnie odnajduje zbyt wiele z siebie w tym szczurku?

Specyficzna. To słowo chyba najbardziej mi pasuje. Do sięgnięcia przyczyniła się moja ulubiona księgarnia o nazwie „U Firmina” i celowo nie czytałam opinii o książce co zaowocowało wysokimi oczekiwaniami. Czy spełnionymi? Tak. Dla mnie to smutna książka. Skończyłam czytać i niby nic, nie płakałam jak przy niektórych a jednak nie mogę wyrzucić jej z głowy. Może zwyczajnie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Stary dobry King;-) Muszę powiedzieć że dawno książka nie sprawiła mi tyle frajdy. Zaczęłam wczoraj, skończyłam dzisiaj. Udało mi się pośmiać, zadumać, popłakać...czego chcieć więcej. Być może czytelnicy nastawieni na chwilę grozy poczują pewien niedosyt bo brak tu elementów typowego przerażacza ale...dla mnie to ten sam genialny klimat:-) Uwielbiam to, że przy książkach Kinga mogę zniknąć w innym świecie, odpłynąć myślami, poznać nowych ciekawych ludzi... Tak, dokładnie tak się czuję "czytając poszczególnych bohaterów". Chociaż czy każdy jest fajny? Hmmm. Autorowi dziękuję za te dwa dni, czytelnikom polecam gorąco :-)

Stary dobry King;-) Muszę powiedzieć że dawno książka nie sprawiła mi tyle frajdy. Zaczęłam wczoraj, skończyłam dzisiaj. Udało mi się pośmiać, zadumać, popłakać...czego chcieć więcej. Być może czytelnicy nastawieni na chwilę grozy poczują pewien niedosyt bo brak tu elementów typowego przerażacza ale...dla mnie to ten sam genialny klimat:-) Uwielbiam to, że przy książkach...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

No cóż mam napisać po "Stuleciu.."? Dla mnie czyli kobiety momentami szokująca, przerażająca..a przede wszystkim mega ciekawa. Pomaga docenić czasy w jakich żyjemy (mimo wszystko;-))

No cóż mam napisać po "Stuleciu.."? Dla mnie czyli kobiety momentami szokująca, przerażająca..a przede wszystkim mega ciekawa. Pomaga docenić czasy w jakich żyjemy (mimo wszystko;-))

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Dlaczego tak wysoka ocena? Może dlatego że to książka mojego dzieciństwa i wyjątkowa. Może i kojarzy mi się z bardzo przykrymi czasami (cóż, nie każde dzieciństwo jest beztroskie) i stratą bliskich, ale też z magią, czytaniem pod kołdrą z długopisem z latarkę (tak, tak, były wtedy takie cuda:-)). Może to ona zapoczątkowała fascynację historią....kto wie. Dopiero teraz, jako dorosła osoba miałam okazję zobczyć opisywany zamek Krzyżtopór. Powiem wam...popłakałam się. Oby każde "duże dziecko" tak wspominało swoje ukochane pierwsze książki.

Dlaczego tak wysoka ocena? Może dlatego że to książka mojego dzieciństwa i wyjątkowa. Może i kojarzy mi się z bardzo przykrymi czasami (cóż, nie każde dzieciństwo jest beztroskie) i stratą bliskich, ale też z magią, czytaniem pod kołdrą z długopisem z latarkę (tak, tak, były wtedy takie cuda:-)). Może to ona zapoczątkowała fascynację historią....kto wie. Dopiero teraz, jako...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Na wstępie: książkę przeczytałam kończąc ostatni sezon serialu. Do oglądania zasiadłam dopiero niedawno, choć serial niejednokrotnie mi polecano. Bardzo długo się ociągałam, bo drażniły mnie peany pochwalne na jego cześć, a z doświadczenia wiem że to co jest ogólnie lubiane, zachwalane i popularne zazwyczaj nie bardzo przypada mi do gustu (przykład: Grey...blee). I tu zaskoczenie bo produkcja bardzo mi się spodobała. Do tej pory moimi ulubionymi "mrocznymi" serialami były "Sztorm stulecia", "Milenium" i kultowe "Miasteczko Twin Peaks" a tu proszę...kolejna pozycja na liście. Wcześniej nawet nie słyszałam o książce, a przeczytanie jej stało się obowiązkiem w miarę jak wciągały mnie losy bohaterów serialu. Otóż jestem już "po" pierwszym tomie i... mam mieszane uczucia. Nie do końca zgodziłabym się że serial jest lepszy, jest po prostu inny. Przede wszystkim Dexter z serialu i książki to dla mnie zupełnie inne osoby. Jak dla mnie za mało akcji, postacie zbyt słabo rozrysowane za to przemyślenia samego Dexa różnie...czasem zabawnie i intrygująco, kiedy indziej wieje nudą. Za to narracja głównej postaci to dla mnie zdecydowanie zaleta i fabuła oczywiście wciągająca. Książeczka raczej niewielkich rozmiarów i czyta się naprawdę lekko i szybko. Dla niektórych może to być oczywiście zaletą,mnie jej rozmiary zdziwiły i rozczarowały nieco. Także w trakcie czytania czułam jakiś niedosyt, może dla mnie takie krótko, prosto i konkretnie to troszkę za mało...Zastanawiam się czy to dobrze czy źle że przeczytałam ją po serialu, który z całą pewnością zmusił mnie do sięgnięcia po książkę. Czy gdyby było odwrotnie równie chętnie zasiadłabym przed szklanym ekranem? Rozważania czysto teoretyczne, natomiast fakty? Na półce leży już druga część...

Na wstępie: książkę przeczytałam kończąc ostatni sezon serialu. Do oglądania zasiadłam dopiero niedawno, choć serial niejednokrotnie mi polecano. Bardzo długo się ociągałam, bo drażniły mnie peany pochwalne na jego cześć, a z doświadczenia wiem że to co jest ogólnie lubiane, zachwalane i popularne zazwyczaj nie bardzo przypada mi do gustu (przykład: Grey...blee). I tu...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Właściwie żałuję że kupiłam tę książkę. Serial bardzo lubię, ale ta publikacja jest dla mnie po prostu nudna. Zastanawiam się czy sam twórca postaci byłby w stanie przebrnąć przez te wszystkie analizy...Gdybym miała ją krótko opisać powiedziałabym, że to taki wyciskacz kasy od ludzi którzy są wielkimi fanami serialu. I tyle.

Właściwie żałuję że kupiłam tę książkę. Serial bardzo lubię, ale ta publikacja jest dla mnie po prostu nudna. Zastanawiam się czy sam twórca postaci byłby w stanie przebrnąć przez te wszystkie analizy...Gdybym miała ją krótko opisać powiedziałabym, że to taki wyciskacz kasy od ludzi którzy są wielkimi fanami serialu. I tyle.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Kim był Mengele nie będę pisać bo to chyba wiedzą wszyscy. Podobnie nie widzę sensu streszczać akcji książki bo to znajdziemy w opisie, nie mówiąc o tym że zrobiło to już kilka osób przede mną. Natomiast sama książka...hmmm. Strasznie mnie ciekawiła, niestety zanim zaczęłam ją czytać. Teamatyka II wojny delikatnie mówiąc nie jest mi obca. O obozach zagłady czytałam swego czasu wszystko co mi wpadło w ręce. Jak większość Polaków odczuwam wściekłość gdy pomyślę ilu zbrodniarzy wojennych uniknęło odpowiedzialności. W przypadku Mengele dodatkowo szokuje mnie, że ucieczkę zawdzięczał między innymi dzięki duchownemu, do tego nie byle jakiemu bo biskupowi (Alois Hudal, urzędnik Watykanu, umożliwiający ucieczkę zbrodniarzom wojennym, podczas akcji "szczurzy korytarz").Cóż, Kościół Katolicki nie od dzisiaj jest ekspertem w dziedzinie sumień ludzkich.. Wracając do samej książki..Zupełnie nie wiem dlaczego ale ta opowieść wcale mi nie pasuje do tej postaci. Bohaterowie mnie irytują, sam Mengele jak dla mnie w ogóle nie jest autentyczny w tej opowieści. Może to przez moje wyobrażenie tego człowieka po przeczytaniu licznych jego opisów, po opisach jego "dorobku naukowego", po zwiedzaniu obozów...Nie wiem. W książce ten starszy pan kojarzy mi się raczej z jakimś filozofem. Chorym, ale raczej teoretykiem. Nie widzę w tych opisach tego człowieka, który własnymi rękami przeprowadzał eksperymenty. Nie potwora, ale człowieka pozbawionego ludzkich odruchów, który mi bardziej się kojarzy z jednostakami psycho i socjopatycznymi. Jak wielu seryjnych morderców na przykład funkcjonującego z jednej strony jako normalny (a nawet czarujący) obywatel, a z drugiej jako zimny, chłodno kalkulujący morderca. Nie wiem czy potrafię opisać o co mi chodzi ale w książce ta postać jest jakaś taka wydumana, dostosowana do dzisiajszej popularnej literatury. Opowieść jest chwytliwa, tematyka wciąż na czasie, ale autentyzmu nie widzę tutaj za grosz. Uległam reklamie (bo o filmie oczywiście słyszałam) i jak to często bywa zawiodłam się. Może ktoś kto nie wgłębiał się aż tak jak ja w tematykę odbierze ją inaczej, dla mnie to tylko pozycja z półki z napisem "bestseller"...

Kim był Mengele nie będę pisać bo to chyba wiedzą wszyscy. Podobnie nie widzę sensu streszczać akcji książki bo to znajdziemy w opisie, nie mówiąc o tym że zrobiło to już kilka osób przede mną. Natomiast sama książka...hmmm. Strasznie mnie ciekawiła, niestety zanim zaczęłam ją czytać. Teamatyka II wojny delikatnie mówiąc nie jest mi obca. O obozach zagłady czytałam swego...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Przyznam szczerze że mam mieszane odczucia. Piszę świeżo po skończonej lekturze i zakończeniem jestem zdecydowanie rozczarowana. Cóż, wiem co to zakończenie otwarte, mimo wszystko zbliżając się do końca zastanawiałam się czy jest jakaś druga cześć...Sama opowieść wciągnęła mnie i zasiedziałam się w noc, choć tak do końca to nie wiem czym, chyba tym że chciałam dowiedzieć się więcej o negatywnej bohaterce. Sama historia mocno jak dla mnie naciągana, bo nie wyobrażam sobie bym miała nazywać kogoś najlepszą przyjaciółką przez kilkanaście lat jednocześnie tak naprawdę nic nie wiedząc o tej osobie. Nie mówiąc o liście wykroczeń Eve i jej bardzo gładkim unikaniu konsekwencji i odpowiedzialności prawnej za swoje "poczynania". Tak to mógłby Dexter, ale chyba nie zwykła choć cwana niewiasta bałamucąca mężczyzn dla kasy i wygody. Nie wiem więc czy nazwałabym tę opowieść mianem prawdziwego thrillera, dla mnie to raczej taka opowieść z lekkim dreszczykiem, którą czyta się lekko i szybko, ale bez większych refleksji. Natomiast bohaterowie nie zachwycili mnie niczym, a momentami mocno irytowali. Nie wiem jak to opisać, ale dla mnie tacy...papierowi. Nieważne czy lubię bohatera "którego czytam" czy nie pałam do niego sympatią, ale lubię czuć że jest prawdziwy, ma jakieś warstwy...Tutaj tego nie czułam niestety. Podsumowując książka która kojarzy mi się z półką nowości w Empiku, reklamą w stylu "nowy bestseller", ale o której po zakończeniu lektury momentalnie się zapomina. Ja lubię ponosić książkę jeszcze jakiś czas "w sobie", czuć żal że to koniec opowieści, więc chyba "kobieca strona thrillera" nie do końca jest dla mnie..Choć żeby to ocenić jeden egzemplarz to trochę za mało więc może jeszcze kiedyś po coś sięgnę...

Przyznam szczerze że mam mieszane odczucia. Piszę świeżo po skończonej lekturze i zakończeniem jestem zdecydowanie rozczarowana. Cóż, wiem co to zakończenie otwarte, mimo wszystko zbliżając się do końca zastanawiałam się czy jest jakaś druga cześć...Sama opowieść wciągnęła mnie i zasiedziałam się w noc, choć tak do końca to nie wiem czym, chyba tym że chciałam dowiedzieć...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Przyznam szczerze że po książkę sięgnęłam po obejrzeniu filmu. Wcześniej nie zanotowałam jej istnienia. Jako że film mi się podobał (czyli po jego obejrzeniu myślałam o nim dość długo..) byłam pewna że czytanie będzie prawdziwą przyjemnością. Tu natomiast zaskoczenie...Sama nie wiem jak to opisać. Nie użyłabym słowa rozczarowanie, ale z całą pewnością nie tego się spodziewałam. Może to wina języka w jakim jest napisana, a właściwie języków, ale niektóre wątki niemiłosiernie mi się dłużyły i gdyby nie to że ciekawiło mnie czy akcja przebiegnie jak w filmie miałabym problem z dalszym czytaniem. Zwłaszcza historii fabrykantów, dla mnie mega nużącej i zbyt rozciągniętej. Dla równowagi inne fragmenty były świetne, dające do myślenia, czasem zabawne...Nie żałuję że sięgnęłam po tę opowieść (opowieści) i że mam ją na półce. Być może sięgnę po nią w przyszłości i wtedy bardziej mnie wciągnie, gdy nie będę mieć przed oczyma obrazów z filmu. Przeczytałam to co napisałam i trochę to pogmatwane, ale takie właśnie miałam wrażenia po lekturze...niejednoznaczne.

Przyznam szczerze że po książkę sięgnęłam po obejrzeniu filmu. Wcześniej nie zanotowałam jej istnienia. Jako że film mi się podobał (czyli po jego obejrzeniu myślałam o nim dość długo..) byłam pewna że czytanie będzie prawdziwą przyjemnością. Tu natomiast zaskoczenie...Sama nie wiem jak to opisać. Nie użyłabym słowa rozczarowanie, ale z całą pewnością nie tego się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Totalne rozczarowanie. Książkę przeczytałam kierując się pozytywnymi opiniami, a nawet zachwytami nad nią. Chociaż przeczytałam to za mocne słowo....Doszłam do ok 550 strony i więcej po prostu nie dałam rady. Jeśli chodzi o opisy realiów to masa przekłamań i bzdur, oczywistych dla ludzi którzy interesują się historią. Pomyłki czasem zabawne, czasem irytujące. Wydaje mi się że autorka powinna przynajmniej sprawdzać czy to co pisze mogło mieć , lub miało miejsce. Wiem że to nie literatura faktu ale jednak....Opis romansu głónych bohaterów dla niektórych mógł być piękny i wzruszający, nie oceniam, gusta są różne. Dla mnie tak słodki że aż mdły. Główna bohaterka irytowała mnie na każdym kroku, jak kukła bez woli. Że taka osoba przeżyłaby opisywane warunki... nie wierzę. Relacja zakochanych co najmniej dziwna, rozmowy które nic nie wyjaśniały, fochy...w sumie po co coś wyjaśniać jak można podróżować po kraju ogarniętym wojną i się szukać. Opisy erotyczne to już była kropla która przepełniła czarę. Po setnym opisie ekstazy dałam sobie spokój. Zazwyczaj kończę książkę nawet jak mnie nie powala, ale tym razem po prostu nie wytrzymałam. Mimo wszystko cieszę się że sama sprawdziłam, a po opiniach widzę że jednak niektóre osoby mają podobne odczucia.

Totalne rozczarowanie. Książkę przeczytałam kierując się pozytywnymi opiniami, a nawet zachwytami nad nią. Chociaż przeczytałam to za mocne słowo....Doszłam do ok 550 strony i więcej po prostu nie dałam rady. Jeśli chodzi o opisy realiów to masa przekłamań i bzdur, oczywistych dla ludzi którzy interesują się historią. Pomyłki czasem zabawne, czasem irytujące. Wydaje mi się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Za każdym razem kiedy sięgam po "Morta" dosłownie leję w rajtuzy!!! No nie...nie ma opcji żeby mi się kiedykolwiek znudziła :-)Śmierć jest....Śmierć JEST...NO WIADOMO!!!

Za każdym razem kiedy sięgam po "Morta" dosłownie leję w rajtuzy!!! No nie...nie ma opcji żeby mi się kiedykolwiek znudziła :-)Śmierć jest....Śmierć JEST...NO WIADOMO!!!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Sięgnęłam po tę książkę z wielką nadzieją...i moje rozczarowanie jest równie wielkie. Nie dobrnęłam do końca, po prostu nie potrafię... Dla mnie akcja jest żadna, totalne nudy i do tego napisane jakoś...dziwnie. Autentycznie się zmęczyłam przy niej...Ale jestem zadowolona że po nią sięgnęłam, bo sprawdziłam tytuł który obijał mi się o uszy od bardzo dawna. Cóż, autor nie dla mnie...

Sięgnęłam po tę książkę z wielką nadzieją...i moje rozczarowanie jest równie wielkie. Nie dobrnęłam do końca, po prostu nie potrafię... Dla mnie akcja jest żadna, totalne nudy i do tego napisane jakoś...dziwnie. Autentycznie się zmęczyłam przy niej...Ale jestem zadowolona że po nią sięgnęłam, bo sprawdziłam tytuł który obijał mi się o uszy od bardzo dawna. Cóż, autor nie...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: ,

Przygotowując się do obejrzenia filmu postanowiłam się zmierzyć z książką, dość pokaźnych rozmiarów, muszę przyznać :-) Powiem wam (napiszę) że jeszcze jestem w szoku, chociaż skończyłam ją kilka dni temu. Opowieść jest niesamowita, czytając czułam się jak w zupełnie innej rzeczywistości, dawno książka nie wciągnęła mnie tak, żebym czuła się znów jak dziecko... Tak jakbym dostała długo wyczekiwany prezent. Wiem, że ta książka dołączy do tych najbardziej przeze mnie kochanych, czyli takich które znam na pamięć i wracam do nich co jakiś czas. Poza tym po skończonej lekturze chce się po prostu być lepszym człowiekiem, takie moje odczucie... Uwaga! wrażliwcy będą płakać! Polecam każdemu miłośnikowi słowa pisanego.

Przygotowując się do obejrzenia filmu postanowiłam się zmierzyć z książką, dość pokaźnych rozmiarów, muszę przyznać :-) Powiem wam (napiszę) że jeszcze jestem w szoku, chociaż skończyłam ją kilka dni temu. Opowieść jest niesamowita, czytając czułam się jak w zupełnie innej rzeczywistości, dawno książka nie wciągnęła mnie tak, żebym czuła się znów jak dziecko... Tak jakbym...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Nie wiem co lepiej oddałoby mój osąd na temat tej książki: "O matko", czy "Ha ha ha"... Nie miałam wielkich oczekiwań po przeczytaniu recenzji ale taka błazenada to już przesada. Doczytałam do końca tylko dlatego, że byłam ciekawa jak się skończy, a tu zonk...Nic się specjalnie nie wyjaśniło. Mimo to nikt mnie nie zmusi żebym przerobiła drugą część. Główna bohaterka tak irytująca że aż zęby bolą podczas czytania, a Grey z tą jego sztuczną tajemniczością też nie lepszy. Język - masakra. Opisy seksu tak tandetne że aż śmieszne. Chyba lepiej żeby nie czytały tego osoby młode bo wkroczyć w życie erotyczne z taką wizją... powodzenia:-) Ogólnie - żenua na całej linii, ale ciekawość zaspokoiłam. I wystarczy!

Nie wiem co lepiej oddałoby mój osąd na temat tej książki: "O matko", czy "Ha ha ha"... Nie miałam wielkich oczekiwań po przeczytaniu recenzji ale taka błazenada to już przesada. Doczytałam do końca tylko dlatego, że byłam ciekawa jak się skończy, a tu zonk...Nic się specjalnie nie wyjaśniło. Mimo to nikt mnie nie zmusi żebym przerobiła drugą część. Główna bohaterka tak...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Kolejny powrót do tej książki, kolejny zachwyt prozą Kinga, kolejny dreszczyk podczas nocnego czytania. Momentami nawet mój kot wydawał mi się podejrzany ;-)

Kolejny powrót do tej książki, kolejny zachwyt prozą Kinga, kolejny dreszczyk podczas nocnego czytania. Momentami nawet mój kot wydawał mi się podejrzany ;-)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Wystartowałam do tej książki z bardzo pozytywnym nastawianiem. Pomyślałam: "taka fabuła to już gwarancja dobrej zabawy". Cóż.. nie do końca. Po zachęcającym początku książka zaczęła mnie nudzić. Brnęłam dzielnie dalej, ale to "dalej" nie stawało się ciekawsze. Efekt jest taki, że nie doczytałam do końca.

Wystartowałam do tej książki z bardzo pozytywnym nastawianiem. Pomyślałam: "taka fabuła to już gwarancja dobrej zabawy". Cóż.. nie do końca. Po zachęcającym początku książka zaczęła mnie nudzić. Brnęłam dzielnie dalej, ale to "dalej" nie stawało się ciekawsze. Efekt jest taki, że nie doczytałam do końca.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Wreszcie coś innego!!! Bardzo miła odmiana po "Zmierzchach..." i tym podobnych. Bez sztucznego, wydumanego romantyzmu, za to z dużą dawką humoru. Główna bohaterka to babka "z jajami" a nie kolejna apatyczna, chuda mimoza. Wilkołaki, wampiry i cała nadprzyrodzona ferajna jest rewelacyjna.. No i oczywiście coś co jak dla mnie dopełnia reszty wręcz idealnie: tło historyczne. Z pewnością sięgnę po następne części, co wszystkim radzę.

Wreszcie coś innego!!! Bardzo miła odmiana po "Zmierzchach..." i tym podobnych. Bez sztucznego, wydumanego romantyzmu, za to z dużą dawką humoru. Główna bohaterka to babka "z jajami" a nie kolejna apatyczna, chuda mimoza. Wilkołaki, wampiry i cała nadprzyrodzona ferajna jest rewelacyjna.. No i oczywiście coś co jak dla mnie dopełnia reszty wręcz idealnie: tło historyczne. Z...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

W życiu przeczytałam kilka poradników, chociaż to może za mocno powiedziane bo jak mam być szczera rzadko doczytywałam do końca. Po ten sięgnęłam z ciekawości, bo w różnych gazetach piali jaki to cud.. O dziwo dobrnęłam do końca, ale bynajmniej nie po to żeby poznać wszystkie te super rady. Spodobały mi się humor i lekkość z jakimi został napisany, kilka razy naprawdę szeroko się uśmiechnęłam. To według mnie jest główny walor tej książeczki i dzięki temu czyta się ją lekko i szybko. Jeśli chodzi o przekaz mam mieszane uczucia. W większości rady autorki to oczywistości (przynajmniej dla mnie), choć przy kilku przez chwilę się zastanowiłam i przyznałam im słuszność. Podsumowując nie żałuję że przeczytałam "Zołzy..", ale dalej uważam, że wszystkie te rady z poradników wszelakich lepiej sprawdzają się na papierze niż w życiu. Trudno bowiem podczas kłótni z facetem albo po spapranym dniu zachowywać się jak zdystansowana, wyluzowana, uśmiechnięta kobieta, albo "zołza" jak kto woli...

W życiu przeczytałam kilka poradników, chociaż to może za mocno powiedziane bo jak mam być szczera rzadko doczytywałam do końca. Po ten sięgnęłam z ciekawości, bo w różnych gazetach piali jaki to cud.. O dziwo dobrnęłam do końca, ale bynajmniej nie po to żeby poznać wszystkie te super rady. Spodobały mi się humor i lekkość z jakimi został napisany, kilka razy naprawdę...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach:

Przeczytałam do końca tylko dlatego że byłam ciekawa zakończenia. Jak się okazało przewidziałam je już w pierwszej fazie czytania. Spodziewałam się czegoś znacznie ciekawszego a tu nuuuda.. Akcja rozwleczona do granic możliwości, postacie mdłe. Nie umywa się do "Dumy..".

Przeczytałam do końca tylko dlatego że byłam ciekawa zakończenia. Jak się okazało przewidziałam je już w pierwszej fazie czytania. Spodziewałam się czegoś znacznie ciekawszego a tu nuuuda.. Akcja rozwleczona do granic możliwości, postacie mdłe. Nie umywa się do "Dumy..".

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Na półkach: , ,

Nigdy nie przestanie mnie przerażać i to chyba najlepsza rekomendacja dla horroru.. Poza tym mało jest książek które tak rewelacyjnie opisują przyjaźń i bycie dzieciakiem.

Nigdy nie przestanie mnie przerażać i to chyba najlepsza rekomendacja dla horroru.. Poza tym mało jest książek które tak rewelacyjnie opisują przyjaźń i bycie dzieciakiem.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to