Cuda świętej Faustyny

Okładka książki Cuda świętej Faustyny
Ewa K. Czaczkowska Wydawnictwo: Znak religia
288 str. 4 godz. 48 min.
Kategoria:
religia
Wydawnictwo:
Znak
Data wydania:
2014-06-02
Data 1. wyd. pol.:
2014-06-02
Liczba stron:
288
Czas czytania
4 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324031313
Tagi:
święta zakonnica cuda świadectwo
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
8,0 8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
8,0 / 10
34 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1687
1667

Na półkach: , ,

Jak trudno uwierzyć w cud, nawet wówczas, gdy dokonuje się na naszych oczach. Przykładem może być Luciano Boschetto, który w wyniku udaru mózgu miał ostry, lewostronny niedowład i któremu siedmiu lekarzy zapowiedziało długotrwałe leczenie. A wystarczyła jedna noc, jedno spotkanie i został uzdrowiony. Trudno uwierzyć? Łatwiej napisać oględnie: „Podczas hospitalizacji pacjent wykazał postępujące stopniowo polepszenie w ruchach i czuciu lewej strony ciała. Obiektywne badanie neurologiczne w normie”, a pacjentowi doradzić: „Znajdź sobie inny szpital, bo my nic z tego nie rozumiemy”. A może łatwiej uwierzyć w cudowne nawrócenie, ratunek przed samobójstwem mężczyzny od lat zmagającego się z chorobą alkoholową? Można skwitować jak jeden z internautów na Areopppag21.pl: „Nawrócił się, a potem żył długo i szczęśliwie…”, lecz jak przyznaje bohater tej historii: „To nie jest takie proste. Nie jest tak, że człowiek po nawróceniu żyje w skowronkach”. Kolejna opowieść jest o żydowskim malarzu, który malował wizerunki Jezusa Miłosiernego, a wśród nich ten najsłynniejszy namalowany węglem na suficie jednej z kamienic dn. 11 września 1944 r. Dodajmy obraz, który przetrwał zawieruchę wojenną i czas komunizmu, zasłonięty dyktą, ale nic nie tracący ze swej wymowy. A sam malarz i jego syn również przetrwali zagładę. Być może do kogoś przemówi historia Ewy Sałużanki, która długo leczyła się na depresję. Dopiero spotkanie z ofiarowanym przez koleżankę „Dzienniczkiem” siostry Faustyny, rozmowa z kapłanem - dawnym kolegą ze szkoły spowodowały, iż zaczęła się jej przemiana duchowa a wraz z nią proces uzdrawiania. Jak odnieść się do historii Joanny i Pawła, jeśli nie w kontekście cudownego wstawiennictwa Sekretarki Jezusa i stopniowego przerywania kolejnych zniewoleń?! Podobnie w przypadku Bronisława. Kolejna, bardziej znana postać – generał Janusz Brochwicz-Lewiński („Gryf”) opowiada o niezwykłej obecności wizerunku Jezusa Miłosiernego i cudach w swoim życiu. Może swoich odbiorców znajdzie świadectwo ks. Feliksa Folejewskiego, który zwyczajowe: Dzień dobry, cześć czy Szczęść Boże zastąpił zawołaniem: „Jezu, ufam Tobie!” I utrzymana w podobnym tonie opowieść matki i córki, która „Została wyrwana śmierci w ostatniej chwili dzięki wytrwałej modlitwie wielu osób i sil wiary jej mamy”. Dla szukających mocnych wrażeń odpowiednie będą również opowieści Zuka – cudownie ocalonego i nawróconego muzułmanina oraz ciężko pobitego Jana Bena Radeckiego i jego niezwykłych snów. Tom zamykają dwa opowiadania – pierwsze o uzdrowieniu Kardynała Franciszka Macharskiego wielkiego orędownika Św. Faustyny i kultu Bożego Miłosierdzia, pierwszego hierarchy, który jako dewizę swojej posługi biskupiej wybrał zawołanie: „Jezu, ufam Tobie!”, drugie - o uzdrowieniach: Maureen Digan, ks. Ronalda Pytla, Stanleya Villaviencio, Uga Festy, niemieckiego ewangelika i in..

Jak trudno uwierzyć w cud, nawet wówczas, gdy dokonuje się na naszych oczach. Przykładem może być Luciano Boschetto, który w wyniku udaru mózgu miał ostry, lewostronny niedowład i któremu siedmiu lekarzy zapowiedziało długotrwałe leczenie. A wystarczyła jedna noc, jedno spotkanie i został uzdrowiony. Trudno uwierzyć? Łatwiej napisać oględnie: „Podczas hospitalizacji pacjent...

więcej Pokaż mimo to

avatar
680
609

Na półkach: , ,

Ksiazke te przeczytalam jeszcze zanim poznalam Biografe Faustyny autorstwa Ewy Czaczkowskiej. Po prostu w zalewie informacji pesymistycznych w mediach lubie poczytac informacje optymistyczne, a do tego naleza opowiesci o cudach. Cuda dzialy sie nie tylk orpezd 2 tysiacami lat, ale dzieja sie nadal, ciagle. Zaskoczylo mnie, ze opisy dotycza cudow b. nowych, z ostanich lat, ale tez Faustyna dopiero od niedawna jest swieta wiec nic dziwnego. To, ze niektore cuda nie zostaly oficjalnie uznane przez Kosciol, w niczym nie umniejsza ich wartosci, bo Kosciol jest bardzo skrupulatny w uznawaniu oficjalnie zdarzen za cud - z kilku tysiecy zgloszonych historii byc moze jedna uzna za cud. W jednym przypadku - depresje i bezplodnosc - mialam watpliwosci., czy to rzeczywiscie cud czy kobieta byla po prostu niewlasciwie leczona, az wreszcie trafila na odpowiednia lekarke i wtedy minely depresje i urodzila dziecko. Ale jako osoba wierzaca wierze tez, ze w woli Boga lezy, kiedy i czy w ogole trafie na wlasciwego terapeute, ktory mnie wyleczy, bo moze musze sie czegos po drodze nauczyc- np. zrozumienia dla cierpienia innych? Interwencje bezposrednie jak odwiedziny Faustyny u wloskiego murarza, nie majacego wiele wspolnego z Kosciolem, naleza raczej do rzadkosci, ale tym bardziej ciesza serce czytajacego. Ksiazke zdecydowanie polecam.

Ksiazke te przeczytalam jeszcze zanim poznalam Biografe Faustyny autorstwa Ewy Czaczkowskiej. Po prostu w zalewie informacji pesymistycznych w mediach lubie poczytac informacje optymistyczne, a do tego naleza opowiesci o cudach. Cuda dzialy sie nie tylk orpezd 2 tysiacami lat, ale dzieja sie nadal, ciagle. Zaskoczylo mnie, ze opisy dotycza cudow b. nowych, z ostanich lat,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1567
126

Na półkach: , , ,

„Miłosierdzie jest cudem Boga pochylającego się nad człowiekiem, wydobywającego dobro spod różnych nawarstwień zła po to, aby uczynić nas piękniejszymi”

Ewa K. Czaczkowska - polska dziennikarka, historyk, założycielka portalu Areopag21.pl. Autorka kilkunastu bestselerowych książek, m.in. „Siostra Faustyna. Biografia Świętej” oraz „Kardynał Wyszyński. Biografia”. Dwukrotna zdobywczyni Feniksa - nagrody Stowarzyszenia Wydawców Katolickich.

Święta Siostra Faustyna Kowalska zaliczana jest do grona najpopularniejszych świętych dwudziestego stulenia, a także wybitnych mistyków Kościoła - doświadczyła m. in. zjednoczenia duszy z Bogiem, stanu znanego nielicznym świętym. Ta prosta, za życia niczym niewyróżniająca się zakonnica, znana jest obecnie na całym świecie, jako Sekretarka Jezusa i głosicielka Bożego Miłosierdzia. Jej „Dzienniczek” jest jedną z najczęściej wydawanych i tłumaczonych książek religijnych nie tylko w Polsce, ale i poza granica naszego kraju. Fenomen świętej siostry Faustyny jest więc niepodważalny. Napisano o niej setki książek i artykułów, a jeszcze więcej zostało udokumentowane cudów za jej wstawiennictwem. I właśnie o takich cudach opowiada najnowsza książka Ewy Czaczkowskiej.

„Cuda świętej Faustyny” to zbiór dwunastu reportaży o ludziach, którzy po ludzku patrząc, znajdowali się w sytuacji bez wyjścia, ale dzięki wierze i ufności, a także wstawiennictwu świętej siostry Faustyny doświadczyły w swoim życiu ogromu Bożego Miłosierdzia, które już na zawsze odmieniło ich życie. Ewa Czaczkowska poznała osobiście każdego z bohaterów swojej książki, którzy zgodzili się opowiedzieć jej o swoich losach, otworzyli się przed nią niczym na spowiedzi. Opisane przez autorkę historie są bardzo osobiste i szczere, a ogrom bólu i cierpienia w nich zawarty sprawia, że nie da się pozostać wobec nich obojętnym. W przytaczanych faktach nie ma miejsca na wstyd, na tajemnice, na upiększanie i wybielanie tego, co złe. Jest tylko prawda - miejscami szokująca, innym znów razem wzruszająca i doprowadzająca do łez. A wszystko co je łączy zawarte jest w trzech prostych słowach: „Jezu, ufam Tobie”.

„(…) szczytem zaufania Bogu są słowa siostry Faustyna zapisane w Dzienniczku: ‹Dasz mi zdrowie, dziękuję. Dasz chorobę, dziękuję. Dasz mi długie życie, dziękuję. Dasz mi śmierć, dziękuję›”

Już pierwsza z przytoczonych historii robi wrażenie. Luciano, sympatyczny, pięćdziesięcioparoletni Włoch, z dnia na dzień zostaje uzdrowiony z paraliżu po tym, jak w szpitalu niespodziewanie odwiedziła go właśnie święta siostra Faustyna. Po tym cudownym wydarzenia ma tylko jeden cel - odnaleźć zakonnicę i kościół, który mu pokazała, a którym ku zdumieniu Luciana okazuje się Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach, o którym nigdy wcześniej nie słyszał. Inna szokującą opowieścią jest historia, obecnie trzydziestopięcioletniej, Magdy, która w lutym 2003 roku w wyniku tragicznego wypadku straciła część czaszki - został jej m.in. usunięty ośrodek mowy. Lekarze nie dawali jej żadnych szans na przeżycie. Jednak dzięki nieustannym modlitwom jej rodziny i przyjaciół, dziewczyna w cudowny sposób powróciła do świata żywych i wbrew oczekiwaniom do dziś normalnie chodzi i mówi w kilku językach. Największe wrażenie zrobiła na mnie jednak relacja już śp. Mieczysława Nikody - wieloletniego, zdeprawowanego alkoholika, który po wyjściu z nałogu całkowicie poświęcił się służbie Bogu. Niezwykłe jest to, że autorka odnalazłam go dokładnie w trzydziestą rocznicę wydarzenia, które zmieniło jego życie, czyli od dnia, kiedy z walizki ze sznurkiem, na którym miał się powiesić, wyciągnął broszurkę o Bożym Miłosierdziu. Po przeczytaniu jego opowieści dosłownie miałam ściśnięte gardło i łzy w oczach. Już dawno żadna historia tak mnie nie poruszyła.

Te i inne przykłady zawarte w książce skłaniają do refleksji i pokazują, że Boże Miłosierdzie ogarnia wszystkich, niezależnie od staniu i wiedzy religijnej, wystarczy jedynie w pełni uwierzyć i zaufać woli Bożej. Mnie osobiście książka zmiażdżyła emocjonalnie i sprowokował do trudnych przemyśleń. Teraz siedzę, patrzę na ekran komputera i zwyczajnie nie wiem co mogę jeszcze napisać. Pozostaje mi tylko polecić ją wszystkim wierzącym i niewierzącym. Jestem przekonana, że jej lektura będzie wartościowym przeżyciem dla każdego, nawet dla tych, którym nie po drodze z Kościołem. A kto wie? Może po jej lekturze i w waszym życiu zdarzy się jakiś cud?

„Bóg pragnie, aby ludzie wierzyli w Jego Miłosierdzie, oczekiwali wszystkiego od Jego dobroci i nigdy nie wątpili w Boże przebaczenie”

[Opinia pochodzi z bloga: http://bierziczytaj.blogspot.com]

„Miłosierdzie jest cudem Boga pochylającego się nad człowiekiem, wydobywającego dobro spod różnych nawarstwień zła po to, aby uczynić nas piękniejszymi”

Ewa K. Czaczkowska - polska dziennikarka, historyk, założycielka portalu Areopag21.pl. Autorka kilkunastu bestselerowych książek, m.in. „Siostra Faustyna. Biografia Świętej” oraz „Kardynał Wyszyński. Biografia”. Dwukrotna...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
528
51

Na półkach: , , ,

Już pierwszy rozdział stawia nas w tajemnicy i naprawdę zdumiewa! Byłam zaskoczona, że Faustyna jest wciąż obecna, jej ŻYWA obecność opisana jest właśnie na kartach tej książki. Faustyna pomaga, a robi to nawet w tak konkretny i namacalny sposób, jak w przypadku pewnego Włocha. Nie chcę tutaj zdradzać szczegółów, bo to odbierze radość z czytania, ale poznając jego historię czułam się coraz bardziej zaskoczona i szczęśliwa. I choć historię Faustyny znam od dziecka ta książka przypomniała mi o tym, czego stale powinnam być świadoma: że ona wciąż chce pomagać. Z każdą kolejną opowieścią wchodzimy w inny rejon działania Pana Boga, ale każda z nich jest fascynująca i każda, według mnie, warta przeczytania, bo dotyczy jej- sekretarki samego Boga i Tego, któremu ona zaufała. Polecam z całego serca!

Już pierwszy rozdział stawia nas w tajemnicy i naprawdę zdumiewa! Byłam zaskoczona, że Faustyna jest wciąż obecna, jej ŻYWA obecność opisana jest właśnie na kartach tej książki. Faustyna pomaga, a robi to nawet w tak konkretny i namacalny sposób, jak w przypadku pewnego Włocha. Nie chcę tutaj zdradzać szczegółów, bo to odbierze radość z czytania, ale poznając jego historię...

więcej Pokaż mimo to

avatar
25
22

Na półkach: ,

Po fenomenalnej biografii świętej Faustyny - Ewa Czaczkowska daje nam niejako dopełnienie tej książki. W "Cudach.." przedstawia nam 12 bardzo plastycznych reportaży o ludziach, na losy których wpływ miało Boże Miłosierdzie i orędownictwo św. Faustyny. Książka - od której trudno się oderwać - zainteresuje nie tylko czcicieli Bożego Miłosierdzia i Jego wiernej "Sekretarki" ale każdego kto choć raz w życiu w trudnym dla siebie okresie cicho powiedział słowa "Jezu, ufam Tobie".

Po fenomenalnej biografii świętej Faustyny - Ewa Czaczkowska daje nam niejako dopełnienie tej książki. W "Cudach.." przedstawia nam 12 bardzo plastycznych reportaży o ludziach, na losy których wpływ miało Boże Miłosierdzie i orędownictwo św. Faustyny. Książka - od której trudno się oderwać - zainteresuje nie tylko czcicieli Bożego Miłosierdzia i Jego wiernej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
889
763

Na półkach: , ,

Szybko się czyta. Momentami wciąga

Szybko się czyta. Momentami wciąga

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Cuda świętej Faustyny


Video

Video
Reklama
Reklama
zgłoś błąd