Córka proboszcza

352 str. 5 godz. 52 min.
- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- A clergyman's daughter
- Data wydania:
- 2025-03-12
- Data 1. wyd. pol.:
- 1992-01-01
- Liczba stron:
- 352
- Czas czytania
- 5 godz. 52 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788311179851
Realistyczna, barwna, dosadna, chwilami nawet brutalna opowieść o losach Doroty Hare, zahartowanej córki prowincjonalnego pastora, wydana w 1935 r. pod przybranym nazwiskiem George'a Orwella, była - jak się miało okazać - kryptoautobiografią.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Córka proboszcza w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Córka proboszcza
Poznaj innych czytelników
1804 użytkowników ma tytuł Córka proboszcza na półkach głównych- Przeczytane 969
- Chcę przeczytać 814
- Teraz czytam 21
- Posiadam 152
- Chcę w prezencie 15
- Ulubione 12
- 2025 9
- Literatura angielska 8
- Literatura piękna 7
- George Orwell 7







































OPINIE i DYSKUSJE o książce Córka proboszcza
Losy świętoszkowatej kobiety, która na skutek idiotycznych plotek ląduje na bruku i musi przetrwać w trudnej rzeczywistości Anglii lat trzydziestych XX wieku.
Czego tutaj nie ma: obraz nędzy i rozpaczy najuboższych warstw społecznych, polemika z religią i wiarą, raczkujący feminizm, krytyka systemu edukacji, zaduma nad losem człowieka i sensem życia. A wszystko to napisane świetnym, barwnym językiem.
Jak to dobrze, że wydawcy nie posłuchali Orwella i wznawiają cały czas tę książkę.
Losy świętoszkowatej kobiety, która na skutek idiotycznych plotek ląduje na bruku i musi przetrwać w trudnej rzeczywistości Anglii lat trzydziestych XX wieku.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzego tutaj nie ma: obraz nędzy i rozpaczy najuboższych warstw społecznych, polemika z religią i wiarą, raczkujący feminizm, krytyka systemu edukacji, zaduma nad losem człowieka i sensem życia. A wszystko to...
I tak moja cała przygoda z powieściopisarstwem Orwella skończyła się właśnie na "Córce Proboszcza".
Dlaczego? Już z okładki książki dowiadujemy się, że "Jest to najbardziej eksperymentalna w formie powieść Orwella" ponadto sam autor uznał powieść za nieudaną i postanowił nawet, aby po jego śmierci jej nie wznawiać.
Z pewnością mnie to zraziło, jednakże jak udało mi się po taniości kupić "Córkę Proboszcza" w jednym z dyskontów postanowiłem ją przeczytać.
Początkowo byłem do powieści sceptycznie nastawiony (jest fragment napisany w formie dramatu, posiada zwroty akcji),lecz książka mnie tak wciągnęła że przeczytałem całą w dwa dni. Ostatecznie posiada wszystkie cechy jakie uwielbiam w pisarstwie Orwella; idylliczne opisy przyrody, przedstawienie życia codziennego takie jakie jest. Nie bez powodu eseista Simon Leys nazwał swój esej o twórczości George'a "Orwell, czyli wstręt do polityki". W pisarstwie Orwella, co jest jasno widoczne w "Córce Proboszcza" polityka występuje, jednak zamiast skupienia na parlamentaryzmie i sławnych postaciach Orwell stawia na przedstawienie systemu przez pryzmat zwykłych ludzi. "Córka Proboszcza" to nie tylko powieść z dramatyczną historią, to także krytyka systemu społecznego przedwojennej Anglii i opresyjności patriarchatu.
Reasumując, polecam.
Ps. jedna gwiazdka odjęta ze względu na pojawiające się w tym wydaniu błędy stylistyczne i językowe.
I tak moja cała przygoda z powieściopisarstwem Orwella skończyła się właśnie na "Córce Proboszcza".
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDlaczego? Już z okładki książki dowiadujemy się, że "Jest to najbardziej eksperymentalna w formie powieść Orwella" ponadto sam autor uznał powieść za nieudaną i postanowił nawet, aby po jego śmierci jej nie wznawiać.
Z pewnością mnie to zraziło, jednakże jak udało mi się po...
1. No nie zachęciła mnie.
2. Temat ważny o przyjmowaniu ról, o tym jak łatwo jest wrócić na stare tory, jak zmiana jednej osoby nie zmienia systemu.
3. niektóre fragmenty nużące.
1. No nie zachęciła mnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to2. Temat ważny o przyjmowaniu ról, o tym jak łatwo jest wrócić na stare tory, jak zmiana jednej osoby nie zmienia systemu.
3. niektóre fragmenty nużące.
Historia w odbiorze przyjemna, ale jednocześnie dosadna. Pokazuje życie w Anglii, nieustanną walkę o przeżycie. Powieść próbuje podjąć rozważania na temat wiary, tożsamości, sensu życia itd., ale jest to bardzo delikatne i dyskretne. Książka w pewnym sensie wstrząsająca, ale jednocześnie łagodna.
Historia w odbiorze przyjemna, ale jednocześnie dosadna. Pokazuje życie w Anglii, nieustanną walkę o przeżycie. Powieść próbuje podjąć rozważania na temat wiary, tożsamości, sensu życia itd., ale jest to bardzo delikatne i dyskretne. Książka w pewnym sensie wstrząsająca, ale jednocześnie łagodna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMa kilka nużących momentów, ale jako całość bardzo mi się podobała. Podróż z motywem przemiany głównej bohaterki, jak również niesamowite podobieństwa problemów nauczycieli obecnych jak i z tych z epoki. Myślę że uczy empatii i wyrozumiałości dla drugiego człowieka.
Ma kilka nużących momentów, ale jako całość bardzo mi się podobała. Podróż z motywem przemiany głównej bohaterki, jak również niesamowite podobieństwa problemów nauczycieli obecnych jak i z tych z epoki. Myślę że uczy empatii i wyrozumiałości dla drugiego człowieka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMocna książka dowodząca wybitnego słuchu społecznego Orwella, w parze z czym idzie wrażliwość na los człowieka.
W tym przypadku chodzi o niewolnicę swego ojca, proboszcza Kościoła anglikańskiego w małym brytyjskim miasteczku. Bezwzględny to obraz społeczeństwa, a także kryptoautobiografia Autora.
Nieszczęsna bohaterka jest bardzo zaburzona niemal pod każdym względem, co zawdzięcza domowej tresurze, skoro zapewne od zawsze była służącą tatusia. Gdy Dorota ma poczucie że zrobiła coś nie tak, jak się od niej oczekuje, czy raczej - wymaga, kłuje się do bólu długą szpilką, zwłaszcza w kościele.
“Kiedykolwiek przyłapywała się na nieuwadze podczas modlitwy, kłuła się w ramie dość głęboko, by wystąpiła krew. Była to swoista metoda narzucenia sobie samodyscypliny, ochrona przed myślami bluźnierczymi i uchybiającymi czci“. Ponadto “wymyślała sobie ostro w drugiej osobie liczby mnogiej”.
Sam wielebny ma nie byle jakie zasługi dla swej społeczności. “W ciągu 21 lat udało mu się zredukować liczbę wiernych parafii św. Athelstana z 600 do nieco poniżej 200“. A powodem taka postawa: “To jest ważny sakrament, wydawał się mówić, a moim obowiązkiem jest go wam udzielić. Ale pamiętajcie, że jestem tylko waszym księdzem. Jako istota ludzka nie lubię was i lekceważę“.
Ekumenizm nie był modny w tamtych czasach i stronach. “Stojąc w mgle na dole, w oddali, można było słyszeć przykryć dźwięk dzwonu z kościoła rzymskokatolickiego – było to coś odrażającego, taniego, mizernego, co proboszcz od świętego Athelstana zwykł porównywać do dzwonka ulicznego sprzedawcy bułek“.
I najważniejsze, że zawsze trzyma fason…
“- Ale ojcze, wydaje mi się, że nie potrafię cię przekonać, jak kiepsko stoją nasze sprawy! Po prostu nie mamy ani pensa na przeżycie następnego miesiąca. Nie wiem nawet, skąd wziąć na mięso na dzisiejszy obiad.
- Na lunch, Doroto, na lunch! – poprawił proboszcz z odcieniem irytacji. – Chciałbym, żebyś się wyzbyła tego wstrętnego obyczaju klas niższych nazywania popołudniowego posiłku obiadem“.
Ponadto dziewczyna została stłamszona płciowo przez rodziców i środowisko. “Być całowaną albo pieszczoną przez mężczyznę, czuć na sobie ciężkie męskie ramiona i grube męskie wargi wciskające się w jej własne – to było dla niej przerażające i odrażające. Zarówno wspomnienia, jak wyobraźnia sprawiły, że drżała ze wstrętu. Był to jej sekret szczególny, nieuleczalne kalectwo niesione przez całe życie“.
“Za ich pocałunkami i szarpaniami zawsze kryje się sugestia tych innych obrzydliwych rzeczy (“tego wszystkiego”, jak to określała),o których nawet myśli jest nieznośna“.
“Pamiętała tak wyraziście, jakby to się stało wczoraj, pewne obrzydliwe sceny między matką i ojcem – sceny, których była świadkiem mając lat nie więcej niż niż dziewięć. Pozostawiły one w jej umyśle głęboką, tajemną ranę“.
Świetna tu menażeria typów ludzkich miasteczka, miejscami nawet jakby karykaturalnie przerysowana. Aż się chce zacytować odpowiednią frazę wiersza Andrzeja Bursy…
Na czoło wybija się pani Semprill, której pomówienia decydująco wpłyną na losy bohaterki. ”Była czymś gorszym niż oszczercą: była nudziarą. (...) Nie opłacało się zbytnio zadzierać z panią Semprill. Każda niechęć do słuchania jej historii była brana jako znak znieprawienia i prowadziła do rozgłaszania nowych, jeszcze gorszych skandali o rozmówcy w chwili po tym, jak ją pożegnał“.
“To, co się przytrafiło, było dość pospolite - niemal każdego tygodnia można przeczytać w gazetach o podobnym przypadku. Człowiek znika z domu, przepada na dni lub tygodnie, po czym zjawia się na posterunku policji albo w szpitalu, nie mając pojęcia kim jest i skąd przybył. (...) Gdyby zadbano o nią właściwie, mogłaby odzyskać pamięć w ciągu paru dni lub nawet godzin“.
Po amnezji pamięć Dorocie wraca, ale w atmosferze rozdmuchanego przez panią Semprill skandalu obyczajowego powrotną drogę do domu ma zamkniętą. Ojciec nie zamierza jej darować, zwłaszcza że “był zmuszony sam sobie przyrządzić śniadanie, dokładnie tak: zbrukać ordynarnym czarnym czajnikiem i plastrami duńskiego bekonu swoje własne świątobliwe dłonie“.
A bohaterka nie może podjąć “normalnej” pracy zgodnie z kompetencjami i statusem społecznym. “Zniszczone ubranie i brak referencji świadczyły przeciw niej, zaś wykształcony akcent, którego nie potrafiła ukryć, niszczył wszelkie szanse jakiekolwiek mogłaby mieć. (...) Jej wyszkolony akcent czynił niemożliwym otrzymanie posady służącej, okazał się bezcennym atutem żebraczki“.
Zaczyna więc funkcjonować na obrzeżach społeczeństwa (jak sam Orwell w swoim czasie, co opisał we wstrząsającym “Na dnie w Paryżu i w Londynie. Pamiętnik opisujący życie w ubóstwie”). I tu mamy najmocniejszą część książki - zejście na samo dno: życie na ulicy, nocowanie na ławkach w parku, chłód, głód, niedostatek.
“W tym stanie wydaje się, że mijają nieskończone epoki. Człowiek zapada w powikłane, dręczące sny, które pozostawiają świadomość otoczenia i dokuczliwego zimna. Z każdą minutą noc staje się coraz jaśniejsza i zimniejsza. Słychać chór przeróżnych dźwięków – jęków, przekleństw, wybuchów śmiechu, śpiewów, a ponad nimi nie dające się opanować szczękanie zębów. Teraz można pospać aż pięć minut bez przerwy. W tym czasie, między trzecią i piątą rano, policja zwyczajowo nie przeszkadza śpiącym na placu“.
W przeciwieństwie do innych czytelników szczególnie zachwyciła mnie oryginalna forma dramatyczna opisująca najmocniej jak się da (dlatego wolę nie cytować) pobyt bohaterki z wyrzutkami społecznymi na Trafalgar Square. Menażeria ludzka niesamowita: przestępcy, upadły ksiądz, prostytutka, zdegenerowana lady, nieszczęsny “Żydek”. Ich głosy to jedna wielka skarga i zarazem oskarżenie systemu, godna chóru z greckiej tragedii, do której nawiązuje. Tu właśnie spotykamy nadzwyczajną wrażliwość społeczną Autora.
Równie przejmujące są opisy pracy Doroty na plantacjach chmielu, najpodlejszym zajęciu, jakie może podjąć każdy wykluczony przez społeczeństwo. Opisy zbiórki chmielu godne są najlepszych książek Orwella.
“Włóczędzy i zbieracze chmielu nie zauważali jej akcentu, ale przedmiejskie panie domów poznawały się na nim dość szybko i to stroszyło je w ten sam sposób co fakt że nie miała bagażu, płoszył właścicielki pensjonatów. W chwili gdy usłyszały, jak mówi i wykryły w niej osobę pochodzenia szlacheckiego, gra była skończona. Patrzyły ponad nią, słuchały jak mówi, przyglądały się badawczo, zadawały kilkanaście krępujących i impertynenckich pytań, a potem ją odprawiały“.
Niemniej przerażający jest obraz prywatnej szkoły dla dziewcząt, do której bohaterka w końcu trafia jako nauczycielka wszystkiego. “Starała się nie ranić uczuć dzieci piętnowaniem ich niewiedzy, ale w głębi duszy była zdumiona i przerażona. Nie wiedziała, że w cywilizowanym świecie istnieją jeszcze szkoły podobnego autoramentu“.
Wszystko dzięki właścicielce placówki, kolejnej potwornej postaci. “Nie przeczytała w ciągu całego życia ani jednej książki do końca i była z tego dumna. (...) Lubowała się w czystej bezcelowej złośliwości – w małych, dokuczliwych uczynkach, nawet gdy nie dawały żadnego zysku. (...) Należała do gatunku ludzi, który doznają czegoś w rodzaju duchowego orgazmu, kiedy udaje im się wejść komuś w paradę“.
Zakończenie zaskakuje, a nawet irytuje. “Nigdy już nie odczuła po dawnemu potęgi religii. Prawdę powiedziawszy samo pojęcie kultu straciło teraz dla niej wszelkie znaczenie; jej wiara scezła, całkowicie i nieodwołalnie. Utrata wiary to coś wielce tajemniczego – równie tajemniczego jak sama wiara“.
Ale jednak: “czeźnie wiara, ale jej potrzeba pozostaje taka sama jak przedtem. (...) Odnosiło się wrażenie, że jej dusza zwiędła zanim popadła w beznadzieję taką, jak zeschła kostka mydła w zapomnianej mydelniczce”.
PS Bardzo niechlujna edycja BGW z początku lat 90. Wiele błędów, o literówkach już nawet nie mówiąc. Tłumaczenie Bohdana Drozdowskiego woła czasem o pomstę do nieba, np. “Warga odsłaniała plasterek gumy” (“gum” to po angielsku “dziąsło”). Inny błąd to “włosy Rapunzela” - w bajce braci Grimm występuje Rapunzel jako imię kobiece. Kolejna wpadka: “podchodzące do obozu kozodoje”. Chodzi o ptaka o nazwie lelek kozodój, który lata, a nie chodzi. Poprawny polski zwrot to “tam i siam” a nie “tam i sam”. A ”Rządź, Brytanio!” bym jednak nie tłumaczył...
Mocna książka dowodząca wybitnego słuchu społecznego Orwella, w parze z czym idzie wrażliwość na los człowieka.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW tym przypadku chodzi o niewolnicę swego ojca, proboszcza Kościoła anglikańskiego w małym brytyjskim miasteczku. Bezwzględny to obraz społeczeństwa, a także kryptoautobiografia Autora.
Nieszczęsna bohaterka jest bardzo zaburzona niemal pod każdym względem, co...
Smutna historia o dobrej, skromnej, aseksualnej, głęboko wierzącej, 28-letniej kobiecie. Tytułowa córka proboszcza, właściwie prawie nie ma życia osobistego, bo w całości poświęca się pracy na parafii na rzecz neurotycznego i chłodnego ojca wdowca.
Narracja jest trzecio-osobowa. Orwell przedstawia świat widziany oczami kobiety. Przez to lektura wydaje się być niepodobna do żadnej innej tegoż pisarza.
Początek wydał mi się bardzo podobny do ,,Dziewczyny z poczty” Zweiga, ale jednak napisanej gorzej, tak trochę w stylu prowincjonalnego Dickensa. Potem następuje duży zwrot fabularny i książka staje się jakby pomieszaniem:
- ,,Znachora”, choć osoba, która utraciła pamięć nie jest lekarzem,
- ,,Gron Gniewu” ale zamiast kalifornijskich plantacji mamy wyzyskiwanie wędrownych zbieraczy chmielu w Kent,
- ,,Głodu” Hamsuna – głodna, w dużym mieście, zbyt dumna, by prosić o większą pomoc,
- ,,Pikniku nad wiszącą skałą”, ale bez magii i w ograniczeniu do sztywnej szkoły dla dziewcząt.
Do minusów zaliczyłbym wrażenie, że zdania są niedopracowane i tyczy się to środkowej części książki (chmiel w Kent). Język nie zawsze jest harmonijny. Wyłapałem kilka powtórzeń. Czy to przekład, czy brak korekty brytyjskiego wydawcy? Nie wiem, ale chyba coś jest na rzeczy, skoro, po czasie, negatywnie do książki odnosił się sam autor, uznając ją za pisaną pod presją czasu.
Choć opinie krytyczne na LC nie biorą się znikąd, to absolutnie nie zgodzę się, że książka fabularnie nie porywa. Dzieje się w niej sporo. Jest też bardzo prawdziwa w swoim smutku, ponoć bardzo autobiograficzna.
Mała uwaga dla przyszłych czytelników. Jako ,,człowiekowi środka” nie razi mnie to, ale ci bardziej na prawo, mogą książkę odebrać jako antyklerykalną czy antykapitalistyczną. Ostatnie rozdziały poruszają kwestię odchodzenia od wiary. Kwestia mi nieobca, Orwellowi zresztą też, dlatego narrator nie wydaje się w tej kwestii bezstronnym obserwatorem.
7 na 10, jeśli wybaczyć autorowi eksperyment z formą, bo w powieść jest wpleciony 30-stronicowy dramat.
Smutna historia o dobrej, skromnej, aseksualnej, głęboko wierzącej, 28-letniej kobiecie. Tytułowa córka proboszcza, właściwie prawie nie ma życia osobistego, bo w całości poświęca się pracy na parafii na rzecz neurotycznego i chłodnego ojca wdowca.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNarracja jest trzecio-osobowa. Orwell przedstawia świat widziany oczami kobiety. Przez to lektura wydaje się być niepodobna do...
lubię sposób pisania Orwella oraz to, że postaci są wielowymiarowe, aczkolwiek ta książka to nic niezwykłego. nie jest zła, nie żałuję, że ją przeczytałam, ale też nie zachwyciła mnie
lubię sposób pisania Orwella oraz to, że postaci są wielowymiarowe, aczkolwiek ta książka to nic niezwykłego. nie jest zła, nie żałuję, że ją przeczytałam, ale też nie zachwyciła mnie
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzkoda że już tak odważenie walczących w mądry sposób z system nie ma jak Orwell, który nie bał się pokazać tego co niby każdy wie ale akceptuję bo tak. Książka lekka szybko przebijesz się przez całość. Warta uwagi choć dla otwartego umysłu na rozważania, nie na suche fakty które każdy zna.
Szkoda że już tak odważenie walczących w mądry sposób z system nie ma jak Orwell, który nie bał się pokazać tego co niby każdy wie ale akceptuję bo tak. Książka lekka szybko przebijesz się przez całość. Warta uwagi choć dla otwartego umysłu na rozważania, nie na suche fakty które każdy zna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toByła to jedna z mniej ciekawych książek Orwella ale wciaz bardzo miło mi się ją czytało, jest cos wyjatkowego w jego piórze co sprawia, że przeczytałabym cokolwiek i czerpala z tego przyjemność :')
Od 2 rozdzialu, po powrocie do czytania, muszę przyznać, że naprawdę momentami byłam bardzo zainteresowana tym jak potoczy się dalej ta historia i cieszę się, że udało mi się ją przeczytać.
Była to jedna z mniej ciekawych książek Orwella ale wciaz bardzo miło mi się ją czytało, jest cos wyjatkowego w jego piórze co sprawia, że przeczytałabym cokolwiek i czerpala z tego przyjemność :')
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOd 2 rozdzialu, po powrocie do czytania, muszę przyznać, że naprawdę momentami byłam bardzo zainteresowana tym jak potoczy się dalej ta historia i cieszę się, że udało mi...