rozwińzwiń

Co nam zostało

Okładka książki Co nam zostało autora Zeruya Shalev, 9788328072930
Okładka książki Co nam zostało
Zeruya Shalev Wydawnictwo: W.A.B. literatura piękna
528 str. 8 godz. 48 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
שארית החיים
Data wydania:
2019-11-13
Data 1. wyd. pol.:
2013-06-05
Liczba stron:
528
Czas czytania
8 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328072930
Tłumacz:
Anna Halbersztat, Bartosz Kocejko
Średnia ocen

7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Co nam zostało w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Co nam zostało

Średnia ocen
7,4 / 10
215 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Co nam zostało

Sortuj:
avatar
849
587

Na półkach:

🪞🧬 Rodzina, która nie umie przestać być rodziną 🧬🪞

🎭 Gatunek: powieść rodzinna / psychologiczna z izraelskim tłem – kibuc, historia, polityka raczej w tle

🌡️ Nastrój: gęsty, melancholijny, chwilami duszny, ale z cichymi przebłyskami czułości

🎧 Tryb czytania: w dłuższych ciągach, najlepiej wieczorem – trzeba wejść w rytm zdań i przeskoków

⭐ Ocena: mocne 7/10 – literacko bardzo wysoko, emocjonalnie poruszająca, ale momentami przyciężka

🧬 Sedno – matka, dwoje dzieci i cały bagaż, którego nie da się zrzucić 🧬

To nie jest „powieść o Izraelu” ani „kibucowy fresk”, tylko historia bardzo intymna: stara, gasnąca matka, dorosłe dzieci – i pytanie, co nam zostaje z rodziny, kiedy już nie ma złudzeń ani wielkich narracji.

Mamy trzy głosy: Chemdę, która leży w łóżku i zanurza się w pamięci jak w jeziorze; Dinę, duszącą się między byciem matką a byciem „jeszcze sobą”; i Awnera, prawnika od skrzywdzonych, który sam jest kompletnie poplątany emocjonalnie. Shalev miesza ich perspektywy, robi gwałtowne cięcia w czasie – od dzieciństwa w kibucu po współczesne kryzysy – ale dzięki temu dobrze czuć, jak przeszłość wżera się w teraźniejszość.

Na końcu miałem w gardle tę charakterystyczną kulkę – nie przez wielki twist, tylko przez bardzo prosty, ludzki gest.

🧩 Co mi tu mocno zagrało 🧩

🔹 Język i obrazy – proza gęsta, ale precyzyjna. Dużo długich zdań, metafor, motywów, które wracają (woda, jezioro, ciało, oddychanie). Literacko „wysokie C”, a nie tylko porządna obyczajówka.

🔹 Przeskoki – te gwałtowne przejścia: ze szpitala do kibucu, z kuchni Diny do spraw Beduinów, z teraźniejszości w dzieciństwo. Zaskakujące, ale po chwili wchodzą w krew i budują fajne napięcie.

🔹 Rodzicielstwo bez lukru – matki, które nie umiały być matkami, dzieci, które niby mają „lepiej”, a i tak noszą w sobie braki poprzedniego pokolenia. Bez coachingowej nadziei, ale też bez łatwego potępienia.

🔹 Czułość wśród neuroz – dużo tu gniewu, rozczarowania, zaciętych monologów wewnętrznych, a mimo to co jakiś czas przebijają drobne momenty czułości, które autorka potrafi zagrać jednym zdaniem.

🪓 Co mnie męczyło (dlaczego nie 9/10) 🪓

🔸 Momentami przytłacza – są fragmenty, gdzie jedna emocja jest mielona bardzo długo. Zamiast „uderzenia” jest raczej szuranie po tym samym nerwie.

🔸 Nierówne tempo – raz fabuła idzie świetnie, innym razem miałem wrażenie, że stoję w miejscu wewnątrz jednej głowy o kilka stron za długo.

🔸 Lekki melodramatyzm – czasem czuć, że autorka mocno „dociska dramat”, jakby bała się zostawić coś w półtonie. Na mnie to miejscami działało, ale bywało o krok od przesady.

To nadal „bardzo dobra proza”, tylko nie taka, którą chciałbym mieć w głowie non stop – bardziej książka, do której dobrze wejść, przeżyć, ale niekoniecznie zamieszkać na długo.

🪞 Migawka, z którą zostałem 🪞

Najmocniej zostały mi obrazy z końcówki: ciało, które się kurczy, pamięć, która raz odpływa, raz wraca z brutalną ostrością, i dorosłe dzieci – wciąż trochę jak dzieci – próbujące coś naprawić za późno. Pytanie z tytułu („co nam zostało?”) na końcu nie jest filozoficzną zagadką, tylko bardzo konkretnym doświadczeniem: zostaje parę gestów, kilka scen, trochę czułości i cały bagaż, z którym trzeba nauczyć się żyć.

🎯 Dla kogo / kiedy warto 🎯

Dla czytelnika, który:

🔹 lubi gęstą psychologię i rodzinne labirynty, a nie szybkie fabularne fajerwerki,

🔹 ma cierpliwość na długie zdania i przeskoki perspektyw,

🔹 nie boi się książek o starzeniu, umieraniu i „wyczerpaniu się” pewnych ról (matka, dziecko, partner).

📈 Dla mnie – mocne 7/10: literacko bardzo wysoko, emocjonalnie poruszająca, z finałem, który naprawdę chwyta, ale z trasą po drodze chwilami zbyt ciężką, by dać wyższą notę.

🪞🧬 Rodzina, która nie umie przestać być rodziną 🧬🪞

🎭 Gatunek: powieść rodzinna / psychologiczna z izraelskim tłem – kibuc, historia, polityka raczej w tle

🌡️ Nastrój: gęsty, melancholijny, chwilami duszny, ale z cichymi przebłyskami czułości

🎧 Tryb czytania: w dłuższych ciągach, najlepiej wieczorem – trzeba wejść w rytm zdań i przeskoków

⭐ Ocena: mocne 7/10 – literacko...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1166
1008

Na półkach:

Historie należałoby czytać bez wytchnienia, ciągiem, tak by czuć zmęczenie bohaterów. Gdy tylko zostawiałam ja na kilka godzin, po powrocie wydawała mi się nieco bełkotliwa, lecz wczytując się w kolejne mijające strony, wchodziłam w rytm. Wspomnień, planów, wzajemnych żalów czy rozczarowań. Tam nie ma ludzi szczęśliwych, którzy są zadowoleni z tego co mają, jak przeżyli życie i w jakim miejscu się znaleźli. I bardzo, k..urka dobrze. W końcu mamy ludzi ułomnych, z wadami i takich których czasem chce się poklepać po plecach, a czasem trzasnąć patelnią w potylicę. Myślę, że w tym konfiguracjach rodzinno-przyjacielskich, każdy czytelnik znajdzie jakieś, które opisuje kawałek jego życia. Bo tu nie ma łatwych rozwiązań, odpowiedzi na wieczne pytanie "co by było gdyby..?". Ciągle siłujemy się z bohaterami i naprawdę czasem nie wiemy czy kibicować czy krzyczeć co Ty robisz idioto/idiotko?!.

Historie należałoby czytać bez wytchnienia, ciągiem, tak by czuć zmęczenie bohaterów. Gdy tylko zostawiałam ja na kilka godzin, po powrocie wydawała mi się nieco bełkotliwa, lecz wczytując się w kolejne mijające strony, wchodziłam w rytm. Wspomnień, planów, wzajemnych żalów czy rozczarowań. Tam nie ma ludzi szczęśliwych, którzy są zadowoleni z tego co mają, jak przeżyli...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1341
1341

Na półkach: , ,

Od pierwszej książki zakochałam się w twórczości izraelskiej pisarki Zeruya Shalev, która jest niekwestionowaną mistrzynią psychodramy. Jej twórczość jest intensywnym studium psychologicznym na temat rodziny, miłości i kobiecej tożsamości. Nikt tak jak ona nie potrafi sportretować emocji i wewnętrznych przeżyć bohaterów. Jej książki są spojrzeniem na ludzkie życie bez żadnych filtrów i upiększeń. To pozwala czytelnikom odnajdywać w tych powieściach momenty i historie, których sami doświadczyli.

"Co nam zostało" to kolejna przejmująca powieść autorki, która jest studium rodziny w obliczu kryzysu. Fabuła koncentruje się na relacjach pomiędzy dorosłymi dziećmi a ich umierającą matką Chemdą. Jej zbliżająca się śmierć staje się bodźcem rozliczenia z przeszłością dla pogubionych i tkwiących w toksycznych związkach Avnera i Diny. Każde z nich w obliczu straty ma szansę aby na nowo zdefiniować swoje życie i podążyć za marzeniami.
Mimo iż historia ta jest osadzona w izraelskich realiach to tematy, które porusza są uniwersalne: miłość, samotność, szukanie sensu, co skłania do refleksji nad własnym życiem.

Jak w każdej powieści Zerui Shalev tak i w tej zachwyca mnie jej styl pisania: poetycki i bardzo szczegółowy w opisywaniu uczuć. Mnie zachwyca i hipnotyzuje choć innym może wydawać się zbyt powolny i rozwlekły. To kwestia gustu.
Ta książka nie jest powieścią z dynamiczną akcją, lecz głęboką podróżą w głąb ludzkiej duszy. Polecam ją tym, którzy w literaturze szukają głębszych przeżyć i refleksji.

Od pierwszej książki zakochałam się w twórczości izraelskiej pisarki Zeruya Shalev, która jest niekwestionowaną mistrzynią psychodramy. Jej twórczość jest intensywnym studium psychologicznym na temat rodziny, miłości i kobiecej tożsamości. Nikt tak jak ona nie potrafi sportretować emocji i wewnętrznych przeżyć bohaterów. Jej książki są spojrzeniem na ludzkie życie bez...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
171
37

Na półkach:

Książka mocno naszpikowana emocjami, porusza niemalże cały ich wachlarz: smutki, radości, niespełnione nadzieje, brak w niej rozpaczy więc mimo ciężkich momentów na kartkach , wydawać by się mogło, że istnieje światełko w tunelu.

Książka mocno naszpikowana emocjami, porusza niemalże cały ich wachlarz: smutki, radości, niespełnione nadzieje, brak w niej rozpaczy więc mimo ciężkich momentów na kartkach , wydawać by się mogło, że istnieje światełko w tunelu.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1340
319

Na półkach:

Trudno ocenić mi tę książkę, ciężko mi się ją czytało a jednak jakoś dobrnęłam do końca. Pogmatwane relacje rodzinne, życie bez radości, szukanie iluzji bez umiejętności docenienia co się już ma. Autorka bawi się słowem, być może umiejętnie ale z ogromną przesadą. Cały ten słowotok, te szalone porównania i opisy sprawiają, że dla mnie powieść była chwilami nudna, chwilami cudaczna. Sylwetki bohaterów nakreślone mistrzowsko, nie sposób pozostać względem nich obojętnym. Szkoda, że wszystko jest tak bardzo rozwleczone, tylko po to, aby autorka mogła pobawić się słowem. Wielu może się to podobać. dla mnie za dużo gadania, cudacznych odniesień. Nie wiem czy polecać. Jeśli ktoś lubi mielenie ozorem w celu mielenia, proszę bardzo. To tak jak ze sztuką, dla jednych czarna plama na białym płótnie jest arcydziełem, dla mnie jest żartem autora z oglądających.

Trudno ocenić mi tę książkę, ciężko mi się ją czytało a jednak jakoś dobrnęłam do końca. Pogmatwane relacje rodzinne, życie bez radości, szukanie iluzji bez umiejętności docenienia co się już ma. Autorka bawi się słowem, być może umiejętnie ale z ogromną przesadą. Cały ten słowotok, te szalone porównania i opisy sprawiają, że dla mnie powieść była chwilami nudna, chwilami...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
175
79

Na półkach:

Generalnie uwielbiam twórczość Shalev, ale ta książka zajmie w moim sercu szczególne miejsce!

Generalnie uwielbiam twórczość Shalev, ale ta książka zajmie w moim sercu szczególne miejsce!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
655
56

Na półkach: , ,

Mistrzostwo słowa. Ta powieść to prawie poezja.

Mistrzostwo słowa. Ta powieść to prawie poezja.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
449
338

Na półkach: , , , , ,

No gigantyczny problem miałam z czytaniem z uwagi na brak dialogów pisanych od myślników, zdania wielokrotnie złożone, brak jasnych zaznaczeń, ze kończą się myśli jednej osoby , a zaczynają drugiej, mega długie rozdziały... bardzo wiele czasu zajęło mi czytanie właśnie przez wzgląd na te wymienione kwestie, takie na pewno było założenie autorki, by poczuć duszność, przygniecenie żalem i boleścią bohaterów. i jej się udało. Przez cały czas czułam jakbym siedziała pod wilgotną grubą kołdrą, brakowało mi powietrza, czułam się ciężka, przygnieciona tymi uczuciami.. zmęczona. ten pesymizm wlał mi się w żyły.. straszne uczucie, przebrnęłam, ale przyjemnym czasem bym tego nie nazwała... po "Bólu" spodziewałam się czegoś innego..

No gigantyczny problem miałam z czytaniem z uwagi na brak dialogów pisanych od myślników, zdania wielokrotnie złożone, brak jasnych zaznaczeń, ze kończą się myśli jednej osoby , a zaczynają drugiej, mega długie rozdziały... bardzo wiele czasu zajęło mi czytanie właśnie przez wzgląd na te wymienione kwestie, takie na pewno było założenie autorki, by poczuć duszność,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
348
177

Na półkach:

Już, już myślałam, że odkryłam znakomitą pisarkę. A jednak. Jedna pozycja genialna ( "Ból" ) i na tym koniec.

Już, już myślałam, że odkryłam znakomitą pisarkę. A jednak. Jedna pozycja genialna ( "Ból" ) i na tym koniec.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1115
569

Na półkach:

Przepiękna powieść o miłości, o rodzinie, rozczarowaniach, złudzeniach, nadziejach. Powoli snujące się historie dorosłych dzieci w obliczu umierającej matki. Ciekawie plecie się los... Polecam.

Przepiękna powieść o miłości, o rodzinie, rozczarowaniach, złudzeniach, nadziejach. Powoli snujące się historie dorosłych dzieci w obliczu umierającej matki. Ciekawie plecie się los... Polecam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

899 użytkowników ma tytuł Co nam zostało na półkach głównych
  • 618
  • 263
  • 18
116 użytkowników ma tytuł Co nam zostało na półkach dodatkowych
  • 81
  • 10
  • 9
  • 5
  • 5
  • 3
  • 3

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Co nam zostało

Więcej
Zeruya Shalev Co nam zostało Zobacz więcej
Więcej