W emocjonalno-uczuciowym labiryncie

Róża_Bzowa
04.06.2012
Okładka książki Wielka księga uczuć Grzegorz Kasdepke
Średnia ocen:
8,2 / 10
12 ocen
Czytelnicy: 0 Opinie: 15

Z radością sięgnęłam po nową książkę Grzegorza Kasdepke. Lubię autora, z niecierpliwością czekam na jego opowieści. Książka okazała się być zbiorem trzech znanych już utworów autora „Kacperiady”, wydanych tym razem w jednym tomie: „Tylko bez całowania! czyli jak sobie radzić z niektórymi emocjami”, „Kocha, lubi, szanuje... czyli jeszcze o uczuciach” oraz „Horror! czyli skąd się biorą dzieci”. Dobry pomysł wydania w jednym tomie trzech „uczuciowych” historii okazał się jednak nieść ze sobą pewne rozczarowanie, o czym mowa dalej.

We wszystkich trzech zbiorach opowiadań pojawia się grupa rezolutnych przedszkolaków, pajacyk oraz pani Miłka – przedszkolanka. Postaci są pełne ikry, plastycznie opisane, mówią żywym językiem, a z opowieści przebija humor oraz nienachalne treści wychowawcze. W pierwszym zbiorze autor zapoznaje nas z bohaterami, którzy wywołują sympatię i wzbudzają ciekawość, co do dalszych perypetii. Z przyjemnością chłoniemy lekką (zamierzoną) niepoprawność pedagogiczną autora, nabieramy szacunku do przedszkolaków, których cięte i celne komentarze powodują często zawstydzenie ich dorosłych opiekunów. Każda historyjka opowiada o konkretnej emocji, posługując się w tym celu scenkami z codziennego życia przedszkola. Na końcu każdej z nich umieszczono autorską definicję danej emocji oraz rady jej dotyczące, skierowane do dzieci i dorosłych. W miarę upływu czasu okazują się one wzbudzać lekką irytację w czytelniku, ale to zapewne skutek nadmiaru. Układ książki sugeruje bowiem czytanie dziecku jednego, dwóch opowiadań dziennie, stanowią one bowiem punkt wyjścia do rozmów między dorosłym a dzieckiem o emocjach, ich roli w życiu oraz o radzeniu sobie z nimi.

Drugi zbiór przynosi opowieści o kolejnych emocjach, przeżywanych przez znajomych przedszkolaków. W czasie lektury pojawiły się jednak we mnie mieszane (ambiwalentne) uczucia. Mimo tego bowiem, że historyjki są w dalszym ciągu ciekawe, humorystyczne i wciągające doznałam uczucia niepokoju spowodowanego pomieszaniem pojęć i kategorii. Drugi człon tytułu pierwszego zbiorku („(...) jak sobie radzić z niektórymi emocjami”) wprowadza pojęcie „emocji”, z kolei przy drugim zbiorze („(...) jeszcze o uczuciach”) dochodzi pojęcie „uczuć”. Autor zdaje się jakby nie widzieć większej różnicy pomiędzy tymi dwoma terminami, przez co (stwierdzam z zażenowaniem) mimowolnie obnaża pewne luki we własnej (elementarnej) wiedzy psychologicznej. We współczesnej psychologii, w kwestii powyższych ustaleń terminologicznych panuje brak jednolitego stanowiska (za: Psychologia akademicka. Podręcznik, tom 1, red. nauk. J. Strelau, D. Doliński, GWP, Gdańsk 2010). Jedni rozdzielają emocje i uczucia, uważając te drugie za bardziej złożone formy afektywnych stanów psychicznych, zwłaszcza tzw. uczucia wyższe. Inni, w tym Ekman, uważają uczucia za element składowy emocji, a te ostatnie dzielą na podstawowe, złożone i pochodne. Jeszcze inni rozróżniają emocje, nastroje, zaburzenia afektywne i osobowość emocjonalną. Zatem jak widać powyżej, już choćby ta niespójność wymaga sprecyzowania, choćby prostym językiem, co rozumie się pod tymi dwoma terminami. Autor nie tylko nie udziela takich wyjaśnień, ale dodatkowo komplikuje sprawę, umieszczając w pierwszym tomie (mówiącym rzekomo o emocjach) m. in. historie o: tęsknocie (emocja złożona lub nastrój), nudzie (nastrój) czy poczuciu krzywdy (przekonanie lub sąd), a drugim zaś (mówiącym rzekomo o uczuciach) m.in. strach (emocja podstawowa), poczucie winy (emocja złożona) czy szczęście (stan, postawa życiowa). Na domiar złego wywołuje u dorosłego czytelnika zmieszanie połączone z niedowierzaniem, popełniając tak podstawowe błędy, jak utożsamianie szczęścia z radością czy miłości z zakochaniem! Nieplanowany skutek może być taki, że świadomy rodzic, zawstydzony własną niewiedzą sięgnie do fachowego źródła po informacje. Większość jednak zapewne zaufa dobrej książce oraz jej autorowi i zostawi dziecko z taką wiedzą.

Inną dyskusyjną kwestią jest niewykorzystanie przez autora okazji do przekazania ważnych treści dotyczących emocji uznawanych za negatywne np. smutku. Przy godnym uznania podkreśleniu zalet strachu czy gniewu, Kasdepke nie wykorzystał okazji do pokazania doniosłej roli smutku jako naturalnej reakcji na stratę, śmierć (zwierzęcia domowego, członka rodziny) czy ból. Pisarz potraktował smutek jako coś, co szybko mija samo i co można odgonić przez ćwiczenia fizyczne i zdrową dietę, przez co – niechcący – wpisał się w tendencję złudzenia wszechobecnej radości jako obowiązującej (czy nawet obowiązkowej) emocji.

Ostatnią wreszcie wadą dwóch pierwszych zbiorów opowiadań jest zbyt kategoryczna i jednostronna treść niektórych rad dla dzieci, np. Jeżeli widzisz coś obrzydliwego, odwróć się i na to nie patrz (wstręt jest jednym z istotniejszych bodźców rozwoju poznawczego i estetycznego) czy Zakochasz się, gdy będziesz duży. Za to już teraz możesz zaprzyjaźnić się z kimś na resztę życia (co jest łatwiejsze: zakochanie się czy przyjaźń? I czy nikt z nas nie zakochał się w przedszkolnym koledze/koleżance?). Fragmenty te spowodowały nerwowe zmieszanie recenzentki.

Z ulgą stwierdzam, że to koniec wad tegoż woluminu. Trzecia część bowiem - „Horror! czyli skąd się biorą dzieci” – to największy atut tej emocjonalnej trylogii. Smaczne dialogi, pyszny humor, niezwykła pomysłowość dziecięcych bohaterów to śmietanka na tym wielowarstwowym torcie z opowiadaniami. Słodka, ale z odrobiną chilli, kremowa lecz z kwaskowatym sokiem, jednym słowem – wyborna, ożywcza, ekscytująca i rozkosznie niskokaloryczna!

Jowita Marzec

Cytaty za: Wielka księga uczuć, Grzegorz Kasdepke, Nasza Księgarnia, Warszawa 2012.

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
zgłoś błąd