Grupa dyskusyjna Aktualności

8348
Dyskusji
1072400
Czytelników
Kategoria
Należysz

Najlepsza rekomendacja na świecie?

AMisz
utworzyła 11.02.2016 o 16:25

Nie należę do osób, które lubią rzucać się w oczy w przestrzeni publicznej. Staram się raczej wtapiać w tłum i nie akcentować swojej obecności nazbyt żywiołowo. Zazwyczaj mi się to udaje. Piszę „zazwyczaj”, bo gdy czytam książkę w miejscu publicznym, to (niestety) nie panuję nad emocjami.

Zobacz pełną treść

Lista wypowiedzi [24]

Sortuj:
700
229
11.02.2016 16:25

Macie podobne historie? Podzielcie się nimi w komentarzu.


345
0
11.02.2016 19:36

Przy okazji wyjazdu do Poznania kupiłem sobie tam "Smokobójcę" Tomasza Pacyńskiego.
 Smokobójca Smokobójca
Czytałem go w przedziale pełnym ludzi i chyba dziwnie się na mnie patrzyli gdy starałem się nie śmiać zbyt głośno.

Nie dorównam jednak koleżance, która postanowiła umilić sobie podróż w autobusie...

więcej

1023
253
11.02.2016 17:16

Fenomenalny artykuł, uśmiechałam się od początku do końca mimo niedawno wylanych łez przy  Jesienna miłość<3 :)
Jak dla mnie wypuszczenie około. piętnastu wrażliwców z dobrymi książkami jest CUDOWNYM POMYSŁEM! Jeśli takie osoby poszłyby np. na Kraków i jedna jeździłaby tramwajem z  Niezgodna, drugi siedziałby na...

więcej

697
638
11.02.2016 17:25

„Pewnego dnia do księgarni przyszła pani z kartką w ręce – normalne zjawisko w czasach, w których każda szkoła, a nawet każdy nauczyciel mogli wymyślić dla swoich uczniów właściwie dowolny zestaw podręczników – podała mi ją i zapytała, czy dostanie tę książkę. Na kartce drukowanymi literami było napisane: ADAM MICKIEWICZ, PAN TADEUSZ. Bez zbędnych komentarzy przyniosłem z...

więcej

7166
3096
12.02.2016 07:55

Historia z "Małym Księciem" zwaliła mnie z nóg (a raczej z fotela, na którym siedzę:)).


697
638
12.02.2016 08:01

W książce takich "jaj" jest więcej. :-)


1373
17
12.02.2016 11:03

I to też jest niezła rekomendacja książki, już lecę przyjrzeć się jej bliżej, a niewykluczone, że dodam do zbyt długiej listy...

Ale myślę, że zadziałałoby lepiej, jakbyś wstawił link. Kto chce, znajdzie, ale jakby było łatwiej i szybciej, to i chętnych mogłoby być więcej.

Edit: Znalazłam, przyjrzałam się i rekomendacja okazuje się autopromocją. Nic nie mam do tej formy...

więcej

697
638
13.02.2016 20:26

Nie kraty tworzą więzienie, nie mury tworzą dom, nie każdemu psu Burek...


65
37
11.02.2016 17:55

Dlatego ,,Świat Dysku" czytałam zawsze w domu :D Ba, znałam go zanim zaczęłam czytać, bo moja mama czytywała go kiedy byłam małym dzieckiem i wykrzykiwała do taty najlepsze fragmenty. Chleb krasnoludów stał się przysłowiowy w moim domu zanim nauczyłam się czytać.
Jak dla mnie osoby pracujące w księgarniach, a nawet reklamujące księgarnie powinny obowiązkowo czytać w...

więcej

1373
17
12.02.2016 11:18

U mnie też sporo kawałków z Pratchetta weszło do codziennego języka, a moje wypieki nie raz doczekały się "komplementu" polegającego na porównaniu do chleba krasnoludów :)


1038
293
11.02.2016 19:04

U mnie swego czasu szukali "anatologii" wierszy. Do dziś nie przestaję się śmiać przy tych regałach.


7166
3096
12.02.2016 08:07

Kiedyś po wyjściu z księgarni zdarzyło mi się tak zapatrzeć w dopiero co kupioną książkę ("Wisławy Szymborskiej pamiątkowe rupiecie, przyjaciele i sny"), że wylądowałam na latarni. Zderzenie było bardzo bolesne i zaskakujące, a z pomocą pospieszył mi jakiś starszy pan, który doprowadził mnie do pobliskiej ławki i tak się mną przejął, że chciał wezwać karetkę. Udało mi się...

więcej

347
224
12.02.2016 11:12

Ubezpieczyciel zażąda ubrania wrażliwców w kaski i efekt wrażliwości diabli wezmą.


4127
3887
12.02.2016 09:18

Zdarzyło się mi to tylko,raz.Raz jedyny,gdy ktoś zaciekawił się.Co czytam,w miejscu publicznym.Była to dziewczyna,która czekała ze mną do okulisty.Czytałem wtedy Dom Na Wyrębach.Dardy.
Oprócz niej,nikt nawet nie podszedł i nie zapytał.Co czytam.


394
297
12.02.2016 09:24

Ja nie mam aż tak gwałtownych zdarzeń z książką związanych.
Natomiast pamiętam jak wiele lat temu czekałam w kolejce przed rodzimą księgarnią po książkę Andrzeja Szczypiorskiego " Początek":-)

Za każdym razem, kiedy wypożyczę lub kupię książkę, po przyjściu do domu, najpierw biorę ją do reki i przeglądam od początku do końca, zwracając uwagę na każdy szczegół, potem...

więcej

1373
17
12.02.2016 12:33

Nie raz ktoś zaglądał mi przez ramię, pochylał się, by zajrzeć od spodu i zobaczyć okładkę albo po prostu pytał o tytuł. W pierwszym przypadku ignoruję, w dwóch pozostałych nie przerywając czytania podnoszę książkę i ułatwiam obejrzenie okładki. Niekiedy, ale to na szczęście wyjątkowe przypadki, zainteresowany jest na tyle namolny, że prosi o jakąś opinię i przerywa mi...

więcej

732
17
14.02.2016 10:38

Takie są kobiety na starość :P he he ;)


1033
79
12.02.2016 15:15

Przytaczacie historie o dziwnych przypadkach w księgarniach, ja mam natomiast jakby odwrotną historię - sprzedając pamiątki na promenadzie w Międzyzdrojach kilkukrotnie zostałam zapytana: "Czy dostanę ferdydurkę?". Niezmiennie mocno zmieszana odpowiadałam, że nie sprzedajemy książek, co z resztą widać gołym okiem. Wtedy to na mnie klienci patrzyli, jakby mi druga głowa...

więcej

1373
17
12.02.2016 16:45

:D
W życiu bym nie zgadła, chociaż ferdydurka to nazwa nie gorsza od durnostojki, więc trochę jakby pasuje. Ja bym chyba spróbowała dopytać potencjalnego klienta o co mu chodzi, może wyjaśniłoby się już za pierwszym razem, a tak to sporo ludzi odeszło bez książki :)

Swoją drogą nie miałam pojęcia, że statek w butelce to coś innego niż tylko statek w butelce, jakby mnie...

więcej

1033
79
15.02.2016 09:26

szczerze mówiąc początkowo podejrzewałam, że ludzie chcą kupić "Ferdydurke" dla swoich dzieci, z którymi przyjechali na wakacje, jako że rok szkolny się zbliżał, a "Ferdydurke" (przynajmniej wtedy) było lekturą. naprawdę, byłam taka naiwna, że myślałam, że dzieciaki na plaży będą Gombrowicza czytać :D

cieszę się, że wzbogaciłam Twój słownik- możesz teraz szpanować na...

więcej

Reklama
zgłoś błąd