„Powiedziała” - o kobietach, które przerwały zmowę milczenia

LubimyCzytać
14.10.2020

Po tym, gdy „The New York Times” opublikował pierwszy z tekstów o hollywoodzkim producencie Harveyu Weinsteinie, który przez dekady wykorzystywał swoją pozycję, by molestować pracownice i aktorki, świat uległ zmianie. Kobiety z całego świata włączały się w akcję #MeToo, a autorki reportażu Jodi Kantor i Megan Twohey otrzymały Nagrodę Pulitzera. Właśnie ukazuje się ich książka „Powiedziała”, ujawniająca kulisy dziennikarskiego śledztwa i mechanizmy nadużywania władzy.

„Powiedziała” - o kobietach, które przerwały zmowę milczenia

„Powiedziała” to opis wielkiego skandalu, który wybuchł, gdy nie dało się już dłużej zamykać ust ofiarom. To jednak coś więcej niż fascynujący zapis skrupulatnie prowadzonego dziennikarskiego śledztwa. To ważny głos kobiet, które miały dość. Ta historia pełna jest zwrotów akcji i napięcia niczym w porywającym thrillerze. Czyta się ją prawie jednym tchem, pomimo przerażającego tematu.

Siła milczenia

Wiosną 2017 roku sprawa Weinsteina to nic innego jak plotki rodem z Hollywood o nieprzyjęciu zaproszenia do jego apartamentu hotelowego i policyjne śledztwo w sprawie napastowania, które nie zakończyło się wniesieniem oskarżenia. Aktorka Rose McGowan kilka tygodni wcześniej opublikowała w mediach społecznościowych informację o tym, że została zgwałcona przez pewnego znanego producenta filmowego. Na swoim profilu na Twitterze napisała: „To była tajemnica poliszynela w Hollywood / Media zawstydzały mnie, jednocześnie adorując mojego gwałciciela”. Jodi Kantor, która w tym czasie zaczynała pracę przy dziennikarskim śledztwie na temat Weinsteina w „The New York Timesie”, trafiła na trop mówiący, że to właśnie ten znany producent był napastnikiem. Namówienie McGowan do rozmowy z reporterką nie było łatwe. Aktorka odmawiała, pisząc w e-mailu do redakcji: „Chodzi o to, że byłam czasami traktowana dość niechlujnie w waszej gazecie i wierzę, że źródłem tego jest seksizm”. Ale kiedy w końcu Jodi Kantor i Megan Twohey udało się namówić McGowan do zwierzeń, historia, którą usłyszały, była przerażająca.

Historia dobra na scenariusz filmowy

Reklama

Gdy Kantor i Twohey odkrywały kolejne tropy, odkryły, że schemat postępowania Weinsteina zdawał się powtarzać: ktoś wiedział, że kobieta może opowiedzieć o napastowaniu, ale obawia się o tym rozmawiać. Kiedy w końcu udawało się ją namówić do zwierzeń, podobieństwa między wydarzeniami były nieprzypadkowe, a każda nowa relacja wzmacniała ostatnią. Historie z pokoi hotelowych opowiadały zarówno kobiety pracujące w firmach Weinsteina – Miramax i The Weinstein Company – jak i znane hollywoodzkie aktorki. Wiele z nich datowało przeszłość nie według kalendarza, ale po kręconym wówczas filmie. Przełomem okazała się relacja Gwyneth Paltrow, która także zaangażowała się w projekt, przekazując kontakty do innych celebrytek. Jednak jej historia ostatecznie nie weszła do pierwszego tekstu, ponieważ aktorka rozkręcająca swoją firmę Goop wciąż walczyła z kryzysem wizerunkowym wywołanym nietrafionym produktem i nie mogła sobie pozwolić na kolejny skandal.

Jednak jesienią 2017 roku Kantor i Twohey miały już wystarczająco dowodów, by wiedzieć, że Weinstein był seryjnym przestępcą seksualnym, choć nie na tyle dużo, aby opublikować wiarygodny i niepodważalny tekst. Kolejnym przełomem stało się spotkanie z Irwinem Reiterem, głównym księgowym i controllerem finansowym w spółkach Weinsteina. Ten starszy mężczyzna od dawna podejrzewał, co się dzieje, ponieważ widział, jak duże sumy pieniędzy trafiają do różnych kobiet. Budziło to jego przerażenie i zgorszenie, dlatego zgodził się porozmawiać z Kantor i podzielić się służbową notatką jednej z pracownic – Lauren O'Connor. Została w niej opisana napaść producenta. Był to moment, który przesądził o tym, że tekst może zostać opublikowany, ponieważ liczba i jakość dowodów była wystarczająca. Jednocześnie Harvey Weinstein dostał szansę wypowiedzi i obrony, dzięki czemu tekst można było uznać za rzetelny i zgody z etyką dziennikarską. Producent wraz ze sztabem prawników bronił się na różne sposoby, odsuwając datę publikacji. Jednym z forteli była próba wyśmiania zarzutów „The New York Timesa” w komentarzu dla „Variety”: „Ta historia brzmi tak dobrze, że chcę kupić prawa do filmu na jej postawie”.

I tu producent miał rację! Zarówno tekst artykułu, jak i opisująca kulisy jego powstania książka są wciągające niczym dobrze skonstruowany thriller z odpowiednio dawkowanym napięciem oraz wyraźnym nakreśleniem dobrych i złych postaci. Jednak oba teksty są oparte na faktach i pozbawione zbędnej emocjonalności.

Śledztwo, czyli walka o prawdę

Reklama

„Powiedziała” na przeszło 200 stronach opisuje przygotowania do publikacji tekstu w „NYT”. Opowieść odkrywa meandry skrupulatnie przeprowadzonego reporterskiego śledztwa w dawnym stylu. Kantor i Twohey podążają skomplikowanymi ścieżkami rozsianych w różnych miejscach globu dokumentów, próbując znaleźć stare umowy o zachowaniu poufności. Szukają wskazówek, a przede wszystkim nawiązują relacje z poszkodowanymi kobietami, wysyłając do nich dziesiątki SMS-ów i e-maili, aby nakłonić je do rozmów. Reporterki układają swoją wielomiesięczną historię w całość. Fascynuje powolne dawkowanie napięcia, przejrzystość w procesach dziennikarskich i skupienie się na strukturach, które umożliwiają nadużycia. To także pokazanie ważnego aspektu etyki dziennikarskiej. Daleko idąca dyskrecja pozwala na budowanie zaufania wśród bohaterek reportażu. W kilku momentach Kantor i Twohey mogły pospieszyć się z wydrukowaniem historii, co z jednej strony wywołałoby wiele komentarzy kobiet na całym świecie i wsparło ruch #MeToo, a z drugiej strony wiele niedostatecznie popartych dowodami tez mogłoby zostać obalone przez prawników, co zniszczyłoby życie kobiet, które powierzyły dziennikarkom swoje tajemnice. W książce pokazane zostały nie tylko historie nadużyć, lecz także rozterki reporterek: kiedy trzeba się powstrzymywać, a kiedy można już publikować? Jak sprawić, by kobiety czuły się na tyle bezpiecznie, aby wystąpić pod swoim imieniem i nazwiskiem? W jaki sposób zbierać niepodważalne dowody?

Choć wielu z czytelników pewnie zna choćby ogólny zarys skandalu związanego z nazwiskiem Harveya Weinsteina, to i tak warto sięgnąć po książkę, ponieważ daje ona świeże spojrzenie na sprawę, naświetlając decyzje każdej zaangażowanej w nią kobiety. Opisy przeżywanych rozterek są wyczerpujące i bardzo osobiste. „Powiedziała” to o wiele bardziej intymna opowieść niż doniesienia prasowe.

Władza, która deprawuje

Spisane na kartach książki wspomnienia Jodi Kantor i Megan Twohey to także rozważania o naszym stosunku do władzy. Przypadki molestowania nigdy tak naprawdę nie dotyczą tylko seksu, lecz także ukazania siły i dominacji. Świetnie obrazuje to wspomniana wcześniej młodsza dyrektorka The Weinstein Company – Lauren O'Connor. W książce czytamy jej wspomnienia, opisujące układ sił między nią a producentem: „Harvey Weinstein jest 64-letnim mężczyzną znanym na całym świecie. To jego firma. Układ sił to: ja – 0, Harvey Weinstein – 10. ”

Autorki opisują własną konfrontację z władzą, stosującą taktykę silnej ręki. Producent z zespołem prawników mogli sobie na nią pozwolić, gdy dziennikarze zanadto zbliżali się do sekretów, które miały zostać zachowane w tajemnicy. Ale na szczęście umowy o poufności, groźby i próby przekupstwa nie powstrzymują obecnych i byłych pracowników przed mówieniem.

Reklama

I to właśnie buta tych, którzy zdają się mieć władzę, ostatecznie prowadzą oprawców do upadku. Jeśli bowiem nawet nie uwierzylibyśmy ofiarom, to przelewane na ich konta kwoty mające gwarantować milczenie, były ostatecznym gwoździem do trumny kariery producenckiej Weinsteina. Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że nagłówek „New York Timesa” w październiku 2017 r. brzmiał: „Harvey Weinstein przez dziesięciolecia opłacał ofiary molestowania seksualnego”.

Jodi Kantor i Megan Twohey już wcześniej były autorkami tekstów o podobnej tematyce, które trafiały na pierwsze strony gazet. Twohey pisała o dochodzeniu w sprawie nieprawidłowości podatkowych Trumpa i traktowaniu kobiet, Kantor z kolei o nierównościach strukturalnych zakorzenionych w kulturach organizacyjnych takich gigantów, jak Starbucks, Amazon i Harvard Business School. Ich książka ukazuje, że problem dotyczy kobiet na wszystkich szczeblach zawodowych – od szeregowych pracownic McDonald’sa, po gwiazdy Hollywood. Problem jest pokłosiem struktury korporacji, kultury organizacyjnej i sposobów zarządzania.

„Powiedziała” to skomplikowana opowieść o masowym nadużyciu władzy. Rozważania autorek nie zatrzymują się bowiem na przełomowym artykule, lecz pokazują skalę problemu, dając głos również innym ofiarom.

#MeToo

Autorki umieszczają bowiem swoją pracę w szerszym kontekście zmęczenia i wściekłości kobiet, które buzowały pod tkanką społecznych konwenansów z czasów początków prezydentury Trumpa. Kantor i Twohey wspominają przełomowe śledztwo Emily Steel i Michaela S. Schmidta, którzy ujawnili historię molestowania seksualnego Billa O'Reilly'ego, prowadzącego Fox News.

Piszą też o Anicie Hill – prawniczce, która oskarżyła sędziego Sądu Najwyższego USA Clarence’a Thomasa o molestowanie seksualne w 1991 roku oraz Taranie Burke – aktywistce, która zapoczątkowała ruch #MeToo. A #MeToo, jako masową akcję, definiują trzy wydarzenia – wszystkie opisane w „Powiedziała”. Pierwszym było upublicznienie w październiku 2016 roku taśmy, na której nagrano ówczesnego kandydata na prezydenta Donalda Trumpa, przechwalającego się swoją techniką „uwodzenia”. Kolejnym – opublikowanie przez „The New York Timesa” artykułu Kantor i Twohey. A trzecim – zeznania Christine Blasey Ford przed senacką komisją i światowymi mediami, głoszące, że republikański kandydat do sądu najwyższego – Brett Kavanaugh – próbował zgwałcić ją na oczach kolegi w czasie imprezy w college'u. Kavanaugh publicznie szlochał i zaprzeczał oskarżeniu, a jego nominacja została przyjęta. Te trzy sprawy wstrząsnęły światem i zostały skrupulatnie opisane w „Powiedziała”, gdzie właśnie relacja ofiary jest najważniejsza.

Książka jest już do kupienia w księgarniach online.

Zapraszamy do lektury fragmentu książki „Powiedziała”:

Powiedziała

Issuu is a digital publishing platform that makes it simple to publish magazines, catalogs, newspapers, books, and more online. Easily share your publications and get them in front of Issuu's millions of monthly readers. Title: Powiedziała, Author: Lubimyczytać.pl, Name: Powiedziała, Length: 6 pages, Page: 1, Published: 2020-10-14

Artykuł powstał na podstawie książki „Powiedzała. Śledztwo, które zdemaskowało Harveya Weinsteina i zapoczątkowało ruch #MeToo” we współpracy z Wydawnictwem Poznańskim.

Reklama

komentarze [2]

Sortuj:
246
87
16.10.2020 10:48

Cieszę się że znajdują się kobiety, które mają siłę i odwagę by mówić głośno o tym co im się przydarzyło. Oraz że są kobiety, które mają odwagę by to opisać. Z wielką chęcią przeczytam "Powiedziała".


2801
4
14.10.2020 13:19

Zapraszamy do dyskusji.


zgłoś błąd