Grupa dyskusyjna Aktualności

8668
Dyskusji
1098716
Czytelników
Kategoria
Należysz

Gdzie kończy się dobry smak? O gwałtach i morderstwach na kartach książek

Ewa Cieślik
utworzył 05.02.2021 o 09:49

Czy pewnych spraw i scen w książkach nie wypada poruszać i opisywać? Gdzie przebiega linia między tym, co kontrowersyjne, a tym, co niesmaczne? A może ostateczną granicę powinna wyznaczać szkodliwość tekstu? Warto o tym dyskutować szczególnie w kontekście ostatnich doniesień o wyjątkowo brutalnych scenach w książce „Parafil”.

Zobacz pełną treść

Lista wypowiedzi [73]

Sortuj:
673
333
06.02.2021 16:30

Przecież w wielu książkach były podobne sceny (chociażby u Pani Katarzyny Bondy). Teraz komuś to zaczęło przeszkadzać?...
A może debiut Pana Bartka był tak udany, że ktoś chce mu trochę zaszkodzić swoją krytyką? Ale jak ktoś już napisał, całe zamieszanie tylko powoduje wzrost zainteresowania książką.


342
87
06.02.2021 16:32

W mojej opinii wyjątkowo niesprawiedliwe byłoby w jakikolwiek sposób ograniczać autorów. Oznaczenie wprowadzone przez wydawnictwa może byłoby dobrym rozwiązaniem, jednak z drugiej strony w wielu przypadkach wiązałoby się z kolejną oceną danej osoby przez pryzmat okładki. Za to ceniłam zawsze książki, że nikt nie wiedział o tematyce tego co aktualnie mi "w duszy gra",...

więcej

156
53
06.02.2021 16:38

Również jestem zdania, że najważniejszy jest kontekst. Nie popieram cenzury i jako czytelnik potrafię znieść wiele przemocy i obrzydliwości, kwestia wrażliwości na odbiór świata przedstawionego. Autor może pisać, co tylko mu przyjdzie do głowy, byle z sensem i uzasadnieniem fabularnym, powinien jednak subtelnie dać do zrozumienia, że zło pozostaje złem. I nie mam na myśli...

więcej

Reklama
85
42
06.02.2021 16:46

Dokładnie, mnie przeraża głównie to jaki ten opis jest słaby warsztatowo. Jest na tyle marny, że rzeczy potworne, zamiast przerażać, budzą politowanie ...


1889
1872
06.02.2021 18:18

Debiut Pana Bartka jest, moim zdaniem, żenujący. Autor gra na najniższych instynktach, bo to 'się sprzeda'. Czytelników lubujących się w takich opisach porównałbym do gapiów, którzy gromadzą się na miejscu katastrof, wypadków samochodowych nie w celu pomocy ofiarom, tylko aby się napatrzeć w celu...
Właśnie, w jakim celu ?
Jeżeli ktoś nie potrafi skonstruować zwartej,...

więcej

250
163
06.02.2021 19:07

120 dni sodomy de Sade'a jest do granic wulgarne lecz mimo tego wspaniałe.


714
653
06.02.2021 19:13

Mam dziwaczne wrażenie, że cała ta afera jest kolejnym pokrętnym działaniem marketingowym. Po tej akcji (z niniejszym tekstem włącznie) sprzedaż książki wzrośnie na pewno. Ale... ja tylko kilkanaście lat przepracowałem w księgarniach, więc pewnie nie wiem, jak napędza się sprzedaż...


1503
312
07.02.2021 09:04

Wiesz, trzeba się jakoś przebić. Jak czytam opis kolejnego kryminału, który zachęca tym, że "w małym miasteczku znaleziono zwłoki brutalnie zamordowanej młodej dziewczyny / dziecka", to takie rzeczy pewnie tzw. wyrobionego czytelnika już nie ruszają. Trzeba zachęcić czymś nowym.


0
0
06.02.2021 20:06

"Kilka dni temu dziennikarz i bloger Adam Szaja na swoim Facebooku zamieścił zdjęcie przedstawiające fragment powieści [...] a wydawnictwo przeprasza tych czytelników, którzy poczuli się zaniepokojeni i dotknięci. [...] Czy tego chce czytelnik?"

Możliwe, że ten czytelnik jest starym dziadem (mimo, że w sumie jeszcze w miarę młodym), który zupełnie nie rozumie współczesnego...

więcej

3059
820
07.02.2021 08:53

Absurdalne jest to co piszesz. Żeby stwierdzić, że coś mi sie nie podoba, muszę to najpierw przeczytać, to jak mam nie czytać, skoro się nie podoba? Mamy paragraf 22. Poza tym, jak napisane jest w tekście, nie wszyscy czytelnicy są świadomi, wyrobieni i taka lektura wyrządza więcej szkody, niż pożytku.
Kiedyś człowiek musiał zacisnąć zęby jak coś sie nie podobało? Ale to...

więcej

0
0
07.02.2021 14:41

"Żeby stwierdzić, że coś mi sie nie podoba, muszę to najpierw przeczytać, to jak mam nie czytać, skoro się nie podoba?"
Musisz najpierw przeczytać, żeby stwierdzić, że ci się nie podoba. No racja, tylko, że nie żyjemy w zero-jedynkowym świecie, gdzie książkę musisz koniecznie przeczytać w całości, albo wcale. Zaczynasz książkę, stwierdzasz, że ci się nie podoba i...

więcej

339
155
07.02.2021 14:48

Brawo! Ja już nie muszę nic dodawać :)


40
40
09.02.2021 22:08

Wygodniej jest przeprosić, niż stanąć w dyskusyjne szranki i zniechęcić potencjalnych klientów. Czysta ekonomia


2260
313
06.02.2021 20:51

Jeszcze wczoraj zaglądałam na oceny Parafila i powiem jedno. Żenujące jest dla mnie nie napisanie przez Rojka książki a ocenianie jej nie czytając. Z wczorajszych 12 jedynkowych ocen(dzien wcześniej było 5), dziś zrobiło się 29.
Kilka słów do tych właśnie jedynkowych osób. Nie potraficie samodzielnie myśleć. Jesteście jak te barany, pan klaśnie, wy biegniecie na oślep....

więcej

1776
270
07.02.2021 09:16

Zgadzam się w 100% Żenujące jest to, ile osób oceniło tę książkę po zaledwie krótkim fragemncie umieszczonym przy tej pseudo recenzji.


27
17
06.02.2021 20:54

"Autor – a także pracujący nad książką redaktor i wydawnictwo wypuszczające daną książkę na rynek – powinni być świadomi, że ciąży na nich za to odpowiedzialność."

Chyba coś się Pani zagalopowała w tym kontekście rzekomej "odpowiedzialności". Już pomijając jak słaby jest "Parafil" (przezywany przez mojego kolegę "parafianinem") i gdzie sceny zbrodni są opisane jakby to...

więcej

3059
820
07.02.2021 08:44

Chyba sie jednak pani autorka nie zagalopowała. Kto ma ponosić odpowiedzialność za wydawane pozycje, jak nie wydawnictwo? Owszem, pisarz może napisać co chce, ale nikt nie ma obowiązku tego wydawać. A przerzucanie odpowiedzialnosci na czytelnika jest niczym wielbienie niewidzialnej ręki wolnego rynku, która rzekomo ma wyregulować wszystko.


40
40
09.02.2021 22:05

A ja myślę, że wszystko zależy od tego, jak kontrowersyjne sceny są opisywane. Jeśli autor pokazuje po prostu zło, choćby i najbardziej ohydne, to czemu ma tego nie robić? Dla mnie wydanie takiej książki to już kwestia nie etyczna, a estetyczna, a o gustach jak wiadomo się nie dyskutuje. Bardzo słabo sobie wyobrażam że ktoś po przeczytaniu książki uzna, dajmy na to, że...

więcej

Reklama
zgłoś błąd